Tadeusz Wołyniec wiceprezesem krajowego związku represjonowanych

W słynnej sali BHP w Stoczni Gdańskiej, obradował 3 września 2011 roku Walny Zjazd Związku Stowarzyszeń Osób Represjonowanych (ZSOR), który skupia stowarzyszenia powołane wcześniej na terenie całego kraju przez osoby represjonowane. Miło nam poinformować, że Tadeusz Wołyniec z Koszalina, został wiceprezesem Zarządu Związku. We władzach znaleźli się również dwaj inni opozycjoniści z regionu środkowopomorskiego – Eugeniusz Helski ze Słupska został wiceprezesem Zarządu, a Jerzy Leoniak ze Szczecinka, członkiem Komisji Rewizyjnej. Prezesem ZSOR został Bogusław Gołąb z Gdańska, wiceprezesem Adam Skowroński z Wrocławia, sekretarzem Nina Milewska z Gdańska. Tomasz Chmielewski z Elbląga objął funkcję przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, w której znalazł się również Adam Maksymowicz z Wrocławia.

Foto 1. Uczestnicy zjazdu przy historycznych tablicach z 21 postulatami strajkujących w 1980 roku. Od lewej: Tadeusz Wołyniec, Edward Dulewicz (Łódź), Jerzy Sekuła (Sławno), Czesław Dębiec (Koszalin), Jerzy Leoniak (Szczecinek).
Foto 2. Represjonowani składają kwiaty przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Jerzego Leoniaka.

Foto 2
Foto 2

Zjazd podjął uchwałę w sprawie uznania WRON za organizację zbrodniczą i zapowiedział wystąpienie w tej sprawie do „europejskich struktur i trybunałów sprawiedliwości w celu osądzenia tych zbrodni podobnie jak to jest w przypadku zbrodni popełnionych w innych krajach systemu komunistycznego w Europie”. W drugiej uchwale, członkowie Związku również zapowiadają wystąpienie do instytucji europejskich, w związku z blokowaniem przez Rzecznika Praw Obywatelskich RP wniosku ZSOR skierowanego do Trybunału Konstytucyjnego o uznaniu za niekonstytucyjną ustawę o kombatantach i osobach represjonowanych.

Prezes ZSOR, Bogusław Gołąb, skierował pismo do prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, dr Łukasza Kamińskiego, w którym wyraża życzenie współpracy, ponieważ „dokumentowanie najnowszej historii Polski, szczególnie drogi do wolności i niepodległości Ojczyzny winno, oprócz wykorzystania zasobów archiwów zawierających też nie zawsze prawdziwą wiedzę, opierać się także na wykorzystaniu autentycznej wiedzy zaangażowanych uczestników historycznych wydarzeń”.

Walne Zebranie Związku Stowarzyszeń Osób Represjonowanych wystosowało „List otwarty” do społeczeństwa.

Gdańsk 3 września 2011 r.
Walne Zebranie Związku Stowarzyszeń Osób Represjonowanych w Gdańsku w sali BHP Stoczni Gdańskiej.

LIST OTWARTY

W XXXI rocznicę wyartykułowania 21 postulatów sierpniowych i powołania do życia NSZZ Solidarność, w XXX rocznicę l Krajowego Zjazdu Solidarności, który wytyczył drogę do Wolnej i Samorządnej Polski oraz w XXIII rocznicę straszliwie osamotnionych strajków 1988 roku, które przyniosły nadzieję na wolność i demokrację, politycy w wyniosłych słowach przypominają przełomowe dla Polski momenty, identyfikując się tym samym z dokonaniami na rzecz przyszłości Ojczyzny.

A przecież rzeczywistość ukazuje niebywałe niedbalstwo i próby pozornych działań graniczących wręcz z zakłamywaniem historii. Współuczestnictwo i szczególne „przyzwolenie” na demokratyczne przemiany w Polsce przypisują sobie zbrodniarze komunistyczni wraz z komunistycznym dyktatorem na czele. Ci, którzy mają na swoich rękach krew patriotów walczących o wolność Polski w 1956, 1970, 1976, podczas stanu wojennego i po jego formalnym zniesieniu. Bezkarni zbrodniarze, którzy do dzisiaj uprzywilejowani szczególnymi prawami i profitami, cieszą się swoistą „opieką” wolnego i demokratycznego państwa, przeciwko któremu wyprowadzali wojsko na ulice.

Za tę upragnioną wolność i prawa człowieka ginęli ludzie. Ginęli bezprawnie aresztowani i zamykani w więzieniach, przetrzymywani w karcerach, torturowani i bestialsko bici i maltretowani, mordowani i eliminowani z życia publicznego, pozbawiani praw i pracy, warunków egzystencji. Więzieni rodzice pozbawiani praw rodzicielskich. Działacze deportowani z własnej ojczyzny. Ludzie których wielokrotnie straszono sybirem…

Pomimo upływu lat ludzie represjonowani za działania na rzecz Wolnej Polski, często schorowani i okaleczeni, pozbawieni warunków egzystencji, nie maja żadnych uprawnień, takich jakimi dysponują komunistyczni zbrodniarze. Ludzie represjonowani nie cieszą się opieką państwa, uprawnieniami w zakresie pomocy lekarskiej czy społecznej. Nie zostali objęci regulacjami wielokrotnie obiecywanych Ustaw na wzór Ustawy o kombatantach i niektórych osobach represjonowanych… Natomiast, dochodząc swoich praw są obiektami pośmiewisk byłych SB-ków czy kpin sądów. Dowodem niech będzie kolejne już umarzanie przez sądy w Polsce zbrodni komunistycznych a to już jest zbrodnia także sądowa.

Taka jest w naszej Polsce rzeczywistość.

W innych krajach systemu komunistycznego dawno już te kwestie uregulowano. W zgodzie z nakazem moralnym i nakazami sprawiedliwości.

One thought on “Tadeusz Wołyniec wiceprezesem krajowego związku represjonowanych

  • 18 września 2011 o 17:17
    Permalink

    eliminowani z życia publicznego, pozbawiani praw i pracy, warunków egzystencji..

    Przecież robią to dalej, jest jeszcze gorzej, bo komuna wilczego biletu nie dawała, pozwalała pracować, a ci dzisiejsi dają. Jak im podpadniesz to zęby w ściane…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.