Wybory Polskie: Endecja na Śląsku Cieszyńskim

Odmienne było niż w całej Galicji było podejście narodowych demokratów do zasad i formuły wyborczej na Śląsku Cieszyńskim. Po zajęciu Śląska przez Prusy w XVIII w. część tej prowincji pozostała w Austrii – były to księstwa Cieszyńskie i Opawskie. Po przekształceniu Austrii w państwo konstytucyjne od początku lat 60-tych XIX w. oba księstwa, chociaż nie połączone terytorialnie, tworzyły wspólnie kraj koronny, zwany Śląskiem Austriackim. Posiadał on Sejm Krajowy, zwany też sejmem śląskim lub od swej siedziby w Opawie sejmem opawskim. Wybierany był tak samo jak wszystkie inne sejmy krajowe w Austrii, a więc na podstawie kurialnego systemu wyborczego.

Zdjęcie: Jerzy Cienciała.

 

Sejm Krajowy składał się z 31 posłów: 1 wirylisty, którym był biskup Wrocławia, oraz 30 posłów wybieranych w 4 kuriach. Kuria wielkiej własności wybierała 9 posłów (4 ze Śląska Cieszyńskiego), kuria miast wybierała 10 posłów (4 ze Śląska Cieszyńskiego), kuria izb przemysłowych i handlowych miała 2 posłów z Opawskiego, kuria wiejska miała 9 reprezentantów (4 ze Śląska Cieszyńskiego). Wielka własność znajdowała się w rękach niemieckich i w okresie istnienia sejmu opawskiego reprezentowali ją wyłącznie Niemcy. Przewaga Niemców w miastach powodowała, że przejmowali oni także mandaty z izb handlowy i z kurii miejskiej (1). Polacy i Czesi mogli myśleć o uzyskiwaniu mandatów tylko w kurii wiejskiej. Realnie Polacy uzyskiwali maksymalnie 3 mandaty jedynie na Śląsku Cieszyńskim – 2 w dwumandatowym cieszyńskim okręgu wiejskim oraz 1 w jednomandatowym bielskim okręgu wiejskim. Czesi mogli uzyskać przy poparciu Polaków 1 mandat w Księstwie Cieszyńskim w jednomandatowym frydeckim okręgu wiejskim oraz samodzielnie 2 mandaty w kurii wiejskiej w Księstwie Opawskim. Podkreślenia wymaga, że uzyskanie owych mandatów w kurii wiejskiej było możliwe tylko dzięki podwójnej solidarności. Z jednej strony wymagało utrzymania solidarności narodowej samych Polaków, oznaczającej współdziałanie katolików z ewangelikami, a z drugiej – utrzymanie solidarności słowiańskiej, oznaczającej wspólne działanie Polaków i Czechów. W sumie więc, z 31 posłów sejmu śląskiego, aż 24 było Niemcami, a maksymalnie tylko 6 Słowianami (3 Polaków i 3 Czechów) (2).

Sytuacja ta była zupełnie nienaturalna. Abstrahowała od realnych podziałów narodowościowych. Na Śląsku Austriackim przewagę demograficzną mieli Słowianie, Niemcy stanowili jedynie 43% ogółu ludności. Jeszcze bardziej niekorzystna była dla nich sytuacja na Śląsku Cieszyńskim. Jak wyliczał Jan Ludwik Popławski, obszar ten liczył 369 000 ludności. „Polacy stanowią około 70% tej ludności, czyli około 280 000, reszta przypada na Czechów (40 000) i Niemców (70 000). Większość ludności polskiej wyznaje religię katolicką, liczba jednak Polaków protestantów dochodzi do 80 000” (3). Ale nienaturalność sytuacji na Śląsku polegała też na tym, że pod względem politycznym dominował tu żywioł napływowy. Polacy dosyć wcześnie odsłaniali tę okoliczność. Na wiecu w Ropicy koło Cieszyna zorganizowanym w 1871 r. mówił wybitny animator polskiego odrodzenia na tej ziemi Jerzy Cienciała: „Jesteśmy jednolitą częścią wielkiego narodu, który się rozsiał szeroko od morza do morza, a teraz zmuszeni jesteśmy dobijać się naszych świętych praw narodowych, przynajmniej równego prawa politycznego z cudzoziemcami na ziemi naszej osiedlonymi i chleb tej ziemi spożywającymi” (4). Od przegranych wyborów sejmowych w 1870 r. i od owego wiecu w Ropicy Polacy w ramach rozwijanego na Śląsku Cieszyńskim ruchu narodowego zaczynają dążyć do utworzenia jednolitej polskiej organizacji wyborczej oraz do zreformowania ordynacji wyborczej do sejmu śląskiego. Myślą przewodnią ich zabiegów stało się równouprawnienie Polaków (5).

Narodowa Demokracja na Śląsku Cieszyńskim

Zdjęcie: Płyta pamiątkowa Jana i Franciszka Michejdów w Cieszynie (Wikipedia)

 

Od pierwszych lat swej aktywności narodowa demokracja obserwowała sytuację na ziemi cieszyńskiej. Traktowała ją jako integralny fragment polskiego obszaru narodowego. Na wiecu śląskim, zorganizowanym 28 lipca 1901 r. w Zakopanem, Roman Dmowski mówił: „Ale z drugiej strony, gdy idzie o sprawy śląskie, muszą oni (Czesi – przyp. Z. I.) pamiętać, że dla nas Księstwo Cieszyńskie, jako nierozdzielna całość, jest krajem polskim. Gdy idzie o ten kraj, dla nas prawa korony św. Wacława nie istnieją. Księstwo Cieszyńskie jest odwieczną dzielnica piastowską, z ludnością wśród której panującym liczebnie żywiołem jest polski. Kraju tego bronić będziemy wszelkimi siłami, i ani jednej jego piędzi nikomu nie ustępujemy. Gdy przyjdzie czas na poważne postawienie programu wyodrębnienia Galicji w jakiejkolwiek formie, jednym z pierwszych jego punktów będzie połączenie z Galicją całego Śląska Cieszyńskiego” (6).

Bezpośrednia działalność na tym obszarze endecja zaczęła prowadzić w latach 90-tych XIX wieku, a w gronie jej czołowych przedstawicieli znaleźli się tu członkowie Ligi Narodowej Franciszek Górniak i Hilary Filasiewicz. Specyficznym rysem zachowania narodowej demokracji na Śląsku Cieszyńskim – w stosunku do innych ziem – było to, że jej społeczną bazą było tu środowisko ewangelików, złożone ze znanych, zamożnych, intelektualnie i narodowo rozwiniętych rodzin chłopskich, m.in. Michejdów, Cienciałów, Cinciałów, Buzków. Oparcie aktywności na tej właśnie grupie przypadkowe jednak nie było. Polscy ewangelicy najaktywniej włączeni byli w odrodzenie narodowe Polaków na tym obszarze. Znacznie też silniej niż katolicy przywiązywali wagę do potrzeby utrzymania przez Polaków solidarności narodowej. Narodowi demokraci identyfikowali się z przekonaniem przywódcy ewangelików ks. Franciszka Michejdy, wyrażonym w 1891 r.: „Za solidarnością i harmonią duchowej i materialnej pracy w narodzie, iść musi solidarność, harmonia, silne poczucie wspólności narodowej, bez względu na różnicę wyznań, politycznych przekonań, stronnictw. Biada narodowi, którego dzieci nad arystokracją i demokracją, postępem i reakcją, kastowością i socjalizmem, klerykalizmem i liberalizmem, wiarą i wyznaniem, zapomną, że są jednym narodem, jednej matki dziećmi, wspólnego domu domownikami. Niebezpieczne to dla silnych, bo świadczy o rozkładzie narodowym, a śmiertelne dla słabych” (7). Wreszcie dla katolików głównym przeciwnikiem Polaków w Cieszyńskiem byli Niemcy, a narodowa demokracja wcześnie wyczuwała, że większym zagrożeniem może być tu rozwój czeskiego ruchu narodowego. Polscy ewangelicy zorganizowani byli od 1884 r. w Politycznym Towarzystwie Ludowym. Pod wpływem narastania powiązań z narodową demokracją zostało ono w 1906 r. przekształcone w Polskie Stronnictwo Narodowe. Wzrastające na początku XX wieku zagrożenie niemieckie, a także czeskie oraz wynikające z tego porażki wyborcze w latach 1907-1909 skłoniły Polaków do łączenia swej aktywności. W ramach tego PSN połączyło się w 1911 r. z Polskim Stronnictwem Ludowym i wspólnie utworzyły Polskie Zjednoczenie Narodowe. Na jego czele stanął dr Jan Michejda. Oprócz tego PZN i działający od 1883 r. Związek Śląskich Katolików utworzyły w 1911 r. wspólny blok wyborczy „Połączonych Stronnictw Narodowych”.

Ku reformie prawa wyborczego

Zdjęcie: Baron Paul Gautsch von Frankenthurn, austriacki polityk, trzykrotny premier Austrii, przygotował projekt reformy prawa wyborczego.

 

Rozwijając działalność na Śląsku Cieszyńskim, narodowi demokraci włączyli się w trwające od wielu lat zabiegi idące w kierunku reformy prawa wyborczego. Żądanie jego demokratyzacji formułowane było na wiecach ludowych. Na wiecu w Cieszynie w dniu 4 lutego 1900 r przyjęto m.in. uchwałę: „Zgromadzenie domaga się, aby rząd zaprowadził powszechne, tajne, bezpośrednie głosowanie tak do Rady państwa, jak do Sejmów i gmin” (8). Kilka lat później na dużym 5-tysięcznym wiecu Polaków, który debatował w Cieszynie 3 września 1905 r. rzecz widziano już bardziej kategorycznie: „Lud polski żąda, aby przy wszystkich wyborach politycznych zaprowadzone zostało powszechne, równe, bezpośrednie i tajne głosowanie…”. W rezolucji tej postulowano też, by do czasu pełnej demokratyzacji prawa wyborczego, to obowiazujące do sejmu opawskiego zostało uzupełnione poprzez wprowadzenie V kurii powszechnego głosowania, zwiększenie liczby posłów z kurii wiejskiej oraz poprzez wprowadzenie we wszystkich kuriach „bezpośredniego tajnego głosowania” (9). Postulat ten wysuwała prasa polska na Śląsku.

Ponieważ zmiana sejmowej ordynacji wyborczej leżała w gestii samego sejmu śląskiego, zmiany ordynacji wyborczej domagali się obecni w nim posłowie polscy i czescy. W gronie posłów polskich w Opawie szczególnie istotne były wystąpienia Jana Michejdy, ewangelika i późniejszego przywódcy Polskiego Zjednoczenia Narodowego. Głośnym echem odbiła się jego mowa z 28 grudnia 1901 r. Mówił w sejmie m.in.: „…stoimy nadal przy zasadzie zupełnego równego prawa narodowego w ciałach autonomicznych w każdym kierunku i ze wszelkimi środkami dążyć będziemy do ich urzeczywistnienia (…) Stronnictwa słowiańskie, jak długo zastąpione są w tej Izbie, na sztandarze swoim jako program wypisane mają piękne słowo sprawiedliwość. Sprawiedliwości domagaliśmy się, a niczego innego, jak tylko sprawiedliwości, a to na polu politycznym, narodowym, kulturalnym, gospodarczym i socjalnym. Jakżesz to się stało, że lud polski dotąd nie przyszedł do żadnego znaczenia, czym ludność ta czuje się najwięcej pokrzywdzoną? Przyczyniły się do tego przeważnie polityczne stosunki, a przede wszystkim niesprawiedliwa ustawa wyborcza, która to spowodowała, że większość ludności tego kraju stała się maluczką mniejszością i że ona w życiu publicznym jest zupełnie bez wpływu. Żądaliśmy w tym kierunku sprawiedliwości (…) stawialiśmy wnioski na zmianę ordynacji wyborczej. Wiadomo Panom, cośmy żądali. Żądaliśmy, aby dano prawo wyborcze tym, którzy go dotychczas nie mają, aby przez utworzenie nowej kurii dano zastępstwo robotnikom. Żądaliśmy, aby pomnożono mandaty dla tych, którzy przez dotychczasową ustawę wyborczą najbardziej są pokrzywdzeni, to jest, aby pomnożono mandaty z gmin wiejskich, które według podatku mienia i krwi powinny mieć co najmniej raz tyle krzeseł poselskich jak teraz zajmują. Żądaliśmy bezpośredniego prawa głosowania (…) Chcemy być reprezentacją prawdziwie ludową, to jedynym środkiem reforma wyborcza. Ona nastąpi i nastąpić musi bezwarunkowo” (10). W 1903 r. J. Michejda skrytykował sejm śląski za bierność w sprawie reformy prawa wyborczego i ponownie wezwał do jej przeprowadzenia (11).

Wobec oporu niemieckiej większości, J. Michejda podniósł kwestię zmiany prawa wyborczego w parlamencie wiedeńskim, w którym także był posłem. Jego wystąpienie w tej izbie z 16 II 1902 r. ukazało się drukiem jako dodatek do „Gwiazdki Cieszyńskiej”. Michejda skrytykował sejmową ordynację wyborczą, wysunął żądanie wprowadzenia kurii powszechnej, powiększenia liczby mandatów, sprawiedliwego podziału okręgów, wprowadzenia głosowa tajnego i bezpośredniego. Interesująco też przedstawił oczekiwania Słowian związane z reformą prawa wyborczego zarówno do sejmu śląskiego jak i do wiedeńskiej Rady Państwa. Mówił: „W sejmie krajowym jest 30 posłów, nadto 1 głos wirylny. Z tych 30 mandatów 6 należy do nas, więcej nie możemy mieć w żaden sposób przy tym systemie wyborczym. Z 12 mandatów poselskich do Rady Państwa przypadają na nas 2 (…) Moi Panowie, to jest przecież niemożliwy stosunek. Powinniśmy mieć przecież z 30-tu mandatów do sejmu krajowego przynajmniej 18 albo 20, a z 12 mandatów do Rady Państwa przynajmniej 7” (12).

Reforma prawa wyborczego do parlamentu oraz sejmu opawskiego

Pod wpływem presji wielu środowisk rząd wiedeński podjął prace nad reformą prawa wyborczego do parlamentu. Utworzone w 1906 r. Polskie Stronnictwo Narodowe z zadowoleniem przyjęło projekt tej reformy, opartej na 4 przymiotnikach. W rezolucji przyjętej 25 VIII 1906 r. wyrażono jednakże „żal i niezadowolenie, że reforma rządowa nie daje równego prawa głosowania”. Narodowi demokraci na Śląsku Cieszyńskim dostrzegli, że w projekcie barona Gautscha równość wyborów miała istnieć tylko wewnątrz okręgu wyborczego. Nie miało być liczebnej równości miedzy okręgami, co oznaczało brak równości w odniesieniu do podziału mandatów pomiędzy narody żyjące w ramach Austrii. Poprzez wprowadzenie mniejszych liczebnie okręgów wyborczych dla Niemców, sztucznie zabezpieczano ich pozycję w parlamencie i państwie austriackim. Narodowi demokraci uznali, że takie rozstrzygniecie jest niesprawiedliwe i krzywdzące narody słowiańskie. Uznali, że Polakom ze Śląska powinny przypaść nie przewidywane 3 lecz 5 mandatów parlamentarnych (13).

Zdjęcie: Max Wladimir von Beck, austriacki polityk, premier, przeprowadził reformę prawa wyborczego, znoszącą system kurialny.

 

Mimo tych zastrzeżeń zjazd założycielski PSN wyraził „stanowcze żądanie”, aby także reforma prawa wyborczego do sejmu opawskiego uwzględniała treść reformy parlamentarnej. Na wypadek nie przyjęcia 4-przymiotnikowego prawa wyborczego, PSN proponowało wprowadzenie piątej kurii powszechnego głosowania (9 posłów), zwiększenie liczby mandatów w kurii wiejskiej do 17, wprowadzenie we wszystkich kuriach głosowania bezpośredniego, ustanowienie katastru narodowego oraz aby Polacy otrzymali jedno miejsce w Wydziale Krajowym w Opawie (14). Dominacja Niemców w sejmie opawskim utrudniała podjęcie reformy wyborczej. Jednakże w następstwie m.in. nacisku Słowian podjęto nad nią pracę i w 1908 r. sejm opawski uchwalił nową ordynację. W myśl jej zapisów, sejm śląski miał składać się z 55 posłów, w tym z 15 Słowian i 40 Niemców. Ponieważ był to stosunek liczbowy bardziej korzystny dla Słowian niż poprzednio, posłowie polscy i czescy zaakceptowali nowe prawo wyborcze. Ze względu na to, że pozbawiało prawa wyborczego analfabetów, nie uzyskało ono jednak sankcji cesarskiej i nie weszło w życie (15). Do końca istnienia Austro-Węgier sejm śląski wybierany był według przestarzałego i niedemokratycznego prawa wyborczego.

Z powyższego ujęcia wynika, że na Śląsku Cieszyńskim narodowa demokracja na początku XX wieku opowiadała się za wprowadzeniem do parlamentu i sejmu opawskiego głosowania powszechnego, bezpośredniego i tajnego. Podobnie jak w Galicji, wahała się z wysuwaniem zasady równości wyborów. Na dłuższą metę ta linia postępowania była niemożliwa do utrzymania. Z pewnością przyczynił się do tego opór Niemców oraz fakt zdemokratyzowania prawa wyborczego do parlamentu. Okolicznością, która decydująco wpłynęła na zaakceptowanie zasady równości było dostrzeżenie wcześniej przez ewangelików i cały polski ruch narodowy, a później przez narodowych demokratów, że uzdrowienie niesprawiedliwych stosunków politycznych na Śląsku Cieszyńskim wymaga ich demokratyzacji poprzez wprowadzenie równouprawnienia narodowego. Pogląd ten uwidocznił się w „Programie Polskiego Zjednoczenia Narodowego na Śląsku”, które powstało w 1911 r. W kwestii równouprawnienia twierdzono: „Kraj nasz zamieszkują trzy narodowości. Podstawą ich współżycia i rozwoju może być tylko zupełne równouprawnienie. Księstwo Cieszyńskie zamieszkuje przeważnie ludność polska. Polskie Zjednoczenie Narodowe starać się więc będzie o zdobycie dla ludności polskiej stanowiska i praw pierwszego gospodarza Księstwa Cieszyńskiego. Szanując zresztą prawa autonomii każdej narodowości w kraju, Polskie Zjednoczenie Narodowe regulować będzie swój stosunek do Czechów i Niemców według tego, jak te narodowości odnosić się będą do zasady równouprawnienia i do potrzeb ludności polskiej na Śląsku i w Austrii”.

Przekonanie to musiało znaleźć wyraz również w akceptacji zasady równości wyborów. Wobec polskiej demograficznej przewagi w Cieszyńskiem, pełna demokratyzacja prawa wyborczego i większościowa formuła wyborcza nie groziła, jak w przypadku Galicji wschodniej, żadnym niebezpieczeństwem dla Polaków, zwłaszcza że endecja akceptowała udział chłopów w pracach ciał przedstawicielskich. Demokratyczne wybory mogły tylko wzmocnić pozycję polityczną, społeczną, kulturalną i ekonomiczną Polaków. Miały też przynieść lepsze reprezentowania materialnych interesów Śląska Cieszyńskiego; dominacja Niemców w sejmie śląskim oznaczała bowiem w praktyce, że sejm ten bardziej dbał o potrzeby silnie zgermanizowanego Księstwa Opawskiego. Zarówno więc w programie Polskiego Stronnictwa Narodowego z 1906 r. jak i w programie PZN z 1911 r. stronnictwa te wysunęły myśl pełnej demokratyzacji prawa wyborczego. W programie PSN widniało twierdzenie: „Rada i władz nad sprawami narodu i społeczeństwa należy do całego społeczeństwa. Stąd wynika udział wszystkich pełnoletnich i własnowolnych członków społeczeństwa w radzeniu i rządzeniu. Udział ten może być urzeczywistniony w całej pełni jedynie przez powszechne, równe, bezpośrednie i tajne głosowanie, które uważać należy nie tylko za prawo, ale i niemniej za pełen odpowiedzialności obowiązek. PSN stoi tedy przy zasadzie powszechnego, równego, bezpośredniego i tajnego prawa głosowania, starać się będzie o wprowadzenie go w życie i o wychowanie ludności do godnego i pożytecznego używania tego prawa” (16). Bliźniaczo podobna myśl wyłożona została w programie PZN z 1911 r.: „Władza nad sprawami społeczeństwa i narodu należy do wszystkich jego pełnoletnich własnowolnych członków; stąd wynika potrzeba udziału wszystkich tych członków w prawodawstwie i w zarządzaniu społeczeństwem. Udział ten może być urzeczywistniony w całej pełni jedynie przez powszechne, równe, bezpośrednie i tajne głosowanie, które uważać należy nie tylko za prawo, ale i niemniej za pełen odpowiedzialności obowiązek obywatelski. Polskie Zjednoczenie Narodowe stoi tedy przy zasadzie powszechnego, równego, bezpośredniego i tajnego prawa głosowania i starać się będzie o wprowadzenie go wszędzie w życie. W szczególności Polskie Zjednoczenie Narodowe będzie się domagać: sprawiedliwej reformy wyborczej do sejmu śląskiego, opartej na powyższej zasadzie” (17).

Stanowisko to oznaczało również, że narodowa demokracja akceptowała większościową formułę wyborczą. Było to logiczne, gdyż jej argumentacja w sprawie zmiany prawa wyborczego bazowała na krytyce i odsłanianiu niesprawiedliwości, polegającej na tym, że kurialny system wyborczy krzywdzi słowiańską większość na ziemi śląskiej. Formuła większościowa miała być realizowana w okręgach jednomandatowych. Podejście to uwzględniało tradycję polityczną Śląska Cieszyńskiego. Już bowiem w 1848 r. mieszkańcy tej ziemi wybierali przedstawicieli do ogólnoniemieckiego parlamentu frankfurckiego w okręgach jednomandatowych. A gdy podczas Wiosny Ludów powołano parlament austriacki, to Śląska Cieszyński wybierał swych 4 przedstawicieli także w jednomandatowych okręgach wyborczych. Od 1873 r. parlament ten wybierany był w systemie kurialnym, ale w kuriach wiejskiej i miejskiej okręgi były jednomandatowe. W takich też okręgach wybierano tu posłów po demokratyzacji prawa wyborczego do Rady Państwa w 1907. W wyborach do sejmu opawskiego Polacy zdobywali tu mandaty tylko w kurii wiejskiej i sporadycznie w miejskiej. W tych kuriach tylko okręg wiejski cieszyński był dwumandatowy. Okręgi wiejskie frydecki i bielski były jednomandatowe, a także jednomandatowe były 4 okręgi miejskie.

Zdzisław ILSKI


1. Polakom i Czechom tylko dwa razy w czasie istnienia sejmu opawskiego udało się złamać monopol Niemców na uzyskiwanie mandatów w kurii miast na Śląsku Cieszyńskim. W 1871 r. mieszkańcy silnie zgermanizowanego Bielska wybrali kandydata polskiego dra Eisenberga, a w 1882 r. w okręgu miejskim Frydek – Frysztat – Bogumin wygrał ks. Findyński.
2. J. Chlebowczyk, Wybory i świadomość społeczna na Śląsku Cieszyńskim w drugiej połowie XIX wieku. Przyczynek do badań nad kształtowaniem się świadomości i aktywności społecznej w okresie kapitalizmu, PWN Katowice – Kraków 1966, ss 90 i n.; W. Zabawski, Droga do ziemi obiecanej. Ruch narodowy na Śląsku Cieszyńskim i udział w nim ewangelików (1848-1920), Cieszyn 1934, s. 127.
3. J. L. Popławski, Wybór pism…, cyt. wyd. s. 197.
4. Cyt. za: J. Chlebowczyk, Wybory i świadomość…, cyt. wyd., s. 194.
5. Pisał J. Chlebowczyk: „Na plan pierwszy wysunął obóz polski realizację artykułu 19 konstytucji grudniowej 1867 r., gwarantującego równouprawnienie wszystkich szczepów narodowych” (J. Chlebowczyk, Wybory i świadomość…, cyt. wyd., s. 197).
6. „Gwiazdka Cieszyńska”, nr 33 z 17 VIII 1901.
7. Cyt. za: W. Zabawski, Droga do ziemi obiecanej…, cyt. wyd., s. 304. Solidarność narodowa wymaga współpracy i partnerskiego traktowania. W tym punkcie stanowisko katolików było inne. Wśród Polaków na Śląsku byli oni większością i uważali, że jako większość powinni mieć głos rozstrzygający, także w kwestiach politycznych i wyborczych. W „Gwiazdce Cieszyńskiej” pisano np.: „Wola większości powinna rozstrzygać, a mniejszość powinna się poddać i na uchwałę większości zgodzić. Wykazaliśmy już w naszych poprzednich artykułach, że u nas w Cieszyńskiem stanowi polska ludność katolicka bezwarunkowo znaczną większość. Wola polskiej ludności katolickiej powinna więc być rozstrzygającą, a garsteczka polskiej protestanckiej ludności ma obowiązek zgodzić się z orzeczeniem tej większości” („Gwiazdka Cieszyńska”, nr 40 z 6 X 1900, artykuł wstępny pt. „Rozbijanie jedności”).
8. „Gwiazdka Cieszyńska”, nr 6 z 10 II 1900.
9. „Katolik”, nr 38 z 7 IX 1905.
10. „Gwiazdka Cieszyńska”, nr 2 z 11 I 1902.
11. „Gwiazdka Cieszyńska”, nr 46 z 14 XI 1903.
12. „Gwiazdka Cieszyńska”, nr 12 z 22 III 1902.
13. „Głos Narodu”, nr 416 z 29 VIII 1906.
14. „Głos Narodu”, nr 416 z 29 VIII 1906.
15. F. Popiołek, Dzieje Śląska Austriackiego z ilustracjami, Cieszyn 1913, s. 376; „Gwiazdka Cieszyńska”, nr 55 z 10 VII 1909 i nr 60 z 28 VII 1909.
16. „Głos Narodu”, nr 416 z 29 VIII 1906 r.
17. Program Polskiego Zjednoczenia Narodowego na Śląsku, Cieszyn 1912, s. 11.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.