Opowieść wigilijna

Boże NarodzenieZ narodzeniem dzieciątka było tak. Kobieta było brzemienna i czuła, ze zbliża się czas rozwiązania. Wspólnie z mężem, cichym i spokojnym człowiekiem, przemierzali ulice miasta. Zapadał zmrok, wiatr przyniósł powiew zimowego chłodu. Zaczął prószyć śnieg, mężczyzna delikatnie poprawił kołnierz u skromnego palta kobiety.
Przed chwilą dowiedzieli się, że kobieta nie może być przyjęta do szpitala.
Nie przetrzymujemy pacjentek – powiedziała uprzejmie pielęgniarka, nie podnosząc wzroku znad szpitalnych kartotek – musimy oszczędzać. Jak się zacznie, proszę wezwać pogotowie… – dodała. Po chwili uniosła głowę znad kartotek, ale nikogo już nie zobaczyła.

OPOWIEŚĆ WIGILIJNA – cały artykuł

One thought on “Opowieść wigilijna

  • 24 grudnia 2010 o 13:21
    Permalink

    Opowieść Wigilijna.
    Najpiękniejsza jaką czytałam.
    Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Basia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.