Ordynacja wyborcza do Sejmu w uzgodnieniach opozycji – rok 1984

SolidarnośćW przeddzień zapowiadanych hucznych obchodów 20-lecia samorządów w Polsce (chodzi oczywiście o jak najbardziej „samorządne” doprowadzanie Polski do ruiny przez wysokie układające się strony z Magdalenki) przypominamy mało znany epizod dotyczący przewidywanego systemu politycznego dla Polski po odzyskaniu niepodległości. W latach stanu wojennego toczyła się w prasie podziemnej dyskusja na temat przyszłej ordynacji wyborczej, a jej wynikiem było porozumienie polskiego podziemia politycznego dotyczące wprowadzenia ordynacji opartej na jednomandatowych okręgach wyborczych. Można śmiało przyjąć, że był to postulat ogólnonarodowy, zarzucony później przez uzurpatorów, którzy zagarnęli władzę dla siebie, pozbawiając społeczeństwo praw wyborczych (odebranie biernego prawa wyborczego).

Wojciech Kulesza pisze: „Już w 1984 roku istniała wizja demokratycznego Państwa, za które warto było dalej walczyć, za które warto było siedzieć w więzieniu czy w odosobnieniu na internowaniu. Wielu zapłaciło wysoką cenę. Ale wielu z nich przeżyło i przeżywa nadal frustrację czy niespełnienie widząc co zostało z podziemnych deklaracji czy wspólnych programów na niepodległość. Nie ma żadnych wątpliwości, że część opozycji świadomie „zapomniała” podczas ustaleń w Magdalence o wcześniejszych planach państwa obywatelskiego którego podwaliną jest demokratyczny, jak w największych demokracjach świata, stosowany odwiecznie, większościowy wybór przedstawicieli do różnych szczebli samorządowej władzy. To tam, w Magdalence wybrali wyborczy system partyjny, zapewniający partyjnym liderom nieusuwalność ordynację proporcjonalną. Stali się zawłaszczając władzę po prostu okupantem polskiego społeczeństwa”.

ORDYNACJA WYBORCZA DO SEJMU W UZGODNIENIACH OPOZYCJI – ROK 1984 – cały artykuł

Wojciech KULESZA – lekarz z Poznania, uczestnik Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW), który od kilkunastu lat walczy o zmianę ordynacji wyborczej w wyborach parlamentarnych w Polsce.

7 thoughts on “Ordynacja wyborcza do Sejmu w uzgodnieniach opozycji – rok 1984

  • 29 maja 2010 o 22:54
    Permalink

    A ten oszust polityczny od środkwopomorskiego znów wydał książke za pieniądze podatników o tym jak „walczył” o środkowopomoirskie/. Kto tego OSZUSTA wreszcie rozliczy za pieniądze wywalone w tzw. walke o środkowpomorskie co było z góry skazane na klęske i OSZUST o tym doskonale wiedział i pozostali OSZUŚCI koszalińscy też wiedzieli a kłamali w zywe oczy!!!!!! I teraz OSZUŚCI wydaja nastepną książkę żeby przed wyborami OSZUST mógł kontynuowac swój OSZUKA NCZY proceder!!!!!!!!!!!! Wydano miliony na walkę o tzw. środkowopomorskie, gdzie są PIENIĄDZE, oddawajcie ZŁODZIEJE UKRADZIONE pieniądze!!!!!11

    Odpowiedz
  • 29 maja 2010 o 23:01
    Permalink

    Wybory idą więc stary komuch „samorządowiec z Magdalenki” znów będzie grał na środkowpomorskie, a jesli prawdą jest, że ratusz to finansuje, to kogoś wreszcie trzeba rozliczyć . .

    Odpowiedz
  • 30 maja 2010 o 06:18
    Permalink

    Ciekawy artykuł – jak wszystkie na Waszym portalu — pokazujący, że wielki ruch społeczny jakim była „Solidarność” i powstające na jego bazie organizacje miały wizję przebudowy państwa. Dotąd za taka uchodził program „Samorządna Rzeczpospolita”, który był ostatnią utopią społeczną XX wieku. SR opierać się miała na samorządach pracowniczych, zawodowych i terytorialnych, z wyłączeniem sfery politycznej i pozostawieniem jej jako wyłącznej domeny „władzy”. W artykule p. Wojciecha Kuleszy przypomniano, że od początku istniała inna wizja państwa – obywatelskiego – opartego o system jednomandatowy w wyborach wszystkich szczebli.
    Pozdrawiam,

    Odpowiedz
  • 30 maja 2010 o 06:30
    Permalink

    Zwróćcie uwagę, że do Sejmu wybory miały byc większościowe (jednomandatowe), a do Senatu proporcjonalne (Izba Ziem). Dzicz polityczna która zawłaszczyła Polske zrobila dokładnie odwrotnie – Sejm jest wybierany według ordynacji proporcjonalnej partyjniackiej a Senat większościowej. Dlatego mamy farsę a nie państwo, republikę kolesiów a nie Rzeczypospolitą.

    Druga sprawa W warunkach stanu wojennego i prześladowań toczyła sie debata o przyszłej Rzeczypospolitej a dziś w warunkach „pluralizmu i wolności” takiej debaty nie ma. A to dlatego że dzicz polityczna, hołota poprzebierana w garnitury i białe kołnierzyki, odebrała społeczeństwu taką mozliwość, zawłaszczając dla swoich celów media publiczne zeby mogli w nich uprawiac swoją chamska, zdziczałą, azjatycka propagandę partyjną, dzicz polityczna nienażarta, gówno jedno z drugim. A debate prowadzi za złodziei politycznych ruch obywatelski JOW, kilku społeczników outsiderów biedaków za ostatnie pieniadze. Takie nam państwo zafundowali gnoje, zdrajcy z Magdalenki, agentura antypolska i dzicz bez sumienia, barbaria wschodnia.

    Odpowiedz
  • 30 maja 2010 o 06:30
    Permalink

    Wiem o kogo chodzi macie racje,trzeba sprawdzic,czy ratusz znow dal kase na ta ksiazke.Ile jeszcze gracze beda ciagnac na swoja promocje podatnika pieniadze ,dla mnie to cwaniacy zerojacy nie za swoje,w glosie w piatek,w artykule..Nie chce rewolucji pisza dzieki finansowemu wsparcia Urzedu Miejskiego.Ile jeszcze za lanie wody mamy placic podatnicy,trzeba skonczyc z tym.

    Odpowiedz
  • 30 maja 2010 o 11:46
    Permalink

    Partie zawłaszczyły nie tylko media publiczne, ale i Solidarność. W Koszalinie S to po prostu przybudówka partyjna, a wiekszość ogniw tzw. Solidarności to pogotowie strajkowe wysyłane na telefon jak trzeba gdzieś politycznie dymić. Solidarność w Koszalinie uczestniczyła w rozwalaniu dużych zakładów pracy i robiła to na zlecenie polityczne razem z postkomunistycznymi związkami zawodowymi sterowanymi przez bolszewików którzy trafili do biznesu. Partie dokonały też podziału Polaków na MY – ONI i zrobiły z symbolu Soildarności, , symbol podziałów. Ludzie pamiętają Pierwszą Solidarność i są jej wierni i zawsze wrócą do haseł Solidarności ,ale tej Pierwszej, która oznaczała Wspólnote, Jedność Narodu i Wolność. I dobrze że ktoś odkrył ze w tamtej Solidarności były wysuwane postulaty takiego urządzenia , bo tamta Solidarnośc była z Narodu i dla Narodu a jej hasła nie przeminą.

    Odpowiedz
  • 30 maja 2010 o 17:53
    Permalink

    Pismno Niepodległość było dziełem głównie Jerzego Targalskiego, wówczas asystenta w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego (ostatnio był szefem Polskiego Radia). Był to ruch radykalnie antykomunistyczny, który trafnie przewidział upadek komunizmu chociaż wtedy nikomu to się w głowie nie mieściło. Link do Encyklopedii Solidarnosci:

    http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=EWM_GP_35/2008

    Do Solidarności miał stosunek krytyczny i uważał ją za ruch ugodowy. Niemniej jednak wyrastał w jakis sposób z Solidarności, bo bez rewolucji Solidarności byłaby niemozliwa odwilż i chwilowa liberalizacja a przede wszystkim kompromitacja komunizmu w Polsce. W tym sensie oczywiście mozna czynic porównanie z Solidarnościa jako ruchem ogólnonarodowym. Autor powinien jednak to zaznaczyć.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.