Probierz wolności

J. GieysztorGdy miałem 15 lat i przekraczałem progi liceum w Paczkowie, malowniczym miasteczku u podnóża Sudetów, był rok 1951. Także w naszej szkole doświadczaliśmy narastania różnych przejawów stalinowskiej niewoli. I właśnie wtedy w słuchawkach własnoręcznie zbudowanego kryształkowego radyjka usłyszałem słowa: Najważniejszym probierzem wolności są wolne wybory. Były fragmentem audycji Głosu Ameryki, który w tamtym czasie podtrzymywał naszą nadzieję na tej wolności odzyskanie.

Po trzydziestu latach w czasie solidarnościowej wiosny, tworząc ordynację wyborczą dla przeprowadzenia wyborów związkowych na Uniwersytecie Wrocławskim od konstytucjonalisty śp. Krzysztofa Seniuty otrzymaliśmy radę: Pamiętajcie, że w ordynacji wyborczej najważniejszym jest sposób zgłaszania kandydatów.

I kiedy po dalszych dziesięciu latach wolność nam zaświtała, a sposób wybierania posłów przestał być tematem tabu, zaczęliśmy się zastanawiać, co tak naprawdę znaczą słowa wolne wybory?

To zasadnicze pytanie było inspiracją dla śp. Jerzego Przystawy, który w 1992 roku zainicjował Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. W ciągu dwudziestu lat nasz Ruch wykonał wielką pracę edukacyjną, promując otwarty konkurs na posłów. Bo do tego sprowadza się postulat równej dla wszystkich swobody kandydowania w wyborach sejmowych przeprowadzanych w czterystu sześćdziesięciu jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW).

Także dzięki Internetowi szerzy się świadomość, że jego realizacja sprawdzona w starych demokracjach zaowocuje odpowiedzialnością posłów przed wyborcami, upodmiotowieniem społeczeństwa, obywatelskim charakterem partii politycznych i dalszymi pozytywnymi skutkami dla obywateli i ich państwa Jest to świadomość, że realizacja postulatu JOW, to rzeczywiście wolne wybory. A praktykowane od dwudziestu lat głosowanie na partyjne listy wyborcze jest zgodą na pozostawanie w kleszczach kierowniczej roli partii. I niemal każdy dzień pokazuje ich coraz mocniejsze zaciskanie się na polskim społeczeństwie. A wspomnienie werbalnego odejścia od komunizmu jest bardziej szyderstwem, niż pociechą.

Od lat sprawa szerokiej debaty nad postulatem JOW, także w mediach uważających się za niezależne nie przebija się inaczej, niż w postaci przebłysków.

Na przykład w całym okresie ukazywania się tygodnika “Uważam Rze” postulat JOW zauważono dopiero wtedy, gdy został znacząco nagłośniony przez akcję Zmieleni.pl. I może właśnie z powodu skali tego nagłośnienia, zauważono w krzywym zwierciadle.

Ale teraz, po słynnym trzęsieniu ziemi we wspomnianym tygodniku, pojawiły się nowe tytuły. Który z nich zachce, który się odważy przelicytować konkurencję szerokim prezentowaniem na swoich łamach postulatu JOW?

Bo, gdy probierzem wolności narodu są wolne wybory, to probierzem dziennikarskiej uczciwości i niezależności jest stosunek do wolnych wyborów. Do wyborów w jednomandatowych okręgach wyborczych z równą dla wszystkich swobodą kandydowania.

Można przypuszczać, że na rezultaty tego testu dziennikarskiej postawy czeka wielu Polaków.

Jerzy Gieysztor
6 lutego 2013

Jerzy GIEYSZTOR jeden z najbliższych współpracowników zmarłego w listopadzie 2012 prof. Jerzego Przystawy, założyciela Ruchu JOW. Członek władz krajowych Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. Potomek uczestnika Sejmu Wielkiego, który uchwalił Konstytucję 3 Maja, zapoczątkowując wielką reformę państwa.

One thought on “Probierz wolności

  • 9 lutego 2013 o 20:22
    Permalink

    Media to biznes, większość dziennikarzy jest za JOW, ale ich wydawcy, uzależnieni od pieniędzy politycznych mocodawców stawiają takie a nie inne warunki. Większość mediów regionalnych jest w rękach ośrodków zagranicznych, niby dlaczego miałoby im zależeć na pomyślności Polski. Media na kapitale polskim zależne są od politycznych układów w kraju, a te zbudowane są na zdegenerowanych partiach okrągłostołowych (PO PiS, SLD, PSL). Normalny system wyborczy stanowi dla nich zagrożenie, dlatego podtrzymują system zniewolenia Polaków polegający na odebraniu im podmiotowości politycznej.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.