Najbardziej znana polska blogerka Kataryna pozwała gazetę "Dziennik" (Axel Springer) za naruszenie jej dóbr osobistych. Chodzi o artykuł jaki ukazał się w "Dzienniku" 25 maja 2009 ("Wiemy kim jest Kataryna" ). Publikacja wstrząsnęła polska blogosferą i wywołała dyskusje o prawo do prywatności w internecie oraz odpowiedzialność za słowo w sensie rozszerzenia dziennikarskiej odpowiedzialności na blogerów i uznania ich za "dziennikarzy obywatelskich". Najciekawsza w tym wszystkim jest jednak forma zadośćuczynienia, której domaga się Kataryna:
Gazeta Wyborcza, 2010-01-14 napisał(a):
Nawet w pozwie Sadło pokazała swój polityczny temperament. Oprócz przeprosin na łamach "Gazety", "Rzeczpospolitej" i "Salonu 24" oraz 20 tysięcy zł. zadośćuczynienia dla siebie, domaga się 20 tys. zł dla Stowarzyszenia na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "Jednomandatowe Okręgi Wyborcze".