Urszula Dalska-Sienkiewicz w "Koszalińskich Zeszytach Muzealnych" podaje, że w 1868 roku w rejencji koszalińskiej było 329 wiatraków. Dzieliły sie na kilka rodzajów:
KOŹLAK - cały wiatrak obracał sie do wiatru;
HOLENDER - wiatrak nieruchomy, przykryty ruchoma "czapą" ustawiającą się do wiatru;
PALTRAK - połączenie dwóch poprzednich, obracał się cały wiatrak, na łożysku obrotowym z wiatraka holenderskiego.
Pod koniec XIX wieku rozpoczął się upadek wiatraków spowodowany postępem technicznym. Już przed wojną było ich niewiele. Po wojnie zinwentaryzowani kilka wiatraków: Konikowo, Stare Bielice, Jeżyczki, Niemierze, Rzesznikowo, Dygowo, Mielno, Kukinia, Stramnica, Nowe Worowo, Zagozd, Świdwin. Wszystkie uległy zniszczeniu.
Stosunkowo najlepiej zachowały się wiatraki w Daszewie k. Karlina oraz w Kowalewiczkach k. Darłowa. Wiatrak z Daszewa (paltrak) został rozebrany z zamiarem jego odbudowy na terenie planowanego skansenu w Kłosie. Jak wiadomo, z braku pieniędzy nigdy do tego nie doszło, a elementy wiatraka uległy zniszczeniu.
Najlepiej zinwentaryzowany został wiatrak w Kowalewiczkach (paltrak). Opisała go dokładnie Urszula Dalska-Sienkiewicz. Do roku 2004 stał sobie spokojnie, uważany za jedyny ocalały zabytkowy wiatrak na Pomorzu Środkowym. Później został rozebrany i przewieziony do Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach. Planowano jego ponowne usytuowanie w miejscowości Czysta niedaleko Gardny Wielkiej gdzie etnografowie zamierzali odtworzyć słowińską wieś rolniczą. Szukałem w internecie, ale nie znalazłem nigdzie śladu tego wiatraka. Możliwe, że nadal leży "w krzakach". Nie wiem.