W Koszalinie produkowano niemiecką broń odwetową V-1

Najnowsze ustalenia historyków niemieckich nie pozostawiają wątpliwości – w Koszalinie produkowane słynną niemiecką broń odwetową V-1. Fabryka, montażownia znajdowała się w przejętej przez Wehrmacht fabryce mebli Ericha Bundego przy dzisiejsze ulicy Żwirki i Wigury, ówczesnej Loeckstrasse. Do dzisiaj stoi tam okazały komin z wielkim pionowym napisem “Bunde”.

V-1 nie był rakietą jak się niekiedy uważa (tą dopiero była V-2), ale latającym pociskiem, nazywanym też bombą latającą. Fieseler 103 – takie nosił oznaczenie – był małym bezzałogowym samolotem-pociskiem wyposażonym w silnik pulsacyjny i system stabilizacji lotu. Lot nurkowy rozpoczynał w chwili kiedy zegar odcinał dopływ paliwa do silnika. Posłużył głównie do terrorystycznych ataków na Londyn, gdzie zdążył uśmiercić ok. 6200 osób.

Produkcją V-1 zajmował się m.in. Volkswagen, znany dziś z nowoczesnych samochodów, ale także Fieseler w swojej głównej fabryce w Kassel (Hesja). Kiedy jednak nasiliły się naloty alianckie Fieseler postanowił przenieść montażownie V-1 do bardziej odległych rejonów Rzeszy. Wybór padł na Pomorze. We wrześniu 1943 roku wydzierżawiono dwie fabryki mebli: Willi Laabsa w Goleniowie oraz Ericha Bunde w Koszalinie. Zakłady otrzymały kryptonimy wojenne – Goleniów działał pod nazwą “Montagewerk Meifen”, a Koszalin “Montagewerk Cham”. Wybór miejsca miał jeszcze jedną zaletę: na Pomorzu, na wyspie Uznam znajdował się ośrodek doświadczalny Luftwaffe, który zajmował się projektem V-1. W ten sposób skrócono wydłużone nadmiernie trasy transportu. Wprawdzie samo Peenemünde zostało w sierpniu 1943 zbombardowane przez lotnictwo brytyjskie (“Operacja Hydra”), ale celem nalotu RAF był tylko ośrodek Heer Peenemünde-Wschód konstruujący rakiety V-2, wywiad brytyjski nie odkrył natomiast istnienia ośrodka doświadczalnego Luftwaffe Peenemünde-Zachód.

Do fabryki w Koszalinie sprowadzono kilkuset pracowników z Kassel, co w połączeniu z załogą koszalińską dawało ok. 1000 pracowników zatrudnionych przy V-1. Szefem nadal pozostał właściciel, Erich Bunde, który jak wynika z zachowanych w koszalińskim Archiwum Państwowym dokumentów, każde pismo do władz kończył pozdrowieniem “Heil Hitler!”. Obie fabryki, w Koszalinie i Goleniowie, miały jednego szefa produkcji, którym był Erich Bruns z Luftwaffe. Fabryka w Koszalinie osiągała różną wydajność. Wiadomo, że w 1944 budowała od 50 do 900 latających pocisków miesięcznie. Szczyt produkcji przypadł na wrzesień 1944 roku. Data jest znacząca, w tym miesiącu Niemcy rozpoczęli ataki na Anglię z użyciem rakiet V-2.

Fabrykę zdążono ewakuować tuż przed nadejściem Armii Czerwonej, niemal w ostatniej chwili, prawdopodobnie w ostatnich dniach lutego (1945). Włączono ją do Mittelwerk, podziemnego kompleksu fabrycznego w Górach Harzu, koło miasta Nordhausen (Turyngia), z położonym obok obozem koncentracyjnym Mittelbau-Dora, który dostarczał niewolniczej siły roboczej. W polskim już Koszalinie fabryka podjęła produkcję mebli, które w latach 70-tych (słynne koszalińskie meblościanki) cieszyły się wielkim powodzeniem i były przedmiotem pożądania. Dzisiaj ta ślepa, niepozorna ulica nadal stanowi zakątek meblarski w Koszalinie, z wytwórnią mebli ratanowych i hurtownią meblarską.

Niemcy wyprodukowali ok. 30 tys. pocisków V-1. Przeciwko Anglii wystrzelono ok. 10 tysięcy. Brian Johnson w książce “Sekrety drugiej wojny światowej. Wojna mózgów” ocenia, że więcej niż połowa z nich została zestrzelona przez obronę przeciwlotniczą, 3531 dotarło do Anglii a 2420 spadło na Londyn. Liczba ofiar śmiertelnych to 6200 osób, rannych ok. 18 tysięcy. W zwalczaniu V-1 brali również udział lotnicy, w tym także Polacy. Bogdan Arct w książce „W pościgu na V-1” pisze, że polskie dywizjony 306, 315 i 316 zestrzeliły 190 latających bomb V-1. Możliwe, że wśród nich były te wyprodukowane w Koszalinie.

 

Tadeusz ROGOWSKI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.