<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Życie &#8211; Koszalin7.pl</title>
	<atom:link href="https://koszalin7.pl/category/zycie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://koszalin7.pl</link>
	<description>Koszalin niezależny</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Dec 2023 17:25:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.2</generator>
	<item>
		<title>Koronawirus czyli mądry Szwed po szkodzie</title>
		<link>https://koszalin7.pl/koronawirus-czyli-madry-szwed-po-szkodzie/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/koronawirus-czyli-madry-szwed-po-szkodzie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Jun 2020 09:42:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Flesz]]></category>
		<category><![CDATA[Koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[Latest]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/?p=3326</guid>

					<description><![CDATA[W Szwecji narastają kontrowersje wokół zastosowanych przez ten kraj środków walki z koronawirusem. Coraz częściej stawiane jest pytanie, czy Szwedzi]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-3326"></span></p>
<p>W Szwecji narastają kontrowersje wokół zastosowanych przez ten kraj środków walki z koronawirusem. Coraz częściej stawiane jest pytanie, czy Szwedzi nie stali się światowym &#8222;królikiem doświadczalnym&#8221;, testującym bardzo ryzykowną metodę przeciwdziałania epidemii, porównywalną obecnie z rosyjską ruletką. Przyjęto miękki model liberalny, bez zakazów i blokad (lockdown). Efekt? Jeden z najwyższych w świecie wskaźników umieralności. Rząd Szwecji już ogłosił, że wyznaczy komisję do przeprowadzenia śledztwa w tej sprawie.</p>
<p>Twórcą szwedzkiej liberalnej strategii jest główny epidemiolog kraju Anders Tegnell, który uczestnicząc codziennie w konferencjach prasowych stał się czymś w rodzaju medialnego guru. Dzisiaj jednak nawet on ma pewne wątpliwości i przyznaje, że &#8222;można było zrobić więcej&#8221;. &#8222;Gdybyśmy napotkali tę samą chorobę, wiedząc dokładnie to, co wiemy o niej dzisiaj, myślę, że znaleźlibyśmy się w połowie drogi między tym, co zrobiła Szwecja, a tym, co zrobiła reszta świata&#8221; &#8211; mówi Tegnell, człowiek, który postanowił, że będzie walczył z koronawirusem, nie walcząc, czyli postąpił inaczej niż reszta świata.</p>
<p>Liczby i statystyki są jednak bezlitosne: w Szwecji (dane na dzień 12 czerwca) zmarło na koronawirusa 4 814 osób (na 10,2 mln ludności) i jest to dziesięciokrotnie więcej niż w sąsiedniej Norwegii &#8211; 242 osoby (na 5,4 mln ludności) i kilkakrotnie razy więcej niż w Finlandii &#8211; 325 osób (5,5 mln) i Danii &#8211; 593 osoby (5,8 mln). Gdyby zastosować analogię do Polski (38 mln ludności) wdrożenie szwedzkiej metody spowodowałoby śmierć 18 000 osób, tymczasem zmarły 1222 osoby. Podobnie jest ze wskaźnikiem zgonów na 1 milion ludności: Szwecja &#8211; 481, Norwegia &#8211; 45, Finlandia &#8211; 59, Dania &#8211; 103, Polska &#8211; 32. Zadziwiające jest to, że w Polsce nie brakuje środowisk i ludzi, którzy wychwalają pod niebiosa metodę&#8230; szwedzką. &#8222;Głupich nie sieją, sami się rodzą&#8221; &#8211; mówi porzekadło. Z koronawirusen jest odwrotnie &#8211; nie urodził się sam, lecz został posiany i nie wolno o tym ani przez chwilę zapominać.</p>
<p>W przeciwieństwie do większości krajów europejskich Szwecja nie wprowadziła blokady życia publicznego i gospodarczego. Szkoły były otwarte dla uczniów poniżej 16 roku życia, a bary i restauracje mogły obsługiwać klientów bez ograniczeń. Zalecano stosowanie środków higieny osobistej, zachowanie dystansu społecznego i pracę zdalną w domu, ale życie w Sztokholmie toczyło się jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło. Szwecja nie zamknęła granic i nie wprowadziła programu masowych testów. Zastosowanie teorii &#8222;odporności stadnej&#8221; (ang. <em>herd immunity</em>) zakładającej, że problem rozwiąże się sam, przez nabycie przez znaczną część populacji odporności naturalnej, przecinającej łańcuch zakażeń, zakończyło się w Szwecji nienaturalną śmiercią prawie 5 tys. osób. Szwedzi postanowili &#8222;cierpieć za miliony&#8221; &#8211; wnioski z ich ryzykownego eksperymentu mogą okazać się korzystne dla świata, bo nikt inny na to się nie odważył, ale na pewno nie są korzystne dla samych Szwedów.</p>
<p>Etycy zwracają uwagę, że szwedzki pomysł ociera się o darwinizm społeczny zakładający &#8222;dobór naturalny&#8221; i &#8222;przetrwanie najlepiej przystosowanych&#8221;. Państwo szczycące się jednym z najlepszych systemów opieki społecznej, okazało się najmniej skuteczne w ochronie najsłabszych obywateli, głównie osób starszych, również przebywających w domach opieki społecznej. Anders Tegnell jest lekarzem, zdziwienie musi więc budzić łatwość z jaką porzucił uniwersalną zasadę &#8222;Primum non nocere&#8221; &#8211; &#8222;Po pierwsze nie szkodzić”, znaną lekarzom na całym świecie, przypominającą o wzięciu pod uwagę możliwej szkody podczas podejmowania interwencji.</p>
<p>Podstawowym zadaniem rządu jest dbałość o dobro i bezpieczeństwo obywateli. W Szwecji rząd pozostawił jednak wolną rękę Agencji Zdrowia Publicznego i to ona wydawała zdecydowaną większość wytycznych, dotyczących panującej epidemii. Faktem jest, że już pod koniec marca premier Szwecji Stefan Löfven ostrzegał publicznie przed strategią walki z epidemią &#8222;w stylu rosyjskiej ruletki&#8221;, ale faktem pozostaje też, że za tymi ostrzeżeniami nie poszły czyny.</p>
<p>&#8211; Wojna jest rzeczą zbyt poważną, żeby ją powierzać generałom &#8211; mawiał Clemenceau, premier Francji i zarazem lekarz. Epidemia jest sprawą zbyt poważną, żeby pozostawiać ją epidemiologom &#8211; można dziś sparafrazować jego powiedzenie. Model bezpośredniej odpowiedzialności rządu wspieranego przez ekspertów zastosowany w krajach Europy i w Polsce, okazał się skuteczniejszy od szwedzkiego modelu odpowiedzialności ekspertów, wspieranych jedynie przez rząd.</p>
<p><strong>Tadeusz ROGOWSKI</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Zdjęcie</strong>: Anders Tegnell, lekarz, państwowy epidemiolog Szwecji, urzędnik szwedzkiej służby cywilnej (Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)).</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/koronawirus-czyli-madry-szwed-po-szkodzie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mit kompromisu aborcyjnego</title>
		<link>https://koszalin7.pl/mit-kompromisu-aborcyjnego/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/mit-kompromisu-aborcyjnego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Oct 2016 18:49:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2016/10/04/mit-kompromisu-aborcyjnego/</guid>

					<description><![CDATA[Nawet jeśli ktoś obiecywał swojemu elektoratowi &#8222;obalenie ustawy antyaborcyjnej&#8221;, czynił to wyłącznie demagogicznie, bez realnych szans na wykonanie tej obietnicy]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><b>Nawet jeśli ktoś obiecywał swojemu elektoratowi &#8222;obalenie ustawy antyaborcyjnej&#8221;, czynił to wyłącznie demagogicznie, bez realnych szans na wykonanie tej obietnicy w porządku konstytucji RP z roku 1997. Trzeba to widzieć jasno: wszelka próba „wahnięcia wahadła” przeciw obecnemu stanowi ochrony życia jest od roku 1997 blokowana przez Konstytucję.</b></p>
<p><span id="more-2142"></span></p>
<p>W sprawie zakresu ochrony życia nienarodzonych nie było żadnego kompromisu politycznego. W roku 1993 jedna grupa polityków zdołała wbrew innej grupie polityków doprowadzić do uchwalenia ustawy o ochronie życia poczętego – znacznie gorszej od złożonego projektu, lecz i znacznie lepszej od dotychczasowego stanu prawnego, opisanego przez ustawę z 1956 roku. Główną różnicą in plus było zniesienie dopuszczalności aborcji „ze względów społecznych”, czyli kategorii najczęściej stosowanej.</p>
<p>Po uchwaleniu ustawy z 1993 przeciwnicy &#8222;ograniczenia aborcji&#8221; nie zrezygnowali z prób obalenia ustawowej ochrony życia poczętego &#8211; i dokonali tego w roku 1996 (gdy prezydentem nie był już Lech Wałęsa zapowiadający wetowanie każdej zmiany proaborcyjnej, lecz Aleksander Kwaśniewski). Jednak niedługo potem, w 1997 Trybunał Konstytucyjny orzekł niekonstytucyjność tej &#8222;liberalizacji&#8221;, w związku z czym aborcja „ze względów społecznych” została jednak ponownie zakazana. Od tego momentu było wiadomo, że próba ponownego wprowadzenia &#8222;aborcji na życzenie&#8221; lub &#8222;aborcji ze względów społecznych&#8221; napotka na barierę konstytucyjną. Dlatego nawet jeśli ktoś obiecywał swojemu elektoratowi &#8222;obalenie ustawy antyaborcyjnej&#8221;, czynił to wyłącznie demagogicznie, bez realnych szans na wykonanie tej obietnicy w porządku konstytucji RP z roku 1997. Trzeba to widzieć jasno: wszelka próba &#8222;wahnięcia wahadła&#8221; przeciw obecnemu stanowi ochrony życia jest od roku 1997 blokowana przez Konstytucję.</p>
<p>Jednak mniej więcej od tego czasu zaczęło się mówić o &#8222;kompromisie w sprawie przerywania ciąży&#8221;, tak jakby aktualny stan prawny ochrony życia wynikał z jakiegoś porozumienia narodowego, a nie ze zmagania społecznego. Słowo “kompromis” padało odtąd zawsze wtedy gdy na horyzoncie pojawiała się szansa wzmocnienia i rozszerzenia ochrony życia nienarodzonych. Jednak takiego kompromisu nikt nigdy nie zawierał &#8211; chyba że kompromisem nazwiemy próby pacyfikowania ruchu <i>pro life</i> przez niektóre autorytety znane z życia kościelnego (byłby to zatem &#8222;kompromis&#8221; zawierany przez niektórych katolików z ich sumieniem).</p>
<p>Trzeba natomiast przypomnieć, że ze strony Trybunału Konstytucyjnego (a dokładnie &#8211; ze strony jego autorytetu prof. Andrzeja Zolla) mieliśmy istotną precyzację: orzekając w 1997 niekonstytucyjność &#8222;aborcji ze względów społecznych&#8221;, TK nie potwierdzał w żaden sposób konstytucyjności innych wyjątków od prawnej ochrony nienarodzonych (nie potwierdzał, bo zgodnie ze swoimi kompetencjami Trybunał odnosił się jedynie do zaskarżonej zmiany z 1996). Co więcej, sam prof. Zoll stwierdzał publicznie, że w jego przekonaniu co najmniej aborcja tzw. eugeniczna jest niezgodna z konstytucją RP.</p>
<p>Nie istniał zatem żaden kompromis polityczny dotyczący obecnej ustawy, tak jak nie może istnieć żaden kompromis moralny w sprawie zasady ochrony życia. Przeciwnicy ustawy z 1993 nie obalili jej skutecznie głównie dlatego, że musieliby zmienić konstytucję, i to w porządku jej zasad naczelnych. Krótko mówiąc: nie mogli zmienić i dlatego nie zmienili. Barierą okazała się Konstytucja, jej wartości nadrzędne i przeprowadzona na ich podstawie interpretacja Trybunału Konstytucyjnego, jednej z instytucji bardzo zasłużonych dla ochrony życia najsłabszych.</p>
<p><b>Paweł Milcarek</b></p>
<p class="info">Tekst źródłowy na portalu Christianitas: &#8222;Mit kompromisu aborcyjnego&#8221;.</p>
<p class="note"><b>Paweł MILCAREK</b> &#8211; ur. 1966, założyciel i redaktor naczelny &#8222;Christianitas&#8221;, filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.<br />
<small>Za: Christianitas.org</small></p>
<p class="note"><b>CHRISTIANITAS</b> &#8211; kwartalnik poświęcony analizom religijnym, społecznym i cywilizacyjnym, ukazujący się od 1999 roku, wydawany obecnie przez Fundację św. Benedykta. Tematycznie obejmujący trzy dziedziny: łacińską tradycję liturgiczną, politykę (zgodnie z nauką społeczną Kościoła), filozofię i teologię chrześcijańską. Pismo powstało z inicjatywy Bogusława Kiernickiego, współzałożycielem i redaktorem naczelnym jest Paweł Milcarek. W skład redakcji wchodzą: Anna Barcikowska, Michał Barcikowski, Tomasz Dekert, Monika Grądzka-Holvoote, Piotr Kaznowski, Filip Łajszczak, Tomasz Rowiński (portal), Emilia Żochowska. Z pismem stale współpracują: Piotr Chrzanowski, Paweł Grad, Marek Jurek, Antonina Karpowicz-Zbińkowska, Jacek Kowalski, Grzegorz Kucharczyk, Paweł Skibiński. Autorką szaty graficznej jest Zofia Herbich.<br />
Według autorów kwartalnika współczesne myślenie o świecie znajduje się w kryzysie, wynikającym z zerwania z intelektualnym dziedzictwem chrześcijaństwa. Odpowiadając na apel Benedykta XVI o przywrócenie “hermeneutyki ciągłości”, czyli interpretowanie zjawisk kultury w świetle chrześcijańskiego logosu, Christianitas proponuje rozwiązywanie aktualnych problemów ideowych w oparciu o niezmienne nauczanie Kościoła. Publicystyka pisma opiera się na autorytetach m.in. św. Pawła, św. Augustyna, św. Benedykta i św. Tomasza. Nawiązuje też do myśli XX-wiecznych teologów i myślicieli katolickich, m.in. Henri de Lubaca, Johna H. Newmana, Réginalda Garrigou-Lagrange&#8217;a, Gilberta K. Chestertona, Etienne’a Gilsona, Gustave’a Thibona, Evelyna Waugh’a.<br />
Wśród autorów publikowanych przez Christianitas znajdują się m.in.: kard. Józef Ratzinger, kard. Raymond L. Burke, kard. Malcolm Ranjith, ks. Dariusz Olewiński, ks. Wojciech Grygiel, Robert Spaemann, Roberto de Mattei, Fabrice Hadjadj, Laurence P. Hemming, Aidan Nichols oraz mnisi benedyktyńskich opactw należących do kongregacji Solesmes.<br />
<small>Na podstawie: Wikipedia (polska)</small></p>
<p class="thanks">Dziękujemy Pawłowi Milcarkowi za wyrażenie zgody na zamieszczenie tekstu na naszym portalu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/mit-kompromisu-aborcyjnego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mały Teodor potrzebuje naszej pomocy</title>
		<link>https://koszalin7.pl/may-teodor-potrzebuje-naszej-pomocy/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/may-teodor-potrzebuje-naszej-pomocy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2015 09:03:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2015/07/25/may-teodor-potrzebuje-naszej-pomocy/</guid>

					<description><![CDATA[Jesteśmy rodzicami 13-miesięcznego Teodora, o którego bardzo długo się staraliśmy. W końcu ktoś na górze nas wysłuchał&#8230; Tedi urodził się]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jesteśmy rodzicami 13-miesięcznego Teodora, o którego bardzo długo się staraliśmy. W końcu ktoś na górze nas wysłuchał&#8230; Tedi urodził się 17 czerwca 2014 jako maleńki 2,5-kilowy chłopczyk, początkowo uznany jako zdrowe dziecko. W drugiej dobie życia zauważyliśmy białą plamkę na oczku i od tego się zaczęła nasza podroż z wielkimi zakrętami&#8230;<span id="more-2062"></span></p>
<p>Na oddziale okulistyki powiedziano nam, ze to łagodna zmiana nowotworowa towarzysząca rozlicznym wadom całego narządu wzroku, oraz, ze prawdopodobnie jest to sprzężone z zespołem genetycznym&#8230;</p>
<h3>Świat się zawalił&#8230;</h3>
<p>Tedi nie chciał jeść, spać, ciągle płakał&#8230;</p>
<p>Gdy skończył trzy tygodnie pojechaliśmy na konsultacje okulistyczna do Szczecina -usłyszeliśmy, ze nasz Synek ma zaćmę obuoczna, skorzaka rogówki, hipoplazje plamki żółtej, oczopląs, prawie całkowity brak tęczówek oraz, ze tak naprawdę nie wiadomo czy cokolwiek widzi&#8230; Zostało wysunięte prawdopodobieństwo zespołu Goldenhara, pani doktor zadzwoniła do znajomego Profesora, który zgodził się obejrzeć Tediego. Uznał, ze sprawa zespołu jest drugorzędna, gdyż podejrzewa u naszego Synka niedrożność pokarmowa oraz uwięźnięte jądro&#8230; Natychmiast przewieziono nas do Szpitala na Unii Lubelskiej i tak rozpoczęły się nasze długie tygodnie hospitalizacji przerywane wizytami w domu&#8230;</p>
<p>Leżąc na oddziale chirurgii dziecięcej mięliśmy nasz pierwszy epizod z zachłyśnięciem &#8211; Tedi nie miał odruchu ssania i trudności z połykaniem pokarmu. Nie zapomnę jak biegnąc przez oddziałowy korytarz (najdłuższy w moim życiu!!!), trzymałam sine Maleństwo na rekach, by za chwile oddać je pielęgniarkom i czekać pod drzwiami aż zacznie znów oddychać&#8230; Po kolejnych badaniach okazało się, ze Tedi ma wrodzone wnętrostwo (brak jednego jąderka), przepuklinę pachwinowa (która stawała się olbrzymia, gdy płakał) oraz podejrzenie rozszczepu podśluzowkowego podniebienia&#8230; Kiedy miął 5 m-cy przeszedł operacje przepukliny oraz sprowadzenia jąderka.</p>
<p>Następne pobyty w szpitalu na rożnych oddziałach oraz konsultacje, na które jeździliśmy po całej Polsce przynosiły kolejne tragiczne dla nas informacje. Pan Prof.- okulista (nie będę używać nazwisk, nie chciałabym nikogo urazić): Tedi nigdy nie będzie funkcjonował jak normalny chłopiec, nie będzie mógł samodzielnie się poruszać, nie pójdzie również do szkoły&#8230; Pani Doktor &#8211; neurolog: liczne dysmorfie ciała i twarzy, opóźniony rozwój psychoruchowy, wzmożone napięcie nerwowe: nie usiądzie, nie będzie chodził, konieczna kosztowna rehabilitacja&#8230; W końcu Poznań, Prof. &#8211; genetyk, kilkutygodniowe oczekiwanie na wynik i straszna diagnoza.</p>
<h3>Tedi ma zespół wad wrodzonych WAGR:</h3>
<ul>
<li><b>W</b> &#8211; od <i>Wilms Tumor</i> &#8211; guz Wilmsa,</li>
<li><b>A</b> &#8211; <i>aniridia</i> &#8211; wrodzony brak tęczówki,</li>
<li><b>G</b> &#8211; <i>genitourinary malformations</i> &#8211; wady wrodzone ukladu moczowo-płciowego,</li>
<li><b>R</b> &#8211; <i>retardation</i> &#8211; opóźnienie fizyczne i umysłowe.</li>
</ul>
<p>Ma trzy z czterech składowych tego zespołu&#8230;</p>
<h3>Nie mam siły płakać&#8230;</h3>
<p>To właśnie wtedy Teoś zaczął zaprzeczać wielu skonfundowanym specjalistom&#8230; Zaczął lepiej jeść, spać i wykazywać duże zainteresowanie otaczającym Go światem (motorem stała się jego starsza i najcudowniejsza Siostrzyczka !!!) Tedi od trzeciego miesiąca życia jest prowadzony przez cudowne i cierpliwe Panie Terapeutki (tylko one wiedza ile to trudnych, żmudnych i przepłakanych godzin terapii&#8230;) Efekt? Raczkuje, siedzi sam, skupia wzrok, wodzi oczkami prawie za wszystkim i najważniejsze: zaczął stawiać pierwsze kroki!!! I tak doszliśmy do feralnego piątku, który miał zwiastować najgorsze&#8230;</p>
<p>Regularnie wykonywane badanie usg wykazało trzy &#8222;zmiany&#8221; na obu nerkach&#8230;(jak to możliwe, jeszcze dwa miesiące były czyste&#8230;?).</p>
<h3>Konieczna pilna diagnostyka</h3>
<p><b>Sobota</b>: Oddział Pediatrii, usg się potwierdziło.<br />
<b>Niedziela</b>: Oddział Onkologii Dziecięcej, nie chciałam przekroczyć tych drzwi, za nimi nic już nie będzie takie samo&#8230; Kolejna tomografia w życiu malutkiego chłopca. Znieczulony opada bezwładnie na moje ręce, zostawiam Go&#8230; Czekamy pod drzwiami&#8230;<br />
<b>Środa</b>: Słuchamy Pana doktora, ale mam wrażenie, ze go już nie słyszę&#8230; Zajęte są obie nerki&#8230;, to bardzo złośliwy nowotwór&#8230; Guz Wilmsa&#8230; nefroblastoma 5-ty stopień&#8230; Rokowania&#8230; bardzo rożne&#8230;, ale biorąc pod uwagę zespół genetyczny i kompletny brak odporności Teosia o wiele słabsze&#8230;dochodzi fakt, że od kilku miesięcy walczymy ze zmianami na polikach (Tedi ma rozliczne alergie), nie mogą nam od razu podać chemii&#8230;</p>
<h3>Czekamy, ale mamy bardzo mało czasu&#8230;</h3>
<p>,,,ten guz rośnie bardzo szybko i często przerzuca się do całego organizmu&#8230; Nikt w Polsce nie podawał chemii ani nie operował dziecka z tym zespołem (jest tylko jeden chłopiec oprócz Teosia). Cudowne osoby, które nas otaczają podsuwają rozwiązania, szukamy&#8230;</p>
<p>Prof. Norbert Graf w Hamburgu operował już kilkoro dzieci z tym zespołem i tym właśnie guzem z bardzo dobrym skutkiem. Czekamy na wstępny kosztorys leczenia, wiemy jednak, ze są to ogromne pieniążki&#8230; Będziemy wałczyć do ostatniej kropli krwi o zdrowie i życie naszego Tedinia&#8230;</p>
<h4><b>Prosimy o przyłączenie się do naszej walki&#8230;</b></h4>
<h3><b>Rodzice Tediego</b></h3>
<h4>Fundacja Pomocy Dzieciom Magia nr konta: 75 1020 2791 0000 7102 0236 3281<br />
w tytule &#8222;Teodor Ożóg&#8221;.</h4>
<p>{gallery}daria/teodor{/gallery}</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/may-teodor-potrzebuje-naszej-pomocy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konwencja antyprzemocowa &#8211; kohabitacja prawa i oszukaństwa</title>
		<link>https://koszalin7.pl/konwencja-antyprzemocowa-kohabitacja-prawa-i-oszukastwa/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/konwencja-antyprzemocowa-kohabitacja-prawa-i-oszukastwa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Feb 2015 23:18:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2015/02/07/konwencja-antyprzemocowa-kohabitacja-prawa-i-oszukastwa/</guid>

					<description><![CDATA[Polski Sejm, nie pochodzący z wyborów demokratycznych, trudno bowiem za takie uznać mechanizm mianowania posłów przez liderów partyjnych, decydujących o]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Polski Sejm, nie pochodzący z wyborów demokratycznych, trudno bowiem za takie uznać mechanizm mianowania posłów przez liderów partyjnych, decydujących o umieszczeniu na liście kandydata w odpowiedniej kolejnośc- tzw. jedynki, przy jednoczesnym odebraniu Polakom biernego prawa wyborczego (możliwości kandydowania). <span id="more-1931"></span> dokonał zamachu na polską rodzinę, i tak już osłabioną bezrobociem, brakiem perspektyw, masową emigracją, niespotykanym w Europie fiskalizmem. W piątek 6 lutego, Sejm pozwolił prezydentowi RP na ratyfikację konwencji antyprzemocowej. W ładnie brzmiącym opakowaniu (przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet), boczną furtką wprowadzono zapisy uderzające w polską rodzinę (ideologia gender, tzw. płeć społeczno-kulturowa, czyli decydowanie o tym, czy jest się mężczyzną czy kobietą). W Polsce ideologie oparte na płciowości człowieka, nie cieszą się popularnością, postanowiono więc wpuszczać te rozwiązania na raty, tylnymi drzwiami. Tym samym złamano starą łacińską zasadę prawną <i>Ius et fraus numquam cohabitant</i> &#8211; Prawo i oszukaństwo nie mogą współistnieć.</p>
<p>Za głosowało 254 posłów, przeciwko było 175, wstrzymało się 8. Jak głosowali posłowie z koszalińskiego okręgu wyborczego Nr 40? Stanisław Gawłowski (PO, Koszalin) &#8211; był za ratyfikacją Konwencji, Marek Hok (PO, Kołobrzeg, urodzony w Koszalinie) &#8211; za, Wiesław Suchowiejko (PO, Szczecinek) &#8211; wstrzymał się, Paweł Suski (PO, Wałcz) &#8211; za. Jak widać tylko jeden poseł z okręgu koszalińskiego wchodzący w skład koalicji rządzącej nie poparł zamiaru wprowadzania tylną furtką obcych polskiej kulturze i tradycji rozwiązań deprawacyjnych. Za głosował także poseł Twojego Ruchu (Palikota), Andrzej Lewandowski (Darłowo) oraz poseł SLD Stanisław Wziątek (Połczyn Zdrój). Przeciw zgodzie na ratyfikację konwencji byli dwaj posłowie PiS: Czesław Hoc (Kołobrzeg) i Stefan Strzałkowski (Białogard).</p>
<p class="foto">Niemiecki podręcznik dla dzieci promujący homoseksualizm. Źródło: Blogmedia24.pl</p>
<p>Konwencja stanowi przykład złowieszczego pomieszania elementów niewątpliwie słusznych i służących dobru społecznemu, z elementami ideologizacji i instrumentalnego wykorzystania prawa dla przeforsowania obowiązującego w Unii Europejskiej wzorca politycznej i ideologicznej poprawności. Na przykład, Art. 4 Konwencji nakazuje, aby wprowadzić przepisy karne za &#8222;niepożądane zachowania werbalne, niewerbalne lub fizyczne o charakterze seksualnym, których celem lub skutkiem jest naruszenie godności osoby&#8221;, co jest postulatem słusznym, jednocześnie jednak zaznacza, żeby przepisy te były ustanawiane bez jakiejkolwiek dyskryminacji ze względu zarówno na płeć, płeć społeczno-kulturową, jak i na tożsamość płciową. Co to oznacza? Po pierwsze, do polskiego obiegu prawnego wprowadza się pojęcie &#8222;płci społeczno-kulturowej&#8221;, czyli uzgadniania płci na żądanie. Po drugie, otwiera pole do nieograniczonej propagandy homoseksualnej i ostentacyjnej obecności tych środowisk w przestrzeni społeczno-politycznej. Także w szkołach, a może nawet w przedszkolach.</p>
<p>Autorzy Konwencji nie diagnozują realnych źródeł przemocy. Nie widzą ich w uzależnieniach, w seksualizacji i brutalizacji życia, ale w normalnej rodzinie, która rzekomo powiela szkodliwe stereotypy, w tradycyjnym wychowaniu, w religii i kulturze. Wszystko ma zostać poddane redefinicji i reedukacji. Art. 12.1 mówi: &#8222;Strony stosują konieczne środki, aby promować zmiany w społecznych i kulturowych wzorach zachowań kobiet i mężczyzn, w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i wszelkich innych praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn&#8221;.</p>
<p>Art. 14. Konwencji daje zielone światło dla zideologizowania i wprowadzenia rewolucyjnych zmian w edukacji. &#8222;Strony podejmują działania konieczne do wprowadzenia do oficjalnych programów nauczania na wszystkich poziomach edukacji materiałów szkoleniowych (…) dotyczących równouprawnienia kobiet i mężczyzn, niestereotypowych ról przypisanych płciom, wzajemnego szacunku&#8230;&#8221;. Kto będzie decydował o tym, na czym polegają &#8222;niestereotypowe role przypisane płciom&#8221;?</p>
<p>Art. 12 ukazuje zwyczaje, tradycję i religię, czyli to wszystko co jest ostoją polskości i pozwoliło przetrwać nam totalitaryzmy, jako zagrożenia. &#8222;Strony gwarantują, że kultura, zwyczaje, religia, tradycja czy tzw. &#8222;honor&#8221; nie będą uznawane za usprawiedliwienie dla wszelkich aktów przemocy objętych zakresem niniejszej Konwencji&#8221;. Proszę zwrócić uwagę, &#8222;tak zwany honor&#8221;, to znaczy honoru już nie ma, jest puste słowo, które nic nie znaczy. Czy słowo &#8222;honor&#8221; będzie musiało zniknąć ze sztandarów wojskowych?</p>
<p>W sprawie Konwencji wystosowały apel znane z publicznej działalności kobiety, m.in. prof. Jadwiga Staniszkis, prof. Barbara Fedyszak-Radziejowska, aktorki Joanna Szczepkowska i Dominika Figurska, dziennikarki: &#8222;Konwencja Rady Europy wykorzystuje realny problem, jakim jest dramat kobiet doświadczających przemocy, by forsować radykalną ideologię walki płci, niemającą nic wspólnego z dobrem kobiet. Konwencja RE zobowiązuje państwa do pojmowania przemocy w ideologiczny sposób &#8211; jako zjawiska wynikającego z tradycji i zwyczajów. Według Konwencji to właśnie istnienie różnic w wyrażaniu kobiecości i męskości jest powodem przemocy. Konwencja służyć będzie nie walce z przemocą, ale walce z rodziną. Powinna więc być nazywana nie <i>konwencją antyprzemocową</i>, ale <i>konwencją antyrodzinną</i>&#8222;.</p>
<p>Głos zajął również Episkopat Polski, ustami swego rzecznika, ks. Józefa Klocha:</p>
<p class="citate">Decyzja posłów głosujących za przyjęciem ustawy o ratyfikacji Konwencji CAHVIO jest sygnałem, że nie jest dla nich priorytetem dobro małżeństwa, rodziny i przyszłość demograficzna Polski.<br />
Konferencja Episkopatu Polski podkreśla raz jeszcze, że przemoc stosowana wobec kogokolwiek jest sprzeczna z zasadami wiary chrześcijańskiej i powinna być eliminowana z relacji międzyludzkich. Jednak Konwencja nie wnosi żadnych nowych rozwiązań prawnych przeciwdziałających przemocy. Wiąże natomiast zjawisko przemocy z tradycją, kulturą, religią i rodziną, a nie z błędami czy słabościami konkretnych ludzi.<br />
Konferencja Episkopatu raz jeszcze przypomina, że Konwencja ogranicza suwerenne kompetencje Polski w sprawach etyki i ochrony rodziny przez nadanie uprawnień kontrolnych pozbawionemu jakiejkolwiek legitymacji demokratycznej komitetowi tzw. ekspertów (GREVIO), który będzie określał, jakie standardy w polityce prawnej, edukacyjnej i wychowawczej ma realizować Polska oraz rozliczać nasz kraj z opieszałości w zmianie wciąż jeszcze obecnego tradycyjnego modelu społeczeństwa.<br />
Ks. dr hab. Józef Kloch<br />
Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski</p>
<p>Opracowanie: <b>Andrzej Hozler</b><br />
Koszalin</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/konwencja-antyprzemocowa-kohabitacja-prawa-i-oszukastwa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Obrońcy życia apelują</title>
		<link>https://koszalin7.pl/obrocy-ycia-apeluj/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/obrocy-ycia-apeluj/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Jan 2015 10:08:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2015/01/29/obrocy-ycia-apeluj/</guid>

					<description><![CDATA[Polska Federacja Ruchów Obrony Życia wystosowała 27 stycznia 2015 apel &#8222;organizacji prorodzinnych w obronie wolności, kultury i rodziny&#8221;, w związku]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Polska Federacja Ruchów Obrony Życia wystosowała 27 stycznia 2015 apel &#8222;organizacji prorodzinnych w obronie wolności, kultury i rodziny&#8221;, w związku ze zbliżającym się terminem posiedzenia Sejmu RP. W dniach od 4 do 6 lutego 2015 parlament podejmie prace nad upoważnieniem Prezydenta RP do ratyfikacji <span id="more-1924"></span> Konwencji Rady Europy &#8222;O zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej&#8221;. Poniżej treść apelu.</p>
<p>Konwencja stosując inżynierię społeczną i <b>pod pozorem przeciwdziałania przemocy</b> zmierza do zmiany naszej kultury, tradycji, relacji małżeńskich i rodzinnych. Jej zapisy mówią wprost o &#8222;wykorzenianiu stereotypowych ról kobiet i mężczyzn&#8221; co godzi w wolność wyboru sposobu życia, oznacza promocję przez państwo nietypowych form relacji, wyrażających się np. w związkach osób jednej płci.</p>
<p>Przyjęcie tej Konwencji wymusi działania, których nie akceptuje zdecydowana większość społeczeństwa, w tym wprowadzi do polskiego prawa, polityki społecznej i programów szkolnych:</p>
<ul>
<li>zamęt prawny spowodowany redefinicją płci zgodną ze skrajnie feministyczną ideologią gender;</li>
<li>biologistyczną edukację seksualną typu B, pozbawioną kontekstu małżeństwa i rodziny (w miejsce realizowanego i sprawdzonego wychowania do życia w rodzinie, edukacja typu A) oraz nauczanie o tzw. &#8222;niestereotypowych rolach płciowych&#8221;;</li>
<li>utratę suwerenności w sprawach dotyczących wartości etycznych i rodzinnych oraz kosztowny system monitorowania realizacji tej konwencji, który grozi nam dotkliwymi sankcjami w przypadku negatywnej oceny, okresowo dokonywanej przez ponadnarodowe gremium.</li>
</ul>
<p>Przyjęcie tej konwencji <b>naruszy także konstytucyjny porządek prawny</b>, w tym zapisy mówiące o ochronie małżeństwa i rodziny oraz prawie rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, a także zapisy mówiące o światopoglądowej bezstronności państwa i równości wobec prawa kobiet i mężczyzn.</p>
<p>Doceniamy konieczność stanowczego przeciwdziałania wszelkim formom przemocy, w tym przemocy wobec kobiet. W tym celu kilka lat temu gruntownie zmieniono ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, a rząd zapewniał społeczeństwo, że wprowadza optymalne rozwiązania. Nie ma zatem potrzeby wprowadzania konwencji, która nie zawiera żadnych nowych instrumentów przeciwdziałania przemocy, a jedynie spowoduje kosztowną rozbudowę struktur administracyjnych i nadzór nad kwestiami moralności i rodziny przez ponadnarodowe gremium.</p>
<p>W tej sytuacji zwracamy się do osób i organizacji przeciwnym rewolucji kulturowej opartej na ideologii gender o:</p>
<ul>
<li>spotkania z posłami w ich biurach, by wyrazić swój pogląd w sprawie Konwencji;</li>
<li>wysyłanie do Sejmu stanowisk osób i organizacji w tej sprawie i upowszechnienie tego Apelu;</li>
<li>organizowanie dyskusji na temat konwencji w swoich środowiskach;</li>
<li>modlitwę w intencji ochrony małżeństwa i rodziny;</li>
<li>podpisanie sprzeciwu wobec konwencji na stronie: www.konwencjinie.pl</li>
</ul>
<p><b>W imieniu 87 organizacji rodzinnych zrzeszonych w Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia</b>:<br />
<i>Paweł Wosicki</i> (prezes), <i>Anna Dyndul, Jakub Bałtroszewicz, Aleksandra Gil, Ks. Ryszard Halwa, Ewa Kowalewska, ks. Stanisław Kaniewski, Lidia Klempis, Lech Łuczyński, Paweł Majewicz, Antoni Szymański, Hanna Wujkowska, Antoni Zięba, Urszula Wosicka, Piotr Zajkowski</i>.</p>
<p class="note">Pobierz raport <a href="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2015/01/raport_przemoc.pdf">&#8222;Czy Polska powinna ratyfikować Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej?&#8221;</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/obrocy-ycia-apeluj/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Naczelnik Piłsudski przemawia: 11 listopada wczoraj i dziś</title>
		<link>https://koszalin7.pl/naczelnik-pisudski-przemawia-11-listopada-wczoraj-i-dzi/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/naczelnik-pisudski-przemawia-11-listopada-wczoraj-i-dzi/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Nov 2014 22:37:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2014/11/11/naczelnik-pisudski-przemawia-11-listopada-wczoraj-i-dzi/</guid>

					<description><![CDATA[Józef Piłsudski powiedział na przemówieniu z Lublinie 11 stycznia 1920 roku: &#8222;Moi Panowie! Jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Józef Piłsudski powiedział na przemówieniu z Lublinie 11 stycznia 1920 roku: &#8222;Moi Panowie! Jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to, żeśmy podzielili się na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym językiem, inaczej polskie słowa rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków z trudnością się porozumiewających, Polaków, tak przyzwyczajonych do życia według obcych szablonów, według obcych narzuconych sposobów życia i metod postępowania, żeśmy prawie je za swoje uznali, że wyrzec się z trudnością możemy&#8221;.<span id="more-1877"></span></p>
<p>Czy słowa Naczelnika straciły na ważności? Wydaje się, że wręcz dopiero dziś nabierają pełnego znaczenia. W zasadzie można by jedynie odwołać się do dalszych jego słów:</p>
<p><i><b>Polska, jeżeli chce być silną, nie na uroczystościach, nie przy kielichu wina, lecz w codziennej prawdzie, w codziennych życiu, w codziennym słuchaniu ogólnych i zjednoczonych praw, Polska musi być zjednoczona, Polska musi być jednością.</b></i><br />
Józef Piłsudski</p>
<p>A czy my na co dzień wywieszamy flagi, czy tylko na meczach? Czy nie dyskutujemy o Polsce przy piwie w pubie, a na co dzień podkreślamy jedynie &#8222;tradycyjne polskie kompleksy&#8221;?</p>
<p><i><b>Mamy Orła Białego, szumiącego nad głowami &#8230; lecz uderzmy się w piersi! Czy mamy dość wewnętrznej siły? Czy mamy dość potęgi duszy? Czy mamy dość tej potęgi materialnej, aby wytrzymać jeszcze te próby, które nas czekają?</b></i><br />
Józef Piłsudski</p>
<p>Pytania Piłsudskiego są właściwi pytaniami o dzisiejszą Polskę. Owszem, można uznać, że w Polakach, tak jak 11 listopada 1918 roku, tak i 11 listopada 2014 jest dużo energii i potencjału. Ale pytanie jest, czy ta energia jest nastawiona na osobisty rozwój w łonie państwa polskiego, czy zupełnie od Ojczyzny oddzielona? Znaczna, jeżeli nadal nie przeważająca część Polaków obiera sobie za rządzicieli ludzi, którzy wręcz nie podejmują prób skrywania swych czynów, zwyczajnie dokonują rabunku Polski. I nie chodzi tu o &#8222;drobnych cwaniaczków&#8221; z PIS rodem z Woody Allena. Jeżeli w Polakach istotnie jest taki potencjał, to dlaczego nadal ta klika ma tak znaczące poparcie?</p>
<p>A może trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że potencjał znacznej części Polaków napędza jedynie i wyłącznie szybki, i niekoniecznie uczciwy zysk, w którym myśl o Polsce i przyszłych pokoleniach jest &#8211; delikatnie pisząc &#8211; nieobecna? Czy to fascynuje część z naszych rodaków? T. Jefferson napisał niegdyś, iż handlarze nie mają przynależności państwowej. W Polsce mamy do czynienia obecnie z handlarzami na szczycie państwa polskiego. Przehandlowano właściwie resztki polskiego przemysłu i polskiej niezależności tak politycznej jak ekonomicznej, przy praktycznie bierności znacznej części rodaków!</p>
<p>Jak można więc nawet marzyć o suwerennej Polsce, gdy nawet między nami brak pozorów jedności, nawet w łonie nominalnie prawicowym, gdy miast próbować zjednoczyć siły na rzecz większej sprawy, nagle niż tego ni z owego osią sporu zaczyna być stosunek do Powstania Styczniowego czy Warszawskiego! Jakie to dziś ma znaczenie?</p>
<p class="citate"><i><b>Idzie o to, aby kraj zrozumiał, że swoboda to nie kaprys, że swoboda, to nie jest „mnie wszystko wolno”,a drugiemu nic, że swoboda, jeżeli ma dać siłę, musi jednoczyć, musi łączyć, musi rękę sąsiadom i przeciwnikom podawać, musi umieć godzić sprzeczności, a nie tylko przy swoim się upierać.</b></i><br />
Józef Piłsudski</p>
<p>A właśnie: brakuje nam idealistów. Dziś idealiści są uznawani za ludzi, którzy głupio rozlali swoją krew. Wzywa się do &#8222;realistycznego pojmowania polityki&#8221;. I znów na przeszkodzie staje nam Naczelnik, do którego &#8211; o zgrozo odwołują się nawet tacy patrioci jak pan Olbrychski:</p>
<p class="citate"><i><b>W dzieciństwie moim ciągle mi szeptano w uszy tzw. mądre przysłowia: &#8222;nie dmuchaj pod wiatr, głową mury nie przebijesz, nie porywaj się z motyką na słońce&#8221;. Doszedłem później do tego, ze silna wola, energia, zapał mogą te zasady złamać. I obecnie kiedy stoimy wobec wielkich zasad dalszej budowy państwa polskiego, właśnie potrzeba nam ludzi, którzy potrafią się tej starej mądrości tych przysłów przeciwstawić.</b></i><br />
Józef Piłsudski</p>
<p>A czy w Polsce rozliczni ludzie, dziennikarze, także prawicowi, nie szepczą nam do głów takich przysłów, jak w młodości Piłsudskiemu? Jeżeli szepczą, to jak mają się narodzić młodzi idealiści, dla których Polska nie będzie jedynie pojęciem geograficznym? To idealiści kiedyś byli solą tej ziemi, a na ich odwadze (dziś mówi się: &#8222;bezsensownie wylanej krwi&#8221;) budowano potem silne fundamenty państwowości. Kto dziś ma budować? Nie będzie idealistą biznesmen, który nie zaryzykuje konfliktu, nawet słownego, z obecną władzą. Nie będzie nim ten, młody człowiek porwany jedynie obłędną wizją BMW. Nie będzie Polak, który z lenistwa umysłowego będzie z wypiekami na obliczu śledził &#8222;aferę Hofmana&#8221;, a z lekceważącym wzruszeniem ramion uznawał za wręcz normę wielomilionową &#8222;info-aferę&#8221;, konstatując: &#8222;wszyscy kradną&#8221;, albo jak znajomy pan na targu w moim mieście, który mówi: &#8222;Ja lubię panią Kopacz&#8221;. Dlaczego? &#8222;Bo ją lubię&#8221;. Koniec dyskusji. Lubi i już.</p>
<p>Żeby budować Nową Polskę, trzeba sobie uświadomić, jaki jest jej obecny stan. Choć nikt nie lubi słyszeć gorzkich słów. Ale pobieżny rzut oka na polską gospodarkę i pozycję Polski w Europie już napawa wręcz przerażeniem, jeżeli myślimy w kontekście przyszłych pokoleń. Nie możemy mamić się jedynie tym, że w ciągu 25 lat coś nam się udało. Bo gdy się przyjrzeć, to co się właściwie udało? Nie możemy ciągle się pocieszać na wzór sportowych komentatorów, którzy nam przypominają <i>ad nauseam</i> piłkarski rok 1973 czy Małysza.</p>
<p>Nie będzie Polski stać na wielkość, jeżeli Polacy nie zdadzą sobie sprawy, że nie jesteśmy zbiorem jednostek, ale wspólnotą. I że Polski nie zbuduje się, nie dokonując wyrzeczeń na długie lata. Czy jesteśmy do tego przygotowani? Ja sądzę, ze nie. Chcemy poprawy natychmiastowej, nie rezygnując często w własnej ambicji, &#8222;mojego zdania&#8221;, fałszywie pojmowanej wolności, na rzecz tych, którzy mają teoretyczną choćby szansę tę nowa przyszłość budować.</p>
<p><b>AlexanderHamilton</b></p>
<p>Autor prowadzi poczytny blog &#8222;JackReacher&#8221; na serwisie blogowym <a href="https://www.salon24.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Salon24.pl</a>. Cytaty: Józef Piłsudski, Pisma Zbiorowe, t.5, Warszawa 1935.</p>
<p>Dziękujemy blogerowi &#8222;AlexanderHamilton&#8221; za zgodę na przedruk tekstu na naszym portalu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/naczelnik-pisudski-przemawia-11-listopada-wczoraj-i-dzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>FAS &#8211; co to takiego</title>
		<link>https://koszalin7.pl/fas-co-to-takiego/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/fas-co-to-takiego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Sep 2014 17:48:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2014/09/09/fas-co-to-takiego/</guid>

					<description><![CDATA[Alkoholowy Zespół Płodowy (Fetal Alcohol Syndrome) &#8211; tak nazywa się syndrom, który jest jedną z najczęstszych przyczyn upośledzenia umysłowego dzieci.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Alkoholowy Zespół Płodowy (<i>Fetal Alcohol Syndrome</i>) &#8211; tak nazywa się syndrom, który jest jedną z najczęstszych przyczyn upośledzenia umysłowego dzieci. 9 września na całym świecie obchodzony jest Dzień FAS, który ma uwrażliwić społeczeństwo, a w szczególności kobiety w ciąży, na konsekwencje związane ze spożywaniem alkoholu w tym czasie.<br />
<span id="more-1836"></span></p>
<p><b><i>&#8222;Pragniemy zwrócić uwagę na zagrożenia wynikające ze spożywania nawet najmniejszej ilości alkoholu przez kobiety w ciąży dla ich dzieci&#8221;</i></b> &#8211; pisze <b>Antoni Szymański</b> z Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia w przygotowanym na Dzień FAS oświadczeniu. &#8222;Trzeba raz jeszcze podkreślić, że dla dziecka w łonie matki alkohol, nawet w małych dawkach, jest bardzo niebezpieczny&#8221; &#8211; czytamy dalej. &#8222;Dlatego też kobiety w ciąży nie powinny pić alkoholu. Wspierać je w tym powinni szczególnie ojcowie dzieci i członkowie rodzin. Alkohol spożywany przez kobietę w okresie ciąży to poważne zagrożenie życia, zdrowia i rozwoju dziecka&#8221;.</p>
<p>FAS to zespół zaburzeń rozwojowych występujący u osób, których matki spożywały alkohol w ciąży. U tych osób stwierdza się: niedobór wzrostu i wagi ciała, mały obwód głowy, wady w budowie twarzy, uszkodzenie układu nerwowego, zwłaszcza mózgu. Często występują też wady innych narządów. FAS jest nieuleczalny, a więc występuje u dzieci i dorosłych. Można jedynie, dzięki kompleksowej pomocy różnych specjalistów, pomóc osobom nim dotkniętym w lepszym funkcjonowaniu.</p>
<p>Polscy działacze ruchów pro-life (z angielskiego &#8211; &#8222;za życiem&#8221;) piszą w swoim oświadczeniu, że łożysko, które w normalnych warunkach chroni dziecko w łonie matki przed toksynami i zarazkami, nie chroni go przed alkoholem. &#8222;Już po kilku-kilkunastu minutach od wypicia alkoholu przez kobietę w ciąży alkohol dostaje się do jej krwi i do krwi jej dziecka&#8221; &#8211; czytamy.</p>
<p>Według danych PARPA (Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych) w Polsce rodzi się 3 dzieci z pełnoobjawowym FAS na 1000 żywo urodzonych, a dzieci z mniej nasilonymi uszkodzeniami poalkoholowymi znacznie więcej.</p>
<p>Plakat na Światowy Dzień FAS w Wielkiej Brytanii w 2012 roku. &#8222;Alkohol może uszkodzić mózg dziecka w dowolnym momencie ciąży, a to może oznaczać problemy przez całe życie dla Ciebie i Twojego dziecka&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/fas-co-to-takiego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rodzina &#8211; porzucone postulaty Sierpnia</title>
		<link>https://koszalin7.pl/rodzina-porzucone-postulaty-sierpnia/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/rodzina-porzucone-postulaty-sierpnia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Aug 2014 21:15:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2014/08/28/rodzina-porzucone-postulaty-sierpnia/</guid>

					<description><![CDATA[Duchem SIERPNIA 1980 r. była walka o godne życie rodzin. Przelała się wówczas czara goryczy, a poczucie wzgardzenia i poniżenia]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Duchem SIERPNIA 1980 r. była walka o godne życie rodzin. Przelała się wówczas czara goryczy, a poczucie wzgardzenia i poniżenia polskich rodzin eksplodowało solidarnością 10. milionowej rzeszy, która poczuła potęgę wspólnego działania w dążeniu do prawdy i godności. <span id="more-1828"></span> W postulatach sierpniowych, podpisanych przez strajkujących i ówczesne władze, znalazło się szereg wskazujących wprost na konieczność poprawienia warunków życia rodzin, w tym m.in.: zapewnienie odpowiedniej liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach (postulat 17), wprowadzenie płatnych trzyletnich urlopów macierzyńskich (postulat 18) czy skrócenie czasu oczekiwania na mieszkanie (postulat 19).</p>
<p>Rocznica porozumień sierpniowych skłania nas do refleksji i zadania pytania, czy tamto euforyczne poczucie, że jesteśmy solidarnie zjednoczeni przeciwko opresyjnej władzy i walczymy o godne życie naszych rodzin, nie zostało zapomniane? Pytania te są niezwykle aktualne wobec ogromnych zagrożeń dla rodzin:</p>
<ul>
<li>ponad dwa miliony młodych ludzi opuszczających Polskę w poszukiwaniu pracy i godnych warunków życia, którzy jak wskazują badania nie zamierzają wracać;</li>
<li>perspektywy demograficzne wynikające z niskiej dzietności, jednej z najniższych na świecie, które skazują nasz kraj na społeczny i ekonomiczny regres;</li>
<li>brak narodowego programu polityki rodzinnej, co skazuje nas na erupcję rozwiązań godzących w małżeństwo i rodzinę. Są to: realizowana m.in. za pomocą ideologii gender rewolucja kulturowa, promowanie związków partnerskich, niszczenie pozytywnych wzorców życia rodzinnego, tolerancja dla przemocy i pornografii w mediach, promocja edukacji seksualnej pozbawionej kontekstu małżeństwa i rodziny;</li>
<li>działania zmierzające do ratyfikacji Konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, która kwestionuje znaczenie małżeństwa, rodziny i tradycji, bezpodstawnie czyniąc je odpowiedzialnymi za przemoc i dyskryminację;</li>
<li>niskie nakłady na politykę rodzinną, które sytuują nas w ogonie krajów należących do UE, czego rezultatem jest jeden z najwyższych w Europie wskaźników ubóstwa dzieci, zwłaszcza w rodzinach wielodzietnych.</li>
</ul>
<p>Masowa emigracja za pracą, wysokie bezrobocie, ograniczanie roli rodziny i nieliczenie się ze zdaniem rodziców, niska dzietność, wzrost liczby dzieci wychowywanych w środowiskach zastępczych, rozległy zasięg ubóstwa i coraz częstsze rozpady małżeństw, są symptomami kryzysu polskiej rodziny. Podejmowane działania w zakresie wzmocnienia polskich rodzin są niewystarczające, a jej sytuacja rozmija się z marzeniami milionów ludzi związanych z ruchem Solidarności.</p>
<p><b>Antoni Szymański, Paweł Wosicki</b></p>
<p class="note">Autorzy są członkami Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski. Tytuł pochodzi od redakcji koszalin7.pl</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/rodzina-porzucone-postulaty-sierpnia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozwód rodziców, dramat dziecka</title>
		<link>https://koszalin7.pl/rozwod-rodzicow-dramat-dziecka/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/rozwod-rodzicow-dramat-dziecka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 May 2014 15:42:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2014/05/08/rozwod-rodzicow-dramat-dziecka/</guid>

					<description><![CDATA[Ministerstwo Sprawiedliwości zainicjowało i skutecznie wprowadziło do Kodeksu karnego przepisy, zgodnie z którymi, reklama i promocja treści pornograficznych rozpowszechnianych bez skutecznych zabezpieczeń jeśli chodzi o dzieci,]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ministerstwo Sprawiedliwości zainicjowało i skutecznie wprowadziło do Kodeksu karnego przepisy, zgodnie z którymi, reklama i promocja treści pornograficznych rozpowszechnianych bez skutecznych zabezpieczeń jeśli chodzi o dzieci, została w Polsce zakazana. Nowelizacja wkrótce wejdzie w życie. <span id="more-1761"></span> To ważny kierunek by poprawiać prawo, mając na względzie dobro dzieci.</p>
<p>Jest ono jednak na różne sposoby podważane. Jeden z obszarów, który powinien budzić szczególne zainteresowanie dotyczy <b>ochrony prawa dziecka do wychowania przez oboje rodziców, w pełnej rodzinie. Prawo to jest na dużą skalę podważane przez rozwody, separacje i rozpady związków nieformalnych.</b></p>
<p><b>W ubiegłym roku miało miejsce w Polsce 66 tys. rozwodów. W stosunku do tysiąca zawartych małżeństw było ich najwięcej od 33 lat, bo aż 364.</b></p>
<p><a href="https://koszalin7.pl/img/spoleczenstwo/rodzina/14_05_08_rozwod/rozwod_01.jpg" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><b>Wykres. Małżeństwa i rozwody w Polsce w latach 1980-2013</b></a> (oprac. T. Jedynak).</p>
<p><b>Dynamicznie rosnąca liczba rozpadów związków małżeńskich ma miejsce w kraju deklarującym przywiązanie do rodziny, wartości głoszonych przez Kościół katolicki i poszanowanie praw dzieci. Problem ten traktuje się tak, jakby była to konieczność kulturowa, trend nie do zmiany, a sprawa wychowywania dziecka tylko przez jednego z rodziców nie miała negatywnych skutków.</b></p>
<p>Tymczasem na tą sytuację można reagować w rozmaity sposób. Na przykład na zwiększenie liczby rozwodów wpłynęło kilka lat temu rozwiązanie, zgodnie z którym stosunkowo wysoką pomoc dla rodzin ubogich uzależniono od warunku samotnego wychowania dzieci. Spowodowało to falę rozwodów i separacji. Rozwiązanie to zostało po kilku latach odrzucone w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że jest ono niezgodne z równym traktowaniem rodzin. Jednakże tysiące małżeństw zachęcono do rozwodu lub separacji, a wzór uzyskania rozwodu dla korzyści materialnych utrwalił się.</p>
<p><b>A przecież nie jest tak, że samotne wychowanie dzieci czy wychowanie ich wspólne przez oboje rodziców jest bez znaczenia. W istocie, aby było ono optymalne, a dzieciństwo szczęśliwe, <b>potrzebna jest obecność wychowawcza matki i ojca. Oboje są niezastąpieni.</b></b></p>
<p>Zmiany kulturowe ostatnich lat doprowadziły do tego, że małżonkowie bardzo często uważają rozwód za ich prywatną sprawę i uprawnienie. Takie podejście nie zachęca do mówienia o skutkach rozwodów zarówno dla skonfliktowanych małżonków jak i ich dzieci. Stawia się jedynie nacisk na to, by były one kulturalne tzn. przebiegały bez większych napięć i w miarę możliwości po uzgodnieniu stron.</p>
<p><b>Jak wynika z licznych badań, dla dzieci rozwód ich rodziców (lub rozpad związku nieformalnego), oznacza regres w rozwoju fizycznym, intelektualnym i emocjonalnym. Jest także powodem gorszej ich socjalizacji. U dzieci rozwodzących się rodziców, częściej niż u dzieci żyjących w stabilnych rodzinach, pojawia poczucie beznadziejności, lek i niepokój, brak poczucia sensu życia i wiary w przyszłość, poczucie winy, agresja i rozpacz.</b> Rozwód rodziców może paraliżować dziecko, wyzwalać postawę bierności, apatii, izolacji wobec rówieśników i dorosłych.** Rozwody często niekorzystnie wpływają też na rozwodzących się (na ich sytuację ekonomiczną, stan zdrowia, poczucie osamotnienia i życiowej przegranej).</p>
<p>Badania Henryka Cudaka dotyczące zachowań dzieci z rodzin rozwiedzionych i pełnych, przeprowadzone w 2004 i 2008 roku wskazują na głęboki wpływ rozwodów na stany emocjonalne dzieci.</p>
<p><a href="https://koszalin7.pl/img/spoleczenstwo/rodzina/14_05_08_rozwod/rozwod_02.jpg" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><b>Wykres. Wewnętrzne stany emocjonalne dzieci i młodzieży z rodzin rozwiedzionych i pełnych w %</b></a> (oprac. T. Jedynak).</p>
<p>Natomiast życie w pełnej rodzinie poprawia dobrostan dziecka, jego aktywność czy poczucie własnej wartości.</p>
<p><a href="https://koszalin7.pl/img/spoleczenstwo/rodzina/14_05_08_rozwod/rozwod_03.jpg" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><b>Wykres. Pozytywne stany wewnętrzne dzieci i młodzieży z rodzin rozwiedzionych i pełnych w %</b></a> (oprac. T. Jedynak).</p>
<p><b>Jeśli rzeczywiście mamy na uwadze dobro dzieci to należałoby pójść śladem Norwegii, w której wprowadzono dla rodziców zamierzających się rozwieść, obowiązek uczestnictwa w szkoleniu dotyczącym skutków rozwodów dla dzieci.</b> Wiedza ta powinna być także upowszechniana w programach profilaktycznych takich instytucji jak pomoc społeczna.</p>
<p><b>Czas też by wnikliwie rozpatrzyć i odpowiedzieć na społeczne propozycje zmian prawnych, mających na celu ochronę dobra dzieci poprzez zmniejszenie liczby rozwodów.</b></p>
<p>Dotyczą one np. wprowadzenia obowiązku mediacji jako warunku złożenia pozwu o rozwód, gdy chcący się rozwieść mają małoletnie dzieci oraz ograniczenia możliwości złożenia pozwu o rozwód w pierwszym roku po jego zawarciu. Czas też zaprzestać defaworyzowania rodzin pełnych w polityce społecznej (łatwiej o miejsce w żłobku i przedszkolu dla samotnie wychowujących dzieci), czy podatkowej (prawo do rozliczania podatków z dzieckiem mają samotnie je wychowujący, a uprawnienia tego pozbawione są rodziny pełne). Faworyzowanie samotnie wychowujących dzieci zachęca do utrzymania statusu samotnie wychowującego dziecko i życia w związkach nieformalnych oraz do rozwodów. Trzeba tu dodać, że samotnie wychowujący dzieci nie są w najtrudniejszej sytuacji materialnej, bo w tej są rodziny (najczęściej pełne) wychowujące troje i więcej dzieci.</p>
<p><b>Z pewnością wobec rosnącego zjawiska samotnego wychowania dzieci, w znacznej mierze spowodowanej rozwodami, trzeba propagować wzór trwałej rodziny, a to się nie dzieje w istotnej społecznie skali. Trzeba także rozwijać poradnictwo małżeńskie i rodzinne.</b></p>
<p>Wprowadzenie tych propozycji, skorelowane z bardziej odpowiedzialną postawą mediów, które powinny włączyć się w propagowanie wzoru trwałego małżeństwa, zapewne będzie sprzyjać ochronie dzieci i dorosłych przed rozpadami związków małżeńskich, coraz powszechniejszą samotnością i problemami społecznymi, wychowawczymi, edukacyjnymi czy zdrowotnymi, które się z tym wiążą.</p>
<p>Nie chodzi o sztuczne ograniczenie możliwości rozstania się skonfliktowanych małżonków, ale o wszelką pomoc w trudnej sytuacji, w jakiej mogą się znaleźć ich dzieci i oni sami w wyniku rozwodu. Przemawiają na tym też badania Gallupa, z których wynika, że większość rozwiedzionych po latach stwierdza, że zrobiło za mało dla ratowania swojego pierwszego małżeństwa.</p>
<p>Warto przypomnieć, że problem rozwodów był przedmiotem Deklaracji w Sprawie Polityki Rodzinnej przyjętej przez Rząd i Episkopat Polski 19 listopada 2008 roku. W jej 6 punkcie mówi się o pilnej potrzebie przeciwdziałania kryzysom i rozpadowi rodzin. Uznaje za niezbędne wsparcie małżeństwa poprzez rozwój poradnictwa rodzinnego i przygotowanie młodzieży do założenia rodziny. Jako ważne zadanie wskazano poprawienie prawa, m.in. poprzez zwiększenie roli mediacji pomiędzy małżonkami. Mimo upływu 6 lat ustalenie to czeka na realizację.</p>
<p><b>Andrzej SZYMAŃSKI</b></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Źródło:</b> H. Cudak, Zagrożenie emocjonalne i społeczne dzieci z rodzin rozwiedzionych, Toruń 2010, Rozwód? Przemyśl to. Rozwody w Polsce i na świecie – raport Fundacji Mamy i Taty. Tytuł artykułu pochodzi od redakcji koszalin7.pl</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Wykresy</b>: (1) Małżeństwa i rozwody w Polsce w latach 1980-2013; (2) Wewnętrzne stany emocjonalne dzieci i młodzieży z rodzin rozwiedzionych i pełnych w procentach; (3) Pozytywne stany wewnętrzne dzieci i młodzieży z rodzin rozwiedzionych i pełnych w procentach. <b>Zdjęcie tytułowe</b>: Calm Waters. Center of Children and Families.</p>
<p class="note"><b>Antoni SZYMAŃSKI</b> (1952) &#8211; polityk, socjolog, kurator sądowy, samorządowiec, poseł na Sejm III kadencji, senator VI kadencji. W Sejmie przewodniczył Komisji Rodziny, był członkiem Komisji Polityki Społecznej oraz Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach. W latach posłowania w sejmiku pomorskim (2002-2005), przewodniczył Komisji Zdrowia, Polityki Społecznej i Rodziny. Działa w katolickich organizacjach społecznych m.in. Towarzystwie Odpowiedzialnego Rodzicielstwa, pełni funkcje wiceprezesa Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, w 1994 powołany na członka Komisji do Spraw Rodzin przy Episkopacie Polskim.</p>
<p>Redakcja portalu koszalin7.pl składa Autorowi podziękowanie za wyrażenie zgody na publikacje artykułu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/rozwod-rodzicow-dramat-dziecka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nadzieje wielkopostne</title>
		<link>https://koszalin7.pl/nadzieje-wielkopostne/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/nadzieje-wielkopostne/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Mar 2014 15:17:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Michalkiewicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2014/03/11/nadzieje-wielkopostne/</guid>

					<description><![CDATA[Jak pamiętamy, w ramach przygotowań do transformacji ustrojowej, w drugiej połowie lat 80-tych rozpoczął się proces uwłaszczania nomenklatury, selekcja kadrowa]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jak pamiętamy, w ramach przygotowań do transformacji ustrojowej, w drugiej połowie lat 80-tych rozpoczął się proces uwłaszczania nomenklatury, selekcja kadrowa w strukturach podziemnych, no i przygotowania prywatne w postaci przewerbowywania się jednego za drugim bezpieczniaków ze służby sowieckiej na służbę u przyszłych sojuszników naszego nieszczęśliwego kraju.<span id="more-1717"></span>  W rezultacie tych wszystkich procesów, scenę polityczną naszego nieszczęśliwego kraju zajęło Stronnictwo Ruskie, Stronnictwo Pruskie i Stronnictwo Amerykańskie. Taki skład &#8211; złotem zapewniał stabilizację politycznej sceny i dlatego w naszym nieszczęśliwym kraju ani razu nie pojawiła się sytuacja rewolucyjna &#8211; może z wyjątkiem 4 czerwca 1992 roku. Pewna zmiana sytuacji nastąpiła do 17 września 2009 roku, kiedy to prezydent Obama zadeklarował wycofanie Stanów Zjednoczonych z aktywnej polityki w Europie Środkowo-Wschodniej. Stronnictwo Amerykańskie zaczęło znikać z politycznej przestrzeni, którą natychmiast zaczęło wypełniać Stronnictwo Pruskie, uzupełniane Stronnictwem Ruskim na marginesach.</p>
<p>Aliści upokorzenie, jakiego Murzynek Bambo za sprawą zimnego ruskiego czekisty Putina doznał w Syrii sprawiło, że żądza rewanżu wzięła górę nad politycznymi kalkulacjami i administracja prezydenta Obamy wróciła do aktywnej polityki w Europie Środkowo-Wschodniej na terenie Ukrainy i naszego nieszczęśliwego kraju. W rezultacie tego powrotu, na Ukrainie doszło do zamachu stanu, w następstwie którego w Kijowie zewnętrzne znamiona władzy przejęli figuranci w osobach przewodniczącego Rady Najwyższej pana Turczynowa i wystawionego na stanowisko premiera rządu pana Jaceniuka &#8211; oraz przejęcia kontroli nad Krymem przez zimnego rosyjskiego czekistę Putina, zaś w naszym nieszczęśliwym kraju &#8211; do gwałtownej reaktywacji Stronnictwa Amerykańskiego.</p>
<p>Objawy tej reaktywacji widoczne są gołym okiem w postaci zarówno entuzjastycznego żyrowania in blanco wszelkich inicjatyw ukraińskich majdaniarzy przez tubylczych Umiłowanych Przywódców, jak i obszczekiwania zimnego rosyjskiego czekisty Putina, który &#8211; jak się wydaje &#8211; jednak przejął kontrolę nad Krymem i nie wydaje się, by ktokolwiek próbował go stamtąd przegonić. Jak na razie tego dowojowali się banderowcy, którzy liczą, że Murzynek Bambo w zamian za <i>&#8222;rany i przelaną krew&#8221;</i> podczas obalania ukraińskiego tyrana Janukowycza, obsypie Ukrainę, to znaczy ich złotem, dzięki któremu oni też pozakładają stare rodziny, takie same, jak w naszym nieszczęśliwym kraju pozakładały ubeckie dynastie.</p>
<p>Z okruszków stołu pańskiego próbują się pożywić również nasze tubylcze głodomory &#8211; toteż na scenie politycznej wystąpiły masowe objawy porozumienia ponad podziałami. Być może Stronnictwo Pruskie nie było jak dotąd wynagradzane na poziomie swoich oczekiwań i dlatego szalenie wyposzczone, ale możliwe jest również inne, równie proste wyjaśnienie tego entuzjazmu. Od przybytku głowa nie boli &#8211; to jedno &#8211; a drugie &#8211; że pokorne cielę dwie matki ssie. To by wyjaśniało masowe przechodzenie funkcjonariuszy Stronnictwa Pruskiego do Stronnictwa Amerykańskiego. Bo po Wielkim Poście zazwyczaj pojawia się Święcone &#8211; i na to wszyscy chyba liczą.</p>
<p><b>Stanisław Michalkiewicz</b></p>
<p>Tekst pierwotnie ukazał się w serwisie Prawy.pl (prawy.pl) 11 marca 2014.</p>
<p>Strona autorska Stanisława Michalkiewicza</p>
<p>Dziękujemy redaktorowi Stanisławowi Michalkiewiczowi za wyrażenie zgody na przedruk felietonów na naszym portalu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/nadzieje-wielkopostne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polskich elit już nie ma</title>
		<link>https://koszalin7.pl/polskich-elit-ju-nie-ma/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/polskich-elit-ju-nie-ma/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Aug 2013 11:40:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2013/08/12/polskich-elit-ju-nie-ma/</guid>

					<description><![CDATA[II Rzeczpospolita istniała niespełna 20 lat &#8211; od listopada 1918 do września 1939. Startowała w niebywale trudnych warunkach – po]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-1578"></span></p>
<p>II Rzeczpospolita istniała niespełna 20 lat &#8211; od listopada 1918 do września 1939. Startowała w niebywale trudnych warunkach – po wielkiej wojnie, która zniszczyła polskie ziemie, ze społeczeństwem wieloetnicznym, dotkniętym analfabetyzmem, z wrogimi sąsiadami, bez żadnej pomocy z zewnątrz. Pomimo tego, w ciągu dwudziestolecia swego istnienia II RP zdołała zlikwidować analfabetyzm, zbudować od podstaw Gdynię, magistralę kolejową ze Śląska na Pomorze, przemysł chemiczny i zbrojeniowy. Polska międzywojenna była bez wątpienia państwem rozwijającym się, z wielkimi perspektywami, z silną armią i patriotycznym społeczeństwem.</p>
<p>III Rzeczpospolita, która <b>zrodziła się przy &#8222;Okrągłym stole&#8221; ze stosunku Michnika z Kiszczakiem</b>, istnieje już 24 lata. Wystartowała do istnienia w przyjaznym, międzynarodowym otoczeniu, ze społeczeństwem wykształconym, jednorodnym etnicznie, wyposażona w zbudowany przez komunistów przemysł.</p>
<p>W ciągu ćwierć wieku swego istnienia elity obecnej Polski zdołały rozprzedać wszystko, co zbudowali poprzednicy, zlikwidować polskie cukrownictwo, flotę, stocznie, oddać obcym hutnictwo, banki, ubezpieczalnie, media. Armię zaś zredukować do kilkutysięcznego korpusu ekspedycyjnego.</p>
<p>Fatalnie działają instytucje III RP. Najgorzej chyba instytucje tzw. wymiaru sprawiedliwości &#8211; one wręcz szkodzą i krzywdzą dziesiątki ludzi. Taka prokuratura olewa swoje obowiązki, kryje ewidentne przestępstwa urzędników i polityków. Policja, wstrząsana aferami, nie potrafi wykryć morderców swojego komendanta głównego, ale za to jej funkcjonariusze mogą bezkarnie zatrzymać rencistę, który nawymyślał stójkowemu. Nic im za to nie będzie, bo w instytucjach III RP obowiązuje zasada wzajemnego krycia.</p>
<p>W atmosferze kolesiostwa ginie &#8222;dobro wspólne&#8221;, obywatele nie mogą czuć się bezpiecznie, kwitnie korupcja, państwo polskie się sypie.</p>
<p>Nawet ci, którzy byli ojcami-założycielami III RP &#8211; jak były minister Balcerowicz &#8211; wieszczą rychły upadek publicznych finansów. Kilka milionów Polaków porzuciło swój kraj i nie zamierza doń wrócić. III RP na tle Polski przedwojennej wypada dramatycznie słabo. Wygląda właśnie na <em><strong>&#8222;Saisonstaat&#8221; &#8211; &#8222;państwo sezonowe&#8221;</strong></em> bez przyszłości.</p>
<p><b>Jaka jest tego przyczyna? Co sprawiło, że Polakom po 1918 roku w niebywale trudnych warunkach udało się zbudować rozwijające się państwo, a ich potomkom w 1989 roku już nie?</b></p>
<p>Otóż &#8211; moim zdaniem &#8211; jest tak dlatego, że ci, którzy zdominowali Polskę po 1989 r. to właśnie nie są potomkowie Polaków z lat 1918-1939 &#8211; Dmowskich, Witosów, Piłsudskich, ani Baczyńskich, Gajcych i Korczaków.</p>
<p>Nie są, bo polska elita została zmasakrowana w czasie II wojny. W Katyniu, w hitlerowskiej <i>Sonderaktion</i>, w Palmirach, a zwłaszcza w Powstaniu Warszawskim, w którym zginęła cała przedwojenna Warszawa.</p>
<p>Miejsce tych, którzy zginęli wypełnili potomkowie Dyzmów i Chaimków Rumkowskich. Polska po wojnie została narodem bez elity. To znaczy bez dostatecznej ilości patriotycznych, rozumnych, etycznych i odważnych ludzi kierujących się w pierwszym rzędzie dobrem wspólnym i honorem. I takaż &#8211; na skutek &#8222;kompromisu okrągłego stołu&#8221; &#8211; stała się III RP.</p>
<p>W czasie wojny &#8222;strzelaliśmy do wroga brylantami&#8221;. To prawda! No i wystrzelaliśmy się! I dzisiaj do budowania państwa zostało nam <b>za mało &#8222;brylantów-Baczyńskich&#8221;, a za dużo pazernych na władzę i korzyści, tchórzliwych Kiepskich</b>. Z nich nie da się zbudować dobrze funkcjonującego państwa. Przegraliśmy wtedy i cierpimy za to do dzisiaj.</p>
<p>To bezwzględnie jeszcze jedna konsekwencja polityki Becka w 1939 roku i decyzji Bora-Komorowskiego o wybuchu Powstania. W dramatycznym kryzysie Polska współczesna stoi przed zagadnieniem: <strong>jak odbudować tamte straty?</strong></p>
<p>I jest ogromnym dysonansem, kiedy <b>&#8222;elyta&#8221; III RP, złożona z drobnych krętaczy, aferzystów i partyjnych miernot</b> składa kwiaty na grobach bohaterskich chłopców i dziewcząt, którzy polegli w Powstaniu, i których obecności (ich i ich następców) tak bardzo nam dzisiaj brakuje.</p>
<p><b>Janusz Sanocki</b></p>
<p>Tytuł pochodzi od redakcji portalu koszalin7.pl Tytuł autorski: Jeszcze jedna konsekwencja.</p>
<p><b>Janusz SANOCKI</b> (1954-2020) &#8211; dziennikarz, polityk, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, samorządowiec, były burmistrz Nysy, uczestnik Ruchu Obywatelskiego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, autor książki &#8222;WoJOWnicy&#8221; (2005). 21 sierpnia 2008 rozpoczął protest głodowy przeciwko bezprawiu sądów, prokuratury i policji. Obecnie prowadzi akcję społeczną skupiającą stowarzyszenia obywateli walczących z bezprawiem sądów i prokuratur w komitety referendalne zmierzające do zmian ustrojowych w Polsce. Inicjator Kongresu Protestu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/polskich-elit-ju-nie-ma/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Richard Ebeling: Przyczyny i skutki II wojny światowej</title>
		<link>https://koszalin7.pl/richard-ebeling-przyczyny-i-skutki-ii-wojny-wiatowej/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/richard-ebeling-przyczyny-i-skutki-ii-wojny-wiatowej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Nov 2012 01:01:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2012/11/21/richard-ebeling-przyczyny-i-skutki-ii-wojny-wiatowej/</guid>

					<description><![CDATA[Gdy w 1945 roku skończyła się II wojna światowa, większa część Europy leżała w gruzach. Miasta niemieckie jak np. Drezno]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy w 1945 roku skończyła się II wojna światowa, większa część Europy leżała w gruzach. Miasta niemieckie jak np. Drezno i Hamburg zostały praktycznie spalone po całodobowych nalotach alianckich. Warszawę Niemcy niemal zrównali z ziemia. Polityka spalonej ziemi stosowana zarówno przez narodowych socjalistów, jak i przez Sowietów pozostawiła dużą część europejskiej Rosji, Ukrainę oraz państwa bałtyckie w stanie prawie całkowitego zniszczenia.<span id="more-1446"></span> Nazistowskie obozy koncentracyjne pochłonęły olbrzymią ilość ofiar: Żydów, Polaków, Cyganów i innych “niepożądanych” elementów. Dwa japońskie miasta &#8211; Hiroszima i Nagasaki &#8211; zostały uderzeniami atomowymi obrócone w popiół i zgliszcza. W okresie ośmiu lat wojny i okupacji japońskiej w Chinach miliony Chińczyków uciekło do dzikich i wrogich regionów Chin zachodnich, zaś dziesiątki tysięcy zmarło podczas próby ucieczki.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://statycz.koszalin7.pl/zycie/wojna_007.html"><strong>RICHARD EBELING: PRZYCZYNY I SKUTKI II WOJNY ŚWIATOWEJ &#8211; cały artykuł</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p class="note"><strong>Richard Ebeling</strong> jest ekonomistą wykładającym w Hillsdale College (Hillsdale, Michigan) i wiceprezesem fundacji Future of Freedom Foundation.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/richard-ebeling-przyczyny-i-skutki-ii-wojny-wiatowej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sędziowie są z Marsa, sędziny z Wenus</title>
		<link>https://koszalin7.pl/sdziowie-s-z-marsa-sdziny-z-wenus/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/sdziowie-s-z-marsa-sdziny-z-wenus/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Sep 2012 22:12:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2012/09/16/sdziowie-s-z-marsa-sdziny-z-wenus/</guid>

					<description><![CDATA[Teoretycy demokracji, Ojcowie – założyciele Stanów Zjednoczonych &#8211; przewidzieli podział władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Żeby uniknąć despotyzmu te]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-1402"></span></p>
<p>Teoretycy demokracji, Ojcowie – założyciele Stanów Zjednoczonych &#8211; przewidzieli podział władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Żeby uniknąć despotyzmu te trzy rodzaje władz miały się wzajemnie kontrolować, ale każda z nich miała podlegać zwierzchnictwu suwerena &#8211; Narodu. Ojczymowie założyciele III Rzeczpospolitej, co prawda zapisali zasadę zwierzchnictwa Narodu w czwartym artykule Konstytucji, ale w dalszych artykułach zrobili wszystko, żeby rządzących od nadzoru Narodu uwolnić. Szczególnie udało im się to na odcinku: &#8222;sądownictwo&#8221;.</p>
<p>Ludzie, którym oddano w III RP sprawowanie władzy sądowniczej zostali wyposażeni w liczne przywileje, które zapewniają im, że nikt postronny nie może im nic zrobić. Sędziowie sami siebie kontrolują, sami wybierają kolejnych sędziów (bardzo często swoje dzieci), cieszą się praktyczną bezkarnością. Sędziom dano władzę absolutną, a już dawno wiadomo, że &#8222;władza absolutna&#8221; korumpuje w sposób absolutny.</p>
<p>Czy można się zatem dziwić, że system sądowniczy w Polsce &#8211; już za komuny zdeprawowany, za III RP zdegenerował się jeszcze bardziej?</p>
<p>Kto i na jakiej zasadzie mógł tak skonstruować &#8222;trzecią władzę&#8221;? Kiedy odrobina zdrowego rozsądku podpowiada, że każdy pełniący wadzę publiczną musi podlegać zewnętrznej kontroli. Trudno wszak zakładać, że sędziowie to jacyś moralni nadludzie, zesłani z kosmosu. Zresztą wystarczyło spojrzeć na to jak rozwiązane jest sądownictwo w krajach, w których funkcjonuje dobrze pomimo ułomności ludzkiej natury.</p>
<p>Z tych wzorów nie skorzystano w 1989 r. bo paraliż wymiaru sprawiedliwości był &#8211; moim zdaniem &#8211; niezbędnym elementem &#8222;transformacji&#8221;. Wszak &#8222;pierwszy milion&#8221; należało ukraść, a jak można było by to zrobić gdyby prokuratura i sądy funkcjonowały należycie. Do wykonania zadania wynajęto profesorów, którzy tak skonstruowali system, że w efekcie korupcja i nieudolność stały się jego stałymi cechami, co tylko potwierdza bon-mot Bismarcka, że &#8222;Acht und achtzig Professoren und Vaterland, Du bist verloren&#8221; (&#8222;osiemdziesięciu ośmiu profesorów i Ojczyzna jest zgubiona&#8221;).</p>
<p>Tak więc na skutek całkowitego braku kontroli nad działalnością sędziów, nastąpił przyspieszony proces degeneracji tzw. &#8222;wymiaru sprawiedliwości&#8221; w III RP &#8211; Polska jest jednym z najczęściej skazywanych państw w Trybunale w Strasburgu, ilość obywateli pokrzywdzonych przez sądy i prokuratury idzie w setki tysięcy, a brak zaufania do sądów jest powszechny.</p>
<p>Oczywiście wszyscy politycy omijają temat sądownictwa jak zgniłe jajo, bojąc się narazić potężnej koterii sędziowskiej. Widać to i po stronie rządowej i po opozycyjnej. Osławione działania ministra Ziobry sprowadzały się do hapeningów i konferencji prasowych, natomiast istota patologii w wymiarze sprawiedliwości była przez PiS starannie przemilczana. Tak jest do dziś.</p>
<p>Oto afera Amber Gold odsłoniła korupcję w wymiarze sprawiedliwości, a PiS stara się pokazać, że jest to wyłącznie wina rządu Tuska, a nie całego systemu.</p>
<p>Tymczasem, najboleśniej ugodził sędziowską koterię jeden, odważny dziennikarz &#8211; <strong>Paweł Miter</strong>. Zadzwonił do prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku podając się za asystenta szefa kancelarii premiera i przeprowadził wzorcową wręcz rozmowę, która powinna przejść do &#8222;klasyki gatunku&#8221;. Prezes sądu, sędzia Ryszard Milewski na sam dźwięk słów: &#8222;Kancelaria premiera&#8221; stanął na baczność i spełnił wszystkie żądania przekazane mu przez telefon.</p>
<p>Każdego kto odsłuchał nagranie tej rozmowy zadziwiać musi bezmiar, czegoś co Wańkowicz określał jako &#8222;kundlizm&#8221;, w zachowaniu sędziego, prezesa sądu okręgowego. A &#8211; co najbardziej ciekawe &#8211; po ujawnieniu nagrania, sędzia nie wstydzi się tylko z tupetem oskarża dziennikarza.</p>
<p>Jest jasne, że liczy na to, że koledzy sędziowie go ochronią. Bo przecież te &#8222;standardy niezawisłości&#8221;, które zaprezentował sędzia Milewski obowiązują w całym środowisku.</p>
<p>Dlatego włos mu z głowy nie spadnie. Szybciej już mściwa ręka &#8222;wymiaru niesprawiedliwości&#8221; dopadnie odważnego dziennikarza.</p>
<p><strong>Zdjęcie:</strong> Pikieta przed Sądem Okręgowym w Koszalinie, styczeń 2012.</p>
<p><b>Janusz SANOCKI</b></p>
<p><b>Janusz SANOCKI</b> (1954-2020) &#8211; dziennikarz, polityk, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, samorządowiec, były burmistrz Nysy, uczestnik Ruchu Obywatelskiego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, autor książki &#8222;WoJOWnicy&#8221; (2005). 21 sierpnia 2008 rozpoczął protest głodowy przeciwko bezprawiu sądów, prokuratury i policji. Obecnie prowadzi akcję społeczną skupiającą stowarzyszenia obywateli walczących z bezprawiem sądów i prokuratur w komitety referendalne zmierzające do zmian ustrojowych w Polsce. Inicjator Kongresu Protestu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/sdziowie-s-z-marsa-sdziny-z-wenus/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dzielny Bartek gromi szkodników</title>
		<link>https://koszalin7.pl/dzielny-bartek-gromi-szkodnikow/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/dzielny-bartek-gromi-szkodnikow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Jul 2012 14:50:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2012/07/07/dzielny-bartek-gromi-szkodnikow/</guid>

					<description><![CDATA[Ja oglądałem z zapartym tchem występy Arłukowicza i dwóch towarzyszących mu fordanserek &#8211; nowo powołanej prezes Narodowego Funduszu Zdrowia i]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-1341"></span></p>
<p>Ja oglądałem z zapartym tchem występy Arłukowicza i dwóch towarzyszących mu fordanserek &#8211; nowo powołanej prezes Narodowego Funduszu Zdrowia i rzeczniczki praw pacjenta. Fordanserka &#8211; przypomnę młodzieży &#8211; była to pani wynajmowana za parę złotych do tanga czy innego tańca, które niegdyś się tańczyło zanim muzyczną kulturę białego człowieka zniszczyły pobekiwania rapperów. W przypadku występu telewizyjnego ministra, panie zostały wynajęte (za grube pieniądze) nie do jakiegoś łagodnego walczyka, ale raczej do danse macabre &#8211; tańca potworów, w którym straszy się ludzi a to czaszkami, a to piszczelami, które pozostaną wkrótce z polskiego pacjenta, jeśli dalej znęcać się będą nad nim niedobrzy lekarze.</p>
<p>Bo otóż ci niedobrzy lekarze protestują i nie chcą wypisywać recept wg wzoru i przepisów, które wydało Ministerstw Zdrowia. W ten sposób oczywiście szkodzą prawom pacjenta, ale na szczęście dzielny Bartek obroni pacjentów polskich i wprowadzi &#8222;jasne zasady&#8221; (których nie chcą szkodnicy w kitlach).</p>
<p>Największym szkodnikiem jest niejaki Krzysztof Bukiel – który przewodzi związkowi zawodowemu lekarzy i jest &#8222;twarzą protestu&#8221;. Ale tu dzielny Bartek Bukiela zdemaskował, otóż dr Bukiel sam nie wypisuje recept, a przewodzi protestowi. &#8222;Sami Państwo widzicie jaka to obłuda&#8221; – podpowiada Bartek słuchającym go z zapartym tchem dziennikarzom.</p>
<p>Tymczasem dr Krzysztof Bukiel jest anestezjologiem i po prostu nie ma okazji do wypisywania recept w prywatnym gabinecie. I tak coś około 30 minut w telewizyjnym okienku Polacy mogli słuchać ministra – po to, żeby wiedzieć kto jest winny kryzysowi służby zdrowia? Już wiedzą – lekarze.</p>
<p>Przypomnijmy, że ministerstwo wprowadziło nowe zasady refundowania leków, w których nie wystarczy mieć chorego i przepisać mu lek. Lekarz musi wiedzieć czy pacjentowi refundacja przysługuje, potem czy na daną chorobę, a w końcu czy lek jest przez ministerstwo przewidziany właśnie do leczenia tej choroby i na jaki procent. Jakby się w tej łamigłówce pomylił, to grozi mu kara finansowa 200 zł za błąd na recepcie. System jest skomplikowany i jeśli lekarz dajmy na to pomyli się w co setnej recepcie zapłaci ok. 4000 zł kary miesięcznie.</p>
<p>System nie tylko grozi karami lekarzom, ale przede wszystkim powoduje wydłużenie czasu przyjmowania pacjentów i to znaczne, ale także przerzucenie kosztów ewentualnych pomyłek na pacjentów i lekarzy. W ten sposób ministerstwo liczy na zaoszczędzenie jakiegoś ułamka z 11 mld złotych, przeznaczonych na refundacje leków.</p>
<p>No, a że trzeba znaleźć winnego całego bałaganu &#8211; od czego są specjaliści od pijaru (dawniej zwanego propagandą) i &#8222;zaprzyjaźnione telewizje&#8221;? Chętnie podsuną ministrowi kamerę i mikrofon, żeby przez pół godziny mógł opowiadać jaki dobry jest rząd i jacy źli lekarze. Konferencja Arłukowicza zbiegła się w czasie z końcówką turnieju Euro 2012. Na tej imprezie &#8211; zgodnie z propagandą &#8211; Polska miała zarobić i się wypromować.</p>
<p>Na budowę stadionów rząd wydał 4,5 mld zł, pozostałe inwestycje jak drogi (zresztą niedokończone), dworce i lotniska i tak by zostały wybudowane. Tymczasem wbrew propagandzie, na przyjeździe turystów zarobiliśmy zaledwie ok. 128 mln zł. Euro 2012 okazało się finansową klapą, trzeba wiec szukać oszczędności.</p>
<p>Na pierwszy ogień idzie wiec służba zdrowia. To jednak wszystko mało. W oświacie też trzeszczy szkoły się likwiduje i po wakacjach pracę straci 7,5 tys. nauczycieli.</p>
<p>Miały być igrzyska i chleb. Okazuje się, że igrzyska nie wyszły, a i chlebka gwałtownie zaczyna brakować. Zawsze się znajdą jednak jakieś fordanserki i jakiś Bartek żeby to ludowi wytłumaczyć.</p>
<p><b>Janusz Sanocki</b></p>
<p class="note"><b>Janusz SANOCKI</b> (1954-2020) &#8211; dziennikarz, polityk, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, samorządowiec, były burmistrz Nysy, uczestnik Ruchu Obywatelskiego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, autor książki &#8222;WoJOWnicy&#8221; (2005). 21 sierpnia 2008 rozpoczął protest głodowy przeciwko bezprawiu sądów, prokuratury i policji, głodował 14 dni. Obecnie prowadzi akcję społeczną skupiającą stowarzyszenia obywateli walczących z bezprawiem sądów i prokuratur w komitety referendalne zmierzające do zmian ustrojowych w Polsce. Inicjator Kongresu Protestu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/dzielny-bartek-gromi-szkodnikow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Liberalna Partia Pracy Józka Nowaka</title>
		<link>https://koszalin7.pl/liberalna-partia-pracy-jozka-nowaka/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/liberalna-partia-pracy-jozka-nowaka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Mar 2012 14:34:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2012/03/27/liberalna-partia-pracy-jozka-nowaka/</guid>

					<description><![CDATA[Niesamowicie zakotłowało się na &#8222;polskiej prawicy&#8221;. Pod Warszawą zjechało się &#8222;tysiąc walecznych&#8221; i założyło partię &#8222;Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry&#8221;. &#8211;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-1257"></span></p>
<p>Niesamowicie zakotłowało się na &#8222;polskiej prawicy&#8221;. Pod Warszawą zjechało się &#8222;tysiąc walecznych&#8221; i założyło partię &#8222;Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry&#8221;. &#8211; Dlaczego Zbigniewa Ziobry? &#8211; zapytała naiwnie moja żona, która oglądała telewizyjne wiadomości. &#8211; No jak to dlaczego? Każda rzecz musi mieć swojego właściciela. Jest samochód Kowalskiego, pies Frańczaka, rower sołtysa &#8211; to i partia musi być czyjaś. Jakżeby tak partia bez właściciela? Kaczyński ma swój &#8222;PiS&#8221;, Tusk &#8211; swoją PO, to dlaczego niby Zbyszek Ziobro nie miałby mieć &#8222;Solidarnej Polski&#8221;?</p>
<p>Nie rozumiem tylko dlaczego kongresu założycielskiego &#8222;Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry&#8221; (&#8222;SPZZ&#8221;) nie zwołano 17 marca, w dniu imienin właściciela? Byłby to ładny prezent imieninowy: Chciałeś, &#8222;Zbyszku mieć partie &#8211; no to ją masz!&#8221;</p>
<p>W czasie kiedy koledzy Zbyszka robili mu spóźniony nieco imieninowy prezent Jarosław Kaczyński nie został bynajmniej bez upominku. Zrobił mu go Marek Jurek &#8211; właściciel partii &#8222;Prawica RP&#8221; podpisując umowę o współpracy z Prezesem PiS, która to umowa przewiduje wspólny start do Sejmu Prawicy RP Marka Jurka, na listach Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Wszystko po to, żeby odsunąć od władzy Platformę Obywatelską Donalda Tuska, która nie jest &#8211; ma się rozumieć żadną tam &#8211; &#8222;prawicą&#8221;.</p>
<p>Dlaczego Platforma Donalda Tuska nie jest prawicą? Między innymi dlatego, że rządzi, a jak z polskiego doświadczenia wynika &#8211; &#8222;prawica&#8221; głównie jest w opozycji.</p>
<p>Po drugie mija piąty rok rządów PO, a ta &#8211; pomimo licznych błędów, fatalnego nieróbstwa lidera, afer &#8211; nic nie chce się ani rozpadać na mniejsze platformenki. Natomiast wzorzec prawicy &#8211; czyli &#8222;PiS Jarosława Kaczyńskiego&#8221;, głównie się rozpada. Najpierw w okresie kiedy rządzili rozpadała się koalicja bo prezes postanowił skonsumować przystawki &#8211; Samoobronę Leppera i Ligę Polskich Rodzin &#8211; Giertycha. Potem kiedy &#8222;przystawki&#8221; zostały skonsumowane nastąpiła seria rozpadów wewnętrznych, a im więcej było rozpadów, tym mocniejsze wezwania do &#8222;jedności prawicy&#8221;.</p>
<p>Oczywiście wszystko to wywołuje poczucie niesmaku, a wzajemne oskarżenia liderów poszczególnych partii czy partyjek prawicowych są najlepszym spoiwem Platformy.</p>
<p>Wśród wyjaśnień przyczyn tych konfliktów pojawia się osoba Jarosława Kaczyńskiego jako głównej przyczyny permanentnego konfliktu &#8222;na prawicy&#8221;, wyrzucania, podziałów, powrotów. Coś w tym zapewne jest na rzeczy, ale przecież zjawisko &#8222;podziałów&#8221; i ciągłego &#8222;jednoczenia prawicy&#8221; występowało jeszcze zanim na scenie zaistniał PiS.</p>
<p>Z drugiej strony jaskrawe konflikty &#8222;na prawicy&#8221; przesłaniają podobne zjawisko, które doprowadziło do utraty władzy przez SLD. Tam też następowały podziały, odchodziła Socjaldemokracja Borowskiego, a sam Miller próbował sił startując z list Samoobrony. A więc permanentny ruch, przepoczwarzanie się partii, podziały nie są tylko właściwością &#8222;polskiej prawicy&#8221;.</p>
<p>Przyczyny tego zjawiska są proste. Jest to system wyborczy &#8211; czyli ordynacja wyborcza plus ustawa o finansowaniu partii, który pozwala prezesowi partii dokonać jej zawłaszczenia. Ponieważ to lider w istocie decyduje kto będzie posłem, członkowie partii mają do wyboru albo konformizm albo wypad za burtę.</p>
<p>Wodzowskie partie &#8211; choroba demokracji &#8211; nie występują oczywiście w systemie wyborów jednomandatowych. Tam prezes nie ma żadnych przywilejów w stosunku do innych posłów, co oczywiście uniemożliwia wytworzenie stanowisko &#8222;wodza i właściciela&#8221;.</p>
<p>A toż byłby śmiech gdyby ktoś w Wielkiej Brytanii nazwał partię &#8222;Partia Konserwatywna Davida Camerona&#8221;! Albo w USA &#8211; &#8222;Partia Demokratyczna Baracka Obamy&#8221;. Ludziska popękaliby ze śmiechu, a dziennikarze roznieśli na puch takich &#8222;polityków&#8221;.</p>
<p>U nas zwyrodnienie demokracji posunęło się już tak daleko, że nikt nie dziwi się jawnemu zawłaszczeniu już nawet nazwy partii politycznych przez liderów. Towarzyszy temu tresura dziennikarzy, którzy ani słowem nie zająkną się o ordynacji wyborczej &#8211; prawdziwej przyczynie tej choroby.</p>
<p><b>Janusz Sanocki</b></p>
<p><b>Janusz SANOCKI</b> (1954-2020) &#8211; dziennikarz, polityk, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, samorządowiec, były burmistrz Nysy, uczestnik Ruchu Obywatelskiego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, autor książki &#8222;WoJOWnicy&#8221; (2005). 21 sierpnia 2008 rozpoczął protest głodowy przeciwko bezprawiu sądów, prokuratury i policji, głodował 14 dni. Obecnie prowadzi akcję społeczną skupiającą stowarzyszenia obywateli walczących z bezprawiem sądów i prokuratur w komitety referendalne zmierzające do zmian ustrojowych w Polsce &#8211; 3 postulaty: kadencyjność sędziów i prokuratorów wybieranych przez obywateli, wprowadzenie 460 jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, system prezydencki.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/liberalna-partia-pracy-jozka-nowaka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odwagi Panie ministrze Gowin!</title>
		<link>https://koszalin7.pl/odwagi-panie-ministrze-gowin/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/odwagi-panie-ministrze-gowin/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Mar 2012 11:16:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2012/03/13/odwagi-panie-ministrze-gowin/</guid>

					<description><![CDATA[Jak się okazuje, wśród zalewu złych wiadomości o korupcji, katastrofach i nadużyciach, jest wreszcie jakaś informacja pozytywna. Oto minister Sprawiedliwości]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-1246"></span></p>
<p>Jak się okazuje, wśród zalewu złych wiadomości o korupcji, katastrofach i nadużyciach, jest wreszcie jakaś informacja pozytywna. Oto minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin przedstawił projekt tzw. „deregulacji” czyli otwarcia  50 zawodów, na które obecnie potrzebna była zgoda korporacji dany zawód wykonującej. Jest to dobra decyzja ministra, za która należą mu się pochwały. Oby na tym nie zakończył swojej reformatorskiej działalności! Gowin w liberalnej i laickiej Platformie był zawsze moim faworytem. Nawet dziwiłem się jak niegłupi gość może znieść towarzystwo „Mira”, Palikota i innych „orłów”. Ale widocznie w polityce tak trzeba. Teraz Gowin wykonuje ruch, na który od dawna czeka cała Polska – uwalnia dostęp do takich zwodów jak zawód adwokata, czy notariusza. Oj, to się będzie w Polsce działo! Jakżesz teraz rzucą się na niego wszystkie te „orły Temidy”, którym nagle zajrzy w oczy widmo no właśnie czego widmo. Widmo uczciwości, równych szans, uczciwej konkurencji.</p>
<p class="citate"><b>Kiedy na wsi jest wesele, to sąsiedzi ustawiają bramy przed orszakiem weselnym i otwierają je dopiero jak dostaną flaszkę i zagrychę. Z systemem korporacyjnych opłat jest podobnie. Są to najczęściej sztucznie stworzone bariery, przepisy i wymogi, których prawdziwym celem jest napchanie kieszeni członkom korporacji, na których usługi jesteśmy skazani.</b></p>
<p>Polska bowiem jest państwem, w którym pobite zostały wszelkie rekordy klikowości. Aż 380 zawodów jest u nas zamknięte, tzn. żeby je wykonywać konieczna jest zgoda korporacji zawodowej. A jest jasne, że korporacja zrobi wszystko, żeby nie dopuścić do zawodu nowych, bo po co komu konkurencja? Na skutek tego „korporacjonizmu” Polska ma najmniej adwokatów w przeliczeniu na liczbę ludności, ale za to ceny usług prawniczych są u nas niebotyczne. Podobnie jest z innymi zawodami „zamkniętymi”. Po co jest koncesja na zarządzanie nieruchomościami? Ano po to, żeby zedrzeć skórę za jakiś zupełnie niepotrzebny pseudo-egzamin.</p>
<p>Koncesjonowanie zawodów, kontrola korporacji przede wszystkim hamuje rozwój gospodarczy, bo korporacja tworzy sztuczne prawne przeszkody, tak żeby udowodnić potrzebę ba – niezbędność – swojego istnienia i zmusić petentów (czyli nas obywateli) do opłacania jej usług w takiej wysokości jak sobie korporacja zażyczy.  Kiedy na wsi jest wesele, to sąsiedzi ustawiają bramy przed orszakiem weselnym i otwierają je dopiero jak dostaną flaszkę i zagrychę. Z systemem korporacyjnych opłat jest podobnie. Są to najczęściej sztucznie stworzone bariery, przepisy i wymogi, których prawdziwym celem jest napchanie kieszeni członkom korporacji, na których usługi jesteśmy skazani.</p>
<p>Ale korporacjonizm jest jednocześnie źródłem potężnej fali korupcji zalewającej nasz kraj. A to dlatego, że w zarząd korporacyjny oddano nie tylko jakieś tam „zawody”, ale cały sektor publicznej władzy – wymiar sprawiedliwości. Wbrew fundamentalnym zasadom, na jakich powinno opierać się demokratyczne państwo prawa, władza sądownicza w Polsce jest całkowicie pozbawiona społecznej kontroli. Sędziowie &#8211; przede wszystkim najczęściej byli funkcjonariusze komunistyczni albo ich dzieci &#8211; zostali w imię „niezawisłości” „uwłaszczeni”.</p>
<p>Sądy nie należą już w Polsce do Narodu, ale stały się własnością sędziowskiego klanu. Nawet jeśli sędzia ewidentnie gwałci zasady prawa, orzeka niesprawiedliwie, fałszuje protokoły (podaję fakty), nic mu nie zrobisz. Jeśli skarżysz się na jakąś kanalię w todze, to skarga trafia do jego kolegi, który przecież nie zrobi kumplowi krzywdy, bo wkrótce on sam może znaleźć się w tarapatach. Przejedzie po pijanemu kogoś na pasach, zrobią mu zdjęcie jak chleje z mafiosami &#8211;  dziennikarze będą się czepiać i kto go wtedy obroni? Tylko kumple!</p>
<p>Polski tzw. „wymiar sprawiedliwości” jest całkowitą karykaturą normalnego sądownictwa, skorumpowaną i nieefektywną działającą w najlepszym razie byle jak. To właśnie dzięki takiemu dziadostwu, jakie udaje sądownictwo, mafia w Polsce ma się dobrze, a korupcja „białych kołnierzyków” kwitnie w najlepsze.</p>
<p>A przyczyną tego zepsucia jest oczywiście &#8222;zamknięcie&#8221; wymiaru sprawiedliwości i zastąpienie kontroli Narodu kontrolą korporacyjną.</p>
<p>Minister Gowin otwierając zawody powinien sięgnąć do najważniejszego zawodu i rozpędzić korporację sędziowską. Wtedy dopiero Polska odetchnie.</p>
<p>Jednak czy nie zabraknie mu odwagi? Oto jest pytanie.</p>
<p><b>Janusz Sanocki</b></p>
<p><b>Janusz SANOCKI</b> (1954-2020) &#8211; dziennikarz, polityk, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, samorządowiec, były burmistrz Nysy, uczestnik Ruchu Obywatelskiego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, autor książki &#8222;WoJOWnicy&#8221; (2005). 21 sierpnia 2008 rozpoczął protest głodowy przeciwko bezprawiu sądów, prokuratury i policji, głodował 14 dni. Obecnie prowadzi akcję społeczną skupiającą stowarzyszenia obywateli walczących z bezprawiem sądów i prokuratur w komitety referendalne zmierzające do zmian ustrojowych w Polsce &#8211; 3 postulaty: kadencyjność sędziów i prokuratorów wybieranych przez obywateli, wprowadzenie 460 jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, system prezydencki.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/odwagi-panie-ministrze-gowin/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Totalitaryzm nowoczesny &#8211; relacja z budowy</title>
		<link>https://koszalin7.pl/totalitaryzm-nowoczesny-relacja-z-budowy/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/totalitaryzm-nowoczesny-relacja-z-budowy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 09:30:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/12/16/totalitaryzm-nowoczesny-relacja-z-budowy/</guid>

					<description><![CDATA[Projekt pod nazwą &#8222;Unia Europejska&#8221; wali się na naszych oczach, ale nie przeszkadza to w budowaniu nowego totalitaryzmu. Totalitaryzmu w]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Projekt pod nazwą &#8222;Unia Europejska&#8221; wali się na naszych oczach, ale nie przeszkadza to w budowaniu nowego totalitaryzmu. Totalitaryzmu w wersji light. Totalitaryzm to nie tylko więzienia, łagry, cenzura i morderstwa. To przede wszystkim pełna kontrola nad każdym aspektem życia.<span id="more-1157"></span> Co gdy owa kontrola jest niedostrzegalna dla przeciętnego niewol&#8230; to znaczy obywatela? Warto sobie zebrać w jednym miejscu sposoby współczesnej kontroli, stosowanej przy pomocy nowoczesnych technologii. Czy jest on robiony celowo według planu czy też przez różnej maści pożytecznych idiotów chcących uszczęśliwić na siłę ludzkość? Nie wiem. Skoro nie możemy dotrzeć bezpośrednio do źródeł, zobaczmy chociaż efekty.</p>
<p><b>1) Telefonia komórkowa.</b> Używając telefonu komórkowego zostawiamy po sobie ślad. BTSy notują każde nasze zalogowanie, stąd można dokładnie określić kto i gdzie przebywał i jak się poruszał. Dodatkowo część z nowoczesnych telefonów (tzw. smarfony) same łączą się z internetem i przekazują nasz położenie (dane pobierane z wbudowanego odbiornika GPS). O bilingach nie wspominam, gdyż są przechowywane niczym drogocenny skarb. Co do podsłuchów, to w tej dziedzinie naprawdę możemy się pochwalić. Zajmujemy chlubne pierwsze miejsce w ilości podsłuchów całej Europie. Wolałbym, aby to było w innej dziedzinie, ale jak się nie ma co się lubi&#8230;</p>
<p class="foto">Wizja George Orwella przedstawiona w słynnej powieści Rok 1984 spełnia się na naszych oczach.</p>
<p><b>2) Internet.</b> Czy ktoś wie co się dzieje z danymi zebranymi przez Google, Microsoft, Facebooka czy Apple’a? Jak twierdzą sami zainteresowani ich zbieranie i przetwarzanie ma na celu tylko i wyłącznie poprawę zadowolenia klienta, ale doświadczenie nakazuje nam daleko idącą nieufność do takich deklaracji. Zresztą czy ktoś otwarcie przyznaje się, że szpieguje? Inna sprawa to cenzura. Czy dojdzie niedługo do jej uruchomienia? Z pewnością tak. Na początek oczywiście pod pozorem walki z pedofilią, terroryzmem i cyberprzestępczością. Przykład witryny antykomor.pl to tylko drobna zapowiedź tego, co będzie w przyszłości. Lawina zawsze rusza od jednego kamyka. Tak samo będzie i tym razem. Ostatnie informacje z Niemiec, gdzie tamtejsza policja stosowała programy szpiegujące ludzi potwierdzają zaawansowane prace w tej dziedzinie.</p>
<p><b>3) Lokalizacja satelitarna.</b> We Francji (ostatni &#8222;Najwyższy czas!&#8221;) rządzący głośno myślą o wdrożeniu systemu karania mandatami za przekroczenia realizowanego przy pomocy geolokalizacji satelitarnej. Nie po to wpompowano miliardy w system Galileo, aby stał bezużyteczny. Czy będzie wykorzystywany tylko do wlepiania mandatów? Szczerze wątpię. Podobne wątpliwości mam do planowanego systemu alarmowego e-call.</p>
<p><b>4) Kamery.</b> Wszechobecne. Zbierające wszystko. Zdjęcia w sklepach, urzędach, na ulicach. Wszędzie. A jak ktoś chciałby polecieć samolotem, to oprócz uwłaczającej ludzkiej godności kontroli, to jeszcze mu zrobią fotkę na golasa. Nie dość że bez pytania, to jeszcze nawet odbitek nie dają. (PS. Swego czasu na lotnisku służbistka wyrzuciła z mojego bagażu dwa serki wiejskie. Zapewne myślała, że to groźna broń biologiczna.)</p>
<p><b>5) Pieniądze.</b> Hasło &#8222;tajemnica bankowa&#8221; współcześnie brzmi równie poważnie jak określenie &#8222;tajemnica magla&#8221;. Pod pozorem &#8222;walki z szarą/czarną strefą&#8221; można spokojnie oglądać ile i kto ma na koncie i czy przypadkiem zapłacił od tego należny haracz dla rządzącej mafii, zwany dla niepoznaki &#8222;podatkiem na rzecz skarbu państwa&#8221;. Najśmieszniejsze jest, że tych pieniędzy de facto nie ma (przepisy o częściowej rezerwie). Moje przewidywania na przyszłość &#8211; sztucznie wywołany kryzys, run na banki (a one kasy nie mają). Po tych doświadczeniach kasujemy gotówkę. Tylko obrót bezgotówkowy. Bankomaty można będzie oddać na złom, a rządzący sprytnie będą mogli robić wszystkich w bambuko. Niemożliwe? Wystarczy sobie przypomnieć, że rządzący nie boją się organizować prowokacji (vide 11 listopada 2011), aby później tłumić wolność przepisami rzekomo mającymi gwarantować bezpieczeństwo.</p>
<p><b>6) RFID.</b> W skrócie &#8211; bezprzewodowy kod kresowy. Technologia pozwalająca na zdalne odczytywanie danych. Sprytny wynalazek (usprawnia pracę w magazynie) a jednocześnie pozwala na odczytywanie danych bez wiedzy właściciela. Melodia najbliższej przyszłości.</p>
<p><b>7) Dane na dokumentach.</b> Biometryka. Odciski palców zbierane do wyrobienia paszportu. Zupełnie jak podejrzanym p przestępstwo. Tak, wszyscy jesteśmy podejrzani. O to, że żyjemy i że możemy knuć przeciwko legalnym władzom. W końcu nikt nie jest bez grzechu wobec Boga i winy wobec cara. I ludzie posłusznie, jak zwierzęta idące na rzeź, oddają swoje dane żarłocznemu lewiatanowi.</p>
<p><b>8) Czipy.</b> Coś jak kolczyki dla bydła. Dokument tożsamości, karta płatnicza i historia choroby w jednym. Wszystko w postaci urządzenia o wielkości ziarna ryżu wszczepionego pod skórę. Niby super usprawnienie, ale wystarczy, że podpadnie się władzy lub jakiejś mafii (najczęściej granice między nimi są niezauważalne) i mamy idealne narzędzie szantażu. Nie podskakuj człowieku, bo wyłączymy czipa i zdechniesz z głodu (gotówki nie będzie, patrz wyżej). Ponoć za ich pomocą można także wpływać na człowieka… a wówczas zamiast niewolników mamy armię ludzików z gry The Sims.</p>
<p>Do tego wszystkiego brakuje tylko jeszcze bazy danych o DNA i wówczas mamy komplet. To chyba wszystkie główne wątki tworzenia super mechanizmu kontroli. Kontroli, o jakiej wielcy totalitaryści mogli tylko marzyć i śnić. Tańszy w realizacji niż obozy koncentracyjne i łagry. Skuteczniejszy od wszystkich dotychczasowych tajnych służb razem wziętych. Po prostu pajęczyna niewidzialnych sieci, które z każdego robią niewolnika. Klatka idealna, bo niedostrzegalna gołym okiem.</p>
<p>Nie potrzeba nam żadnego Terminatora czy buntu maszyn rodem ze science-fiction. Ludzie sami, tu i teraz, tworzą system kontroli totalnej W mediach o tym wszystkim nie usłyszysz. Dla dziennikarzy ważne jest to, co powiedział Kaczyński i jak wszyscy się oburzają na Camerona (który to pokazał euro-pajacom gest Kozakiewicza).</p>
<p>Hasło &#8222;bezpieczeństwo&#8221; stało się kluczem-wytrychem wszystkich opisanych tutaj tendencji. Oddajcie wolność, dostaniecie bezpieczeństwo &#8211; wmawiają nam włodarze. Najśmieszniejsze, że dotychczas, po wprowadzeniu dużej części opisanej powyżej działań poziom kradzieży, rozbojów, organizacji przestępczych nie zmalał w stopniu znaczącym. Samo to każe nam przypuszczać, iż żądło systemu jest skierowane gdzie indziej. Czy ktoś pamięta po co stworzono państwo?</p>
<p><b>piana</b></p>
<p>Autor o nicku Piana prowadzi bloga &#8222;Galaktyczny zwiad!&#8221; na niezależnym forum publicystów Salon24.pl</p>
<p>Dziękujemy Autorowi za zgodę na przedruk tekstu na naszym portalu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/totalitaryzm-nowoczesny-relacja-z-budowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>11 listopada w stolicy</title>
		<link>https://koszalin7.pl/11-listopada-w-stolicy/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/11-listopada-w-stolicy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 18:51:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/11/13/11-listopada-w-stolicy/</guid>

					<description><![CDATA[11 listopada w stolicy był twórczym rozwinięciem działań praktykowanych przez obecną władzę od początków jej panowania, a nawet nieco wcześniej]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>11 listopada w stolicy był twórczym rozwinięciem działań praktykowanych przez obecną władzę od początków jej panowania, a nawet nieco wcześniej &#8211; pisze znany publicysta Jerzy Jachowicz na portalu internetowym wPolityce.pl To, co wydarzyło się 11 listopada w Warszawie jest prostą kontynuacją zamierzonych działań obecnej władzy, popieranych z zapałem przez mainstreamowe media.<span id="more-1132"></span></p>
<p>Pierwszy krok miał miejsce w 2005 roku, kiedy Platforma Obywatelska utrąciła koalicję z PiS. Po raz pierwszy nastąpiło tak powszechne rozczarowanie do elit politycznych, które nie potrafiły się porozumieć. Nie były zdolne do zawarcie jakiegokolwiek kompromisu. Nie interesowało ich dobro kraju. Zlekceważyli oczekiwania milionów Polaków na POPiS. Ważniejsze stały się osobiste ambicje, odwet za przeżyte frustracje. Platforma przy silnym wsparciu mediów obarczyła cała winą drugą stronę.</p>
<p><strong>Na zdjęciu:</strong> Jerzy Jachowicz podczas Marszu Niepodległości, Warszawa 2011. Foto: Jerzy Dąbrowski.</p>
<p><strong>Drugim etapem nasilenie wrogości do wszystkiego, co łączy się z PiS nastąpiło po zwycięskich wyborach 2007.</strong> Najlepszą ilustracją tego stosunku było traktowanie śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jedną z najbardziej atakowanych dziedzin, szczególnie  rozwijaną przez Lecha Kaczyńskiego, a z wielu punktów widzenia niebezpieczną dla obecnego establishmentu, była <strong>kwestia tożsamości narodowej</strong>. I nieodzownej dla jej kształtowania w świadomości i postawie społecznej kolejnych pokoleń Polaków,  pielęgnowania pamięci o naszej przeszłości. O czynach naszych przodków, tych sprzed stuleci, ale i tych sprzed kilku dziesięcioleci. Wydobywanie na światło dzienne czynów bohaterskich, ale i czynów niskich, podłych i zbrodniczych. Wystawienie rachunku sprawcom  jednych i drugich czynów.</p>
<p>Jest oczywiste, że taka postawa i takie działania stanowią wielkie zagrożenie dla ogromnych grup interesów o „zszarganej” przeszłości, a mających wpływ na obecną politykę, gospodarkę i media. Dlatego też najbardziej wpływowe media mające najróżniejsze powiązania z przeszłością, nie zawsze świetlistą, harmonijnie nadążały za postawą polityków PO i wszelkiej maści postkomunistów, dyskredytujące i dyskwalifikujące ścieżkę, którą próbował budować Lech Kaczyński.</p>
<p>Postawa niechęci przemieszana niejednokrotnie z wrogością do postaw, w których na równych prawach przywiązanie do przeszłości, do tradycji, do wartości, które są w niej zawarte, obcują z dniem obecnym, osiągnęła swój szczyt pod Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu po tragedii smoleńskiej. I postawa ta trwa do dziś. W ostatni piątek została tylko twórczo rozwinięta.</p>
<p><strong>W takim świetle trzeba patrzeć na działania policji w Święto Niepodległości. </strong>Na prawdopodobne prowokacje, usprawiedliwiające użycie środków nadzwyczajnych przez policję &#8211; gazów, i armatek wodnych.</p>
<p>W takiej perspektywie trzeba widzieć ciche tolerowania przez władze Warszawy i policję  niemieckich bojówek. Na zaproszenie przez &#8222;nieznanych sprawców&#8221; niemieckiego młodocianego, miejmy nadzieje, amatorskiego, a nie zawodowego komanda, dla wzmocnienia siły i wyrazu wcześniej zaplanowanej przemocy. <strong>Po to, aby władze państwa mogły oskarżać faszystów, kiboli i nacjonalistów o wszczęcie burd.</strong></p>
<p>Takie są też prawdziwe powody roztoczenia parasola ochronnego przez władze stolicy nad garstką &#8211; uczestników lewicującej &#8222;Kolorowej Niepodległości&#8221;, rozdmuchanej przez media do niebywałych rozmiarów.</p>
<p><strong>Nasz pochód, choć legalny </strong>&#8211; szedłem w nim od Placu Konstytucji do Placu na Rozdrożu wraz z Łukaszem Warzechą i Rafałem Ziemkiewiczem &#8211; <strong>został przepchany przez siły porządkowe, ubrane w kostiumy nawiązujące do strojów dawnego ZOMO </strong>(to jedyny znany mi przykład objawu szacunku do tradycji obecnej władzy), na trasę bardziej niż okrężną. Dzięki temu spacer był zdrowy, bo długi, ponad dwugodzinny. Mimo to podobno żadna telewizja nie zdążyła nakręcić przemarszu naszej pokojowej demonstracji. Dopiero po jej rozwiązaniu przy Placu Na Rozdrożu zaczęły się wybryki o charakterze chuligańskim, czy wręcz przestępczym.</p>
<p>Jednak wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że w grupie osób, które najpierw próbowały wywrócić satelitarny wóz transmisyjny TVN, a następnie podpaliły go, było dwóch-trzech prowokatorów. Z jaką policją związanych? Kiedyś nazywała się tajną policją polityczną. Tych nowoczesnych formacji już nie znam.</p>
<p><b>Jerzy Jachowicz</b></p>
<p>Witamy red. Jerzego Jachowicza, legendę polskiego dziennikarstwa śledczego, na portalu koszalińskim. Dziękujemy za zgodę na przedruk felietonu, który ukazał się pierwotnie na popularnym portalu wPolityce.pl Tytuł felietonu skrócono ze względów technicznych (pierwotnie: &#8222;11 listopada w stolicy był twórczym rozwinięciem działań i metod obecnej władzy od początków jej panowania i wcześniej&#8221;).</p>
<p><b>Jerzy JACHOWICZ</b> (ur. 1938 w Sochaczewie) &#8211; dziennikarz, publicysta. Przed 1989 działał w opozycji demokratycznej (&#8222;Solidarność&#8221;). W latach 1989-2005 był dziennikarzem &#8222;Gazety Wyborczej&#8221;, jednym z prekursorów dziennikarstwa śledczego w Polsce. Zajmował się głównie problematyką przestępczości zorganizowanej i jej powiązań z dawnym aparatem bezpieczeństwa PRL. Pisał m.in. o zabójstwie Grzegorza Przemyka, niszczeniu dokumentów na zlecenie gen. Buły. W kwietniu 1990 nieznani sprawcy podpalili jego mieszkanie w Pruszkowie. W wyniku pożaru zginęła żona dziennikarza, Maria. Pracował w &#8222;Newsweek Polska&#8221;, &#8222;Dzienniku&#8221;, Programie III Polskiego Radia, portalu Telewizji Polskiej &#8211; tvp.info. Członek Stowarzyszenia Wolnego Słowa. O losach Jachowicza opowiada film fabularny Tomasza Dudziewicza &#8222;Tu stoję&#8230;&#8221; (1993). W rolę dziennikarza (w filmie o nazwisku Lech Bentkiewicz) wcielił się Lech Łotocki. Obecnie prowadzi audycję w internetowym Radiu Wnet, jest stałym felietonistą-komentatorem tygodnika &#8222;Uważam Rze&#8221;.<br />
<small>Na podstawie: Wikipedia.</small></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/11-listopada-w-stolicy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zgodnie z kiszczakowską konstytucją</title>
		<link>https://koszalin7.pl/zgodnie-z-kiszczakowsk-konstytucj/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/zgodnie-z-kiszczakowsk-konstytucj/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Jun 2011 11:07:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Michalkiewicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/06/05/zgodnie-z-kiszczakowsk-konstytucj/</guid>

					<description><![CDATA[Ach, coraz więcej poszlak wskazuje na rosnącą aktualność niepisanej konstytucyjnej zasady, ustanowionej podczas siuchty generała Kiszczaka ze swoimi konfidentami w]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ach, coraz więcej poszlak wskazuje na rosnącą aktualność niepisanej konstytucyjnej zasady, ustanowionej podczas siuchty generała Kiszczaka ze swoimi konfidentami w Magdalence, a następnie przyklepanej również przez pożytecznych idiotów podczas telewizyjnego widowiska pt. <i>&#8222;Obrady Okrągłego Stołu&#8221;</i>. <span id="more-1006"></span> Chodzi oczywiście o zasadę: <i>&#8222;my nie ruszamy waszych &#8211; wy nie ruszacie naszych&#8221;</i>. Zgodnie z tą zasadą przez 15 lat nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności w związku z oskarżeniem premiera Oleksego o szpiegostwo na rzecz Rosji &#8211; a przecież ktoś chyba powinien. Gwoli umocnienia tej zasady powołana została komisja sejmowa do kanonizacji Barbary Blidy &#8211; bo przecież nie chodzi o ustalenie żadnych szczegółów jej śmierci &#8211; od początku przecież drobiazgowo znanych &#8211; tylko o przykładne ukaranie winnego złamania tej zasady &#8211; bo przecież inaczej żeśmy się umawiali, no nie?</p>
<p>No i teraz &#8211; trudno o bardziej smakowity żer dla, zdawać by się mogło &#8211; nieprzejednanej wrogości opozycji, jak kompromitujące poślizgi na Stadionie Narodowym w Warszawie &#8211; a tymczasem nikt nie zająknął się na ten temat ani słówkiem &#8211; na co zwrócił moją uwagę Czytelnik z Lublina (dzięki!). Najwyraźniej obydwie Strony Wojujące wprawdzie rozhuśtują emocjonalnie części opinii publicznej &#8211; każda swoją i każda &#8211; w swoją stronę &#8211; ale ponad podziałami współdziałają, by &#8211; po pierwsze &#8211; nie zrobić sobie krzywdy, a po drugie &#8211; by nie dopuścić do pojawienia się konkurencji, ani z jednej, ani z drugiej strony. Bo <i>&#8222;my nie ruszamy waszych, a wy nie ruszacie naszych&#8221;</i> &#8211; i tak już pewnie zostanie.</p>
<p><strong>Stanisław Michalkiewicz</strong></p>
<p>Stały felieton St. Michalkiewicza w &#8222;Dzienniku Polskim&#8221; (Kraków) &#8211; 3 czerwca 2011</p>
<p>Dziękujemy redaktorowi Stanisławowi Michalkiewiczowi za wyrażenie zgody na przedruk felietonów na naszym portalu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/zgodnie-z-kiszczakowsk-konstytucj/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krucjata wolności</title>
		<link>https://koszalin7.pl/krucjata-wolnoci/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/krucjata-wolnoci/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Feb 2011 03:33:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/02/10/krucjata-wolnoci/</guid>

					<description><![CDATA[W nowożytnej historii były trzy postacie, które napawały komunistów panicznym lękiem. Przede wszystkim Ojciec Święty Jan Paweł II, którego tajne]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W nowożytnej historii były trzy postacie, które napawały komunistów panicznym lękiem. Przede wszystkim Ojciec Święty Jan Paweł II, którego tajne służby próbowały zgładzić, wśród polityków byli to <strong>Ronald Reagan</strong> i Margaret Thatcher. Amerykański prezydent był prawdopodobnie najwybitniejszym przywódcą Stanów Zjednoczonych, nawiązującym do tradycji Ojców Założycieli.<span id="more-872"></span></p>
<p>Umiał łączyć wierność prostym, ale wielkim ideałom z efektywnością akcji politycznej. Słowom: &#8222;prawda&#8221;, &#8222;dobro&#8221;, &#8222;moralność&#8221;, przywrócił należne miejsce w debacie publicznej. 6 lutego br. obchodziłby setną rocznicę urodzin.</p>
<h3>Od aktora do polityka</h3>
<p>Ronald Reagan urodził się w Tampico w stanie Illinois w 1911 roku. Wychował się w miasteczku Dixon. Jego dziadkowie byli katolikami, jednak wychowanie Ronalda było domeną matki, protestantki, ponieważ ojciec był nałogowym alkoholikiem. W wieku 17 lat przyszły prezydent USA rozpoczął studia na uniwersytecie. Pasjonował się sportem. Potem pracował jako komentator sportowy w lokalnej rozgłośni. Po trzech latach zgłosił się na ochotnika do wojska. Następnie wyjechał do Kalifornii i rozpoczął karierę aktorską. Zagrał w około 50 filmach. Debiutował w 1937 r. w obrazie &#8222;Miłość w eterze&#8221; (&#8222;Love is on the Air&#8221;). Krytycy najlepszą rolę przypisują mu w filmie &#8222;Kings Row&#8221; (1942).</p>
<p>Jego powołaniem okazała się jednak polityka. W 1941 r. zeznaje przed FBI podczas procesu dotyczącego wpływów komunistów w Hollywood. W latach 50. krystalizuje się jego konserwatywny światopogląd. Dekadę (1952-1962) podróżuje po Stanach Zjednoczonych, głosząc wykłady na temat konserwatywnego etosu. Wyrasta na czołową postać amerykańskiej prawicy. W latach 60. zostaje wybrany na gubernatora Kalifornii. Funkcję tę pełni przez dwie kadencje. W 1968 r. przegrywa z Richardem Nixonem walkę o nominację na prezydenta z ramienia Partii Republikańskiej. W listopadzie 1980 r. zostaje wybrany na prezydenta USA, ofiarowując krajowi swoje bezcenne przywództwo. Był niepoprawnym optymistą, pełnym poczucia humoru i autoironii, charyzmatycznym przywódcą. Przed operacją po nieudanym zamachu w 1981 r. powiedział do mających go operować chirurgów: &#8222;Panowie, mam nadzieję, że zagłosujecie na Republikanów&#8221;. Zmarł 5 czerwca 2004 r. w Kalifornii.</p>
<h3>Potęga wolnej gospodarki</h3>
<p>Reagan był zdeklarowanym antykomunistą i zwolennikiem wolnego rynku. Uważał, że rząd nie powinien okradać z oszczędności obywateli za pomocą inflacji. Z tych samych powodów optował za radykalną obniżką podatków. Opowiadał się także za deregulacją gospodarki, a przyczyny wszelkich problemów ekonomicznych upatrywał w aktywności państwa.</p>
<p>Za jego rządów zaprzestano kontroli cen na rynkach paliw płynnych, gazu, branży transportowej i w telekomunikacji. Zliberalizowano regulacje na rynku pracy. Poluzowaniu uległy także bariery na rynkach finansowych &#8211; zniesiono m.in. zakaz dla banków zagranicznych w dostępie do rynku amerykańskiego. Na efekty polityki gospodarczej nie trzeba było czekać. Za czasów prezydentury Reagana liczba krajowych linii lotniczych w USA zwiększyła się z 36 do 86, bilety lotnicze staniały 6-krotnie, a liczba przewożonych pasażerów uległa podwojeniu. Ceny gazu spadły zaś o 1/4, ceny rozmów telefonicznych aż 10-krotnie. O tym, jak kluczowe znaczenie dla gospodarki ma obniżenie kosztów transportu i komunikacji, nie trzeba nikogo przekonywać. Amerykańska gospodarka eksplodowała.</p>
<p>Prezydent był orędownikiem polityki ekonomicznej przyjaznej obywatelom. Najwyższa stopa podatku dochodowego od osób fizycznych została obniżona z 70 do 28 procent. Obniżce uległy także podatki od zysków z korporacji, dochodów z kapitału, od spadków i darowizn. Dzięki obniżce podatków zwiększyły się dochody budżetowe z tego tytułu (czego nie chcą zrozumieć współcześni politycy!) z ok. 500 mld do 950 mld USD. Na obniżkach podatków zyskali przede wszystkim najbiedniejsi! Blisko 86 proc. najgorzej zarabiających zwiększyło swoje dochody, z czego blisko 15 proc. zostało milionerami.</p>
<p>Zwyciężona została inflacja. Jimmy Carter zostawił swemu następcy w spadku ponad 10-procentową inflację i 8-procentowe bezrobocie. Po rządach nowego prezydenta inflacja została zdławiona do 4,8 proc., a bezrobocie spadło do 5,3 proc., czyli poniżej tzw. naturalnej stopy bezrobocia, która dla USA wynosi 5,5 procent. Reagan ciął także wydatki w administracji, dzięki czemu udawało się zaoszczędzić miliard dolarów rocznie. W 1988 r. PKB na osobę w USA był o jedną trzecią wyższy niż w krajach Europy Zachodniej czy Japonii.</p>
<h3>Zwycięstwo moralności</h3>
<p>Ronald Reagan był politykiem realizującym w praktyce etyczny postulat Adama Smitha, filozofa propagującego twierdzenie, że jedyną cechą, która powinna charakteryzować dobrego polityka, jest nienaganna moralność, a od reszty są doradcy. W niepowtarzalny sposób łączył polityczną skuteczność z wiernością zasadom, czego tak bardzo brakuje współczesnym liderom prawicy. <em>&#8222;Modlitwa posiada moc porównywalną do broni nuklearnej i stanowi najlepsze, jakie mamy do dyspozycji, narzędzie do rozwiązywania problemów świata&#8221;</em> &#8211; uważał. Jego doktryna miała przede wszystkim charakter moralny &#8211; uważał, że złu nie można ustępować nawet na krok i nazywał je po imieniu. W swoim chyba najsławniejszym przemówieniu z 8 marca 1983 r., wygłoszonym na dorocznej konferencji Narodowego Stowarzyszenia Chrześcijan w Orlando na Florydzie, powiedział niezapomniane słowa:</p>
<p>Jest na świecie grzech i zło, a my z nakazu Pisma Świętego i nauki Chrystusa musimy się tym zjawiskom przeciwstawiać z całą mocą (&#8230;). Przytoczyłem wówczas cytat z Lenina, ich duchowego przywódcy, który w 1920 r. powiedział, że odrzucają oni wszelką moralność wywodzącą się z idei nadprzyrodzonych (&#8230;). Przestrzegam przed ignorowaniem faktów historycznych i agresywnej postawy Imperium Zła, nazywania wyścigu zbrojeń po prostu gigantycznym nieporozumieniem, a tym samym usuwania siebie z pola walki między czymś słusznym a niesłusznym, między dobrem a złem.</p>
<p>Doktryna Reagana nastawiona była na eliminację komunizmu, bez ustępstw charakterystycznych dla moralnych liberałów. Prezydent przewidywał, że ZSRS nie wytrzyma tempa wyścigu zbrojeń. Szczególnie w aspekcie tzw. gwiezdnych wojen, co w rzeczywistości było projektem zbudowania tarczy antyrakietowej chroniącej terytorium USA. Ponadto czynnie wspierał kraje walczące z komunizmem, na czym korzystała także Polska. Biały Dom wspomagał partyzantów w Afganistanie, Nikaragui, Angoli, Etiopii, Wietnamie i Kambodży. Dzięki naftowemu sojuszowi z Arabią Saudyjską Sowieci doznali też dotkliwej porażki na rynkach ropy i gazu, w wyniku obniżki cen nośników energii. Upór i konsekwencja amerykańskiego przywódcy doprowadziły do rozmieszczenia w Europie Zachodniej inteligentnych pocisków wycelowanych w terytorium Związku Sowieckiego. Po dojściu do władzy Michaiła Gorbaczowa rozpoczęła się sekwencja reform, której konsekwencją był demontaż ZSRS.</p>
<h3>Silne przywództwo</h3>
<p>Ronald Reagan był doskonałym mówcą i swoje powodzenie zawdzięczał między innymi temu, że potrafił przekonać do swoich racji nawet przeciwników. Często powtarzał te same kwestie, ponieważ uważał, że prawda musi być powtarzana wielokrotnie, aż do znudzenia, np. w rozważaniach o gospodarce bardzo często wspominał chwile, gdy jego ojciec stracił pracę w wyniku kryzysu.</p>
<p>Jednak jako mąż stanu dał przykład, w jaki sposób głowa państwa powinna stawać w obronie najważniejszych wartości. Gdy Sąd Najwyższy w 1973 r. dopuścił stosowanie aborcji w USA, Reagan należał do najbardziej zagorzałych przeciwników zabijania nienarodzonych. W tym samym, uprzednio cytowanym przemówieniu mówił:</p>
<p>Pamiętajcie, że kiedy zaczęła się aborcja na życzenie, wielu ludzi &#8211; czego jestem pewien &#8211; również was, ostrzegało, że taka praktyka doprowadzi do spadku szacunku dla ludzkiego życia i filozoficzne przesłanki usprawiedliwiające aborcję na życzenie zostaną ostateczne użyte do usprawiedliwiania innych rodzajów ataku na świętość ludzkiego życia &#8211; do zabijania niemowląt i do eutanazji.</p>
<p>Te ostrzeżenia potwierdziły się z całą brutalnością. W ubiegłym roku sąd zezwolił na śmierć głodową upośledzonego niemowlęcia.</p>
<p>Rządzący dwie kadencje 40. prezydent USA był przywódcą z wizją. Choć w swojej pracy nie kierował się sondażami, mógł liczyć na poparcie ponad 2/3 Amerykanów. Był postacią silną i bezkompromisową. Po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce współczuł Polakom, przeciwko którym zwróciło się ich własne państwo. &#8222;Solidarność&#8221; otrzymywała z Waszyngtonu silne wsparcie finansowe. Reagan nie zawahał się także przy wprowadzeniu sankcji gospodarczych przeciwko prosowieckiej władzy w Polsce.</p>
<p>Z okazji świąt Bożego Narodzenia 23 grudnia 1981 r. wygłosił do Polaków wzruszające orędzie.</p>
<p>W chwili, gdy do was przemawiam, los wielce zasłużonego i dumnego narodu wisi na włosku. Przez blisko tysiąc lat w Polsce &#8211; kraju niezwykle religijnym &#8211; Boże Narodzenie było obchodzone bardzo uroczyście i rodzinnie. Jednakże tegoroczne święta przynoszą niewiele radości odważnym Polakom. Zostali oni zdradzeni przez własną władzę. Ludzie rządzący nimi oraz ich totalitarni sojusznicy boją się wolności, którą chcieliby się cieszyć mieszkańcy Polski i która mogłaby zagościć tam na stałe. Na jej nieśmiałe przebłyski odpowiedzieli brutalną siłą, morderstwami, masowymi aresztowaniami i tworzeniem obozów internowania.</p>
<h3>Odkryć dziedzictwo prezydenta</h3>
<p>Profesor Marek Jan Chodkiewicz wspomina, jak czekał 7 godzin, a wraz z nim ok. 100 tys. ludzi, aby po raz ostatni pożegnać zmarłego prezydenta. Przywódca zostawił bogatą spuściznę, wśród której retorycznym majstersztykiem są jego przemówienia. Siłę oddziaływania jego słowa mogliśmy obserwować także długo po jego śmierci.</p>
<p>1 lipca 2003 r. w Warszawie odbyła się konferencja poświęcona Reaganowi, jednocząca wówczas wszystkie środowiska prawicowe w Polsce. Jej bezpośrednim następstwem było powstanie wielu nowych inicjatyw i doprowadzenie do zjednoczenia konserwatywnych polityków, mediów i instytutów spraw publicznych. Obecność na niej wielu polityków, takich jak Newt Gingrich czy Mart Laar, dała konserwatywnej prawicy w Polsce silny impuls do zainicjowania przemian w Polsce. Choć wówczas trudno było w to jeszcze uwierzyć, dwa lata później w wyborach parlamentarnych lewica doznała druzgocącej klęski. Do dziś nad moim biurkiem wisi charakterystyczne zdjęcie, które otrzymałem z Instytutu Ronalda Reagana: pary prezydenckiej podczas audiencji u Ojca Świętego Jana Pawła II.</p>
<p>Być może warto sięgnąć także dziś do dziedzictwa prezydenta, szczególnie w chwilach, w których wolność naszego kraju jest zagrożona. Być może nie ma dziś &#8222;imperium zła&#8221;, a zło, które istnieje, staje się coraz bardziej zakamuflowane. Jednakże historyczni wrogowie Polski nie ustali przed jej nękaniem. Wewnętrznie zagrożona jest zaś przede wszystkim wolność słowa, a także wolność gospodarcza, na tyle, że można już śmiało powiedzieć, iż rządzący znów zwrócili się przeciwko obywatelom.</p>
<p>Dlatego pamiętajmy o przesłaniu, które zostawił nam Ronald Reagan w przemówieniu z 1985 r.:</p>
<p>Największym wyzwaniem, przed którym stoimy dziś na Zachodzie, jest to samo uniwersalne wyzwanie, przed którym stoją również młodzi mieszkańcy Europy Wschodniej: zrozumieć i zachować wartości wypływające z właściwego podejścia do natury człowieka i do znaczenia życia. Dopóki wszyscy nie docenimy tego prawdziwego znaczenia życia, którym jest próba zwycięstwa w walce ze złem, nigdy nie będziemy w stanie całkowicie cieszyć się wolnością, do której dążymy. To właśnie walka moralna jest fundamentem cywilizacji.</p>
<p><strong>Tomasz Teluk</strong></p>
<p><strong>Tomasz TELUK</strong> jest dyrektorem Instytutu Globalizacji, ekspertem Centre for the New Europe w Brukseli. Wydał książkę &#8222;Mitologia efektu cieplarnianego&#8221;, za którą w 2009 r. otrzymał międzynarodową nagrodę Templeton Freedom Award.</p>
<p>Foto: Wikipedia angielskojęzyczna (public domain)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/krucjata-wolnoci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prawo na wagę</title>
		<link>https://koszalin7.pl/prawo-na-wag/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/prawo-na-wag/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Nov 2010 18:03:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/11/15/prawo-na-wag/</guid>

					<description><![CDATA[Zalewa nas potok aktów prawnych, który wypływa z wielu źródeł &#8211; z parlamentu, ministerstw, trybunałów i sądów. Przeciętnie raz na]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zalewa nas potok aktów prawnych, który wypływa z wielu źródeł &#8211; z parlamentu, ministerstw, trybunałów i sądów. Przeciętnie raz na dzień uchwala się ustawę, a raz na godzinę wydaje rozporządzenie. Prawo staje się mniej czytelne, a tym samym, mniej dostępne dla obywateli. Dochodzi do coraz bardziej kuriozalnych sytuacji jeden z posłów zaproponował kiedyś uchwalenie ustawy o&#8230; tworzeniu ustaw.<span id="more-771"></span> Pochłania to ogromne siły i środki; oblicza się, że w procesie tworzenia jednej ustawy uczestniczy około pięciuset osób, prawników i legislatorów z parlamentu i rządu, biegłych, ekspertów, naukowców, parlamentarzystów. Jednocześnie w „państwie prawa&#8221; zapomina się o prawach nadrzędnych, które to prawo ukształtowały. W konsekwencji jesteśmy świadkami niespotykanej dotąd erozji prawa.</p>
<p>Obserwując to co się dzieje w Polsce, trudno się oprzeć wrażeniu, że instytucje tworzące prawo robią sobie na złość. Niestety, najczęściej traci na tym obywatel. Podmiotem prawa jest obywatel, którego powinności i obowiązki regulują akty prawne. Ustawy powinny być pisane dla ludzi, ponieważ to oni, a nie prawnicy są odbiorcami prawa. Tymczasem polskie prawo, aby stało się zrozumiałe, wymaga powtórnego tłumaczenia „z polskiego na nasze&#8221;. Tłumaczami są prawnicy i urzędnicy. W ten sposób język prawa stał się dostępny tylko dla wtajemniczonych. Do rozpaczy doprowadzają adresatów prawa zapisy: „zmieniony przepis art. 1 pkt 8 w związku z art. 3 ust. 2 ustawy zmieniającej ustawę X oraz w związku z art. 4 pkt. 4 zmieniającym ustawę Y&#8221;. Niekiedy bywa odwrotnie &#8211; pojęcia prawne zrozumiałe dla zwykłego śmiertelnika, trzeba tłumaczyć poprzez kolejne wykładnie prawne. Całkiem niedawno zespół prawników przy Urzędzie Zamówień Publicznych zajmował się wykładnią słowa „niezwłocznie&#8221; użytego w ustawie o zamówieniach publicznych. „Niezwłocznie, to tyle co w najbliższym możliwym czasie, bez zbędnej zwłoki&#8221; &#8211; zawyrokował zespół, dokonując ponownego odkrycia Ameryki.</p>
<p>Zmorą wszystkich instytucji stosujących prawo są jego częste nowelizacje. Bywają ustawy, które doczekały się już kilkudziesięciu nowelizacji w ciągu kilku lat. Zdobycie „tekstu jednolitego&#8221; takiej ustawy staje się nie lada wyczynem. Coraz częściej dochodzi do dublowania ustaw. Radosna twórczość parlamentarzystów często wynika z chęci przypodobania się poszczególnym grupom wyborców i ulegania naciskom grup interesów. Stąd, używając języka prawniczego, prawo ma coraz częściej charakter korporacyjny &#8211; właściciele księgarni domagają się ustawy o książce, psychologowie oczekują na ustawę o zawodzie psychologa, lekarze tęsknią za ustawą&#8230; i tak dalej. Sejm na koniec kadencji ogłasza, ile ustaw uchwalił, poczytując to sobie za zasługę. Chaos powiększa dokonujący się aktualnie proces dostosowania prawa do wymogów Unii Europejskiej. Niestety, rzadko kojarzy się to z porządkowaniem prawa, raczej odwrotnie &#8211; z jego kolejną gmatwaniną i nowymi problemami.</p>
<p>Coraz głośniej mówi się o znikających i pojawiających się w ustawach słowach, które często całkowicie zmieniają sens ustawy. Najbardziej znana jest sprawa przecinka z „afery Rywina&#8221;, ale przykładów jest znacznie więcej. Innym problemem są zawarte w ustawach tak zwane „delegacje ustawowe&#8221;, które zobowiązują właściwych ministrów do uzupełnienia ustawy przez bardziej szczegółowe o precyzyjne akty wykonawcze &#8211; rozporządzenia. Jednak i w tym przypadku dochodzi do wypaczenia intencji. Zdarza się, że rozporządzenia zawierają zapisy rozmijające się lub nawet sprzeczne z intencjami ustawodawcy. Trafiają się także ministrowie, którzy&#8230; zapominają wydać rozporządzenia. Ustawa staje się martwa, gdyż pozbawiona jest aktów wykonawczych.</p>
<p>Często występują w ustawach tzw. „pojęcia nieostre&#8221;, które można interpretować w dowolny sposób. Nie wszystkie zapisy prawne mają moc obowiązującą, dzieląc się na „obligatoryjne&#8221;, czyli takie, które muszą być stosowane w każdym przypadku oraz „fakultatywne&#8221;, czyli takie, które zakładają „uznaniowość&#8221; wykonawcy ustawy. W polskim prawie, to samo pojęcie, może za każdym razem oznaczać coś innego. Na przykład architekt w jednej ustawie jest „wolnym zawodem&#8221;, w drugiej ustawie już nie. Jeśli świadczy usługi dla ludności wykonuje wolny zawód, jeśli wykona usługę dla przedsiębiorstwa nie wykonuje. Mówi się wówczas, że architekt jest wolnym zawodem „w rozumieniu ustawy X&#8221;, albo że zawód architekta „mieści się w wykazie wolnych zawodów sporządzonym na użytek ustawy Y&#8221;.</p>
<p>Rozczłonkowane i porozrzucane po różnych aktach prawo coraz trudnej egzekwować. <em>Ius est quod iustum est</em> &#8211; głosi łacińska maksyma. Prawem jest to, co prawe, co jest zgodne z prawym rozumem. Dziś prawa nie rozumieją już sami prawnicy. Tym bardziej, nie rozumieją go zwykli ludzie. Zapomniano o podstawowej zasadzie tworzenia prawa, którą jest dobro wspólne. Prawem stało się to, co ustanowiła władza. Oznacza to redukcję ius do lex, prawa do ustawy. Nawet jeśli ustawę tworzy się w oparciu o zasadę ius, to urzędnicy prędko zadbają o to, aby przez kolejne wykładnie, interpretacje i rekomendacje zamienić ją w zasadę lex. W ten sposób dobre intencje ustawodawcy, niemal niedostrzegalnie, przekształcają się w złe. Prawo tworzy się lawinowo, jest go coraz więcej, jest coraz bardziej zagmatwane i skomplikowane. Stało się nieprzebraną gęstwiną, przez którą coraz trudniej się przebić. Odruchem obronnym społeczeństwa jest narastająca obojętność i zniechęcenie. W konsekwencji prowadzi to do lekceważenia prawa &#8211; skoro coraz trudniej się do prawa dostosować, to należy je ignorować. Porządkowanie polskiego systemu prawnego należałoby zacząć od zmiany filozofii prawa, a nie jego stanowienia. <strong>(zm)</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/prawo-na-wag/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
