<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Edukacja &#8211; Koszalin7.pl</title>
	<atom:link href="https://koszalin7.pl/category/zycie/edukacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://koszalin7.pl</link>
	<description>Koszalin niezależny</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Dec 2023 19:50:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.2</generator>
	<item>
		<title>Zapal świeczkę za przyszłość Uniwersytetu</title>
		<link>https://koszalin7.pl/zapal-wieczk-za-przyszo-uniwersytetu/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/zapal-wieczk-za-przyszo-uniwersytetu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2010 01:12:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/01/26/zapal-wieczk-za-przyszo-uniwersytetu/</guid>

					<description><![CDATA[Od kilku miesięcy korytarze Uniwersytetu Wrocławskiego oplakatowane są hasłami „Doktorant głodny albo goły”, „Za 1050 złotych nie da się we]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od kilku miesięcy korytarze Uniwersytetu Wrocławskiego oplakatowane są hasłami „Doktorant głodny albo goły”, „Za 1050 złotych nie da się we Wrocławiu godnie żyć”, „Podziel się jedzeniem ze swoim doktorantem” itp. <span id="more-9"></span> W środę 27 stycznia, pod słynnym pomnikiem „Szermierza”, zbierają się doktoranci pod hasłem „Zapal świeczkę za przyszłość Uniwersytetu”.</p>
<p>Nie mam wątpliwości, że przyszłość uniwersytetów, to przede wszystkim doktoranci. Nauka światowa, w szczególności takie dyscypliny, jak fizyka, chemia czy matematyka rozwija się głównie dzięki pracowitości, inteligencji, geniuszowi ludzi w wieku dwudziestu kilku lat, przed trzydziestką lub w pobliżu trzydziestki. Aby to wiedzieć nie potrzeba studiować statystyk, wystarczy zapoznać się z biografiami laureatów Nagrody Nobla, z życiorysami ludzi, którzy pozostawili w nauce ślad największy. W fizyce to są w przeważającej większości młodzi chłopcy, czasem dziewczęta, którzy nie ukończyli trzydziestu lat. A więc to jest wiek naszych doktorantów.</p>
<p><i>W mieście*** (prawda w oczy kole)<br />
Pomnik studenta stoi na cokole…<br />
……………………….Odzian letko,<br />
agrafką spina przewiewne paletko,<br />
a pod paletkiem, w miejscach dolno-tylnych,<br />
nie rozwiązany ma problem tekstylny…</i></p>
<p>Stwierdzenie tej oczywistości powinno skutkować kolejną oczywistością: jeśli państwo chce się rozwijać, jeśli chce, aby jego możliwości i talenty uczestniczyły w wyścigu cywilizacyjnym, naukowym i technologicznym, to musi tym młodym zdolnym ludziom zapewnić warunki umożliwiające ich wykorzystanie. Sytuacja, w której w tym najważniejszym, najbardziej płodnym okresie ich życia, zmuszeni są do poszukiwania pieniędzy na przeżycie, na zapewnienie najbardziej elementarnych potrzeb jest karygodna, jest marnotrawstwem potencjału, sił i talentów narodowych. I piszę tutaj o doktorantach w szczególności, a nie o studentach i ludziach kształcących się w ogóle. Nie ma nic specjalnie złego w tym, że studenci, aby się utrzymać na studiach, muszą, często-gęsto, zajmować się dorywczą pracą zarobkową, aby dorobić do stypendium, czy nawet wręcz je zastąpić. Trudne warunki studiowania mogą być dodatkową mobilizacją i sprzyjać rozwojowi ukrytych talentów. Co innego doktorant. Doktorant, w tym najbardziej twórczym okresie swego życia, winien mieć możliwość pełnej koncentracji, żeby ze swego talentu zrobić najlepszy użytek.</p>
<p>W żadnym wypadku nie da się powiedzieć, że ludzie rządzący Polską od 1945 roku rozumieli te oczywiste prawdy. Ani przez prawie półwiecze PRL, ani przez dwudziestolecie III RP. Zarówno w jednej, jak i w drugiej ani nauka polska, ani pracownicy nauki – w szczególności najmłodsi – nie mogli się uskarżać na nadmiar opieki i troski. Różnicę widziałbym głównie w propagandzie: w PRL-u nieodmiennie należeliśmy do czołówki światowej postępu i dynamicznego rozwoju, w mediach państwo zawsze było wychwalane. W III RP nasza pozycja w rankingach naukowo-cywilizacyjnych jest pod obstrzałem krytyki, Polska wypadła z światowej czołówki i znalazła się w ogonie. Okazuje się nagle, że najlepsze polskie uniwersytety nie mieszczą się nawet w pierwszej pięćsetce czołowych uczelni na świecie, a wkładu polskich uczonych w dorobek światowy trzeba szukać ze świecą. Przejrzałem spisy wybitnych uczonych, jakie można znaleźć w Internecie, np. w Wikipedii. Na prawie 800 nazwisk najbardziej znanych fizyków jest tylko jedno (JEDNO!) nazwisko fizyka, który po wojnie przez jakiś czas pracował na polskich uczelniach i tu skończył studia. To prof. Marek Abramowicz, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, poza tym od wielu dziesięcioleci na uczelniach zachodnich, ostatnio w Szwecji. Na liście sławnych chemików nie ma ani jednego polskiego nazwiska, lepiej jest wśród astronomów, gdzie wymienia się Bohdana Paczyńskiego i Aleksandra Wolszczana, którzy, nota bene, całe życie naukowe spędzili w USA.</p>
<p>Elita polityczna III Rzeczypospolitej z reguły pomija dorobek PRL i odwołuje się, jako do swojej poprzedniczki do II RP. III Rzeczpospolita w tych statystykach niczego ciekawego nie wniosła. Abramowicz, Paczyński, Wolszczan to PRL, żaden z fizyków, chemików astronomów III RP do tej szerokiej czołówki światowej jeszcze nie doskoczył. Stanowczo wyżej, z tego punktu widzenia, ocenić wypada wkład II RP: przynajmniej w fizyce znajdujemy tam nazwiska Kazimierza Fajansa, Józefa Rotblata i Stanisława Ulama, którzy swoje szlify naukowe zdobyli w pracy na polskich uniwersytetach.</p>
<p>Ale dlatego, skoro III RP ma być spadkobierczynią i kontynuatorką Drugiej, popatrzmy jak inaczej traktowała swoje talenty II RP i porównajmy to z praktyką Trzeciej.</p>
<p>Pracownicy nauki, nauczyciele szkolni i akademiccy, byli opłacani, tak jak dzisiaj, z Budżetu Państwa. „Ustawa z 9 października 1923 roku o uposażeniu funkcjonariuszów państwowych i wojska” (Dz.U.R.P. Nr 116 z r. 1923, poz.924) dzieliła wszystkich pracowników na 16 grup uposażenia. Do każdego stanowiska przypisana była pewna „mnożna”, którą następnie mnożyło się przez kwotę, jaką każdego miesiąca określał Minister Finansów. Doktorantowi w tej tabeli odpowiadało stanowisko starszego asystenta, których ta Ustawa przypisywała do szczebla VIII b i przypisywała im mnożną 520. Do tej samej kategorii należeli podkomisarze Policji Państwowej i oficerowie w randze porucznika. Profesorowie zwyczajni należeli do grupy IV z najniższą mnożną 1400, co odpowiadało uposażeniu Komendanta Głównego Policji, a w wojsku uposażeniu generała brygady i kontradmirała. Posterunkowi PP zaczynali od grupy XIII, a więc z mnożną 210, a wojskowi zaczynali od grupy XIV z mnożną 180. Najniższe uposażenie, a więc PŁACA MINIMALNA, wynosiło 120.</p>
<p>Jak z tego wynika uposażenie doktoranta (starszego asystenta) było 4,3 raza wyższe od płacy minimalnej.</p>
<p><b>Wg najnowszych danych, w styczniu 2010 urzędowa płaca minimalna w III RP wynosi 1 317 złotych.</b></p>
<p>Zakończmy więc słowami Poety, który tak się w tej sprawie wypowiedział:</p>
<p><i>A napis taki na pomniku świeci;<br />
TEN POMNIK NARÓD WZNIÓSŁ DLA SWOICH DZIECI,<br />
DROGICH STUDENTÓW, KTÓRZY Z RÓŻNYCH WZGLĘDÓW<br />
NIE UKOŃCZYLI STUDIÓW. I ja się tu<br />
wcale nie dziwię.</i></p>
<p>Bo żywy student to jest kłopot dziki,<br />
A my, Polacy, my lubim pomniki.</p>
<p>(K.I.Gałczynski, 1947)</p>
<p><strong>Prof. Jerzy Przystawa</strong></p>
<p>Wrocław, 25 stycznia 2010</p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/zapal-wieczk-za-przyszo-uniwersytetu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
