<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blogi &#8211; Koszalin7.pl</title>
	<atom:link href="https://koszalin7.pl/category/zycie/blogi-zycie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://koszalin7.pl</link>
	<description>Koszalin niezależny</description>
	<lastBuildDate>Mon, 04 Dec 2023 19:41:44 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.1</generator>
	<item>
		<title>Naczelnik Piłsudski przemawia: 11 listopada wczoraj i dziś</title>
		<link>https://koszalin7.pl/naczelnik-pisudski-przemawia-11-listopada-wczoraj-i-dzi/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/naczelnik-pisudski-przemawia-11-listopada-wczoraj-i-dzi/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Nov 2014 22:37:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2014/11/11/naczelnik-pisudski-przemawia-11-listopada-wczoraj-i-dzi/</guid>

					<description><![CDATA[Józef Piłsudski powiedział na przemówieniu z Lublinie 11 stycznia 1920 roku: &#8222;Moi Panowie! Jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Józef Piłsudski powiedział na przemówieniu z Lublinie 11 stycznia 1920 roku: &#8222;Moi Panowie! Jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to, żeśmy podzielili się na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym językiem, inaczej polskie słowa rozumiemy, żeśmy wychowali wśród siebie Polaków z trudnością się porozumiewających, Polaków, tak przyzwyczajonych do życia według obcych szablonów, według obcych narzuconych sposobów życia i metod postępowania, żeśmy prawie je za swoje uznali, że wyrzec się z trudnością możemy&#8221;.<span id="more-1877"></span></p>
<p>Czy słowa Naczelnika straciły na ważności? Wydaje się, że wręcz dopiero dziś nabierają pełnego znaczenia. W zasadzie można by jedynie odwołać się do dalszych jego słów:</p>
<p><i><b>Polska, jeżeli chce być silną, nie na uroczystościach, nie przy kielichu wina, lecz w codziennej prawdzie, w codziennych życiu, w codziennym słuchaniu ogólnych i zjednoczonych praw, Polska musi być zjednoczona, Polska musi być jednością.</b></i><br />
Józef Piłsudski</p>
<p>A czy my na co dzień wywieszamy flagi, czy tylko na meczach? Czy nie dyskutujemy o Polsce przy piwie w pubie, a na co dzień podkreślamy jedynie &#8222;tradycyjne polskie kompleksy&#8221;?</p>
<p><i><b>Mamy Orła Białego, szumiącego nad głowami &#8230; lecz uderzmy się w piersi! Czy mamy dość wewnętrznej siły? Czy mamy dość potęgi duszy? Czy mamy dość tej potęgi materialnej, aby wytrzymać jeszcze te próby, które nas czekają?</b></i><br />
Józef Piłsudski</p>
<p>Pytania Piłsudskiego są właściwi pytaniami o dzisiejszą Polskę. Owszem, można uznać, że w Polakach, tak jak 11 listopada 1918 roku, tak i 11 listopada 2014 jest dużo energii i potencjału. Ale pytanie jest, czy ta energia jest nastawiona na osobisty rozwój w łonie państwa polskiego, czy zupełnie od Ojczyzny oddzielona? Znaczna, jeżeli nadal nie przeważająca część Polaków obiera sobie za rządzicieli ludzi, którzy wręcz nie podejmują prób skrywania swych czynów, zwyczajnie dokonują rabunku Polski. I nie chodzi tu o &#8222;drobnych cwaniaczków&#8221; z PIS rodem z Woody Allena. Jeżeli w Polakach istotnie jest taki potencjał, to dlaczego nadal ta klika ma tak znaczące poparcie?</p>
<p>A może trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że potencjał znacznej części Polaków napędza jedynie i wyłącznie szybki, i niekoniecznie uczciwy zysk, w którym myśl o Polsce i przyszłych pokoleniach jest &#8211; delikatnie pisząc &#8211; nieobecna? Czy to fascynuje część z naszych rodaków? T. Jefferson napisał niegdyś, iż handlarze nie mają przynależności państwowej. W Polsce mamy do czynienia obecnie z handlarzami na szczycie państwa polskiego. Przehandlowano właściwie resztki polskiego przemysłu i polskiej niezależności tak politycznej jak ekonomicznej, przy praktycznie bierności znacznej części rodaków!</p>
<p>Jak można więc nawet marzyć o suwerennej Polsce, gdy nawet między nami brak pozorów jedności, nawet w łonie nominalnie prawicowym, gdy miast próbować zjednoczyć siły na rzecz większej sprawy, nagle niż tego ni z owego osią sporu zaczyna być stosunek do Powstania Styczniowego czy Warszawskiego! Jakie to dziś ma znaczenie?</p>
<p class="citate"><i><b>Idzie o to, aby kraj zrozumiał, że swoboda to nie kaprys, że swoboda, to nie jest „mnie wszystko wolno”,a drugiemu nic, że swoboda, jeżeli ma dać siłę, musi jednoczyć, musi łączyć, musi rękę sąsiadom i przeciwnikom podawać, musi umieć godzić sprzeczności, a nie tylko przy swoim się upierać.</b></i><br />
Józef Piłsudski</p>
<p>A właśnie: brakuje nam idealistów. Dziś idealiści są uznawani za ludzi, którzy głupio rozlali swoją krew. Wzywa się do &#8222;realistycznego pojmowania polityki&#8221;. I znów na przeszkodzie staje nam Naczelnik, do którego &#8211; o zgrozo odwołują się nawet tacy patrioci jak pan Olbrychski:</p>
<p class="citate"><i><b>W dzieciństwie moim ciągle mi szeptano w uszy tzw. mądre przysłowia: &#8222;nie dmuchaj pod wiatr, głową mury nie przebijesz, nie porywaj się z motyką na słońce&#8221;. Doszedłem później do tego, ze silna wola, energia, zapał mogą te zasady złamać. I obecnie kiedy stoimy wobec wielkich zasad dalszej budowy państwa polskiego, właśnie potrzeba nam ludzi, którzy potrafią się tej starej mądrości tych przysłów przeciwstawić.</b></i><br />
Józef Piłsudski</p>
<p>A czy w Polsce rozliczni ludzie, dziennikarze, także prawicowi, nie szepczą nam do głów takich przysłów, jak w młodości Piłsudskiemu? Jeżeli szepczą, to jak mają się narodzić młodzi idealiści, dla których Polska nie będzie jedynie pojęciem geograficznym? To idealiści kiedyś byli solą tej ziemi, a na ich odwadze (dziś mówi się: &#8222;bezsensownie wylanej krwi&#8221;) budowano potem silne fundamenty państwowości. Kto dziś ma budować? Nie będzie idealistą biznesmen, który nie zaryzykuje konfliktu, nawet słownego, z obecną władzą. Nie będzie nim ten, młody człowiek porwany jedynie obłędną wizją BMW. Nie będzie Polak, który z lenistwa umysłowego będzie z wypiekami na obliczu śledził &#8222;aferę Hofmana&#8221;, a z lekceważącym wzruszeniem ramion uznawał za wręcz normę wielomilionową &#8222;info-aferę&#8221;, konstatując: &#8222;wszyscy kradną&#8221;, albo jak znajomy pan na targu w moim mieście, który mówi: &#8222;Ja lubię panią Kopacz&#8221;. Dlaczego? &#8222;Bo ją lubię&#8221;. Koniec dyskusji. Lubi i już.</p>
<p>Żeby budować Nową Polskę, trzeba sobie uświadomić, jaki jest jej obecny stan. Choć nikt nie lubi słyszeć gorzkich słów. Ale pobieżny rzut oka na polską gospodarkę i pozycję Polski w Europie już napawa wręcz przerażeniem, jeżeli myślimy w kontekście przyszłych pokoleń. Nie możemy mamić się jedynie tym, że w ciągu 25 lat coś nam się udało. Bo gdy się przyjrzeć, to co się właściwie udało? Nie możemy ciągle się pocieszać na wzór sportowych komentatorów, którzy nam przypominają <i>ad nauseam</i> piłkarski rok 1973 czy Małysza.</p>
<p>Nie będzie Polski stać na wielkość, jeżeli Polacy nie zdadzą sobie sprawy, że nie jesteśmy zbiorem jednostek, ale wspólnotą. I że Polski nie zbuduje się, nie dokonując wyrzeczeń na długie lata. Czy jesteśmy do tego przygotowani? Ja sądzę, ze nie. Chcemy poprawy natychmiastowej, nie rezygnując często w własnej ambicji, &#8222;mojego zdania&#8221;, fałszywie pojmowanej wolności, na rzecz tych, którzy mają teoretyczną choćby szansę tę nowa przyszłość budować.</p>
<p><b>AlexanderHamilton</b></p>
<p>Autor prowadzi poczytny blog &#8222;JackReacher&#8221; na serwisie blogowym <a href="https://www.salon24.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Salon24.pl</a>. Cytaty: Józef Piłsudski, Pisma Zbiorowe, t.5, Warszawa 1935.</p>
<p>Dziękujemy blogerowi &#8222;AlexanderHamilton&#8221; za zgodę na przedruk tekstu na naszym portalu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/naczelnik-pisudski-przemawia-11-listopada-wczoraj-i-dzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polskich elit już nie ma</title>
		<link>https://koszalin7.pl/polskich-elit-ju-nie-ma/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/polskich-elit-ju-nie-ma/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Aug 2013 11:40:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2013/08/12/polskich-elit-ju-nie-ma/</guid>

					<description><![CDATA[II Rzeczpospolita istniała niespełna 20 lat &#8211; od listopada 1918 do września 1939. Startowała w niebywale trudnych warunkach – po]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-1578"></span></p>
<p>II Rzeczpospolita istniała niespełna 20 lat &#8211; od listopada 1918 do września 1939. Startowała w niebywale trudnych warunkach – po wielkiej wojnie, która zniszczyła polskie ziemie, ze społeczeństwem wieloetnicznym, dotkniętym analfabetyzmem, z wrogimi sąsiadami, bez żadnej pomocy z zewnątrz. Pomimo tego, w ciągu dwudziestolecia swego istnienia II RP zdołała zlikwidować analfabetyzm, zbudować od podstaw Gdynię, magistralę kolejową ze Śląska na Pomorze, przemysł chemiczny i zbrojeniowy. Polska międzywojenna była bez wątpienia państwem rozwijającym się, z wielkimi perspektywami, z silną armią i patriotycznym społeczeństwem.</p>
<p>III Rzeczpospolita, która <b>zrodziła się przy &#8222;Okrągłym stole&#8221; ze stosunku Michnika z Kiszczakiem</b>, istnieje już 24 lata. Wystartowała do istnienia w przyjaznym, międzynarodowym otoczeniu, ze społeczeństwem wykształconym, jednorodnym etnicznie, wyposażona w zbudowany przez komunistów przemysł.</p>
<p>W ciągu ćwierć wieku swego istnienia elity obecnej Polski zdołały rozprzedać wszystko, co zbudowali poprzednicy, zlikwidować polskie cukrownictwo, flotę, stocznie, oddać obcym hutnictwo, banki, ubezpieczalnie, media. Armię zaś zredukować do kilkutysięcznego korpusu ekspedycyjnego.</p>
<p>Fatalnie działają instytucje III RP. Najgorzej chyba instytucje tzw. wymiaru sprawiedliwości &#8211; one wręcz szkodzą i krzywdzą dziesiątki ludzi. Taka prokuratura olewa swoje obowiązki, kryje ewidentne przestępstwa urzędników i polityków. Policja, wstrząsana aferami, nie potrafi wykryć morderców swojego komendanta głównego, ale za to jej funkcjonariusze mogą bezkarnie zatrzymać rencistę, który nawymyślał stójkowemu. Nic im za to nie będzie, bo w instytucjach III RP obowiązuje zasada wzajemnego krycia.</p>
<p>W atmosferze kolesiostwa ginie &#8222;dobro wspólne&#8221;, obywatele nie mogą czuć się bezpiecznie, kwitnie korupcja, państwo polskie się sypie.</p>
<p>Nawet ci, którzy byli ojcami-założycielami III RP &#8211; jak były minister Balcerowicz &#8211; wieszczą rychły upadek publicznych finansów. Kilka milionów Polaków porzuciło swój kraj i nie zamierza doń wrócić. III RP na tle Polski przedwojennej wypada dramatycznie słabo. Wygląda właśnie na <em><strong>&#8222;Saisonstaat&#8221; &#8211; &#8222;państwo sezonowe&#8221;</strong></em> bez przyszłości.</p>
<p><b>Jaka jest tego przyczyna? Co sprawiło, że Polakom po 1918 roku w niebywale trudnych warunkach udało się zbudować rozwijające się państwo, a ich potomkom w 1989 roku już nie?</b></p>
<p>Otóż &#8211; moim zdaniem &#8211; jest tak dlatego, że ci, którzy zdominowali Polskę po 1989 r. to właśnie nie są potomkowie Polaków z lat 1918-1939 &#8211; Dmowskich, Witosów, Piłsudskich, ani Baczyńskich, Gajcych i Korczaków.</p>
<p>Nie są, bo polska elita została zmasakrowana w czasie II wojny. W Katyniu, w hitlerowskiej <i>Sonderaktion</i>, w Palmirach, a zwłaszcza w Powstaniu Warszawskim, w którym zginęła cała przedwojenna Warszawa.</p>
<p>Miejsce tych, którzy zginęli wypełnili potomkowie Dyzmów i Chaimków Rumkowskich. Polska po wojnie została narodem bez elity. To znaczy bez dostatecznej ilości patriotycznych, rozumnych, etycznych i odważnych ludzi kierujących się w pierwszym rzędzie dobrem wspólnym i honorem. I takaż &#8211; na skutek &#8222;kompromisu okrągłego stołu&#8221; &#8211; stała się III RP.</p>
<p>W czasie wojny &#8222;strzelaliśmy do wroga brylantami&#8221;. To prawda! No i wystrzelaliśmy się! I dzisiaj do budowania państwa zostało nam <b>za mało &#8222;brylantów-Baczyńskich&#8221;, a za dużo pazernych na władzę i korzyści, tchórzliwych Kiepskich</b>. Z nich nie da się zbudować dobrze funkcjonującego państwa. Przegraliśmy wtedy i cierpimy za to do dzisiaj.</p>
<p>To bezwzględnie jeszcze jedna konsekwencja polityki Becka w 1939 roku i decyzji Bora-Komorowskiego o wybuchu Powstania. W dramatycznym kryzysie Polska współczesna stoi przed zagadnieniem: <strong>jak odbudować tamte straty?</strong></p>
<p>I jest ogromnym dysonansem, kiedy <b>&#8222;elyta&#8221; III RP, złożona z drobnych krętaczy, aferzystów i partyjnych miernot</b> składa kwiaty na grobach bohaterskich chłopców i dziewcząt, którzy polegli w Powstaniu, i których obecności (ich i ich następców) tak bardzo nam dzisiaj brakuje.</p>
<p><b>Janusz Sanocki</b></p>
<p>Tytuł pochodzi od redakcji portalu koszalin7.pl Tytuł autorski: Jeszcze jedna konsekwencja.</p>
<p><b>Janusz SANOCKI</b> (1954-2020) &#8211; dziennikarz, polityk, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, samorządowiec, były burmistrz Nysy, uczestnik Ruchu Obywatelskiego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, autor książki &#8222;WoJOWnicy&#8221; (2005). 21 sierpnia 2008 rozpoczął protest głodowy przeciwko bezprawiu sądów, prokuratury i policji. Obecnie prowadzi akcję społeczną skupiającą stowarzyszenia obywateli walczących z bezprawiem sądów i prokuratur w komitety referendalne zmierzające do zmian ustrojowych w Polsce. Inicjator Kongresu Protestu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/polskich-elit-ju-nie-ma/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Liberalna Partia Pracy Józka Nowaka</title>
		<link>https://koszalin7.pl/liberalna-partia-pracy-jozka-nowaka/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/liberalna-partia-pracy-jozka-nowaka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Mar 2012 14:34:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2012/03/27/liberalna-partia-pracy-jozka-nowaka/</guid>

					<description><![CDATA[Niesamowicie zakotłowało się na &#8222;polskiej prawicy&#8221;. Pod Warszawą zjechało się &#8222;tysiąc walecznych&#8221; i założyło partię &#8222;Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry&#8221;. &#8211;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-1257"></span></p>
<p>Niesamowicie zakotłowało się na &#8222;polskiej prawicy&#8221;. Pod Warszawą zjechało się &#8222;tysiąc walecznych&#8221; i założyło partię &#8222;Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry&#8221;. &#8211; Dlaczego Zbigniewa Ziobry? &#8211; zapytała naiwnie moja żona, która oglądała telewizyjne wiadomości. &#8211; No jak to dlaczego? Każda rzecz musi mieć swojego właściciela. Jest samochód Kowalskiego, pies Frańczaka, rower sołtysa &#8211; to i partia musi być czyjaś. Jakżeby tak partia bez właściciela? Kaczyński ma swój &#8222;PiS&#8221;, Tusk &#8211; swoją PO, to dlaczego niby Zbyszek Ziobro nie miałby mieć &#8222;Solidarnej Polski&#8221;?</p>
<p>Nie rozumiem tylko dlaczego kongresu założycielskiego &#8222;Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry&#8221; (&#8222;SPZZ&#8221;) nie zwołano 17 marca, w dniu imienin właściciela? Byłby to ładny prezent imieninowy: Chciałeś, &#8222;Zbyszku mieć partie &#8211; no to ją masz!&#8221;</p>
<p>W czasie kiedy koledzy Zbyszka robili mu spóźniony nieco imieninowy prezent Jarosław Kaczyński nie został bynajmniej bez upominku. Zrobił mu go Marek Jurek &#8211; właściciel partii &#8222;Prawica RP&#8221; podpisując umowę o współpracy z Prezesem PiS, która to umowa przewiduje wspólny start do Sejmu Prawicy RP Marka Jurka, na listach Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Wszystko po to, żeby odsunąć od władzy Platformę Obywatelską Donalda Tuska, która nie jest &#8211; ma się rozumieć żadną tam &#8211; &#8222;prawicą&#8221;.</p>
<p>Dlaczego Platforma Donalda Tuska nie jest prawicą? Między innymi dlatego, że rządzi, a jak z polskiego doświadczenia wynika &#8211; &#8222;prawica&#8221; głównie jest w opozycji.</p>
<p>Po drugie mija piąty rok rządów PO, a ta &#8211; pomimo licznych błędów, fatalnego nieróbstwa lidera, afer &#8211; nic nie chce się ani rozpadać na mniejsze platformenki. Natomiast wzorzec prawicy &#8211; czyli &#8222;PiS Jarosława Kaczyńskiego&#8221;, głównie się rozpada. Najpierw w okresie kiedy rządzili rozpadała się koalicja bo prezes postanowił skonsumować przystawki &#8211; Samoobronę Leppera i Ligę Polskich Rodzin &#8211; Giertycha. Potem kiedy &#8222;przystawki&#8221; zostały skonsumowane nastąpiła seria rozpadów wewnętrznych, a im więcej było rozpadów, tym mocniejsze wezwania do &#8222;jedności prawicy&#8221;.</p>
<p>Oczywiście wszystko to wywołuje poczucie niesmaku, a wzajemne oskarżenia liderów poszczególnych partii czy partyjek prawicowych są najlepszym spoiwem Platformy.</p>
<p>Wśród wyjaśnień przyczyn tych konfliktów pojawia się osoba Jarosława Kaczyńskiego jako głównej przyczyny permanentnego konfliktu &#8222;na prawicy&#8221;, wyrzucania, podziałów, powrotów. Coś w tym zapewne jest na rzeczy, ale przecież zjawisko &#8222;podziałów&#8221; i ciągłego &#8222;jednoczenia prawicy&#8221; występowało jeszcze zanim na scenie zaistniał PiS.</p>
<p>Z drugiej strony jaskrawe konflikty &#8222;na prawicy&#8221; przesłaniają podobne zjawisko, które doprowadziło do utraty władzy przez SLD. Tam też następowały podziały, odchodziła Socjaldemokracja Borowskiego, a sam Miller próbował sił startując z list Samoobrony. A więc permanentny ruch, przepoczwarzanie się partii, podziały nie są tylko właściwością &#8222;polskiej prawicy&#8221;.</p>
<p>Przyczyny tego zjawiska są proste. Jest to system wyborczy &#8211; czyli ordynacja wyborcza plus ustawa o finansowaniu partii, który pozwala prezesowi partii dokonać jej zawłaszczenia. Ponieważ to lider w istocie decyduje kto będzie posłem, członkowie partii mają do wyboru albo konformizm albo wypad za burtę.</p>
<p>Wodzowskie partie &#8211; choroba demokracji &#8211; nie występują oczywiście w systemie wyborów jednomandatowych. Tam prezes nie ma żadnych przywilejów w stosunku do innych posłów, co oczywiście uniemożliwia wytworzenie stanowisko &#8222;wodza i właściciela&#8221;.</p>
<p>A toż byłby śmiech gdyby ktoś w Wielkiej Brytanii nazwał partię &#8222;Partia Konserwatywna Davida Camerona&#8221;! Albo w USA &#8211; &#8222;Partia Demokratyczna Baracka Obamy&#8221;. Ludziska popękaliby ze śmiechu, a dziennikarze roznieśli na puch takich &#8222;polityków&#8221;.</p>
<p>U nas zwyrodnienie demokracji posunęło się już tak daleko, że nikt nie dziwi się jawnemu zawłaszczeniu już nawet nazwy partii politycznych przez liderów. Towarzyszy temu tresura dziennikarzy, którzy ani słowem nie zająkną się o ordynacji wyborczej &#8211; prawdziwej przyczynie tej choroby.</p>
<p><b>Janusz Sanocki</b></p>
<p><b>Janusz SANOCKI</b> (1954-2020) &#8211; dziennikarz, polityk, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, samorządowiec, były burmistrz Nysy, uczestnik Ruchu Obywatelskiego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, autor książki &#8222;WoJOWnicy&#8221; (2005). 21 sierpnia 2008 rozpoczął protest głodowy przeciwko bezprawiu sądów, prokuratury i policji, głodował 14 dni. Obecnie prowadzi akcję społeczną skupiającą stowarzyszenia obywateli walczących z bezprawiem sądów i prokuratur w komitety referendalne zmierzające do zmian ustrojowych w Polsce &#8211; 3 postulaty: kadencyjność sędziów i prokuratorów wybieranych przez obywateli, wprowadzenie 460 jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, system prezydencki.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/liberalna-partia-pracy-jozka-nowaka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odwagi Panie ministrze Gowin!</title>
		<link>https://koszalin7.pl/odwagi-panie-ministrze-gowin/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/odwagi-panie-ministrze-gowin/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Mar 2012 11:16:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2012/03/13/odwagi-panie-ministrze-gowin/</guid>

					<description><![CDATA[Jak się okazuje, wśród zalewu złych wiadomości o korupcji, katastrofach i nadużyciach, jest wreszcie jakaś informacja pozytywna. Oto minister Sprawiedliwości]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-1246"></span></p>
<p>Jak się okazuje, wśród zalewu złych wiadomości o korupcji, katastrofach i nadużyciach, jest wreszcie jakaś informacja pozytywna. Oto minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin przedstawił projekt tzw. „deregulacji” czyli otwarcia  50 zawodów, na które obecnie potrzebna była zgoda korporacji dany zawód wykonującej. Jest to dobra decyzja ministra, za która należą mu się pochwały. Oby na tym nie zakończył swojej reformatorskiej działalności! Gowin w liberalnej i laickiej Platformie był zawsze moim faworytem. Nawet dziwiłem się jak niegłupi gość może znieść towarzystwo „Mira”, Palikota i innych „orłów”. Ale widocznie w polityce tak trzeba. Teraz Gowin wykonuje ruch, na który od dawna czeka cała Polska – uwalnia dostęp do takich zwodów jak zawód adwokata, czy notariusza. Oj, to się będzie w Polsce działo! Jakżesz teraz rzucą się na niego wszystkie te „orły Temidy”, którym nagle zajrzy w oczy widmo no właśnie czego widmo. Widmo uczciwości, równych szans, uczciwej konkurencji.</p>
<p class="citate"><b>Kiedy na wsi jest wesele, to sąsiedzi ustawiają bramy przed orszakiem weselnym i otwierają je dopiero jak dostaną flaszkę i zagrychę. Z systemem korporacyjnych opłat jest podobnie. Są to najczęściej sztucznie stworzone bariery, przepisy i wymogi, których prawdziwym celem jest napchanie kieszeni członkom korporacji, na których usługi jesteśmy skazani.</b></p>
<p>Polska bowiem jest państwem, w którym pobite zostały wszelkie rekordy klikowości. Aż 380 zawodów jest u nas zamknięte, tzn. żeby je wykonywać konieczna jest zgoda korporacji zawodowej. A jest jasne, że korporacja zrobi wszystko, żeby nie dopuścić do zawodu nowych, bo po co komu konkurencja? Na skutek tego „korporacjonizmu” Polska ma najmniej adwokatów w przeliczeniu na liczbę ludności, ale za to ceny usług prawniczych są u nas niebotyczne. Podobnie jest z innymi zawodami „zamkniętymi”. Po co jest koncesja na zarządzanie nieruchomościami? Ano po to, żeby zedrzeć skórę za jakiś zupełnie niepotrzebny pseudo-egzamin.</p>
<p>Koncesjonowanie zawodów, kontrola korporacji przede wszystkim hamuje rozwój gospodarczy, bo korporacja tworzy sztuczne prawne przeszkody, tak żeby udowodnić potrzebę ba – niezbędność – swojego istnienia i zmusić petentów (czyli nas obywateli) do opłacania jej usług w takiej wysokości jak sobie korporacja zażyczy.  Kiedy na wsi jest wesele, to sąsiedzi ustawiają bramy przed orszakiem weselnym i otwierają je dopiero jak dostaną flaszkę i zagrychę. Z systemem korporacyjnych opłat jest podobnie. Są to najczęściej sztucznie stworzone bariery, przepisy i wymogi, których prawdziwym celem jest napchanie kieszeni członkom korporacji, na których usługi jesteśmy skazani.</p>
<p>Ale korporacjonizm jest jednocześnie źródłem potężnej fali korupcji zalewającej nasz kraj. A to dlatego, że w zarząd korporacyjny oddano nie tylko jakieś tam „zawody”, ale cały sektor publicznej władzy – wymiar sprawiedliwości. Wbrew fundamentalnym zasadom, na jakich powinno opierać się demokratyczne państwo prawa, władza sądownicza w Polsce jest całkowicie pozbawiona społecznej kontroli. Sędziowie &#8211; przede wszystkim najczęściej byli funkcjonariusze komunistyczni albo ich dzieci &#8211; zostali w imię „niezawisłości” „uwłaszczeni”.</p>
<p>Sądy nie należą już w Polsce do Narodu, ale stały się własnością sędziowskiego klanu. Nawet jeśli sędzia ewidentnie gwałci zasady prawa, orzeka niesprawiedliwie, fałszuje protokoły (podaję fakty), nic mu nie zrobisz. Jeśli skarżysz się na jakąś kanalię w todze, to skarga trafia do jego kolegi, który przecież nie zrobi kumplowi krzywdy, bo wkrótce on sam może znaleźć się w tarapatach. Przejedzie po pijanemu kogoś na pasach, zrobią mu zdjęcie jak chleje z mafiosami &#8211;  dziennikarze będą się czepiać i kto go wtedy obroni? Tylko kumple!</p>
<p>Polski tzw. „wymiar sprawiedliwości” jest całkowitą karykaturą normalnego sądownictwa, skorumpowaną i nieefektywną działającą w najlepszym razie byle jak. To właśnie dzięki takiemu dziadostwu, jakie udaje sądownictwo, mafia w Polsce ma się dobrze, a korupcja „białych kołnierzyków” kwitnie w najlepsze.</p>
<p>A przyczyną tego zepsucia jest oczywiście &#8222;zamknięcie&#8221; wymiaru sprawiedliwości i zastąpienie kontroli Narodu kontrolą korporacyjną.</p>
<p>Minister Gowin otwierając zawody powinien sięgnąć do najważniejszego zawodu i rozpędzić korporację sędziowską. Wtedy dopiero Polska odetchnie.</p>
<p>Jednak czy nie zabraknie mu odwagi? Oto jest pytanie.</p>
<p><b>Janusz Sanocki</b></p>
<p><b>Janusz SANOCKI</b> (1954-2020) &#8211; dziennikarz, polityk, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, samorządowiec, były burmistrz Nysy, uczestnik Ruchu Obywatelskiego Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, autor książki &#8222;WoJOWnicy&#8221; (2005). 21 sierpnia 2008 rozpoczął protest głodowy przeciwko bezprawiu sądów, prokuratury i policji, głodował 14 dni. Obecnie prowadzi akcję społeczną skupiającą stowarzyszenia obywateli walczących z bezprawiem sądów i prokuratur w komitety referendalne zmierzające do zmian ustrojowych w Polsce &#8211; 3 postulaty: kadencyjność sędziów i prokuratorów wybieranych przez obywateli, wprowadzenie 460 jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu, system prezydencki.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/odwagi-panie-ministrze-gowin/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Współdecydujemy</title>
		<link>https://koszalin7.pl/wspodecydujemy/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/wspodecydujemy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 19:48:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/05/18/wspodecydujemy/</guid>

					<description><![CDATA[Zanim jeszcze nastąpił pełny Anschluss Polski do Unii Europejskiej, w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina odbywała]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zanim jeszcze nastąpił pełny Anschluss Polski do Unii Europejskiej, w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina odbywała się impreza towarzysko-polityczna pod pretensjonalnym i co tu ukrywać – idiotycznym tytułem „<i>Forum Dialogu</i>”. <span id="more-585"></span> Uczestnicy imprezy prześcigali się w stręczeniu Anschlussu tubylczym Polakom, obiecując rozmaite makagigi. Wszystkich przelicytował pan dr Andrzej Olechowski oświadczając, że w Unii Europejskiej „<i>będziemy współdecydować o naszych sprawach</i>”. Według tej osobliwej (po grecku „<i>osobliwy</i>” znaczy „<i>idiotropos</i>”) logiki „<i>współdecydowanie</i>” miałoby być lepsze od samodzielnego decydowania o swoich sprawach. No i właśnie słowo stało się ciałem.</p>
<p>W ubiegłym tygodniu ministrowie finansów Eurokołchozu, rada w radę uradzili, że wpompują do sektora finansowego 750 miliardów euro. 60 miliardów ma w tym celu pożyczyć Komisja Europejska, na 440 miliardów państwa Eurokołchozu udzielą gwarancji kredytowych albo pożyczek a 250 miliardów euro obiecał Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Warto pamiętać, że Komisja Europejska dysponuje pieniędzmi pochodzącymi ze składek państw członkowskich Eurokołchozu, więc jeśli pożyczy 60 mld euro u lichwiarzy, to będzie musiała im zwrócić te pieniądze z lichwiarskimi procentami, malwersując na ten cel składki państw członkowskich. Warto pamiętać, że gwarancje państw członkowskich oznaczają zobowiązanie do natychmiastowego wyłożenia pieniędzy na ustalony w gwarancji cel i że Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest rodzajem ONZ-owskiego lichwiarza, dysponującego pieniędzmi pochodzącymi z wpłat państw w nim uczestniczących i dochodów z pożyczek udzielanych państwom znajdującym się w tarapatach. Krótko mówiąc – warto pamiętać, że to nie „<i>Komisja Europejska</i>”, to nie „<i>Unia Europejska</i>”, to nie „<i>Międzynarodowy Fundusz Walutowy</i>” wyłoży jakieś własne pieniądze. Te 750 miliardów euro będzie pochodziło z rabunku podatników państw które zostały przyłączone do Eurokołchozu. Ministrowie finansów państw uczestniczących w Eurokołchozie podjęli decyzje o obrabowaniu własnych podatników, żeby dogodzić lichwiarskiej międzynarodówce.</p>
<p>Obecnie bowiem w tarapatach znalazła się Grecja, która utraciła zdolność obsługiwania swojego długu publicznego, to znaczy – nie miała za co wykupić wystawionych przez jej rząd obligacji, których termin wykupu upływa 19 maja. Do podobnych tarapatów w stachanowskim tempie zbliża się Portugalia i Hiszpania. Polska też się zbliża, ale w tempie nieco mniejszym, bo nasz dług publiczny, powiększający się z szybkością około 3 tysięcy złotych na sekundę jest mniej więcej o połowę mniejszy od długu publicznego Grecji.</p>
<p>Dzięki tym 750 miliardom euro Europejski Bank Centralny we Frankfurcie nad Menem będzie mógł skupować obligacje państw członkowskich, jeśli utracą one taką możliwość. Jak to zrobi? Ano, zwyczajnie wypłucze miliardy euro z powietrza, to znaczy – porobi odpowiednie zapisy w swoich księgach, „<i>kreując</i>” w ten sposób pieniądze. Ale to nie jest wypłukiwanie złota z powietrza, bo te pieniądze będą podstępnie wyciągnięte z kieszeni wszystkich europejskich podatników, którzy będą musieli się na te wydatki złożyć w formie inflacji. Jeśli inflacja wynosi, dajmy na to, 10 procent rocznie, to znaczy, że banknot 100 euro, wart 1 stycznia 100, 31 grudnia wart jest już tylko 90 – co znaczy, że każdemu posiadaczowi każdego banknotu 100 euro (50, 20, 10, no i monet odpowiednio też) Europejski Bank Centralny, będący „<i>kreatorem</i>” i pieniądza i inflacji, ukradł 10 euro bez przerywania snu. W normalnych warunkach wszystkich ministrów finansów biorących udział w tym porozumieniu należałoby powiesić za kradzież niebywale zuchwałą, ale my niestety nie żyjemy w normalnych czasach. O tym jak dalece są one nienormalne niech zaświadczy fakt, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu, chcąc dokonać rabunku w takiej skali, Józef Stalin musiałby wymordować co najmniej z milion ludzi, następnemu milionowi pozrywać paznokcie, a z pięć milionów wtrącić do łagrów „<i>bez prawa korespondencji</i>” – by reszta już się nie buntowała, tylko z pokorą przyjęła swój los. Tymczasem jestem pewien, że obecnie temu gigantycznemu rabunkowi mieszkańców Europy będą akompaniowały chóry śpiewające pieśń idiotycznie zatytułowaną „<i>Odą do radości</i>”, według której „<i>wszyscy ludzie będą braćmi</i>” Chyba na tej zasadzie, że – jak powiadają gitowcy – „<i>brat brata w d&#8230; harata</i>”.</p>
<p>Beneficjentami tego rabunku są „<i>rynki finansowe</i>”. A co to jest, te „<i>rynki finansowe</i>”? A to jest stara, poczciwa lichwiarska międzynarodówka, kierująca się w swoim postępowaniu dyrektywą z Księgi Powtórzonego Prawa Starego Testamentu: „<i>Będziesz pożyczał wielu narodom, a sam od nikogo nie będziesz pożyczał; będziesz panował nad wielu narodami, a one nad tobą nie zapanują</i>” (Pwt.15.6.) Lichwiarska międzynarodówka wykorzystuje w tym celu lekkomyślność „<i>wielu narodów</i>”, które dały sobie wmówić, że jeśli tylko „<i>państwo</i>”, czyli zawodowi łowcy posad, stanie się organizatorem gospodarki i dysponentem całego, albo prawie całego bogactwa wytwarzanego przez ludzi, to nastąpi era powszechnej szczęśliwości i wszystko dla wszystkich będzie za darmo. Tymczasem w pewnym momencie lichwiarska międzynarodówka przedkłada rachunek do zapłacenia, kończą się żarty i następuje bolesny powrót do rzeczywistości.</p>
<p>No dobrze, ale skąd właściwie lichwiarska międzynarodówka ma tyle pieniędzy, że może pożyczać je bezpieniężnym rządom, mimo, ze te przechwyciły już – tak jak u nas – ponad 80 procent bogactwa wytwarzanego przez pracowników najemnych? Ano, przypatrzmy się Otwartym Funduszom Emerytalnym. Pożyczają one pieniądze Naszym Umiłowanym Przywódcom, którzy nie umieją w żaden inny sposób zapewnić płynności finansowej państwa, jak sprzedawanie nas w niewolę. A skąd te pieniądze mają? Ano stąd, że wcześniej Nasi Umiłowani Przywódcy, dla naszego, ma się rozumieć, dobra, zmusili nas do oddawania im części wytwarzanego przez nas bogactwa, w zamian za obietnicę, że kiedyś coś z tego nam oddadzą. Kiedy? Co? – nikt tego nie wie, bo przecież Nasi Umiłowani Przywódcy, których właśnie będziemy sobie teraz wybierać, zawsze mogą – i właśnie się do tego szykują &#8211; zmienić i wiek emerytalny i zasady wypłaty. Więc nic dziwnego, że na wieść o przeznaczeniu przez Eurokołchoz 750 miliardów euro dla „<i>rynków finansowych</i>”, w środowisku „<i>rynków</i>” zapanowała euforia. Któż by się nie cieszył, kiedy za darmo będzie mógł umoczyć pysk w melasie? A durniom na osłodę zostaje możliwość „<i>współdecydowania</i>” o rabunku na własną szkodę.</p>
<p><strong>Stanisław Michalkiewicz</strong></p>
<p>Felieton  <b>•</b>  tygodnik „Nasza Polska”  <b>•</b>  18 maja 2010<i><br />
Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Nasza Polska”.</i></p>
<p>Dziękujemy redaktorowi Stanisławowi Michalkiewiczowi za wyrażenie zgody na przedruk felietonów na naszym portalu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/wspodecydujemy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ogary poszły w las! A miało być: Kochajmy się!</title>
		<link>https://koszalin7.pl/ogary-poszy-w-las-a-miao-by-kochajmy-si/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/ogary-poszy-w-las-a-miao-by-kochajmy-si/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 May 2010 23:29:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/05/10/ogary-poszy-w-las-a-miao-by-kochajmy-si/</guid>

					<description><![CDATA[Zaledwie jeden dzień po rejestracji kandydatów na urząd Prezydenta RP i ogłoszeniu ilości zebranych przez nich głosów poparcia, rozpoczęło się]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zaledwie jeden dzień po rejestracji kandydatów na urząd Prezydenta RP i ogłoszeniu ilości zebranych przez nich głosów poparcia, rozpoczęło się „dożynanie watah”. Nie powinniśmy się temu dziwić, gdyż PO zapowiadała brutalną walkę, by nie dopuścić do reelekcji Lecha Kaczyńskiego. Chyba nikt też nie miał złudzeń, że niedawna tragedia pod Smoleńskiem zmieni coś w tych zapowiedziach. Naiwnie usiłowaliśmy wierzyć, że może jednak, chociaż nieznacznie, zmienią się metody, a przede wszystkim język tej kampanii. <span id="more-570"></span> Tak zresztą, przyrzekano Polakom nad grobami ofiar katastrofy z 10 kwietnia. Mija dopiero miesiąc od tej tragedii, a już wiemy ( nie tylko &#8211; domyślamy się!), że jeżeli się zmieni, to wyłącznie &#8211; na gorsze . Mamy już tego dowody, i co dzień ich więcej&#8230;</p>
<p>Już 7. Maja &#8211; PO wytoczyło armaty, i to w sposób zmasowany.</p>
<p>Najpierw dowiedzieliśmy się, że sędziwy autorytet &#8211; Profesor Władysław Bartoszewski, honorowy członek komitetu wyborczego Bronisława Komorowskiego, w wywiadzie udzielonym zagranicznej prasie ogłasza światu, że Jarosław Kaczyński i PIS uprawiają pedofilię i nekrofilię w kampanii wyborczej. Żeby nie rozwodzić się zbytnio nad niestosownością takich określeń (a należy zakładać, że ich znaczenie jest Profesorowi znane) powiem tylko za klasykiem: „Jaki Profesor, taka wypowiedź”!</p>
<p>W tym samym dniu, w wieczornym wydaniu TVN-24, równie sędziwy autorytet – senator-reżyser Kazimierz Kutz, ma za złe Jarosławowi Kaczyńskiemu, a także obecnej w studio posłance PIS – Elżbiecie Jakubiak, że „mimo zakończenia żałoby narodowej obnoszą się w czerni”(!) Ten przyjęty w polskiej tradycji sposób wyrażania żałoby po bliskich osobach ( a chyba jeszcze dotąd brata i bratową mamy prawo uznawać za osoby bliskie; podobnie, jak bliskimi są nasi przyjaciele) kojarzy się polskiemu reżyserowi z „manierami Mao Tse -Tunga i pobytem w Mauzoleum Lenina (pogratulować Polsce takiego patrioty i miejsc przez niego odwiedzanych!) Komentując strój siedzącej obok niego kobiety, bądź co bądź eleganckiej, sam widocznie uznał swój luzacko-niechlujny ubiór za odpowiadający polskiej rzeczywistości i polskiej telewizji w maju 2010 roku. Cóż można powiedzie, słuchając i obserwując takiego Senatora Najjaśniejszej Rzeczpospolitej? Chyba tylko: „Smutno mi, Boże!”.</p>
<p>Już na koniec tego dnia, w TVN-24 (”Rozmowy Rymanowskiego”) uaktywnił się też Poseł Stefan Niesiołowski, który na wszystkie pytania o program prezydenckiego kandydata PO powtarzał jak katarynka (tylko coraz głośniej i bardziej zajadle), że PiS zawłaszcza dla swojej kampanii katastrofę, która to, jego zdaniem, stała się dla tej formacji „wyjątkową szansą” (!) Ponadto, dla tegoż samego posła fakt, że Jarosław Kaczyński dotąd milczy oznacza, że nie nadaje się na Prezydenta. (Jeżeli nie- milczenie wtedy, gdy milczeć należy, miałoby decydować o tym, kto może lub nie może być prezydentem kraju, pan Niesiołowski, bez wątpienia zostałby Prezydentem Stanów Zjednoczonych). Jeżeli zarzutem ma być czyjeś milczenie wobec prowokacji, to życzę Prezesowi PIS „siły milczenia”! Poseł Niesiołowski i jemu podobni, z pewnością, nie zasługują na przerwanie tego milczenia. Jednak nie &#8211; milczenie Prezesa PIS też szanownego posła nie satysfakcjonuje (wiemy, co by go jedynie mogło usatysfakcjonować, wielokrotnie przecież to powtarzał!). Zaledwie dwa dni po krytyce milczenia, tenże sam Poseł &#8211; patriota, tym razem ostro krytykuje Jarosława Kaczyńskiego za to, że nie milczy, bo śmiał wygłosić „przesłanie”, w którym podziękował Rosjanom za pomoc i życzliwość okazaną Polakom po katastrofie pod Smoleńskiem.</p>
<p>Ileż cynizmu i „paskudnej” (określenie tak chętnie używane przez Niesiołowskiego!) nienawiści w tym „szlachetnym” Pośle, który założył, iż przez sam fakt, że ”siedział za komuny’” uzyskał patent na mądrość i roztropność oraz legitymację do atakowania wszystkich tych, którzy ”nie siedzieli” lub „siedzieli, ale mniej”.</p>
<p>Gdyby się jednak komuś zdawało, że na tym jednym dniu kończy się nowy styl (?) kampanii wyborczej w wydaniu „jedynie słusznej formacji POlitycznej” w Polsce, to niestety, muszę go rozczarować. Należy tu koniecznie dodać wypowiedź samego wodza PO &#8211; Donalda Tuska. W udzielonym wczoraj wywiadzie prasowym określił on listę poparcia dla prezydenckiego kandydata Jarosława Kaczyńskiego, jako „Spis PiSu”, co, jego zdaniem, nie znaczy, że „ludzie postradali rozum”. Panie Premierze RP! Kto dał Panu prawo decydowania o tym, kto i kiedy posiada lub traci rozum? Kogo chce Pan zaliczać do ludzi (lub może &#8211; podludzi)? Nawet gdyby tych popierających Jarosława Kaczyńskiego było mniej, niż jest Pan sobie w stanie wyobrazić, to są to również obywatele tego kraju. Nikt jeszcze Panu ani Pana partii nie oddał Polski we władanie. Polska jest krajem wszystkich Polaków; również tych, którzy będą głosowali na Jarosława Kaczyńskiego! Jest to również mój kraj, Panie Premierze! I chociaż nie jestem członkiem PIS, popieram Jarosława Kaczyńskiego, który, podobnie jak jego brat, śp. Prezydent Lech Kaczyński, tym różni się od Pana, że potrafi szanować ludzi i ich uczucia. Nawet gdyby to miał być jedyny powód, żeby głosować na niego, a nie na kandydata aroganckiej PO, będzie to dla mnie powód wystarczający. Dodatkowo już tylko powiem, że totalitaryzm, nawet &#8211; a może szczególnie &#8211; w wydaniu PO (wasz Sejm, wasz Premier, wasz Prezydent, wasze IPN&#8230;) jest większym zagrożeniem dla Polski, niż islandzki wulkan!</p>
<p>Tak więc, „ogary poszły w las”, a ich ujadanie jest co raz głośniejsze&#8230;</p>
<p>P.S. Czyż nie jest zastanawiające, dlaczego kandydaci innych partii czy opcji politycznych nie wzbudzają tylu emocji u wybitnych przedstawicieli PO? Żaden inny kandydat, nawet z zupełnie ideologicznie odmiennych formacji, nie wywołuje takiej agresji?</p>
<p>&#8211; A może wynika to z obawy, że ludzie „nie postradają rozumu”, lecz &#8211; po prostu &#8211; &#8222;pójdą po rozum do głowy&#8221;?</p>
<p><strong>Elżbieta Potrykus</strong><br />
10 Maja, 2010</p>
<p class="note">Elżbieta Potrykus, ur. 1941 r. z zawodu polonistka i radca prawny. Współorganizowała struktury „Solidarności w „Unitrze – Unimie”, a następnie w MKZ Koszalin. Delegat MKZ, a od lipca 1981 r. Regionu „Pobrzeże” do Krajowej Komisji Porozumiewawczej. Na złożonym w dniu 24 września 1981 r. w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie formalnym wniosku o rejestrację „Solidarności” figuruje jako członek założyciel, i jako „reprezentant uprawnionego organu”, pod nr 38 w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 10.11.1980. Podczas wizyty Lecha Wałęsy w Japonii, była w delegacji związkowej jedyną kobietą. Po 13 grudnia 1981 r. działała w podziemnych strukturach „Solidarności”. Represjonowana i szykanowana, pozbawiona pracy i prawa wykonywania zawodu. Wiosną 1987 r. opuściła kraj jako uchodźca polityczny wraz z 11-letnim synem, wyjeżdżając do USA. Po powrocie do Polski, zamieszkała w Trójmieście.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/ogary-poszy-w-las-a-miao-by-kochajmy-si/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Opinie blogerów po katastrofie</title>
		<link>https://koszalin7.pl/opinie-blogerow/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/opinie-blogerow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Apr 2010 21:57:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/04/11/opinie-blogerow/</guid>

					<description><![CDATA[Najbardziej spontaniczne i szczere opinie w Internecie spotkać można wśród tych, którzy nie piszą dla pieniędzy, ale z potrzeby pisania]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Najbardziej spontaniczne i szczere opinie w Internecie spotkać można wśród tych, którzy nie piszą dla pieniędzy, ale z potrzeby pisania i dzielenia się swoimi przemyśleniami, czyli wśród blogosferze. Tutaj toczą się autentyczne i prawdziwe aż do bólu dyskusje. Tutaj nikt nie udaje, każdy jest sobą i nie zmienia poglądów na zawołanie. <span id="more-501"></span> Polska blogosfera zareagowała na katastrofę smoleńską bardzo żywo, formułując mnóstwo ciekawych opinii i spostrzeżeń. Poniżej garść opinii zamieszczonych na Salon24 przez bardziej lub mniej znanych blogerów.</p>
<p><strong>Igor Janke:</strong> Trudno to ogarnąć. Módlmy się i bądźmy ze sobą. Zostawmy podziały na boku. Niech Bóg ma Ich i Polskę w opiece.</p>
<p><strong>Sowiniec:</strong> Oby ta zrodzona z żałoby moc narodu przetrwała dłużej niż tydzień i przyniosła krzepiące go na przyszłość owoce. Nie zmarnujmy naszych łez &#8211; niech będą posiewem dobra dla Polski.</p>
<p><strong>Przemek ficu ficenes:</strong> Gdy słyszałem wielu polityków i dziennikarzy, którzy dziś mówili jakiego to wspaniałego prezydenta straciła Polska, a jeszcze wczoraj z niecierpliwością odliczali dni do końca tej fatalnej prezydentury. Śmierdzi to obłudą i hipokryzją na odległość. A to są cechy jakich najbardziej nie lubię u ludzi.</p>
<p><strong>Michał Tyrpa:</strong> Jeśliby zatem zaryzykować twierdzenie, że w polityce, oprócz cynicznej gry interesów jest miejsce i na uczucia wyższe, zastanówmy się co dziś, 11 kwietnia 2010, sferze polityki międzynarodowej znaczy, iż prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. Ze wzruszeniem i zaskoczeniem dowiedziałem się, że żałobę narodową ogłoszono w takich krajach, jak Rosja, Brazylia, Litwa, Ukraina, Gruzja, Ekwador, Wenezuela, a także w siedzibie Unii Europejskiej.</p>
<p><strong>Przemysław Mandela:</strong> Jako historyk głęboko wierzę, iż Naród Polski, niejednokrotnie brutalnie dotykany przez los, zwycięsko przejdzie i przez te próbę. Choć będzie ona zdecydowanie najcięższa.</p>
<p><strong>Jerzy J. Kolarzowski, Kultura Liberalna:</strong> Strata powinna otwierać na pragnienie odpowiedzialności, skromności, pracowitości i umiejętność dokonywania właściwych wyborów. Nieprzyjemne jest doświadczenie, które wymusza niecodzienną dorosłość &#8211; nie wiadomo, na jaką drogę skieruje nasze kroki, obciąży indywidualność człowieka.</p>
<p><strong>Łukasz Adamski:</strong> Może, dzięki tej tragedii, świat uświadomi sobie w końcu czym była zbrodnia katyńska. Może potrzeba było 100 kolejnych ofiar by światowi decydenci pamiętali o wielkiej zbrodni na narodzie polskim jakiej dokonanej równo 70 lat temu.</p>
<p><strong>Dominik Wójcicki:</strong> Oby wraz ze śmiercią Prezydenta Lecha Kaczyńskiego narodziła się IV RP. Jeśli ma być jakiś głęboki i podskórny sens wczorajszego dramatu, to nie widzę innego jak ten, który może dać początek innej i lepszej ojczyźnie &#8211; Polsce niezakłamanej. To będzie właśnie ta IV RP, projekt w który Prezydent wierzył.</p>
<p><strong>Nicki TM:</strong> Pamięć ofiar Katynia leżała mu na sercu. Jako prezydent średniego kraju w Europie miał niewielki wpływ na to czy Rosja otworzy swoje archiwa i dzienniki mordów z 1940 roku. Oddając swoje życie w miejscu kaźni oficerów i elit Polski międzywojennej dał znak światu by nie zapominać o takich miejscach. Wiele osób na kuli ziemskiej do dziś nie wiedziało nic o Katyniu.</p>
<p><strong>Igor Janke:</strong> W takiej chwili łatwo uświadomić sobie jak bardzo daleko zabrnęliśmy w wojnie plemiennej. W wojnie, której żadna ze stron nie słucha drugiej. Każdy albo monologuje albo wali w twarz&#8230; Zapętliliśmy się wszyscy&#8230; A państwo źle działa, bo my wszyscy – i politycy i dziennikarze i blogerzy tu, i zwykli obywatele, nie dbamy o nasze państwo. Pozwoliliśmy im na prowadzenie takiej polityki. My wszyscy. I dziennikarze i blogerzy. Wszyscy obywatele.</p>
<p><strong>Tomasz Terlikowski:</strong> Takie wydarzenie zawsze jest znakiem, i zawsze wymaga odczytania. Dawno nie usłyszeliśmy tak donośnej pobudki, tak mocnego apelu do nas o zaangażowanie, o walką, tak mocnego memento mori. I teraz od nas zależy, co z tym apelem zrobimy. Od nas zależy, czy ta wielka ofiara nie pójdzie na marne. I trzeba powiedzieć jasno, jeśli zlekceważymy ten znak, jeśli nawet taka tragedia nas nie zbudzi, to&#8230; czas nam będzie umierać. Nam, jako narodowi.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/opinie-blogerow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Roosevelta, boczna od Stalina</title>
		<link>https://koszalin7.pl/roosevelta-boczna-od-stalina/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/roosevelta-boczna-od-stalina/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Apr 2010 19:00:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/04/06/roosevelta-boczna-od-stalina/</guid>

					<description><![CDATA[Franklin Delano Roosevelt jest uznawany przez Amerykanów za jednego z najwybitniejszych prezydentów w historii USA. Bez wątpienia ten polityk odniósł]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Franklin Delano Roosevelt jest uznawany przez Amerykanów za jednego z najwybitniejszych prezydentów w historii USA. Bez wątpienia ten polityk odniósł szereg sukcesów, m.in. wyciągając kraj z kryzysu gospodarczego i wygrywając wojnę z Japonią oraz Niemcami (inna rzecz, że poprawa koniunktury gospodarczej była związana właśnie z wojną, a włączenie do walki USA to efekt przemyślnej intrygi Roosevelta). <span id="more-476"></span></p>
<p>Jednakże dla Polaków nazwisko Roosevelta powinno być synonimem zdrady. Amerykański prezydent bez żadnych oporów oddał w Teheranie i Jałcie nasz kraj pod władanie Stalina. Równocześnie perfidnie zwodził Polonię w USA, by zyskać jej głosy w wyborach. Roosevelt potrafił spotykać się z polskimi politykami i zapewniać ich o swej przyjaźni i oddaniu, by potem radośnie spełniać warunki Sowietów.</p>
<p>O negatywnej roli Roosevelta w polskiej historii należy pamiętać zwłaszcza teraz, gdy czcimy pamięć ofiar zbrodni katyńskiej. Gdy w 1943 ujawniono prawdę o mordzie na Polakach, administracja ówczesnego prezydenta USA doprowadziła do zablokowania większości prasowych publikacji o Katyniu. Roosevelt nie spojrzał nawet na przygotowany specjalnie dla niego polski raport o sowieckiej zbrodni (podobnie zresztą zlekceważył informacje Karskiego o dokonywanym w Europie Holokauście).</p>
<p>Można powiedzieć, iż Roosevelt był po prostu cynicznym, pragmatycznym politykiem, który dbał wyłącznie o interes własnego państwa. Oczywiście. Tyle tylko, że ów pragmatyzm okazał się być bardzo krótkowzroczny i w efekcie doprowadził do triumfu polityki Stalina oraz 45 lat Zimnej Wojny. A dla Polaków uległość amerykańskiego prezydenta wobec Sowietów oznaczała pogłębienie naszej narodowej tragedii.</p>
<p>Dlatego za dziwny należy uznać fakt, że nazwisko Roosevelta jest uczczona nazwami ulic w wielu polskich miastach (w zasadzie w większości dużych miast). We Wrocławiu ulica Franklina Delano Roosevelta znajduje się na Nadodrzu i zyskała taka nazwę niedługo po wojnie. W latach 40. i 50. była to ulica boczna do ulicy Stalina (w sumie bardzo sensownie). Po 1956 roku Stalina zamieniono na Jedność Narodową, a Roosvelt oczywiście został na swoim miejscu – i jest do dziś.</p>
<p><strong>To, że komuniści uczcili pamięć swojego najwierniejszego sojusznika nie zaskakuje (honorować Trumana lub Eisenhowera już nie zamierzali). Dlaczego jednak w wolnej Polsce czcimy pamięć człowieka, który walnie przyczynił się do narzucenia naszemu krajowi sowieckiego jarzma?</strong></p>
<p><strong>Rybitzky</strong><br />
<em>6 kwietnia 2010, Salon24.pl</em></p>
<p>Dziękujemy jednemu z najbardziej poczytnych polskich blogerów, podpisującemu się Rybitzky, za wyrażenie zgody na przedruk felietonów na naszym portalu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/roosevelta-boczna-od-stalina/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krótka i prosta historia</title>
		<link>https://koszalin7.pl/krotka-i-prosta-historia/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/krotka-i-prosta-historia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 18:16:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/03/23/krotka-i-prosta-historia/</guid>

					<description><![CDATA[Rok 2000 – gospodarka Polski pozostaje zależna od dostaw gazu z Rosji. Rząd Jerzego Buzka próbuje zdywersyfikować źródła surowca i]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rok 2000</strong> – gospodarka Polski pozostaje zależna od dostaw gazu z Rosji. Rząd Jerzego Buzka próbuje zdywersyfikować źródła surowca i rozpoczyna negocjacje z Norwegią. 4 lipca 2000 r., rządy Polski i Norwegii podpisują wstępną umowę polityczną o dostawach gazu. Od 2005 roku gaz ma płynąć bezpośrednio do Polski poprzez rurociąg na dnie Bałtyku.<span id="more-440"></span></p>
<p><strong>Rok 2001</strong> – rząd Buzka podpisuje umowę o zakupie norweskiego gazu. Jednakże kilka miesięcy później władzę w Polsce zdobywa SLD, od początku deklarujący niechęć do planu dywersyfikacji.</p>
<p><strong>Rok 2003</strong> – w grudniu Leszek Miller zrywa zawartą przez Buzka umowę. Jego zdaniem sprowadzanie norweskiego gazu jest &#8222;nieopłacalne&#8221;. Upada projekt gazociągu z Norwegii do Polski po dnie Bałtyku.</p>
<p><strong>Rok 2005</strong> – kilkanaście miesięcy po decyzji Millera, koncerny niemieckie i rosyjskie ogłaszają plan budowy własnego rurociągu przez Bałtyk. 8 września zostaje podpisana wstępna umowa. Jesienią wybory w Polsce wygrywa PiS oraz Lech Kaczyński.</p>
<p><strong>2006</strong> – 29 sierpnia Gazprom, E.ON-Ruhrgas oraz BASF podpisują ostateczną umowę dotyczącą budowy tzw. Gazociągu Północnego.</p>
<p><strong>2007</strong> – rząd PiS ogłasza, że zamierza powrócić do koncepcji sprowadzania gazu z Norwegii. Powstać ma gazociąg Skanled. Równocześnie trwają przygotowania do budowy gazoportu w Świnoujściu. Tymczasem okazuje się, że &#8222;Gazociąg Północny&#8221; może zablokować polski port, a wybory wygrywa PO. Powstaje rząd Donalda Tuska.</p>
<p><strong>2009</strong> – w kwietniu upada projekt gazociągu Skanled. Wstrzymane zostaje projektowanie gazoportu w Świnoujściu.</p>
<p><strong>2010</strong> – w styczniu wicepremier Pawlak podpisuje kontrakt z Rosjanami, na mocy którego Polska zakupi od wschodniego sąsiada gaz za ok. 100 mld dolarów. Umowa ma obowiązywać aż do 2037 roku. Trwa budowa Gazociągu Północnego. 2 marca niemiecko-rosyjskie konsorcjum zgadza się nie blokować toru wodnego do Świnoujścia. Szef MSZ Radosław Sikorski ogłasza sukces polskiej dyplomacji.</p>
<p><strong>Rybitzky</strong><br />
<em>7 marca 2010, Salon24.pl</em></p>
<p>Dziękujemy jednemu z najbardziej poczytnych polskich blogerów, podpisującemu się Rybitzky, za wyrażenie zgody na przedruk felietonów na naszym portalu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/krotka-i-prosta-historia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
