<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>John Newman &#8211; Koszalin7.pl</title>
	<atom:link href="https://koszalin7.pl/category/wiara/john-newman/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://koszalin7.pl</link>
	<description>Koszalin niezależny</description>
	<lastBuildDate>Thu, 23 Jan 2020 00:05:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.1</generator>
	<item>
		<title>Kardynał John Henry Newman o kapłanach</title>
		<link>https://koszalin7.pl/kardynal-john-henry-newman-o-kaplanach/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/kardynal-john-henry-newman-o-kaplanach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Jan 2019 08:04:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[John Newman]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/?p=2758</guid>

					<description><![CDATA[A jednak, moi bracia, prawda jest taka, że Chrystus nie Aniołów, lecz ludzi posłał do służby pojednania. Głosicielami Ewangelii ustanowił]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-2758"></span></p>
<p>A jednak, moi bracia, prawda jest taka, że Chrystus nie Aniołów, lecz ludzi posłał do służby pojednania. Głosicielami Ewangelii ustanowił nie istoty obcego pochodzenia o jakiejś bliżej nieznanej naturze, ale waszych braci &#8211; krew z waszej krwi i kość z kości waszych. (&#8230;) Są to ludzie jak wy &#8211; wystawieni na te same pokusy, toczący tę samą walkę wewnętrzną i zewnętrzną z tymi samymi śmiertelnymi wrogami: światem, ciałem i szatanem. Kapłan ma takie samo ludzkie i przewrotne serce, które o tyle tylko różni się od waszego, o ile przemieniła je i kieruje nim moc Boża. Tak więc my, którzy do was mówimy, nie jesteśmy Aniołami z nieba, lecz ludźmi, których odróżnia od was jedynie łaska – i tylko ona. (&#8230;)</p>
<p>Tacy, moi bracia, są również wasi pasterze, wasi kaznodzieje, wasi kapłani – to nie bezgrzeszni Aniołowie ani Święci, lecz ludzie, którzy żyliby i umarli w grzechu, gdyby nie łaska Boża; ludzie, którzy, choć dzięki Bożemu miłosierdziu przygotowują się do uczestniczenia w przyszłym życiu we wspólnocie Świętych, teraz jednak są słabi i ze wszystkich stron oblegani przez pokusy, i gdyby nie darmowa łaska Boża, nie mieliby nadziei na wytrwanie do końca.</p>
<p>Czyż to nie dziwna, zaskakująca wręcz anomalia! Wszystko jest doskonałe, wszystko niebiańskie, wszystko chwalebne w Kościele, który dał nam Chrystus &#8211; wszystko z wyjątkiem Jego kapłanów. (&#8230;) Ci kapłani, wybrani, konsekrowani, przepasani łaską celibatu, ozdobieni manipularzem smutku, są synami Adama, synami grzeszników, uczestnikami upadłej natury, której nie zrzucili z siebie &#8211; chociaż natura ta została odnowiona przez łaskę – tak że kapłan, to ktoś, kto niejako z definicji, ma grzechy, za które musi składać ofiarę. &#8222;Każdy arcykapłan &#8211; mówi Apostoł &#8211; spomiędzy ludzi brany, dla ludzi jest ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. Może on współczuć tym, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabości. I ze względu na nią powinien tak za lud, jak i za siebie samego składać ofiary za grzechy&#8221;.</p>
<p>Moi bracia, samo w sobie może wydawać się wam to dziwne, nie będzie was jednak dziwić, gdy zrozumiecie, że takie było rozrządzenie miłosiernego Boga. Pisze o tym Apostoł w Liście, który wam cytowałem. Kapłani Nowego Przymierza są ludźmi, aby mogli &#8222;współczuć tym, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sami podlegają słabości&#8221;. Bracia, Aniołowie, gdyby to oni byli waszymi kapłanami, nie mogliby wam współczuć, nie byliby dla was wyrozumiali, jak my jesteśmy, nie mogliby stanowić dla was przykładu ani być waszymi przewodnikami, nie mogliby was przeprowadzić od starego do nowego życia, jak to czynią ci, którzy są spośród was i którzy zostali poprowadzeni, tak jak wy teraz prowadzeni jesteście; którzy dobrze znają wasze trudności, którzy doświadczyli przynajmniej pokus, jakich wy doświadczacie, którzy znają potęgę ciała i sztuczki szatana &#8211; nawet jeśli sami nie dali im się zwieść; którzy skłonni są stanąć po waszej stronie i być dla was pobłażliwi; którzy mogą mądrze wam doradzać i roztropnie was ostrzegać we właściwym czasie. Dlatego Pan posłał do służby pojednania ludzi takich jak On &#8211; bo chociaż nie mógł popełnić grzechu, to jednak nawet On, stając się człowiekiem, przyjął na siebie – na ile to było możliwe dla Boga &#8211; ludzkie brzemię słabości i różnych doświadczeń. Nie mógł być grzesznikiem, lecz stał się człowiekiem i przyjął ludzkie serce, abyśmy my mogli powierzyć Mu nasze serca, i był &#8222;poddany próbie pod każdym względem &#8211; jak my &#8211; z wyjątkiem grzechu&#8221;. (Hbr 4, 15)</p>
<p>Dobrze rozważcie tę prawdę, moi bracia, i niechaj stanie się ona dla was pociechą. Pośród głosicieli i kapłanów Ewangelii znaleźli się Apostołowie, Męczennicy i Doktorzy &#8211; wielu z nich świętych. A wszyscy oni, niezależnie od tego, jak wysoko zaszli na drodze świętości, jak różnorodne łaski i wspaniałe dary otrzymali, zaczynali od starego Adama. Nie ma pośród nich nikogo, kto nie zostałby wykuty z tego samego kamienia, z którego wyciosano najbardziej zatwardziałych grzeszników; nikogo, kto nie byłby ulepiony z tej samej gliny, co najbardziej skalani i niegodziwi potępieńcy; nikogo, kto z racji natury nie byłby bratem tych biednych dusz, które rozpoczęły już swoje wiekuiste braterstwo z diabłem i są potępione w piekle. Łaska zwyciężyła naturę &#8211; oto cała historia świętych. Zaiste, otrzeźwiająca to prawda dla tych, którzy odczuwają pokusę, by wynosić się nad innych z powodu tego, co robią i kim są; cudowna wiadomość dla wszystkich, którzy ze smutkiem zauważają w swych sercach ogromną różnicę, jaka zachodzi pomiędzy nimi a Świętymi; radosna to wieść dla tych, którzy nienawidzą grzechu i pragną uwolnić się spod jego nieszczęsnego jarzma, a zarazem odczuwają pokusę, by uznać to za niemożliwe! (&#8230;)</p>
<p>Czy nie sądzicie, że Augustyn lepiej niż inni był przygotowany do głoszenia świętej nauki i przekonywania braci do tego, czym niegdyś pogardzał? Nie chodzi o to, że grzech jest lepszy od posłuszeństwa albo grzesznik od sprawiedliwego, lecz o to, że miłosierny Bóg wykorzystuje niekiedy grzech w walce z grzechem właśnie; że wyprowadza z minionych występków teraźniejsze dobro; że, chociaż zmywa winę grzechu i osłabia jego siłę, to zarazem pozostawia go w pokutującym w taki sposób, że ten &#8211; dzięki poznaniu jego mechanizmów &#8211; tym energiczniej i gorliwiej zwalcza występki, ilekroć napotka je w innym człowieku. Chociaż wszechmocna łaska naszego Pana może uczynić duszę tak czystą, jak gdyby ta nigdy nie była nieczysta, to jednak pozostawia w niej łagodność i współczucie dla innych grzeszników, a także umiejętność postępowania z nimi – większą, niż gdyby dusza ta nigdy nie zgrzeszyła. (&#8230;) Nie ma tak odrażającego grzesznika, który nie mógłby stać się świętym. Nie ma takiego świętego, który niezależnie od swego obecnego wyniesienia, nie był lub nie mógłby być grzesznikiem. Łaska i tylko ona zwycięża naturę.</p>
<p>Nie wszyscy dobrzy ludzie są Świętymi, moi bracia; nie wszystkie nawrócone dusze stają się święte. Nie mogę wam obiecać, że jeśli zwrócicie się do Boga, to osiągnięcie takie same wyżyny doskonałości, na jakie wznieśli się Święci. Owszem, pokazuję wam cały czas, że nawet Święci nie są z natury lepsi niż wy. Stwierdzenie to odnosi się &#8211; i to w jeszcze większym stopniu &#8211; do kapłanów, którym powierzono odpowiedzialność za wiernych, i którzy, niezależnie od własnego stopnia świętości, nie są z natury lepsi niż ci, których mają nawrócić i przemienić. Jest aktem szczególnego Bożego miłosierdzia względem was, że nasza natura nie różni się od waszej &#8211; przez wzgląd i współczucie dla was Bóg uczynił nas, którzy jesteśmy waszymi braćmi, swoimi legatami i sługami pojednania.</p>
<p>I tego świat właśnie nie potrafi zrozumieć. Rzecz nie w tym, że nie dość jasno pojmuje, iż z natury mamy takie same namiętności jak i on, lecz w tym, że w swojej ślepocie i ciasnocie nie rozumie, że chociaż z natury jesteśmy do niego podobni, to jednak dzięki łasce możemy stać się zupełnie inni. Ludzie tego świata, moi bracia, znają potęgę natury, natomiast nie znają, nie doświadczają i nie wierzą w potęgę Bożej łaski. (&#8230;) Ludzie ci nie chcą uwierzyć, że można żyć życiem nadprzyrodzonym, a przecież nie tylko kapłani, ale wszyscy, którzy pozostają w stanie łaski, wiodą życie mniej lub bardziej nadprzyrodzone &#8211; według swojego powołania, na miarę otrzymanej łaski i wierności wobec niej. Ludzie ci nic o tym nie wiedzą ani nie chcą tego przyjąć, a gdy słyszą, jakie życie od młodości musi wieść kapłan na mocy swojej profesji, nie wierzą, że jest tym, za kogo się podaje. (&#8230;) Upadek to jedyny stan, którego doświadczyli: nie znają innego. Nigdy nie doświadczyli, co to jest mieć przewagę w walce; nigdy nie mieszkali w murach potężnego miasta, wokół którego wróg krąży nadaremnie, nie mogąc przedostać się do środka, a poza obręb którego mądra i wierna dusza nie będzie się wychylać. Powtarzam, ludzie ci sądzą według własnego doświadczenia i nie uwierzą w coś, czego nigdy nie doświadczyli.</p>
<p>(&#8230;) Nie ma, moi bracia, takiej pokusy, której oświadczacie wy, a której nie doświadczyliby również ci, którzy dzielą waszą naturę &#8211; chociaż wy, być może, ulegliście tym pokusom, a oni może nie. Mogą was zrozumieć, potrafią przewidzieć wasze trudności, umieją wyjaśnić wasze postępowanie, chociaż nie dotrzymali wam kroku w grzechu. Będą dla was łagodni i &#8222;pouczą was w duchu łagodności&#8221;, jak mówi Apostoł &#8222;pamiętając, że sami podlegają pokusie&#8221;. Przyjdźcie zatem do nas, wy, którzy utrudzeni jesteście, a znajdziecie odpoczynek dla waszych dusz. Przyjdźcie do nas, którzy stoimy przed wami w miejscu samego Chrystusa i którzy przemawiamy w Jego imieniu, bowiem zostaliśmy, jak i wy, odkupieni Jego Krwią. Tak samo jak wy bylibyśmy potępionymi grzesznikami, gdyby Chrystus nie zmiłował się nad nami, gdybyśmy nie zostali obmyci Jego łaską, gdyby nie przyjął nas Jego Kościół, gdyby Jego święci nie wstawiali się za nami. Bądźcie zbawieni, jak my zostaliśmy zbawieni: &#8222;przyjdźcie, posłuchajcie, wy, którzy boicie się Pana, a opowiemy wam, co On uczynił dla naszych dusz&#8221;. Wysłuchajcie naszego świadectwa, spójrzcie na radość naszych serc i powiększcie ją przez swoje w niej uczestnictwo.</p>
<p>Wybierzcie tę dobrą cząstkę, którą myśmy wybrali, przyłączcie się do nas. Nigdy nie będziecie żałować &#8211; uwierzcie tym, którzy mają prawo tak mówić &#8211; nigdy nie będziecie żałować, że szukaliście odpuszczenia grzechów i pokoju w Kościele Katolickim, ponieważ tylko on posiada łaskę, tylko on dysponuje mocą, tylko on ma Świętych. Nigdy nie będziecie tego żałować &#8211; choć z jego powodu wiele przyjdzie wam znieść, z wielu rzeczy złożyć ofiarę. Nigdy nie będziecie żałować, że przeszliście od mroku zmysłów i czasu, od złudzeń ludzkich uczuć i fałszywych przekonań do pełnej chwały wolności synów Bożych.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p>Tekst pochodzi z portalu &#8222;Sanctus&#8221; (<a href="https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fbit.ly%2F2CvMjVt%3Ffbclid%3DIwAR2ISrNuxVWYn8_Y-mIFbIky7VE7EA7SZ3QJlGypzwgV7riQNRkAWOIXDBo&amp;h=AT1ohOlEEHqu07z7rt3jEhKP15doCrLIST7uAPlmgYZcw2ksTe45tJggJJ5_duBFKZQCOR-jes3Wpn8KXvN_OdR_PbU0GeziWwojo9IC7J9vgV3NZ9nrGBc_DtvH1Xmb-DVg5tfxyRPgsu6iDdUjzEc1VbE9Yry0KHYE85Afq93EERx0BJ7vbh9wx28Cf4WLu95E8V2dyNtlurUGjFdg838PTahT4jK6fRotQkgGVjB2E9njLIx5wcEXymRS4QuX3iMrrhGZhvCH9Sz8EUfqNWKKEY615urpH84U_OFxPnd5u7L_98bO5TYcz6pg3rkt3oAbxVeHEEm4gAsSdWj5MifuUJ20ZPOWt0QjkFnHnRoxCAG9Df0lElAyoZbnFrkNmtdpHKCKEtLoSgyuMzcj68XWKjUlNNcKlLTQrIFE4w57pOSowGywz1Jnp_vQNoBdo_xYSw77cQ2JcXqVd5k0IL3oCGaLfh53S89189AswFimCDUF2gJJ13rshk1Ye8c6DMnQ725wDNp2HZf6wx3KdsWX_ZXqJpgcSN_2CAC3MP7PBCibOw8FotmVjnrVrer9XwDRQ1cILHt0NDHmrROOLYsmLb3432oyXYGhnCLQGa5yKUbeHbWZpliESBu17bAzE4Uj4Phq5vE" target="_blank" rel="noopener nofollow noreferrer" data-ft="{&quot;tn&quot;:&quot;-U&quot;}" data-lynx-mode="async">https://bit.ly/2CvMjVt</a>). Poniżej zamieszczamy jedynie jego skrót. Autorem tłumaczenia jest Paweł Długosz.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/kardynal-john-henry-newman-o-kaplanach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kardynał Newman o sumieniu</title>
		<link>https://koszalin7.pl/kardyna-newman-o-sumieniu/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/kardyna-newman-o-sumieniu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Oct 2010 06:54:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[John Newman]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/10/21/kardyna-newman-o-sumieniu/</guid>

					<description><![CDATA[John Henry Newman nigdy nie zabiegał o zaszczyty kościelne. Kardynałem został bardzo późno, w wieku 78 lat. Bardziej przypominał tych]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-750"></span></p>
<p>John Henry Newman nigdy nie zabiegał o zaszczyty kościelne. Kardynałem został bardzo późno, w wieku 78 lat. Bardziej przypominał tych wielkich ludzi Kościoła, który kapelusz kardynalski otrzymali w nadzwyczajnych okolicznościach. Arcybiskup Mieczysław Ledóchowski został kardynałem  w więzieniu, kiedy Prusacy zamknęli go w Ostrowie Wielkopolskim za odmowę nauczania religii w języku niemieckim. Biskup Iuliu Hossu, rumuński duchowny obrządku bizantyjsko-rumuńskiego, przez długie lata więziony przez władze komunistyczne, nawet nie mógł użyć tytułu za życia. Był kardynałem <em>in pectore</em>, a fakt mianowania ujawnił papież Paweł VI dopiero 3 lata po jego śmierci. Prymasowi Stefanowi Wyszyńskiemu, mianowanemu kardynałem w 1953 roku, najpierw odmówiono paszportu do Rzymu, a kilku miesięcy później został aresztowany. Wielki szwajcarski teolog Hans Urs von Balthasar kilkakrotnie odmówił przyjęcia kapelusza kardynalskiego z rąk Jana Pawła II. Uznał, że nie jest godzien tego zaszczytu, oświadczył, że liczy na rychłą śmierć i ostatecznie zmarł dwa dni przed nominacją.</p>
<p>W 1845 roku John Henry Newman przeszedł z anglikanizmu na katolicyzm, dając przykład jednej z najbardziej zaskakujących konwersji w historii Kościoła. Wkrótce jednak będzie musiał przejść przez poważną próbę. Oto w 1870 roku Sobór Watykański ogłasza dogmat o nieomylności papieża. Dumny Albion, zrażony do papiestwa od czasów &#8222;sześciu żon Henryka VIII&#8221;, niechętnie patrzący na papistów, jak nazywa katolików, może wreszcie zatriumfować i przystąpić do rozprawy z katolicyzmem. Brytyjskim imperium, nad którym słońce nigdy nie zachodzi, rządzi niepodzielnie królowa Wiktoria (na tronie pozostanie przez 63 lata). Jest ona również głową kościoła państwowego (anglikańskiego). Jednak prawdziwą ostoją monarchii jest masoneria, tradycyjnie wrogo usposobiona do Kościoła. Newman znalazł się w sytuacji wyjątkowo kłopotliwej.</p>
<p>Atak przypuszcza nie byle kto, bo sam premier Anglii, Wiliam Gladstone, w pamflecie zatytułowanym &#8222;Dekrety watykańskie i ich wpływ na wierność obywatelską&#8221; (<em>The Vatican Decrees in Their Bearing on Civil Alliegance</em>). Już sam fakt, że do rozprawy z katolikami przystępuje czołowy polityk (<em>prime minister</em> &#8211; pierwszy minister, premier), członek angielskiego establishmentu, liberał, jest sam w sobie znaczący. Jest to postać, nawet jak na warunki brytyjskie, wyjątkowa &#8211; czterokrotny premier Anglii, reformator, w Irlandii wprowadził rozdział Kościoła od państwa (1869). John Newman nie podejmuje z nim bezpośredniej polemiki, lecz czyni to w formie listu do księcia Norfolk, postaci numer jeden katolicyzmu brytyjskiego.</p>
<p>Zarzuty Gladstona są poważne. Jeśli katolicy mają być bezwzględnie lojalni wobec swojego papieża, to nie mogą być lojalni wobec swojego państwa. Stąd już krótka droga do oskarżeń o zdradę stanu i domagania się likwidacji ostatnich instytucji katolickich w Anglii. Pierwsza odpowiedź na ten zarzut, jaka przychodzi na myśl, jest taka, że nieomylność papieska dotyczy jedynie wiary i moralności. Ale Gladstone jest zbyt przebiegłym przeciwnikiem i szybko zbija ten argument: &#8222;Nie ma dziedziny i zadania ludzkiego życia, które nie należą, bądź nie mogą należeć do kategorii moralności&#8221;. Tak więc katolicy są moralnymi i umysłowymi niewolnikami. &#8222;Każdy członek papieskiego Kościoła pozostawia swoją lojalność i obywatelski obowiązek na łasce kogoś innego&#8221; &#8211; pisze Gladstone z wdziękiem właściwym dżentelmenom epoki wiktoriańskiej. &#8222;Zgadzam się z założeniami pana Gladstone&#8217;a, ale odrzucam jego wnioski&#8221; &#8211; odpowiada Newman z wdziękiem właściwym dżentelmenom wszystkich epok.</p>
<p>Jednak Newman jest zbyt wytrawnym fechmistrzem, by rozstrzygnąć pojedynek natychmiast. Stary nauczyciel wiary, nim wytrąci przeciwnikowi oręż z dłoni, wykorzysta okazję do przekazu doktryny Kościoła. Nie chce dawać swoim przeciwnikom nauczki, chce pozostawić im naukę. Dziennikarstwo &#8211; mówi na początek &#8211; jest o wiele potężniejsze niż jakikolwiek papież, a jednak nie protestujemy przeciwko prasie. Kościół &#8222;powszechny&#8221;, nie oznacza dyscyplinujący. Jest on powszechny w takim sensie, w jakim powszechna jest Ewangelia. Trudno wyobrazić sobie sytuację katolika zmuszonego do wybory między papieżem a władzą świecką &#8211; mówi Newman &#8211; zróbmy jednak grzeczność naszym oponentom i uznajmy, że do takiej sytuacji może dojść. &#8222;Okręgi państwowej i papieskiej jurysdykcji są w przeważającej mierze dość odległe od siebie; ze wszystkich 360 jest tylko kilka stopni, które stanowią ich część wspólną&#8230;&#8221; &#8211; powiada, porozmawiajmy jednak i o tym. Gdyby państwo nakazało w sprawie wyznania coś, czego zabrania papież &#8211; przypadek mało prawdopodobny &#8211; Newman wybierze papieża, po wykorzystaniu wszystkich legalnych możliwości anulowania zarządzeń władzy świeckiej. Z kolei, gdyby Newman był żołnierzem wysłanym na wojnę, którą uważa za sprawiedliwą, i gdyby papież z jakichś powodów nakazał mu porzucenie służby &#8211; nie byłbym mu posłuszny.</p>
<p>Konflikt między zarządzeniami państwa a nauczaniem papieża jest zatem czysto hipotetyczny. Papież nie może namawiać nikogo do zdrady, tak jak monarcha nie może nikogo namawiać do herezji. Mogą jednak istnieć sytuacje, kiedy katolik musi polegać jedynie na własnym osądzie. Powinien wówczas sam zdecydować, kogo ma słuchać i co należy robić dalej. Podczas gdy Gladstone zajmuje się konfliktem między państwem i papiestwem, Newman podsuwa przykład konfliktu między papiestwem a&#8230; papiestwem! W historii Kościoła były czasy, kiedy było dwóch papieży &#8211; papież i antypapież &#8211; a każdy z nich wymagał wobec siebie lojalności. Co wówczas mieli czynić katolicy? Gladstone musi czuć się nieswojo. Gdyby Newman był bardziej papieski od papieża, to pół biedy, ale Newman jest bardziej &#8222;antypapieski&#8221; od Gladstona!</p>
<p>Ale Newman idzie dalej. Tak jak św. Tomasz z Akwinu, sam podsuwa przeciwnikowi najmocniejsze argumenty, bowiem prawda hartuje się w ogniu najsilniejszej krytyki. Dla poparcia słuszności poglądów Gladstone&#8217;a, przywołuje autorytety, co ciekawe jednak, nie świeckie, liberalne lub masońskie, lecz&#8230; kościelne. Antykościelna retoryka oparta o kościelne autorytety? &#8211; doprawdy, Gladstone nie zasługuje na takie traktowanie. Kardynał Turrecremata, powiada Newman, mówił tak: &#8222;Aby wiedzieć, w których przypadkach należy papieżowi być posłusznym, a w których nie [&#8230;] powiedziane jest w dziejach apostolskich: <em>Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi</em> &#8211; wobec tego, gdyby papież rozkazał cokolwiek wbrew Pismu Świętemu lub Prawdom Wiary, lub Sakramentom, lub nakazom naturalnego czy boskiego prawa, nie jesteśmy mu winni posłuszeństwa, takie nakazy należy pominąć (<em>despiciendus</em>)&#8221;. Robert Bellarmin, doktor Kościoła: &#8222;&#8230;tak samo legalny jest sprzeciw w wypadku, gdyby zagrażał on duszy lub przysparzał problemów państwu (<em>turbanti rempublicam</em>) i o wiele bardziej, gdyby usiłował zniszczyć Kościół. Twierdzę, iż jest zgodne z prawem, aby sprzeciwić się mu, przez niewykonanie tego, co nakazuje i powstrzymanie wykonania jego woli&#8230;&#8221;. Arcybiskup Kenrick: &#8222;Jego władza była mu dana, aby miał wpływ budujący, a nie niszczący. Jeśli używa on jej z miłości do dominacji (<em>quod absit</em>), rzadko kiedy napotka posłuszną mu ludność&#8221;.</p>
<p>Regułą moralności, regułą postępowania świadomego i wolnego jest sumienie, mówi Newman. Pojęcie sumienia uległo wypaczeniu i nie oznacza już głosu Boga w człowieku, a jedynie głos człowieka w człowieku. Jest to już tylko &#8222;licha podróbka&#8221; prawdziwego głosu sumienia. Lepiej więc sięgnąć do starych definicji. Tomasz z Akwinu nazywa sumienie &#8222;praktycznym osądem lub dyktatem rozsądku, według którego sądzimy, co <em>hic et nunc</em> [tutaj i teraz] należy czynić jako dobre lub czego należy unikać jako zła&#8221;.</p>
<p>W tym miejscu Newman rozstrzyga pojedynek jednym sztychem. &#8222;Czy nie byłoby dobrze dla pana Gladstona &#8211; pyta &#8211; gdyby przytoczył fragmenty z prac naszych uznawanych autorytetów dla potwierdzenia swojego stanowiska wobec naszej nauki, tak, jak ja to uczyniłem, aby ów punkt widzenia zniszczyć?&#8221;. Innymi słowy, dlaczego pan Gladstone szuka argumentów przeciwko papieżowi tak daleko, skoro może je znaleźć w samej nauce katolickiej? Po czym zwraca Gladstonowi wytrąconą szpadę i powiada: &#8222;Gdybym miał sprowadzić religię do toastów po obiedzie (choć z pewnością nie o to chodzi), wypiłbym, rzecz jasna, za Papieża, ale, jeśli można &#8211; jednak najpierw za Sumienie, a za Papieża później&#8221;. <strong>(tr)</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/kardyna-newman-o-sumieniu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
