<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Jan Paweł II &#8211; Koszalin7.pl</title>
	<atom:link href="https://koszalin7.pl/category/wiara/jan-pawel-ii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://koszalin7.pl</link>
	<description>Koszalin niezależny</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jun 2025 07:13:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.2</generator>
	<item>
		<title>Papież Leon XIV. Konklawe z perspektywy Koszalina na Pomorzu</title>
		<link>https://koszalin7.pl/papiez-leon-xiv-konklawe-z-perspektywy-koszalina-na-pomorzuomorzu/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/papiez-leon-xiv-konklawe-z-perspektywy-koszalina-na-pomorzuomorzu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 May 2025 12:18:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Historia Kościoła]]></category>
		<category><![CDATA[Historia Pomorza]]></category>
		<category><![CDATA[Home]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Kościół na Pomorzu]]></category>
		<category><![CDATA[Latest]]></category>
		<category><![CDATA[Pomorze]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://koszalin7.pl/?p=6050</guid>

					<description><![CDATA[Koszalin, miasto papieskie, szczycące się honorowym obywatelem Janem Pawłem II, ale też prastarym sanktuarium Maryjnym, stolica biskupstwa, któremu patronuje święty]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-6050"></span></p>
<p><strong>Koszalin, miasto papieskie, szczycące się honorowym obywatelem Janem Pawłem II, ale też prastarym sanktuarium Maryjnym, stolica biskupstwa, któremu patronuje święty Wojciech misjonarz i męczennik, siedziba wyższej uczelni katolickiej oraz katolickiej szkoły powszechnej &#8211; przywitał z nowymi nadziejami wybór papieża Leona XIV. Uniwersalny wymiar Kościoła sprawia, że również tutaj &#8211; w Koszalinie i na Pomorzu &#8211; odnajdziemy punkty wspólne z papieżem urodzonym w USA, należącym do zakonu św. Augustyna, pracującym wcześniej jako misjonarz w Peru.</strong></p>
<p>Zacznijmy jednak od samego chrześcijaństwa i papiestwa. Na Pomorze chrześcijaństwo dotarło z opóźnieniem około 150 lat w stosunku do Polski. Był to jeden z powodów, że chrześcijaństwo zaprowadzali tutaj władcy Polski. Dziś zwraca się uwagę przede wszystkim na wymiar religijny chrystianizacji, polegający na przyniesieniu nowej religii. Równolegle odbywał się jednak nie mniej ważny proces włączania schrystianizowanych narodów do wysoko kulturalnie i duchowo zaawansowanego śródziemnomorskiego kręgu kulturowego, słowem &#8211; do cywilizacji łacińskiej. Była to więc misja zarówno chrystianizacyjna, jak i cywilizacyjna. Dzieło rozpoczął Bolesław Chrobry (biskupstwo w Kołobrzegu), zakończył Bolesław Krzywousty (organizacja misji św. Ottona z Bambergu na Pomorzu).</p>
<p>Chrystianizacji towarzyszył proces budowy struktur Kościoła &#8211; biskupstw (diecezji) i sieci parafialnych. Pierwsze biskupstwo zachodniopomorskie w Kołobrzegu, podporządkowane było archidiecezji gnieźnieńskiej. Po jego upadku powstawały kolejne wcielenia diecezji zachodniopomorskiej &#8211; w Wolinie, a następnie Kamieniu, wciąż pozostające pod bezpośrednią jurysdykcją archidiecezji gnieźnieńskiej. Biskupi nosili tytuł <em>Pomeranorum et Leuticorum</em> episcopus, wyrażający fakt, że zarówno księstwo zachodniopomorskie jak i diecezja obejmowały ziemie pomorskich Słowian i Lutyków. W którymś momencie biskupstwo znalazło się bezpośrednio &#8222;pod opieką Stolicy Piotrowej&#8221;. Ten fenomen tłumaczy się rywalizacją dwóch archidiecezji &#8211; polskiej w Gnieźnie i niemieckiej w Magdeburgu &#8211; o prawo zwierzchnictwa nad diecezją zachodniopomorską. Papież pogodził obie strony konfliktu, nie przyznając żadnej z nich racji i przejmując diecezję pod swoją bezpośrednią opiekę. Ten stan przetrwał niemal 400 lat, aż do czasów reformacji na Pomorzu w 1534 roku. Stąd też na Pomorzu można mówić o silniejszych, niż gdziekolwiek w Polsce związkach z papiestwem. Przypieczętowała je po kilku wiekach bulla papieża Pawła VI z 1972 roku <em>Episcoporum Poloniae coetus</em>, regulującą stan prawny Kościoła na Ziemiach Odzyskanych i powołującą do życia m.in. diecezję koszalińsko-kołobrzeską, podporządkowaną metropolii gnieźnieńskiej. Kołobrzeg po upływie niemal tysiąca lat powrócił do swego gniazda &#8211; Gniezna.</p>
<p>Powróćmy jednak do konklawe. Wśród czterech kardynałów z Polski uprawnionych do wyboru papieża znajdował się kardynał Kazimierz Nycz, wcześniej związany z Koszalinem i stąd wezwany do przewodzenia archidiecezji warszawskiej. W latach 2004-2007 był biskupem diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, obejmującej swoim zasięgiem Pomorze Środkowe, położonej dzisiaj na terenie czterech województw, z trzema byłymi miastami wojewódzkimi (Koszalin, Słupsk, Piła). Jest to jedyna istniejąca obecnie duża struktura terytorialna z centrum i stolicą w Koszalinie, po niefortunnej i nieprzemyślanej likwidacji województwa koszalińskiego, spowodowanej naciskami Komisji Europejskiej, z narzuconą &#8222;regionalizacją&#8221; Polski.</p>
<p>Papież Leon XIV jest misjonarzem, który ponad dwadzieścia lat spędził na misjach w Peru, między innymi w diecezjach Chiclayo i Callao. Nie wszyscy jednak wiedzą, że w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej mamy również swoich misjonarzy, także w Ameryce Południowej. Jest wśród nich ks. Jacek Dziadosz, który głosi Ewangelię Indianom mieszkającym na płaskowyżu Apltiplano w Boliwii. Kiedyś misjami zajmowały się &#8222;wyspecjalizowane&#8221; zakony. W słynnym filmie &#8222;Misja&#8221; z Robertem De Niro w roli głównej są to jezuici. Zmieniło się to w 1957 roku, kiedy ukazała się encyklika papieża Piusa XII <em>Fidei donum</em>, zachęcająca wszystkie diecezje na świecie do wysyłania księży na misje. Takich misjonarzy nazywa się fideidonistami lub misjonarzami &#8222;fidei donum&#8221;, od nazwy encykliki. Nie można przy tej okazji nie wspomnieć o młodej polskiej misjonarce Helenie Kmieć, która w 2017 pojechała do Boliwii, pracowała w ochronce dla dzieci i zginęła podczas napadu na tą placówkę. W 1991 roku w Peru śmierć męczeńską ponieśli dwaj polscy misjonarze franciszkanie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski, zamordowani przez terrorystów ze &#8222;Świetlistego Szlaku&#8221;. W 2015 roku obaj zostali beatyfikowani przez papieża Franciszka.</p>
<p>Papież przyjął też nowe imię Leon XIV. Ta tradycja wywodzi się wprost z Ewangelii, kiedy to Szymon staje się Piotrem, &#8222;Skałą&#8221; na fundamencie Kościoła. Jest wejściem w &#8222;linię genetyczną&#8221;, sukcesję Piotrową. Wybór zawsze nawiązuje do imienia któregoś z poprzedników w papiestwie i wyraża intencje nowego papieża. Dla Leona XIV tym wielkim poprzednikiem jest Leon XIII, znany przede wszystkim z encykliki <em>Rerum novarum</em>, w której przedstawił zasady katolickiej nauki społecznej. Mniej znana jest inna jego encyklika &#8211; <em>Aeterni Patris</em>, o nauce <a href="https://koszalin7.pl/category/wiara/thomas-aquinas/">św. Tomasza z Akwinu</a> &#8211; systemie filozoficznym stanowiącym wielką syntezę intelektualną ludzkości, wprowadzającą &#8222;przyjacielską harmonię między wiarą a rozumem&#8221;. I to właśnie Tomasz z Akwinu jest patronem wszystkich szkół katolickich. Ta w Koszalinie była pierwszą w Polsce szkołą katolicką po przełomie ustrojowym, nosi imię papieża Jana Pawła II, a utworzył ją ksiądz i pedagog Kazimierz Bednarski, proboszcz parafii Ducha Świętego, traktując ją jako &#8222;żywy pomnik papieża Jana Pawła II&#8221;. Już pierwsze kroki nowego papieża wskazują na jego szczególne zainteresowanie katolickim szkolnictwem, ale również nauką św. Tomasza, która dzisiaj w USA, ojczyźnie papieża, przeżywa prawdziwe odrodzenie.</p>
<p>W herbie papieskim Leona XIV, na jednej jego połowie, znalazła się srebrna lilia na niebieskim tle. To symbol Matki Bożej, która czczona jest dzisiaj w Koszalinie w obrazie Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej w prastarym <a href="https://koszalin7.pl/gora-chemska-lena-katedra/">sanktuarium na Górze Chełmskiej</a>. Dzisiejsza kaplica stoi obok miejsca, gdzie istniała wcześniejsza zbudowana przez premonstrantów na przełomie XII i XIII wieku. Była znanym sanktuarium maryjnym w Europie, obdarzonym przywilejami papieży. W 1387 roku przyjeżdżała tutaj błogosławiona <a href="https://koszalin7.pl/dorota-z-matowow-na-gorze.../">Dorota z Mątów</a>, której czcicielem był papież Benedykt XVI. Posiadanie sanktuarium o tak prastarym rodowodzie jest rzadkością, nawet wyjątkiem, wyróżniającym i nobilitującym miasto. Na pewno jest powodem do dumy wszystkich mieszkańców, bez względu na ich stosunek do religii.</p>
<p>Druga połowa herbu papieskiego Leona IV zawiera atrybuty, których nie miał wcześniej żaden inny papież, ponieważ jest on pierwszym papieżem augustianinem, a więc należącym do zakonu augustianów, zorganizowanego na podstawie Reguły św. Augustyna. Gorejące serce nawiązuje do słów <a href="https://koszalin7.pl/augustyn-z-hippony/">św. Augustyna</a> zapisanych w słynnych &#8222;Wyznaniach&#8221;, pomnikowym dziele literatury europejskiej: &#8222;Stworzyłeś nas, Panie, jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie&#8221;. Strzała, jak pamiętamy uwidoczniona także na pierwszym <a href="https://koszalin7.pl/denar-spod-koszalina-najstarsza.../">denarze Chrobrego</a>, zarazem pierwszej polskiej monecie, odnalezionej w Garsku pod Koszalinem, nawiązuje do innego fragmentu &#8222;Wyznań&#8221;: &#8222;Przebiłeś moje serce swoją miłością&#8221; i symbolizuje Chrystusa. Księga symbolizuje Pismo Święte &#8211; źródło światła i prawdy.</p>
<p>Leon XIV należy do zakonu augustianów, którzy w 1331 roku trafili na Pomorze. Pierwszy klasztor zbudowali w Jasienicy koło Polic, gdzie do dzisiaj można oglądać jego ruiny. Na Pomorzu utworzyli klasztory i placówki m.in. w Stargardzie, Pyrzycach, Chojnie, Szczecinku, Chojnicach. Wybitnym przedstawicielem zakonu na Pomorzu był Augustyn ze Stargardu zwany również Angelusem. Opracował pierwszy rodowód i genealogię książąt pomorskich. W latach 1342-47 napisał najstarszą kronikę pomorską tak zwany &#8222;Protokół&#8221;, w którym zajął się sporem między arcybiskupami gnieźnieńskimi a biskupami kamieńskim. Dzieło dedykował księciu szczecińskiemu Barnimowi III z dynastii Gryfitów. Okres rządów tego władcy Pomorza łączy wspólnota interesów z Polską przeciwko rosnącej w siłę Brandenburgii. Bliska współpraca zaowocowała czterema sojuszami (1325, 1328, 1337, 1348). Stoczył też z Brandenburgią dwie zwycięskie bitwy.</p>
<p>Na terenie dzisiejszej diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej augustianie mieli swój klasztor w Szczecinku, który nosił piękną nazwę Marienthron &#8211; Tron Maryi (obecnie Świątki, część Szczecinka). Tutaj schroniła się przed zarazą, a następnie zmarła w 1361 roku królewna Elżbieta Kazimierzówna, najstarsza córka króla Kazimierza Wielkiego, żona księcia pomorskiego Bogusława V. Ich małżeństwo wzmocniło układ o współpracy polsko-pomorskiej, zawarty w 1343 w Poznaniu, skierowany przeciwko Krzyżakom. Syn Kaźko Słupski, adoptowany przez Kazimierza Wielkiego, przewidywany był na jego następcę, czyli władcę Polski, do czego jednak nie doszło ze względu na jego przedwczesną śmierć. Dzisiaj księżna Elżbieta jest patronką I Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinku.</p>
<p>Do rodziny zakonów augustiański, stosujących Regułę świętego Augustyna, należą również premonstratensi (premonstranci), historycznie związani z Koszalinem. Nazywani są również norbertanami, od imienia założyciela zakonu Norberta z Xanten. Norbert w języku starogermańskim oznacza &#8222;ten, który dokonuje wielkich czynów na północy&#8221;. Spotykamy ich już w pierwszej wzmiance źródłowej o Koszalinie z 23 października 1214 roku, czyli sprzed ponad ośmiu wieków. Książę zachodniopomorski <a href="https://koszalin7.pl/bogusaw-ii/">Bogusław II</a> (ma swoją ulicę w Koszalinie) ze słowiańskiej dynastii Gryfitów, nadaje klasztorowi premonstrantów z Białoboków koło Trzebiatowa &#8222;w swobodne i spokojne posiadanie&#8230; wieś, która zwie się Koszalin (Cossalitz), blisko Góry Chełmskiej (Cholin)&#8221;. Warto zauważyć, że działo się to pół wieku przed nadaniem praw miejskich Koszalinowi w 1266 roku. Pieczęć Bogusława II posłużyła za wzór dla nowego herbu Koszalina, ustanowionego w 1959 roku. Historycznym herbem Koszalina pozostaje jednak ten z głową <a href="https://statycz.koszalin7.pl/hist/historia_012.html">Jana Chrzciciela</a>.</p>
<p>Ta pierwsza wzmianka historyczna o Koszalinie ma również związek z Polską. Matką Bogusława II i wielką protektorką premonstrantów z Białoboku koło Trzebiatowa była Anastazja Mieszkówna, córka władcy Polski Mieszka III Starego, wnuczka Bolesława Krzywoustego. Małżeństwo z księciem pomorskim Bogusławem I przypieczętowało sojusz pomiędzy książętami zachodniopomorskim i wielkopolskim. Była matką dwóch władców pomorskich. Po przedwczesnej śmierci męża Bogusława I, w praktyce pełniła rolę regentki Pomorza, władczyni w zastępstwie, do czasu kiedy jej synowie osiągnęli wiek dojrzały.</p>
<p>W roku, w którym obchodzimy 1000-lecie Królestwa Polskiego, wypada przypomnieć także słowa Jana Pawła II, wypowiedziane w Koszalinie 1 czerwca 1991, przypominające nam naszą historię, o której dzisiaj nie zawsze pamiętamy. W homilii wygłoszonej przy kościele Ducha Świętego papież mówił: <strong>&#8222;Stajemy tutaj wobec jakiegoś istotnego fragmentu naszych dziejów, u samych tychże dziejów początku. Miasto Kołobrzeg wiąże się z doniosłymi wydarzeniami roku tysięcznego. Trudno mi nie przypomnieć tych wydarzeń, które wiążą się z imieniem Bolesława Chrobrego, pierwszego władcy Polski ozdobionego królewską koroną. To on właśnie &#8211; syn i następca Mieszka &#8211; obrysowując kształt piastowskiego państwa, uwydatnił tę ziemię i ten gród: Kołobrzeg. Stało się to na przedłużeniu Chrztu, jaki Polska przyjęła w 966 roku, w osobie swego pierwszego historycznego władcy&#8221;</strong>.</p>
<p><strong>Tadeusz Rogowski</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/papiez-leon-xiv-konklawe-z-perspektywy-koszalina-na-pomorzuomorzu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jan Paweł II w Koszalinie &#8211; homilia i przemówienia</title>
		<link>https://koszalin7.pl/jan-pawe-ii-w-koszalinie-homilie-przemowienia-rozwaania/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/jan-pawe-ii-w-koszalinie-homilie-przemowienia-rozwaania/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Apr 2014 21:32:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2014/04/25/jan-pawe-ii-w-koszalinie-homilie-przemowienia-rozwaania/</guid>

					<description><![CDATA[Od Koszalina rozpoczął Jan Paweł II w 1991 roku czwartą podróż do Polski, ale pierwszą do Polski nowej, jak to]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od Koszalina rozpoczął Jan Paweł II w 1991 roku czwartą podróż do Polski, ale pierwszą do Polski nowej, jak to określił do &#8222;suwerennego narodu i społeczeństwa&#8221;. Hasło pielgrzymki &#8222;Bogu dziękujcie, Ducha nie gaście&#8221;, wyrażało wszystko, co papież chciał przekazać Polakom u progu niepodległości &#8211; radość z odzyskanej wolności, ale także niepokój o przyszłość, o sposób jej zagospodarowania.</p>
<p>Zbiór papieskich wypowiedzi zawiera dziesięć tekstów, bez których znajomości nie można w pełni zrozumieć sensu papieskiej obecności w Polsce i w Koszalinie w 1991 roku. Podczas trwającego dobę pobytu w naszym mieście Jan Paweł II wygłosił jedną homilię, niezwykle ważną, omawiającą Dekalog Dziesięć Przykazań Bożych, które przyjęte przez chrześcijaństwo są fundamentem etycznym cywilizacji zachodniej.</p>
<p>Papież wygłosił również trzy przemówienia &#8211; powitalne na lotnisku, podczas ceremonii poświęcenia budynku seminarium duchownego oraz na lotnisku w Zegrzu, podczas spotkania z Wojskiem Polskim. Oprócz wypowiedzi oficjalnych niezwykłą wartość mają także rozważania papieskie, podejmowane zwykle już po zakończeniu sakralnej części spotkania &#8211; końcowe pozdrowienie zgromadzonych na Mszy świętej przy kościele Ducha Świętego oraz po zakończeniu modlitwy różańcowej w koszalińskiej katedrze.</p>
<p>Zbiór zawiera również wystąpienia innych osobistości &#8211; wygłoszone na lotnisku w Koszalinie-Zegrzu przemówienia powitalne Lecha Wałęsy oraz kardynała Józefa Glempa, powitanie Jana Pawła II przez biskupa Ignacego Jeża podczas Mszy świętej przy kościele Ducha Świętego, a także przemówienie biskupa polowego Wojska Polskiego Sławoja L. Głódzia na spotkaniu z Wojskiem Polskim.</p>
<p><span id="more-1750"></span></p>
<ol>
<li><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; NIECH ZSTĄPI DUCH TWÓJ I ODNOWI OBLICZE TEJ ZIEMI</strong> (Przemówienie powitalne na lotnisku w Koszalinie)</li>
<li><strong>Przemówienie Prezydenta RP Lecha Wałęsy</strong> (Przemówienie na lotnisku w Koszalinie)</li>
<li><strong>Przemówienie Prymasa Polski kard. Józefa Glempa</strong> (Przemówienie na lotnisku w Koszalinie)</li>
<li><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; BĄDŹCIE MOCNI DUCHEM, KOCHAJCIE BOGA I LUDZI</strong> (Przemówienie podczas ceremonii poświęcenia budynku wyższego seminarium diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej)</li>
<li><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ</strong> (Homilia podczas Mszy św. odprawionej przy kościele Ducha Świętego)</li>
<li><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; RADOŚĆ WSPÓLNEJ MODLITWY</strong> (Pozdrowienie zgromadzonych przed końcowym błogosławieństwem)</li>
<li><strong>Przemówienie ordynariusza diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, bpa Ignacego Jeża</strong>(Przemówienie powitalne podczas Mszy św. odprawionej przy kościele Ducha Świętego)</li>
<li><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; WŁĄCZENI W KOMUNIĘ KOŚCIOŁA POWSZECHNEGO</strong> (Modlitwa różańcowa transmitowana przez Radio Watykańskie)</li>
<li><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; TO SPOTKANIE JEST ZNAKIEM &#8222;NOWEGO POCZĄTKU&#8221;</strong> (Przemówienie wygłoszone podczas spotkania z Wojskiem Polskim)</li>
<li><strong>Przemówienie biskupa polowego Wojska Polskiego Sławoja L. Głódzia</strong>(Przemówienie wygłoszone podczas spotkania z Wojskiem Polskim)</li>
</ol>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000; font-size: 14pt;"><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; NIECH ZSTĄPI DUCH TWÓJ I ODNOWI OBLICZE TEJ ZIEMI</strong></span><br />
<strong><span style="font-size: 10pt;">(Przemówienie powitalne na lotnisku w Koszalinie)</span></strong></p>
<p></a><br />
<em>Czwartą podróż do Polski Papież rozpoczął od Koszalina. Na miejscowym lotnisku gościa powitali kard. Józef Glemp, Prymas Polski, abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski, biskup diecezji koszalińskiej Ignacy Jeż, prezydent RP Lech Wałęsa z małżonką, premier Jan Krzysztof Bielecki, korpus dyplomatyczny i Episkopat Polski oraz inne osobistości. Po wysłuchaniu powitalnych przemówień prezydenta RP i Prymasa zabrał głos Ojciec Święty.</em></p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="align center wp-image-4769 size-full" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_01.jpg" alt="" width="640" height="457" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_01.jpg 640w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_01-300x214.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Panie Prezydencie Rzeczypospolitej!</p>
<p>Księże Prymasie.</p>
<p>1. W słowach waszego powitania usłyszałem znowu głos mojej Ojczyzny. Jest to głos nowy. Daje on świadectwo Rzeczypospolitej suwerennego narodu i społeczeństwa. Przez wiele lat czekaliśmy na to, aby ten głos mógł zabrzmieć w całej swojej autentyczności, aby stał się wyrazem historycznego urzeczywistnienia tego, co tak wiele kosztowało wysiłków i ofiar.<br />
Pozwólcie, że odpowiadając na wasze słowa, złożę zarazem hołd tym wszystkim synom i córkom naszej Ojczyzny, którzy dla tej wielkiej sprawy nie szczędzili siebie. Trzeba by otworzyć wielką księgę dziejów, poczynając od 1 września 1939 r., aby ich wszystkich tutaj przywołać. Księga pamięci, która się nie przedawnia. Zapis heroizmu. Dziedzictwo niezniszczalne. &#8222;Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga&#8221; (Mdr 3,1).</p>
<p>2. Miejsce, na którym się spotykamy u początku mojej czwartej z kolei papieskiej pielgrzymki do Ojczyzny, ma wymowę szczególną. Stajemy tutaj wobec jakiegoś istotnego fragmentu naszych dziejów, u samych tychże dziejów początku. Miasto Kołobrzeg wiąże się z doniosłymi wydarzeniami roku tysięcznego.<br />
Trudno mi nie przypomnieć tych wydarzeń, które wiążą się z imieniem Bolesława Chrobrego, pierwszego władcy Polski ozdobionego królewską koroną. To on właśnie &#8211; syn i następca Mieszka &#8211; obrysowując kształt piastowskiego państwa, uwydatnił tę ziemię i ten gród: Kołobrzeg.<br />
Stało się to na przedłużeniu Chrztu, jaki Polska przyjęła w 966 r., w osobie swego pierwszego historycznego władcy.<br />
Stało się to jako owoc wieńczący apostolską misję Wojciecha, biskupa Pragi, syna pobratymczego narodu czeskiego. Misjonarz legł pod mieczem pogańskich Prusów u brzegów Bałtyku w r. 997. U grobu męczennika w Gnieźnie miał miejsce historyczny zjazd, w którym cesarz Otto III oraz legat papieża Sylwestra n potwierdzili pierwszą na ziemiach polskich metropolię jako owoc starań Bolesława.<br />
Metropolia gnieźnieńska stała się fundamentem organizacji &#8211; nie tylko Kościoła, ale i piastowskiego państwa. Fundament ten przetrwał dotąd: z górą tysiąc lat. Obok Krakowa i Wrocławia (i obok Poznania, gdzie biskupstwo istniało od czasów Chrztu) do tej fundamentalnej struktury wszedł wówczas &#8211; w r. 1000 &#8211; również Kołobrzeg.<br />
Niech to przypomnienie z dalekiej przeszłości narodów leżących w centrum Europy stanie się dziś na nowo życzeniem i zapowiedzią europejskiej przyszłości u progu nowego tysiąclecia. Niech duch cesarza Ottona i króla Bolesława związany &#8211; przez pamięć świętego Wojciecha &#8211; związany wzajemnym braterstwem i poszanowaniem powróci do naszych dziejów jako kamień węgielny pokoju i współpracy.</p>
<p>3. Panie prezydencie! Księże Prymasie! Wszyscy czcigodni uczestnicy tego spotkania &#8211; panie i panowie! Wszyscy moi bracia w posługiwaniu biskupim i kapłańskim! Już w czasie mojej ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny przed czterema laty dane mi było nawiedzić Wybrzeże Bałtyku, w szczególności Szczecin i Gdańsk. Nawiedziny te pozostają wciąż w mojej pamięci. Dziś wracam do nich, gdyż stały się jak gdyby zapowiedzią doniosłych i przełomowych wydarzeń, jakie w ciągu czterech lat miały się dokonać nie tylko w Polsce, ale także wśród naszych sąsiadów w całej Europie Środkowej, a także na europejskim Wschodzie.<br />
Wydarzenia te dokonały się, ale w jakimś wymiarze nadal się dokonują. Jest to olbrzymi dziejowy proces o wielorakim charakterze. Upadek totalitaryzmu. Przemiana systemów społeczno-politycznych i społeczno-ekonomicznych, w których centrum znajduje się każdy człowiek jako podmiot współstanowiący o wspólnym dobru w imię obiektywnych praw obywatelskiego współżycia. W osobie pana Lecha Wałęsy jako pierwszego prezydenta III Rzeczypospolitej witam i pozdrawiam wszystkich rodaków, zamieszkujących moją ziemię ojczystą od Bałtyku do Karpat, od wschodu na zachód &#8211; wszystkich: każdą i każdego pozdrawiam chrześcijańskim pocałunkiem pokoju.<br />
Raduję się z tego wielkiego dobra, jakie się stało i wciąż się dokonuje w mojej Ojczyźnie. Serdecznym moim pragnieniem jest głosić pokój moim rodakom. Ten pokój, który umniejsza zwątpienie, przywraca zgodę i pobudza do miłości.<br />
Jest to ten pokój, który daje Chrystus &#8211; i który pragnę w imię Chrystusa przynieść przez moją pasterską posługę na ziemi ojczystej. W braterskim zespoleniu z Episkopatem Polski, któremu &#8211; zgodnie z tysiącletnią tradycją &#8211; przewodzi Prymas: arcybiskup gnieźnieński.</p>
<p>4. Wszystkich proszę, aby na szlaku tej mojej papieskiej pielgrzymki wspierali mnie modlitwą. Niech wstawiennictwo Bogarodzicy i naszych świętych Patronów wyjedna nam światło i moc Ducha Prawdy.</p>
<p>&#8222;Niech zstąpi Duch Twój&#8230;. I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi.&#8221; Tak modliłem się podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny na placu Zwycięstwa w Warszawie (2 czerwca 1979 r.). Dziś powtarzam to wołanie u początku nowego okresu dziejów Polski: &#8222;niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię&#8221;. Niech odnowi! Bardzo potrzebuje odnowy ta ziemia: odnowy w mocy Ducha Prawdy, albowiem &#8222;Duch (sam) przychodzi z pomocą naszej słabości&#8221; (Rz 8, 26).</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000; font-size: 14pt;"><strong>Przemówienie Prezydenta RP Lecha Wałęsy</strong></span><br />
<strong><span style="font-size: 10pt;">(Przemówienie powitalne na lotnisku w Koszalinie)</span></strong></p>
<p>Wasza Świątobliwość!</p>
<p>Przepełnia nas wzruszenie i radość, bo oto zaczęła się IV pielgrzymka Ojca Świętego do Polski.</p>
<p>Jako Prezydent III Rzeczypospolitej pragnę wyrazić Jego Świątobliwości głęboką wdzięczność za współudział w tworzeniu dobra, któremu na imię Polska. Wolna Ojczyzna to także plon Twego siewu. Bez Twojej pracy i modlitwy &#8222;o odnowę oblicza tej ziemi&#8221; nie byłoby &#8222;Solidarności&#8221;. Nie byłoby polskiego Sierpnia i zwycięstwa wolności.</p>
<p>W Twojej misji wobec ojczystego kraju znajdują potwierdzenie słowa z Ewangelii św. Jana o Chrystusie, który &#8222;umiłowawszy swoich, do końca ich umiłował&#8221;. Tej miłości jesteśmy ciągle spragnieni i o tę miłość nadal prosimy.</p>
<p>Ojcze Święty! Byłeś i jesteś symbolem ducha tego narodu. Narodu, który nigdy nie pogodził się z systemem zniewolenia. Dzisiaj nie musimy już walczyć. Uczymy się pracować dla wolnej ojczyzny. Nauka ta jest trudna. Dlatego nadal pragniemy czerpać z Twojej mądrości. Z mądrości Kościoła, który tak wiele dał Polsce.</p>
<p>Aby proces demokratyzacji był rzetelny i dogłębny, musi dotyczyć nie tylko przebudowy państwa i jego struktur. Musi też sięgnąć wnętrza człowieka.</p>
<p>Przemiany, jakie dokonały się w naszym kraju, były dziełem milionów ludzi. O tych ludziach, którzy swoim wysiłkiem zmienili oblicze naszej Ojczyzny, nigdy nie można zapominać. Gdy jest tak ciężko, gdy na efekty wolności w gospodarce trzeba jeszcze trochę poczekać &#8211; jest im szczególnie trudno. Zwycięstwo wolności i normalności musi przynieść i przyniesie efekty.</p>
<p>Tworzymy nową rzeczywistość. Zmierzamy do Europy, Europy zjednoczonej. Pragniemy dobrych stosunków ze wszystkimi sąsiadami. Budujemy demokrację i zdrową gospodarkę. Nie zrezygnujemy jednak z wartości, które składają się na naszą narodową tożsamość. Z przywiązania do wiary chrześcijańskiej, do tradycji katolickiej. Z dorobku Zachodu będziemy przejmować to, co wzbogaca naszą kulturę, co przyczynia się do rozwoju człowieka.</p>
<p>Europa to także Wschód. W warunkach wolności pragniemy przyczyniać się do integracji z Europą naszych wschodnich sąsiadów. Być czynnikiem spajającym, a nie dzielącym. Tak pojmujemy demokratyczny, uniwersalny etos &#8222;Solidarności&#8221;. Tak rozumiemy odpowiedzialność za nasz kontynent.</p>
<p>Ojcze Święty! Witamy w Twojej osobie nie tylko &#8222;Papieża praw człowieka&#8221;, ale też &#8222;Papieża chrześcijańskich i obywatelskich obowiązków&#8221;. Ten wymiar katechezy nabiera szczególnego znaczenia, kiedy podjęliśmy wysiłek stopniowego odbudowania całego polskiego życia. Musimy przezwyciężyć nie tylko kryzys społeczno-ekonomiczny, ale także kryzys moralny. Nie jest to możliwe bez szacunku obywateli dla demokratycznych instytucji państwa, bez poczucia odpowiedzialności i jedności wokół polskiej racji stanu.</p>
<p>Wszyscy musimy uczyć się demokracji. Działać tak, aby łączyć. Kościół wraca do wypełniania swych funkcji wychowawczych w życiu publicznym. Możliwe staje się to, co było dotąd zakazane. Istnieją wielkie obszary naszego życia zaniedbane pod względem moralnym. Na nich między innymi powinien spotykać się wysiłek demokratycznego państwa i Kościoła katolickiego. Działając wspólnie możemy osiągnąć naprawdę wiele.</p>
<p>Wasza Świątobliwość! Jestem przekonany, że rozpoczynająca się pielgrzymka, której hasłem jest &#8222;Bogu dziękujcie &#8211; ducha nie gaście&#8221;, będzie świętem dla milionów Polaków. Świętem radości i wolności, których źródłem dla człowieka wierzącego &#8211; jest Pan Bóg. Będzie też czasem refleksji nad treściami &#8222;obywatelskiej&#8221; katechezy Waszej Świątobliwości.</p>
<p>Na zakończenie niech mi wolno będzie przytoczyć słowa Waszej Świątobliwości wygłoszone na ojczystej ziemi: &#8222;Tutaj zawsze byliśmy wolni. Tutaj też nauczyliśmy się podstawowej prawdy o wolności narodu: naród ginie, gdy znieprawia swego ducha, naród rośnie, gdy duch jego coraz bardziej się oczyszcza&#8221;.</p>
<p>Ty, Ojcze Święty, możesz pomóc nam w tym oczyszczeniu. Klucze Ojczyzny są w Twoich rękach.</p>
<p>Szczęść Boże!</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000; font-size: 14pt;"><strong>Przemówienie Prymasa Polski kard. Józefa Glempa</strong></span><br />
<strong><span style="font-size: 10pt;">(Przemówienie powitalne na lotnisku w Koszalinie)</span></strong></p>
<p>Umiłowany Ojcze Święty!</p>
<p>Kościół w Polsce witając Następcę św. Piotra na pomorskiej ziemi przepełniony jest uczuciami radości. Cieszymy się wszyscy, że znów do swoich rodaków przybywa Jan Paweł II, aby ich &#8222;umacniać w wierze&#8221;. Za przyjęcie zaproszenia wyrażamy wdzięczność. Wyrażą ją nie słowa, ale modlitwa wydobywająca się ze wspólnoty Kościoła i czyny zrodzone z wiary.</p>
<p>Oto znów nadbałtycka ziemia! Kraina Gryfitów, do której w XII stuleciu, aby ją ewangelizować, wyruszył z Gniezna św. Otton z Bambergu, naśladując misyjne dzieło św. Wojciecha. Ojcze Święty, przybywasz w apostolskiej służbie od grobu pierwszego Papieża, Piotra, który z Rzymu pisał do wyznawców Chrystusa: &#8222;Wy bowiem jesteście przez wiarę strzeżeni mocą Bożą dla zbawienia (&#8230;). Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń&#8221; (1 P 1, 5-6). Witając Ciebie, rozpoczynającego pielgrzymkę w Polsce od ziemi pomorskiej, wyrażamy Ci naszą miłość właśnie dlatego, że dzielisz z nami różnorakie doświadczenia. Nie możemy nie pamiętać poprzednich trzech pielgrzymowań. Każde przypadało na inny okres doświadczeń, a każdemu towarzyszyła radość, rodzona z wiary, nadziei i miłości.</p>
<p>Przybywasz, Ojcze Święty, do wolnej Polski. Więzy błędnego systemu, jaki przedtem panował, były kruche i pękły szybko. Pozostają jeszcze więzy naszej słabości, które są na tyle silne, że trudniej z nimi walczyć. Nie mniej śmiało podejmujemy program moralnej odnowy. Obok nurtu kościelnego, który stoi najbliżej ludzkich serc i sumień i który poucza za św. Pawłem: &#8222;Zapuśćcie w Jezusie Chrystusie korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze (&#8230;), pełni wdzięczności. Baczcie, aby was kto nie zagarnął w niewolę&#8221; (Kol 2, 7-8), stoją otworem inne dziedziny życia: kultura, gospodarka, polityka, w której nasi bracia, w wielkim trudzie i mozole, szukają nowych dróg. Przestudiowaliśmy encyklikę <i>Centesimus annus</i>, w której czytamy: &#8222;Konieczna jest cierpliwa odbudowa materialna i moralna, podczas gdy tymczasem wyczerpane długotrwałymi wyrzeczeniami narody domagają się od rządzących natychmiastowych i namacalnych rezultatów: dobrobytu i odpowiedniego zaspokojenia ich słusznych aspiracji&#8221; (n. 27).</p>
<p>Prosimy Boga o cierpliwą, ale skuteczną odbudowę moralną i pragniemy, aby zaczynała się od naszych rodzin. To pragnienie odbudowy dziedziny moralnej będziesz, Ojcze Święty, dostrzegał w każdym polskim mieście: przy Bałtyku, wzdłuż wschodniej i północnej granicy Polski i w centralnie położonym Mazowszu.</p>
<p>Będziemy dziękować wspólnie Bogu razem z Maryją za &#8222;wielkie rzeczy, które uczynił Wszechmogący&#8221; (Łk 1, 49). Nie moglibyśmy tego dziękczynienia wyrazić bez Ciebie, nasz kochany i czcigodny Bracie. Wiemy, że dziękując można także skutecznie prosić. Będziemy prosić Chrystusa, aby zsyłał nam swego Ducha: Ducha rady i męstwa, byśmy nie gasili naszego ducha.</p>
<p>Wolna Polska to także nowa Polska, a pośród niej ten sam Kościół pielgrzymujący przez kraje i przez wieki. Włączamy się w to pielgrzymowanie Kościoła przez Polskę z Tobą, Ojcze Święty. Błogosław nam.</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000; font-size: 14pt;"><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; BĄDŹCIE MOCNI DUCHEM, KOCHAJCIE BOGA I LUDZI</strong></span><br />
<strong><span style="font-size: 10pt;">(Przemówienie podczas ceremonii poświęcenia budynku wyższego seminarium diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej)</span></strong></p>
<p><em>Z lotniska Ojciec Święty udał się do nowo wzniesionego budynku seminarium diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Przed dokonaniem poświęcenia budynku przemówił do zgromadzonych w kaplicy 124 alumnów oraz ok. 30 profesorów i wychowawców.</em></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-4770 size-full" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_02.jpg" alt="" width="640" height="433" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_02.jpg 640w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_02-300x203.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<p>1. &#8222;Sobór święty, wiedząc dobrze, iż upragniona odnowa całego Kościoła zależy w dużej mierze od posługi kapłanów ożywionych duchem Chrystusowym, podkreśla olbrzymie znaczenie formacji kapłańskiej, podaje też pewne podstawowe jej zasady celem potwierdzenia norm wypróbowanych już wiekową praktyką oraz uzupełnia je nowymi&#8221; (<i>Optatam totius</i>, Wstęp).<br />
Odczytuję powyższy tekst, ustęp stanowiący wprowadzenie do soborowego Dekretu <i>Optatam totius</i> poświęconego formacji kapłańskiej, a w ramach tego szerszego zagadnienia &#8211; seminariom duchownym. Ten soborowy temat, po czterystu latach doświadczeń, jakie upłynęły od historycznej decyzji wcześniejszego Soboru, mianowicie Trydenckiego, posiada w każdym pokoleniu tak samo doniosłe &#8211; a zarazem wciąż nowe znaczenie. Potwierdzeniem tego niech będzie fakt, że po dwudziestu pięciu latach od zakończenia <i>Vaticanum II</i> i od uchwalenia Dekretu <i>Optatam totius</i> Synod Biskupów na swojej zwyczajnej sesji w jesieni roku ubiegłego ponownie zajął się tematem formacji kapłańskiej. Propozycje Synodu stanowią zrąb odnośnego dokumentu, który wkrótce się ukaże.</p>
<p>2. Patronem waszego seminarium jest św. Jan Kanty, Jan z Kęt. Wasz biskup przypomniał mi niedawno, że przed laty podarowałem mu czcigodne relikwie tego świętego. Wówczas to wasz biskup, biskup Ignacy ze smutkiem mi powiedział, że nie posiada własnego seminarium. &#8211; Będziesz je miał &#8211; pocieszyłem go. I dzisiaj ma już diecezja koszalińsko-kołobrzeska własne seminarium. <i>Deo gratias!</i><br />
Św. Jan Kanty, wielki profesor uniwersytetu krakowskiego, teolog, duszpasterz i opiekun ubogich, niech czuwa nad tym domem studiów, domem pracy nad sobą, modlitwy, ćwiczenia w życiu we wspólnocie i solidarności.</p>
<p>3. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak doniosłe jest znaczenie seminarium duchownego w życiu każdego Kościoła. I dlatego też pragnę wyrazić radość, że u początku moich obecnych odwiedzin na ojczystej ziemi dane mi jest poświęcić seminarium diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Raduję się wspólną radością was wszystkich, którzy jesteście ludem Bożym tego Kościoła nad Bałtykiem &#8211; Kościoła, który nawiązuje do tradycji biskupstwa w Kołobrzegu sprzed tysiąca prawie lat. Raduję się twoją radością, drogi bracie, biskupie Ignacy. Dane mi było przed dwudziestu pięciu laty być świadkiem i uczestnikiem nowego początku tego prastarego biskupstwa. Dziś mogę uczestniczyć w poświęceniu seminarium, które Sobór &#8211; za całą Tradycją &#8211; określa jako <i>Pupilla oculi</i> biskupa i jego Kościoła.</p>
<p>Raduję się także radością waszą, przełożeni, profesorowie i alumni koszalińsko-kołobrzeskiego seminarium duchownego.</p>
<p>Dziękuję dzisiaj Chrystusowi, Wiecznemu Kapłanowi, za liczne powołania do kapłaństwa w tej diecezji, która tak bardzo potrzebuje siewców słowa Bożego, bo jest jeszcze poniekąd ziemią misyjną, gdzie bardzo często kilka parafii obsługuje duszpastersko jeden kapłan. A jeżeli nie parafii, to przynajmniej kościołów i kaplic.</p>
<p>Ufajmy Bogu, że z tego seminarium będą wychodzili dobrzy kapłani mocni duchem, umysłem, modlitwą, kochający szczerze Boga i ludzi, ludzi żyjących na tej ziemi kołobrzeskiej i koszalińskiej. Wy poprowadzicie ten Kościół ku trzeciemu tysiącleciu.</p>
<p>Ks. kard. Stefan Wyszyński powiedział w swoim przemówieniu na auli soborowej z okazji czterechsetnej rocznicy dekretu Soboru Trydenckiego o seminariach duchownych, że pierwsze seminarium duchowne dla swoich uczniów założył i prowadził Pan Jezus sam, bo byli oni świadkami Jego pracy apostolskiej i nauczania, a zarazem byli przez Niego pouczani na osobności i mieli możność zadawania Mu pytań (por. np. Mt 13, 36).</p>
<p>Pan Jezus, &#8222;Ten, który rozpoczął w was dobrą sprawę, niech sam jej dokona&#8221; (por. Flp 1,6).</p>
<p>To są słowa z liturgii święceń kapłańskich. Te słowa są życzeniem, jakie składam nowemu seminarium duchownemu nad Bałtykiem. Niech Chrystus, Książę Pokoju, Pan Dziejów, Dobry Pasterz dokonuje w was i przez was &#8211; z pokolenia na pokolenie &#8211; tego dzieła, które On sam dzisiaj tu sprawia przez posługę Biskupa Rzymu, waszego rodaka i brata.</p>
<p>Pod opieką Bogarodzicy i waszych świętych patronów.</p>
<p>Ku chwale Boga w Trójcy Przenajświętszej Jedynego.</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000; font-size: 14pt;"><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ</strong></span><br />
<strong><span style="font-size: 10pt;">(Homilia podczas Mszy św. odprawionej przy kościele Ducha Świętego)</span></strong></p>
<p><em>Po południu Papież odprawił pierwszą podczas tej podróży Mszę św. Homilia stanowiła wprowadzenie do tematyki dalszych spotkań &#8211; Jan Paweł II mówił o pierwszym przykazaniu Bożym, ukazując je jako podstawę budowania prawdziwego humanizmu. Wzywał: &#8222;Nie pozwólcie rozbić tego naczynia, które zawiera Bożą prawdę i Boże prawo (&#8230;), jeśli popękało, sklejajcie je z powrotem&#8221;.</em></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-4771 size-full" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_03.jpg" alt="" width="640" height="461" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_03.jpg 640w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_03-300x216.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>1. &#8222;Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej (&#8230;). Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną!&#8221; (Dekalog, por. Wj 20, 2-3).</p>
<p>Wybrał Bóg miejsce na pustyni: górę Synaj &#8211; i wybrał lud, któremu objawił siebie jako wybawcę z niewoli egipskiej &#8211; i wybrał człowieka, któremu powierzył swe przykazania: Mojżesza.</p>
<p>Dziesięć prostych słów. Dekalog. Pierwsze wśród nich brzmi właśnie tak: <i><b>&#8222;Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną&#8221;</b></i>.</p>
<p>2. Drodzy synowie i córki tej ziemi nad Bałtykiem. Nieraz wespół z waszym biskupem patrzycie w stronę Góry Chełmskiej, która jest niewielkim nadmorskim wzniesieniem, ale uwydatnia się na tle rozległej pomorskiej równiny.</p>
<p>Czy słowa Boga wypowiedziane na Synaju nie odezwały się dalekim echem również tu, na tej górze? Kiedyś dalecy przodkowie, którzy tutaj żyli nad Bałtykiem, nie znali Boga żywego i prawdziwego. Szukali Go niejako &#8222;po omacku&#8221; (por.Dz 17,27 ) w pierwotnych kultach i ofiarach. A kiedy przyszedł czas, że Słowo Boże znalazło tutaj miejsce w Kołobrzegu za czasów Bolesława Chrobrego, po niewielu latach pierwszy biskup Reinbern został wygnany &#8211; i stare wróciło na kilka jeszcze pokoleń.</p>
<p>Dopiero misjonarz &#8211; biskup Otto z Bambergu utrwalił chrześcijaństwo nad Bałtykiem i na całym zachodnim Pomorzu.</p>
<p>Wiele stuleci dzieli nas od tamtych czasów. Przecież wy sami jesteście tutaj od kilkudziesięciu dopiero lat &#8211; a wasz biskup Ignacy jest od roku 1972 zaledwie drugim z kolei po Reinbernie biskupem w Kołobrzegu.</p>
<p>3. &#8222;Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną&#8221;. To pierwsze słowo Dekalogu, pierwsze przykazanie, od którego zależą wszystkie dalsze przykazania. Całe prawo Boże &#8211; wypisane niegdyś na kamiennych tablicach, a równocześnie wypisane odwiecznie w sercach ludzkich. Tak, że i ci, co nie znają Dekalogu, znają jego istotną treść. Bóg głosi prawo moralne nie tylko słowami Przymierza &#8211; Starego Przymierza z góry Synaj i Chrystusowej Ewangelii &#8211; głosi je samą wewnętrzną prawdą tego rozumnego stworzenia, jakim jest człowiek.</p>
<p>To Boże prawo moralne jest dane człowiekowi i dane równocześnie dla człowieka: dla jego dobra. Czyż nie tak jest? Czyż nie dla człowieka jest każde z tych przykazań z góry Synaj: &#8211; &#8222;Nie zabijaj &#8211; nie cudzołóż &#8211; nie mów fałszywego świadectwa &#8211; czcij ojca i matkę&#8221; (por. Wj 20,13-14.16.12). Chrystus ogarnia to wszystko jednym przykazaniem miłości, które jest dwoiste: &#8222;Będziesz miłował Pana Boga swego ponad wszystko &#8211; będziesz miłował człowieka, bliźniego twego jak siebie samego&#8221; (por. Mt 22,37).</p>
<p>W ten sposób Dekalog &#8211; dziedzictwo Starego Przymierza Boga z Izraelem &#8211; został potwierdzony w Ewangelii jako moralny fundament Przymierza Nowego we Krwi Chrystusa.</p>
<p>Ten moralny fundament jest od Boga, zakorzenia się w Jego stwórczej, ojcowskiej mądrości i Opatrzności. Równocześnie ten moralny fundament Przymierza z Bogiem jest dla człowieka, dla jego dobra prawdziwego. Jeśli człowiek burzy ten fundament, szkodzi sobie: burzy ład życia i współżycia ludzkiego w każdym wymiarze. Zaczynając od wspólnoty najmniejszej, jaką jest rodzina, i idąc poprzez naród aż do tej ogólnoludzkiej społeczności, na którą składają się miliardy ludzkich istnień.</p>
<p>Jak bardzo prawo moralne &#8211; przykazania Boże &#8211; jest dla człowieka, na to wskazuje w sposób szczególnie wymowny sam Jezus Chrystus (w dzisiejszej perykopie ewangelicznej), kiedy mówi do zdumionych, a nawet zgorszonych stróżów litery Prawa: &#8222;To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu&#8221; (Mk 2,27).</p>
<p>4. Tak. &#8222;Syn Człowieczy jest panem szabatu&#8221; (Mk 2,28). On też jest Panem i gwarantem tego Przymierza Boga z człowiekiem, które jest Stare, Nowe i Wieczne.</p>
<p>Syn Człowieczy. Jezus Chrystus. W Nim dopełniło się nowe stworzenie. &#8222;Bóg, który rozkazał ciemnościom, by zajaśniały światłem&#8221; (tak mówi Księga Rodzaju o dziele stworzenia, por. 1,3) &#8211; &#8222;zabłysnął w naszych sercach (&#8230;) na obliczu Chrystusa&#8221; (2 Kor 4,6). Bóg jedyny, prawdziwy i nieobjęty dał nam poznać siebie, swoją niezgłębioną tajemnicę, w Jezusie Chrystusie. On &#8211; Chrystus &#8211; jest widzialnym obrazem niewidzialnego Boga. Jest Synem współistotnym, który stał się człowiekiem &#8211; Synem Człowieczym &#8211; rodząc się z Dziewicy Maryi za sprawą Ducha Świętego. On &#8211; &#8222;Bóg z Boga, Światłość ze Światłości&#8221; (Credo), &#8222;zabłysnął w naszych sercach, by olśnić nas jasnością poznania chwały Bożej&#8221; (2 Kor 4,6).</p>
<p>Niegdyś tu, nad Bałtykiem, ta sama jasność zabłysła w sercach ludzi u początku naszego tysiąclecia. Dziś błyszczy w waszych sercach.</p>
<p>My wszyscy, ochrzczeni w imię Trójcy Przenajświętszej w mocy Chrystusowego Odkupienia przez Krzyż, &#8222;jesteśmy wydawani na śmierć&#8221;, tak jak Chrystus przyjął śmierć na krzyżu &#8211; &#8222;aby życie Jego stało się widoczne w naszym śmiertelnym ciele&#8221; (2 Kor 4,11). Tak. Życie Chrystusa. Jego zmartwychwstanie. Poczynając od sakramentu chrztu, uczestniczymy w odkupieńczej śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa.</p>
<p>Nosimy więc w sobie skarb, niewypowiedziany skarb życia Bożego. Jest to &#8222;przeogromna moc, która jest z Boga, nie z nas&#8221; (por. 2 Kor 4,7). Taką mocą jest łaska chrztu, która czyni nas w Chrystusie synami Bożego przybrania.</p>
<p>Jako synowie Bożego przybrania podążamy na naszą Górę Chełmską nad Bałtykiem, tam, gdzie niegdyś dalecy nasi przodkowie na tej ziemi &#8222;szukali Boga po omacku&#8221;, przychodzimy ze światłem wiary. Przychodzimy, &#8222;nosząc w naszym ciele konanie Chrystusa, aby Jego życie objawiło się w naszym ciele&#8221; (por. 2 Kor 4,10).</p>
<p>5. Jednakże, drodzy bracia i siostry &#8211; &#8222;ten skarb przechowujemy w naczyniach glinianych&#8221; (por. 2 Kor 4,7). Czasy, w których żyjemy, ludzkość współczesna, europejska cywilizacja i postęp, mają już za sobą owo szukanie Boga po omacku &#8211; które jednak było szukaniem i do Niego jakoś prowadziło. Wszyscy odziedziczyli skarb. W Chrystusie otrzymali więcej jeszcze niż Dekalog. Któż jednak bardziej niż Chrystus &#8211; ukrzyżowany i zmartwychwstały &#8211; potwierdza moc tamtego pierwszego słowa Dekalogu: &#8222;Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną&#8221;?</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4772 size-full" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_04.jpg" alt="" width="640" height="418" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_04.jpg 640w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_04-300x196.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tylko też w mocy tego pierwszego przykazania można myśleć o prawdziwym humanizmie. Tylko wówczas &#8222;szabat może być dla człowieka&#8221; i cała humanistyczna moralność sprawdza się i urzeczywistnia.</p>
<p>&#8222;Stworzenie (&#8230;) bez Stworzyciela zanika&#8221; &#8211; głosi Sobór (<i>Gaudium et spes</i>, 36). Bez Boga pozostają ruiny ludzkiej moralności. Każde prawdziwe dobro dla człowieka &#8211; a to jest sam rdzeń moralności &#8211; jest tylko wówczas możliwe, kiedy czuwa nad nim Ten Jeden, który &#8222;sam jest dobry&#8221; jak kiedyś powiedział Chrystus do młodzieńca (por. Mk 10,18).</p>
<p>6. Stąd, znad Bałtyku, proszę was, wszyscy moi rodacy, synowie i córki wspólnej Ojczyzny, abyście nie pozwolili rozbić tego naczynia, które zawiera Bożą prawdę i Boże prawo. Proszę, abyście nie pozwolili go zniszczyć. Abyście sklejali je z powrotem, jeśli popękało.</p>
<p>Abyście nigdy nie zapominali:</p>
<p>&#8222;Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.</p>
<ol>
<li><i><b>Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną!</b></i></li>
<li>Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremno.</li>
<li>Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.</li>
<li>Czcij ojca twego i twoją matkę.</li>
<li>Nie zabijaj.</li>
<li>Nie cudzołóż.</li>
<li>Nie kradnij.</li>
<li>Nie mów fałszywego świadectwa.</li>
<li>Nie pożądaj żony bliźniego twego.</li>
<li>Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest&#8221;.</li>
</ol>
<p>Oto Dekalog: dziesięć słów. Od tych dziesięciu prostych słów zależy przyszłość człowieka i społeczeństw. Przyszłość narodu, państwa, Europy, świata.</p>
<p>&#8222;Słowa Twoje, Panie, są prawdą. Uświęć nas w prawdzie&#8221; (por. J 17,17).</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000; font-size: 14pt;"><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; RADOŚĆ WSPÓLNEJ MODLITWY</strong></span><br />
<strong><span style="font-size: 10pt;">(Pozdrowienie zgromadzonych przed końcowym błogosławieństwem)</span></strong></p>
<p>&#8222;Kłaniam się Tobie, przedwieczny Boże.&#8221;</p>
<p>Pragnę wyrazić moją radość, dziękczynienie za tę wspólnotę modlitwy w języku ojczystym, za to, że mogliśmy wspólnie kłaniać się Bogu przedwiecznemu, żywemu i prawdziwemu. Składając Najświętszą Ofiarę Jego Syna, Pana naszego Jezusa Chrystusa, która raz złożona na ołtarzu krzyża, trwa wiecznie, a równocześnie stale się odnawia na ołtarzach kościołów.</p>
<p>Wyrażam wdzięczność za przygotowanie do tego eucharystycznego spotkania diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej nad Bałtykiem. Dziękujemy za ten wiatr od morza, który nas tutaj dosięgnął zaraz po przybyciu na lotnisko i pokazał, jaki bywa. Wyrażam radość z tego, że mogłem modlić się wspólnie z moimi rodakami, ale także i z wielu gośćmi, przede wszystkim wśród biskupów koncelebrujących z zagranicy. Dziękuję przedstawicielom władz państwowych tu obecnym, przedstawicielom władz wojewódzkich i miejskich. Dziękuję również różnym wspólnotom, zrzeszeniom i reprezentacjom. Dziękuję w szczególności szkołom, uczelniom, zakładom pracy, Związkowi Rolników, kolejarzom z całej Polski. Dziękuję Związkowi Głuchoniemych, przedstawicielom Zakładów Cegielskiego z Poznania, Związkowi Kaszubów, Klubowi Inteligencji Katolickiej. Dziękuję wszystkim obecnym, również i spoza diecezji koszałińsko-kołobrzeskiej, a zwłaszcza z tej nadmorskiej, północnej części Polski.</p>
<p>W naszej modlitwie dzisiejszej szczególnie były obecne w pamięci i sercu zgromadzonych dzieci, ponieważ jest to Międzynarodowy Dzień Dziecka. Były obecne tą bliskością, jaką zawsze miał dla nich Chrystus Pan. &#8222;Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie&#8221;. Oby ten Dzień Międzynarodowy odnowił świadomość wielkości dziecka, odpowiedzialności za dziecko, rodzicielskiej i społecznej, aby odnowił w nas wszystkich tę miłość do dziecka, jaką objawił nam Jezus Chrystus.</p>
<p>Pragnę jeszcze podziękować pogodzie, pogodzie nadbałtyckiej. Już mówiłem o wietrze. Jeszcze trzeba dodać stare polskie porzekadło: &#8222;Słońce świeci, a deszcz pada&#8221;. Bo tak mniej więcej się to zaczęło układać, więc poszliśmy razem z księdzem biskupem Ignacym na Górę Chełmską i tam bardzo podziękowałem temu deszczowi, że padał, ale poprosiłem o pewne odroczenie. I trzeba przyznać, że okazał się bardzo słowny. Tak dalece, że w tej chwili możemy już powiedzieć: deszcz padał, ale teraz słońce świeci. Jest to dobra uwertura do mojego pielgrzymowania po Polsce. Dobra uwertura &#8211; tym bardziej, że wśród napisów, jakie widzę, na szczęście nie ma ich za dużo, jest także jeden zapraszający do Moskwy. Pojawił się tutaj ks. arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz, który wiecie, gdzie teraz stale rezyduje, administruje. I zaraz za nim przychodzi napis. To tyle tych dodatków na zakończenie.</p>
<p>A teraz &#8222;kłaniam się Tobie, przedwieczny Boże&#8221;, a kłaniając się Tobie, który Jesteś, który JESTEŚ, Tobie, który jesteś Ojcem, Synem, Duchem Świętym, razem z wszystkimi zgromadzonymi proszę Ciebie o błogosławieństwo na dalsze drogi tego Kościoła na ziemi koszalińskiej i na całej ziemi polskiej, na dalsze drogi tego narodu, a także tego pielgrzyma, który przybył, ażeby odwiedzić swoich rodaków jeszcze raz.</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000; font-size: 14pt;"><strong>Przemówienie ordynariusza diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, bpa Ignacego Jeża</strong></span><br />
<strong><span style="font-size: 10pt;">(Powitanie Papieża podczas Mszy św. odprawionej przy kościele Ducha Świętego)</span></strong></p>
<p>Umiłowany Ojcze Święty,</p>
<p>Pełni wzruszenia i radości witamy Cię po raz czwarty jako Następcę św. Piotra i Głowę Kościoła na polskiej ziemi. Tym razem jako pierwsza wita Cię diecezja koszalińsko-kołobrzeska, diecezja młoda, wkraczająca w tym miesiącu w dwudziesty zaledwie rok swego istnienia.</p>
<p>To było w Krakowie 28 czerwca 1972 r. w siedzibie arcybiskupów krakowskich. A był nim wtedy ks. kard. Karol Wojtyła. Tam w jego obecności ogłoszono wtedy decyzję o erygowaniu nowej diecezji. Diecezji bardzo dużej terenowo &#8211; prawie 20 tysięcy kilometrów kwadratowych. Wśród polskich diecezji pod tym względem zajmujemy trzecie miejsce po Wrocławiu i Warmii. Na tym rozległym terenie mieszka przeszło 1 milion mieszkańców. To powoduje, że gęstość zaludnienia jest bardzo niska i to ma swoje konsekwencje duszpasterskie, bo parafie są terenowo bardzo duże, wioski i kolonie bardzo od siebie oddalone i stąd trudniej o tak bardzo ważną duszpastersko więź parafialną. Na szczęście mamy dużo kościołów, szczególnie tych małych, wiejskich. Dla księży są one ogromnym utrudzeniem, gdy idzie o dojazdy do nich, szczególnie w niedzielę i święta, ale są błogosławieństwem dla duszpasterskiej pracy. Niezależnie od tej ich dużej liczby musimy budować jeszcze nowe kościoły, zwłaszcza w dużych, nowo powstałych osiedlach miejskich, jak tego przykładem jest kościół, obok którego stoimy.</p>
<p>Dzięki posiadanym świątyniom, dzięki duchowieństwu, którego ilościowo mamy ciągle jeszcze za mało &#8211; na jednego kapłana przypada prawie 3 tysiące wiernych &#8211; dzięki temu Kościół dokonał wspaniałego dzieła zakorzenienia ludzi, którzy tu przybyli, bo bardzo duża część ludności tej diecezji to ludzie, którzy tu przybyli jako osadnicy wojskowi, jako przesiedleńcy z terenów wschodnich, które znalazły się poza granicami naszej ojczyzny, a często ludzie, którzy szukali tu lepszych warunków życia. Wszyscy oni znaleźli się tutaj u siebie w domu, jak mówimy pięknym zwrotem polskiego języka. Pomocą w tym był im przede wszystkim Kościół: poprzez parafię, poprzez Mszę św., poprzez słowo Boże, poprzez sprawowane sakramenty.</p>
<p>Dzisiaj zdecydowaną większość tego społeczeństwa stanowią ludzie młodzi, którzy się tutaj po wojnie urodzili. Od czasów powstania tu nowej diecezji czują się oni wspólnotą zwartą i prężną, która nie boi się podejmować zadań trudnych, wymagających wielu ofiar i poświęceń. Tak było wtedy, gdy rzuciliśmy myśl budowy nowego seminarium duchownego, dopiero co przez Ciebie, Ojcze Święty, poświęconego.</p>
<p>Tak było przed rokiem zakończonym nawiedzeniem Matki Boskiej w jasnogórskim obrazie, które dzięki organizacyjnemu i duchowemu wysiłkowi księży ogromnie zmobilizowało całą diecezję. Tak było z uroczystością koronacji figury Matki Boskiej Bolesnej w Skrzatuszu, która stała się godnym uczczeniem Matki Bożej i podziękowaniem za Jej nad nami opiekę. A cóż mówić o 100 nowych parafiach, które w międzyczasie powstały, o zbudowanych nowych kościołach, plebaniach i domach parafialnych.</p>
<p>Trzeba było do tego ludzi odważnych i mocnych. Jest ta diecezja już wspólnotą w pełnym tego słowa znaczeniu, w czym pomogła również jej przeszłość, streszczona jednym słowem: Kołobrzeg. To nie tylko nazwa miasta, to dla nas jest symbol przeszłości, zahaczającej o rok 1000, o przynależność wtedy do świeżo powstałej metropolii gnieźnieńskiej, i to nie w byle jakim towarzystwie, boć Krakowa i Wrocławia. Kołobrzeg to dla nas symbol z czasów Bolesława Chrobrego, ale również z ostatnich lat, potwornego zniszczenia ostatniej wojny i wspaniałej odbudowy powojennych lat.</p>
<p>Wszystko to znalazło swoje odbicie w nazwie diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i w jej przynależności znowu do metropolii gnieźnieńskiej. Historyczna duma to jeden z czynników, dzięki którym tym bardziej czujemy się tu u siebie. Dzisiaj dorzuciliśmy jeszcze jeden argument, a jest nim pobliska Góra Chełmska. Było na niej wspaniałe, na całą Europę znane sanktuarium Krzyża Świętego i Matki Boskiej. Zniszczone zupełnie w XVI wieku, odbudowaliśmy na świeżo odzyskanym terenie, a Waszą Świątobliwość poprosiliśmy o dokonanie poświęcenia już zbudowanej kaplicy oraz terenu pod dalsze budowle centrum rekolekcyjnego.</p>
<p>Cieszą się mieszkańcy pięknem ziemi swojej diecezji. Dobrze się im tu mieszka. Prawie 200 km wybrzeża Morza Bałtyckiego z jeszcze na ogół czystą wodą i pięknym nadmorskim piaskiem, wiele lasów i pól uprawnych, nie zniszczonych jeszcze wpływami przemysłu, bo go tutaj mało. Wiele jezior i rzek, wśród których wyróżnić trzeba te, które Wasza Świątobliwość dobrze zna, a Kluby Inteligencji Katolickiej, których mamy trzy, finalizują sprawę ukształtowania na rzece Drawie szlaku kardynała Karola Wojtyły.</p>
<p>Cieszymy się tą naszą diecezją i tę radość wypowiadamy szczególnie dzisiaj, bo jest zwielokrotniona obecnością Waszej Świątobliwości. Modlić się będziemy w tej dopiero co rozpoczętej Mszy świętej, by pobyt u nas był dla Ojca Świętego przeżyciem radosnym i pełnym wesela. &#8222;Przystępuję do ołtarza Pańskiego, do Boga, który uwesela młodość moją&#8221;.</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000; font-size: 14pt;"><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; WŁĄCZENI W KOMUNIĘ KOŚCIOŁA POWSZECHNEGO</strong></span><br />
<strong><span style="font-size: 10pt;">(Modlitwa różańcowa w koszalińskiej katedrze transmitowana przez Radio Watykańskie)</span></strong></p>
<p><em>Wieczorem w koszalińskiej katedrze Ojciec Światy przewodniczył modlitwie różańcowej transmitowanej na cały świat za pośrednictwem Radia Watykańskiego, tak jak czyni to w każdą sobotę miesiąca. Na zakończenie Papież wygłosił krótkie rozważanie.</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4773 size-full" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_05.jpg" alt="" width="640" height="451" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_05.jpg 640w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_05-300x211.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Chwalimy Chrystusa tu, w tej świątyni, która jako katedra jest matką wszystkich kościołów waszej koszalińsko-kołobrzeskiej diecezji. Pamiętam, jak w pierwszych miesiącach po kanonicznym erygowaniu diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej dane mi było tutaj wraz z waszym biskupem sprawować Mszę św. przy tym ołtarzu. Dzisiaj myślę o latach, które minęły, a które nie były tylko mijaniem, ale także były tworzeniem, tworzeniem od samych zrębów Kościoła diecezjalnego. Pragnę wszystkich, którzy do tego dzieła przyłożyli rękę, w szczególny sposób pozdrowić, powiedzieć im &#8222;Bóg zapłać&#8221;, poczynając od autochtonów, poprzez wszystkich, którzy na te ziemie przybyli z różnych stron i stworzyli nowe środowiska, nowe wspólnoty, nowe parafie, zbudowali nowe kościoły, wciąż je tworzą i wciąż budują. Proces stały, nie tak długo jeszcze trwający, a ile już przyniósł owoców!</p>
<p>Pragnę w szczególny sposób, wraz z waszym biskupem, pasterzem tej diecezji, i jego dwoma współpracownikami w urzędzie biskupim, pozdrowić kapłanów, zarówno tych, którzy tutaj przyszli w przeszłości i przybywają z zewnątrz, z różnych polskich diecezji jako swego rodzaju <i>Fidei donum</i>, jak i tych, którzy tutaj się ukształtowali, już są tutejsi, już są koszalińscy od samego początku. Raduję się wspólnie z wami tym szczególnym urodzajem, który na Bożej glebie waszego Kościoła dał się w ten sposób poznać i przynosi owoce.</p>
<p>Zwracam się również serdecznie do rodzin zakonnych, zarówno do rodzin zakonnych męskich, które w znacznej mierze dzielą pracę duszpasterską z kapłanami diecezjalnymi, jak też do rodzin zakonnych żeńskich, które tutaj, w tej katedrze są szczególnie licznie reprezentowane. Dziękuję wam za świadectwo życia ewangelicznego, za świadectwo eschatologiczne, które jednak równocześnie jest bardzo związane z doczesnością, z współczesnością. Tworzy ono stale naszą ludzką, chrześcijańską współczesność, dzisiejszość pod kątem naszych przeznaczeń wiekuistych w Bogu, tworzy wraz z Chrystusem. Jesteście jako oblubienice Chrystusa szczególnie do tego powołane, jest to waszym szczególnym charyzmatem. Niech Bóg błogosławi waszej pracy.</p>
<p>Modliliśmy się wspólnie na różańcu. Ten różaniec na falach Radia Watykańskiego był transmitowany na cały świat, wszędzie tam, gdzie Radio Watykańskie dochodzi, i był na pewno równolegle z nami odmawiany w różnych językach. Cieszę się bardzo, że ten różaniec o zasięgu uniwersalnym dał też wyraz uniwersalnego, ogólnokościelnego włączenia waszego koszalińsko-kołobrzeskiego Kościoła. Jesteście w tej wielkiej wspólnocie ludu Bożego, w tej wielkiej wspólnocie Kościołów, które na całym świecie tworzą jeden Kościół, jeden Chrystusowy Kościół, jeden apostolski i katolicki Kościół, święty Kościół. Ta wspólnota się przez was wzbogaciła i stale wzbogaca. Równocześnie wy, czerpiąc z tej wspólnoty, stale się wzbogacacie, dojrzewacie. Takie jest prawo życia Kościoła, prawo komunii; a źródło najwyższe tego prawa jest w Bogu, który jest komunią, komunią Osób w jedności Bóstwa. To jest najwyższy wzór, a jednocześnie najgłębsze źródło naszego życia chrześcijańskiego, naszego życia kościelnego, naszego bycia Kościołem.</p>
<p>Teraz pragnę udzielić wszystkim błogosławieństwa, zarówno zgromadzonym tu, w tej katedrze i na zewnątrz, wokół katedry, jak też i uczestnikom tej różańcowej modlitwy, którą zgodnie ze zwyczajem papież odmawia w pierwszą sobotę miesiąca przez Radio Watykańskie: wszystkim, którzy się z nim łączą na całym świecie.</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000; font-size: 14pt;"><strong>JAN PAWEŁ II &#8211; TO SPOTKANIE JEST ZNAKIEM &#8222;NOWEGO POCZĄTKU&#8221;</strong></span><br />
<strong><span style="font-size: 10pt;">(Przemówienie wygłoszone podczas spotkania z Wojskiem Polskim)</span></strong></p>
<p><em>W niedzielę 2 czerwca rano Papież spotkał się na koszalińskim lotnisku z Wojskiem Polskim. Było to pierwsze tego rodzaju spotkanie Jana Pawła II podczas podróży zagranicznych, bowiem dotychczas z różnymi wojskowymi formacjami spotykał sią jedynie we Włoszech. To spotkanie miało szczególną wymową. W Polsce wojsko było jeszcze niedawno terenem silnej propagandy ateistycznej. Osobliwość wydarzenia podkreślił potężny żołnierski śpiew &#8222;Boże, coś Polskę&#8221; oraz &#8222;Błękitne rozwińmy sztandary&#8221;. W oczach Papieża spotkanie to miało wymiar symbolu zmian, które nastąpiły w kraju, co podkreślił w Warszawie podczas spotkania z intelektualistami. Na początku spotkania przemówienie powitalne wygłosił biskup polowy Wojska Polskiego, gen. Sławoj Leszek Głódź.</em></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4774 size-full" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_06.jpg" alt="" width="640" height="457" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_06.jpg 640w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_06-300x214.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 640px) 100vw, 640px" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Panie prezydencie Rzeczypospolitej, panie ministrze obrony narodowej, drodzy żołnierze, podoficerowie, oficerowie, generałowie, drogi biskupie polowy Wojska Polskiego,</p>
<p>1. Ci wszyscy, &#8222;którzy sprawie ojczyzny oddani, służą w wojsku, niech uważają siebie za sługi bezpieczeństwa i wolności narodów&#8221; (<i>Gaudium et spes</i>, 79).</p>
<p>Po raz pierwszy dane mi jest &#8211; podczas odwiedzin w Ojczyźnie &#8211; przemawiać do żołnierzy na specjalnym spotkaniu. Budzi to we mnie szereg wspomnień, refleksji i uczuć, które sięgają głęboko w przeszłość &#8211; moją osobistą oraz w historię mojego narodu, historię Polski.</p>
<p>Jako papież miałem sposobność odwiedzać wiele krajów. Prawie wszędzie tam, przy powitaniu, a także i przy pożegnaniu, spotykałem kompanie honorowe. Tak samo było zresztą i przy poprzednich odwiedzinach w Polsce w r. 1979, 1983 oraz 1987. Obecność wojska i honory wojskowe są wyrazem tego, o czym mówi przytoczony na początku tekst soborowy. Więcej jeszcze: kompania honorowa, która dzierży sztandar państwa, staje się szczególnym wyrazem suwerenności tego państwa. Przy powitaniu gość odwiedzający dany kraj pochyla się przed tym sztandarem. W ten sposób oddaje cześć społeczeństwu, które w tym godle wyraża swą tożsamość. Sztandar w każdej formacji wojskowej jest szczególnym symbolem nie tylko danej jednostki, ale też ojczyzny, której sprawie szczególnie są oddani ci, którzy pełnią służbę wojskową.</p>
<p>2. W ciągu minionych dwunastu lat byłem nieraz zapraszany przez poszczególne grupy armii włoskiej (Biskup Rzymu jest wedle tradycji także Prymasem Włoch). Niektóre z tych spotkań szczególnie utkwiły mi w pamięci, jak np. Msza św. w Dolomitach na śladach I wojny światowej albo też niektóre spotkania z flotą w licznych miastach portowych Włoch.</p>
<p>Wielokrotnie też poszczególne zespoły, zwłaszcza szkoleniowe, uczestniczyły w środowych audiencjach. Odnosi się to nie tylko do formacji włoskich, ale także innych krajów zachodnich. Nieraz prosili o odprawienie Mszy św., w której mogliby uczestniczyć. We Włoszech odwiedzałem także parafie garnizonowe, utrzymując stały kontakt z ordynariuszem polowym oraz kapelanami. Od nich też &#8211; podobnie jak od biskupów polowych innych krajów &#8211; dowiadywałem się wiele o znaczeniu duszpasterstwa wojskowego.</p>
<p>Wszystko to &#8211; w pewnym sensie &#8211; przygotowało mnie do dzisiejszego spotkania. Muszę dodać, że czekałem na tę chwilę, z żalem myśląc, że nie mogę mieć takich samych kontaktów z moimi rodakami.</p>
<p>Kiedy dziś do tego dochodzi, odżywają w mojej pamięci słowa: &#8222;z ziemi włoskiej do Polski&#8221;. Słowa te, jak widać, sprawdzają się i na Papieżu, gdy chodzi o spotkanie z wojskiem.</p>
<p>3. Trudno nie myśleć o przeszłości. Historia świadczy o tym, że Polacy byli zawsze narodem rycerskim. Nie szukali wojny, nie prowadzili na ogół wojen zaborczych, ale umieli bohatersko walczyć w obronie zagrożonej wolności i niepodległości. Zwycięstwa oręża polskiego znaczą poszczególne etapy naszych dziejów, od epoki piastowskiej, poprzez Grunwald aż po Wiedeń w 1683 r. Tradycja rycerska, żołnierska, została przekazana powstańcom w okresie rozbiorów. Tradycja ta odżyła z nową siłą u progu naszego stulecia. Niepodległość Rzeczypospolitej została wywalczona z bronią w ręku, a zamknięciem tej żołnierskiej epopei stała się zwycięska bitwa pod Warszawą 15 sierpnia 1920 r., która miała znaczenie przełomowe nie tylko dla Polski, ale także dla Europy. Porównuje się ją pod tym względem do wiktorii wiedeńskiej, a dawniej jeszcze (za czasów piastowskich) do bitwy pod Legnicą w XIII wieku, gdzie został odparty zalew tatarski idący na Europę od strony Azji.</p>
<p>Ostatnia, II wojna światowa jest dalszym ciągiem tej żołnierskiej epopei, poczynając od września 1939 r., poprzez Narvik, Francję, Anglię &#8211; a z drugiej strony, z obszarów Rosji oraz z głębi Azji przez Bliski Wschód aż po Monte Cassino, i poprzez ciężki bój o Wał Pomorski aż po udział w ostatecznym pokonaniu hitleryzmu. Równocześnie w kraju okupowanym z dwóch stron &#8211; wraz z całą strukturą podziemnego państwa &#8211; Armia Krajowa. Szczytem tego bohaterskiego, a równocześnie tragicznego wysiłku stało się powstanie warszawskie w 1944 r.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="aligncenter wp-image-4775 size-full" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_07.jpg" alt="" width="506" height="640" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_07.jpg 506w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2014/04/papiez_07-237x300.jpg 237w" sizes="auto, (max-width: 506px) 100vw, 506px" /></p>
<p>4. W tym całym procesie dziejowym okres rozpoczynający się w 1945 r. coś zahamował. Trwała wprawdzie obowiązkowa służba wojskowa, młodzi Polacy wstępowali do armii, wybierając zawód żołnierski, ale wszystkiemu temu zabrakło zasadniczego odniesienia. Odniesieniem takim jest świadomość służby ojczyźnie: &#8222;oddanie sprawie ojczyzny&#8221; (jak mówi tekst soborowy).</p>
<p>Służba wojskowa jest nie tylko zawodem czy obowiązkiem. Musi być także wewnętrznym nakazem sumienia, nakazem serca.</p>
<p>Tradycje żołnierskie Polaków poprzez wieki związały służbę wojskową z miłością Ojczyzny. Wydarzenia 1989 r., inauguracja III Rzeczypospolitej oznacza tutaj &#8222;nowy początek&#8221; dla całego narodu. Jednakże, podobnie jak w tylu innych dziedzinach, tak i tu, ten &#8222;nowy początek&#8221; musi jeszcze dojrzewać i gruntować się w naszych postawach, w zbiorowej świadomości.</p>
<p>5. Duszpasterstwo wojskowe związane z nominacją biskupa polowego posiada dla tej sprawy doniosłe znaczenie. Tak było w przeszłości, a dzieje ukazują nie tylko wspaniałe postaci bohaterskich żołnierzy i dowódców, ale także bohaterskich kapelanów wojskowych. Symbolem może być ks. Skorupka z 1920 r., ale jest ich wielu w dalszej i bliższej przeszłości. W tym kontekście warto może wspomnieć, że w ramach tolerancji religijnej oraz swobody wyznawania wiary w armii doby Konstytucji 3 maja służyli kapelani trzech wyznań. W wojsku II Rzeczypospolitej kapelani wszystkich uznawanych wyznań mogli bez przeszkód sprawować posługę religijną według potrzeb żołnierzy. Z ostatnich czasów wspomnijmy arcybiskupa Stanisława Galla oraz arcybiskupa-tułacza Józefa Gawlinę. Teraz cieszę się, że jest tu obecny pierwszy biskup polowy Wojska Polskiego III Rzeczypospolitej gen. Sławoj Leszek Głódź.</p>
<p>Doświadczenie Kościoła ukazuje duszpasterstwo jako obszar ogromnie ważny. Kiedy byłem kapłanem i biskupem w archidiecezji krakowskiej, zawsze mnie to bardzo bolało, że praktycznie nie było u nas duszpasterstwa wojskowego. Nieraz prowadzono w wojsku swoiste antyduszpasterstwo: nie tylko wyrzucano z koszar wszelkie przejawy życia religijnego, ale utrudniano żołnierzom praktykowanie swojej wiary nawet poza koszarami, w koszarach zaś nieraz prowadzono intensywną propagandę ateistyczną. Tym większa jest moja radość, że atmosferze tej nie poddało się nawet wielu żołnierzy zawodowych i mimo tak niekorzystnych warunków zdołali oni wraz ze swymi rodzinami trwać w wierze i prowadzić normalne życie religijne. Tym wszystkim, którzy w trudnych warunkach, rezygnując z różnych przywilejów, a nawet z możliwości szybszego awansu, pozostali wierni wartościom chrześcijańskim i nie wahali się dawać temu świadectwa, składam wyrazy uznania i podziękowanie.</p>
<p>Przywrócenie duszpasterstwa wojskowego z pewnością usuwa jakiś mur, jakim usiłowano oddzielić wojsko od społeczeństwa. Wojsko, które ułatwia żołnierzowi, a w każdym razie mu nie przeszkadza zwracać się ku tym wartościom, które były szczególnie ważne w jego domu rodzinnym, naród łatwiej może uznać za swoje wojsko, za żywą i integralną część społeczeństwa.</p>
<p>Dlatego z powrotu kapelanów do koszar cieszę się głównie ze względu na was, drodzy żołnierze. Młody człowiek, który w decydującym dla swego rozwoju okresie życia zostaje wezwany do służby wojskowej, okazuje się szczególnie otwarty na to wszystko, co wnosi posługa kapłańska i duszpasterska. Poddany wojskowej dyscyplinie, równocześnie bardziej odczuwa sprawy swego wnętrza i poniekąd spontanicznie szuka wewnętrznego uporządkowania i ładu. Wielu biskupów i kapelanów wojskowych z całego świata mówiło mi o tym. Istnieje szczególna możliwość ewangelizacji, katechizacji, zbliżenia do modlitwy i do życia sakramentalnego.</p>
<p>A jest to przecież dla ogółu młodych mężczyzn próg dojrzałych i rozstrzygających decyzji na całe życie. Kierując się wiarą, łatwiej ustrzec się pomyłek czy nawet duchowego rozbicia.</p>
<p>Niech to pierwsze spotkanie z wojskiem: papieża Polaka z Wojskiem Polskim, pozostanie znakiem &#8222;nowego początku&#8221; w życiu społeczeństwa i narodu, którego jestem synem. A jako Polak wiem, co na przestrzeni całych dziejów, a także na przestrzeni mojego własnego życia zawdzięczam tym, którzy &#8211; w sposób często heroiczny &#8211; &#8222;uważali siebie za sługi bezpieczeństwa i wolności ojczyzny&#8221;.</p>
<p>Wy, panowie generałowie, oficerowie, podoficerowie i żołnierze, jesteście następcami tamtych żołnierzy. Zatem również dla was miłość Ojczyzny, poczucie sprawiedliwości, troska o bezpieczeństwo i wolność Polski niech wyznaczają sens waszej wojskowej służby.</p>
<p>Na zakończenie wrócę jeszcze raz do Soboru Watykańskiego II. Uczy on, że &#8222;póki (&#8230;) będzie istniało niebezpieczeństwo wojny, a równocześnie brakować będzie międzynarodowej władzy posiadającej niezbędne kompetencje i wyposażonej w odpowiednią siłę, póty rządom nie można zaprzeczać prawa do koniecznej obrony, byleby wyczerpały wpierw wszystkie środki pokojowych rokowań&#8221; (<i>Gaudium et spes</i>, 79).</p>
<p>Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć, by środki pokojowych rokowań były zawsze skuteczne i przynosiły pokój. Pokój dla całego świata. Życzę, by armia polska i wszystkie inne armie służyć mogły w pokoju swoim narodom i ojczyznom.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Przed udzieleniem końcowego błogosławieństwa Ojciec Święty raz jeszcze przemówił do zgromadzonych:</em></p>
<p>Pragnę wyrazić gorące podziękowanie, staropolskie &#8222;Bóg zapłać&#8221; za to pierwsze spotkanie z Ojczyzną, w której możemy już śpiewać z całym wewnętrznym przekonaniem: &#8222;Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie&#8221;.</p>
<p>Pragnę wyrazić radość ze spotkania z tym nadmorskim, nadbałtyckim krajem, w którym mieszczą się także główne poligony wojskowe, z diecezją koszalińsko-kołobrzeską i z całym Pomorzem, które już przy poprzedniej wizycie odwiedzałem w Szczecinie i w Gdańsku. Pragnę podziękować za ten wiatr znad morza, który miał wielką siłę i surowość, jak to na północy, a jeszcze bardziej pragnę podziękować za świeżą zieleń tych lasów, wspaniałą, świeżą zieleń. Te lasy mi tyle przypominają z młodych lat. Za to wszystko serdecznie &#8222;Bóg zapłać&#8221;. Ponieważ udaję się w drogę na południe, w rejon podkarpacki, żegnam Bałtyk, żegnam Pomorze, żegnam wszystkich tutaj mieszkających rodaków, żegnam w sposób szczególny Wojsko Polskie. Szczęść Boże.</p>
<hr />
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000; font-size: 14pt;"><strong>Przemówienie biskupa polowego Wojska Polskiego Sławoja L. Głódzia</strong></span><br />
<strong><span style="font-size: 10pt;">(Przemówienie wygłoszone podczas spotkania z Wojskiem Polskim)</span></strong></p>
<p>Umiłowany Ojcze Święty!</p>
<p>Staje przed Tobą, Ojcze Święty, do modlitewnego apelu Wojsko Polskie, a duchowo są tu wszyscy z naszej wojskowej rodziny: przecież ktoś musi czuwać, by inny żołnierz mógł dzisiaj świętować.</p>
<p>Trzeba było wielkiej przemiany polskich sumień i znamiennych wydarzeń w życiu narodu, abyśmy się tu mogli spotkać, ludzie w mundurach, żołnierze polskiego wojska, z Następcą św. Piotra. &#8222;Historia warstwą wydarzeń powleka zmagania sumień&#8221; &#8211; pisałeś przed laty, Ojcze Święty, w poetyckich strofach poematu &#8222;Myśląc Ojczyzna&#8221;.</p>
<p>Staje przed Tobą, Ojcze Święty, przez Ciebie naznaczony i do wojskowej owczarni posłany biskup polowy i dziękuje za dar odnowienia po 50 latach przerwy Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego. Są tu księża kapelani, którzy wreszcie głosić mogą Chrystusową naukę i sprawować Najświętszą Ofiarę w koszarach, szpitalach, instytucjach wojskowych, na poligonach. Wspominam dziś całą rzeszę księży kapelanów nieżyjących i biskupów polowych Stanisława Galla i abpa Józefa Gawlinę. Stają przed Tobą, Ojcze Święty, w szyku zwartym żołnierze, oficerowie i ich rodziny, chorążowie, podoficerowie, szeregowcy, podchorążowie i pracownicy cywilni wojska, przedstawiciele Wojska Polskiego wszystkich stopni i specjalności, przedstawiciele okręgów wojskowych i rodzajów sił zbrojnych, żołnierze wojsk lądowych, lotnictwa i marynarki wojennej; jest też liczna grupa kombatantów z kraju, a także przedstawiciele z Federacji i Stowarzyszenia Polskich Kombatantów z Londynu. Wszyscy oni pragną swą tak liczną i żywiołową obecnością zaświadczyć: &#8222;Spod znaku Maryi rycerski my huf; stajemy jak ojce, by służyć Ci znów, my Polska, my naród, lud Twój&#8221;. Następuje powrót do źródeł Bożej wiary i przenikniętych chrześcijańskim duchem polskich tradycji wojskowych.</p>
<p>Umiłowany Ojcze Święty, na początku IV pielgrzymki do Ojczyzny, na piastowskiej ziemi koszalińsko-kołobrzeskiej, skąd ku ojczystym równinom wieje ożywczy wiatr od morza, ten sam, który przed 11 laty rozpalił żagiew &#8222;Solidarności&#8221;, ofiarujemy Ci, Ojcze Święty, stanowczą i wierną miłość żołnierskich serc. Pragniemy także &#8211; my, strażnicy życia rodziny, rodzin Ojczyzny &#8211; złożyć w dłonie Waszej Świątobliwości dar żołnierskich serc, który ma być darem życia i nadziei dla tych, których życie jest w niebezpieczeństwie. Oczekując na spotkanie, z wiarą setnika, oficera rzymskiego, trwaliśmy na całonocnym czuwaniu przy ołtarzu zbudowanym rękoma żołnierzy, podobnie jak przed rozstrzygającymi bitwami, wydarzeniami trwali królowie, hetmani, ojcowie nasi, bo &#8222;u Chrystusa my na ordynansach, słudzy Maryi&#8221;.</p>
<p>Szczytne i szlachetne hasło &#8222;Bóg, Honor, Ojczyzna&#8221; znowu jaśnieć poczyna treścią nowych zadań. Na straży tych świętych wartości stoi Wojsko Polskie. Ono to, jak sformułowali twórcy Konstytucji 3-majowej: &#8222;jest wyciągniętą siłą obronną i porządną z ogólnej siły narodu&#8221;. Umocnij to wszystko dobro, które w Wojsku Polskim się budzi i wzrasta, swoim apostolskim słowem i błogosławieństwem, aby w sercach i umysłach żołnierzy nigdy duch wiary i czynu nie zgasł. Napełnij nas, Ojcze Święty, mocami Bożego Ducha na naszą dalszą, wierną służbę, a Ojczyznę — Najjaśniejszą Rzeczpospolitą pobłogosław.</p>
<hr />
<p>Homilie i przemówienia pochodzą z różnych źródeł, m.in. L&#8217;Osservatore Romano (wydanie specjalne), portal Mateusz, własny zapis z nagrań dźwiękowych. Kolejność wystąpień oraz komentarze, przyjęto według L&#8217;Osservatore Romano, specjalnego wydania poświęconego IV pielgrzymce Jana Pawła II do Polski.</p>
<p><b>Opracowanie:</b> Tadeusz Rogowski</p>
<p><strong>Zdjęcia:</strong> L&#8217;Osservatore Romano (wydanie specjalne).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/jan-pawe-ii-w-koszalinie-homilie-przemowienia-rozwaania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego papież nie odwiedził Kołobrzegu</title>
		<link>https://koszalin7.pl/dlaczego-papie-nie-odwiedzi-koobrzegu/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/dlaczego-papie-nie-odwiedzi-koobrzegu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Jun 2011 09:06:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia Koszalina]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Koszalin]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/06/09/dlaczego-papie-nie-odwiedzi-koobrzegu/</guid>

					<description><![CDATA[Jedną z niewyjaśnionych dotąd zagadek, związanych z pobytem Jana Pawła II do Koszalinie w czerwcu 1991 roku, jest pominięcie w]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-1008"></span></p>
<p>Jedną z niewyjaśnionych dotąd zagadek, związanych z pobytem Jana Pawła II do Koszalinie w czerwcu 1991 roku, jest pominięcie w planie wizyty Kołobrzegu. Ówczesne władze tłumaczyły to względami organizacyjnymi oraz troską o bezpieczeństwem papieża. Te wyjaśnienia nie przekonują.  Kołobrzeg był miastem o potencjale wystarczającym do zorganizowania kilkugodzinnej wizyty, a zapewnienie bezpieczeństwa w samym mieście nie nastręczało więcej problemów niż w Koszalinie. Wydaje się, że problem organizatorów zawierał się w jednej nazwie, która w tym czasie nie schodziła z ust, nie tylko mieszkańców Pomorza środkowego, ale również opinii publicznej Europy. Bagicz &#8211; tak nazywała się enklawa radziecka pod Kołobrzegiem, której nie było na mapie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://statycz.koszalin7.pl/kos/koszalinianie_031.html"><strong>DLACZEGO PAPIEŻ NIE ODWIEDZIŁ KOŁOBRZEGU &#8211; cały artykuł</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/dlaczego-papie-nie-odwiedzi-koobrzegu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Błogosławiony jesteś umiłowany Janie Pawle II</title>
		<link>https://koszalin7.pl/bogosawiony-jeste-umiowany-janie-pawle-ii/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/bogosawiony-jeste-umiowany-janie-pawle-ii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 May 2011 12:27:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/05/03/bogosawiony-jeste-umiowany-janie-pawle-ii/</guid>

					<description><![CDATA[Homilia beatyfikacyjna Benedykta XVI przejdzie zapewne do historii jako &#8222;homilia błogosławieństw&#8221;. Papież Benedictus &#8211; błogosławiony, jeden z największych współczesnych teologów,]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Homilia beatyfikacyjna Benedykta XVI przejdzie zapewne do historii jako &#8222;homilia błogosławieństw&#8221;. Papież <i>Benedictus</i> &#8211; błogosławiony, jeden z największych współczesnych teologów, pisarz nawiązujący do stylu prostoty i głębi ewangelicznej Romano Guardiniego, <span id="more-962"></span> oparł swoją homilię na trzech &#8222;błogosławieństwach wiary&#8221;. Dwa z nich pochodzą od Jezusa, trzecie od św. Elżbiety.</p>
<p>W jednej z wielkich scen ewangelicznych, apostoł Tomasz domaga się dowodu zmartwychwstania Chrystusa. Nie uwierzę, mówi, dopóki nie dotknę Jego ran. Jezus pojawia się więc ponownie i prosi Tomasza o włożenie palca w miejsca po gwoździach. Zdumiony i przekonany już Tomasz, odpowiada: &#8222;Pan mój i Bóg mój&#8221;. Słyszy słowa Jezusa: &#8222;Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli&#8221;. To jest błogosławieństwo wiary. W innym miejscu, Jezus wypowiada błogosławieństwo św. Piotra dla budowania Kościoła: &#8222;Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony, albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie&#8221;. I wreszcie trzecie błogosławieństwo Maryi, Matki Zbawiciela, wypowiedziane przez św. Elżbietę: &#8222;Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana&#8221;. Trzy błogosławieństwa, które Jan Paweł II otrzymał w darze, mówi Benedykt XVI. Wielkie i poruszające odniesienia ewangeliczne, niezwykłe słowa.</p>
<p>Wiara. Z powodu wiary Jan Paweł II zostaje wyniesiony na ołtarze. &#8222;Jan Paweł II jest błogosławiony ze względu na swą wiarę, mocną i wielkoduszną, wiarę apostolską&#8221; &#8211; mówił Benedykt XVI, rozczarowując zapewne tych, którzy chcieli widzieć papieża jedynie w roli wielkiego przywódcy religijnego, politycznego, filozofa, bojownika o prawa człowieka, pogromcy ateistycznych ideologii. Wiara, najcenniejszy skarb na świecie, największy powód, najwspanialszy tytuł do chwały ołtarzy. Wiara, powie dalej Benedykt XVI, która pozwalała mu &#8222;z siłą olbrzyma&#8221; odwracać światowe tendencje, które wydawały się nieodwracalne. Olbrzym &#8211; mówi Benedykt XVI &#8211; we włoskim oryginale &#8222;gigant&#8221;, w angielskim tłumaczeniu &#8222;tytan&#8221;, a tę &#8222;siłę olbrzyma&#8221; czerpał z Boga. &#8222;Lecz on pozostawał skałą&#8230;&#8221; &#8211; powie dalej.</p>
<p>Tak podniosłego i metaforycznego języka używają papieże tylko w szczególnych okolicznościach. &#8222;Światłością Kościoła i całego świata nazwano słusznie św. Tomasza z Akwinu&#8221; &#8211; pisał w podobnym tonie papież Paweł VI w liście z okazji 700-lecia śmierci Akwinaty. Joseph Ratzinger, jeszcze jako kardynał, pytany przez Petera Seewalda o Jana Pawła II, odpowiedział, że &#8222;chrześcijaństwo musi się na nowo wypowiedzieć w zmienionym świecie&#8221;, tak jak kiedyś zrobił to Tomasz z Akwinu, później Sobór Trydencki, i że wkład Jana Pawła II w to dzieło &#8222;jest z pewnością istotny&#8221;.</p>
<p>W homilii Benedykta XVI pojawia się również osobisty akcent, jakby dla podkreślenia ważności słów. W pewnej chwili papież mówi: &#8222;lubię podkreślać&#8230;&#8221; &#8211; w tłumaczeniu polskim, &#8222;chciałbym zauważyć&#8230;&#8221; &#8211; w innych tłumaczeniach homilii. Ten osobisty akcent dotyczy fragmentu Pierwszego Listu św. Piotra, który mówi o wierze, jako o nadziei zbawienia. Do chrześcijańskiej nadziei powróci w homilii jeszcze raz, mówiąc o konflikcie między marksizmem a chrześcijaństwem, który Jan Paweł II rozpoznał. W gruncie rzeczy chodziło o nadzieję, którą zawłaszczył marksizm i ideologia postępu. Jan Paweł II &#8222;przekroczył próg nadziei&#8221; wprowadzając nas w trzecie tysiąclecie, ale przede wszystkim &#8211; tutaj zwykle powściągliwy i oszczędny w słowach Benedykt XVI wypowiada zdumiewające słowa &#8211; na nowo ukierunkował chrześcijaństwo ku przyszłości, oddał chrześcijaństwu ładunek nadziei, przywrócił nadziei jej autentyczne oblicze &#8211; &#8222;osobistej i wspólnotowej egzystencji skierowanej na Chrystusa, w którym wyraża się pełnia człowieka i spełnienie jego oczekiwań sprawiedliwości i pokoju&#8221;. Jeśli przypominamy sobie, co napisał Benedykt XVI w encyklice <i>&#8222;Spe Salvi&#8221;</i> &#8211; że &#8222;wiara jest nadzieją&#8221; &#8211; wówczas dopiero możemy docenić doniosłość słów papieskiej homilii.</p>
<p>Podczas całej homilii papież bardzo mocno zaakcentował potrzebę wierności dziedzictwu Soboru Watykańskiego II. Wyraźnie też wskazuje na Sobór jako testament Jana Pawła II. Ten wątek powraca tak często, że nie można go nie zauważyć. Benedykt XVI, ubrany w ornat papieża Jana Pawła II, przytoczył te fragmenty jego testamentu, które wprost nawiązują do Soboru Watykańskiego II: &#8222;&#8230;pragnę powierzyć to wielkie dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości powołani&#8221;. Polski papież pisze również, że wraz z całym Kościołem czuje się &#8222;dłużnikiem&#8221; za dar Soboru i jest przekonany, że jeszcze długo kolejne pokolenia czerpać będą z jego bogactw. Kierunek wytyczają słynne słowa: &#8222;Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!&#8221;. Ale o jaką sprawę chodzi? &#8211; pyta Benedykt XVI. I naraz, ku zaskoczeniu rodaków Jana Pawła II, odpowiada po polsku: &#8222;Ten znakomity Syn narodu polskiego pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności&#8221;. Wszyscy uczestniczymy w powszechnym powołaniu do &#8222;wyżyn życia chrześcijańskiego&#8221;, do świętości, wszyscy jesteśmy &#8222;w drodze ku ojczyźnie niebieskiej, gdzie nas poprzedziła Dziewica Maryja&#8221;.</p>
<p>&#8222;Błogosławiony jesteś umiłowany Papieżu Janie Pawle II, ponieważ uwierzyłeś&#8221; &#8211; błogosławił Benedykt XVI kończąc swoją &#8222;homilię błogosławieństw&#8221;. I za chwilę, ku zdumieniu, ale i zachwycie zgromadzonych wiernych, papież <i>Benedictus</i> sam poprosił o błogosławieństwo: &#8222;Prosimy Cię: Ojcze Święty, pobłogosław nam!&#8221; <b>(ich)</b></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/bogosawiony-jeste-umiowany-janie-pawle-ii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pierwszy na świecie pomnik Jana Pawła II powstał na Ziemi Koszalińskiej</title>
		<link>https://koszalin7.pl/pierwszy-na-wiecie-pomnik-jana-pawa-ii-powsta-w-diecezji-koszaliskiej/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/pierwszy-na-wiecie-pomnik-jana-pawa-ii-powsta-w-diecezji-koszaliskiej/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 30 Apr 2011 12:04:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia Pomorza]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Pomorze]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/04/30/pierwszy-na-wiecie-pomnik-jana-pawa-ii-powsta-w-diecezji-koszaliskiej/</guid>

					<description><![CDATA[Pierwszy w świecie pomnik Jana Pawła II powstał w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej niespełna 10 miesięcy po wyborze Polaka na papieża. Skromny]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-958"></span></p>
<p>Pierwszy w świecie pomnik Jana Pawła II powstał w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej niespełna 10 miesięcy po wyborze Polaka na papieża. Skromny w formie, pomnik-medal, wzniesiony przez przyjaciół ks. Karola Wojtyły, upamiętnia miejsce &#8211; jak określi to później sam Jan Paweł II &#8211; skąd przesiadł się &#8222;z kajaka na barkę Piotrową&#8221;. Ten mało znany fakt możemy przypomnieć dzięki uprzejmości dr. Wojciecha Kuleszy, który udostępnił całą zgromadzoną dokumentację, włącznie z jedynym w swoim rodzaju &#8222;dziennikiem budowy&#8221; autorstwa dr. Ewy Wisłockiej, w którym odnotowano dzień po dniu historię budowy pomnika. Od 23 do 30 lipca 1978 roku, nad jeziorem Krąpsko-Radlino (Krąpsko Średnie) koło Wałcza, kardynał Karol Wojtyła wspólnie z osobami z krakowskiego kręgu uniwersyteckiego, spędzał swój ostatni urlop w Polsce, choć wtedy jeszcze o tym nie wiedział.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://statycz.koszalin7.pl/kos/koszalinianie_028.html"><strong>PIERWSZY NA ŚWIECIE POMNIK JANA PAWŁA II POWSTAŁ W DIECEZJI KOSZALIŃSKIEJ &#8211; cały artykuł</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/pierwszy-na-wiecie-pomnik-jana-pawa-ii-powsta-w-diecezji-koszaliskiej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Homilia koszalińska Jana Pawła II</title>
		<link>https://koszalin7.pl/homilia-koszaliska-jana-pawa-ii/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/homilia-koszaliska-jana-pawa-ii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Apr 2011 22:06:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/04/28/homilia-koszaliska-jana-pawa-ii/</guid>

					<description><![CDATA[Czwartą podróż do Polski Jan Paweł II rozpoczął od Koszalina, dokąd przybył 1 czerwca 1991 roku. Po uroczystym powitaniu na]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czwartą podróż do Polski Jan Paweł II rozpoczął od Koszalina, dokąd przybył 1 czerwca 1991 roku. Po uroczystym powitaniu na lotnisku w Zegrzu Pomorskim, papież udał się do nowo wzniesionego budynku seminarium diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, dokonując jego poświęcenia. <span id="more-955"></span> Z seminarium pojechał na Górę Chełmską, gdzie dokonał poświęcenia odbudowanego sanktuarium maryjnego, zniszczonego ponad 400 lat wcześniej podczas reformacji. Po południu Papież odprawił pierwszą podczas tej podróży Mszę św. Homilia stanowiła wprowadzenie do tematyki dalszych spotkań &#8211; Jan Paweł II mówił o pierwszym przykazaniu Bożym, ukazując je jako podstawę budowania prawdziwego humanizmu. Wzywał: &#8222;Nie pozwólcie rozbić tego naczynia, które zawiera Bożą prawdę i Boże prawo (&#8230;), jeśli popękało, sklejajcie je z powrotem&#8221;.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://statycz.koszalin7.pl/kos/koszalinianie_030.html"><strong>HOMILIA KOSZALIŃSKA JANA PAWŁA II &#8211; cały artykuł</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/homilia-koszaliska-jana-pawa-ii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Alfabet Jana Pawła II</title>
		<link>https://koszalin7.pl/alfabet-jana-pawa-ii/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/alfabet-jana-pawa-ii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Apr 2011 17:32:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/04/27/alfabet-jana-pawa-ii/</guid>

					<description><![CDATA[Dorobek pisarski Jana Pawła II jest ogromny. Podczas 26 lat 5 miesięcy i 16 dni swego pontyfikatu, jednego z najdłuższych]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-952"></span></p>
<p>Dorobek pisarski Jana Pawła II jest ogromny. Podczas 26 lat 5 miesięcy i 16 dni swego pontyfikatu, jednego z najdłuższych w historii papiestwa (dłużej byli papieżami tylko sam św. Piotr i Pius IX), ogłosił 14 encyklik, 14 adhortacji, 11 konstytucji apostolskich, 43 listy apostolskie.  Wygłaszał przemówienia i homilie podczas kanonizacji 478 świętych (w tym 9 Polaków oraz dwóch świętych związanych z Polską), beatyfikacji 1318 błogosławionych (w tym 154 Polaków) oraz 104. podróży apostolskich (w tym 8 do Polski), podczas których odwiedził 132 kraje oraz około 900 miejscowości i wygłosił 2400 przemówień. Przez te lata spotkał się z wiernymi na ponad 1020 audiencjach generalnych.<br />
Ogromne dziedzictwo myśli Jana Pawła II to niewyczerpane źródło dla tych, którzy poszukują mądrości życiowej i wiedzy opartej na autorytecie uniwersalnym, uznawanym na wszystkich kontynentach, wśród ludzi innych religii i przy całym zróżnicowaniu kulturowym współczesnego świata. Papież na wiele tematów wypowiadał się niejeden raz, zawsze ujmując je w równie oryginalny sposób, choć za każdym razem przedstawia je w innym ujęciu lub ukazuje z innej perspektywy.<br />
W niniejszym opracowaniu, autorskim a przez to subiektywnym, wykorzystano dokumenty papieskie (encykliki, listy i adhortacje apostolskie itd.), homilie, przemówienia, rozmowy, relacje, książki, wywiady i inne dostępne źródła. Dla lepszej przejrzystości zrezygnowano jednak z przytaczania nazw źródłowych. Alfabet, który jest w ciągłym opracowaniu, a nowe hasła są dopisywane sukcesywnie, ma przede wszystkim zachęcić do samodzielnego zapoznania się z bogactwem myśli Jana Pawła II.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://statycz.koszalin7.pl/kos/koszalinianie_029.html"><strong>ALFABET JANA PAWŁA II &#8211; cały artykuł</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/alfabet-jana-pawa-ii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Z kajaka na barkę Piotrową</title>
		<link>https://koszalin7.pl/z-kajaka-na-bark-piotrow/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/z-kajaka-na-bark-piotrow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Apr 2011 07:24:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia Pomorza]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Pomorze]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/04/27/z-kajaka-na-bark-piotrow/</guid>

					<description><![CDATA[Jan Paweł II dobrze poznał Pomorze Środkowe i to na długo przed przyjazdem do Koszalina w 1991 roku. Nie wszyscy]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-950"></span></p>
<p>Jan Paweł II dobrze poznał Pomorze Środkowe i to na długo przed przyjazdem do Koszalina w 1991 roku. Nie wszyscy wiedzą, że właśnie stąd, znad jeziora Krępsko koło Wałcza, przesiadł się &#8211; według własnego określenia &#8211; &#8222;z kajaka na barkę Piotrową&#8221;.  Poznawał Pomorze z poziomu licznych rzek i jezior. Ksiądz, później biskup i kardynał &#8211; <b>Karol Wojtyła</b> już od lat 50-tych odbywał liczne wyprawy kajakowe z przyjaciółmi szlakiem Drawy (1955 i 1967), Gwdy (1960), Piławy (1961 i 1977), Regi (1962), Słupi (1964), Parsęty (1965), Rurzycy (1970), okolic jeziora Ostrowiec (1971) i jeziora Wierzchowo (1975), ponownie Gwdy oraz okolic jeziora Krępsko (1978).</p>
<p>Faktem zaskakującym jest, że wszystkie godności kościelne Karola Wojtyły wiązały się w jakiś sposób z&#8230; kajakami. W 1958 roku, podczas spływu rzeką Łyną, otrzymał wiadomość o nominacji na biskupa. W 1964 roku, jako nowo mianowany arcybiskup metropolita krakowski uczestniczył w spływie po rzece Słupi. W roku 1967, zaraz po otrzymaniu z rąk papieża Pawła VI nominacji kardynalskiej, przyjechał wprost z Watykanu na rzekę Drawę. Ostatnie kajakowe wakacje spędził w 1978 roku na jeziorze Krępsko koło Wałcza. Dwa miesiące później został papieżem.</p>
<p>Zaczęło się od spotkania na początku lat pięćdziesiątych grupy krakowskich studentów z młodym księdzem Karolem Wojtyłą. Młodzież potrzebowała przewodnika i znalazła go w osobie młodego księdza, duszpasterza akademickiego. Z czasem grupa rozrosła się, a więzi zacieśniły. Po kilku latach mogli już nazywać siebie &#8222;Rodzinką&#8221;, później &#8222;Środowiskiem&#8221;. Najpierw ksiądz, później biskup, wreszcie kardynał Wojtyła, był z nimi wszędzie &#8211; uczestniczył w spływach kajakowych i górskich wędrówkach, zachęcał do nauki i pracy, udzielał ślubów i chrzcił dzieci.</p>
<p>Dzień rozpoczynał się wraz z brzaskiem. Ks. Wojtyła wstawał najwcześniej, golił się, kąpał i oddawał modlitwie. Po Mszy Świętej prowadził rozmowy z młodzieżą, słuchał spowiedzi w kajaku, który natychmiast został nazwany konfesjonałem. Później był czas na modlitwę. Zachowało się zdjęcie, na którym widać ks. K. Wojtyłę zagłębionego w lekturze w znieruchomiałym wśród szuwarów kajaku. Do legendy przeszły już wodniackie Msze Święte. Za ołtarz służyły odwrócone kajaki oraz skrzyżowane wiosła. Świece paliły się w kocherach. Wojciech Heydel wspomina: &#8222;<em>Wujek</em> &#8211; bo taki przydomek otrzymał ks. Wojtyła &#8211; miał specjalny turystyczny sprzęt liturgiczny&#8230; Całość mieściła się w szaroniebieskim worku zawiązanym na tasiemki&#8221;. Niekiedy okoliczności zmuszały do odprawiania Eucharystii w namiocie. &#8222;Ołtarz mieścił się u wejścia na składanym stoliku, a myśmy stali na zewnątrz. W razie konieczności można było tak zamknąć namiot, że celebrans byłby zupełnie niewidoczny, a ludzie rozeszliby się w różnych kierunkach&#8221; &#8211; wspomina Wojciech Heydel.</p>
<p>Po śniadaniu Rodzinka ruszała w drogę. <em>Wujek </em>płynął na starym kajaku o pieszczotliwej nazwie &#8222;Kalosz&#8221;. Często jednak przesiadał się na któryś z innych kajaków, aby podyskutować z uczestnikami wyprawy. Odznaczał się znakomitą kondycją fizyczną. Jak wspomina jeden ze współtowarzyszy, potrafił przepłynąć jezioro o szerokości 800 metrów, tam i z powrotem. Posiłki były niewyszukane, pochodziły głównie z puszek i słoików z gotowymi potrawami. Ks. Wojtyła, chociaż był zwolniony ze zwykłych zajęć, nie zawsze korzystał z przywileju i często włączał się do prac porządkowych, jak choćby zmywanie naczyń.</p>
<p>Co kilka dni obchodzono tak zwany Dzień Turysty. Tego dnia wolno było robić wszystko, oprócz&#8230; uprawiania turystyki. Spano do południa, później zbierano grzyby, urządzano krótkie wypady do pobliskich miejscowości lub grano w brydża. Wielkim wydarzeniem był mecz piłki nożnej. &#8222;<em>Wujek</em> należał do najbardziej zaciętych zawodników, a nawet raz został sfaulowany i chodził potem kilka dni z obandażowaną nogą&#8221; &#8211; wspomina jeden z uczestników kajakowych wypraw. Wieczorami śpiewano pieśni harcerskie i ludowe. Nie brakowało zabawnych improwizacji i drobnych inscenizacji. Wujek chętnie uczestniczył w pojedynku na dokładanie kolejnych zwrotek do znanych pieśni. Na zakończenie spływu wygłaszał mowę, nazywaną przez uczestników wyprawy <i>expose</i>. &#8222;Z niezwykłym taktem Wujek umiał przekazać poważne treści w lekkiej formie&#8221; &#8211; wspomina Krzysztof Rybicki.</p>
<h5 style="text-align: center;">*    *    *</h5>
<p>Kardynał Karol Wojtyła, po wypadzie w 1978 roku na jezioro Krępsko, nigdy już nie powrócił na kajakowe szlaki. Ale nigdy też o nich nie zapomniał. W 1991 roku znów przyjechał na Pomorze. Nauczał. Mówił o potrzebie przemiany serc, wychowaniu do życia w wolności, prosił o sklejanie naczyń popękanych. Słowa te wygłaszał na ziemi, którą znał lepiej od niejednego z jej mieszkańców. &#8222;Stąd, znad Bałtyku, proszę was moi rodacy, synowie i córki jednego narodu&#8221;&#8230;</p>
<p><strong>Tadeusz ROGOWSKI</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<style>#jtg-3245 .modula-item .jtg-social a, .lightbox-socials.jtg-social a{ fill: #ffffff; color: #ffffff }#jtg-3245 .modula-item .jtg-social-mobile a{ fill: #ffffff; color: #ffffff }#jtg-3245 .modula-item .jtg-social svg, .lightbox-socials.jtg-social svg { height: 16px; width: 16px }#jtg-3245 .modula-item .jtg-social-mobile svg { height: 16px; width: 16px }#jtg-3245 .modula-item .jtg-social a:not(:last-child), .lightbox-socials.jtg-social a:not(:last-child) { margin-right: 10px }#jtg-3245 .modula-item .jtg-social-mobile .jtg-social-mobile-icons a:not(:last-child){ margin-right: 10px }#jtg-3245 .modula-item .figc {color:#ffffff;}#jtg-3245 .modula-item .modula-item-content { transform: scale(1) }#jtg-3245 .modula-items .figc p.description { font-size:14px; }#jtg-3245 .modula-items .figc p.description { color:#ffffff;}#jtg-3245.modula-gallery .modula-item > a, #jtg-3245.modula-gallery .modula-item, #jtg-3245.modula-gallery .modula-item-content > a:not(.modula-no-follow) { cursor:zoom-in; } #jtg-3245.modula-gallery .modula-item-content .modula-no-follow { cursor: default; } @media screen and (max-width:480px){#jtg-3245 .modula-item .figc .jtg-title {  font-size: 12px; }#jtg-3245 .modula-items .figc p.description { color:#ffffff;font-size:10px; }}</style>
<div  id="jtg-3245" class="modula modula-gallery modula-custom-grid" data-config="{&quot;height&quot;:800,&quot;tabletHeight&quot;:800,&quot;mobileHeight&quot;:800,&quot;desktopHeight&quot;:800,&quot;enableTwitter&quot;:true,&quot;enableWhatsapp&quot;:true,&quot;enableFacebook&quot;:true,&quot;enablePinterest&quot;:true,&quot;enableLinkedin&quot;:true,&quot;enableEmail&quot;:false,&quot;randomFactor&quot;:0.5,&quot;type&quot;:&quot;custom-grid&quot;,&quot;columns&quot;:12,&quot;gutter&quot;:10,&quot;mobileGutter&quot;:10,&quot;tabletGutter&quot;:10,&quot;desktopGutter&quot;:10,&quot;enableResponsive&quot;:&quot;0&quot;,&quot;tabletColumns&quot;:&quot;2&quot;,&quot;mobileColumns&quot;:&quot;1&quot;,&quot;lazyLoad&quot;:&quot;0&quot;,&quot;lightboxOpts&quot;:{&quot;animated&quot;:true,&quot;Thumbs&quot;:{&quot;type&quot;:&quot;modern&quot;,&quot;showOnStart&quot;:false},&quot;Toolbar&quot;:{&quot;display&quot;:{&quot;right&quot;:[&quot;close&quot;]},&quot;enabled&quot;:true},&quot;Carousel&quot;:{&quot;Panzoom&quot;:{&quot;touch&quot;:false},&quot;infinite&quot;:false},&quot;keyboard&quot;:{&quot;Escape&quot;:&quot;close&quot;,&quot;Delete&quot;:&quot;close&quot;,&quot;Backspace&quot;:&quot;close&quot;,&quot;PageUp&quot;:false,&quot;PageDown&quot;:false,&quot;ArrowUp&quot;:false,&quot;ArrowDown&quot;:false,&quot;ArrowRight&quot;:false,&quot;ArrowLeft&quot;:false},&quot;touch&quot;:false,&quot;backdropClick&quot;:false,&quot;l10n&quot;:{&quot;CLOSE&quot;:&quot;Zamknij&quot;,&quot;NEXT&quot;:&quot;Nast\u0119pny&quot;,&quot;PREV&quot;:&quot;Poprzedni&quot;,&quot;Error&quot;:&quot;Nie mo\u017cna wczyta\u0107 \u017c\u0105danej tre\u015bci. Spr\u00f3buj ponownie p\u00f3\u017aniej.&quot;,&quot;PLAY_START&quot;:&quot;Rozpocznij pokaz slajd\u00f3w&quot;,&quot;PLAY_STOP&quot;:&quot;Zatrzymaj pokaz slajd\u00f3w&quot;,&quot;FULL_SCREEN&quot;:&quot;Pe\u0142ny ekran&quot;,&quot;THUMBS&quot;:&quot;Miniaturki&quot;,&quot;DOWNLOAD&quot;:&quot;Pobieranie&quot;,&quot;SHARE&quot;:&quot;Udost\u0119pnij&quot;,&quot;ZOOM&quot;:&quot;Powi\u0119kszenie&quot;,&quot;EMAIL&quot;:&quot;Here is the link to the image : %%image_link%% and this is the link to the gallery : %%gallery_link%%&quot;,&quot;MODAL&quot;:&quot;Mo\u017cesz zamkn\u0105\u0107 t\u0119 zawarto\u015b\u0107 okna modalnego za pomoc\u0105 klawisza ESC&quot;,&quot;ERROR&quot;:&quot;Co\u015b posz\u0142o nie tak. Spr\u00f3buj ponownie p\u00f3\u017aniej&quot;,&quot;IMAGE_ERROR&quot;:&quot;Nie znaleziono obrazka&quot;,&quot;ELEMENT_NOT_FOUND&quot;:&quot;Nie znaleziono elementu HTML&quot;,&quot;AJAX_NOT_FOUND&quot;:&quot;B\u0142\u0105d wczytywania AJAX: Nie znaleziono&quot;,&quot;AJAX_FORBIDDEN&quot;:&quot;B\u0142\u0105d wczytywania AJAX: Zabronione&quot;,&quot;IFRAME_ERROR&quot;:&quot;B\u0142\u0105d wczytywania strony&quot;,&quot;TOGGLE_ZOOM&quot;:&quot;Prze\u0142\u0105cz poziom powi\u0119kszenia&quot;,&quot;TOGGLE_THUMBS&quot;:&quot;Prze\u0142\u0105cz miniaturki&quot;,&quot;TOGGLE_SLIDESHOW&quot;:&quot;Prze\u0142\u0105cz pokaz slajd\u00f3w&quot;,&quot;TOGGLE_FULLSCREEN&quot;:&quot;Prze\u0142\u0105cz tryb pe\u0142noekranowy&quot;},&quot;Images&quot;:{&quot;Panzoom&quot;:{&quot;maxScale&quot;:2}},&quot;mainClass&quot;:&quot;modula-fancybox-container modula-lightbox-jtg-3245&quot;,&quot;Html&quot;:{&quot;videoAutoplay&quot;:0,&quot;videoTpl&quot;:&quot;&lt;video class=\&quot;fancybox__html5video\&quot; controls muted playsinline controlsList controlsList=\&quot;nodownload\&quot; poster=\&quot;{{poster}}\&quot; src=\&quot;{{src}}\&quot; type=\&quot;{{format}}\&quot; &gt;  Sorry, your browser doesn&#039;t support embedded videos, &lt;a href=\&quot;{{src}}\&quot;&gt; download &lt;\/a&gt; and watch with your favorite video player! &lt;\/video&gt;&quot;}},&quot;inView&quot;:false,&quot;email_subject&quot;:&quot;Sprawd\u017a ten niesamowity obrazek!&quot;,&quot;email_message&quot;:&quot;Oto odno\u015bnik do obrazka: %%image_link%%, a oto odno\u015bnik do galerii: %%gallery_link%% &quot;,&quot;lightbox&quot;:&quot;fancybox&quot;}">

	
	<div  class="modula-items">
		<div class="modula-item effect-pufrobo" data-width="2" data-height="2" >
	<div class="modula-item-overlay"></div>

	<div class="modula-item-content">

				
					<a data-image-id="3246" tabindex="0" rel="jtg-3245" data-caption="" aria-label="Otwórz obrazek w lightboxie" role="button" class="tile-inner modula-item-link"></a>
		
		<img loading="lazy" decoding="async" class="pic wp-image-3246"  data-valign="middle" data-halign="center" alt="" data-full="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2020/05/wojtyla_01.jpg" title="wojtyla_01" width="300" height="239" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2020/05/wojtyla_01-300x239.jpg" data-src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2020/05/wojtyla_01-300x239.jpg" data-caption="" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2020/05/wojtyla_01.jpg 700w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2020/05/wojtyla_01-300x239.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" />
		<div class="figc no-description">
			<div class="figc-inner">
															</div>
		</div>

	</div>

</div><div class="modula-item effect-pufrobo" data-width="2" data-height="2" >
	<div class="modula-item-overlay"></div>

	<div class="modula-item-content">

				
					<a data-image-id="3247" tabindex="0" rel="jtg-3245" data-caption="" aria-label="Otwórz obrazek w lightboxie" role="button" class="tile-inner modula-item-link"></a>
		
		<img loading="lazy" decoding="async" class="pic wp-image-3247"  data-valign="middle" data-halign="center" alt="" data-full="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2020/05/wojtyla_02.jpg" title="wojtyla_02" width="300" height="225" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2020/05/wojtyla_02-300x225.jpg" data-src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2020/05/wojtyla_02-300x225.jpg" data-caption="" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2020/05/wojtyla_02.jpg 700w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2020/05/wojtyla_02-300x225.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" />
		<div class="figc no-description">
			<div class="figc-inner">
															</div>
		</div>

	</div>

</div>		
	</div>

	
	
	<script type="application/ld+json">
	{
		"@context": "http://schema.org",
		"@type"   : "ImageGallery",
		"id"      : "https://koszalin7.pl/z-kajaka-na-bark-piotrow/",
		"url"     : "https://koszalin7.pl/z-kajaka-na-bark-piotrow/"
	}

	</script>

	
</div>

<p><i><strong>Zdjęcie 1.</strong> &#8222;Wujek&#8221;, czyli ks. Karol Wojtyła, pływał na starym kajaku o wdzięcznej nazwie &#8222;Kalosz&#8221; (Zdjęcie wykonał Jacek Walczewski, przyjaciel ks. Karola Wojtyły i uczestnik wielu wspólnych wypraw).</i></p>
<p><strong>Zdjęcie 2</strong>. <i>Arcybiskup Karol Wojtyła oraz Danuta i Jerzy Ciesielscy, jako zwycięzcy w zawodach kajakowych na wycieczce Radew-Parsęta, rok 1965. Te dwie pomorskie rzeki spotykają się w Karlinie, gdzie Radew wpada do Parsęty.</i></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/z-kajaka-na-bark-piotrow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dzieje niezwykłej przyjaźni</title>
		<link>https://koszalin7.pl/dzieje-niezwykej-przyjani/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/dzieje-niezwykej-przyjani/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Apr 2010 23:36:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia Koszalina]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[Koszalin]]></category>
		<category><![CDATA[Koszalinianie]]></category>
		<category><![CDATA[Wiara]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/04/01/dzieje-niezwykej-przyjani/</guid>

					<description><![CDATA[„Jest obdarzony darem poczucia humoru, o czym świadczy umiejętność bawienia się swoim nazwiskiem” &#8211; mówił Jan Paweł II o biskupie]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-463"></span></p>
<p><em><strong>„Jest obdarzony darem poczucia humoru, o czym świadczy umiejętność bawienia się swoim nazwiskiem” &#8211; mówił Jan Paweł II o biskupie Ignacym Jeżu. Zawsze też przypominał o łączącej ich przyjaźni. Po raz ostatni w książce „Wstańcie, chodźmy!&#8221;.</strong> </em></p>
<p>Z kolei biskup Ignacy Jeż dedykował papieżowi wydaną w 2005 roku książkę „Nadzwyczajnie zwyczajni”, którą sam określił, jako „swoiste, częściowo żartobliwe, ale bardzo poważnie kończące się teatrum”. Wymowny jest podtytuł książki: „Biskup uśmiechu o Janie Pawle II”. Bo też drogi życia tych dwojga ludzi biegły obok siebie, czasami zbliżając się lub oddalając, czasami przecinając, zawsze jednak podążając w tym samym kierunku. Być może źródłem tej niezwykłej przyjaźni była typowa dla tych dwojga pogoda ducha, która nie opuszczała ich nawet w najtrudniejszych momentach.</p>
<h5 align="center">Z kajaka na łódź Piotrową</h5>
<p>Związki przyszłego papieża Jana Pawła II z Pomorzem Środkowym sięgają 1955 roku, kiedy po raz pierwszy uczestniczył w spływie kajakowym po rzece Drawie. Później przebywał na Ziemi koszalińskiej jeszcze wiele razy, odbywając liczne spływy z przyjaciółmi i wychowankami: szlakiem Drawy (1955 i 1967), Gwdy (1960), Piławy (1961 i 1977), Regi (1962), Słupi (1964), Parsęty (1965), Rurzycy (1970), okolic jeziora Ostrowiec (1971) i jeziora Wierzchowo (1975), Gwdy i okolic jeziora Krępsko (1978). Ten wypoczynek na wodzie, określał „wypoczynkiem w całej głębi”. Na łamach katolickiego czasopisma „Homo Dei” tłumaczył, że „ów kontakt z przyrodą staje się kontaktem z Bogiem obecnym w przyrodzie i obecnym w duszy ludzkiej&#8230;”. Ostatnią wyprawę kajakową, jako kardynał i biskup krakowski, podjął od 23 do 30 lipca 1978 roku po rzece Rurzycy i jeziorach Krępsko. Później wiele razy wspominał, że &#8222;przesiadł się tam z kajaka na łódź Piotrową”. Ta przesiadka nastąpiła na Ziemi koszalińskiej. Dzisiaj szlak kajakowy nazwany jest jego imieniem. W pobliżu leśniczówki Wrzosy, nieopodal jeziora Krępsko Średnie, znajduje się kamień upamiętniający pobyt przyszłego papieża na ostatnim spływie kajakowym. Jeden z uczestników tych wypraw wspominał po latach: „&#8230;Zawsze to były jakieś rekolekcje. Zawsze to był czas głębokiej modlitwy i gorących dyskusji, zażartych sprzeczek w poszukiwaniu pełnego kształtu człowieka&#8230; Codziennie rano Msza Święta na ołtarzu zbudowanym na kajakach przewróconych dniem do góry. Krzyż to były dwa po prostu złożone wiosła”.</p>
<h5 align="center">Przyjaźń z dawnych lat</h5>
<p>Poznali się długo przed tym zanim Karol Wojtyła zasiadł na tronie Piotrowym. „W czasach mojego posługiwania w Krakowie, szczególne więzy przyjaźni łączyły mnie z biskupami z Gorzowa” &#8211; pisze Jan Paweł II w swojej książce. „A było ich tam trzech: Wilhelm Pluta, dziś już sługa Boży, Jerzy Stroba i Ignacy Jeż. Z nimi się naprawdę przyjaźniłem. Dlatego jeździłem do nich z wizytą, także nie z urzędu”. Papież nie podaje dat tych wizyt, ale z kontekstu wynika, że musiało to być między rokiem 1960, kiedy to ks. Ignacy Jeż został wyświęcony na biskupa, a rokiem 1972, kiedy z jednej wielkiej diecezji gorzowskiej utworzono trzy mniejsze diecezje, między innymi koszalińsko-kołobrzeską. Potwierdza to w swoich wspomnieniach ks. Mieczysław Marszalik, wieloletni osobisty sekretarz i przyjaciel biskupa Pluty: „Przez niego Karol Wojtyła zaprzyjaźnił się także z biskupami Jerzym Strobą i Ignacym Jeżem”. Znajomość powoli przeradzała się w przyjaźń. Podczas posiedzeń Konferencji Episkopatu Polski, wówczas już kardynał Karol Wojtyła, jeden wieczór zawsze poświęcał biskupom z Gorzowa. „Zapraszał ich do siebie na pogawędkę towarzyską” &#8211; wyjaśnia ks. Marszalik. Podczas swoich wypadów kajakowych na Pomorze, zwykle też znajdował czas, żeby odwiedzić Gorzów. Kiedy w czerwcu 1991 roku już jako Jan Paweł II przyjechał do Koszalina, mógł powiedzieć: „Dane mi było przed dwudziestu pięciu laty być świadkiem i uczestnikiem nowego początku tego prastarego biskupstwa”. Wspominał oczywiście uroczystości kołobrzeskie z okazji 1000-lecia Chrztu Polski, ale również te wszystkie wypady na Pomorze &#8211; krainę, która zawsze go przyciągała i fascynowała, i którą znał lepiej od niejednego mieszkańca tej ziemi.</p>
<h5 align="center">Nieoczekiwane konklawe</h5>
<p>Los sprawił, że biskup Ignacy Jeż był świadkiem pamiętnego konklawe. We wrześniu 1978 roku jechał samochodem z ks. Józefem Jarnickim (zmarł w 2003 roku w Koszalinie) na kongres do Rzymu. Po drodze nocowali w klasztorze paulinów w Kroacji. Rano ktoś powiedział, że papież Jan Paweł I nie żyje. „Skwitowałem to stwierdzeniem, że to było miesiąc temu, gdy zmarł Paweł VI” &#8211; wspominał po latach biskup Jeż. Jednak już w drodze, z radia dowiedzieli się o śmierci wybranego trzy miesiące wcześniej papieża. Postanowili dotrzeć do Rzymu. „Zapukaliśmy do bram polskiego Kolegium przy Piazza Remuria, tak jak byliśmy zapowiedziani. &#8211; A właśnie dwie godziny temu odjechał kardynał Wojtyła na konklawe &#8211; powiedziano nam”. W poniedziałek 16 października 1978 roku znalazł się wśród tłumu zgromadzonego na Placu Świętego Piotra, oczekującego na ogłoszenie wyników konklawe. I wtedy nad Kaplicą Sykstyńską pojawił się biały dym.</p>
<h5 align="center"><em>Habemus Papam</em></h5>
<p>„Czekanie trwało dosyć długo – pisze biskup Jeż w swoich wspomnieniach &#8211; aż wreszcie zjawiła się procesja i kardynał Felici głośno i wyraźnie rozpoczął: <em>Annuntio vobis gaudium magnum: habemus Papam</em>”. Dalsze słowa przerwały na chwilę okrzyki i oklaski tłumu. <em>„Dominum Carlum&#8230;”</em> &#8211; ciągnął kardynał Felici. I znów okrzyki, „bo Karol dla Włochów był tylko jeden &#8211; kardynał Confalonieri”, wyjaśnia biskup Jeż. <em>„Sanctae Romanum Ecclesiae&#8230;”</em> &#8211; kontynuował kardynał Felici, i naraz zakończył słowami, o których później mówiono, że wstrząsnęły światem: <em>„&#8230;Cardinalem Wojtyla!”</em>. „Nogi się zatrzęsły pode mną” &#8211; napisał biskup Jeż. „Zaskoczenie było kompletne! Ludzie spoglądali na siebie. Tłumy klaskały, okrzykom nie było końca”. Stojąca obok Włoszka krzyknęła: „To chyba nie Murzyn?”, za chwilę jednak wołała już <em>„Polacco! Polacco!”</em>. Kiedy papież się wreszcie ukazał „Włoszka znowu nie wytrzymała” i krzyknęła: <em>Parle italiano! Parle italiano!”</em>. „Ludzie długo jeszcze wiwatowali” &#8211; pisze biskup. „Polacy nie ukrywali swej ogromnej radości. Wszyscy byli pełni podziwu dla grona kardynalskiego, że zdobyło się na taką odwagę, by po tylu wiekach wybrać nie Włocha na głowę Kościoła”.</p>
<h5 align="center">Kolacja z Papieżem</h5>
<p>Nie był to jednak dla biskupa Ignacego Jeża koniec emocji związanych z wyborem Jana Pawła II. „Gdy w środę wróciliśmy po przechadzce przedpołudniowej do Kolegium, mówią mi, że jestem zaproszony przez Ojca Świętego na kolację do Watykanu” &#8211; pisze biskup. „Takie żarty możecie sobie stroić z kim innym, ale nie ze mną” &#8211; żachnął się pierwszej chwili. „Okazało się, że tylko dwóch biskupów polskich było wtedy w Rzymie: biskup Wesoły i ja, i obydwaj zostaliśmy zaproszeni na tę kolację. Gdy wszedł Ojciec Święty nas zamurowało. Nie odezwaliśmy się ani jednym słowem. Dopiero gdy Ojciec Święty nas upomniał: &#8211; No i co tak nic nie mówicie? &#8211; ośmieliłem się wyjaśnić: &#8211; Bo też Ojcze Święty, wszystko widać, ta biała piuska, biała sutanna, to mówi wszystko. Ale szybko zorientowaliśmy się, że przecież Ojciec Święty nic nie wie, co się działo na Placu Świętego Piotra i zaczęliśmy mu w szczegółach opisywać nastrój, jaki tam panował. Gdy wspomniałem o stojącej obok mnie Włoszce i jej okrzykach &#8211; uśmiał się Ojciec Święty serdecznie, tak jak i później, gdy słuchał innych szczegółów”.</p>
<h5 align="center">Ja też was kiedyś odwiedzę</h5>
<p>1 sierpnia 1989 roku, po ukończeniu 75 lat życia, biskup Ignacy Jeż złożył rezygnację z obowiązków ordynariusza diecezji. Została ona jednak przyjęta dopiero 1 lutego 1992 roku, już po wizycie Jana Pawła II w Koszalinie &#8211; wizycie, która stała się ukoronowaniem jego dwudziestoletniego pasterzowania w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Nie znamy dzisiaj jeszcze wszystkich okoliczności, ktore doprowadziły polskiego papieża na szczyt Góry Chełmskiej w Koszalinie. W lutym 1985 roku, podczas audiencji generalnej dla pielgrzymów z Koszalina, po przemówieniu biskupa Jeża, Jan Paweł II miał powiedzieć: „Ja też was kiedyś odwiedzę”. Według innej relacji, pochodzącej z roku 1988, papież miał odpowiedzieć zapraszającym go koszalinianom: „Jak Bóg da, jak Bóg pozwoli”. Więcej szczegółów można jednak znaleźć we wspomnieniach samego biskupa. Wynika z nich, że wszystko zaczęło się od rozmowy z prymasem Józefem Glempem. Na wypowiedziane wówczas życzenie, by Papież mógł przyjechać do diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej „Prymas wzruszył ramionami i powiedział: &#8211; No to zaproście Ojca Świętego”. Wkrótce do Watykanu pojechała delegacja kapituły koszalińskiej. „Ojciec Święty był zainteresowany faktami historycznymi. Kołobrzeg to był dla niego symbol wyraźny” &#8211; wspomina biskup. W listopadzie 1990 roku podano wreszcie termin przyjazdu papieża: czerwiec 1991 roku. Diecezja miała tylko pół roku na przygotowania. Dość szybko zrezygnowano z planów odwiedzin Kołobrzegu. „Nie damy rady zabezpieczyć dwóch miast” &#8211; brzmiała odpowiedź ówczesnych władz. W programie papieskiej wizyty pozostał już tylko Koszalin.</p>
<h5 align="center">Tyłem do Papieża</h5>
<p>W drodze z lotniska w Zegrzu do Koszalina, papież sycił wzrok krajobrazem. „Jakie piękne macie tu lasy” &#8211; mówił do biskupa Jeża. Ale nie tylko pomorska przyroda zajmowała jego uwagę. „Dlaczego ci wszyscy ludzie stoją do mnie odwróceni tyłem i wpatrują się w las?” &#8211; pytał z żartobliwą przekorą. Podczas całej wizyty w Koszalinie Jan Paweł II korzystał z każdej sposobności, aby okazać uznanie i sympatię biskupowi koszalińsko-kołobrzeskiemu. „Nieraz wespół z waszym biskupem patrzycie w stronę Góry Chełmskiej” &#8211; mówił podczas Mszy Świętej odprawianej na wypełnionym wiernymi placu przed kościołem Ducha Świętego. „Wasz biskup Ignacy jest zaledwie drugim z kolei po Reinbernie biskupem w Kołobrzegu” &#8211; przypominał, podkreślając ciągłość historyczną diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej z pierwszym biskupstwem kołobrzeskim powołanym na Zjeździe Gnieźnieńskim w 1000 roku. Wieczorem w katedrze papież prowadził modlitwę różańcową transmitowaną na cały świat przez Radio Watykańskie. Po jej zakończeniu, przeszedł do rozważań, które ku zaskoczeniu wszystkich, przerodziły sie w osobiste wspomnienia: „Pamiętam, jak w pierwszych miesiącach po kanonicznym erygowaniu diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej dane mi było tutaj wraz z waszym biskupem sprawować Mszę Świętą przy tym ołtarzu”. Miał świadomość ogromu wysiłku związanego z budowaniem nowej diecezji: „Dzisiaj myślę o latach, które minęły, a które nie były tylko mijaniem, ale także były tworzeniem, tworzeniem od samych zrębów Kościoła diecezjalnego”. Biskup Jeż zauważył, że podczas całej modlitwy papież wciąż zerkał na witraże koszalińskiej katedry, przedstawiające ojców reformacji &#8211; Lutra i Melanchtona.</p>
<h5 align="center">Ostatnie spotkanie</h5>
<p>„Zawsze myślałem, że przyjaźń jest biblioteką serca. Poważny przyjaciel jest jak książka filozofii, wesoły przyjaciel jest jak książka pełna humoru” &#8211; ta sentencja dobrze pasowała do relacji łączących Jana Pawła II z biskupem Jeżem. Po raz ostatni spotkali się 23 stycznia 2005 roku w Watykanie. Pozostała z tego spotkania anegdotka, którą biskup później chętnie opowiadał. Chcąc rozweselić papieża, opowiedział o tym, że w bawarskim Würzburgu, gdzie pełnił przy tamtejszej katedrze godność kanonika honorowego, w restauracji podawano potrawę nazwaną na jego cześć „Biskup Jeż”. Poskarżył się papieżowi, że wyceniono go zaledwie na 12,5 euro. Papież ripostował: &#8222;A masz od tego jakiś procent?&#8221;. Ale żartobliwa atmosfera, która towarzyszyła ich spotkaniu, nie mogła przysłonić świadomości nadciągających wydarzeń. Stan zdrowia Jana Pawła II gwałtownie pogorszył się 1 lutego, a po miesiącu, 2 kwietnia 2005 roku papież zmarł w 27 roku swego pontyfikatu, jednego z najdłuższych w historii Kościoła. Biskup Jeż bez wahania podjął wówczas bodaj ostatnią misję w swym pracowitym życiu. Jako najstarszy polski biskup, nazywany przez prasę „najbardziej zapracowanym biskupem emerytem”, spędził resztę życia w podróżach po kraju i spotkaniach, na których opowiadał o swym przyjacielu.</p>
<h5 align="center"><em>Quo vadis Domine?</em></h5>
<p>Ich przyjaźń przetrzymała próbę życia i trwała po śmierci Jana Pawła II. Biskup miał już 93 lata, kiedy postanowił jeszcze raz pojechać do Rzymu. W Wiecznym Mieście uczestniczył w obchodach 750. rocznicy śmierci św. Jacka Odrowąża, pierwszego polskiego dominikanina i jedynego polskiego świętego, którego posąg znajduje się wśród 140 wielkich postaci Kościoła, wieńczących kolumnadę Berniniego okalającą Plac Świętego Piotra. Rano po śniadaniu wrócił w hotelu do swego pokoju. Poczuł się źle, wezwano karetkę. Zmarł w drodze do szpitala. Był 16 stycznia 2007 roku, dzień wyboru Polaka na papieża przed 29 laty, pamiętnego <em>Habemus Papam</em>, którego wysłuchał stojąc wśród tłumów na Placu Świętego Piotra. Wkrótce miał odprawić Mszę Świętą w intencji szybkiej beatyfikacji Jana Pawła II. Ta historia mimowolnie narzuca skojarzenie z piękną chrześcijańską legendą uwiecznioną przez Henryka Sienkiewicza w „Quo vadis”. Siwy starzec idący drogą Appijską, powrócił na wezwanie do Rzymu, miasta na siedmiu wzgórzach, by spotkać się ze swym przeznaczeniem.</p>
<p><strong>Tadeusz ROGOWSKI</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://statycz.koszalin7.pl/kos/koszalinianie_018.html"><strong>DZIEJE NIEZWYKŁEJ PRZYJAŹNI &#8211; cały artykuł.</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/dzieje-niezwykej-przyjani/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
