<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Patriotyzm &#8211; Koszalin7.pl</title>
	<atom:link href="https://koszalin7.pl/category/obywatel/patriotyzm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://koszalin7.pl</link>
	<description>Koszalin niezależny</description>
	<lastBuildDate>Sat, 16 Dec 2023 14:44:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.1</generator>
	<item>
		<title>Nie możemy o nich zapomnieć</title>
		<link>https://koszalin7.pl/nie-mozemy-o-nich-zapomniec/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/nie-mozemy-o-nich-zapomniec/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2021 20:47:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Gen. August Fieldorf - "Nil"]]></category>
		<category><![CDATA[Obywatel]]></category>
		<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/?p=4109</guid>

					<description><![CDATA[Strzebielino koło Wejherowa. Stara wieś kaszubska, przed wojną polska placówka graniczna przy trasie Szczecin-Gdańsk. Tutaj w niedzielę 1 marca 2009]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><em>Strzebielino koło Wejherowa. Stara wieś kaszubska, przed wojną polska placówka graniczna przy trasie Szczecin-Gdańsk. Tutaj w niedzielę 1 marca 2009 roku, wyznaczyli sobie spotkanie ci wszyscy, którzy postanowili uczcić pamięć polskich bohaterów &#8211; oficerów Wojska Polskiego pomordowanych w katowniach UB.</em></strong></p>
<p>Jest południe, przed kościołem pw. Św. Maksymiliana Kolbe zaczynają gromadzić się ludzie. Na pobliskim parkingu, ruch. Z autobusów wysiadają osoby w różnym wieku, wśród nich wyróżniają się kombatanci w mundurach. Wyciągają z pokrowców sztandary, zakładają biało-czerwone opaski. Przyjechali z Gdańska, Koszalina, Gdyni, Sopotu, Sławna, Słupska, Darłowa. Uwagę zwraca wspaniale prezentująca się kompania honorowa naszych marynarzy z Wejherowa, obok poczet sztandarowy w niebieskich beretach wystawiony przez wojska lądowe, dalej kombatanci w mundurach ze Związku Żołnierzy Batalionów Roboczych &#8222;Polski Gułag&#8221; w Sławnie.</p>
<p><a href="https://statycz.koszalin7.pl/obyw/patria_001.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>NIE MOŻEMY O NICH ZAPOMNIEĆ &#8211; </strong></a>spotkanie Koszalinian z Marią Fieldorf-Czarską w Strzebielinie koło Wejherowa.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/nie-mozemy-o-nich-zapomniec/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szkoła gen. Fieldorfa w Bobrowicach</title>
		<link>https://koszalin7.pl/szkola-gen-fieldorfa-w-bobrowicach/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/szkola-gen-fieldorfa-w-bobrowicach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2021 20:40:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Gen. August Fieldorf - "Nil"]]></category>
		<category><![CDATA[Obywatel]]></category>
		<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/?p=4106</guid>

					<description><![CDATA[Mniej więcej w połowie drogi prowadzącej z Koszalina do Słupska znajduje się historyczne miasto Sławno. Ostatnią miejscowością przed Sławnem, będącą]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-4106"></span></p>
<p>Mniej więcej w połowie drogi prowadzącej z Koszalina do Słupska znajduje się historyczne miasto Sławno. Ostatnią miejscowością przed Sławnem, będącą już dzisiaj przedmieściem uroczego miasteczka, są Bobrowiczki. Wcześniej, nieco w lewo od drogi znajduje się miejscowość Bobrowice. To właśnie tutaj, a nie w wielkim mieście lub metropolii, miejscowe społeczeństwo postanowiło uczcić wielkiego polskiego bohatera nadając imię miejscowej szkole podstawowej. Uroczystość odbyła się 13 października 2005 roku.</p>
<p><a href="http://statycz.koszalin7.pl/obyw/patria_002.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Szkoła gen. Fieldorfa w Bobrowicach</strong></a> – uroczystość nadania Szkole Podstawowej w Bobrowicach imienia Generała Augusta Fieldorfa – „Nila”.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/szkola-gen-fieldorfa-w-bobrowicach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>On wierzył w Polskę</title>
		<link>https://koszalin7.pl/on-wierzyl-w-polske/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/on-wierzyl-w-polske/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2021 00:48:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Gen. August Fieldorf - "Nil"]]></category>
		<category><![CDATA[Obywatel]]></category>
		<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/?p=4059</guid>

					<description><![CDATA[Młodzież wypełnia sale koszalińskiego kina „Kryterium” do ostatniego miejsca. Śmiech, żarty, w powietrzu fruwają papierki od cukierków, komórki dzwonią bez]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-4059"></span></p>
<p>Młodzież wypełnia sale koszalińskiego kina „Kryterium” do ostatniego miejsca. Śmiech, żarty, w powietrzu fruwają papierki od cukierków, komórki dzwonią bez przerwy. Spiker prosi, żeby zwolnić miejsca dla kombatantów. Część widzów siada na schodkach w przejściu dla publiczności. Rozpoczyna się projekcja filmu o generale Auguście Fieldorfie &#8211; „On wierzył w Polskę”. Sala powoli się wycisza, stopniowo milkną głosy. Na ekranie czarno-białe obrazy starych kronik &#8211; legiony Piłsudskiego, Polska międzywojenna, młodzież powstańcza na barykadach Warszawy, mury więzienne, zdjęcia aresztowanego gen. Fieldorfa, jakieś akta sądowe, cela straceń. Krótka przerwa w projekcji. Drugi film, tym razem kolorowy. Córka gen. Fieldorfa przemierza korytarze i gabinety sądów, zadaje pytania, domaga się odpowiedzi. Końcowa scena &#8211; sędzina wyprasza ją z sali rozpraw. Koniec projekcji, zapalają się światła. Cisza. Na twarzach uczniów powaga, dziewczęta ukradkiem ocierają łzy. Gdzieś w tylnym rzędzie ktoś nieśmiało zaczyna klaskać. Za chwilę cała sala trzęsie się od oklasków.</p>
<style>#jtg-4072 .modula-item .jtg-social a, .lightbox-socials.jtg-social a{ fill: #ffffff; color: #ffffff }#jtg-4072 .modula-item .jtg-social-mobile a{ fill: #ffffff; color: #ffffff }#jtg-4072 .modula-item .jtg-social svg, .lightbox-socials.jtg-social svg { height: 16px; width: 16px }#jtg-4072 .modula-item .jtg-social-mobile svg { height: 16px; width: 16px }#jtg-4072 .modula-item .jtg-social a:not(:last-child), .lightbox-socials.jtg-social a:not(:last-child) { margin-right: 10px }#jtg-4072 .modula-item .jtg-social-mobile .jtg-social-mobile-icons a:not(:last-child){ margin-right: 10px }#jtg-4072 .modula-item .figc {color:#ffffff;}#jtg-4072 .modula-item .modula-item-content { transform: scale(1) }#jtg-4072 .modula-items .figc p.description { font-size:14px; }#jtg-4072 .modula-items .figc p.description { color:#ffffff;}#jtg-4072.modula-gallery .modula-item > a, #jtg-4072.modula-gallery .modula-item, #jtg-4072.modula-gallery .modula-item-content > a:not(.modula-no-follow) { cursor:zoom-in; } #jtg-4072.modula-gallery .modula-item-content .modula-no-follow { cursor: default; } @media screen and (max-width:480px){#jtg-4072 .modula-item .figc .jtg-title {  font-size: 12px; }#jtg-4072 .modula-items .figc p.description { color:#ffffff;font-size:10px; }}</style>
<div  id="jtg-4072" class="modula modula-gallery modula-custom-grid" data-config="{&quot;height&quot;:800,&quot;tabletHeight&quot;:800,&quot;mobileHeight&quot;:800,&quot;desktopHeight&quot;:800,&quot;enableTwitter&quot;:false,&quot;enableWhatsapp&quot;:false,&quot;enableFacebook&quot;:false,&quot;enablePinterest&quot;:false,&quot;enableLinkedin&quot;:false,&quot;enableEmail&quot;:false,&quot;randomFactor&quot;:0.5,&quot;type&quot;:&quot;custom-grid&quot;,&quot;columns&quot;:12,&quot;gutter&quot;:9,&quot;mobileGutter&quot;:9,&quot;tabletGutter&quot;:9,&quot;desktopGutter&quot;:9,&quot;enableResponsive&quot;:&quot;0&quot;,&quot;tabletColumns&quot;:&quot;2&quot;,&quot;mobileColumns&quot;:&quot;1&quot;,&quot;lazyLoad&quot;:&quot;0&quot;,&quot;lightboxOpts&quot;:{&quot;animated&quot;:true,&quot;Thumbs&quot;:{&quot;type&quot;:&quot;modern&quot;,&quot;showOnStart&quot;:false},&quot;Toolbar&quot;:{&quot;display&quot;:{&quot;right&quot;:[&quot;close&quot;]},&quot;enabled&quot;:true},&quot;Carousel&quot;:{&quot;Panzoom&quot;:{&quot;touch&quot;:false},&quot;infinite&quot;:false},&quot;keyboard&quot;:{&quot;Escape&quot;:&quot;close&quot;,&quot;Delete&quot;:&quot;close&quot;,&quot;Backspace&quot;:&quot;close&quot;,&quot;PageUp&quot;:false,&quot;PageDown&quot;:false,&quot;ArrowUp&quot;:false,&quot;ArrowDown&quot;:false,&quot;ArrowRight&quot;:false,&quot;ArrowLeft&quot;:false},&quot;touch&quot;:false,&quot;backdropClick&quot;:false,&quot;l10n&quot;:{&quot;CLOSE&quot;:&quot;Zamknij&quot;,&quot;NEXT&quot;:&quot;Nast\u0119pny&quot;,&quot;PREV&quot;:&quot;Poprzedni&quot;,&quot;Error&quot;:&quot;Nie mo\u017cna za\u0142adowa\u0107 \u017c\u0105danej tre\u015bci. Spr\u00f3buj ponownie p\u00f3\u017aniej.&quot;,&quot;PLAY_START&quot;:&quot;Rozpocznij pokaz slajd\u00f3w&quot;,&quot;PLAY_STOP&quot;:&quot;Zatrzymaj pokaz slajd\u00f3w&quot;,&quot;FULL_SCREEN&quot;:&quot;Pe\u0142ny ekran&quot;,&quot;THUMBS&quot;:&quot;Miniatury&quot;,&quot;DOWNLOAD&quot;:&quot;Pobieranie&quot;,&quot;SHARE&quot;:&quot;Udost\u0119pnij&quot;,&quot;ZOOM&quot;:&quot;Powi\u0119kszenie&quot;,&quot;EMAIL&quot;:&quot;Here is the link to the image : %%image_link%% and this is the link to the gallery : %%gallery_link%%&quot;,&quot;MODAL&quot;:&quot;Mo\u017cesz zamkn\u0105\u0107 t\u0119 zawarto\u015b\u0107 okna modalnego za pomoc\u0105 klawisza ESC&quot;,&quot;ERROR&quot;:&quot;Co\u015b posz\u0142o nie tak. Prosz\u0119 spr\u00f3bowa\u0107 p\u00f3\u017aniej.&quot;,&quot;IMAGE_ERROR&quot;:&quot;Nie znaleziono obrazka&quot;,&quot;ELEMENT_NOT_FOUND&quot;:&quot;Nie znaleziono elementu HTML&quot;,&quot;AJAX_NOT_FOUND&quot;:&quot;B\u0142\u0105d \u0142adowania AJAX: Nie znaleziono&quot;,&quot;AJAX_FORBIDDEN&quot;:&quot;B\u0142\u0105d \u0142adowania AJAX: Zabronione&quot;,&quot;IFRAME_ERROR&quot;:&quot;B\u0142\u0105d \u0142adowania strony&quot;,&quot;TOGGLE_ZOOM&quot;:&quot;Prze\u0142\u0105cz poziom powi\u0119kszenia&quot;,&quot;TOGGLE_THUMBS&quot;:&quot;Prze\u0142\u0105cz miniaturki&quot;,&quot;TOGGLE_SLIDESHOW&quot;:&quot;Prze\u0142\u0105cz pokaz slajd\u00f3w&quot;,&quot;TOGGLE_FULLSCREEN&quot;:&quot;Prze\u0142\u0105cz tryb pe\u0142noekranowy&quot;},&quot;Images&quot;:{&quot;Panzoom&quot;:{&quot;maxScale&quot;:2}},&quot;mainClass&quot;:&quot;modula-fancybox-container modula-lightbox-jtg-4072&quot;,&quot;Html&quot;:{&quot;videoAutoplay&quot;:0,&quot;videoTpl&quot;:&quot;&lt;video class=\&quot;fancybox__html5video\&quot; controls muted playsinline controlsList controlsList=\&quot;nodownload\&quot; poster=\&quot;{{poster}}\&quot; src=\&quot;{{src}}\&quot; type=\&quot;{{format}}\&quot; &gt;  Sorry, your browser doesn&#039;t support embedded videos, &lt;a href=\&quot;{{src}}\&quot;&gt; download &lt;\/a&gt; and watch with your favorite video player! &lt;\/video&gt;&quot;}},&quot;inView&quot;:false,&quot;email_subject&quot;:&quot;Check out this awesome image !!&quot;,&quot;email_message&quot;:&quot;Here is the link to the image : %%image_link%% and this is the link to the gallery : %%gallery_link%%&quot;,&quot;lightbox&quot;:&quot;fancybox&quot;}">

	
	<div  class="modula-items">
		<div class="modula-item effect-pufrobo" data-width="2" data-height="2" >
	<div class="modula-item-overlay"></div>

	<div class="modula-item-content">

				
					<a data-image-id="4067" tabindex="0" rel="jtg-4072" data-caption="" aria-label="Otwórz obrazek w Wyświetlarce" role="button" class="tile-inner modula-item-link"></a>
		
		<img fetchpriority="high" decoding="async" class="pic wp-image-4067"  data-valign="middle" data-halign="center" alt="" data-full="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_01-1.jpg" title="fieldorf_01" width="300" height="203" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_01-1-300x203.jpg" data-src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_01-1-300x203.jpg" data-caption="" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_01-1.jpg 900w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_01-1-300x203.jpg 300w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_01-1-768x519.jpg 768w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />
		<div class="figc no-description">
			<div class="figc-inner">
															</div>
		</div>

	</div>

</div><div class="modula-item effect-pufrobo" data-width="2" data-height="2" >
	<div class="modula-item-overlay"></div>

	<div class="modula-item-content">

				
					<a data-image-id="4068" tabindex="0" rel="jtg-4072" data-caption="" aria-label="Otwórz obrazek w Wyświetlarce" role="button" class="tile-inner modula-item-link"></a>
		
		<img decoding="async" class="pic wp-image-4068"  data-valign="middle" data-halign="center" alt="" data-full="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_02-1.jpg" title="fieldorf_02" width="300" height="211" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_02-1-300x211.jpg" data-src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_02-1-300x211.jpg" data-caption="" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_02-1.jpg 900w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_02-1-300x211.jpg 300w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_02-1-768x541.jpg 768w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_02-1-130x90.jpg 130w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />
		<div class="figc no-description">
			<div class="figc-inner">
															</div>
		</div>

	</div>

</div><div class="modula-item effect-pufrobo" data-width="2" data-height="2" >
	<div class="modula-item-overlay"></div>

	<div class="modula-item-content">

				
					<a data-image-id="4069" tabindex="0" rel="jtg-4072" data-caption="" aria-label="Otwórz obrazek w Wyświetlarce" role="button" class="tile-inner modula-item-link"></a>
		
		<img decoding="async" class="pic wp-image-4069"  data-valign="middle" data-halign="center" alt="" data-full="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_03-1.jpg" title="fieldorf_03" width="300" height="221" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_03-1-300x221.jpg" data-src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_03-1-300x221.jpg" data-caption="" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_03-1.jpg 900w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_03-1-300x221.jpg 300w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2021/03/fieldorf_03-1-768x565.jpg 768w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" />
		<div class="figc no-description">
			<div class="figc-inner">
															</div>
		</div>

	</div>

</div>		
	</div>

	
	
	<script type="application/ld+json">
	{
		"@context": "http://schema.org",
		"@type"   : "ImageGallery",
		"id"      : "https://koszalin7.pl/on-wierzyl-w-polske/",
		"url"     : "https://koszalin7.pl/on-wierzyl-w-polske/"
	}

	</script>

	
</div>
<p>Na scenę wchodzi Maria Fieldorf-Czarska, córka legendarnego „Nila”, ta sama, którą przed chwilą widzieli na filmie. Obok niej prof. Bogusław Polak, historyk z Politechniki Koszalińskiej oraz Tadeusz Wołyniec, przewodniczący koszalińskiego Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym, organizator spotkania. Ta sama, pani Maria, którą przed chwilą w filmie wypraszano z sali sądowej. Widzą ją teraz &#8211; pogodną, promieniującą dobrocią i uśmiechającą się do nich. Chłoną jej słowa, kiedy mówi, że nie pragnie odwetu, tylko sprawiedliwości.</p>
<p>Ojca zapamiętała, jako człowieka wesołego, pełnego optymizmu. Choć miał łagodne usposobienie, był jednocześnie wymagający. Uczył dzieci mówienia prawdy, za kłamstwa karał. Córka zapamiętała tablicę, na której ojciec zapisywał dobre i złe uczynki dzieci. Podejście wychowawcze ujawni się jeszcze raz, podczas pobytu w stalinowskim więzieniu, w którym największą troską napawał go los osadzonych tam młodych żołnierzy Armii Krajowej. „On był dla nas podporą, bo my żyliśmy w strasznych czasach” &#8211; mówi pani Maria. Już na pół roku przed aresztowaniem gen. Fieldorfa, jego mieszkanie w Łodzi było pod obserwacją UB. Panią Maria tak się do tego przyzwyczaiła, że do śledzącego ich rodzinę ubeka zaczęła mówić: „Dzień dobry panu”.</p>
<p>10 listopada 1950 roku generał znika. Wychodzi do Prezydium Rady Narodowej w Łodzi, aby stawić się na wezwanie „w sprawie urzędowej”. Dopiero później dowiadują się, że jest osadzony w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie. Janina Fieldorf, żona generała, czyni starania o widzenie z mężem. Miesiącami stoi pod murem, po drugiej stronie ulicy, czekając aż ukaże się strażnik z listą przepustek. Po jakimś czasie zaczynają przychodzić listy od uwięzionego. Zawsze uspokajające, optymistyczne. „Ja czuję się dobrze i jestem najlepszych myśli. Wierzę, że się wszystko wyjaśni i wkrótce zobaczymy się znowu i kto wie &#8211; może na rybki pojedziemy razem” &#8211; pisze w liście do ojca. „Co do mnie, bez większych zmian&#8230; Stan zdrowia znośny. Po staremu kaszel, bóle i zawroty głowy. Nie ma jednak żadnych powodów do niepokoju” &#8211; uspokaja rodzinę. Ostatni list nosi datę 27 lutego 1953 roku. Tak naprawdę napisany został miesiąc wcześniej, ale pani Maria dopisała pionową kreskę do rzymskiej jedynki. W obawie o zdrowie matki, chce ukryć w ten sposób tragiczną prawdę. „O mnie się nie martwcie zupełnie, ani to ulgi nie przyniesie ani też pomoże” &#8211; pisze generał z więzienia.</p>
<p>Generał zostaje skazany na śmierć na mocy dekretu PKWN „o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy i zdrajców Narodu Polskiego”. W kwietniu 1952, po ośmiogodzinnej tajnej rozprawie zapada wyrok &#8211; kara śmierci. Kilka miesięcy później sędzina Maria Gurowska napisze opinię: „Skazany Fieldorf na łaskę nie zasługuje”. Żona gen. Fieldorfa wspomina: „2 lutego 1953 roku ostatni raz widziałam Emila. Był smutny, serce mi pękało z bólu i rozpaczy”. Strażnik, w przypływie dobroci, na chwilę zostawia ich samych. „Czy wiesz dlaczego mnie skazali?” &#8211; pyta żonę. „Bo odmówiłem współpracy z nimi”. Poleca jej: „Pamiętaj, żebyś nie prosiła ich o łaskę! Zabraniam tego”. Strażnik wraca, widzenie skończone. Generał odwraca się, wychodzi. „Głowę miał pochyloną, ręce w kieszeniach i ani się obejrzał na mnie” &#8211; takiego go zapamiętała.</p>
<p>Generał odmawia złożenia prośby o ułaskawienie. Prośby żony i córek, a także ojca do prezydenta Bieruta zostają odrzucone. Istnieje jeszcze jednak pewna szansa. Żona generała postanawia zwrócić się do żyjącej jeszcze siostry Feliksa Dzierżyńskiego, Aldony Kojałłowiczowej. Staruszka, powodowana dobrą wolą, pisze list do prezesa Sądu Wojewódzkiego w Warszawie, zawierający pochwałę jej brata, twórcy czerwonego aparatu terroru. „Przez wzgląd na nieposzlakowane imię brata mojego nieodżałowanej pamięci Feliksa Dzierżyńskiego&#8230;” prosi o „osobiste zainteresowanie się tą sprawą i po zapoznaniu sie z nią o wyrażenie swojego poglądu co do zasadności stawianych zarzutów”. Rano, 24 lutego 1953, jak sie później okaże &#8211; w dniu egzekucji, pani Maria idzie do prokuratury, gdzie dowiaduje się, że prośba o łaskę została odrzucona. 27 lutego oficjalnie zostaje poinformowana o wykonaniu wyroku. Kilka dni później, 5 marca 1953, umiera Józef Stalin. Represje łagodnieją, więźniowie polityczni opuszczają więzienia. Nie ma wśród nich generała Fieldorfa.</p>
<p>W 1957 roku następuje umorzenie śledztwa wobec gen. Fieldorfa, z powodu &#8211; jak napisano w piśmie Prokuratury Generalnej &#8211; „braku dowodów winy”. „Ale co to znaczy umorzyć śledztwo, gdy człowiek już nie żyje, już go powieszono?” &#8211; pyta Maria Fieldorf. „To jest jakaś niedorzeczność. Mnie nie chodzi o skazanie ich na więzienie. Powinni stanąć przed sądem, który uzna, że są winni śmierci mojego ojca” &#8211; dodaje. „Dla mnie osobiście nie byłaby to żadna satysfakcja. Uważam jednak, że jest to potrzebne Polsce, jako państwu”. Pełna rehabilitacja gen. Fieldorfa z orzeczeniem, że „nie popełnił on zarzucanej mu zbrodni” nastąpiła dopiero 7 marca 1989 roku, na mocy postanowienia Prokuratora Generalnego PRL. Żaden z prokuratorów, sędziów ani oficerów śledczych nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Wielu dożyło spokojnej starości, pobierając jeszcze w III Rzeczypospolitej wysokie emerytury dla funkcjonariuszy państwowych.</p>
<p>Prokurator Paulina Kern zmarła w 1995 roku w Izraelu, w Polsce zmarli: prokurator Bieniamin Wajblech w 1991 roku i sędzia Igor Andrejew w 1995. Aż do 1998 roku nie można było ustalić miejsc pobytu sędziów Emila Merza i Gustawa Auscalera. Dopiero w 1998 roku z pomocą Interpolu ustalono, że nie żyją &#8211; obaj przed wielu laty zmarli w Izraelu. Nie żyje również sędzina Maria Gurowska. Obecnie jedynym postępowaniem karnym dotyczącym zabójstwa sądowego gen. Augusta Fieldorfa jest śledztwo prowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej przeciwko prokurator Helenie Wolińskiej-Brus, od 30 lat zamieszkalej w Oksfordzie, w wielkiej Brytanii. Starania o ekstradycje do Polski okazały się bezskuteczne. [zmarła 26 listopada 2008 w Oksfordzie &#8211; <strong>dop. redakcja portalu K7</strong>]</p>
<p>Alinie Czerniakowskiej, autorka dokumentu filmowego o gen. Nilu udalo się dotrzeć do żyjącego jeszcze wówczas sędziego Igora Andrejewa. Usłyszała: „Niech pani buduje pomnik ze spiżu dla Fieldorfa &#8211; on na to zasługuje”.</p>
<h5>*   *   *</h5>
<p>„Chodziłam po korytarzach sądów i prokuratur w 1951 roku, później chodziłam po 1990 roku, i stwierdzam, że niewiele się zmieniło. W Polsce wciąż mamy <em>wymiar niesprawiedliwości</em>” &#8211; mówi Maria Fieldorf-Czarska. „Nie wiem, czy dożyję czasu, kiedy poznam miejsce, gdzie został pochowany mój ojciec.”</p>
<p>Tekst i zdjęcia:<br />
<strong>Tadeusz Rogowski</strong></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><strong>Zdjęcia:</strong></p>
<p><strong>Foto 1.</strong> <i>Maria Fieldorf-Czarska w Koszalinie, 9 października 2003 roku.</i></p>
<p><strong>Foto 2.</strong> <i>Spotkanie w Koszalinie. Od lewej: Maria Fieldorf-Czarska, Tadeusz Wołyniec (Stowarzyszenie Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym), prof. Bogusław Polak (Politechnika Koszalińska), Mieczysław Filipczak (prezes Związku Solidarności Polskich Kombatantów).</i></p>
<p><strong>Foto 3.</strong> <i>Maria Fieldorf-Czarska szybko nawiązała świetny kontakt z młodzieżą, promieniując ciepłem i troską o patriotyczne wychowanie młodego pokolenia. Jedna taka lekcja patriotyzmu wystarczy na całe życie.</i></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p><em>Spotkanie młodzieży z koszalińskich szkół średnich z Marią Fieldorf-Czarską odbyło się 9 października 2003 roku w Miejskim Ośrodku Kultury w Koszalinie.</em></p>
<div id="ramka_03article">
<p><b>Generał brygady August Emil Fieldorf &#8222;Nil&#8221;</b> (1895-1953) był komendantem Kedywu AK. Wybitny oficer Polskiego Państwa Podziemnego. Od wczesnej młodości walczył ażeby Polska odzyskała niepodległość &#8211; już w 1912 roku był w Związku Strzeleckim, a w 1914 jako żołnierz Pierwszej Kompanii Kadrowej i l Brygady Legionów, był uczestnikiem wojny z bolszewikami (1919-20). W 1919 roku został odznaczony Krzyżem &#8222;Wilno&#8221;, czterokrotnie Krzyżem Walecznych, Krzyżem Niepodległości (1932), Krzyżem Kawalerskim Polonia Restituta (1937), Złotym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari (1944), i wieloma innymi, a Orderem Orła Białego pośmiertnie (2006). W trakcie wojny obronnej 1939 był dowódcą 51 pułku piechoty, a od 1940 w Komendzie Głównej ZWZ, następnie został Inspektorem Obszaru Krakowskiego i Komendantem Obszaru Białostockiego ZWZ-AK. Działał pod pseudonimem &#8222;Nil&#8221;. Od roku 1942 w Komendzie Głównej AK, został członkiem Kierownictwa Walki Podziemnej i szef Kedywu, organizator skutecznego zamachu na Franza Kutscherę. Zostaje komendantem organizacji NIE (jak niepodległość), której celem było przeciwstawienie się sowietyzacji Polski po wojnie. Został aresztowany przez NKWD, nie rozpoznany i zesłany pod Swierdłowsk (1945-47), gdzie dzięki Opatrzności przeżył. Po powrocie z zesłania ujawnił się, po inwigilacji aresztowany przez UB w 1950 roku, był nakłaniany do współpracy z bezpieką. Jednakże jako oficer Wojska Polskiego odmówił. 20 października 1952 roku Sąd Najwyższy podtrzymał wyrok śmierci wydany przez Sąd Wojewódzki w Warszawie, który został wykonany 24 lutego 1953 w więzieniu na Mokotowie w Warszawie, przez powieszenie. Nie jest znane miejsce pochówku Generała, a żaden z uczestników zbrodni sądowej nie poniósł kary.</p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/on-wierzyl-w-polske/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Patriotyzm jest formą zdrowego rozsądku</title>
		<link>https://koszalin7.pl/patriotyzm-jest-form-zdrowego-rozsdku/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/patriotyzm-jest-form-zdrowego-rozsdku/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Nov 2014 12:27:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2014/11/11/patriotyzm-jest-form-zdrowego-rozsdku/</guid>

					<description><![CDATA[To zdrowy rozsądek nakazuje ci poznać własną historię po to, by byle kto nie wykorzystał twojej niewiedzy do nabijania sobie]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>To zdrowy rozsądek nakazuje ci poznać własną historię po to, by byle kto nie wykorzystał twojej niewiedzy do nabijania sobie portfela; żeby twoja niewiedza nie zrobiła z ciebie pożytecznego idioty. Zdrowy rozsądek nakazuje dbać o swoje interesy nie tylko osobiste, ale również państwowe, bo sam nie jesteś w stanie się ochronić ani przed złodziejem, ani przed bandytą, ani agresją wrogiego państwa. <span id="more-1874"></span> Bez pomocy państwa oni mogą ci wszystko zabrać, a ciebie zabić. Ale to państwo musi istnieć i funkcjonować, a ty musisz być świadomym jego obywatelem. Dobro wspólne jest twoim bankiem, z którego powinieneś korzystać w razie potrzeby. Pusty budżet państwowy odbiera ci pracę, odpoczynek, spokój, stabilizację i perspektywę; pełny budżet pozwoli ci rozwijać twoje możliwości i zdolności, zachować pracę, wychowywać dzieci i szanować starych rodziców.</p>
<p>Dobro wspólne to nie tylko domy, samochody, sprawna gospodarka, ale również kultura, bez jej reprezentacji i dbałości o rozwój będziesz nikim i znikąd. W dzisiejszym świecie takim ludziom nie przysługuje ani praca, ani szacunek, ani nawet uwaga. Nie jesteś kimś, jesteś nikim! Stawianie pytania, czy potrzebny jest nam dziś patriotyzm jest równoznaczne z innym: po co nam dzieci lub po co nam dom? Trzeba to powiedzieć jasno, stawianie takiego problemu świadczy o niskim poziomie wyczucia społecznego i politycznego, ale również o braku wiedzy. W II RP postawienie takiego pytania wzbudziłoby zdumienie.</p>
<p>Dlaczego jest nam tak źle? Dlaczego wiele narodów uważa nas za społeczność drugoplanową, społeczność bez przyszłości? W Niemczech funkcjonuje pojecie ludzie &#8222;zbędni&#8221; – dlaczego?</p>
<p>Dlatego, że wstydzimy się być Polakami, że nie potrafimy, z braku wiedzy, bronić naszej godności, naszego wyjątkowo pouczającego doświadczenia historycznego i kulturowego. Nie potrafimy, ba nawet nie dostrzegamy tego, że mamy jakiś własny wspólny interes, jakąś formację, jakąś tożsamość których musimy bronić, bo to jest nasza niepodległość – to nas odróżnia od innych i daje prawo do istnienia. Niewolników klasyfikuje się jako niewolników. I koniec. Jest nam źle również dlatego, że nie potrafimy wygenerować odpowiednich swoich delegatów do parlamentu, a ci nie potrafią odpowiednio reprezentować nas w trudnych sprawach. Większość naszych nowobogackich jeszcze nie rozumie, że ich sukces nie zależy od tego ile wyciśnie z robola, ale odwrotnie, jakie mu stworzy warunki do twórczej pracy. Ustawodawcy także nie rozumieją, że system prawny w państwie nie może stwarzać chaosu itd. itd.</p>
<p>Patriotyzm wyzwala poczucie odpowiedzialności i dojrzałości; jest stanem ducha, który nie godzi się na bylejakość, domaga się odpowiedzialności i odpowiedniego statusu intelektualnego. Nauczyciel i naukowiec nie powinni godzić się na zaniżenie poziomu nauczania, bowiem wykształcenie nie decyduje o pozycji na wsi, lecz o naszej pozycji w świecie. Dziennikarz odpowiada za jakość informacji – nie na poziomie partyjnym, lecz państwowym. Lekarz swojego pacjenta nie traktuje jako dozgonny dochód, lecz jako człowieka, którego trzeba wyleczyć. Prawnik, parlamentarzysta powinni rozumieć co znaczy być strażnikami interesu państwowego, stanowionego prawa, jak również uczciwego jego wykonania… Ta może naiwna wyliczanka nie wynika z infantylności, lecz miejsca, w jakim się wszyscy znaleźliśmy. Czy nie czas już przerwać niekończący się łańcuch oszustw? Każdy każdego chce oszukać: piekarz szewca, mechanik prawnika, dziennikarz czytelnika, rolnik naukowca, lekarz państwo, przedsiębiorca konsumenta, żona męża, dziecko babcię itd. Wszyscy są pozornie zadowoleni, ale państwo, zdrowie, rodzina, a więc podstawa, na której stoimy coraz bardziej tonie w bagnie.</p>
<p><b>A na horyzoncie nie widać żadnej instytucji, ani nawet wewnętrznej intencji, która byłaby zdolna zmobilizować Polaków do obrony przed zbliżającą się kompletną klęską. Warto zapamiętać, że to właśnie patriotyzm i zdrowy rozsądek pomógł Polakom w 1918 r. odzyskać niepodległość.</b></p>
<p><b>Ryszard Surmacz</b></p>
<p class="info">Tekst jest fragmentem artykułu &#8222;Na horyzoncie nie widać żadnej instytucji, która byłaby zdolna zmobilizować Polaków do obrony&#8221; zamieszczonym na portalu wPolityce.pl (dostęp 11 listopada 2014).</p>
<p class="note"><b>Ryszard SURMACZ</b> (1950), historyk, przez 11 lat był dziennikarzem reportażystą w kilku polskich czasopismach. Pisze na tematy Ziem Odzyskanych, głównie w kontekście polskiej racji stanu. Na tematy śląskie publikował w &#8222;Kulturze&#8221; paryskiej, za którą otrzymał nagrodę POLCUL-u. Autor pięciu książek (szósta w przygotowaniu). Mieszka w Lublinie, obecnie pracownik IPN O/Lublin. Jeden z najlepszych znawców problematyki zachodniej i śląskiej. Autor serii artykułów na temat Ziem Odzyskanych, w których z niezwykłą przenikliwością i znajomością rzeczy omawia uwarunkowania historyczne, polityczne i kulturowe oraz trudną sytuację mentalną w jakiej znaleźli się Polacy zamieszkujący te tereny.<br />
<small>Na podstawie: wPolityce.pl</small></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/patriotyzm-jest-form-zdrowego-rozsdku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Roman Dmowski: Nasz patriotyzm jest wyjątkowo źle wychowany</title>
		<link>https://koszalin7.pl/roman-dmowski-nasz-patriotyzm-jest-wyjtkowo-le-wychowany/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/roman-dmowski-nasz-patriotyzm-jest-wyjtkowo-le-wychowany/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Aug 2014 08:27:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2014/08/10/roman-dmowski-nasz-patriotyzm-jest-wyjtkowo-le-wychowany/</guid>

					<description><![CDATA[9 sierpnia przypada 150 rocznica urodzin Romana Dmowskiego &#8211; najwybitniejszego obok Józefa Piłsudskiego męża stanu czasów zrzucania jarzma zaborów, walki]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>9 sierpnia przypada 150 rocznica urodzin Romana Dmowskiego &#8211; najwybitniejszego obok Józefa Piłsudskiego męża stanu czasów zrzucania jarzma zaborów, walki o niepodległość i odradzania się Rzeczypospolitej po 123 latach nieobecności na mapie Europy. Wybitny myśliciel, współtwórca idei zachodniej <span id="more-1815"></span> i koncepcji odrodzenia idei piastowskiej, wielki zwolennik Polski nadbałtyckiej, autor &#8222;Myśli nowoczesnego Polaka&#8221;. Często krytycznie oceniał charakter narodowy Polaków, nie szczędząc wówczas gorzkich słów. &#8222;Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród, za to co jest w nim marne&#8221;. Doceniał na przykład wielki polski patriotyzm, uważając jednocześnie, że przybiera on niewłaściwą polityczną postać. Trudno oprzeć się refleksji, że napisane 100 lat temu uwagi i spostrzeżenia, są dziś wyjątkowo aktualne.</p>
<h3>Patriotyzm ślepy i patriotyzm wychowany</h3>
<p>Politykę polską w naszych warunkach można budować tylko na silnym, głębokim poczuciu narodowym, na zdolnej do osobistych poświęceń miłości ojczyzny, na patriotyzmie.</p>
<p>Już samo takie postawienie rzeczy nastręcza ogromne trudności. Kontrola moralna ludzi w działaniu publicznym jest rzeczą niesłychanie skomplikowaną, bardzo łatwo jest popełniać w niej błędy i dopuszczać się nadużyć, z drugiej zaś strony liberalizm, jaki w tym względzie panuje w innych krajach, wpływa i na nasze społeczeństwo, wywołując bunt, oburzenie przeciw zbyt surowym wymaganiom moralnym. Na tym wszakże trudności się nie kończą, sam bowiem patriotyzm polski ma niektóre właściwości, czyniące go dla sprawy narodowej niebezpiecznym.</p>
<p>Elementarne poczucie narodowe, im jest głębsze i silniejsze, tym jest więcej warte; miłość ojczyzny, im gorętsza, tym większą stanowi cnotę obywatela. <b>Ale patriotyzm jest to już miłość ojczyzny, wychowana politycznie w pewnym kierunku, i wartość jego zależy od tego, jaki kierunek to wychowanie mu nadało</b>. O naszym zaś narodzie polskim z całą słusznością można powiedzieć, że poczucie narodowe jest u nas silniejsze może, niż gdzie indziej, gorętsza, niż u innych narodów, miłość ojczyzny, ale polityczna postać, jaką ta miłość przybiera &#8211; <b>nasz patriotyzm jest wyjątkowo źle wychowany</b>. Sprawił to nieszczęsny ustrój naszego państwa w ostatnich stuleciach jego istnienia.</p>
<p>Przesadne swobody, którymi ten ustrój obdarzał świadomą i myślącą część narodu, brak rządu, brak przymusu, brak surowej odpowiedzialności za działanie przeciw publicznemu dobru &#8211; wychował u nas typ patriotyzmu, który jest przywiązaniem do swobód, poczuciem praw narodowych, ale w którym brak silnego poczucia obowiązku względem ojczyzny, poczucia odpowiedzialności za swoje czyny, brak karności, zdolności do stałej służby, do ponoszenia ciężarów na rzecz ojczyzny, do poświęceń, z wyjątkiem momentów szczególnego podniecenia. Polak uczuciami swoimi bardzo nawet przywiązany do ojczyzny, umie się zachowywać praktycznie tak, jakby go losy jej nic nie obchodziły. W chwilach zaś wyjątkowych, gdy ważne wypadki budzą go do czynu, czyn jego nie jest kontrolowany przez własną myśl, przez osobiste sumienie, nie wynika z jego własnego poczucia, że to, co robi, jest dobre lub złe dla narodu; jego patriotyzm polega na tym, żeby robić to, co jest przez innych uważane za patriotyczne, bez względu na to, jakie to skutki dla sprawy narodowej za sobą pociągnie. Stara się on działać tak, żeby za swe czyny nie ponosić odpowiedzialności osobistej, ta mu jest za ciężką, woli odpowiedzialność zbiorową. Jest to niesłychanie niebezpieczna właściwość naszego patriotyzmu, właściwość, z którą się trzeba na długo liczyć, bo grozić nam ona będzie dopóty, dopóki społeczeństwo nie posunie się więcej naprzód w swym moralnym rozwoju, dopóki się nie wychowa w nim silniejsze poczucie odpowiedzialności osobistej. Brak tego poczucia, nie już u ludzi przeciętnych, ale u wyjątkowych nawet, u stojących na czele narodu w najważniejszych chwilach, był jednym z głównych źródeł naszych klęsk narodowych. Sprawiał on, że polityka nasza była pozbawiona steru, który może być tylko dziełem silnej myśli i woli indywidualnej, że rządziła nią psychologia masy, co czyniło z niej łatwe narządzie interesów i intryg obcych.</p>
<p>Dzieje porozbiorowe wychowały w naszym patriotyzmie inną niebezpieczną stronę. Cierpienia narodu w niewoli, tym silniejsze, że naród ten był wychowany w nadmiernych swobodach, wyżłobiły w duszach tak silną nienawiść do bezpośrednich sprawców tych cierpień, że nienawiść ta u wielu zapanowuje nad miłością ojczyzny. Wyrósł gatunek ludzi, uważających się za najgorętszych patriotów, którzy żyją jedynie myślą zrobienia czegoś złego wrogom ojczyzny, chociażby ojczyzna własna miała wielkimi stratami za to zapłacić. Otóż taki patriotyzm, który myśli przede wszystkim o zemście na wrogu, nie zaś o pożytku własnego narodu, jest niesłychanie groźnym niebezpieczeństwem, bo stanowi prostą drogę do narodowego samobójstwa. Kierowana nim polityka przestaje być polityką polską: rozgląda się ona tylko za wrogami swoich wrogów, ażeby się im wysługiwać, kosztem własnej ojczyzny oddać się im za narzędzie.</p>
<p>Z tym gatunkiem patriotyzmu trzeba się także jako ze stałym faktem liczyć, bo nasze położenie polityczne i ciężkie próby, jakie duch nasz w nim przechodzi, dostarczają mu ciągłego pokarmu, a z drugiej strony potężne czynniki zewnętrzne celowo go podsycają. Nie tak to dawno nienawiść do Niemców w zaborze pruskim, biorąc górę nad miłością własnego narodu, znalazła swe odbicie w prądzie rusofilskim, który, ma się rozumieć, był mile widziany przez Rosję. Dziś znów Niemcy otwarcie się cieszą, gdy widzą w pewnych kołach polskich taką nienawiść do Rosji, że pod jej falą znika uczucie i myśl polska, skutkiem czego ludzie gotowi są rzucić się w objęcia Niemiec i, pogrążając własną sprawę narodową, oddać się im za narzędzie.</p>
<p>Przed ludźmi, usiłującymi organizować politycznie społeczeństwo polskie pod koniec ubiegłego stulecia, leżały trzy drogi:</p>
<ul>
<li>albo odwoływać się do patriotyzmu, szukać w nim oparcia, biorąc go takim, jakim jest, podsycać go nawet w jego złych stronach, bez względu na to, z jakim to będzie skutkiem dla narodowej sprawy;</li>
<li>albo wystąpić z nim do walki, gromić jego zdrożności, czynić go odpowiedzialnym za wszystkie narodowe klęski, bronić swe własne szeregi od zapału patriotycznego jako od największego niebezpieczeństwa;</li>
<li>albo wreszcie, uznając z jednej strony, że polityka polska tylko na silnym gruncie patriotycznym może być zbudowana, z drugiej zaś widząc te niebezpieczeństwa, jakie wynikają ze złego wychowania politycznego naszego patriotyzmu &#8211; oprzeć się mocno na patriotyzmie, ale zająć względem niego stanowisko nie bierne, lecz czynne, nie schlebiać i nie poddawać się jego złym stronom, jeno pracować nad jego wychowaniem, oczyszczać go z wad i kształcić w nim zalety, do jakich daje podstawę zdrowe poczucie narodowe i szczera, gorąca miłość ojczyzny, stanowiące niewątpliwe właściwości naszego narodu.</li>
</ul>
<p>Pierwsza droga jest najmniej politycznie dojrzała, bądź najmniej sumienna, druga &#8211; najbardziej krótkowidząca, trzecia — najtrudniejsza, największego wymagająca wysiłku myśli i gorliwej pracy.</p>
<p>Pierwszą z tych dróg, do której ostatnie powstanie [Powstanie styczniowe &#8211; dop. koszalin7] poważniejszą opinię społeczeństwa bardzo zniechęciło, która jednak w szerszych kołach natrafiała na grunt wcale podatny, próbowali iść demokraci galicyjscy w swej walce z konserwatystami, później zaś rozmaite żywioły radykalne, nie wyłączając socjalistów, gdy spostrzegli, że propaganda czysto klasowa, kosmopolityczna natrafia na silny opór w naszych masach. Zwłaszcza w ostatnich czasach wygrywanie bezkrytycznego, ślepego patriotyzmu, schlebianie jego słabym, niebezpiecznym stronom stało się powszechnym sposobem drobniejszych, słabszych grup politycznych, u jednych, mniej dojrzałych umysłowo, z dużą dozą szczerości, u innych, mniej sumiennych, z cynizmem. Pod pokrywką haseł patriotycznych, frazesów, przelicytowujących wszystko i wszystkich, przemyca się do niekrytycznych żywiołów społeczeństwa najszkodliwsze, najbardziej przeciwnarodowe dążenia lub czyni się wysiłki ku zaspokojeniu najniezdrowszych ambicji.</p>
<p>Drugą drogę wybrali swego czasu konserwatyści krakowscy, tzw. stańczycy, a za nimi w pewnej mierze poszli po tej drodze i konserwatyści Królestwa. Wytworzył się w tych kolach rodzaj pogardy, obejmujący u inteligentniejszych ludzi wady naszego patriotyzmu, zbyt szeroko zresztą pojęte, u mniej inteligentnych zaś &#8211; wszelki gorętszy przejaw poczucia narodowego, miłości ojczyzny. Przykazaniem snobizmu polskiego stało się okazywanie przesadnej powściągliwości w uczuciach narodowych, co u ludzi, dla których dobry ton, zapatrywanie się na wyższych, jest jedynym prawie przykazaniem moralnym, pociągnęło za sobą daleko idącą demoralizację narodową.</p>
<p>Po trzeciej wreszcie drodze poszedł w swoim rozwoju kierunek demokratyczno-narodowy.</p>
<p><b>Roman Dmowski</b></p>
<p class="info">Źródło: Roman Dmowski, <i>Upadek myśli konserwatywnej</i>. Podtytuł &#8222;Patriotyzm ślepy i patriotyzm wychowany&#8221; pochodzi od redakcji koszalin7.pl</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/roman-dmowski-nasz-patriotyzm-jest-wyjtkowo-le-wychowany/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Uroczystości z okazji wkopania pierwszego polskiego słupa granicznego na Odrze</title>
		<link>https://koszalin7.pl/uroczystoci-z-okazji-wkopania-pierwszego-polskiego-supa-granicznego-na-odrze/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/uroczystoci-z-okazji-wkopania-pierwszego-polskiego-supa-granicznego-na-odrze/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Feb 2013 11:37:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2013/02/27/uroczystoci-z-okazji-wkopania-pierwszego-polskiego-supa-granicznego-na-odrze/</guid>

					<description><![CDATA[W Czelinie pod Mieszkowicami w województwie zachodniopomorskim, w sobotę 2 marca odbędą się uroczystości wkopania pierwszego słupa granicznego na Odrze]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W Czelinie pod Mieszkowicami w województwie zachodniopomorskim, w sobotę 2 marca odbędą się uroczystości wkopania pierwszego słupa granicznego na Odrze w 1945 roku. Weźmie w nich udział arcybiskup metropolita szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga (metropolia obejmuje również diecezję koszalińsko-kołobrzeską).</p>
<p><span id="more-1528"></span></p>
<p>Uroczystości rozpoczną się od polsko-niemieckiej konferencji historycznej, w której udział wezmą naukowcy z Polski i Niemiec, m.in. Paweł Pawłowski, dyrektor Muzeum Oręża Polskiego z Kołobrzegu, który wygłosi wykład &#8222;Pierwszy polski słup graniczny nad Odrą w 1945 roku&#8221;. Interesująco zapowiada się wykład Gerda Ulricha Herrmanna z Muzeum w Seelow, zatytułowany &#8222;1. Armia Wojska Polskiego nad Odrą w 1945 r. Działania i wspomnienia z niemieckiego punktu widzenia&#8221; (bitwa o wzgórza Seelow, z udziałem I Armii Wojska Polskiego, była najcięższą bitwą o przełamanie niemieckich pozycji na Odrze i Nysie, i pierwszym etapem bitwy o Berlin).</p>
<p>O godzinie 14.00 w kościele pw. NMP Częstochowskiej w Czelinie odbędzie się Msza św. celebrowana przez ks. arcybiskupa Andrzeja Dzięgę.</p>
<p>Na godz. 15.00 przewidziano inscenizację historyczną &#8222;Zanim sforsowano Odrę&#8221; z udziałem kilkudziesięciu rekonstruktorów, którzy odtworzą jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Pomorza Zachodniego i Polski. Na zakończenie, piknik historyczno-wojskowy i żołnierska kuchnia. <b>(ah)</b></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/uroczystoci-z-okazji-wkopania-pierwszego-polskiego-supa-granicznego-na-odrze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przypomnijmy o Rotmistrzu w Brukseli i Waszyngtonie</title>
		<link>https://koszalin7.pl/przypomnijmy-o-rotmistrzu-w-brukseli-i-waszyngtonie/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/przypomnijmy-o-rotmistrzu-w-brukseli-i-waszyngtonie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2013 15:19:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2013/02/11/przypomnijmy-o-rotmistrzu-w-brukseli-i-waszyngtonie/</guid>

					<description><![CDATA[Syn Witolda Pileckiego odpowiedział na List do dzieci Rotmistrza z 24.XI.2012. Wolontariusze akcji &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; ślą apele do europosłów]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Syn Witolda Pileckiego odpowiedział na List do dzieci Rotmistrza z 24.XI.2012. Wolontariusze akcji &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; ślą apele do europosłów w sprawie europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem, a do Waszyngtonu listy z pytaniem, kiedy Ochotnik do Auschwitz znajdzie miejsce w stałej ekspozycji Muzeum Holocaustu. Na dwa tygodnie przed drugim z dwudziestu wydarzeń, jakimi od stycznia do grudnia <span id="more-1526"></span> &#8222;przypominamy o Rotmistrzu&#8221; w ramach Kalendarium Rotmistrzowskiego 2013 sporo się dzieje w ramach naszej inicjatywy.</p>
<p>Sygnatariusze Listu do dzieci Rotmistrza z 24 listopada 2012 r., w którym poruszono między innymi kwestię ewentualnego złożenia szczątków Rotmistrza na Wawelu, doczekali się serdecznej odpowiedzi ze strony Pana Andrzeja Pileckiego.</p>
<p>Pojawiły się nowe refleksje na temat sensu naszych starań, zob. &#8222;Marek Mierzwa: Pilecki to remedium na nadchodzące zło&#8221;, a także idei postulowanego majowego święta, vide: Joanna Krauzowicz-Tarczoń &#8222;Po co nam europejski Dzień Bohaterów Walki z Totalitaryzmem?&#8221;.</p>
<p>Jak informowałem 4 b.m. pojawiły się szanse na ustanowienie święta europejskich Bohaterów w tym roku. Od 5 lutego wolontariusze wysyłają na adresy polskich europosłów apele o zaangażowanie w Sprawę, o którą od ponad pięciu lat walczymy. Do chwili, gdy piszę te słowa, spośród wszystkich naszych posłanek i posłów do Parlamentu Europejskiego o swoim poparciu zapewnili &#8211; poza Tomaszem Porębą &#8211; Filip Kaczmarek, Jacek Saryusz-Wolski i Marek Migalski.</p>
<p>Czy do wymienionych dołączą następni? Czy tym razem polscy europarlamentarzyści potrafią i zechcą w tej sprawie się porozumieć i doprowadzić ją do szczęśliwego końca? To zależy także od nas &#8211; aktywnie lobbujących obywateli. Dlatego wszystkich, którym Sprawa jest droga zachęcam do wzięcia udziału facebookowym wydarzeniu: O ŚWIĘTO BOHATERÓW DO EUROPOSŁÓW</p>
<p>Kolejnym ważnym wydarzeniem mijającego tygodnia jest rocznica odpowiedzi na list w sprawie Ochotnika do Auschwitz, udzielonej Fundacji Paradis Judaeorum prze waszyngtońskie Muzeum Holocaustu. Jak wspominałem w grudniu i styczniu, mimo naszych starań, kwestia miejsca należnego Rotmistrzowi i w historii, i w muzeach zagłady Żydów została przez polskie tchórzliwe, cenzorskie media zepchnięta na margines. Choć po 6 lutego 2012 r. staraliśmy się zainteresować sprawą najbardziej nawet opiniotwórcze, prestiżowe tytuły, w żadnym z nich nie znalazło się miejsce na poważną debatę na temat rangi dokonań twórcy Związku Organizacji Wojskowej w KL Auschwitz, w kontekście Holocaustu. Ba! W superpatriotycznych polskich mediach zabrakło nawet miejsca na odnotowanie faktu, który &#8211; bodaj jako jedyny &#8211; dostrzegł (20.II.2012) krakowski &#8222;Dziennik Polski&#8221;.</p>
<p>Najwyraźniej o rtm.Pileckim w muzeach Holocaustu ani dyskutować, ani nawet informować ( ! ) nie warto&#8230; Przynajmniej zdaniem funkcjonariuszy cenzury udających dziennikarzy. Na szczęście innego zdania są w tej sprawie wolontariusze naszej akcji. Polacy, Amerykanie, mieszkańcy <i>globalnej wioski</i>, którzy od 7 lutego b.r. ślą do stolicy Stanów Zjednoczonych emaile z pytaniem o to, <strong><em>kiedy dokonania Witolda Pileckiego znajdą miejsce w stałej ekspozycji waszyngtońskiego Muzeum Holocaustu.</em></strong> Wzór listu dostępny jest w opisie (aktualizowanego co dzień) facebookowego wydarzenia:</p>
<p><b>Przypomnijmy o Rotmistrzu! Trzeba dać świadectwo..</b></p>
<p><b>Michał Tyrpa</b></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/przypomnijmy-o-rotmistrzu-w-brukseli-i-waszyngtonie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O rtm. Pileckim w Muzeach Holocaustu &#8211; do prof. Bartoszewskiego</title>
		<link>https://koszalin7.pl/o-rtm-pileckim-w-muzeach-holocaustu-do-prof-bartoszewskiego/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/o-rtm-pileckim-w-muzeach-holocaustu-do-prof-bartoszewskiego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jan 2013 22:25:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2013/01/07/o-rtm-pileckim-w-muzeach-holocaustu-do-prof-bartoszewskiego/</guid>

					<description><![CDATA[Znaczący sukces odnotowała na swoim koncie coraz popularniejsza w Polsce akcja społeczna &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; (&#8222;Let&#8217;s Reminisce About Witold Pilecki&#8221;).]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Znaczący sukces odnotowała na swoim koncie coraz popularniejsza w Polsce akcja społeczna &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; (&#8222;Let&#8217;s Reminisce About Witold Pilecki&#8221;). Jest to zapowiedź ekspozycji o rtm. Pileckim w amerykańskim Muzeum Holokaustu. Akcję, z ogromną ofiarnością i determinacją, <span id="more-1499"></span> od sześciu lat prowadzi i koordynuje Michał Tyrpa z Krakowa, prezes fundacji Paradis Judaeorum. Wspiera go w tym wielu wolontariuszy, a także organizacji i instytucji, wśród których jest Komitet Obywatelski Miasta Koszalina.</p>
<p>30 sierpnia 2010 r. Fundacja Paradis Judaeorum zwróciła się do Rady Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie z wnioskiem o uzupełnienie ekspozycji amerykańskich muzeów upamiętniających zagładę narodu żydowskiego o informacje na temat dokonań twórcy Związku Organizacji Wojskowej w KL Auschwitz i autora pierwszych raportów o Holocauście.</p>
<p>6 lutego 2012 r. kurator ekspozycji stałej Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie udzielił życzliwej odpowiedzi na list przesłany półtora roku wcześniej przez Fundację Paradis Judaeorum. Przypomnijmy treść owej odpowiedzi:</p>
<p class="citate">Szanowny Panie Tyrpa,<br />
pragnę podziękować za pański ostatni list do Amerykańskiego Muzeum Holocaustu, który został mi przekazany celem udzielenia odpowiedzi.<br />
Jak pan może przypuszcza, Muzeum otrzymuje wiele propozycji dotyczących specjalnych ekspozycji, publicznych programów, lub zmian w naszej ekspozycji stałej na temat Holokaustu. Niestety, nie możemy spełnić oczekiwań wszystkich.<br />
Stwierdziwszy powyższe, zaznaczam, że Muzeum bardzo uważnie i gruntownie rozważa każdy poważny wniosek dotyczący wprowadzenia zmian w naszej ekspozycji, a za taką uznajemy pańską propozycję uhonorowania Witolda Pileckiego za jego działalność konspiracyjną w obozie koncentracyjnym Auschwitz podczas II wojny światowej. Ów proces pociąga za sobą obszerne badania istotnych monografii i artykułów naukowych, które zajmują się tym tematem, jak również badanie istniejących podstawowych materiałów źródłowych. Jakkolwiek tego rodzaju czynności pochłaniają wiele czasu, są one niezbędne i podyktowane rozwagą.<br />
Dodatkowo zamierzam przekazać pański list moim kolegom w Muzeum, tak aby byli oni świadomi pańskich wysiłków i dokonań Witolda Pileckiego w obozie koncentracyjnym i centrum mordowania Auschwitz-Birkenau.<br />
Raz jeszcze chciałbym panu podziękować za propozycję i zainteresowanie Muzeum Holocaustu. Życzę wszelkiej pomyślności.<br />
Z poważaniem,<br />
dr Steven Luckert<br />
Kurator Ekspozycji Stałej</p>
<p>Co roku 27 stycznia, w rocznicę oswobodzenia KL Auschwitz, świat oddaje hołd milionom ofiar rasistowskich zbrodni niemieckiej &#8222;rasy panów&#8221;.</p>
<p>Przed obchodami najbliższego Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holocaustu, Fundacja Paradis Judaeorum zwróciła się do Przewodniczącego Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów ds. Dialogu Międzynarodowego, o wsparcie starań na rzecz należnego rtm. Pileckiemu miejsca w ekspozycjach placówek upamiętniających zagładę Żydów.</p>
<p>10 grudnia 2012 r. na adres Kancelarii Premiera RP zostało wysłane pismo polecone. Z informacji telefonicznej, której udzieliła p. Katarzyna Świerzyńska, wynika, że list Fundacji Paradis Judaeorum dotarł do Biura Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów ds. Dialogu Międzynarodowego w dniu 11 grudnia b.r. i otrzymał sygnaturę BPDM-4452-39(1/12).</p>
<p>Dwudziestoletni Władysław Bartoszewski trafił do KL Auschwitz tej samej nocy co Witold Pilecki &#8211; 22.IX.1940 r. i otrzymał numer 4427 (obozowy &#8222;Tomasz Serafiński&#8221; został zarejestrowany pod numerem 4859). Dzięki staraniom Polskiego Czerwonego Krzyża, 8.IV.1941 Bartoszewski został zwolniony z Auschwitz, a następnie, jako współpracownik Zofii Kossak-Szczuckiej włączył się m.in. w działalność Rady Pomocy Żydom &#8222;Żegota&#8221;. Brał także udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie, tak jak Witold Pilecki, Władysław Bartoszewski padł ofiarą stalinowskiego wymiaru (nie)sprawiedliwości.</p>
<p>Owa wspólnota losów pozwala mieć nadzieję, że Władysław Bartoszewski &#8211; Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, honorowy obywatel Państwa Izrael, były szef polskiej dyplomacji, Przewodniczący Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej i Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. Dialogu Międzynarodowego &#8211; nie odmówi naszej prośbie o wsparcie starań o należne Ochotnikowi do Auschwitz miejsce w amerykańskich, izraelskich, europejskich, rozsianych po całym świecie muzeach Holocaustu.</p>
<p><b>Michał Tyrpa</b></p>
<p class="note">
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/o-rtm-pileckim-w-muzeach-holocaustu-do-prof-bartoszewskiego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ojczyzna to nie partia</title>
		<link>https://koszalin7.pl/ojczyzna-to-nie-partia/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/ojczyzna-to-nie-partia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 Aug 2012 11:56:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2012/08/06/ojczyzna-to-nie-partia/</guid>

					<description><![CDATA[Od stycznia 2008 r. powtarzam, że Witold Pilecki to bohater narodowy i europejski. Patron polskiego społeczeństwa obywatelskiego i tych, którzy]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od stycznia 2008 r. powtarzam, że Witold Pilecki to bohater narodowy i europejski. Patron polskiego społeczeństwa obywatelskiego i tych, którzy opierają się zniewoleniu. Żadna partia, środowisko czy urząd nie jest właścicielem narodowej pamięci, a politycy to nie święte krowy. <span id="more-1366"></span> Rotmistrz Witold Pilecki to bohater narodowy i europejski. Nie lokalny, środowiskowy, klanowy, czy &#8211; zwłaszcza &#8211; partyjny.. Ochotnik do Auschwitz to patron polskiego społeczeństwa obywatelskiego. Społeczeństwa które tworzą nie pozbawieni minimum odwagi cywilnej, odpowiedzialni, suwerenni, aktywni obywatele Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Ludzie, którzy posiadając jakieś przekonania, światopogląd, preferencje polityczne, są w stanie pojąć, że ponad tym istnieje jeszcze coś więcej. Istnieje wymiar wyższy niż ten, który wyznaczają ograniczenia i partykularyzmy. Istnieje heroiczny wymiar człowieczeństwa, a także owo dobro wspólne, które określamy mianem Ojczyzny.</p>
<p>Wiele osób w ciągu ostatnich lat deklarowało mi, że to dzięki akcji &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; (&#8222;Let’s Reminisce About Witold Pilecki&#8221;) w ogóle dowiedziały się o Witoldzie Pileckim. Wielu z tych którzy zaangażowali się w Sprawę podkreślało, że to właśnie ów apolityczny (narodowy!) i europejski charakter naszego &#8222;przypominania o Rotmistrzu&#8221; skłoniły ich do zaangażowania. Gdyby odbudowa pamięci Ochotnika do Auschwitz była inicjatywą partyjną, z pewnością nie poświęcili by jej serca ani czasu.</p>
<p>Warto dodać, że erupcje partyjniackiej histerii i próby ukradzenia owoców pracy wolontariuszy naszej akcji nie są niczym nowym.</p>
<h3 align="center"><b>*   *   *</b></h3>
<p class="citate">&#8222;W wieczór wigilijny [1941 r. &#8211; przyp.MT] było przemówienie paru naszych przedstawicieli komórki politycznej. Czy Dubois mógłby na ziemi słuchać z zadowoleniem, jak przemawia Rybarski i po tym serdecznie uścisnąć mu ręce, lub odwrotnie? Jakiż to byłby kiedyś w Polsce rozrzewniający obrazek zgody i jak tam był niemożliwy. A u nas, na sali w Oświęcimiu, obaj zgodnie przemawiali. Co za metamorfoza&#8230;&#8221;</p>
<p class="citate">&#8222;Jakie wrażenie odniosłem nie wśród tych najlepszych lub najgorszych, lecz w ogóle w całej masie ludzkiej po powrocie do życia na ziemi. Czasami wydawało mi się, że chodząc po wielkim domu, otworzyłem nagle drzwi do jakiegoś pokoju, gdzie są same dzieci&#8230; ‘a!&#8230; dzieci się bawią&#8230;’ Tak, był przeskok zbyt wielki w tym, co dla nas było ważne, a co za ważne uważają ludzie, czym się kłopoczą, cieszą i martwią. Lecz to jeszcze nie wszystko&#8230; Zbyt widocznym stało się teraz powszechne jakieś krętactwo. Biła wyraźnie w oczy jakaś praca niszcząca nad zatarciem granicy pomiędzy prawdą a fałszem. Prawda stała się tak rozciągliwa, że naciągano ją, przysłaniając wszystko, co ukryć było wygodniej. Skrzętnie zatarto granicę pomiędzy uczciwością a zwykłym krętactwem.&#8221;</p>
<p>Powyższe dwa fragmenty &#8222;Raportu Witolda&#8221; z 1945 r. coraz częściej przychodzą mi na myśl od pewnego czasu. Zwłaszcza w okresie ostatniego roku. Okresie znaczonym takimi wydarzeniami jak  <b>m i ę d z y    i n n y m i</b> :</p>
<p><b>a)</b> Skierowany 14 czerwca 2011 r. spod Ściany Straceń w byłym KL Auschwitz apel do premiera Tuska o uznanie projektu ustanowienia 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem za jeden z priorytetów polskiej prezydencji w UE &#8222;Rotmistrz Pilecki priorytetem polskiej prezydencji w Unii Europejskiej&#8221;, oraz: &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu premierowi&#8221;)</p>
<p><b>b)</b> Dziesiątki razy ponawiane i przez wszystkich polskich parlamentarzystów i europarlamentarzystów solidarnie zlekceważone, prośby o wsparcie wspomnianego apelu do premiera (zob. depeszę KAI z 21.VI.2011 &#8211; &#8222;Co z Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem?&#8221;, a także materiał &#8222;Tusk i Kaczyński winni rtm.Pileckiemu&#8221;)</p>
<p><b>c)</b> Odmowa udzielona Chrześcijańskiemu Stowarzyszeniu Rodzin Oświęcimskich przez Bronisława Komorowskiego &#8211; godnego w tej mierze naśladowcę ś.p. Lecha Kaczyńskiego i Aleksandra Kwaśniewskiego &#8211; objęcia Narodowego Dnia Pamięci 14 czerwca patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej (zob. materiał &#8222;>&#8221;Rotmistrz Pilecki &#8211; zmora polityków&#8221;)</p>
<p><b>d)</b> Rozmowa w ubeckim stylu, którą zaserwował prominentny członek PiS &#8211; Czesław Żelichowski pani pełnomocnik Fundacji Paradis Judaeorum Joannie Płotnickiej, za który to popis od września 2011 r. nie padło słowo &#8222;przepraszam&#8221; (zob. tekst na blogu Siłaczki: &#8222;PRZESŁUCHANIE&#8221;)</p>
<p><b>e)</b> Zlekceważona przez polityków ANKIETA WYBORCZA o rtm.Pileckim</p>
<p><b>f)</b> Założenie (16.XI.2011) na Facebooku anglojęzycznego profilu pt. <i>&#8222;Bring Witold Pilecki to Holocaust Museums&#8221;</i> (zob. &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu Muzeom Holocaustu&#8221;)</p>
<p><b>g)</b> Harcerski międzynarodowy Dzień Myśli Braterskiej z Rotmistrzem</p>
<p><b>h)</b> Udzielona 6 lutego 2012 r. odpowiedź waszyngtońskiego Muzeum Holocaustu na list Fundacji Paradis Judaeorum w sprawie uwzględnienia dokonań Witolda Pileckiego w ekspozycjach placówek upamiętniających zagładę narodu żydowskiego (zob. notatkę krakowskiego &#8222;Dziennika Polskiego&#8221; z 20.II.2012 &#8222;Muzeum Holocaustu przyjrzy się rotmistrzowi&#8221;)</p>
<p><b>i)</b> Spotkanie z prof.Koji Kobayashim (IX.2011), autorem książki na motywach biografii św.Maksymiliana Marii Kolbe i rtm.Witolda Pileckiego, oraz pojawienie się polskiego przekładu książki &#8222;Ochotnik&#8221;; (X.2011), a także przemilczane przez ogólnopolskie media wizyty autora &#8211; Marco Patricellego – w Warszawie i Krakowie (zob. „Przypomnijmy o Rotmistrzu historykom Holocaustu”</a>)</p>
<p><b>j)</b> Przypominające o Rotmistrzu spotkania, wykłady, prezentacje i dyskusje na Dolnym Śląsku, na Kujawach, w Małopolsce i na Górnym Śląsku (zob. &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu w Legnicy i Lubinie&#8221; oraz &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu nad Jeziorem Gopło&#8221;</a>, a także &#8222;Lekcje patriotyzmu z SKWK: Witold Pilecki i jego życie&#8221; oraz &#8222;Wieczór Pamięci Rotmistrza Witolda Pileckiego&#8221; w Gliwicach)</p>
<p><b>k)</b> Debaty wokół tekstów &#8222;Nie róbcie geszeftów z pamięci Rotmistrza!&#8221; oraz &#8222;Pomóżmy odzyskać saluto Romano!&#8221;, zob. także tekst &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu tchórzom z NOPu&#8221;</a>)</p>
<p><b>l)</b> Obchody 111.Urodzin Rotmistrza Pileckiego, Europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem 25 maja 2012 oraz Narodowego Dnia Pamięci 14 czerwca 2012.</p>
<p><b>m)</b> Pożegnanie wielkiego Polaka i sojusznika akcji społecznej &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; (&#8222;Let’s Reminisce About Witold Pilecki&#8221;), zob. &#8222;Odszedł Jerzy Scheur&#8221;</p>
<p><b>n)</b> Trzy przedwakacyjne pytania do polskich parlamentarzystów i europarlamentarzystów, które dla wszystkich, (z wyjątkiem posła Józefa Rojka) okazały się zbyt trudne (zob. &#8222;Pytamy polityków o rtm.Pileckiego&#8221;)</p>
<p><b>o)</b> Apele do Baracka Obamy, Rona Paula i Mitta Romneya o moralne wsparcie inicjatywy &#8222;Chcemy rtm.Pileckiego w Muzeach Holocaustu&#8221; (zob. kandydatom na prezydenta usa o rtm. Pileckim)</p>
<p>Nawiązuję do powyższych faktów, aby &#8211; tak jak przy wyżej wspomnianych okazjach, tak jak setki razy w ciągu ostatniego pięciolecia &#8211; z całą mocą podkreślić, iż odbudowa pamięci rtm.Pileckiego w Polsce, w Europie i na świecie, odbudowa w ramach akcji społecznej &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; (&#8222;Let’s Reminisce About Witold Pilecki&#8221;), ma charakter <b>  a p o l i t y c z n y,  o b y w a t e l s k i,  s p o ł e c z n y</b>.</p>
<p>Rotmistrz Witold Pilecki to bohater narodowy i europejski. Nie lokalny, środowiskowy, klanowy, czy &#8211; zwłaszcza &#8211; partyjny.. Ochotnik do Auschwitz to patron polskiego społeczeństwa obywatelskiego. Społeczeństwa które tworzą nie pozbawieni minimum odwagi cywilnej, odpowiedzialni, suwerenni, aktywni obywatele Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Ludzie, którzy posiadając jakieś przekonania, światopogląd, preferencje polityczne, są w stanie pojąć, że ponad tym istnieje jeszcze coś więcej. Istnieje wymiar wyższy niż ten, który wyznaczają ograniczenia i partykularyzmy. Istnieje heroiczny wymiar człowieczeństwa, a także owo dobro wspólne, które określamy mianem Ojczyzny.</p>
<p>Od stycznia 2008 r. piszę o tym i powtarzam co i rusz. I w Internecie, i (kiedy uda się zainteresować dziennikarzy) w gazetach, w radiu, w telewizji. Mówiłem o obywatelskim, apolitycznym charakterze naszej akcji w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i w brukselskiej siedzibie Parlamentu Europejskiego. W gliwickim Klubie &#8222;Gazety Polskiej&#8221; i podczas spotkań z przewodniczącym Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Na &#8222;Marszach Rotmistrza&#8221;, u kibiców i w szkołach.</p>
<p>Powtarzam ja, powtarzają pełnomocnicy Fundacji Paradis Judaeorum i wolontariusze akcji, a mimo to, dziś, w sierpniu 2008 r., ów społeczny, <b>a p a r t y j n y</b> wymiar naszego &#8222;przypominania o Rotmistrzu&#8221; zdaje się dla niektórych czymś zgoła niepojętym. Ba! Zdaje się czymś w najwyższym stopniu szkodliwym..</p>
<p>Wiele osób w ciągu ostatnich lat deklarowało mi, że to dzięki akcji &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; (&#8222;Let’s Reminisce About Witold Pilecki&#8221;) w ogóle dowiedziały się o Witoldzie Pileckim. Wielu z tych którzy zaangażowali się w Sprawę podkreślało, że to właśnie ów apolityczny (narodowy!) i europejski charakter naszego &#8222;przypominania o Rotmistrzu&#8221; skłoniły ich do zaangażowania. Gdyby odbudowa pamięci Ochotnika do Auschwitz była inicjatywą partyjną, z pewnością nie poświęcili by jej serca ani czasu.</p>
<p>Dlatego ze smutkiem konstatuję rozpętane przez zwolenników partii Czesława Żelichowskiego, Orwellowskie seanse nienawiści. Pretekstem do ich wszczęcia okazało się wspomnienie niewygodnych faktów, obnażenie cenzury i niemal bałwochwalczego kultu, jakim pewni politycy otaczani się przez niektórych wyborców (szczegóły w dostępnej po zalogowaniu facebookowej dyskusji).</p>
<p>Warto dodać, że erupcje partyjniackiej histerii i próby ukradzenia owoców pracy wolontariuszy naszej akcji nie są niczym nowym. O doświadczeniach zdobytych przez nas w tej mierze można poczytać m.in. w materiałach (i dyskusjach): &#8222;Witold Pilecki &#8211; nur fur Breslau?&#8221; oraz &#8222;Pamięć Narodowa Sp. z o.o.&#8221;). Co ciekawe, kwestie postawione w owych tekstach nadal czekają na odpowiedź&#8230;</p>
<p>Dziś po raz kolejny wypada przypomnieć i podkreślić kilka fundamentalnych prawd:</p>
<p><b>1.</b> Akcja społeczna &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; (&#8222;Let’s Reminisce About Witold Pilecki&#8221;) ma swoje, dawno temu zdefiniowane trzy główne cele (zob. np. &#8222;Trzeba dać świadectwo&#8221;), ma swoje zasady, swój dorobek, swoich wolontariuszy i pełnomocników.</p>
<p><b>2.</b> Odbudowa pamięci rtm.Pileckiego w ramach naszej inicjatywy nie jest obowiązkowa i nikt, (zwłaszcza gdy stoją temu na przeszkodzie względy partyjne) nie musi w niej uczestniczyć.</p>
<p><b>3.</b> Dobrowolne uczestnictwo w naszej akcji w sposób konieczny pociąga za sobą szanowanie jej charakteru, świadomość celów, oraz orientację w tym co dotąd udało się osiągnąć.</p>
<p><b>4.</b> Politycy i urzędnicy utrzymywani z kieszeni podatnika mają służyć narodowi. Nie odwrotnie. Obywatele to nie bezmyślna trzoda, która ma władzę wybierać, utrzymywać i oklaskiwać. Jesteśmy otwarci na współpracę, ale na zasadach partnerstwa i poszanowania charakteru naszej akcji.</p>
<p><b>5.</b> Stoimy na stanowisku przeciwnym względem tego, jakie wyraził knur Napoleon, bohater &#8222;Folwarku zwierzęcego&#8221; Georga Orwella w słowach: &#8222;Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze&#8221;. Szanujemy posiadaczy immunitetu, ale nie traktujemy ich niczym święte krowy.</p>
<p><b>6.</b> Od mediów oczekujemy wierności ich własnemu powołaniu, tzn. rzetelnego informowania opinii publicznej o tym co obiektywnie istotne. Przemilczanie ważnych faktów, cenzura wsteczna, na podobieństwo opisanej w Orwellowskim &#8222;Roku 1984&#8221; działalności Ministerstwa Prawdy, nie mogą być usprawiedliwiane patriotyzmem redaktorów albo &#8222;priorytetem innych ważnych spraw&#8221;.</p>
<p><b>7.</b> Wszyscy jesteśmy dłużnikami Bohaterów. Dotyczy to nie tylko tych, którzy tworzą polskie społeczeństwo obywatelskie, ale także &#8211; zwłaszcza &#8211; tych, którzy utrzymywani są z kieszeni podatnika i sprawują funkcje z mandatu publicznego.</p>
<p>Ufam, że owych siedem punktów pomoże wolontariuszom naszej akcji i tym, którzy chcieliby do naszego grona przystąpić, rozwiać wątpliwości i odnaleźć własne miejsce. Mam nadzieję, że zrozumienie powyższych zasad nikogo nie przerośnie.</p>
<p><b>Przypomnijmy o Rotmistrzu! Trzeba dać świadectwo..</b></p>
<p><b>Michał Tyrpa</b></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/ojczyzna-to-nie-partia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Święto Niepodległości w Warszawie (zdjęcia)</title>
		<link>https://koszalin7.pl/wito-niepodlegoci-w-warszawie-zdjcia/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/wito-niepodlegoci-w-warszawie-zdjcia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2011 13:29:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/11/12/wito-niepodlegoci-w-warszawie-zdjcia/</guid>

					<description><![CDATA[Dzięki naszemu przyjacielowi Marianowi, koszalinianinowi zamieszkałemu obecnie w Warszawie, możemy przedstawić kilkadziesiąt zdjęć z warszawskiego Marszu Niepodległości 2011. Fotografie wykonano]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki naszemu przyjacielowi Marianowi, koszalinianinowi zamieszkałemu obecnie w Warszawie, możemy przedstawić kilkadziesiąt zdjęć z warszawskiego Marszu Niepodległości 2011. Fotografie wykonano na Placu Konstytucji, jeszcze przed rozpoczęciem Marszu, <span id="more-1130"></span> przed godziną 15.00. Z Gdańska, za pośrednictwem Niny Milewskiej, otrzymaliśmy serię zdjęć wykonanych przez Jerzego Dąbrowskiego. Serdecznie dziękujemy! Jako komentarz do wydarzeń warszawskich, zamieszczamy opinie czołowych polskich blogerów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://statycz.koszalin7.pl/obyw/patria_006.html"><strong>ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI W WARSZAWIE (zdjęcia) &#8211; cały artykuł</strong></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/wito-niepodlegoci-w-warszawie-zdjcia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przypomnijmy o Rotmistrzu w Dzień Niepodległości 2011</title>
		<link>https://koszalin7.pl/przypomnijmy-o-rotmistrzu-w-dzie-niepodlegoci-2011/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/przypomnijmy-o-rotmistrzu-w-dzie-niepodlegoci-2011/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2011 15:38:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2011/11/11/przypomnijmy-o-rotmistrzu-w-dzie-niepodlegoci-2011/</guid>

					<description><![CDATA[Witold Pilecki to jedna z najpiękniejszych twarzy naszej niepodległości. To symbol suwerenności polskiego ducha. Symbol miłości Ojczyzny, która nie jest]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Witold Pilecki to jedna z najpiękniejszych twarzy naszej niepodległości. To symbol suwerenności polskiego ducha. Symbol miłości Ojczyzny, która nie jest dobrem koncesjonowanym. Naturalnie partyjni funkcjonariusze zasiadający w ławach parlamentu, europarlamentu, <span id="more-1127"></span> na urzędach utrzymywanych z kieszeni podatnika i w redakcjach niezależnych mediów, nigdy tego nie pojmą.</p>
<p>Ostatnie cztery lata pokazały, że nie ma takiej siły, która cynicznym arogantom u władzy mogłaby uświadomić różnicę między Rzecząpospolitą Polską, a Republiką Naszych Kolesiów. Nie ma takiego dobra, ani ma takich szans, których nasi politycy i urzędnicy nie byliby w stanie zniweczyć i zaprzepaścić. W sposób szczególnie dotkliwy przekonuje o tym doświadczenie ostatnich czterech miesięcy.</p>
<p>14 czerwca b.r. spod Ściany Straceń w byłym KL Auschwitz skierowany został do premiera Tuska apel o uznanie projektu ustanowienia 25 maja – rocznicy zamordowania rtm.Pileckiego &#8211; europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem za jeden z priorytetów polskiej prezydencji w UE. O ustanowienie tego święta uczestnicy akcji społecznej &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; (&#8222;Let’s Reminisce About Witold Pilecki&#8221;) walczą od stycznia 2008 r.</p>
<p>Od połowy czerwca po dziś dzień wielokrotnie zwracaliśmy się do polityków &#8211; również tych, którzy tak chętnie drapują się w togi jedynych obrońców Ojczyzny &#8211; o wsparcie oświęcimskiego apelu do premiera Tuska. Jak się okazało, w lekceważeniu dla Bohaterów, dla polskich więźniów Auschwitz, solidarni są nawet Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński.</p>
<p>Warto sobie to uświadomić raz jeszcze. Zdążyliśmy się bowiem już przyzwyczaić, że obywatele działający <i>pro publico bono</i>, traktowani są przez polityczno-urzędnicze elity zgodnie ze standardami, jakie obowiązywały carskich czynowników względem ruskich rabów. Jeśli jednak, i to akurat w dobie polskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej, na minimum uwagi ze strony oficjalnych przedstawicieli państwa polskiego nie mogą liczyć nawet Bohaterowie Auschwitz, znaczy to, że zostały przekroczone ostatnie granice cynizmu.</p>
<p>Na szczęście wbrew przykładowi, jaki dają &#8211; zjednoczeni ponad podziałami &#8211; politycy, urzędnicy, dziennikarze, polskie społeczeństwo obywatelskie chce pamiętać o tych, którym zawdzięczamy najwięcej. I nie poprzestaje na chceniu.</p>
<p>Dokładnie przed rokiem rozstrzygnęliśmy konkurs na esej/artykuł/utwór na temat &#8222;Rotmistrz Witold Pilecki &#8211; dla mnie, dla Polski, dla świata&#8221;, którego jurorem był pan Kazimierz Piechowski, żołnierz ZOW i przyjaciel Rotmistrza z Auschwitz. Kiedy niedawno miałem okazję uczestniczyć w uroczystości nadania Szkole Podstawowej w Jodłówce imienia rtm.Witolda Pileckiego, z satysfakcją słuchałem kilkuletnich dzieci, które z przejęciem recytowały wiersz Natalii Julii Nowak i inne utwory zgłoszone na nasz ubiegłoroczny Niepodległościowo-Rotmistrzowy konkurs.</p>
<p>Wspominam o tym, by podkreślić, że bez względu na postawę naszych elit, które potrafiły zignorować nawet dwadzieścia dwa jubileuszowe Marsze Rotmistrza, czy Bieg dla Rotmistrza zorganizowany w irlandzkim Galway, prawda o Ochotniku do Auschwitz dociera coraz dalej. I rozprzestrzenia się o d d o l n i e . Bez partyjniacko-urzędowych koncesji. Bez medialnego kumoterstwa. Bez łaskawej protekcji wpływowych, zagranicznych patronów.</p>
<p>Wbrew polskiemu piekłu, budowanemu z mozołem przez dostojników, oglądanych co dzień w telewizorze, owych polityczno-medialnych celebrytów dla których nie ma takiego tematu zastępczego, który nie byłby ważniejszy od odbudowy pamięci polskich Bohaterów, są powody do optymizmu.</p>
<p>Owszem, dożyliśmy czasów, gdy na trwałym wprowadzeniu w pamięć świata postaci rtm.Pileckiego zależy intelektualistom z krajów, które były sojusznikami III Rzeszy, natomiast ani trochę nie dbają o to błagani o gest Jarosław Kaczyński, Bronisław Komorowski i Donald Tusk. Ale to nas &#8211; &#8222;przypominających o Rotmistrzu&#8221; i wartościach, którym Witold Pilecki służył &#8211; nie powinno załamywać.</p>
<p>Najwidoczniej po prostu jest tak, że Marco Patricelli i Koji Kobayashi potrafili &#8222;Raport Witolda&#8221; z 1945 r. przeczytać ze zrozumieniem. Naszych polityków &#8211; choć mają do dyspozycji nie tylko przekład angielski &#8211; zadanie to najwyraźniej przerasta. Dlatego, powtórzę, róbmy swoje!</p>
<p><b>Przypomnijmy o Rotmistrzu! Trzeba dać świadectwo..</b></p>
<p><b>Michał Tyrpa</b></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/przypomnijmy-o-rotmistrzu-w-dzie-niepodlegoci-2011/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Moją Ojczyzną jest Polska Podziemna</title>
		<link>https://koszalin7.pl/moj-ojczyzn-jest-polska-podziemna/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/moj-ojczyzn-jest-polska-podziemna/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Nov 2010 16:27:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Gen. August Fieldorf - "Nil"]]></category>
		<category><![CDATA[Obywatel]]></category>
		<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/11/30/moj-ojczyzn-jest-polska-podziemna/</guid>

					<description><![CDATA[W sobotę 4 grudnia w Warszawie odbędą się uroczystości pogrzebowe śp. Marii Fieldorf-Czarskiej &#8211; córki gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-791"></span></p>
<p>W sobotę 4 grudnia w Warszawie odbędą się uroczystości pogrzebowe śp. Marii Fieldorf-Czarskiej &#8211; córki gen. bryg. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, ostatniego zastępcy komendanta głównego Armii Krajowej, komendanta organizacji NIE, sprzeciwiającej się powojennemu podporządkowaniu Polski Sowietom, zamordowanemu przez komunistów na Mokotowie 24 lutego 1953 r.<br />
Śp. Maria była do końca życia strażniczką pamięci Ojca, nie ustawała w wysiłkach, by poznać wszystkie okoliczności sądowej zbrodni na Generale. Obecne uroczystości są pogrzebem śp. Marii, zarazem symbolicznym pogrzebem Generała „Nila”.</p>
<p><a href="https://statycz.koszalin7.pl/obyw/patria_004.html"><strong>MOJĄ OJCZYZNĄ JEST POLSKA PODZIEMNA &#8211; cały artykuł</strong></a></p>
<p><strong>Zdjęcie:</strong> Lata szczęśliwego dzieciństwa. Marysia (Maria Fieldorf-Czarska) z Krysią i z rodzicami.</p>
<p><strong>Maria Fieldorf-Czarska</strong>, córka legendarnego gen. Augusta Fieldorfa-Nila, jednego z przywódców Podziemnego Państwa Polskiego, dowódcy Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej, komendanta organizacji NIE, straconego w wyniku mordu sądowego w 1953 roku. Urodzona 20 marca 1925 roku w Wilnie, najpierw uczęszczała do Szkoły Powszechnej Rodziny Wojskowej, a następnie do Gimnazjum im. Elizy Orzeszkowej. Maturę zdała na tajnych kompletach, w 1943 roku została zaprzysiężona jako łączniczka Armii Krajowej. Po 1945 roku zamieszkała z rodziną w Łodzi, gdzie studiowała na Wydziale Prawno-Administracyjnym Uniwersytetu Łódzkiego. W 1962 roku zamieszkała w Gdańsku. 24 lutego 1953 roku, a więc w dniu, w którym wykonano wyrok na Auguście Fieldorfie, była w więzieniu przy ul. Mokotowskiej, starając się o widzenie z ojcem (generała stracono krótko po godz. 15.00). Była wierną i niestrudzoną strażniczką pamięci swego Ojca, gotową w każdej chwili udać się do najdalszego zakątku kraju, do każdego miejsca wspomnienia lub upamiętnienia generała. Inwigilowana wraz z rodziną przez UB/SB, nigdy nie zrezygnowała z wyjaśnienia okoliczności mordu na swoim Ojcu oraz prób odnalezienia jego grobu. W październiku 2003 roku spotkała się z młodzieżą z koszalińskich szkół gimnazjalnych i średnich, dokonując także otwarcia okolicznościowej wystawy &#8222;Niezłomny&#8221; o gen. Fieldorfie.</p>
<p>Dziękujemy panu Piotrowi Szubarczykowi za zgodę na przedruk artykułu &#8222;Moją Ojczyzną jest Polska Podziemna&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/moj-ojczyzn-jest-polska-podziemna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Żegnamy Marię Fieldorf-Czarską</title>
		<link>https://koszalin7.pl/egnamy-mari-fieldorf-czarsk/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/egnamy-mari-fieldorf-czarsk/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Nov 2010 19:12:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Gen. August Fieldorf - "Nil"]]></category>
		<category><![CDATA[Obywatel]]></category>
		<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/11/28/egnamy-mari-fieldorf-czarsk/</guid>

					<description><![CDATA[W niedzielę 21 listopada zmarła w Gdańsku w wieku 85 lat córka generała Augusta Emila Fieldorfa &#8222;Nila&#8221; &#8211; Maria Fieldorf-Czarska,]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span id="more-787"></span></p>
<p>W niedzielę 21 listopada zmarła w Gdańsku w wieku 85 lat córka generała Augusta Emila Fieldorfa &#8222;Nila&#8221; &#8211; Maria Fieldorf-Czarska, związana z Koszalinem rodzinnie i darzona ogromnym szacunkiem przez koszalińskie środowiska skupione wokół Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym oraz Komitetu Obywatelskiego Miasta Koszalina. W sobotę 27 listopada odprawiona została Msza Święta żałobna w kościele Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku Oliwie. Prochy Zmarłej spoczną 4 grudnia w symbolicznej mogile Generała „Nila” na wojskowych Powązkach w Warszawie.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="caption alignleft size-full wp-image-786" title="Fieldorf-Czarska" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/11/fieldorf_czarska_msza.jpg" alt="Fieldorf-Czarska" width="700" height="525" align="left" border="0" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/11/fieldorf_czarska_msza.jpg 700w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/11/fieldorf_czarska_msza-300x225.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 700px) 100vw, 700px" /> Fieldorf-Czarska</img></p>
<p>W pożegnaniu Marii Fieldorf-Czarskiej w Gdańsku uczestniczyli Koszalinianie: Krzysztof i Ewa Kobylińscy, spokrewnieni z gen. Fieldorfem-Nilem (żona Generała nazywała się z domu Kobylińska), a także Tadeusz Wołyniec i Czesław Dębiec z koszalińskiego oddziału Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. Obecni byli kombatanci ze Sławna, skupieni w organizacji &#8222;Polski Gułag&#8221; oraz poczet sztandarowy sławieńskiej Solidarności. <strong>(red)</strong></p>
<p><strong>CZYTAJ:</strong></p>
<p><a href="https://koszalin7.pl/on-wierzyl-w-polske/"><strong>On wierzył w Polskę</strong></a> &#8211; spotkanie Marii Fieldorf-Czarskiej z młodzieżą Koszalina.<br />
<a href="https://statycz.koszalin7.pl/obyw/patria_001.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Nie możemy o nich zapomnieć</strong></a> &#8211; spotkanie Koszalinian z Marią Fieldorf-Czarską w Strzebielinie koło Wejherowa.<br />
<a href="https://statycz.koszalin7.pl/obyw/patria_002.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Szkoła gen. Fieldorfa w Bobrowicach</strong></a> &#8211; uroczystość nadania Szkole Podstawowej w Bobrowicach imienia Generała Augusta Fieldorfa &#8211; &#8222;Nila&#8221;.</p>
<p>Foto 1. Maria Fieldorf-Czarska w Koszalinie w październiku 2003 roku.<br />
Foto 2. Msza Święta żałobna w kościele Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku Oliwie, 27 listopada 2010 roku. (Foto: Krzysztof Kobyliński).</p>
<p><strong>Maria Fieldorf-Czarska</strong>, córka legendarnego gen. Augusta Fieldorfa-Nila, jednego z przywódców Podziemnego Państwa Polskiego, dowódcy Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej, komendanta organizacji NIE, straconego w wyniku mordu sądowego w 1953 roku. Urodzona 20 marca 1925 roku w Wilnie, najpierw uczęszczała do Szkoły Powszechnej Rodziny Wojskowej, a następnie do Gimnazjum im. Elizy Orzeszkowej. Maturę zdała na tajnych kompletach, w 1943 roku została zaprzysiężona jako łączniczka Armii Krajowej. Po 1945 roku zamieszkała z rodziną w Łodzi, gdzie studiowała na Wydziale Prawno-Administracyjnym Uniwersytetu Łódzkiego. W 1962 roku zamieszkała w Gdańsku. 24 lutego 1953 roku, a więc w dniu, w którym wykonano wyrok na Auguście Fieldorfie, była w więzieniu przy ul. Mokotowskiej, starając się o widzenie z ojcem (generała stracono krótko po godz. 15.00). Była wierną i niestrudzoną strażniczką pamięci swego Ojca, gotową w każdej chwili udać się do najdalszego zakątku kraju, do każdego miejsca wspomnienia lub upamiętnienia generała. Inwigilowana wraz z rodziną przez UB/SB, nigdy nie zrezygnowała z wyjaśnienia okoliczności mordu na swoim Ojcu oraz prób odnalezienia jego grobu. W październiku 2003 roku spotkała się z młodzieżą z koszalińskich szkół gimnazjalnych i średnich, dokonując także otwarcia okolicznościowej wystawy &#8222;Niezłomny&#8221; o gen. Fieldorfie.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/egnamy-mari-fieldorf-czarsk/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W drodze do Niepodległej</title>
		<link>https://koszalin7.pl/w-drodze-do-niepodlegej/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/w-drodze-do-niepodlegej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Nov 2010 20:16:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/11/22/w-drodze-do-niepodlegej/</guid>

					<description><![CDATA[W środę 25 grudnia 1918 roku, na pokładzie angielskiego statku wojennego „Concord”, Ignacy Jan Paderewski przybył do Gdańska. W dniu]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W środę 25 grudnia 1918 roku, na pokładzie angielskiego statku wojennego „Concord”, Ignacy Jan Paderewski przybył do Gdańska. W dniu 26 grudnia &#8211; w przeddzień wybuchu zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego &#8211; serdecznie witali Mistrza mieszkańcy Poznania. Dnia 2 stycznia 1919 r. Paderewski był <span id="more-779"></span> już w Warszawie, gdzie w przemówieniu do ludności stolicy oświadczył: <em>Nie przyszedłem po dostojeństwa, sławę, zaszczyty, lecz aby służyć, ale nie jakiemuś stronnictwu. Szanuję wszystkie stronnictwa, lecz nie będę należał do żadnego. Stronnictwo powinno być jedno: Polska, i temu jednemu służyć będę do śmierci.</em></p>
<p>Pewien jestem tego, że dziś nie wystarczy przypomnieć te słowa, które Mistrz uwiarygodnił swą postawą i działaniem do końca swych pracowitych dni, lecz powtarzać je trzeba i stwarzać warunki ku temu, aby osoby znaczące, publiczne i polityczne mogły im sprostać. To sprawa kultury politycznej i obywatelskiej, która zadecyduje o przyszłości naszego kraju. Bo tak, jak nie zdobywa się niepodległości jednego dnia, tak i nie traci się jej w jednej chwili. To były procesy, wewnętrzne zmagania i walka na różne sposoby i na wielu frontach z wrogiem zewnętrznym, które w sprzyjających okolicznościach mogły znakomicie owocować. Ich symboliczną datą jest dzień 11 listopada 1918 roku, w którym to dniu marszałek Józef Piłsudski przejął władzę nad wojskiem, a który w 1937 ogłoszony został Świętem Niepodległości.</p>
<p>W dniu 4 stycznia w godzinach południowych Paderewski spotkał się w Belwederze z Józefem Piłsudskim, aby przekonać Naczelnika Państwa do powołania rządu ogólnonarodowego. Wieczorem tego samego dnia był już w drodze do umiłowanego Krakowa. „Kiedy Mistrz z małżonką ukazali się przed dworcem &#8211; pisała Stanisława Popielówna &#8211; z tysięcznych tłumów zahuczała burza okrzyków i oklasków, poczem zawiązał się olbrzymi pochód, który otwierała orkiestra wojskowa. Za muzyką postępowała banderia chłopska, a za nią odział piechoty i oddział ułanów na końcu”. W przemówieniu pod Pomnikiem Grunwaldzkim, którego &#8211; jak wiemy &#8211; Paderewski był darczyńcą, „wezwał on do jedności, do zaprzestania ostrych walk partyjnych, do wspólnej walki na wszystkich frontach o zjednoczenie ziem polskich” (Marian M. Drozdowski, „Ignacy Jan Paderewski zarys biografii politycznej”). W dniu 16 stycznia 1919 r. gabinet Paderewskiego został uformowany.</p>
<p>W inauguracyjnym przemówieniu podczas pierwszego posiedzenia swego gabinetu Paderewski powiedział, że jego pasją jest muzyka, ale warunki polityczne zmusiły go do działalności publicznej. Godzenie zwaśnionych stron uznał za wyjątkowo doniosłe zadanie. Wiedział, że jego gabinet ma charakter „wyłącznie przejściowy”. Wytrwał blisko rok czasu. Warunki polityczne sprawiły, że w dniu 4 grudnia 1919 r. poprosił Piłsudskiego o przyjecie dymisji ze stanowiska premiera i ministra spraw zagranicznych, zaś 10 grudnia zgłosił ostateczną rezygnację z prób utworzenia nowego rządu. Aby „odpocząć od polityki” opuścił Warszawę udając się do swojej siedziby w Morges w Szwajcarii. Powrócił jednak do kraju w kulminacyjnym momencie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku.</p>
<p>Nikt, kto przytomny, nie odmówi Paderewskiemu i jego gabinetowi zasług w budowie Państwa. A przecież jego pasją była i pozostała muzyka. W przedmowie do trzeciego wydania cytowanej już pracy Mariana M. Drozdowskiego o Paderewskim przytoczone są słowa Andrzeja Bibera:</p>
<p class="citate">Paderewski wspierał rodaków przede wszystkim moralnie, budząc ich uczucia pięknem polskiej muzyki, jej swojskim, narodowym brzmieniem. Twórczość polskich kompozytorów, zwłaszcza Chopina, jak rzadko która dziedzina działalności artystycznej i intelektualnej Polaków wymykała się pruskiej i carskiej cenzurze. W niezrównanej interpretacji Paderewskiego utwory Chopina i jego własne kompozycje podtrzymywały rodaków na duchu, pozwalały zapomnieć o obecności zaborców, ich systemu szykan i prześladowań. To właśnie dzieła Chopina, grane przez Paderewskiego na każdym koncercie i recitalu za granica sprawiły, że stał się on nie pisanym ambasadorem polskiej sztuki, dla wielu ludzi &#8211; w ogóle polskości, dla niektórych synonimem Polski.</p>
<p>Dodajmy do tych pięknych i prawdziwych słów A. Bibera, autora znakomitej pracy: „Droga do sławy. Ignacy Paderewski w latach 1860-1902”, że droga do sławy była dla Paderewskiego drogą do Niepodległej. Będąc obywatelem świata potrafił do końca być wielkim Polakiem. I nie zapominajmy, że był także czynnym politykiem. Jeśli mamy kłopoty ze wskazaniem na czynnych polityków, jako wzorów do naśladowania, sięgajmy w przeszłość, uczyńmy ją żywą i wzmacniającą obywatelskie postawy, aby nie było tak, że zamiast wzmacniać i rozwijać dorobek naszych przodków w zmaganiach o miejsce w Europie i Europy w świecie, tracimy na znaczeniu. Wyjątkowo doniosłe znaczenie ma tutaj edukacja. I to na każdym jej poziomie. Wskaźniki ilościowe rzetelnej troski, o jakość nauczania, nie zastąpią. Myśląc o dzisiejszej odpowiedzialności za przyszły kształt Rzeczypospolitej nie wolno nam nadal promować bylejakości.</p>
<p>Pomysł, aby z okazji Dnia Niepodległości napisać tekst o Ignacym J. Paderewskim, przyszedł mi na myśl podczas sympozjum „Prawa człowieka w cywilizacji solidarności” (Poznański Ratusz, 17 października 2010), w przeddzień Dni Kultury Solidarności w Wielkopolsce (Międzynarodowe Targi Poznańskie, 18-20 listopada br.), w tym także IV Ogólnopolskich Spotkań Ekonomii Społecznej i Wielkopolskich Targów Przedsiębiorczości Społecznej. Dla wyjaśnienia dodam, że ekonomia społeczna to nurt polityki społecznej, który odwołuje się do idei solidarności i ma na celu wspieranie aktywności osób wykluczonych, także niepełnosprawnych i bezdomnych (w tym także obywateli polskich poza granicami kraju, zob. Fundacja Pomocy Wzajemnej „Barka”). Dodam jeszcze, że w tych wydarzeniach wzięło udział około tysiąca osób i to z rozmaitych stron naszego kraju. Ta ekonomia nie na tym polega, aby dawać, ale zgodnie z zasadą pomocniczości, wspierać. Wielu ekonomistów, ludzi biznesu i polityków myśli, że taka ekonomia to kosztowna fikcja. Tymczasem prawdą jest, że ich jednostronny sposób myślenia czyni wiele szkód i potrafi być bardzo kosztowny.</p>
<p>Podczas wymienionego już sympozjum na temat praw człowieka w cywilizacji solidarności odniosłem się do słów prof. Jerzego Buzka, który w przygotowanym wystąpieniu zapytał: „Czy stworzyliśmy cywilizację zorientowaną na człowieka, czy tylko na człowieka sukcesu? I czy stosowane w poszczególnych krajach &#8211; również w Polsce &#8211; mechanizmy wyrównywania szans w dostępie do pełni praw przysługujących człowiekowi są naprawdę sprawne?”.</p>
<p>W tych pytaniach jest sugestia, aby praktyczną odpowiedzią była ekonomia i polityka solidarności. A zatem ekonomia i polityka, która respektuje normę moralną, o której mówi etyka. Chodzi o normę, która chroni godność życia osobowego, troszcząc się o warunki do tego niezbędne, aby człowiek w swym człowieczeństwie mógł wzrastać.</p>
<p>Można zapytać, jak ma się sprawa ekonomii solidarności do postaci Paderewskiego, do problemu niepodległości politycznej i Święta Niepodległości, które mamy obchodzić w dniu 11 listopada? Chodzi o możliwie szeroki dostęp do „pełni praw przysługujących człowiekowi”. Wykluczenie społeczne ogranicza te możliwości i sprawia, że idea niepodległości nie jest dostatecznie mocno w życiu publicznym i obywatelskim zakorzeniona.</p>
<p>Zauważmy tutaj, że wykluczenie ma dwie podstawowe odmiany. Pierwszą z nich jest faktyczne wykluczenie na skutek niepełnosprawności, ubóstwa i rozmaitych form patologii życia społecznego, które pogłębia bezrobocie. Drugą odmianę upatruję w wykluczeniu, któremu ulegają ludzie sukcesu dbający wyłącznie o własny interes. Postawa i działalność Ignacego J. Paderewskiego jest znakomitym przykładem człowieka, któremu powiodło się w życiu, a który, angażując się politycznie, pozostał sobą. Doskonale wiedział, na czym ta działalność polega. Polityka jest nie tyle władzą nad innymi, co powołaniem dla realizacji dobra wspólnego. Na poziomie krajowym jest to troska o dobro wspólne współobywateli, respektująca podstawowe prawa człowieka.</p>
<p>Na wiadomość o śmierci Paderewskiego (USA, 29 kwietnia 1941) gen. Władysław Sikorski napisał:</p>
<p><strong>Naród polski &#8230; traci z Jego odejściem od nas na zawsze jednego z największych swych duchów przewodnich.</strong></p>
<p>Można powiedzieć, że Fryderyk Chopin, którego pamięci poświęcony został bieżący rok, był „tylko” geniuszem, który czerpał z polskości i służył zniewolonej ojczyźnie swą sztuką muzyczną, jak tylko mógł. Ignacy Jan Paderewski był wielkim artystą, skutecznym negocjatorem, mediatorem i dyplomatą, filantropem i jak najbardziej czynnym politykiem. Takim był i godzi się o tym pamiętać. Takie postawy są zawsze możliwe, rzecz w tym, aby społeczeństwo w liczącej się skali społecznej umiało je docenić. A to jest już sprawa kultury dnia codziennego. Jej poziom zależy od szeroko pojętej od edukacji.</p>
<p><strong>Leopold Zgoda</strong></p>
<p class="note"><strong>Leopold ZGODA</strong> &#8211; filozof, etyk, samorządowiec, nauczyciel akademicki. Absolwent i doktor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany nauczyciel akademicki dzisiejszego Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz wykładowca w Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości w Krakowie. Delegat Małopolski na I Krajowy Zjazd NSZZ „Solidarność” w Gdańsku w 1981 roku, radny Rady Miasta Krakowa drugiej i trzeciej kadencji, członek władz Sejmiku Samorządowego Województwa Krakowskiego drugiej kadencji, członek i były przewodniczący Komitetu Obywatelskiego Miasta Krakowa, członek Kolegium Wigierskiego i innych stowarzyszeń, ale także wiceprzewodniczący Rady Fundacji Wspólnota Nadziei.</p>
<p class="thanks">Serdecznie dziękujemy Autorowi za udostępnienie artykułu czytelnikom portalu koszalin7.pl</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/w-drodze-do-niepodlegej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konkurs o rotmistrzu Witoldzie Pileckim</title>
		<link>https://koszalin7.pl/konkurs-o-rotmistrzu-witoldzie-pileckim/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/konkurs-o-rotmistrzu-witoldzie-pileckim/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Sep 2010 14:46:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/09/24/konkurs-o-rotmistrzu-witoldzie-pileckim/</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Rotmistrz Witold Pilecki &#8211; dla mnie, dla Polski, dla świata&#8221; &#8211; tak brzmi nazwa konkursu o rotmistrzu Pileckim ogłoszonego przez]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>&#8222;Rotmistrz Witold Pilecki &#8211; dla mnie, dla Polski, dla świata&#8221;</em> &#8211; tak brzmi nazwa konkursu o rotmistrzu Pileckim ogłoszonego przez Fundację Paradis Judaeorum, która od prawie trzech lat prowadzi akcję społeczną &#8222;Przypomnijmy o Rotmistrzu&#8221; (&#8222;Let&#8217;s Reminisce About Witold Pilecki&#8221;). <span id="more-722"></span> Zasadniczym celem tej zakrojonej na szeroką skalę inicjatywy obywatelskiej jest ustanowienie 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem. Niemal od początku uczestnikiem akcji jest Komitet Obywatelski Miasta Koszalina. Przypomnijmy, rodzona siostra rotmistrza Pileckiego, Maria Pilecka, organizowała po wojnie bibliotekarstwo w Koszalinie. Z Koszalinem związała się na resztę życia i tutaj zmarła w 1991 roku, doczekawszy się polskiej wolności.</p>
<p>Fundacja, której przewodzi pan Michał Tyrpa, ogłosiła właśnie konkurs na esej/artykuł/utwór o rotmistrzu Pileckim. Konkurs przeznaczony jest dla osób młodych – w wieku od lat 7 do 107, które:</p>
<ul>
<li>przeczytały ze zrozumieniem „Raport Witolda” z 1945 r.) i „Przesłanie Pana Cogito” Zbigniewa Herberta,</li>
<li>popierają ustanowienie 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem,</li>
<li>popierają nakręcenie superprodukcji filmowej o rtm.Pileckim,</li>
<li>znają znaczenie takich pojęć, jak „Polska”, „dobro wspólne”, „Bóg”, „Ojczyzna”, „honor”, „obywatel” „świadectwo”, „społeczeństwo obywatelskie”, „racja stanu”, „narodowy socjalizm”, „komunizm”, „wiara”, „nadzieja”, „miłość”, „bliźni” (wedle koncepcji chrześcijańskiej).</li>
</ul>
<p>Prace z dopiskiem <strong>„PRZYPOMNIJMY O ROTMISTRZU – KONKURS”</strong>, proszę nadsyłać emailem na adres michal.tyrpa [at] gmail.com, albo publikować na własnym blogu (jeśli autor prowadzi), a następnie przesłać link do tekstu na adres email niżej podpisanego. Konkursowe eseje/artykuły/utwory przyjmowane będą <strong>do 5 listopada 2010 r</strong>. Autorów uprasza się o podpisywanie prac własnym imieniem i nazwiskiem oraz podanie informacji na temat zawodu, wieku (w przypadku Pań – orientacyjnie 😉 oraz miejsca zamieszkania.</p>
<p>Rozstrzygnięcie konkursu w Święto Niepodległości, 11 listopada 2010. Wśród nagród książki oraz płyty z filmami dokumentalnymi, wydane przez Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich. Dla zwycięzcy &#8211; książka Adama Cyry <i>„Ochotnik do Auschwitz. Witold Pilecki 1901-1948”</i>. Zdobywca drugiej nagrody otrzyma wspomnienia Jerzego Bieleckiego (w KL Auschwitz nr 243) pt. <i>„Kto ratuje jedno życie”</i>. Trzecia nagroda to płyty z filmami <i>„Klisze pamięci Mariana Kołodzieja”</i> oraz <i>„Dni mojego życia.. Auschwitz. Historia prawdziwa”</i>. Ewentualni wyróżnieni otrzymają znane uczestnikom naszej akcji kartki pocztowe z hasłem „Przypomnijmy o Rotmistrzu”/”Let’s Reminisce About Witold Pilecki”.</p>
<p class="note">
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/konkurs-o-rotmistrzu-witoldzie-pileckim/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przypomnijmy o Rotmistrzu 15 sierpnia</title>
		<link>https://koszalin7.pl/przypomnijmy-o-rotmistrzu-15-sierpnia/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/przypomnijmy-o-rotmistrzu-15-sierpnia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 17:10:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/08/13/przypomnijmy-o-rotmistrzu-15-sierpnia/</guid>

					<description><![CDATA[„Pilecki wykazał na froncie bardzo dobrą postawę bojową, jako żołnierz śmiały, energiczny i orientujący się w sytuacji” – z opinii]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><img loading="lazy" decoding="async" class="caption alignleft size-full wp-image-91" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/01/pilecki.jpg" border="0" alt="Witold Pilecki" title="Witold Pilecki" align="left" width="270" height="426" />„Pilecki wykazał na froncie bardzo dobrą postawę bojową, jako żołnierz śmiały, energiczny i orientujący się w sytuacji” – z opinii kpt.Tadeusza Kawalca, dowódcy I Wileńskiej Kompanii Harcerskiej. „Naprzeciw nim wypada tylko jeden ułan. Kozacy podstępu się nie spodziewają. <span id="more-694"></span>  Ułan strzela jednemu i drugiemu w piersi. Kozacy spadają, a konie dwa zdobyczne zabierają nasi ułani. Na jednym, łaciatym tarancie, potem jeździłem ja, na drugim, siwym, krwią czerwoną splamionym, mój przyjaciel, Stasiek Kozakiewicz”. Sienkiewiczowska scena miała miejsce jesienią 1920 r. w okolicach Ejszyszek w Puszczy Rudnickiej. Znamy ją dzięki wspomnieniom uczestnika, który skromnie przemilczał, że owym Kmicicem był on sam &#8211; dziewiętnastoletni wówczas Witold Pilecki.</p>
<p>10.XII.1918 r. późniejszy twórca konspiracji w KL Auschwitz, zgłosił się do oddziałów dowodzonej przez gen. Władysława Wetejko, Samoobrony krajowej Litwy i Białorusi. W Sylwestra tegoż roku, gdy Niemcy zaczęli opuszczać Wilno, młody Pilecki dowodzi placówką w Ostrej Bramie. W dzień Nowego Roku, bierze udział w walkach z próbującymi przejąć władzę w mieście komunistami. W obliczu zbliżającej się Armii Czerwonej, I Wileńska Kompania Harcerska, po odśpiewaniu przed Matką Boską Ostrobramską „Boże coś Polskę” i „Jeszcze Polska nie zginęła”, ewakuuje się z miasta.</p>
<p>Niebawem Pilecki wstępuje do oddziału dowodzonego przez legendarnych zagończyków, braci Dąmbrowskich – mjr. Władysława i rtm. Jerzego (pseudonim „Łupaszka”), przekształconego w marcu 1919 w regularny oddział Wojska Polskiego. Dywizjon Jazdy Wileńskiej walczy na Białostocczyźnie i Grodzieńszczyźnie. Pod krótkim epizodzie w warszawskim gimnazjum, Witold powraca pod komendę Dąmbrowskich, których jednostkę przemianowano na 13. pułk ułanów. Jesienią, po zdobyciu Lidy, Baranowicz i Mińska Litewskiego, Pilecki udaje się do Wilna, gdzie w gimnazjum im. Lelewela zakłada złożoną z weteranów walk, 8. Wileńską Drużynę Harcerską.</p>
<p>11 lipca 1920 r. Witold Pilecki wstępuje do I Wileńskiej Kompanii Harcerskiej, która wchodzi w skład 201. pułku piechoty. Podczas wycofywania się znad Niemna, mają miejsce dwa charakterystyczne wypadki. Pewnego dnia tuż po wczesno rannym odwrocie, skonstatowano brak ośmiu żołnierzy, którzy śpiąc na jednej z placówek, nie dowiedzieli się o wymarszu. Pilecki wraz z kolegą na ochotnika wracają po nieobecnych i wieczorem tego samego dnia, dziesięciu harcerzy bezpiecznie trafia do miejsca stacjonowania oddziału. Innym razem pod silnym ostrzałem z broni maszynowej, w szeregach polskich wybucha panika. Zimną krew zachowują jedynie harcerze. Niespodziewanie pojawia się gen. Żeligowski z pytaniem, czy są w stanie ruszyć na wroga. Pilecki wydaje komendę do ataku i na czele harcerzy zmusza do odwrotu oddział Kozaków…</p>
<p>W sierpniu 1920 r., znów pod rozkazami braci Dąmbrowskich, dowodzących 211. ochotniczym pułkiem ułanów nadniemeńskich, plutonowy Pilecki walczy z oddziałami Armii Czerwonej na przedmościu warszawskim i w rejonie Płocka. W późniejszym okresie, pod komendą gen.Żeligowskiego Witold bierze udział w walkach z Litwinami, zakończonych przyłączeniem Wileńszczyzny do Polski. Za udział w wojnie polsko-bolszewickiej, odznaczono Pileckiego m. in. dwukrotnie Krzyżem Walecznych.</p>
<p>Zwolniony z wojska, wraca do zrujnowanych wojną, rodzinnych Sukurcz. W maju 1921, przed Komisją Egzaminacyjną dla byłych Wojskowych przy Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie, Witold Pilecki zdaje maturę.</p>
<p>Jak pokazała przyszłość, nie był to pierwszy, ani najważniejszy z egzaminów dojrzałości, które ów kresowy rycerz, przyszły twórca konspiracji w Auschwitz i dowódca najwspanialszego bastionu Powstania Warszawskiego, zdał celująco.</p>
<p>Dziś to przede wszystkim od nas – wolnych, świadomych obywateli Rzeczypospolitej &#8211; zależy, czy Witold Pilecki zostanie patronem europejskich Bohaterów Zmagań z Totalitaryzmem. Czy Europa odda hołd jednemu ze swych największych, zapomnianych synów.</p>
<p>Przypomnijmy o Rotmistrzu! Trzeba dać świadectwo&#8230;</p>
<p><strong>Michał Tyrpa</strong></p>
<p><small><strong>Bibliografia:</strong><br /> A.Cyra, W.Wysocki: Rotmistrz Witold Pilecki, Warszawa 1997<br /> A. Cyra: Ochotnik do Auschwitz. Witold Pilecki 1901-1948, Oświęcim 2000</small></p>
<p class="note">Dokumentacja akcji pod adresem: <a href="http://www.michaltyrpa.blogspot.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">www.michaltyrpa.blogspot.com</a><br />Podpisz petycję do europosłów: <a href="http://www.petycje.pl/4376" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>PETYCJA</strong></a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/przypomnijmy-o-rotmistrzu-15-sierpnia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Marsz szlakiem „Kadrówki”</title>
		<link>https://koszalin7.pl/marsz-szlakiem-kadrowki/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/marsz-szlakiem-kadrowki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Aug 2010 18:53:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/08/06/marsz-szlakiem-kadrowki/</guid>

					<description><![CDATA[W 100. rocznicę powołania przez Józefa Piłsudskiego ruchu strzeleckiego w Polsce i 90. rocznicę zwycięstwa nad bolszewikami w Bitwie Warszawskiej]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W 100. rocznicę powołania przez Józefa Piłsudskiego ruchu strzeleckiego w Polsce i 90. rocznicę zwycięstwa nad bolszewikami w Bitwie Warszawskiej 1920 roku (w której kadrę dowódczą stanowili strzelcy Komendanta), wyruszy 6 sierpnia z krakowskich Oleandrów do Kielc XLV (30. po II wojnie światowej) <span id="more-689"></span> Marsz Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej. Idea marszu szlakiem &#8222;kadrówki&#8221;, która w 1914 roku jako pierwsza formacja wojska polskiego od 1863 roku wyruszyła z zamiarem wywołania w zaborze rosyjskim powstania zbrojnego, zrodziła się z inicjatywy byłych legionistów w dziesięciolecie historycznego wyjścia z Oleandrów na szlak niepodległości.</p>
<p>To właśnie, na szlaku „kadrówki” z przełomu lat 80. i 90. kształtował się charakter młodzieży niepodległościowej, działającej w Konfederacji Polski Niepodległej, Federacji Młodzieży Walczącej czy Polskiej Partii Niepodległościowej. Na marszu zrodziła się także idea powołania Organizacji Społeczno-Wychowawczej &#8222;Strzelec&#8221;, która od 3 marca 1992 funkcjonuje pod nazwą Związek Strzelecki &#8222;Strzelec&#8221; Organizacja Społeczno-Wychowawcza. Jej pierwszym komendantem i brygadierem został <strong>śp. Wiesław Gęsicki</strong>, jednocześnie pełniący wtedy funkcję ogólnopolskiego koordynatora FMW.</p>
<p>Foto 1. Strzelcy w Oleandrach &#8211; sierpień 1914.<br />
Foto 2. Okolicznościowy plakat z 1925.<br />
Foto 3. Niekonstruktywny II pluton podczas marszu w Chęcinach w 1989.<br />
Foto 4. Śp. Wiesław Gęsicki (centralnie na zdjęciu) i śp. Sławomir Skrzypek (pierwszy od prawej od dołu) podczas spotkania przed wyruszeniem na szlak „kadrówki”.</p>
<h2>Idea marszu</h2>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="caption alignleft size-full wp-image-686" title="Foto 2" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/08/kadrowka_02.jpg" alt="Foto 2" width="500" height="585" align="left" border="0" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/08/kadrowka_02.jpg 500w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/08/kadrowka_02-256x300.jpg 256w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></img></p>
<p>6 sierpnia 1914 roku na rozkaz Józefa Piłsudskiego wyruszyła z krakowskich Oleandrów I Kompania Kadrowa. O godz. 9.45. żołnierze &#8222;Kadrówki&#8221; obalili słupy graniczne państw zaborczych w Michałowicach i po wyzwoleniu z rąk rosyjskich Słomnik, Miechowa, Jędrzejowa i Chęcin, dotarli 12 sierpnia do Kielc. <strong>I Kadrowa była pierwszym od zakończenia powstania styczniowego regularnym oddziałem armii polskiej. Dała ona początek Legionom Polskim,</strong> które swym wysiłkiem zbrojnym w latach I wojny światowej przyczyniły się do odzyskania niepodległości w 1918 roku.</p>
<p>W 1924 roku dla uczczenia rocznicy wymarszu &#8222;Kadrówki&#8221; z inicjatywy byłych legionistów ustanowiono Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Odbywał się on nieprzerwanie aż do 1939 roku i był największym tego typu przedsięwzięciem w Polsce. Brała w nim udział młodzież zrzeszona w Związku Strzeleckim oraz żołnierze Wojska Polskiego.</p>
<p>Do idei Marszu powróciły środowiska niepodległościowe w 1981 roku. Do 1989 roku Marsz był formą demonstracji patriotycznej, silnie zwalczaną przez władze komunistyczne.</p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="caption alignleft size-full wp-image-687" title="Foto 3" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/08/kadrowka_03.jpg" alt="Foto 3" width="500" height="307" align="left" border="0" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/08/kadrowka_03.jpg 500w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/08/kadrowka_03-300x184.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></img></p>
<p>Po 1989 roku Marsz powrócił do formuły przedwojennej. Ma charakter sportowo-obronny i jego uczestnicy, pokonując w dniach 6-12 sierpnia trasę z Krakowa przez Michałowice, Słomniki, Miechów, Wodzisław, Jędrzejów, Chojny nad Nidą, Chęciny, Szewce do Kielc, biorą udział w spotkaniach z uczestnikami walk o niepodległość, zawodach w marszu na orientację, zawodach strzeleckich, konkursach edukacyjnych poświęconych Marszałkowi Piłsudskiemu i Legionom, zajęciach kulturalno-oświatowych. Z roku na rok Marsz gromadzi coraz większą grupę uczestników. Wspólnie z Krakowa do Kielc maszerują członkowie organizacji strzeleckich, harcerze, żołnierze Wojska Polskiego, osoby cywilne, a także młodzież z Wileńszczyzny i Ukrainy.</p>
<p>Tegoroczny Marsz będzie także formą oddania hołdu ofiarom Katastrofy Smoleńskiej przez środowiska piłsudczykowskie i strzeleckie. Warto przypomnieć bowiem, że wśród Tych, którzy zginęli w drodze na uroczystości katyńskie było aż dwadzieścia osób związanych z „Kadrówką”.</strong> Tę tragiczną Listę Ofiar otwierają Prezydenci RP – prof. Lech Kaczyński i Ryszard Kaczorowski, którzy byli Honorowymi Patronami Marszu i którzy zgodnie z prowadzonymi na początku roku ustaleniami, mieli być obecni na zakończeniu tegorocznego Marszu w Kielcach. W przekonaniu organizatorów, tegoroczny trud marszowy stanie się manifestacją przywiązania do tych wartości, które przyświecały w służbie Rzeczypospolitej &#8211; Tym wszystkim, którzy zginęli 10 kwietnia.</p>
<h2>Wspomnienie marszu z 1989</h2>
<p>„Kadrówka” była idealnym miejscem do spotykania się środowisk młodzieży niepodległościowej, nawiązywania współpracy, a nawet jednoczenia się. To tutaj doszło do scalenia Ruchu Katolickiej Młodzieży Niepodległościowej (Warszawa) oraz Polskiej Młodzieży Walczącej (Lublin) z ogólnopolską FMW. <strong>Na marszu dojrzewało pokolenie, które nie przyjmowało do wiadomości, że z czerwonymi można uprawiać jakikolwiek dialog. „Dość paktów z czerwonymi” to było hasło noszone na gdyńskim transparencie FMW.</strong></p>
<p><img loading="lazy" decoding="async" class="caption alignleft size-full wp-image-688" title="Foto 4" src="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/08/kadrowka_04.jpg" alt="Foto 4" width="500" height="341" align="left" border="0" srcset="https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/08/kadrowka_04.jpg 500w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/08/kadrowka_04-300x205.jpg 300w, https://koszalin7.pl/wp-content/uploads/2010/08/kadrowka_04-130x90.jpg 130w" sizes="auto, (max-width: 500px) 100vw, 500px" /></img></p>
<p>Nie akceptowaliśmy idei okrągłego stołu oraz porozumienia z komunistami. Byliśmy wtedy wierni rządowi polskiemu na uchodźstwie i wspólnie z SW oraz Polską Partią Niepodległościową zorganizowaliśmy bojkot koncesjonowanych wyborów. <strong>Uważaliśmy się za spadkobierców tych, którzy rozpoczęli walkę we wrześniu 1939 roku w obronie wolności, niepodległości, wreszcie całości Rzeczpospolitej. Podczas XXIV marszu w 1989 z dumą nosiliśmy znaczki z napisem <em>„Ja nie głosowałem”</em></strong> (pomysł Wiesia Gęsickiego) w odniesieniu do wyborów z 4 czerwca 1989.</p>
<p><strong>Atmosferę tamtych dni najlepiej chyba przybliży fragment tekstu, jaki zamieściłem wtedy na łamach wydawanej w drugim obiegu <em>„Antymantyki”</em>:</strong></p>
<p>„&#8230;Atmosfera na marszu zależała od plutonu, w którym się znalazło. W II plutonie, jedynym niekonstruktywnym panował w miarę luz i koleżeństwo, robiono sporo kawałów m.in. dwukrotnie przechwycono sztandar kompanii pozostawiony bez ochrony przez inny pluton. „Nieznani” sprawcy dokonali również spustoszeń w Jędrzejowie i Chęcinach, gdzie pojawiły się niecenzuralne napisy na murach, leciały także tablice PZPR i PRON-u na bruk. Pomniki sowieckie przeznaczano do rozbiórki, a komitet PZPR w Jędrzejowie przemianowano po prostu na „burdel”.</p>
<p>Należy przypomnieć, że nie zawsze marsze odbywały się tak spokojnie. W 1984 r. kilkudziesięciu uczestników marszu (dokładnie 77 – przypis autora) zostało zatrzymanych i ukaranych kolegiami. Jednakże dzisiaj milicja nawet zatrzymała ruch uliczny w Michałowicach, co niektórzy przyjęli za szczyt liberalizacji.</p>
<p>Marsz 208 uczestników zakończył się wejściem 12 sierpnia do Kielc, gdzie przed Mszą świętą w katedrze w swoisty sposób powitała nas tutejsza FMW z transparentem o treści: „Za Katyń Za Wilno Za Grodno i Lwów Zapłaci Czerwona Hołota”. Następnie niektórzy z uczestników, jak co roku udali się do Częstochowy.</p>
<p>Wszystkich pragnących wziąć udział w tej manifestacji patriotyzmu w przyszłym roku zachęcamy do zgłaszania się do naszych kolporterów lub poprzez kontakt z nami w celu otrzymania szerszych informacji. Poniżej zamieszczamy ułożoną na nutę Pieśni Konfederatów, pieśń niekonstruktywnych uczestników tegorocznego marszu:</p>
<p>Nigdy z komuną nie będziem w aliansach<br />
Nigdy głosować na nią nie będziemy<br />
Bo u Kornela my na ordynansach<br />
Słudzy ekstremy</p>
<p>Kuroń, Moczuła, Michnik i Geremek<br />
To dziś ugody czołówka szermierzy<br />
Na Kremla sygnał do punktów wyborczych<br />
Każdy z nich bieży</p>
<p>Choć nam pyskuje mafia ugodowa<br />
Chociaż się Wałek i Bujak dziś srożą<br />
Choć szubienica dla nas już gotowa<br />
Nas nie zatrwożą</p>
<p>Więc nie pójdziemy na wyborczą lipę<br />
Nie uklękniemy przed sowiecką władzą<br />
Bo Morawiecki, Jurczyk, Szeremietiew<br />
W bój nas prowadzą</p>
<p>Padnie komuna i jej przydupasy<br />
Kolaboracja pójdzie w gównojady<br />
Wtedy Wałęsie pokażemy pasy<br />
Nie dla parady</p>
<p>Dziś nas ścigają całe armie wraże<br />
Kują w kajdany nas i naszych braci<br />
Lecz My wytrwamy tak jak On rozkaże<br />
Morawiecczacy”</p>
<p><strong><em>Za: „Antymantyka”, nr 22, pismo Federacji Młodzieży Walczącej, Gdynia 1989.09.1-15, str. 4</em></strong></p>
<h2>Pamięci Wiesława Gęsickiego</h2>
<p>Kończąc to wspomnienie chciałbym jeszcze jedynie przywołać pamięć naszego przedwcześnie zmarłego kolegi i przyjaciela, ba <strong>w pewnym sensie ideowego nauczyciela śp. Wiesława Gęsickiego, tak zasłużonego dla odrodzenia idei piłsudczykowskiej,</strong> poniżej zamieszczam Jego biogram za Wikipedią:</p>
<p><i><strong>Wiesław Gęsicki </strong>(ur. 13 stycznia 1959, zm. 15 maja 2002) – student Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, założyciel Ruchu Katolickiej Młodzieży Niepodległościowej, która weszła później w skład Federacji Młodzieży Walczącej, koordynator Komisji Krajowej Federacji Młodzieży Walczącej.</i></p>
<p>W czasach PRL związany m.in. z Konfederacją Polski Niepodległej. Od 1984 do 2001 był uczestnikiem Marszu Szlakiem I Kompanii Kadrowej. 8 sierpnia 1990 wraz z m.in. bryg. Michałem Wnukiem, st. insp. Danutą Laskus założył Organizację Społeczno-Wychowawcza &#8222;Strzelec&#8221;, która od 3 marca 1992 funkcjonuje pod nazwą Związek Strzelecki &#8222;Strzelec&#8221; Organizacja Społeczno-Wychowawcza i był także pierwszym komendantem tej organizacji.</p>
<p>W 1989 był jednym z założycieli Związku Piłsudczyków, członkiem Zarządu Głównego (1990-1998) i członkiem Rady Programowej (1998-2002). Zmarł w wieku 43 lat. Był odznaczony m.in. Medalem Za Zasługi dla Obronności Państwa, odznaką i medalem &#8222;Uczestnikowi Marszu Szlakiem Kadrówki&#8221;.</p>
<p><strong>Mariusz A. Roman</strong><br />
[Fot. M. Roman]</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/marsz-szlakiem-kadrowki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jubileuszowa pielgrzymka do Wilna</title>
		<link>https://koszalin7.pl/jubileuszowa-pielgrzymka-do-wilna/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/jubileuszowa-pielgrzymka-do-wilna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 19:49:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/07/30/jubileuszowa-pielgrzymka-do-wilna/</guid>

					<description><![CDATA[Jubileuszowa XX Międzynarodowa Pielgrzymka Piesza z Suwałk, po 10-dniowych trudach marszu, 24 lipca weszła do Wilna. Grupę żółtą, składającą się]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jubileuszowa XX Międzynarodowa Pielgrzymka Piesza z Suwałk, po 10-dniowych trudach marszu, 24 lipca weszła do Wilna. Grupę żółtą, składającą się głównie z młodzieży, prowadził <strong>Ojciec Jarosław Wąsowicz SDB</strong> (salezjanin &#8211; dop. red.), dawny działacz <strong>Federacji Młodzieży Walczącej</strong>. <span id="more-675"></span> Młodzież wchodząc do Wilna z flagami „Solidarności”, transparentami o treści: &#8222;Maryja Nadzieją Niepodległości” i „Bóg – Honor – Ojczyzna”, oraz okrzykami <em>„Nie ma wolności bez Solidarności”</em> nawiązała do 30 rocznicy zrywu narodowego i powstania NSZZ „Solidarność”.</p>
<p>Zapoczątkowana przed 20 laty przez księży salezjanów pielgrzymka ostrobramska stała się dla tysięcy pątników już tradycyjną, swoistą drogą do Boga, a fama o niej niesie się po całym świecie. W tym roku, włączając się w realizację programu duszpasterskiego, <b>pielgrzymi wędrowali z hasłem: &#8222;Bądźmy świadkami miłości”</b>. Na pielgrzymi szlak do Wilna wyruszyło przeszło 1000 pątników z Polski, ale też z Rosji, Ukrainy, Białorusi, Niemiec i innych krajów, by w modlitwie i codziennym trudzie oddać hołd <strong><em>„Tej, co w ostrej świeci Bramie”</em></strong>.</p>
<p class="foto">Wejście pielgrzymki do Wilna (Foto: Mariusz Roman).</p>
<h4>Poprzez polskie sioła</h4>
<p>Tegoroczna pielgrzymka &#8211; która, jak co roku wyruszyła z Suwałk 15 lipca, przemierzała swój szlak, nieco zmienioną trasą przez Krasnopol, Berżniki, Leipalingis, Merkiniai, Orany, Ejszyszki, Soleczniki, Turgiele, Nową Wilejkę do Ostrej Bramy w Wilnie. <strong>Zaczynając od Oran, jej szlak wiódł przez tereny zamieszkałe w większości przez Polaków.</strong> Pielgrzymi ochoczo nadrabiają te 70 km (gdyby iść prostą drogą do Wilna pielgrzymka liczyłaby 200 km), aby ich odwiedzić.</p>
<p>Niezwykle wzruszające, są te spotkania z mieszkańcami Wileńszczyzny. <strong>Niczym przed najświętszym sakramentem &#8211; rozkładają Oni na drodze pielgrzymów kwiaty, witając po staropolsku: chlebem i solą. Starsi wystawiają w oknach, przechowywane niczym relikwie, popiersia i portrety Marszałka Józefa Piłsudskiego</strong>, ze łzami w oczach witając rodaków z Korony. W rękach dzieci pojawiają się skrywane przez lata znaki narodowe. W jedno łączy się umiłowanie Boga i Ojczyzny.</p>
<p>Organizowane są krótkie akademie powitalne, gdzie pielgrzymów witają mieszkańcy wspólną modlitwą, a dzieci recytują wiersze i pozdrowienia. Nie brakuje również stołów przygotowanych ze skromnymi posiłkami, składającym się z kanapek, warzyw, ciastek, herbaty i mleka. <strong>Mieszkańcy zapraszają również do swoich zazwyczaj drewnianych (pamiętających okres przedwojenny) domów na kawę, gdzie ze łzami w oczach wspominają „polskie czasy”.</strong></p>
<p>Takie powitania organizowane są rokrocznie m.in.: w Kijuciach, Koleśnikach, Dowgidańcach, Purwianach, Janczunach, Butrymańcach, Koniuchach, Solecznikach, Kamionce, Turgielach, Rudominie i Nowej Wilejce. <strong>Tam gdzie pielgrzymka stawała na nocleg, zawsze znajdowały się rzesze tych, którzy zapraszali pątników do swoich gościnnych domów.</strong> Pielgrzymi byli także uroczyście witani przez proboszczów mijanych parafii, którzy kropili ich święconą wodą, błogosławili, pozdrawiali, przekazywali intencje do Matki Boskiej Ostrobramskiej.</p>
<h4>Grupa żółta</h4>
<p>Pielgrzymka podzielona była jak zwykle na 7 grup, z których wyróżniała się oczywiście grupa żółta &#8211; prowadzona przez Ojca Jarosława Wąsowicza SDB, dawnego działacza FMW. <strong>Grupę żółtą, składającą się głównie z młodzieży, wyprzedzały niesione transparenty &#8211; dawny Federacji: &#8222;Maryja Nadzieją Niepodległości&#8221;, oraz współczesny przygotowany przez kibiców z hasłem: „Bóg Honor Ojczyzna”.</strong></p>
<p>To pielgrzymi z tej grupy nieśli najwięcej flag biało-czerwonych, a także w tym roku z uwagi na rocznicę narodowego zrywu z Sierpnia 1980 flag „Solidarności”. I to oni organizowali najbardziej patriotyczne oprawy Mszy świętej, gdzie intonowali patriotyczne i narodowe pieśni. Z inicjatywy Ojca Jarka odbyło się również okolicznościowe upamiętnienie pomordowanych w 1944 roku mieszkańców Koniuch, patrz tutaj.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZMkUZmOtT0Y">Film na YouTube</a></p>
<p><strong>Grupa żółta wraz z księżmi salezjanami wyszła również z inicjatywą fundowania figurek Matki Bożej i wspierania budowy jej kapliczek na Wileńszczyźnie.</strong> W Oranach, podczas uroczystej mszy świętej została poświęcona w tym roku figura Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, która stanęła w kapliczce w Dowgidańcach na terenie parafii Koleśniki. W ten sposób już po raz czwarty pielgrzymi ufundowali miejsce modlitwy dla Polaków mieszkających na Wileńszczyźnie.</p>
<h4>Wejście do Wilna</h4>
<p>W tym roku po raz pierwszy pątnicy zatrzymali się na nocleg w Nowej Wilejce, gdzie pomocą i ogromną serdecznością otoczeni zostali przez mieszkających tam rodaków. Stamtąd 24 lipca wyruszyli na ostatni pątniczy etap wiodący do Ostrej Bramy. Niezwykły, podnoszący na duchu miejscowych i przyjezdnych Polaków, widok barw narodowych z nadrukiem: Jan Paweł II, flag „Solidarności” oraz transparentów z patriotycznymi hasłami, zmuszał do refleksji&#8230; <strong>Młodzież z grupy żółtej prezentowała się jak husaria &#8211; komentowali wileńscy Polacy, witający pielgrzymów na trasie ostatniego etapu z Nowej Wilejki.</strong></p>
<p>Każdy szczegół oprawy wejścia do Wilna opracował Ks. Jarek – dla przyjaciół z Federacji, po prostu „Wąsu”. <strong>Najbardziej wymowny obrazek tego wejścia, to okolicznościowe okrzyki wznoszone przez młodzież: <em>„Nie ma wolności bez Solidarności”</em></strong> oraz moment hołdu dla Ostrobramskiej Pani, oddawany przez grupę żółtą m.in. transparentami, bezpośrednio przed Jej cudownym Matczynym wizerunkiem. Najpierw pojawiły się race, a potem młodzież padła krzyżem na kilka chwil, patrz tutaj.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=um7NweHXOMY">Film na YouTube</a></p>
<p>Przed obliczem Matki Miłosierdzia przywitał pielgrzymów oraz rodaków z Wileńszczyzny Biskup Ełcki Jerzy Mazur, który przewodniczył uroczystej mszy świętej i wygłosił homilię, podkreślając w niej, że szczyty świętości zdobywa się tylko za cenę ogromnych trudów i wyrzeczeń.</p>
<h4>Ojczyznę całą&#8230;</h4>
<p>Wielokrotnie wcześniej trafiałem do polskich miasteczek i wsi rozsianych po Wileńszczyźnie. <strong>Od lat powracam jednak na ziemię wileńską nie tylko z uwagi na jej walory turystyczne, ale przede wszystkim z uwagi na ten niepowtarzalny klimat spotkań z tamtejszymi Polakami, od których epatuje ten wylewny patriotyzm.</strong></p>
<p>Tylko tam, można spotkać ludzi tak szczerze oddanych Ojczyźnie i Bogu, wiernych swoim korzeniom i dziedzictwu. Od których możemy tak wiele czerpać, a zwłaszcza wierność i przywiązanie.</p>
<p>Dlatego pewnie tak chętnie na zakończenie nabożeństw sprawowanych na Wileńszczyźnie, także tych odprawianych podczas pielgrzymki, wyrywa się z gardeł tak wielu śpiew: <em><strong>„Ojczyznę całą racz nam wrócić Panie&#8230;”</strong></em></p>
<p><strong>Mariusz A. Roman</strong></p>
<p class="note">Szczegółowa relacja oraz zdjęcia i filmy z wędrówki do Ostrej Bramy znajdują się na stronie internetowej pielgrzymki, <a href="http://www.suwalki-wilno.salezjanie.pl/nowa/index.php"><strong>patrz tutaj</strong></a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/jubileuszowa-pielgrzymka-do-wilna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zmarł ks. prałat Henryk Jankowski</title>
		<link>https://koszalin7.pl/zmar-ks-praat-henryk-jankowski/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/zmar-ks-praat-henryk-jankowski/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 22:15:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/07/12/zmar-ks-praat-henryk-jankowski/</guid>

					<description><![CDATA[W poniedziałek wieczorem, po godzinie 20 zmarł w szpitalu w Gdańsku ks. prałat Henryk Jankowski, kapelan &#8222;Solidarności&#8221;, wieloletni proboszcz parafii]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W poniedziałek wieczorem, po godzinie 20 zmarł w szpitalu w Gdańsku ks. prałat Henryk Jankowski, kapelan &#8222;Solidarności&#8221;, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku, odsunięty od sprawowania tej funkcji w roku 2004. Podczas strajku w sierpniu 1980 roku odprawił Mszę św. <span id="more-663"></span> dla strajkujących robotników w Stoczni Gdańskiej.</p>
<p>&#8211; Był dla nas bardzo ważny, cieszył się wielkim autorytetem &#8211; mówi Tadeusz Wołyniec, przewodniczący koszalińskiego oddziału Stowarzyszenia Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. &#8211; Przypominam sobie gdańskie uroczystości 25-lecia Porozumień Sierpniowych, w 2005 roku. Mówił wtedy o potrzebie powrotu do ideałów Sierpnia, a na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej symbolicznie zawisły wtedy portret Ojca Świętego i lista 21 postulatów. Dziękuję Bogu za Księdza Prałata Jankowskiego i całe dobro jakie przez niego otrzymaliśmy.</p>
<p><em>Requiescat in Pace</em></p>
<p>Ks. Henryk Jankowski wśród robotników. Zdjęcie wykonane przez Tadeusza Wołyńca pod pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku, podczas uroczystości z okazji 25-rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych.</p>
<p>Życiorys <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Jankowski_(duchowny)" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ks. Henryka Jankowskiego</a> w Wikipedii.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/zmar-ks-praat-henryk-jankowski/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakub Płażyński wypełnia testament swego Ojca</title>
		<link>https://koszalin7.pl/jakub-payski-wypenia-testament-swego-ojca/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/jakub-payski-wypenia-testament-swego-ojca/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Jul 2010 21:26:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/07/05/jakub-payski-wypenia-testament-swego-ojca/</guid>

					<description><![CDATA[Pan Jakub Płażyński, syn Macieja Płażyńskiego, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, kontynuuje inicjatywę swego śp. Ojca, której celem]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pan Jakub Płażyński, syn Macieja Płażyńskiego, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, kontynuuje inicjatywę swego śp. Ojca, której celem jest umożliwienie powrotu do Polski osób pochodzenia polskiego deportowanych i zesłanych przez władze ZSRR . &#8222;12 kwietnia 2010 mój ś.p. ojciec, Maciej Płażyński, <span id="more-656"></span> miał złożyć w kancelarii Sejmu projekt nowej ustawy repatriacyjnej. Smoleńska katastrofa przekreśliła jednak Jego plany. Podjąłem się ich kontynuacji, ponieważ, czuję się związany wolą Ojca&#8221; &#8211; pisze Syn na stronie internetowej Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej &#8222;Powrót do Ojczyzny&#8221;.</p>
<p>Aby ustawa umożliwiająca powrót naszych Rodaków została uchwalona potrzeba 100 000 podpisów. Zebrano dopiero ok. 7 tysięcy podpisów, a do końca akcji pozostało już tylko 71 dni. <strong>W Koszalinie podpisy można składać w oddziale Stowarzyszenia Wspólnota Polska, w gmachu byłego urzędu wojewódzkiego przy ulicy Andersa 34, pokój 65 &#8211; tel./fax (+48 94) 341-16-63; e-mail: koszalin@swp.org.pl</strong> Do akcji zbiórki podpisów włączył się również Komitet Obywatelski Miasta Koszalina.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/jakub-payski-wypenia-testament-swego-ojca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Narodowy Dzień Pamięci 14 czerwca</title>
		<link>https://koszalin7.pl/narodowy-dzie-pamici-14-czerwca/</link>
					<comments>https://koszalin7.pl/narodowy-dzie-pamici-14-czerwca/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin9514]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Jun 2010 08:52:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Patriotyzm]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://koszalin7.pl/index.php/2010/06/14/narodowy-dzie-pamici-14-czerwca/</guid>

					<description><![CDATA[W poniedziałek minie 70. rocznica pierwszego transportu polskich więźniów politycznych do KL Auschwitz. Tego dnia – o czym mało kto]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W poniedziałek minie 70. rocznica pierwszego transportu polskich więźniów politycznych do KL Auschwitz. Tego dnia – o czym mało kto wie &#8211; obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Niemieckich Obozów Koncentracyjnych. <span id="more-630"></span> Postarajmy się aby rocznica wdrożenia przez „rasę panów” metodycznej likwidacji polskich „podludzi”, stała się naszym, <strong>obywatelskim</strong> świętem.</p>
<p>Zwracam się z tym apelem do tych, którzy czują się częścią polskiego społeczeństwa obywatelskiego. Wezwania nie kieruję do polityków i mediów. Oni – jak pokazały ostatnie lata – na pewno nam nie pomogą. Politycy podobne sprawy traktują po macoszemu. Spektakularnym tego przejawem było konsekwentne odmawianie w ostatnich latach patronatu Prezydenta RP (w dodatku pod absurdalnymi pretekstami) zarówno dla święta 14 czerwca, jak i dla akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu”. Możemy być również pewni, że większość mediów przemilczy tę datę. Najbardziej rzetelne i patriotyczne spośród nich umieszczą może zdawkową wzmiankę na piętnastej stronie w dziale nekrologów, jak była łaskawa uczynić „Rzeczpospolita” z apelem więźniów Auschwitz o ustanowienie 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem. Na stronie drugiej wydania tej gazety z 6.10.2009 nie zabrakło za to miejsca dla materiału o sprawie tak dla Polski doniosłej, jak otwarcie przez znanego aktora nowej restauracji. Przypomnijmy także, że na informację o żądaniach byłych więźniów Auschwitz, europosłów i działaczy społecznych przesłanych pod adresem włoskiej „La Repubblica” 23.11.2009 r. w ogóle zabrakło miejsca w zatroskanych o dobro wspólne polskich mediach.</p>
<p>I pewnie nie ma się czemu dziwić. Obecni wśród nas żywi świadkowie Auschwitz to przecież zbędny balast. I dla redaktorów-patriotów, i dla Prezydenta Rzeczypospolitej, i dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Ku ich zgryzocie Jerzy Bielecki, Zbigniew Blok, Kazimierz Piechowski, Józef Stós, Władysław Szepelak, Edmund Szewczyk, Kazimierz Zając i ich koledzy, zamiast na zawsze zamilknąć, ośmielają się nadal apelować o szacunek i pamięć dla polskich ofiar i bohaterów niemieckich fabryk śmierci. Ośmielają się nie przyjmować do wiadomości (o czym pouczają ich cierpliwi zagraniczni dziennikarze), iż w latach 40. XX w. przebywali w polskich obozach koncentracyjnych. Ośmielają się nie rozumieć, że są sprawy, które nie podlegają logice permanentnej kampanii wyborczej, kreowaniu wizerunków i niekończącej się partyjniackiej naparzanki.</p>
<p>Być może 70. rocznica założenia Auschwitz to ostatni okrągły jubileusz, który dane nam będzie przeżyć w ich gronie. Dlatego zwracam się do wszystkich ludzi dobrej woli: w sprawie lekceważonej przez polityczno-medialny establishment, trzeba dać świadectwo. I możemy liczyć tylko na siebie.</p>
<p>Po wieloletnich staraniach Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich (ChSRO), Sejm RP proklamował 14 czerwca Narodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Niemieckich Obozów Koncentracyjnych. ChSRO &#8211; instytucja, z którą współpracuję w ramach akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”) &#8211; ma na swym koncie niemałe osiągnięcia w służbie prawdy i pamięci. Zawdzięczamy stowarzyszeniu między innymi pierwsze wydanie „Raportu Witolda” w opracowaniu Adama Cyry pt. „Ochotnik do Auschwitz”. W tym roku organizowane przez ChSRO obchody Narodowego Dnia Pamięci 14 czerwca mają szczególny charakter. Odbywają się pod patronatem honorowym patronatem poprzedniego i obecnego Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Uroczystości rozpoczęły się w przeddzień w Tarnowie, skąd siedemdziesiąt lat temu wyruszył transport polskich więźniów politycznych do Auschwitz. Jutro rano tę samą trasę przejedzie specjalny „Pociąg Pamięci”. Jego uczestnicy wezmą udział w uroczystościach na terenie Muzeum Auschwitz.</p>
<p>Ale Narodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Niemieckich Obozów Koncentracyjnych powinien stać się czymś więcej, niż tylko lokalnym, tarnowsko-oświęcimskim wydarzeniem. A to zależy już tylko od nas.</p>
<p>Drodzy uczestnicy akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu”: tak jak zabiegamy o wpisanie w pamięć Europy daty 25 maja, tak jak maszerując po ulicach polskich miast czcimy Urodziny Rotmistrza, postarajmy się i o to, aby rocznica pierwszego transportu polskich więźniów politycznych do KL Auschwitz na trwałe weszła w świadomość Polaków.</p>
<p>Niedawno portal Sejsmograf Antypolonizmu – jeden z instytucjonalnych uczestników naszej akcji – zaproponował intensywne działania na rzecz utrwalenia czerwcowego Narodowego Dnia Pamięci.</p>
<p>14 czerwca 2010 r. wywieśmy biało-czerwone flagi!</p>
<p>Czyńmy to także w następnych latach, apelując przy tym o wsparcie do lokalnego samorządu i władz centralnych. Już teraz zastanówmy się również nad przyszłoroczną formą uczczenia 14 czerwca.</p>
<p>Dziś i jutro, w gronie rodziny i znajomych, wspomnijmy owych kilkunasto-, dwudziestoparolatków sprzed 70 lat, którym jako pierwszym dane było odczuć wzorowy niemiecki porządek cywilizacji stworzonej przez „rasę panów” dla „podludzi”.</p>
<p>W tym kontekście również przypomnijmy o Rotmistrzu! Warto wiedzieć, że niektórzy z przywiezionych w pierwszym, tarnowskim transporcie do KL Auschwitz, podjęli wkrótce konspiracyjną walkę, zasilając szeregi stworzonego przez Witolda Pileckiego, Związku Organizacji Wojskowej.</p>
<p>I jeszcze jedno. Wielu z nas poznało się dzięki Internetowi. Postarajmy się i o to, aby informacje o Narodowym Dniu Pamięci jak najszerzej rozprzestrzeniały się za pośrednictwem tego medium. O skali zaniedbań mediów tradycyjnych świadczy i to, że nawet polska Wikipedia pod datą 14 czerwca wymienia Światowy Dzień Krwiodawcy oraz Dzień Dziennikarza Obywatelskiego.</p>
<p>Dziennikarze i obywatele! Przypomnijmy 14 czerwca o tych, którzy przed siedemdziesięciu laty za wierność Ojczyźnie i człowieczeństwu płacili krwią.</p>
<p>Nie tylko w Auschwitz.</p>
<p>14 czerwca 2010</p>
<p><strong>Michał Tyrpa</strong></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://koszalin7.pl/narodowy-dzie-pamici-14-czerwca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
