Sunday, Nov 19th

Last update10:53:45 PM GMT

RSS
You are here Życie Ludzie Krucjata wolności

Krucjata wolności

Email Drukuj PDF
R. Reagan

W nowożytnej historii były trzy postacie, które napawały komunistów panicznym lękiem. Przede wszystkim Ojciec Święty Jan Paweł II, którego tajne służby próbowały zgładzić, wśród polityków byli to Ronald Reagan i Margaret Thatcher. Amerykański prezydent był prawdopodobnie najwybitniejszym przywódcą Stanów Zjednoczonych, nawiązującym do tradycji Ojców Założycieli. Umiał łączyć wierność prostym, ale wielkim ideałom z efektywnością akcji politycznej. Słowom: "prawda", "dobro", "moralność", przywrócił należne miejsce w debacie publicznej. 6 lutego br. obchodziłby setną rocznicę urodzin.

Od aktora do polityka

Ronald Reagan urodził się w Tampico w stanie Illinois w 1911 roku. Wychował się w miasteczku Dixon. Jego dziadkowie byli katolikami, jednak wychowanie Ronalda było domeną matki, protestantki, ponieważ ojciec był nałogowym alkoholikiem. W wieku 17 lat przyszły prezydent USA rozpoczął studia na uniwersytecie. Pasjonował się sportem. Potem pracował jako komentator sportowy w lokalnej rozgłośni. Po trzech latach zgłosił się na ochotnika do wojska. Następnie wyjechał do Kalifornii i rozpoczął karierę aktorską. Zagrał w około 50 filmach. Debiutował w 1937 r. w obrazie "Miłość w eterze" ("Love is on the Air"). Krytycy najlepszą rolę przypisują mu w filmie "Kings Row" (1942).

Jego powołaniem okazała się jednak polityka. W 1941 r. zeznaje przed FBI podczas procesu dotyczącego wpływów komunistów w Hollywood. W latach 50. krystalizuje się jego konserwatywny światopogląd. Dekadę (1952-1962) podróżuje po Stanach Zjednoczonych, głosząc wykłady na temat konserwatywnego etosu. Wyrasta na czołową postać amerykańskiej prawicy. W latach 60. zostaje wybrany na gubernatora Kalifornii. Funkcję tę pełni przez dwie kadencje. W 1968 r. przegrywa z Richardem Nixonem walkę o nominację na prezydenta z ramienia Partii Republikańskiej. W listopadzie 1980 r. zostaje wybrany na prezydenta USA, ofiarowując krajowi swoje bezcenne przywództwo. Był niepoprawnym optymistą, pełnym poczucia humoru i autoironii, charyzmatycznym przywódcą. Przed operacją po nieudanym zamachu w 1981 r. powiedział do mających go operować chirurgów: "Panowie, mam nadzieję, że zagłosujecie na Republikanów". Zmarł 5 czerwca 2004 r. w Kalifornii.

Potęga wolnej gospodarki

Reagan był zdeklarowanym antykomunistą i zwolennikiem wolnego rynku. Uważał, że rząd nie powinien okradać z oszczędności obywateli za pomocą inflacji. Z tych samych powodów optował za radykalną obniżką podatków. Opowiadał się także za deregulacją gospodarki, a przyczyny wszelkich problemów ekonomicznych upatrywał w aktywności państwa.

Za jego rządów zaprzestano kontroli cen na rynkach paliw płynnych, gazu, branży transportowej i w telekomunikacji. Zliberalizowano regulacje na rynku pracy. Poluzowaniu uległy także bariery na rynkach finansowych - zniesiono m.in. zakaz dla banków zagranicznych w dostępie do rynku amerykańskiego. Na efekty polityki gospodarczej nie trzeba było czekać. Za czasów prezydentury Reagana liczba krajowych linii lotniczych w USA zwiększyła się z 36 do 86, bilety lotnicze staniały 6-krotnie, a liczba przewożonych pasażerów uległa podwojeniu. Ceny gazu spadły zaś o 1/4, ceny rozmów telefonicznych aż 10-krotnie. O tym, jak kluczowe znaczenie dla gospodarki ma obniżenie kosztów transportu i komunikacji, nie trzeba nikogo przekonywać. Amerykańska gospodarka eksplodowała.

Prezydent był orędownikiem polityki ekonomicznej przyjaznej obywatelom. Najwyższa stopa podatku dochodowego od osób fizycznych została obniżona z 70 do 28 procent. Obniżce uległy także podatki od zysków z korporacji, dochodów z kapitału, od spadków i darowizn. Dzięki obniżce podatków zwiększyły się dochody budżetowe z tego tytułu (czego nie chcą zrozumieć współcześni politycy!) z ok. 500 mld do 950 mld USD. Na obniżkach podatków zyskali przede wszystkim najbiedniejsi! Blisko 86 proc. najgorzej zarabiających zwiększyło swoje dochody, z czego blisko 15 proc. zostało milionerami.

Zwyciężona została inflacja. Jimmy Carter zostawił swemu następcy w spadku ponad 10-procentową inflację i 8-procentowe bezrobocie. Po rządach nowego prezydenta inflacja została zdławiona do 4,8 proc., a bezrobocie spadło do 5,3 proc., czyli poniżej tzw. naturalnej stopy bezrobocia, która dla USA wynosi 5,5 procent. Reagan ciął także wydatki w administracji, dzięki czemu udawało się zaoszczędzić miliard dolarów rocznie. W 1988 r. PKB na osobę w USA był o jedną trzecią wyższy niż w krajach Europy Zachodniej czy Japonii.

Zwycięstwo moralności

Ronald Reagan był politykiem realizującym w praktyce etyczny postulat Adama Smitha, filozofa propagującego twierdzenie, że jedyną cechą, która powinna charakteryzować dobrego polityka, jest nienaganna moralność, a od reszty są doradcy. W niepowtarzalny sposób łączył polityczną skuteczność z wiernością zasadom, czego tak bardzo brakuje współczesnym liderom prawicy. "Modlitwa posiada moc porównywalną do broni nuklearnej i stanowi najlepsze, jakie mamy do dyspozycji, narzędzie do rozwiązywania problemów świata" - uważał. Jego doktryna miała przede wszystkim charakter moralny - uważał, że złu nie można ustępować nawet na krok i nazywał je po imieniu. W swoim chyba najsławniejszym przemówieniu z 8 marca 1983 r., wygłoszonym na dorocznej konferencji Narodowego Stowarzyszenia Chrześcijan w Orlando na Florydzie, powiedział niezapomniane słowa:

Jest na świecie grzech i zło, a my z nakazu Pisma Świętego i nauki Chrystusa musimy się tym zjawiskom przeciwstawiać z całą mocą (...). Przytoczyłem wówczas cytat z Lenina, ich duchowego przywódcy, który w 1920 r. powiedział, że odrzucają oni wszelką moralność wywodzącą się z idei nadprzyrodzonych (...). Przestrzegam przed ignorowaniem faktów historycznych i agresywnej postawy Imperium Zła, nazywania wyścigu zbrojeń po prostu gigantycznym nieporozumieniem, a tym samym usuwania siebie z pola walki między czymś słusznym a niesłusznym, między dobrem a złem.

Doktryna Reagana nastawiona była na eliminację komunizmu, bez ustępstw charakterystycznych dla moralnych liberałów. Prezydent przewidywał, że ZSRS nie wytrzyma tempa wyścigu zbrojeń. Szczególnie w aspekcie tzw. gwiezdnych wojen, co w rzeczywistości było projektem zbudowania tarczy antyrakietowej chroniącej terytorium USA. Ponadto czynnie wspierał kraje walczące z komunizmem, na czym korzystała także Polska. Biały Dom wspomagał partyzantów w Afganistanie, Nikaragui, Angoli, Etiopii, Wietnamie i Kambodży. Dzięki naftowemu sojuszowi z Arabią Saudyjską Sowieci doznali też dotkliwej porażki na rynkach ropy i gazu, w wyniku obniżki cen nośników energii. Upór i konsekwencja amerykańskiego przywódcy doprowadziły do rozmieszczenia w Europie Zachodniej inteligentnych pocisków wycelowanych w terytorium Związku Sowieckiego. Po dojściu do władzy Michaiła Gorbaczowa rozpoczęła się sekwencja reform, której konsekwencją był demontaż ZSRS.

Silne przywództwo

Ronald Reagan był doskonałym mówcą i swoje powodzenie zawdzięczał między innymi temu, że potrafił przekonać do swoich racji nawet przeciwników. Często powtarzał te same kwestie, ponieważ uważał, że prawda musi być powtarzana wielokrotnie, aż do znudzenia, np. w rozważaniach o gospodarce bardzo często wspominał chwile, gdy jego ojciec stracił pracę w wyniku kryzysu.

Jednak jako mąż stanu dał przykład, w jaki sposób głowa państwa powinna stawać w obronie najważniejszych wartości. Gdy Sąd Najwyższy w 1973 r. dopuścił stosowanie aborcji w USA, Reagan należał do najbardziej zagorzałych przeciwników zabijania nienarodzonych. W tym samym, uprzednio cytowanym przemówieniu mówił:

Pamiętajcie, że kiedy zaczęła się aborcja na życzenie, wielu ludzi - czego jestem pewien - również was, ostrzegało, że taka praktyka doprowadzi do spadku szacunku dla ludzkiego życia i filozoficzne przesłanki usprawiedliwiające aborcję na życzenie zostaną ostateczne użyte do usprawiedliwiania innych rodzajów ataku na świętość ludzkiego życia - do zabijania niemowląt i do eutanazji.

Te ostrzeżenia potwierdziły się z całą brutalnością. W ubiegłym roku sąd zezwolił na śmierć głodową upośledzonego niemowlęcia.

Rządzący dwie kadencje 40. prezydent USA był przywódcą z wizją. Choć w swojej pracy nie kierował się sondażami, mógł liczyć na poparcie ponad 2/3 Amerykanów. Był postacią silną i bezkompromisową. Po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce współczuł Polakom, przeciwko którym zwróciło się ich własne państwo. "Solidarność" otrzymywała z Waszyngtonu silne wsparcie finansowe. Reagan nie zawahał się także przy wprowadzeniu sankcji gospodarczych przeciwko prosowieckiej władzy w Polsce.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia 23 grudnia 1981 r. wygłosił do Polaków wzruszające orędzie.

W chwili, gdy do was przemawiam, los wielce zasłużonego i dumnego narodu wisi na włosku. Przez blisko tysiąc lat w Polsce - kraju niezwykle religijnym - Boże Narodzenie było obchodzone bardzo uroczyście i rodzinnie. Jednakże tegoroczne święta przynoszą niewiele radości odważnym Polakom. Zostali oni zdradzeni przez własną władzę. Ludzie rządzący nimi oraz ich totalitarni sojusznicy boją się wolności, którą chcieliby się cieszyć mieszkańcy Polski i która mogłaby zagościć tam na stałe. Na jej nieśmiałe przebłyski odpowiedzieli brutalną siłą, morderstwami, masowymi aresztowaniami i tworzeniem obozów internowania.

Odkryć dziedzictwo prezydenta

Profesor Marek Jan Chodkiewicz wspomina, jak czekał 7 godzin, a wraz z nim ok. 100 tys. ludzi, aby po raz ostatni pożegnać zmarłego prezydenta. Przywódca zostawił bogatą spuściznę, wśród której retorycznym majstersztykiem są jego przemówienia. Siłę oddziaływania jego słowa mogliśmy obserwować także długo po jego śmierci.

1 lipca 2003 r. w Warszawie odbyła się konferencja poświęcona Reaganowi, jednocząca wówczas wszystkie środowiska prawicowe w Polsce. Jej bezpośrednim następstwem było powstanie wielu nowych inicjatyw i doprowadzenie do zjednoczenia konserwatywnych polityków, mediów i instytutów spraw publicznych. Obecność na niej wielu polityków, takich jak Newt Gingrich czy Mart Laar, dała konserwatywnej prawicy w Polsce silny impuls do zainicjowania przemian w Polsce. Choć wówczas trudno było w to jeszcze uwierzyć, dwa lata później w wyborach parlamentarnych lewica doznała druzgocącej klęski. Do dziś nad moim biurkiem wisi charakterystyczne zdjęcie, które otrzymałem z Instytutu Ronalda Reagana: pary prezydenckiej podczas audiencji u Ojca Świętego Jana Pawła II.

Być może warto sięgnąć także dziś do dziedzictwa prezydenta, szczególnie w chwilach, w których wolność naszego kraju jest zagrożona. Być może nie ma dziś "imperium zła", a zło, które istnieje, staje się coraz bardziej zakamuflowane. Jednakże historyczni wrogowie Polski nie ustali przed jej nękaniem. Wewnętrznie zagrożona jest zaś przede wszystkim wolność słowa, a także wolność gospodarcza, na tyle, że można już śmiało powiedzieć, iż rządzący znów zwrócili się przeciwko obywatelom.

Dlatego pamiętajmy o przesłaniu, które zostawił nam Ronald Reagan w przemówieniu z 1985 r.:

Największym wyzwaniem, przed którym stoimy dziś na Zachodzie, jest to samo uniwersalne wyzwanie, przed którym stoją również młodzi mieszkańcy Europy Wschodniej: zrozumieć i zachować wartości wypływające z właściwego podejścia do natury człowieka i do znaczenia życia. Dopóki wszyscy nie docenimy tego prawdziwego znaczenia życia, którym jest próba zwycięstwa w walce ze złem, nigdy nie będziemy w stanie całkowicie cieszyć się wolnością, do której dążymy. To właśnie walka moralna jest fundamentem cywilizacji.

Tomasz Teluk

Tomasz TELUK jest dyrektorem Instytutu Globalizacji, ekspertem Centre for the New Europe w Brukseli. Wydał książkę "Mitologia efektu cieplarnianego", za którą w 2009 r. otrzymał międzynarodową nagrodę Templeton Freedom Award.

Foto: Wikipedia angielskojęzyczna (public domain)

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież