Thursday, Sep 21st

Last update07:01:47 AM GMT

RSS
You are here Obywatel Wolność słowa Obywatele - premier 1:0 :)

Obywatele - premier 1:0 :)

Email Drukuj PDF
Premier

Właśnie zakończyła się prawomocnym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego pierwsza odsłona zapowiadającej się na dłuższą przeprawę batalii o jawność dokumentów związanych z powołaniem tzw. "tarczy antykorupcyjnej". Sąd oddalił dzisiaj skargę kasacyjną premiera na niekorzystny dla niego wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie jaką mu wytoczyło Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich.
Ten news raczej nie trafi na czerwone paski ani gazetowe "jedynki" bo dziennikarzy prawie nie było, zresztą kto by tam przed wyborami chciał bruździć premierowi. Gdyby ktoś jednak był zainteresowany, przypominam sprawę, za portalem www.informacjapubliczna.org.pl

Stowarzyszenie domagało się ujawnienia polecenia Premiera rozpoczęcia działania Tarczy, które zostało wydane podczas posiedzenia Kolegium ds. Służb Specjalnych. Premier odmówił udostępnienia tej informacji powołując się na ustawę o ochronie informacji niejawnych, a następnie po złożeniu przez Stowarzyszenie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wydał decyzję ostateczną podtrzymującą odmowę dostępu do treści polecenia.

Foto: Der Spiegel

Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku uwzględnił skargę Stowarzyszenia i uchylił decyzję Prezesa Rady Ministrów stwierdzając, że nie podlegają one wykonaniu. W uzasadnieniu ustnym Sąd podniósł, że motywacją takiego rozstrzygnięcia była w pierwszym rzędzie niemożność zapoznania się przez Sąd z treścią żądanej informacji. Prezes Rady Ministrów mimo wezwań WSA w Warszawie, nie udostępnił żądanego fragmentu protokołu przez co Sąd nie mógł zweryfikować czy utajnienie nastąpiło w zgodzie z przepisami ustawy o ochronie informacji niejawnych. Przewodniczący składu sędziowskiego podkreślił, że warunkiem kontroli właściwego utajnienia dokumentu jest przede wszystkim posiadanie jego treści przez Sąd. Pełnomocniczka KPRM zapowiedziała, że najprawdopodobniej złoży skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego co oznacza, że sprawa udostępnienia żądanych informacji nie zostanie załatwiona merytorycznie przez co najmniej kilka kolejnych miesięcy.

Przebieg postępowania sądowo-administracyjnego i zapadły wyrok ukazały ograniczoną możliwość kontroli sądowej działań administracji publicznej. Jest to o tyle symbolicznie, że informacje, do których dostępu odmówił Premier, dotyczą działań z zakresu przeciwdziałania korupcji, a więc działania na rzecz większej przejrzystości i interesu publicznego.

Tyle Stowarzyszenie. Dzisiaj premier przegrał swoją skargę kasacyjną i batalia zaczyna się od początku. Nikt się raczej nie łudzi, że tym razem premier będzie bardziej jawny, raczej po prostu wyda decyzję taką samą jak poprzednio, tylko uzasadni ją w sposób niemożliwy do zaskarżenia. Jeśli bowiem nawet sądowi premier nie chciał pokazać owego supertajnego dokumentu, to można przypuszczać, że on zwyczajnie nie istnieje, albo nie zawiera tego, co premier głosił, że zawiera.

Dzisiejszy wyrok cieszy, okazuje się, że czasami obywatele mogą wygrać nawet z premierem. Tylko szkoda, że koniec końców niewiele z tej wygranej wyniknie, bo opinia publiczna pewnie się nawet o niej nie dowie. Dziennikarze są zajęci czym innym. Choć przecież dostęp do informacji publicznej to w krajach o dojrzałej demokracji podstawa społecznej kontroli władzy. W Polsce, jak widać, nie tylko ze społeczną, ale nawet z sądową są spore problemy.

A Liderom gratuluję :)))

Kataryna

Więcej o sprawie na www.informacjapubliczna.org.pl

Kataryna - czołowa polska blogerka, pisze m.in. na Salon24.pl

Dziekujemy Katarynie za zgodę na przedruk notki na naszym portalu.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież