Monday, Nov 20th

Last update10:53:45 PM GMT

RSS
You are here Obywatel Obywatelskość Michał Tyrpa o społeczeństwie obywatelskim

Michał Tyrpa o społeczeństwie obywatelskim

Email Drukuj PDF
M. Tyrpa & M. Foot

Michał Tyrpa, prezes Fundacji Paradis Judaeorum, inicjator obywatelskiej akcji akcji "Przypomnijmy o Rotmistrzu" (jej uczestnikiem jest Komitet Obywatelski Miasta Koszalina) pisze o "Marszach Rotmistrza", jakie odbędą się dzisiaj w wielu miastach w Polsce. Ich celem jest przypomnienie postaci "Ochotnika do Auschwitz" w dniu jego urodzin oraz wsparcie działań, które mają na celu międzynarodowe uznanie rotmistrza Witolda Pileckiego za bohatera dwóch totalitaryzmów - chodzi głównie o ustanowienie 25 maja, rocznicy śmierci rtm. Pileckiego, Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem na terenie Unii Europejskiej.

Jak zauważa Michał Tyrpa wiele z tych działań odbywa się "z inicjatywy ludzi młodych, programowo dystansujących się od polityki". Przy okazji publicysta dzieli się ciekawymi refleksjami o społeczeństwie obywatelskim, apelując, aby nie dać się "zwieść gadającym głowom, które próbują przekonać, że życie społeczne i sfera publiczna sprowadzają się do bijatyki na wizerunki, hasła i pobożne życzenia, między dwoma obozami".

Ja wiem, wielu publicystom, dziennikarzom, urzędnikom to nie mieści się głowach, ale - uwierzcie! - poza tym, o czym codziennie słyszycie z telewizora, czytacie w gazetach, poza ową partyjną naparzanką „na każdy temat”, istnieje jeszcze sfera publiczna, w której rodzą się nie tylko dramaty zwykłych ludzi, albo plotki na temat „gwiazd”. Istnieje jeszcze społeczeństwo obywatelskie!

Nie elektorat, a właśnie społeczeństwo o b y w a t e l s k i e. Naprawdę!

Michał Tyrpa zwraca uwagę, że ludzie coraz częściej organizują się sami, dystansując od polityki, która traktuje ich jedynie jak przedmiot - elektorat, a nie podmiot - świadomego obywatela. Działalność publiczna została zmonopolizowana przez dyskurs polityczny, a raczej partyjniackie pyskówki, a cała niemal przestrzeń publiczna zawłaszczona przez partie.

Ja wiem, niektórych żadne fakty nie zdołają przekonać o istnieniu obywatelskiego wymiaru działalności publicznej. Działalności, która rodzi się spontanicznie i nie potrzebuje niczyjej „koncesji” na zajmowanie się tym czy innym tematem. Także takim, który stanowi polską rację stanu.

Nasz spolityzowany i zmediatyzowany dyskurs publiczny przekonuje, że idee Trockiego są wiecznie żywe. Tyle, że we współczesnej Polsce miejsce permanentnej rewolucji zajęła niekończąca się kampania wyborcza. Wielokrotnie przekonywano mnie, że skoro „akurat mamy kampanię wyborczą”, trzeba Sprawę Rotmistrza „przełożyć na inny termin”...

Właśnie dlatego, zamiast czekać ad calendas graecas, wolę wyciągnąć wnioski z wezwania Herberta:

masz mało czasu trzeba dać świadectwo.

Autor kończy swój tekst słowami: "Chwała Bogu, w Ojczyźnie Witolda Pileckiego jest jeszcze wielu, którzy odróżniają rzeczywistość gazetowo-telewizyjno-partyjniacką, od rzeczywistości tout court. Ludzi, których w dodatku stać na czyn". Aż prosi się, żeby dodać: "Chwała Bogu, że mamy jeszcze w Polsce takich ludzi, jak Michał Tyrpa, którzy porywają za sobą innych do czynu". (kw)

Michał Tyrpa (po lewej) w Brukseli, obok prof. Michael Foot, wybitny historyk brytyjski, znawca zagadnień związanych z europejskimi ruchami oporu oraz wywiadu (sam był jeńcem wojennym i członkiem francuskiego ruchu oporu).
Źródło: michaltyrpa.blogspot.com

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież