Sunday, Sep 24th

Last update07:01:47 AM GMT

RSS
You are here Obywatel Państwo Samozwańcze elity III RP

Samozwańcze elity III RP

Email Drukuj PDF
Zestawienie

Elity polityczne III RP, a szerzej cała jej klasa polityczna, ma w istocie charakter samozwańczy. To uzurpatorzy polityczni, którzy nigdy nie przeszli demokratycznych procedur wyborczych. Ich pierwotna selekcja została dokonana samozwańczo w latach 1987-1991, z kluczowym udziałem komunistycznych służb specjalnych. Selekcja wtórna była i jest zaś oparta na fasadowej demokracji w ramach proporcjonalnej ordynacji wyborczej, która stale reprodukuje stan wyjściowy. Efektem jest nędza intelektualna, ideowa i etyczna oraz kompradorski charakter samozwańczych elit władzy III RP.

W II RP zasadnicza selekcja elit władzy i klasy politycznej dokonała się w procesie walki narodowowyzwoleńczej, ruchu niepodległościowego i budowy niepodległego państwa w warunkach wojen i powstań zbrojnych. Tę selekcję przeszli wyłącznie ideowi patrioci, którzy potrafili ryzykować swym życiem, zdrowiem, mieniem i karierą dla dobra polskiego państwa. Ideowi patrioci i to jeszcze o poziomie intelektualnym i osobowościowym, który pozwolił im nie tylko fizycznie przeżyć, ale i rozwiązywać arcytrudne problemy tych czasów. I dzięki tym patriotycznym i kompetentnym elitom władzy II Rzeczpospolita potrafiła w ciągu krótkich 20 lat swego istnienia zbudować na nowo polskie państwo po 123 latach jego niebytu. Te 20 lat przyniosło wyrąbanie w krwawych powstaniach i wojnach granic nowego państwa na mapie Europy. Przyniosło stworzenie względnie sprawnego organizmu państwowego, nowoczesne rozwiązania prawne, nowoczesną edukację, światowy poziom nauki i literatury. Przyniosło magistralę węglową Górny Śląsk – Wybrzeże, Gdynię, Centralny Okręg Przemysłowy, niezły poziom przemysłu metalowego, elektrotechnicznego i zbrojeniowego, światowy poziom przemysłu lotniczego. I to mimo cywilizacyjnego zapóźnienia i biedy oraz wielkich, a często krwawych napięć i konfliktów społecznych, narodowych i politycznych.

Wyniki badań europejskich Eurostatu, pokazane w artykule "Miejsce Polski w intelektualnym wyścigu w Europie" (Rzeczpospolita, Dorota Węziak, Piotr Białowolski. 07-04-2008).
Głównym źródłem przewagi krajów rozwiniętych nad pozostałymi są czynniki intelektualne, które o pozycji konkurencyjnej decydują w o wiele większym stopniu niż zasoby materialne ... Pojęcie kapitału intelektualnego nie jest jasno sprecyzowane i dlatego funkcjonuje bardzo wiele różnych jego definicji. Według Bontisa to nieobserwowalne bezpośrednio atrybuty mieszkańców regionu, przedsiębiorstw, instytucji, organizacji, społeczności i jednostek administracyjnych, które są obecnymi i potencjalnymi źródłami poprawy przyszłego dobrobytu społecznego oraz wzrostu gospodarczego.

A co przyniosło 24 lata dotychczasowego istnienia III Rzeczypospolitej? Każdy z nas ma obywatelski obowiązek odpowiedzieć sobie samemu na to pytanie. I zapytać też o swój udział w jej nędznych dokonaniach. A jej nędzne dokonania to efekt nędzy intelektualnej, ideowej i moralnej jej samozwańczych elit.

W latach 1987-1991 dokonał się zasadniczy proces pierwotnej selekcji elit politycznych III RP. Jego trzema głównymi kanałami była selekcja w samym obozie władzy komunistycznej, selekcja w ramach tworzonej przez Lecha Wałęsę i jego grupę nowej "Solidarności" i kluczowa selekcja do grupy Krajowego Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie dla potrzeb tzw. Okrągłego Stołu.

Wałęsa, przy wsparciu medialnym, politycznym, ale i policyjnym komunistów, zablokował możliwość reaktywacji działalności władz NSZZ "Solidarności" wybranych na I Zjeździe w 1981 roku, a nade wszystko Komisji Krajowej i jej Prezydium. Grupa Wałęsy poprzez powołanie samozwańczej Krajowej Komisji Wykonawczej, a następnie Regionalnych Komisjach Wykonawczych, wyeliminowała działaczy i przywódców Solidarności sprzeciwiających się porozumieniu z komunistami na ich warunkach. Następnie zaś rejestrując nowy związek zawodowy pod starą nazwą "Solidarność", zalegalizowała te samozwańcze władze nowego już związku. Wałęsa i jego grupa podszyła się de facto pod "Solidarność" lat 80., kradnąc politycznie jej szyld i stające za nim zaufanie polskiego społeczeństwa. Doszło nawet do tego, iż aby całkowicie zdezorientować polskie społeczeństwo, pierwszy zjazd nowego związku w kwietniu 1990 roku nazwano II Zjazdem NSZZ "Solidarność". Bardzo celnie skomentował to były wiceprzewodniczący "Solidarności" i członek jej Komisji Koordynacyjnej Andrzej Gwiazda w liście do tegoż zjazdu. W 1981 roku – pisał A. Gwiazda – zostałem wybrany członkiem Komisji Krajowej, czyli jedynych władz Związku, podlegających wyłącznie Zjazdowi Krajowemu. Jeśli Wasz Zjazd byłby naprawdę Zjazdem NSZZ Solidarność to jako członek ustępujących władz składałbym przed Wami sprawozdanie z działalności i ubiegał się o absolutorium.

Całkowicie samozwańczym tworem był też Krajowy Komitet Obywatelski przy Przewodniczącym "Solidarności" Lechu Wałęsie. Ten liczący około stu osób komitet został skooptowany ostatecznie w grudniu 1988 roku na niejasnych i niejawnych zasadach towarzysko-politycznych w środowisku zasadniczo warszawskim. Został faktycznie skooptowany przez grupę Jacka Kuronia, wywodzącą się głównie z kosmopolitycznego czy też anarodowego skrzydła byłego KOR. KKO stał się trzonem tzw. strony opozycyjno-solidarnościowej przy Okrągłym Stole, a następnie decydował o wystawieniu kandydatów w zakontraktowanych wyborach do Sejmu i Senatu w czerwcu 1989. Zadecydował o pierwotnym składzie polityczno-personalnym pozakomunistycznych elit władzy.

Ta pierwotna selekcja elit władzy III RP była dokonywana przy zasadniczym udziale władz komunistycznych i ich tajnych służb specjalnych, których celem było, jak dowodzi Sławomir Cenckiewicz, wykreowania opozycji godzącej się na komunistyczne warunki porozumienia, a zmarginalizowanie i likwidacja opozycji temu przeciwnej. Równolegle ta konstruktywna opozycja została naszpikowana agenturą wpływu, której skalę ukryto w archiwum akt zastrzeżonych IPN.

Wtórna selekcja tych samozwańczych elit władzy rozpoczęła się wyborami parlamentarnymi w 1991 roku i trwa do dziś. Ich podstawą jest proporcjonalna ordynacja wyborcza uchwalona w czerwcu 1991 roku przez uzurpatorski Sejm kontraktowy. Dzięki tej ordynacji wyłonione pierwotnie w latach 1987-1991 samozwańcze elity polityczne uzyskały możliwość samoreprodukcji. To one bowiem ustalają partyjne listy kandydatów do Sejmu i kolejność miejsc tych kandydatów. Obywatele zostali pozbawieni biernego prawa wyborczego, nie mogąc startować w wyborach do Sejmu bez zgody tychże samozwańczych elit. Samoreprodukcja samozwańczych elit III RP nie może być przerwana bez zmiany ordynacji wyborczej do Sejmu i wprowadzenia ordynacji większościowej opartej na regule jednomandatowych okręgów wyborczych.

Wojciech Błasiak

*Artykuł ukazał się w "Uważam Rze" nr 12.11 z 12.11.2013

Wojciech BŁASIAK - (ur. 1952 w Sosnowcu) polityk, ekonomista i socjolog, doktor nauk humanistycznych, poseł na Sejm II kadencji z ramienia Konfederacji Polski Niepodległej (KPN). Jedyny polski parlamentarzysta, który w roku 1997 protestował na posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego przeciwko wpisywaniu do Konstytucji słowa "proporcjonalne" w odniesieniu do wyborów i jedyny parlamentarzysta, który działał w sprawie wyjaśnienia afery FOZZ i Banku Handlowego. Prezes Stowarzyszenia Polskiej Myśli Strategicznej w Katowicach. Niezależny wydawca tygodnika "Puls Zagłębia", działacz Ruchu JOW. Prowadzi własny Instytut Studiów i Projektów Rozwoju zajmujący się projektami unijnymi i edukacyjnymi. Autor wielu analiz i artykułów na tematy społeczno-ekonomiczne.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież