Thursday, Sep 21st

Last update07:01:47 AM GMT

You are here Koszalinianie Stefan Romecki Bezdomni Koszalinianie przy świątecznym stole

Bezdomni Koszalinianie przy świątecznym stole

Email Drukuj PDF
Śniadanie

Jak zawsze w pierwszy dzień świąt w Koszalinie, na wspólnym śniadaniu spotkali się ci obywatele miasta, którzy nie mają własnych domów, często mieszkają na ulicy, są samotni, bezrobotni, pozbawieni środków do życia. Fundatorami śniadania są również Koszalinianie, właściciele firm, hurtowni, sklepów, piekarni, którzy nie stracili z oczu swoich współobywateli, pomagają i dzielą się tym co osiągnęli swoją trudną codzienną pracą. Stefan Romecki, kawaler Orderu Uśmiechu, który przy wsparciu Komitetu Obywatelskiego Miasta Koszalina od lat organizuje śniadania, wciąż podkreśla gotowość koszalińskich przedsiębiorców do udzielania pomocy, zaznaczając, że bez ich wsparcia, nie byłoby to możliwe. Na zaufanie przedsiębiorców trzeba sobie jednak zapracować.

- My nie pytamy naszych gości o przyczyny niedostatku, nie osądzamy, nie moralizujemy, nie obwąchujemy - mówi Stefan Romecki. - Zapraszamy do stołu wszystkich, każdy jest oczekiwany, każdy jest dla nas ważny.

Do tradycji spotkań należy obdarowanie uczestników, każdy wychodzi stąd z gościńcem - paczką z produktami żywnościowymi, a dzieci z paczkami wypełnionymi prezentami świątecznymi. Romecki uważa, że mieszkańcy miasta powinni pomagać sobie nawzajem, wspierać, tworzyć jedną wspólnotę.

- To, że ktoś nie ma mieszkania, nie oznacza, że nie jest mieszkańcem Koszalina - podkreśla. - Jest takim samym obywatelem, jak każdy z nas, kimś, kto znalazł się w potrzebie.

Koszalińskie śniadania świąteczne stały się już dobrą tradycją, ale ich organizacja nie byłaby możliwa bez zaangażowania wielu ludzi o wrażliwych sercach. Jednym z nich jest Wojciech Mielczarek (na zdjęciu ze Stefanem Romeckim), właściciel lokalu GRAAL w którym odbywają się śniadania. Koszalinian z wyboru, pochodzi ze Świnoujścia, ukończył politologię na Uniwersytecie Szczecińskim. Od 2001 roku prowadzi lokal, o którym jednak nie da się powiedzieć, że jest tylko zwykłym pubem. To raczej koszalińska instytucja kultury, która zdążyła już zorganizować ponad 300 koncertów muzyki rockowej z udziałem popularnych zespołów młodzieżowych. "W piątki i soboty od godziny 21 zaczyna się rockoteka przy jedynej i słusznej muzyce "- czytamy na stronie internetowej GRAALA. W klubie odbywają się cykliczne spotkania muzyczne, imprezy artystyczne, wieczory dla muzykującej młodzieży. Lokal jest miejscem spotkań grup dyskusyjnych, działa tutaj także grupa fotograficzna "Foto-Koszalin", która zdążyła już zorganizować wystawę swych prac.

Kiedy pytamy Wojciecha Mielczarka, dlaczego wspiera akcję, wzrusza ramionami: - Trudno to wytłumaczyć, trzeba to zobaczyć samemu, żeby zrozumieć. Ja zobaczyłem i już po pierwszym śniadaniu wiedziałem, że będę pomagał zawsze. (zj)

Stefan Romecki i Wojciech Mielczarek (z prawej).

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież