Sunday, May 28th

Last update03:07:55 AM GMT

RSS
You are here Koszalinianie Pasjonaci Rekonstrukcje. Pomorze 1945 (zdjęcia)

Rekonstrukcje. Pomorze 1945 (zdjęcia)

Email Drukuj PDF
Pomorze1945

W lutym i marcu 1945 roku Pomorze stało się widownią jednej z najbardziej krwawych i zaciekłych bitew drugiej wojny światowej. Tak jak na wielu frontach wojny, tak i tutaj przyszło tysiącom Polaków złożyć ofiarę najwyższą. Danina była krwawa i zarazem gorzka - oddziały 1. Armii Wojska Polskiego walczące u boku Armii Czerwonej w dużej części składały się z osób deportowanych po 1939 roku w głąb Rosji, które żyły tylko jednym pragnieniem: wyciągnąć z głębi sowieckiego imperium swoje żony, dzieci, rodziców.

12 stycznia 1945 roku ruszyła znad Wisły potężna ofensywa Armii Czerwonej. Najważniejsze zadanie, natarcie na kierunku berlińskim (przez Poznań, Kostrzyń), przypadło 1. Frontowi Białoruskiemu Żukowa. Radziecki walec przetoczył się błyskawicznie przez Polskę centralną, niszcząc wszystko co znalazło się na jego drodze. Na prawym skrzydle Żukowa nacierał 2. Front Białoruski dowodzony przez Rokossowskiego, ale posuwał się znacznie wolniej napotykając na wzmagający się opór wojsk niemieckich. 31 stycznia Żukow wyszedł nad Odrę i przeniósł działania na lewy brzeg rzeki, w okolicach Kostrzynia. Od Berlina dzieliło go już tylko 60 kilometrów.

Żukow, jak stwierdzono później, wyraźnie "zagalopował się". Stalin obawiał się, że w ugrupowaniu nacierających frontów może powstać niebezpieczna luka. Sam zresztą podjął już wyścig o zagarnięcie jak największej części Niemiec z nacierającymi na zachodzie aliantami. Ceną tego wyścigu była żołnierska krew. Tymczasem na północ od trasy marszu Żukowa, na Pomorzu, Niemcy koncentrowali jednostki pośpiesznie tworzonej Grupy Armii "Wisła", dowodzonej przez samego Heinricha Himmlera. Powstawała realna groźba uderzenia na skrzydła i tyły wojsk Żukowa.

Krótki, jak się wydawało, skok do Berlina, należało odłożyć na później. Decyzja była bolesna dla Rosjan, ale nieuchronna - pozostawienie zgrupowania niemieckiego na Pomorzu mogło zakończyć się katastrofą, gdyby postanowili zaatakować Rosjan od tyłu. Obawy nie były bezpodstawne. Już po wojnie feldmarszałek Keitel zeznał: "Na przełomie lutego-marca zamierzano wykonać przeciwuderzenie na wojska nacierające na Berlin, wykorzystując w tym celu pomorski obszar wyjściowy". Rosjanie jednak zorientowali się w porę o strategicznym zagrożeniu z rejonu Pomorza i - aczkolwiek niechętnie - przegrupowali swoje wojska, zwracając je frontem na północ.

Historycy do dzisiaj spierają się o to, czy zagrożenie skrzydeł wojsk radzieckich atakiem z rejonu Pomorza było realne. Na mapie działań wojennych widać jednak wyraźnie, że tak zwany "nawis pomorski" niczym chmura burzowa zawisł nad długim klinem rosyjskim wbijającym się w Odrę, z grotem pancernym w okolicy Kostrzynia. W tyle pozostały rozciągnięte na przestrzeni kilkuset kilometrów linie komunikacyjne.

Nie ulega wątpliwości, że Pomorze w lutym 1945 roku nabrało znaczenia strategicznego i postawiło radzieckie dowództwo przed trudnym dylematem: nacierać na Berlin i narazić się na cios z tyłu, czy najpierw oczyścić Pomorze, a dopiero potem przystąpić do marszu na Berlin. Wybrano drugie rozwiązanie, bardziej czasochłonne, ale mniej ryzykowne.

Na prawym skrzydle frontu Żukowa 1. Armia Wojska Polskiego toczyła ciężkie walki na linii rozbudowanych fortyfikacji Wału Pomorskiego w rejonie Wałcza i Szczecinka. Niemcy rozpoczęli tutaj budowę umocnień już w 1934 roku. Wał obronny przebiegał przez Strączno, Wałcz, wdłuż jezior Łubianka, Smolno, Zdbiczno i Dobre i dalej do Nadarzyc. W sumie, 270 kilometrów umocnień rozmieszczonych wśród gęstych lasów, rzek, bagnisk i jezior. Zespoły schronów żelazobetonowych, mniejsze schrony betonowe i drewniano-ziemne w wąskich przesmykach między jeziorami, wszystko połączone systemem polowych fortyfikacji, starannie zamaskowane i wyposażone w artylerię i broń maszynową, z zaminowanymi przedpolami, zasiekami i przeszkodami przeciwczołgowymi. Taką pozycję musieli przełamać polscy żołnierze.

Mordercze walki o Wał Pomorski toczono w pierwszej połowie lutego 1945 roku, do historii przeszły boje o wsie pomorskie: Szwecję, Zdbice, Iłowiec, Karsibór, Dębołękę, Lubno. Kroniki zapisały wiele przykładów bohaterstwa i żołnierskiego męstwa. W Podgajach SS-mani spalili żywcem w stodole 32 polskich żołnierzy. Bitwa trwała 13 dni, do dziś nie policzono wszystkich strat, według różnych danych wyniosły one od 6 do 11 tys. żołnierzy (polegli, ranni i zaginieni). A przecież był to dopiero początek zmagań o Pomorze.

Według historyków, bitwa o Wał Pomorski, była największą bitwą regularnych oddziałów polskich od zakończenia Wojny Obronnej 1939 roku.

Niemcy byli zdecydowani utrzymać Pomorze za wszelką cenę. Tędy przebiegały drogi i linie kolejowe, którymi odbywała się ewakuacja z Prus Wschodnich i Pomorza Gdańskiego do Rzeszy. Rosjanie, rozważając możliwość opanowania Pomorza, wybrali rozwiązanie śmiałe i oryginalne. Dyrektywy dowództwa radzieckiego nakazywały: "uderzeniami wojsk 2. Frontu Białoruskiego (Rokossowski) w ogólnym, kierunku na Koszalin oraz l. Frontu Białoruskiego (Żukow) w kierunku na Kołobrzeg i Goleniów - rozciąć w pierwszej fazie działań Grupę Armii Wisła, a następnie zniszczyć ją, oczyścić Pomorze i wyjść na wybrzeże Morza Bałtyckiego".

Chodziło więc o rozcięcie ugrupowania niemieckiego na pół poprzez wyjście nad brzeg Bałtyku w rejonie Koszalina i Kołobrzegu, a następnie rozbicie powstałych w ten sposób, dwóch izolowanych ugrupowań nieprzyjaciela. Linią dzielącą dwa fronty miała być rzeka Parsęta. Rokossowski, po opanowaniu rejonu Koszalina, miał wykonać zwrot na wschód i nacierać w kierunku Gdyni. Plan udało się zrealizować w stu procentach.

W pierwszym rzucie nacierał 3. Korpus Pancerny Gwardii generała Panfiłowa wzdłuż drogi Człuchów - Biały Bór - Bobolice - Koszalin. Na całej trasie, przebiegającej w znacznej części przez duże kompleksy leśne, Niemcy tworzyli zapory utrudniające posuwanie się jednostek pancernych. Wiosenne roztopy, setki zwalonych na drogach drzew, zaminowane mosty i przepusty drogowe, umocnione punkty oporu - to wszystko trzeba było pokonać, żeby dojść do brzegu Bałtyku.

4 marca Rosjanie osiągnęli brzeg Bałtyku w okolicach Łaz. "Do naszej kwatery goniec dostarczył trzy butelki napełnione przezroczystą cieczą. Był to podarek czołgistów Panfiłowa. W butelkach była woda. Nie wytrzymaliśmy i spróbowaliśmy jej - relacjonuje Rokossowski - miała smak gorzkosłony, pachniała wodorostami. Woda z Morza Bałtyckiego!".

Opanowanie przez Wojsko Polskie i Armię Czerwoną rejonu Kołobrzegu i Koszalina spowodowało przerwanie niemieckiej komunikacji z Gdańskiem i Prusami Wschodnimi. Część wojsk rzucono na kierunek zachodni, szczeciński, część - wśród nich polską brygadę czołgów im. Obrońców Westerplatte - ruszyła na wschód, do bitwy o Gdańsk i Gdynię.

Tadeusz Rogowski

Nazwa inscenizacji: Walki na Pomorzu w 1945 roku.
Data i miejsce rekonstrukcji: luty 2016, Koszalin, ulica Słoneczna (dawne sanatorium poniemieckie).
Inscenizacja: GRH Gratz; G.R.H. 2. pułku ułanów 1. Warszawskiej Brygady Kawalerii; Stowarzyszenie Historyczno-Eksploracyjne "Odkrywcy"; Gazeta Odkrywcza; Projekt Köslin; Studio Historyczne Huzar; Zespół FOTOGRAMÓW (Mariusz Król, Ireneusz Chmielowski i Kamil Olszowy).

Redakcja Koszalin7.pl serdecznie dziękuję rekonstruktorom historycznym, członkom grup rekonstrukcji historycznej za udostępnienie doskonałych fotografii do publikacji. Po obejrzeniu zdjęć każdy musi dojść do wniosku, że koszalińskie grupy historyczne osiągnęły wysoki poziom profesjonalizmu. Z powodzeniem mogliby stanowić wyspecjalizowaną grupę statystów filmowych, jakiej nie powstydziłoby się Hollywood. Posunięta do perfekcji dbałość o najmniejsze szczegóły, niezwykła staranność w doborze ubiorów, oporządzenia, uzbrojenia - składają się na powodzenie tych przedsięwzięć. Jeśli uświadomimy sobie, że koszalińscy rekonstruktorzy robią wszystko za własne pieniądze, w swoim wolnym czasie, kierowani wyłącznie pasją i pragnieniem popularyzowania historii, to możemy skomentować wszystko tylko jednym słowem: Szacunek!

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież