Friday, Sep 22nd

Last update07:01:47 AM GMT

RSS
You are here Koszalin Wydarzenia Tradycji stało sie zadość - koszalińskie śniadanie Wielkanocne

Tradycji stało sie zadość - koszalińskie śniadanie Wielkanocne

Email Drukuj PDF
Śniadanie

Tradycyjnie już odbyło się dzisiaj śniadanie świąteczne dla osób bezdomnych, niezamożnych i samotnych, organizowane przez Stefana Romeckiego i Komitet Obywatelski Miasta Koszalina. Prawie 300 osób mogło posilić się i posmakować świątecznych potraw we wspólnym gronie, a do tego w przyzwoitych warunkach, stworzonych dzięki bezinteresownemu zaangażowaniu Wojciecha Mielczarka, właściciela klubu GRAAL. Wszyscy otrzymali przy wyjściu paczki żywnościowe, a kilkadziesiąt dzieci wyszło ze spotkania z zabawkami i łakociami.

Wśród młodych wolontariuszy, którzy pomagali w tym roku przy organizacji śniadania i obsłudze gości, znalazł się harcerz Sebastian Sugalski (na zdjęciach) z "Zielonego Szczepu" 10-tych Koszalińskich Drużyn Harcerskich ("Dziesiątka") - drużyny "Czarnych Panter". Co robi harcerz w święta w klubie GRAAL? "Wspólnie z harcerkami i harcerzami z naszej drużyny pomagamy tym, którzy w tym szczególnym dniu potrzebują pomocy" - mówi Sebastian. Dlaczego nie siedzą teraz w rodzinnym gronie przy świątecznym stole? I co na to rodzice? "Rodzice się cieszą, że tu jesteśmy, są z nas dumni" - odpowiada harcerz.

Śniadania dla bezdomnych to już dobra koszalińska tradycja. Narodziła się ze społecznej troski i zaangażowania na rzecz tych obywateli miasta, którzy znaleźli się w potrzebie, nie radzą sobie w trudnej rzeczywistości, są chorzy, samotni, często porzuceni przez rodziny. Organizacja śniadań możliwa jest dzięki wielu ludziom dobrej woli - przedsiębiorców, firm, instytucji, organizacji. Do śniadania dorzucają "coś" przedstawiciele wielu zawodów, tworząc środowiskowe tradycje pomocy ponad podziałami. Są wśród nich prawnicy, dziennikarze, a nawet politycy, którzy co ciekawe nie zamierzają się przy tej okazji promować (może poza jednym wyjątkiem), doceniając i chroniąc społecznikowską inicjatywę przed jej upolitycznieniem, które - jak uczy doświadczenie - dla wielu podobnych inicjatyw okazało się zabójcze.

Warto dodać, że Komitet Obywatelski Miasta Koszalina, organizator śniadań świątecznych, obchodzi w tym roku swoje 10-lecie - powstał w styczniu 2005 roku, a w rzeczywistości już w połowie 2004 roku, jednak władze Koszalina przez pół roku wstrzymywały jego sądową rejestrację. Sam Stefan Romecki prowadzi działalność społeczną w Koszalinie od wczesnych lat 90-tych, a więc od ponad 20 lat. Jest kawalerem Orderu Uśmiechu, którego posiadaczem w Koszalinie był również "biskup uśmiechu" śp. Ignacy Jeż, wysoko oceniający działalność Romeckiego i KOMK. (tr)

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież