Sunday, Nov 19th

Last update10:53:45 PM GMT

RSS
You are here JOW Wybory świat Jak uchwalono JOW w Rumunii

Jak uchwalono JOW w Rumunii

Email Drukuj PDF
Rumunia

Przedstawiciele organizacji określanych jako NGO, głośno protestowali wczoraj z balkonu sali obrad plenarnych Izby Niższej, przeciwko projektowi ustawy Ponty-Antonescu, krzycząc: My chcemy demokracji, a to jest oszustwo. Partia PDL (Partia Liberalno-Demokratyczna) zapowiedziała, że zaskarży nową ustawę przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Izba Niższa przyjęła we wtorek projekt ustawy wprowadzającej wybory w jednomandatowych okręgach wyborczych, przy 180 głosach za, 30 przeciw i 26 wstrzymujących się. Inicjatorami nowego prawa byli liderzy USL (Unia Socjo-Liberalna) Crin Antonescu i Victor Ponta. Według projektowanej ustawy, kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów w okręgu wyborczym otrzyma mandat parlamentarny. Ustawa dopuszcza również, że w okręgach wyborczych, w których mniejszości narodowe przekraczają 7% populacji, będzie dodatkowy mandat dla reprezentanta danej mniejszości. W ten sposób liczba posłów będzie się wahać w granicach 10 mandatów. Przykładowo, w regionach Harghita i Covasna ustawa przewiduje cztery mandaty parlamentarne. Gdyby wszystkie te mandaty obsadzili Węgrzy, to Rumuni uzyskają jeden mandat dodatkowo. W okręgach Brasov i Cluj, w których Węgrzy stanowią ponad 7% populacji, gdyby tak się zdarzyło, że żaden Węgier nie zdobędzie mandatu w JOW, to ustawa gwarantuje im dodatkowy mandat. Drugą zmianą, jaką wprowadza nowa ustawa jest usunięcie zapisu o 5% progu wyborczym, co pozwala na zdobycie mandatu kandydatom bez poparcia partyjnego. Powinna na tym skorzystać partia UNPR (Unia Narodowa dla Postępu w Rumunii), ponieważ prognozy wyborcze w starym systemie przewidywały, że nie przekroczy ona progu 5%.

Pałac Parlamentu w Bukareszcie (rum. Palatul Parlamentului).

Nowa ustawa przewiduje wybory w jednej turze, a więc kandydaci, którzy uzyskają najwięcej głosów uzyskają mandaty automatycznie. W przypadku gdyby więcej kandydatów uzyskało tę samą, największą ilość głosów - za dwa tygodnie odbędzie się druga tura, w której uczestniczyć będą tylko ci kandydaci.

Kandydata, który uzyskuje największą liczbę głosów poparcia ogłasza się za zwycięzcę. prezydent partii PNL (Narodowa Partia Liberalna) i senator Crin Antonescu przedstawił w Izbie Niższej projekt ustawy i podjął się jego obrony, odrzucając oskarżenia, że taki system wyborczy jest niedemokratyczny, niekonstytucyjny i niereprezentatywny. Wg Antonescu: Jest to system wyborczy sprawdzony w praktyce, najlepszym przykładem jest Wielka Brytania i mam nadzieję, że nikt nie kwestionuje solidności brytyjskiej demokracji. Jest to system reprezentatywny do tego stopnia, że to bezpośrednia wola wyborcy i te same kryteria - a więc, że mandat zdobywa kandydat, który uzyskuje najwięcej głosów w swoim okręgu – to one decydują o zdobyciu mandatu w każdej sytuacji i bez wyjątku. Nie rozumiem, jak taki system może być antykonstytucyjny i antydemokratyczny, skoro system ten nie ogranicza w żaden sposób kandydowania zarówno z partyjnym poparciem, jak i bez niego i nie ogranicza w żaden sposób prawa wyborcy do głosowania na kogo chce. Antonescu zgodził się z zarzutem, że w tym systemie znajda się wyborcy, którzy nie będą mieli swoich przedstawicieli w parlamencie, ale najważniejszą zaletą tego systemu, w obecnej sytuacji politycznej, jest to, że spowoduje on bolesne, ale kategoryczne uproszczenie sceny politycznej, oferując szansę na zbudowanie solidnej i spójnej większości, a w konsekwencji pozwoli na utworzenia rządu posiadającego solidne poparcie parlamentarne.

Pozytywny przebieg głosowania nad nową ustawą był do przewidzenia, ponieważ Partia Liberalno-Demokratyczna ogłosiła, że nie weźmie udziału w głosowaniu, jeśli zostanie zniesiony próg wyborczy i nie zostanie zredukowana liczba posłów do 300. Mircea Toader, lider PDL zapowiedział, że jego partia nie zgodzi się na ten projekt, gdyż w jego wyniku powstanie parlament rozproszony i ze zbyt wielką liczbą posłów. Po południu, ta partia, która była do niedawna partią rządzącą, zapowiedziała, że zaskarży ustawę przed Trybunałem Konstytucyjnym. Demokratyczna Unia Węgrów w Rumunii (UDMR) zbojkotowała głosowanie. Wg prezydenta tej partii, Kelemena Hunora, system wyborczy proponowany przez liderów USL Victora Pontę i Crina Antonescu zniszczy rumuński system polityczny i wyborczy. Grupa posłów z UNPR i posłowie mniejszości narodowych głosowali za zmianą prawa wyborczego. Lider mniejszości ormiańskiej Varujan Pambuccian oświadczył, że to bardzo dobrze, iż osiągnęliśmy taki punkt, w którym system wyborczy musi być na nowo przemyślany. Jest przekonany, że w wyniku tych przemyśleń idea okręgów jednomandatowych zostanie wyrugowana raz na zawsze.

W trakcie przemówienia Crina Antonescu przedstawiciele różnych NGO, jak Pro Democratia, APADOR CH, Active Watch, Press Monitoring Agency i the Centra for Independent Journalism protestowali z balkonu wołając: Chcemy demokracji, a to jest oszustwo, Będzie nas wielu w naszej wielkiej mniejszości.

Izba Niższa ma decydujący głos przy uchwalaniu prawa. Teraz ustawa oczekuje na podpis prezydenta Traiana Basescu.

Artykuł Ruxandry Radoslavescu na portalu Nine O’Clock.ro z 22 maja 2012

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież