Monday, Nov 12th

Last update08:21:30 PM GMT

RSS
You are here JOW Ruch JOW JOW do Senatu

JOW do Senatu

Email Drukuj PDF
A. Czachor

Red. A. Romaszewska prorokuje, że w wyborach jednomandatowych do Senatu PO weźmie prawie wszystkie mandaty, bo wyborcy w tym systemie wyborczym będą głosować na popularne błyskotki medialne - aktorów, sportowców, piosenkarzy, a właśnie Platforma je ma w obfitości. Trudno o bardziej wyrazistą demonstrację niewiary Autorki w odpowiedzialność obywatelską wyborców. To są barany - sugeruje ona - pójdą tam, gdzie ich zaprowadzą kolorowe tabloidy i wskazania popularnych idoli przemysłu rozrywkowego. Taki mechanizm istotnie pracuje w obecnym systemie PROP (proporcjonalnej) - głosowania na listy partyjne. A więc nie ma się co irytować, Pani Redaktor - w JOW będzie to samo. Jeśli przyjąć, że ma Pani rację w ocenie polskich wyborców.

Tymczasem bodaj wybory wójtów i burmistrzów w małych okręgach pokazują, że jeśli ordynacja wyborcza daje szansę myślenia, to nasi ludzie wykonują tę pracę i unikają głosowania na partyjne akronimy. Zamiast rozbawionych fanów piłkarskiego szyldu widzimy uważnych analityków lokalnych zasobów osobowych - komu warto by zaufać?

Parlamentarny projekt ordynacji wyborczej JOW dla Senatu z 5 stycznia 2011 to mały, ale istotny krok we właściwym kierunku. Oznacza on, że idea JOW dla Sejmu, którą Ruch Obywatelski JOW głosi od lat 18-tu, przebiła się do świadomości wielu Polaków - że partie, walczące o elektorat muszą się pod tą ideą bodaj podpisać, aby mieć szansę w wyborach.

Ten krok senacki nie wystarczy - apetyt rośnie, a w sytuacji narastającej zapaści państwa elity partyjne nie mają już wiele ofert, aby zamącić wzrok goniącym wilkom. Coraz więcej długu państwowego, coraz mniej suwerenności, pracy, dzieci, wojska, własności i produkcji - nawet cukier, nawet węgiel sprowadzamy już z zagranicy. Oto jak jest.

Dla naprawy państwa konieczny jest system wyborczy pozwalający wyłonić godną zaufania sprawna ekipę władzy. Sejm, który będzie też w stanie ograniczyć do rozsądnego rozmiaru dyktatorskie apetyty brukselskiej biurokracji. Omawiany tu projekt ordynacji dla Senatu jest dobry wzorcem - jednomandatowe okręgi, wybory w jednej turze, bez procentowych barier. Szkodzi tej całości zbyt wysoka bariera dostępności - 2000 podpisów poparcia dla kandydata (Art. 265). Wystarczyłoby 10 podpisów i rozsądna kaucja pieniężna.

Główną zaletą systemu JOW jest jego prostota i przejrzystość. Każdy wyborca okręgu może kandydować na posła/senatora, wygrywający bierze wszystko - prawie nie ma gdzie oszukiwać. Wobec takich zalet bledną wszystkie zarzuty.

Andrzej Czachor

Prof. Andrzej Czachor (z mikrofonem) podczas jednej z demonstracji Ruchu JOW. Obok prof. Jerzy Przystawa oraz Wojciech Papis.

Tekst został opublikowany na Salonie24 jako komentarz do artykułu Agnieszki Romaszewskiej pt. "Owczy pęd i populistyczne gusła - o zmianie ordynacji wyborczej".

Prof. Andrzej CZACHOR, obok prof. Jerzego Przystawy z Wrocławia, jeden z najwybitniejszych działaczy ogólnopolskiego Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW, autor wielu publikacji o JOW, organizator wielu akcji i konferencji.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież