Tuesday, Nov 21st

Last update10:53:45 PM GMT

RSS
You are here JOW JOW a państwo Niepodległość wewnętrzna

Niepodległość wewnętrzna

Email Drukuj PDF
W. Błasiak

Współczesne niepodległe narody, podobnie jak suwerenne państwa, są tworem kapitalistycznego systemu światowego. To kapitalizm stworzył suwerenność państw. Suwerenność państwa oznaczy, iż jedynie władze państwa stanowią i egzekwują prawo na własnym terytorium. Ta suwerenność jest zarówno zewnętrzna w relacjach z innymi państwami i podmiotami międzynarodowymi, jak wewnętrzna w relacjach z podmiotami krajowymi. Państwo jest wyłącznym suwerenem we własnym kraju. Jak to dowodzi amerykański socjolog i historyk Immanuel Wallerstein suwerenność państw jest warunkiem istnienia systemu światowego, gdyż suwerenne państwo zabezpiecza możliwość podstawowego procesu w tym systemie, jakim jest nieustanna akumulacja kapitału. Istotą rzeczy w tej suwerenności było zawsze, jak twierdzi I. Wallerstein, zabezpieczenie praw własności. Nie ma sensu akumulacja kapitału, jeśli nie można go utrzymać w swoich rękach. Oczywiście ta suwerenność jest stopniowalna i względna.

Ale tak jak proces globalnej akumulacji kapitału wymagał stworzenia suwerennych państw, tak proces globalnej produkcji społecznej w ramach tej akumulacji, wymagał stworzenia nowej jakości i spójności grup społecznych. Grup społecznych zdolnych tę produkcję historycznie organizować i kulturowo motywować w obszarze ich terytorialnych ojczyzn. Tymi grupami społecznymi są nowoczesne narody. To kapitalizm stworzył nowoczesne narody i bez nich system światowy nie byłby w stanie istnieć. Interpretując i reinterpretując dorobek polskiego filozofa Stanisława Brzozowskiego twierdzę, iż powstanie odrębnych narodów i odrębnych kultur narodowych było wymogiem zachowania samodzielnych procesów produkcji kapitalistycznej w ramach terytorialnych ojczyzn. Narody zdaniem S. Brzozowskiego są jedyną grupą społeczną, które same z siebie, samoistnie, utrzymują się o własnych siłach w historycznie zmieniającym się świecie. Jak to ujęła polska filozof Ewa Sowa, ta samoistność oznacza, dzięki szeroko rozumianej kulturze narodowej, historyczną zdolność do samoorientacji i samomotywacji w świecie.

Dr Wojciech Błasiak, na drugim planie śp. prof. Jerzy Przystawa. Szczecin, ok. 2006 r.

Ale ta samoorientacja i samomotywacja do istnienia wymaga czegoś, co nazywa się niepodległością. Niepodległością czyli brakiem zewnętrznego określania motywacji do historycznego istnienia i zewnętrznego narzucania orientacji w tym historycznym istnieniu. Niepodległość narodów jest takim samym niezbędnym warunkiem procesu światowej akumulacji kapitalistycznej, jak suwerenność państw. W krajach zachodnioeuropejskich to suwerenność była pierwotna i na jej bazie zachodziły procesy narodowe, a w krajach Europy Środkowo-Wschodniej to dążenie do niepodległości narodowej było pierwotne i na jego bazie tworzyły się suwerenne państwa narodowe.

Podobnie jak przypadku suwerenności państwowej, również w przypadku niepodległości narodowej możemy mówić o niepodległości zewnętrznej i wewnętrznej. Niepodległość zewnętrzna to sytuacja, w której żaden inny naród czy inna zewnętrzna siła nie może określać celów i motywów istnienia danego narodu. Niepodległość zewnętrzna oznaczać musi ostatecznie posiadanie własnego państwa narodowego. Niepodległość wewnętrzna natomiast to sytuacja, w której żadna z grup i zbiorowości tworząca społeczność narodową nie może narzucać i egzekwować celów oraz motywów egzystencji narodowej. W szczególności o tej niepodległości wewnętrznej w sytuacji istnienia suwerennych państw narodowych, decydują relacje między podstawowymi zbiorowościami społecznymi, a grupami tworzącymi i obsługującymi aparat państwowy. Tym samym o niepodległości wewnętrznej narodu przesądza współcześnie istnienie podstawowych procedur demokratycznych, z demokracją polityczną w roli głównej.

W latach 1989-1991 w wyniku rozpadu imperium radzieckiego Polska odzyskała pełną suwerenność państwową i niepodległość zewnętrzną. Natomiast polski naród nie odzyskał niepodległości wewnętrznej. Dlatego Polakom narzucane są sprzeczne z ich interesami narodowymi cele i motywy istnienia oraz dezorientujące narodowo interpretacje współczesnego świata. Tak właśnie została Polakom narzucona szokowa transformacja w wersji tzw. planu Balcerowicza, który doprowadził do rozbioru gospodarczego polskiego przemysłu i bankowości. Tak narzucana jest marginalizacja i destrukcja polskiego patriotyzmu. Tak narzucana jest polskiemu społeczeństwu demotywująca go w istnieniu historycznym kultura śmierci, jak ją nazwał Jan Paweł II. Kultura śmierci, która wręcz uderza w biologiczne korzenie życia zwalczając wartości promujące i umacniające rodzinę, od solidarności międzypokoleniowej w rodzinie, aż po jej seksualność i płciowość. I stąd też wynika celowe i zorganizowane promowanie homoseksualizmu, jako równoprawnej formy dla heteroseksualności czy banalizacja płciowości i seksu. Dezorientowanie zaś to stałe produkowanie medialnych obrazów nieistniejącego realnie świata, nieistniejących realnie zagrożeń i problemów, po to, aby ukryć świat realny z jego rzeczywistymi zagrożeniami i problemami.

Brak niepodległości wewnętrznej, którego skutkiem jest dezorientacja i demotywacja polskiego społeczeństwo w jego istnieniu jako narodu, to wynik panowania politycznego wyrosłych z transformacji ustrojowej zoligarchizowanych grup władzy o kompradorskim charakterze. Jest to możliwe, gdyż polski naród nie jest suwerenem własnego państwa. Polskie społeczeństwo ma wpływ na państwo tylko poprzez względną wolność działań politycznych. Obecna proporcjonalna ordynacja wyborcza do Sejmu likwiduje bowiem zasadę suwerenności narodu w jego władzy pośredniej w państwie. Odbiera Polakom bierne prawo wyborcze, a z czynnego czyni fasadę demokracji. Sposób zaś podejmowania decyzji o referendum likwiduje zasadę suwerenności narodu w jego władzy bezpośredniej w państwie, gdyż i tak to Sejm decyduje o przeprowadzeniu referendum.

Dlatego podstawowym i wyjściowym warunkiem odzyskania niepodległości wewnętrznej przez polskie społeczeństwo narodowe jest zmiana ordynacji wyborczej poprzez wprowadzenie ordynacji większościowej opartej o regułę jednomandatowych okręgów wyborczych. Przywróci to obywatelom bierne prawo wyborcze i uczyni realnym czynne. Tym samym polski naród stanie się suwerenem własnego państwa i odzyska niepodległość wewnętrzną.

Artykuł ukazał się w Uważam Rze numer 14.10 z 14.10.2013

Wojciech BŁASIAK - (ur. 1952 w Sosnowcu) polityk, ekonomista i socjolog, doktor nauk humanistycznych, poseł na Sejm II kadencji z ramienia Konfederacji Polski Niepodległej (KPN). Jedyny polski parlamentarzysta, który w roku 1997 protestował na posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego przeciwko wpisywaniu do Konstytucji słowa "proporcjonalne" w odniesieniu do wyborów i jedyny parlamentarzysta, który działał w sprawie wyjaśnienia afery FOZZ i Banku Handlowego. Prezes Stowarzyszenia Polskiej Myśli Strategicznej w Katowicach. Niezależny wydawca tygodnika "Puls Zagłębia", działacz Ruchu JOW. Prowadzi własny Instytut Studiów i Projektów Rozwoju zajmujący się projektami unijnymi i edukacyjnymi. Autor wielu analiz i artykułów na tematy społeczno-ekonomiczne.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież