Konferencja JOW – Wrocław, 16 listopada 2019

Dobrą tradycją Ruchu JOW stają się konferencje organizowane w rocznicę śmierci założyciela Ruchu prof. Jerzego Przystawy (3 listopada 2012). W tym roku konferencja odbyła się w sobotę 16 listopada, w Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu. Wśród gości znalazł się m.in. Paweł Kukiz, przewodniczący Rady Koalicji Polskiej w Sejmie RP, klubu parlamentarnego liczącego 30 posłów, który popiera postulat JOW i wpisał go do programu, na początek w formie ordynacji mieszanej z JOW.

Konferencja przebiegała pod wspólną nazwą „Reforma ustroju politycznego III Rzeczypospolitej. Prawo wyborcze w nowej Konstytucji” i składała się z dwóch paneli: sesji ekspertów pod hasłem „Prawo wyborcze a polska tradycja konstytucyjna” oraz panelu samorządowego. W pierwszej części konferencji, wykładowcy, wybitni znawcy tematu, ukazali w swoich referatach różnorodność i wieloaspektowość oddziaływań ordynacji JOW na życie państwowe i publiczne.

Pierwszy referat dr. Wojciecha Błasiaka „Polityczna alternatywa dla miękkiego państwa partyjnej oligarchii wyborczej\” odczytała pod nieobecność autora Jolanta Bąkowska-Gieysztor. Przedstawiono w nim koncepcję polityzacji Ruchu JOW. Obecna kadencja Sejmu, przy zaledwie 5-mandatowej przewadze partii rządzącej zapowiada „niestabilne i chwiejne rządy politycznej stagnacji” i tworzy perspektywę kolejnych czterech lat życia w „miękkim państwie partyjnej oligarchii wyborczej”. Aktualny system polityczny tworzy państwo „słabe i miękkie dla silnych w kraju i zwłaszcza za granicą, a za to twarde i bezwzględne dla słabych, czyli zdecydowanej większości swoich obywateli, ze stałą tendencją do korupcji, nieudolności i zanarchizowania w aparatach państwa”. W tej sytuacji należy przekształcić Ruch JOW „ze społecznego ruchu obywatelskiego w polityczny ruch obywatelski”, trzeba „w ciągu najbliższych lat zbudować nowy podmiot polityczny w formule partii politycznej i wystartować w wyborach co najmniej do Sejmu”. Potencjalną bazę nowego ruchu autor ocenia na „co najmniej tysiące ludzi i co najmniej setki tysięcy sympatyków”. Celem powinno być „rozpoczęcie walki politycznej o przeprowadzenie krajowego referendum najlepiej konstytucyjnego, zmieniającego ustrój polskiego państwa z obecnej demokracji liberalnej na republikańską demokrację obywatelską, z bezpośrednim podporządkowanie polityków i aparatów państwa wyborcom i ogółowi obywateli”. W pracy nad koncepcją nowego państwa nie można liczyć na „intelektualne wsparcie akademickiej politologii i socjologii polityki”, bowiem „pełnią one ideologiczną rolę legitymizacji politycznego status quo w polskim państwie”. Źródłem finansowania powinien być fundraising, czyli zdobywanie funduszy poprzez wsparcie głównie indywidualnych darczyńców.

Na scenie parlamentarnej, ale i politycznej kraju – napisał dr Wojciech Błasiak – nie ma bowiem sił politycznych, które dążyłyby do odzyskania przez polskie społeczeństwo niepodległości wewnętrznej i politycznych praw obywatelskich, z biernym i czynnym prawem wyborczym w roli głównej. Wszystkie aktualne partie i ugrupowania polityczne są bowiem, jawnie lub skrycie, przeciwne zmianie ordynacji wyborczej do Sejmu i wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych.

Z tą ostatnią tezą dr. Błasiaka nie zgodził się Paweł Kukiz. – Postulat JOW jest reprezentowany w Sejmie – powiedział. – Przed państwem stoi człowiek, który nigdy z jednomandatowych okręgów wyborczych nie zrezygnował. Jeśli wszedłem do parlamentu, to nie po to, żeby tam siedzieć, tylko po to, żeby postulat JOW był cały czas w sferze politycznej aktualny.

Prof. dr hab Zdzisław Ilski („System polityczny i wyborczy w nowej Konstytucji RP. Uwagi w debacie konstytucyjnej”) nie ma wątpliwości co do tego, że do poprawienia jakości funkcjonowania państwa i jakości życia politycznego, niezbędna jest zmiana konstytucji. Nie chodzi o wprowadzenie demokracji bezpośredniej, wyjaśniał profesor, ale o taką demokrację, która będzie uwzględniała mechanizmy demokracji bezpośredniej i kojarzyła je z mechanizmami demokracji pośredniej. – Dokładnie taki przekaz powinien pójść do społeczeństwa, to będzie bardziej uczciwe – mówił prof. Ilski. Po stronie demokracji bezpośredniej powinny znaleźć się takie czynniki jak: mocna pozycja samorządów lokalnych, mocna pozycja referendów (obligatoryjnego i fakultatywnego), możliwość odwołania się do inicjatywy obywatelskiej i weta obywatelskiego, jak również stosowanie głosowania elektronicznego (e-voting). Z kolei po stronie demokracji pośredniej powinniśmy zrezygnować z systemu proporcjonalnego. Czym jednak go zastąpić? Pojawia się propozycja, żeby wprowadzić system prezydencki. Ta propozycja jednak „wikła nas trochę w myślenie dwubiegunowe”. Tymczasem pomiędzy obiema wariantami, poniekąd skrajnymi, jest wariant pośredni: system parlamentarny oparty na większościowej formule wyborczej, najlepiej realizowanej w jednomandatowych okręgach wyborczych. Przed wojną takie rozwiązania – żeby nie burzyć parlamentaryzmu, lecz go skorygować – przedstawiały Narodowa Demokracja i PSL Piast. – Zmiana nie musi być skokowa – mówił prof. Ilski. – Zostawmy system polityczny, który będzie demokracją parlamentarną, ale opartą na większościowym systemie wyborczym (najlepiej z JOW).

Co powinno znaleźć się w nowej konstytucji? Na pewno wskazanie, że demokracja w Polsce opiera się na współdziałaniu demokracji bezpośredniej i pośredniej. Po drugie, realne opisane elementów współdziałania demokracji bezpośredniej. Po trzecie – wskazania, że demokracja jest demokracją parlamentarną opartą na większościowym systemie wyborczym. Po czwarte – nowa konstytucja powinna przywiązywać większą wagę do ujęcia określonych treści odnoszących się do systemu wyborczego. Wybory są aktem władzy suwerena (demokracja bezpośrednia), a z drugiej strony uruchamiają przedstawicieli (demokracja pośrednia).

Nowa konstytucja powinna dać system prosty i jednolity. Na przykład w Irlandii jest jeden system wyborczy (STV) na wszystkich szczeblach wyborów (prezydent kraju, Parlament Europejski, parlament krajowy, samorządy). Między konstytucją, a aktem niższego rzędu, np. kodeksem wyborczym nie powinno być sprzeczności. Konstytucja powinna zawierać główne rozstrzygnięcia odnośnie systemu wyborczego. W Polsce mamy w tej chwili elementarną sprzeczność: konstytucja mówi o tym, że mamy bierne prawo wyborcze, ale proszę z niego spróbować skorzystać. Konstytucja powinna zawierać również zapis, że Parlament Rzeczypospolitej Polskiej jest reprezentacją społeczeństwa. Byłoby to przywrócenie pierwotnej roli parlamentu. Dzisiaj, wbrew zapisom w konstytucji, rozumienie parlamentu jest takie, iż jest on reprezentacją partii politycznych. Wątpliwe, czy partie reprezentują dzisiaj społeczeństwa, są tylko jednym z bytów, które obywatele generują, poza partiami są jeszcze ruchy, inicjatywy obywatelskie, stowarzyszenia. Wreszcie ostatnim ważnym elementem konstytucji powinno być przywrócenie idei służby cywilnej, jako podstawy personalnej, kadrowej dla aparatu państwowego. Państwo nie jest łupem dla partii politycznych, ale opiera swoją aktywność na kadrach dobrze opłacanych i wykształconych.

Mamy bardzo źle zbudowany system, od strony zdolności do rządzenia i rozliczalności – mówił prof. dr hab. Antoni Kamiński w swoim wystąpieniu zatytułowanym „Ordynacja wyborcza, ustrój państwa, jakość rządzenia”. – Rozkład państwa wciąż postępuje, ale być może jest to właśnie coś, co uaktualni problem zmiany konstytucji. Możliwe, że spowoduje pojawienie się momentu konstytucyjnego. Jak wiemy jednak, moment konstytucyjny może się pojawić, ale może być nie wykorzystany. Musi być grupa ludzi, ci ludzie muszą być strategicznie umocowani, muszą mieć przywództwo. – Problem reformy państwa u nas niewątpliwie istnieje w przestrzeni publicznej, tylko zarazem to państwo jest coraz bardziej oklejone – sięgając do literatury – przez pewne zbędne ministerstwo zarządzane przez wszechobecną „rodzinę Polipów” (Karol Dickens, „Mała Dorrit”). – Mam nadzieję, że spełni się nadzieja Jerzego (Przystawy) i ten moment konstytucyjny da nam szansę na reformę naszego państwa – zakończył prof. Kamiński.

Związek systemu wyborczego z przedsiębiorczością wydaje się z pozoru odległy. Dr Wojciech Kaźmierczak w swoim wykładzie „Skutki działania ordynacji wyborczej dla gospodarki” wykazał jednak, że tak nie jest. Przez ostatnie trzy dekady w Polsce nastąpił odczuwalny rozwój, poprawił się standard życia, Polacy zarabiają więcej. Niskie koszty zatrudnienia (Polska jako rezerwuar taniej siły roboczej), gwałtowny przypływ kapitału zagranicznego, który wykorzystywał tanią siłę roboczą, stanowiły proste rezerwy na szybkiej ścieżce rozwoju. Te aspekty przestają jednak już odgrywać rolę, nie jesteśmy też w stanie konkurować z Zachodem kapitałowo czy technologicznie. Zdaniem mówcy w ciągu tych mijających trzech dekad zaniedbany został rozwój instytucjonalno-prawny. Pierwszym warunkiem dalszego rozwoju jest spowodowanie, żeby państwo polskie nie tylko było przyjazne przedsiębiorczości, ale stworzyło takie warunki instytucjonalno-prawne, że Polska stanie się krajem bardziej atrakcyjnym do inwestowania od innych. Mamy atuty jeśli chodzi o kapitał ludzki (demografia, edukacja) jednak żeby je wykorzystać w pełni niezbędna jest sprawność instytucjonalna państwa. W dalszej części wykładu dr Kaźmierczak wskazał konkretne przykłady niewydolności instytucjonalnej państwa: niestabilność prawa, niska jakość prawa (wadliwy proces legislacyjny), przestrzeganie prawa w praktyce, martwe prawo (np. ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa), nadużywanie prawa, biurokracja, omnipotencja urzędników, instrumentalne wszczynanie postępowań karno-skarbowych (w celu przerwania biegu przedawnienia zobowiązania podatkowego).

Prawo przedsiębiorców (tzw. konstytucja biznesu) wprost wskazuje na zasady, którymi powinno kierować się państwo wobec przedsiębiorców: zasada pogłębionego zaufania, rozstrzygania wątpliwości prawnych na korzyść przedsiębiorcy, rozstrzygania wątpliwości faktycznych na korzyść przedsiębiorcy, domniemanie uczciwości przedsiębiorcy, odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za naruszenie prawa, zasada pewności prawa, wprowadzenie instytucji rzecznika małych i średnich przedsiębiorstw. – Bez daleko posuniętych zmian ustrojowych, bez reformy państwa, bez wprowadzenia systemowego pojęcia odpowiedzialności w życiu publicznym nie możemy liczyć na jakiekolwiek zmiany – powiedział dr Kaźmierczak. Bez tych zmian trudno się spodziewać, żebyśmy zbudowali państwo, które będzie konkurencyjne pod względem rozwiązań instytucjonalno-prawnych w Europie, osiągnie przewagę konkurencyjną i będzie przyciągać przedsiębiorców oraz kapitał.

– W ciągu mijających trzech lat Wielka Brytania przeszła przez wielki kryzys konstytucyjny, spowodowany referendum w sprawie Brexitu – mówił prof. dr inż. Tomasz Kaźmierski (Uniwersytet w Southampton), rozpoczynając swój wykład „Prawo wyborcze w brytyjskiej tradycji konstytucyjnej”. Konstytucja w Wielkiej Brytanii oparta jest na konwencjach, czyli pewnych tradycjach, częściowo również na prawie statutowym (ustawy parlamentu). Nie została spisana, nie istnieje jako odrębny akt prawa. Anglicy mówią, że ich konstytucja „chodzi, mówi i myśli” – jest żywą konstytucją. Zdaniem profesora w sprawie Brexitu doszło w Wielkiej Brytanii do wielu nadużyć, także parlamentarnych. Według niego, system JOW posiada jednak zdolność kompensowania politycznych aktów złej woli poprzez eliminowanie tych posłów (deselekcja), którzy sprzeciwili się woli narodu wyrażonej w referendum (w sprawie Brexitu).

Drugą część konferencji wypełnił panel samorządowy, prowadzony przez Patryka Hałaczkiewicza. Uczestniczyli: dr Elżbieta Hibner (ekspert samorządowy z Łodzi), Piotr Roman (prezydent Bolesławca), Paweł Wróblewski (samorządowiec z Wrocławia) oraz Filip Chodkiewicz (samorządowiec z Augustowa).

Ruch JOW powstał 28 stycznia 1993 roku, we Wrocławiu. Na jego czele od początku stanął prof. Jerzy Przystawa, fizyk, wykładowca akademicki, wychowawca, człowiek niezwykły, patriota, opozycjonista, więzień stanu wojennego. Nadał on Ruchowi oryginalną, niesformalizowaną formę, kierując się zasadami uniwersalizmu (powszechności, nadrzędności działań na rzecz JOW nad wszystkimi innymi dążeniami), otwartości (każdy może być uczestnikiem Ruchu, jedynym warunkiem jest popieranie JOW, kwestie światopoglądowe, ideowe, polityczne są bez znaczenia), jednoczenia (zasada „szukamy przyjaciół, a nie wrogów”, każdy kto popiera postulat JOW jest naszym potencjalnym sojusznikiem). Kwintesencją tych zasad było zdanie zapisane przez prof. Jerzego Przystawę w jednym z jego znakomitych tekstów: „Aby uzyskać podmiotowość Polski i Polaków, konieczna jest idea jednocząca, ponad wszelkimi interesami partykularnymi poszczególnych grup społecznych – Jednomandatowe okręgi Wyborcze”. W działaniu Ruch kierował się zasadą niezbędnego minimum organizacyjnego, tak, żeby sprawy formalne i organizacyjne (budowa struktur) nie zdominowały wszystkiego. Przestrzeganie tych zasad spowodowało, że Ruch stał się za życia prof. Jerzego Przystawy wartością wspólną jego uczestników, chronioną przed rozbiciem, próbami „sprywatyzowania”, przejęcia przez grupy interesu czy też kliki lub koterie. Zasady, które legły u podstaw Ruchu, stworzyły fenomen na skalę europejską – małego liczebnie, ideowego, niesformalizowanego i pozbawionego struktur ruchu, który mimo niechęci klasy politycznej i medialnej, a nawet wrogości, wykazał się ogromną odpornością na siły odśrodkowe, przy dużym dynamizmie i skuteczności działania, promując ideę JOW i podejmując zadania państwowe (referendum 2015), których nie było w stanie udźwignąć państwo. Wierność tym zasadom, trwanie przy nich, gwarantuje ciągłość, skuteczność i efektywność działań Ruchu w przyszłości.

Opracowanie: Tadeusz Rogowski.

Zdjęcie tytułowe: prof. dr hab. Zdzisław Ilski.

Na zdjęciach (poniżej, od lewej): Jolanta Bąkowska-Gieysztor, Paweł Kukiz, prof. dr hab. Zdzisław Ilski, prof. dr hab. Antoni Kamiński, dr Wojciech Kaźmierczak, prof. dr inż. Tomasz Kaźmierski, Olimpia Tomczyk-Iwko, Jolanta Bąkowska-Gieysztor, Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.