Myśl zachodnia Ruchu Narodowego w czasie II wojny światowej

Myśl zachodniaW cyklu „Polska myśl zachodnia”, przedstawiamy interesujący artykuł dr. Tomasza Kenara, młodego historyka ze Szczecina, odsłaniający zupełnie dziś nieznane karty polskiej historii. Tekst jest dostępny w Internecie, naszym zamiarem jest jedynie zwrócenie na niego uwagi czytelników zainteresowanych problematyką zachodnią .

Polska idea zachodnia jest głównie dorobkiem myśli narodowej demokracji, a jej ojcem był Jan Ludwik Popławski – nauczyciel ideowy Romana Dmowskiego – który jeszcze w XIX wieku sformułował jej zręby. Przed wojną młode pokolenie endecji wysuwało projekt granicy „Chrobrego” – objęcia polskimi granicami Prus Wschodnich, całego Górnego i Dolnego Śląska oraz wydłużenia polskiej linii brzegowej nad Bałtykiem po Kołobrzeg, a nawet Szczecin. Agresja niemiecka na Polskę i okupacja paradoksalnie urealniły te plany, było bowiem pewne, że Niemcy czy wcześniej czy później wojnę przegrają, i będą musiały zapłacić za swoje zbrodnie. Jak pisze autor, postulat granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej ustanowiono jednym z głównych celów wojennych wszystkich odłamów Ruchu Narodowego wraz z konspiracyjną organizacją wojskową obozu narodowego – Narodowymi Siłami Zbrojnymi (NSZ).

Zakłamywanie historii w okresie PRL doprowadziło niemal do wymazania z powszechnej świadomości tych chlubnych kart naszych dziejów, a także bohaterstwa działaczy ruchu narodowego, którzy podejmowali ryzyko największe. Zwykłe życie pod okupacją niemiecką oznaczało egzystencję w warunkach ciągłego zagrożenia represjami, wywózkami, łapankami i pacyfikacjami. Życie pod okupacją połączone z przystąpienie do organizacji podziemnej, w razie wpadki oznaczało w najlepszym razie obóz koncentracyjny. Ale życie pod okupacją niemiecką z równoczesnym głoszeniem haseł anektowania do Polski części terytorium Niemiec, aż po Odrę i Nysę, oznaczało, że wpadka równała się unicestwieniu człowieka. A jednak znaleźli się ludzie, powodowani patriotyzmem i ideą narodową, którzy takie hasła podjęli, głosili i rozpowszechniali, często płacąc cenę najwyższą. (zm)

MYŚL ZACHODNIA RUCHU NARODOWEGO W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ – cały artykuł

5 myśli na temat “Myśl zachodnia Ruchu Narodowego w czasie II wojny światowej

  • 15 stycznia 2013 o 20:32
    Permalink

    [quote][b]Przed nadejściem armii zwycięskich z Zachodu sami musimy zająć to wszystko, co odwiecznie jest polskiem: Prusy Wschodnie, Gdańsk, Linię Odry, cały Śląsk, aby przypadkiem nie stały się te ziemie męczeńskie przedmiotem targów i szacherek dyplomatycznych, aby znów nie skrępowano nam rąk, które wymierzać będą zasłużoną karę i przywracać sprawiedliwy ład.[/b][/quote]

    Prorocze słowa z tym że „szacherki” zaczęły się kilkanaście lat temu, najpierw od tego, że prasę na tych ziemiach przekazano Niemcom, a później Niemcy uzależnili od siebie finansowo „elytem polytycznom” spod ciemnej gwiazdy na Pomorzu Zachodnim.

    Odpowiedz
  • 16 stycznia 2013 o 08:40
    Permalink

    Narodowcy najwcześniej formułowali postulaty granic Chrobrego czyli na Odrze i Nysie. Był to również program NSZ. Dlatego też narodowcy z Polski sprzeciwili się decyzji antypolaków z ratusza i likwidacji z Rynku pomnika Byliśmy-Jesteśmy-Bedziemy upamiętniającego ideę piastowską i historyczne zmagania Polski o Pomorze. Za to „narodowcy” z Koszalina są za tym żeby pomnik zniknął, podobnie zresztą jak PiS. Mamy więc w Koszalinie przebierańców i politycznych kuglarzy, a nie narodowców czy niepodległościowców.

    Odpowiedz
  • 16 stycznia 2013 o 09:20
    Permalink

    [b]Szanowny Panie Prezydencie !

    Ze smutkiem i niepokojem przyjęliśmy dokonaną przez Pana zapowiedź usunięcia pomnika „Byliśmy – Jesteśmy – Będziemy” sprzed Urzędu Miasta.

    Odbieramy tę decyzję nie jako element walki z pozostałościami komunizmu, jak usiłuje się to przedstawić, lecz jako ukłon wobec niemieckiej polityki historycznej. Argument że jest to element przebudowy placu jest niewart dyskusji – pomniki dotyczą sfery symbolicznej i ich usadowienie jest zawsze polityczne. O polityce zaś decydują władze, a nie architekci zieleni miejskiej.

    Postawienie pomnika w parku miejskim oznacza usunięcie go z przestrzeni symbolicznej jaką jest środek miasta. Język symboli bywa trudny do odczytania, ale jest czytelny. Tu odczytujemy że manifestacja dumy z walki Polaków o Pomorze ma być czymś wstydliwym. A w takiej sprawie istotniejsze od takich czy innych argumentów władzy czy ekspertów jest wymowa symbolu odczytywana przez lud. Pałac Kultury i Nauk w Warszawie też miał być pomnikiem a lud Warszawy słusznie odczytał jego budowę jako symbol sowieckiej dominacji i żadne zaklęcia władzy tego nie zmieniły.

    Gdy mówimy o ścisłych faktach to pomnik nie zawiera żadnej symboliki odnoszącej się do komunizmu. W istocie – sam fakt odzyskania Ziem Zachodnich był przez władze PRL wykorzystywany dla jej legitymizacji. To samo dotyczy odbudowy Warszawy i Gdańska oraz wielu podobnych działań, które dokonano wysiłkiem całego narodu, a które narzucona nam komunistyczna władza przypisywała sobie.

    Ale pomnik upamiętnia poległych w walce o dostęp Polski do morza, nie propagandę.

    Występując w obronie pomnika nie występujemy w obronie PRL lecz w obronie polskich i słowiańskich wątków w historii Pomorza – których istnienie świadomości społecznej jest zagrożone wobec konsekwentnej ofensywy niemieckiej polityki historycznej. A także wobec służalczej postawy polskojęzycznych pseudoelit, które z usprawiedliwiania zakusów obcych na nas uczyniły sobie w pomagdalenkowej III RP gałąź przemysłu – w miejsce tego zlikwidowanego.

    Apelujemy do Pana Prezydenta o zmianę decyzji i pozostawienie pomnika w obecnym miejscu.

    Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot” – Koszalin
    Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot” – Szczecinek
    Stowarzyszenie „Świaszczyca”[/b]

    Odpowiedz
  • 17 stycznia 2013 o 08:49
    Permalink

    Dla mnie ten artykuł to rewelacja. Sprawy o ktorych nigdy nie słyszałem.

    Odpowiedz
  • 18 stycznia 2013 o 01:07
    Permalink

    Normalna sprawa. Ruch narodowy głosił hasła granic na zachodzie obejmujących etniczna ludność Polską przed I wojną światową, w czasie tej wojny oraz po odzyskaniu niepodległości, to i podtrzymywanie tych haseł a nawet rozwijanie podczas II wojny światowej było zupełnie naturalne. Ze względu na głęboką konspiracje i tak wszystkiego pewnie się nie dowiemy, było wiele wpadek, hitlerowcy przejmowali archiwa, ale nawet to co pozostało pozwala na wyrobienie sobie zdania.

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Wicepierdoła Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.