Andrzej Lepper nie żyje

A. LepperAndrzej Lepper został znaleziony martwy w warszawskiej siedzibie Samoobrony. Według policji, popełnił samobójstwo. Andrzej Lepper miał 57 lat. Założyciel i przewodniczący partii Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej oraz Związku Zawodowego Samoobrona. Poseł na Sejm IV i V kadencji w latach 2001-2007. Był ministrem rolnictwa i rozwoju wsi oraz wicepremierem w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza, a następnie w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Bronił zmarginalizowanych mieszkańców wsi, byłych pracowników pegeerów, zlikwidowanych z powodów politycznych, a nie ekonomicznych, jako czynnik, który mógłby zablokować późniejszą wyprzedaż ziemi i możliwość zgromadzenia ogromnych majątków przez nowe elity polityczne. Bronił rolników przed obłędną polityką rolną tamtych lat, kiedy to odmawiano skupu zboża od polskich rolników, a jednocześnie na bocznicach stały całe składy kolejowe z importowanym zbożem. Ostrzegał przed tym, co później nastąpiło, dewastacją i likwidacją polskiego przemysłu rolno-spożywczego. Był postrachem okrągłostołowych elit, samozwańczych właścicieli III Rzeczypospolitej, którzy w wyniku politycznego kontraktu podzielili się władzą i pieniędzmi za plecami Polaków. Rozbudził autentyczne nadzieje na naprawę Rzeczypospolitej, później jednak uległ elitom, wchodząc na salony polityczne i przyjmując ich styl. Zrozumiał swój błąd i przeprosił, ale społecznego i politycznego kapitału nigdy już nie odzyskał.

Wspomina Stefan Romecki z Komitetu Obywatelskiego Miasta Koszalina: – Nie pamiętam, który to był rok, ale Andrzej Lepper był już wtedy ważnym politykiem. Trwała Msza św. w katedrze w Koszalinie. Nagle jeden z kombatantów stojących w poczcie sztandarowym, zemdlał i osunął się na posadzkę. Jedynym, podkreślam – jedynym, uczestnikiem nabożeństwa, który pospieszył z pomocą, był Andrzej Lepper. Natychmiast zerwał się z ławki i nie zważając na okoliczności, udzielił pomocy omdlałemu, cucąc go i wyprowadzając do zakrystii.

– Inne zdarzenie, które dobrze zapamiętałem. W latach walki o prawo do wybudowania pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego w Koszalinie, być może nawet w najtrudniejszym momencie tej walki, kiedy szanse na realizację były bardzo małe, zadałem pytanie Andrzejowi Lepperowi, co sądzi o tej głośnej wówczas sprawie. „Jak to jest – odpowiedział pytaniem na pytanie – że na Pomorzu wyprzedaje się tysiące hektarów w obce ręce, a jednocześnie na tym samym Pomorzu brakuje czterech metrów kwadratowych, kawałka gruntu o wymiarach dwa na dwa metry, pod budowę pomnika największego z Polaków?”

– Kiedyś spotkałem go jak był już wicepremierem – wspomina Romecki. – Co słychać, krzyczy do mnie z daleka. Ja mu na to, że dalej robię to co robiłem, staram się pomagać innym. A on do mnie, ty Stefan rób to w Koszalinie, ja to będę robił w Warszawie. Tak zapamiętam Andrzeja Leppera.

– Był prostolinijny i ufał ludziom, co należy uznać za zaletę życiową, ale przeciwwskazanie do udziału w polskiej polityce, która jest bagnem – mówi Tadeusz Rębisz z KOMK. – Na chwilę zapomniał z jakim systemem ma do czynienia. I to wystarczyło. (mw)

6 myśli na temat “Andrzej Lepper nie żyje

  • 6 sierpnia 2011 o 12:34
    Permalink

    Janusz Wojciechowski napisał na swoim blogu, że w Europarlamencie siedzi obok niego francuski poseł z Partii Zielonych Jose Bove, który nie wysypywał, ale podpalał zboże, konkretnie plantacje GMO (genetycznie modyfikowane) a dziś jest uznanym politykiem, szanowanym i cenionym przez europejskie salony. Tymczasem polscy złodzieje polityczni nigdy nie wybaCZYLI lEPPEROWI I CIĄGALI GO PO SAĄDACH ŻE WYSYPAŁ TROCHĘ ZBOŻA Z WAGONÓW, CO ZWRÓCIŁO UWAGĘ OPINII PUBLICZNEJ NA TRAGICZNĄ SYTUACJĘ POLSKIEJ WSI, ZANIEDBANEJ PRZEZ OKRĄGŁOSTOŁOWYCH ZŁODZIEI I POZOSTAWIONEJ SAMĄ SOBIE.

    Odpowiedz
  • 6 sierpnia 2011 o 13:39
    Permalink

    Ryszard Czarbecki na Onet podobnie ocenia A. Leperajak autor tego artykułu

    [b]Jako jeden z niewielu polityków dostrzegł duże kontrasty społeczne i ekonomiczne w Polsce jako źródło poważnych niepokojów, ludzkiego niezadowolenia i potencjalnych wstrząsów społecznych. Odwołał się do tzw. szarego, prostego człowieka. (…) Ludzie przez długi czas mu wierzyli, bo walczył z establishmentem polityczno-medialno-bankowo-urzędniczym. Ale też jego największą słabością stał się fakt, że w pewnym momencie (…) Lepper zapragnął stać się jego częścią. Tego jego antyestablishmentowi wyborcy, ani nie zrozumieli, ani mu nie wybaczyli. [/b]

    Odpowiedz
  • 6 sierpnia 2011 o 13:49
    Permalink

    Kolejna ofiara ordynacji partyjniackiej i stworzonego przez nią systemu partyjniackiego który jak rak zżera Polskę na naszych oczach.

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2011 o 06:41
    Permalink

    Razwiedka kierowana przez generała Kiszczaka, wdała się w konfidencję z „lewicą laicką” i z tej sodomii narodziła się III Rzeczpospolita, która właśnie smrodem swego rozkładu zaczyna już drażnić nawet nozdrza Najwyższego.

    [b]Patrz Kościuszko na nas z nieba – raz Polak skandował. I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował. [/b]

    Odpowiedz
  • 7 sierpnia 2011 o 07:50
    Permalink

    Wspanialy Czlowiek i Ojciec, na zawsze pozostanie w mej pamieci, jako czlowiek ktory sluzyl innym. Zawsze byl czlowiekiem, ktory dzialal na rzecz drugiego czlowieka. Spoczywaj w pokoju.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.