Ruch Obywatelski JOW

Dyskusje o JOW (jednomandatowe okręgi wyborcze), systemach wyborczych i wyborach.

Re: Ruch Obywatelski JOW

Postprzez Kolumb7 » 04 Sie 2019, 00:46

5 lipca 2O18 r., zmarł, w wieku 93 lat, ksiądz Jan Jakub Kurdybelski. Ksiądz Kurdybelski od około dwudziestu lat był ofiarnym uczestnikiem Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, naszym Kapelanem Honorowym, jak go określał twórca Ruchu profesor jerzy Przystawa. Ksiądz Jan był przykładem obywatelskich cnót, prawdziwie rozumianego patriotyzmu, społecznej aktywności i zaangażowania. Mimo podeszłego wieku, zmagając się z problemami zdrowotnymi, uczestniczył w konferencjach Ruchu JOW, marszach Ruchu na Warszawę,
celebrował mszę Ruchu, m.in. msze w Kaplicy Cudownego Obrazu na jasnej Górze rozpoczynającą I Marsz na Warszawę.

Był postacią niezwykle barwną i charyzmatyczną. Zajmował się nie tylko pracą katechetyczną i duszpasterską, ale także działalnością naukową i publicystyczną. Należał do Polskiego Towarzystwa Teologicznego we Wrocławiu, wygłaszał odczyty, publikował artykuły na łamach takich czasopism, jak Semper Fdelis, Promyk, ]utrzenka, Powściągliwość i Praca i Nowe Życie. Współpracował z Gazetą wydawaną w Toronto, w której opublikował wiele artykułów o tematyce religijnej i historycznej. Współpracował też z Wrocławską Gazetą Polską.

W I983 roku zainicjował spotkania naukowe przy parafii Matki Bożej Wspomożenia Wiernych we Wrocławiu, które odbywały się co miesiąc i skupiały przedstawicieli wrocławskiego środowiska akademickiego. Uczestniczył w około 150 spotkaniach z udziałem członków Wrocławskiego Towarzystwa Naukowego, które rozpoczynał nauką ascetyczną i na których odbywały się prelekcje i wykłady.

Ksiądz Jan Kurdybelski jest autorem kilku książek: Biskup Wincenty Urban 1911-1983, Żydzi elementem polskiego pejzażu, Święty Justyn Męczennik, Wydarzenia połockie. Na łamach rocznika Instytutu Józefa Piłsudskiego Niepodległość Nowy Jork-Londyn I995) opublikował rozprawę "Minkowiczanie". Ksiądz Jan był członkiem Wilhelm-Fraenger-Gesellschaft E. V. w Poczdamie oraz współpracownikiem organizacji Hut zur Ethik w Szwajcarii.

Image
Kolumb7
 

Re: Ruch Obywatelski JOW

Postprzez Krzysztof » 04 Sie 2019, 00:53

ZMARŁ ROMUALD LAZAROWICZ (1953-2019)

Zmarł Romuald LAZAROWICZ, dziennikarz, bibliotekarz, działacz opozycji w PRL, jeden z twórców Ruchu na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Miał 66 lat. Już W latach 70-tych był kolporterem wydawnictw podziemnych, a po wprowadzeniu stanu wojennego redaktorem naczelnym podziemnego „Z Dnia na Dzień" – pierwszego w Polsce regularnego czasopisma stanu wojennego. W 1982 współtworzył Solidarność Walczącą. W latach 90-tych pracował we własnym wydawnictwie oraz zaangażował się w tworzenie i działalność Ruchu JOW. W następnych latach był m.in. redaktorem naczelnym "Opcji na prawo".
Poniżej fragment z przygotowanej wspólnie z założycielem Ruchu JOW, prof. Jerzym Przystawą książki "Otwarta księga. O Jednomandatowe Okręgi Wyborcze".

Image

------------------------------

ZALETY ORDYNACJI WIĘKSZOŚCIOWEJ
W czym Włosi upatrują przewagi ordynacji większościowej nad systemem proporcjonalnym? Jakie jej cechy potrafiły zachęcić 29 milionów mieszkańców słonecznej Italii do takiej mobilizacji w sprawie zmiany systemu wyborczego?

1. ORDYNACJA WIĘKSZOŚCIOWA DAJE SZANSĘ NA STABILNE RZĄDY. Ta sprawa nie podlega dyskusji, gdyż jest to fakt obserwowany we wszystkich kraj ach, w których takie ordynacje obowiązują. Możemy tylko rozważać, dlaczego tak się dzieje i dlaczego nie jest tak, że w przypadku jednomandatowych okręgów wyborczych parlament nie staje się zbiorowiskiem indywidualistów „od Sasa do Lasa”, tylko właśnie potrafi wygenerować rządy stabilnej większości? Rzecz jasna, stabilność rządu nie jest fetyszem, ale jest oczywiste, że ciągła zmiana rządu, „rządy sezonowe” to okoliczność wyjątkowo niekorzystna dla gospodarowania krajem, dla jego polityki zagranicznej, dla jego państwowych interesów. Te zaś rzutują na sytuację poszczególnych obywateli.
2. ORDYNACJA WIĘKSZOŚCIOWA PODCINA KORZENIE KORUPCJI PARTYJNEJ. Kandydatem na posła nie zostaje się w wyniku partyjnych przetargów, za plecami i społeczeństwa i członków danej partii, w wyniku jakichś koteryjnych rozgrywek. Kandydat na posła musi mieć za sobą przynajmniej większość członków swojej partii, gdyż pojawia się od razu instytucja prawyborów.
3. ORDYNACJA WIĘKSZOŚCIOWA POLEPSZA SKŁAD PARLAMENTU. Posłów muszą bowiem cechować kwalifikacje znajdujące uznanie W oczach ich wyborców, a nie w oczach partyjnych bonzów. Muszą to być ludzie, którzy potrafią występować skutecznie w publicznych debatach, a nie - jak to częstokroć bywa w ordynacjach proporcjonalnych - jedynie „specjaliści od podnoszenia ręki w odpowiednim momencie”. Poseł wybrany większością głosów w okręgu jednomandatowym czuje się osobą niezależną od partyjnej koterii, bo stoi za nim wielka liczba wyborców, którzy udzielili mu swego poparcia. To pozwala mu działać samodzielnie, mieć własne zdanie, a nie być tylko tubą partyjnych racji.
4. ORDYNACJA WIĘKSZOŚCIOWA DAJE SZANSĘ LEPSZEGO ŚCIŚLEJSZEGO ZWIĄZKU POSŁA Z JEGO WYBORCAMI i zwiększa jego poczucie odpowiedzialności.
5. Wreszcie, last but not least, ORDYNACJA WIĘKSZOŚCIOWA DAJE MOŻLIWOŚĆ ZMIANY ISTNIEJĄCEGO UKŁADU POLITYCZNEGO i wybory w wielu krajach demokratycznych dostarczają. wielu na to dowodów. Natomiast ordynacje proporcjonalne w kolejnych wyborach z reguły reprodukują zastany układ.

SZANSA DLA POLSKI

W wielu artykułach prasowych i w wypowiedziach polityków mniej lub bardziej otwarcie formułowana jest sugestia, że Polacy „nie dorośli” do demokracji, że dla ich politycznego ucywilizowania konieczne jest przywództwo wypróbowanych fachowców, ludzi, którzy „sprawdzili się”. Jest to po prostu glos zadowolonej z siebie nowej, samokreującej się klasy, elity „światowców”, coraz. bardziej wyobcowanej z życia społecznego, coraz bardziej hermetycznej.
W dyskusjach politycznych często słyszymy, ze ordynacja większościowa w jednomandatowych okręgach wyborczych dobra jest dla krajów o ustabilizowanej sytuacji społecznej i gospodarczej, ale nie dla nas, których przecież trzeba bezpiecznie przeprowadzić przez fazę reform. W tym czasie mamy „nauczyć się” demokracji, nabrać demokratycznych nawyków. Nic bardziej fałszywego. Obserwowany w Polsce odwrót od polityki, narastająca dezorientacja, coraz powszechniejszy brak zainteresowania sprawami publicznymi jest m.in właśnie efektem obowiązywania w naszym kraju nieracjonalnej, głupiej ordynacji wyborczej. Ludzie nie widzą związku między własnymi wyborami a tym, co dzieje się na politycznej scenie, nie rozumieją powodów, dla których ich glos tak mały ma wpływ na sprawy publiczne.
A przecież to właśnie większościowa ordynacja wyborcza W jednomandatowych okręgach jest najlepszą szkołą demokracji - logiczna, prosta, czytelna - bez tajemniczych współczynników i niezrozumiałych przeliczeń. Bez partyjnych manipulacji i koteryjnych układów. Obraźliwe dla Polaków wypowiedzi o naszej rzekomej niedojrzałości i o potrzebie światłych przewodników być może poprawiają samopoczucie tym ostatnim, są wszakże jedynie szkodliwym absurdem.

Gdy w XVIII wieku twórcy Stanów Zjednoczonych w swej, pierwszej na świecie, konstytucji przesądzali o kształcie demokracji w ich kraju, zdecydowali się na tę, do dziś obowiązującą ordynację wyborczą. Sprawdziła się ona w ówczesnym dopiero powstającym państwie budowanym przez niezbyt wykształconych farmerów, jest równie dobra dla najpotężniejszego państwa dzisiejszego świata. Ile jest więc prawdy w tym, ze polski naród, polskie społeczeństwo jest na nią za głupie (a może zbyt mądre)? Dlaczego Polacy godzą się na bierne podążanie zafundowaną nam przez światłych przywódców koleiną? Dlatego, że w większości nie zdają sobie sprawy z istnienia innej możliwości, że o możliwości tej nie dyskutuje się, a jeśli już, to przedstawia się ją w nader zniechęcających barwach. Przełamywanie stanu tej niewiedzy to dziś obowiązek ludzi naprawdę zainteresowanych losami kraju - niezależnie od politycznych opcji i poglądów. Ordynacja większościowa bowiem stworzy realną szansę na przełom - wtedy dopiero będą mogły dojść do głosu prawdziwe racje, wtedy będzie możliwe uporządkowanie własnego domu.
Wrocław, 6 czerwca 1996 roku

Romuald LAZAROWICZ, Jerzy PRZYSTAWA
--------
Źródło: „Otwarta księga. O Jednomandatowe Okręgi Wyborcze”, Wydawnictwo Spes, Wrocław 1996
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 797
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Poprzednia

Powróć do Wybory i systemy wyborcze

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron