Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Czym żyje Koszalin - aktualne wydarzenia, bieżące dyskusje, ciekawostki, galerie fotograficzne.

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Postprzez Rico » 10 Gru 2014, 20:23

"Sąd Okręgowy w Warszawie, IV Wydział Cywilny, wzywa Pana do uzupełnienia braków formalnych (…) poprzez: złożenie dokumentu, z którego będzie wynikało, że nazwisko wnioskodawcy w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania oraz 3.586 odpisów wniosku dla przewodniczących 3.585 komisji wyborczych w województwie mazowieckim oraz 1 odpisu wniosku dla komisarza wyborczego w terminie 7 dni pod rygorem zwrotu wniosku" – takie wezwanie otrzymał Maciej Białecki, pełnomocnik Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, który złożył do Sądu protest przeciwko nieprawidłowościom w wyborach.

Obywatel składając protest, wdał się w wojnę papierkową z biurokracją państwową, która będzie trwać zapewne tak długo, dopóki mu się odechce protestować. Dostarczenie 3,5 tys. odpisów wymaga zatrudnienia drukarni i poniesienia wysokich kosztów. Białecki ma zamiar dostarczyć 3,5 tys. kopii, ale każdy inny obywatel dałby sobie spokój już na tym etapie sprawy. Tak wygląda w praktyce możliwość składania protestów wyborczych.
Rico
 

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Postprzez znajomy » 22 Sty 2015, 08:35

Koszaliniak napisał(a):Nie wiem czy to prawda, ale kolega dzwonił dziś do mnie, przysięgał i zaklinał się na wszystko, że to się wydarzyło naprawdę! Twierdzi, że przed drugą turą wyborów na prezydenta miasta widział jednego z kandydatów - na ulicy! Nie uwierzyłem mu, ale zaklinał się i powiedział, że mi to udowodni, że ma to na komórce bo zrobił zdjęcie. Kandydat co prawda nie oddalił się zbyt daleko od ratusza i kloca jego, bo stał na chodniku przy przystanku na Zwycięstwa obok starych Delikatesów, koło księgarni. Były tak kamery telewizyjne i fotoreporterzy, a pan kandydat zaszczycił rozmową zwykłego, szarego mieszkańca naszego grodu, który niepotrzebnie zaczął się go zaraz czepiać.

Odpowiadam koledze, że to było robione pod publiczkę na potrzeby kampanii wyborczej, a on mi na to, że wie o tym, ale to i tak niezwykłe, że kandydat wyszedł z ratusza na miasto. Wcześniej, powiada, nigdy to się nie zdarzało, wie dobrze, bo mieszka w centrum na Bogusia II i widzi każdego urzędasa wynoszącego swoje siedzenie z magistratu. Podobno są inni świadkowie, znajomi mojego kolegi, którzy mogą to potwierdzić. Po drugiej stronie ulicy zebrał się spory tłumek ludzi bardzo poruszonych tym wypadkiem, ludzie pokazywali sensacyjne zjawisko palcami i żywo wszystko komentowali. Jedna pani powiedziała, że nie wierzy własnym oczom, a druga kazała się nawet uszczypnąć czy przypadkiem nie śni.

Pisze o tym na waszym forum, bo wszędzie cenzura i mogą mi tego nie zamieścić, a ja przecież nie złośliwie, tylko z życzliwości.



:lol: :lol: :lol:

brawo koszalin7
znajomy
 

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Postprzez wyborca » 23 Sty 2015, 13:17

znajomy napisał(a):
Koszaliniak napisał(a):Nie wiem czy to prawda, ale kolega dzwonił dziś do mnie, przysięgał i zaklinał się na wszystko, że to się wydarzyło naprawdę! Twierdzi, że przed drugą turą wyborów na prezydenta miasta widział jednego z kandydatów - na ulicy! Nie uwierzyłem mu, ale zaklinał się i powiedział, że mi to udowodni, że ma to na komórce bo zrobił zdjęcie. Kandydat co prawda nie oddalił się zbyt daleko od ratusza i kloca jego, bo stał na chodniku przy przystanku na Zwycięstwa obok starych Delikatesów, koło księgarni. Były tak kamery telewizyjne i fotoreporterzy, a pan kandydat zaszczycił rozmową zwykłego, szarego mieszkańca naszego grodu, który niepotrzebnie zaczął się go zaraz czepiać.

Odpowiadam koledze, że to było robione pod publiczkę na potrzeby kampanii wyborczej, a on mi na to, że wie o tym, ale to i tak niezwykłe, że kandydat wyszedł z ratusza na miasto. Wcześniej, powiada, nigdy to się nie zdarzało, wie dobrze, bo mieszka w centrum na Bogusia II i widzi każdego urzędasa wynoszącego swoje siedzenie z magistratu. Podobno są inni świadkowie, znajomi mojego kolegi, którzy mogą to potwierdzić. Po drugiej stronie ulicy zebrał się spory tłumek ludzi bardzo poruszonych tym wypadkiem, ludzie pokazywali sensacyjne zjawisko palcami i żywo wszystko komentowali. Jedna pani powiedziała, że nie wierzy własnym oczom, a druga kazała się nawet uszczypnąć czy przypadkiem nie śni.

Pisze o tym na waszym forum, bo wszędzie cenzura i mogą mi tego nie zamieścić, a ja przecież nie złośliwie, tylko z życzliwości.

brawo koszalin7


A ja widzialem jak naczelny z ratusza wysiadal dwa razy z limuzyny przed ratuszem, i pieszo bez niczyjej pomocy wchodzil do gmachu popracowac.
Podczas gdy w zaprzyjaznionym Slupsku prezes do pracy jezdzi rowerem.
wyborca
 

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Postprzez Flavi » 25 Sty 2015, 14:56

Od wyborów samorządowych minęły ponad dwa miesiące, ale Państwowa Komisja Wyborcza wciąż nie opublikowała wyników głosowania na stronie internetowej. "Brak tych danych jest sprzeczny z zasadą dostępu do informacji publicznej" - uważają radni z Białołęki.
Sprawą zainteresowali się Filip Pelc i Wojciech Tumasz, radni Białołęki należący do Wspólnoty Samorządowej Gospodarność. Pisemnie zwrócili się do PKW z prośbą o wyjaśnienie. "Jako że od wyborów samorządowych minęły już dwa miesiące, chcielibyśmy wyrazić zaniepokojenie faktem, że na stronie internetowej PKW wciąż nie zostały opublikowane wyniki głosowania w Warszawie" - czytamy w zapytaniu. - Cztery lata temu wyniki w internecie pojawiły się po dwóch dniach. Teraz minęły już ponad dwa miesiące, a w sieci wciąż ich nie ma - komentuje Pelc.

Gazeta.pl 24 stycznia 2015
http://bit.ly/1uLTtfd
Flavi
 

Re: Wybory partyjniacko-komunalne w Koszalinie - 2014

Postprzez ZMarz » 16 Lut 2015, 21:35

130 tysięcy głosów "wyparowało"? Sąd oddalił protest wyborczy

Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił protest wyborczy byłej członkini Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w sprawie 130 tys. głosów, które - jej zdaniem - „wyparowały” z protokołu głosowania w wyborach do śląskiego sejmiku. Odczytanie wyroku zagłuszył zebrany tłum skandujący „Na Białoruś, do Putina” i „hańba, dość bezprawia”.

- Zaufałam niezawisłości sądu i się zawiodłam. Nie dziwię się zgromadzonym ludziom, którzy twierdzą, że to standardy białoruskie, putinowskie - powiedziała po ogłoszeniu wyroku Dorota Stańczyk, była członkini Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Katowicach, która wniosła protest wyborczy.

Jak mówiła, "problem polega na tym, że wyrzucono do kosza 130 tysięcy głosów ważnych". - Najpierw dodano a potem skreślono te głosy - sprecyzowała i dodała, że będzie odwoływać się od dzisiejszego wyroku.

W podobnym tonie wypowiedział się Adam Słomka z Ruchu Byłych i Przyszłych Więźniów Politycznych „Niezłomni”. - To, co tutaj widzę jest bliższe standardom, jakie widziałem w Kijowie i Mińsku niż standardom w Londynie. Ta sprawa musi trafić do Strasburga - mówił.

Pomyłka komisji

Jak pisaliśmy, do pomyłki rzeczywiście doszło. Najpierw Wojewódzka Komisja Wyborcza ogłosiła, że liczba ważnych głosów oddanych w wyborach do sejmiku na Śląsku wynosi 1 481 479. Jednak potem zorientowano się, że podczas liczenia doszło do błędu i rzeczywista liczba głosów wynosi 1 348 961. Zdaniem Stańczyk prawdziwy protokół wyniku wyborów - z większa liczbą głosów - został zastąpiony falsyfikatem.

Stańczyk wniosła protest wyborczy w grudniu i złożyła osiem wniosków dowodowych. W takcie rozprawy, przed sądem stanęli m.in. Andrzej Czaputa, przewodniczący Wojewódzkiej Komisji Wyborczej i zarazem sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach oraz jego pełnomocnik mec. Józef Koczur. Sąd odrzucił wszystkie wnioski dowodowe.

Podczas dzisiejszego ogłaszania wyroku i jego uzasadnienia zebrani na sali krzyczeli: „na Białoruś, do Putina”, „hańba, dość bezprawia”.

Źródło: TVN24
ZMarz
 

Poprzednia

Powróć do Koszalin - Aktualności

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron