Herb Koszalina

Dzieje Koszalina - od wieków słowiańskiego i pomorskiego, od 1653 roku brandenbursko-pruskiego.

Re: Herb Koszalina

Postprzez Gringojan » 24 Maj 2011, 23:04

Oczywiście, NIE jest to herb Koszalina, to taka sobie impresja "na temat". Inspirowana fałszerstwem O. Huppa. Wygląd urzędowy herbu Koszalina do 1938 roku już tu wielokrotnie pokazywano.
Gringojan
 
Posty: 137
Dołączenie: 09 Paź 2010, 23:46

Re: Herb Koszalina

Postprzez Gringojan. » 25 Maj 2011, 09:30

Herb z czołówki Kosliner Zeitung z 1932.

Image
Gringojan.
 

Re: Herb Koszalina

Postprzez Krzysztoff » 25 Maj 2011, 09:34

Bardzo ładny herb, tutaj trochę podczyszczony.

Image
Krzysztoff
 

Re: Liceum Miejskie (im. Stanisława Dubois)

Postprzez Gringojan » 06 Cze 2011, 00:26

Nieustająco poszukuję konkretnego zdjęcia herbu z nad wejścia do tego gmachu [chodzi o Liceum Dubois, dawne Liceum miejskie - dop. Admin], tak samo poszukiwanie dotyczy Ratusza. Jak dotąd herb Koszalina był tylko w Katedrze, jedna z kwater witraża w pierwszym lub drugim oknie od Zwycięstwa. Mam niepotwierdzoną informację o herbie leżącym dawno temu na strychu SP Nr 1.

Przeniesione z forum -> Spacery historyczne -> Liceum Miejskie (Liceum Dubois)
Gringojan
 
Posty: 137
Dołączenie: 09 Paź 2010, 23:46

Re: Herb Koszalina

Postprzez Krzysztof » 06 Cze 2011, 15:08

Gringojan, a czy ten herb przechowywany w Muzeum nie pochodzi z ratusza koszalińskiego?

Image
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 796
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Herb Koszalina

Postprzez Gringojan » 07 Cze 2011, 23:55

Według informacji śp. Józefa Leitgebera ten fragment herbu (niewątpliwie koszalińskiego) pochodzi z terenu I LO. Pan Leitgeber był uczniem, zdaje się I polskiego rocznika I LO. W Muzeum wiedzą tylko, iż ta rzeźba znaleziona została koło teatru. Ruiny Ratusza zostały wywiezione (relacja p. Leitgebera) w obniżenie terenu przy wodospadzie (miejsce słynnego RYDZA) i być może herb tam zalega.
Gringojan
 
Posty: 137
Dołączenie: 09 Paź 2010, 23:46

Re: Herb Koszalina

Postprzez Cristoforo » 22 Lip 2011, 08:54

Wklejam niezwykle ciekawe zdjęcia dostarczone przez niezastąpionego Gringojana.

Pierwsze zdjęcie: Pawilon sztuki na wystawie w 1912.
Drugie zdjęcie: Powiększenie herbu Koszalina ze szczytu tego pawilonu.

Image

Image
Cristoforo
 

Re: Herb Koszalina

Postprzez Cristoforo » 22 Lip 2011, 08:58

I jeszcze jedno zdjęcie od Gringojana. Przydałoby się objaśnienie tych trzech zdjęć.

Budynek Muzeum i Pawilon razem, a podobno Muzeum oddano do użytku w 1929.

Image
Cristoforo
 

Re: Herb Koszalina

Postprzez Krzysztof » 28 Gru 2011, 21:04

Z naszej poprzedniej dyskusji wyodrębniłem oddzielny wątek "Dokument Bogusława II z 1214 roku"
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 796
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Herb Koszalina

Postprzez lobo3 » 29 Gru 2011, 14:33

Dacie wiarę? Mamy rok 1956, okres błędów i wypaczeń, od śmierci tow. Stalina-Koby dzielą nas zaledwie trzy lata, do wybuchu polskiego października dzieli nas kilka miesięcy, a tu jeden gość walczy o to, żeby herbem polskiego Koszalina nie był herb ustanowiony przez hitlerowców. Co prawda, tekst zawiera wiele nieścisłości, ale główna myśl jest taka, że hitlerowski herb dłużej obowiązuje w polskim Koszalinie (11 lat) niż w niemieckim (6 lat). Trzeba przyznać, że to jak na ówczesne warunki, a chyba dzisiejsze też, zbyt ostra krytyka władz partyjno-samorządowych, z definicji nieomylnych. Tekst jest odpowiedzią na krytykę jaka pojawiła sie po opublikowaniu tekstu tego samego autora (TUTAJ), zamieszczonego w marcu 1956 (Głos Koszaliński, 24-03-1956, nr 72/1956). Pod tamtym tekstem, autor podpisał się: Bolesław Czwójdziński, sekretarz Wojewódzkiej Komisji Kultury w Szczecinie, chociaz pod tym tekstem widnieje jako B. Czwojdziński.

=========================================
Głos Koszaliński, Nr 137 (1149), 9-10 czerwca 1956

"Jeszcze o herbie Koszalina"

Na wstępie wyjaśniam, że nie miałem zamiaru narzucania społeczeństwu Koszalina jakiegokolwiek herbu. Poczuwałem się jedynie do obowiązku powiadomienia o faktach historycznych oraz do stwierdzenia, że spośród trzech herbów miasta Koszalina jakie istniały, pierwszy przetrwał około 60 lat, drugi 600, a ostatni doczekał się nieco więcej, niż 6 lat pod rządami hitlerowców i nieświadomie aż 11 lat czasów Polski Ludowej.

Nic więc dziwnego, że rozpisałem się obszemiej o przedostatnim herbie mlasta, gdyż owe 600 lat każdemu wpadają w oczy. Sześć długich wieków, to nie byle co. Są one dostateczną przyczyną, by zastanowić się nad dylematem, czy oprzeć się na historii, czy ją zarzucić.

Trzeba wiedzieć, że biskupami pomorskimi (kamieńskimi) byli nie tylko Niemcy, ale osoby o różnych narodowościach, w tym dwu Polaków (b-p Wojciech i b-p Jan, syn Bolka III. opolskiego). Było też wielu krewniaków książąt szczecińskich i ołogojsklch, jak b-p Jaromir syn Wisława II, księcia rańskiego, dalej b-p Wisław oraz kilku bezpośrednich członków rodziny książęcej Pomorza Zachodniego. A i wśród Niemców byli i tacy, jak b-p Konrad III, co lepiej i energiczniej od owych panów książęcych potrafił skutecznie bronić granic swej diecezji pomorskiej, a tym samym niejednokrotnie i granic Księstwa Pomorskiego, szczególnie przeciw elektorom, sprawcom nieustannych napadów na jedność i całość granic Pomorza.

Czy tych wszystkich chcemy puścić w niepamięć? Czy i ich należy zaliczyć do osób winnych 600-letniej gehennie Ludu Polskiego jedynie dlatego, że wypadło im żyć właśnie w tym 600-leciu?

Myślę, że to nie przypadek, że stary zabytkowy sześćsetletni herb Koszalina z głową ściętą św. Jana, patrona biskupstwa pomorskiego, od dłuższego czasu oglądają codziennie setki pasażerów, oczekujących na pociągi w świetlicy dla podróżnych na stacji Poznań. Herb ten, wykonany w papieroplastyce, w wieńcu herbów miast polskich, ozdabia ścianę tej poczekalni dworca poznańskiego.

Był on, jak już uprzednio wspomniałem, solą w oku władz hitlerowskich oraz przeszkodą w likwidowaniu pamiątek słowiańskiej samodzielności Pomorza Zachodniego. Toteż dekretem z dnia 31 sierpnia 1938 roku zastąpiono go herbem istniejącym z przypadku do obecnej pory. Jeżeli zaś powoływałem się na broszurę Treichla, to jedynie dla udokumentowania prawdziwości daty wprowadzenia nowego herbu przez hitlerowców. Broszura ta poza datami i opisami wypadków nam współczesnych, nie przedstawia dla nas żadnej wartości. Nikt też na trzeźwo nie wierzy, aby hitlerowcy byli tak wspaniałomyślni i przyjęli słowiańskie znaki runiczne do nowego przez nich wymyślonego herbu. Przeciwnie, jak Treichel stwierdza, widzieli w kompozycji tej stare, nordyckie ślady wikingowskie. W rzeczywistości są to jednak zwykłe, nożem w drzewie karbowane znaki, których używała ludność nie znająca pisma (do oznaczania swej własności).

Równiez i kamień graniczny rozdzielający posiadłości klasztorne od miejskich, nie jest dowodem przetrwania słowiańskich znaków runicznych. Tego ob. Chrząszczyński nie dowiódł i nie dowiedzie, albowiem klasztor powstał najwcześniej w 12-tym wieku, tj. w czasie, kiedy dawno zapomniano o pogańskich znakach runicznych. Jedynie zachłanność bukowskiego klasztoru na ziemię sprawiła, że założyciele miasta Koszalina oraz Rada ówczesna, dla zabezpieczenia posiadłości miejskich, postanowili kamień ten ustawić. Jest rzeczą zrozumiałą, że trudno było im wykuć w kamieniu dość skompllkowany motyw herbu miasta. Zadowolili się więc gmerkiem, którego też używali rzemliślnicy mennicy koszalińskiej, a który właśnie ostatnio posłużył hitlerowcom jako wzór do ich herbu miejskiego. Gmerków tych nazbierano krótko przed drugą wojną światową na Pomorzu aż 1000. w różnych odmianach. Były one znakami rodzin kupieckich, rzemieślniczych i chłopskich, przybyłych po większej części jako koloniści również na Ziemię Koszalińską.

Wreszcie trzeba uprzytomnić sobie, że ówczesne władze miejskie w Koszalinie, podobnie jak i w innych miastach polskich, (np. Poznania, Torunia, Krakowa, Wrocławia, a nawet później Warszawy) były z pochodzenia przeważnie niemieckie. Czyżby ludzie ci ustawiali słowiańskie znaki runiczne? Śmiem śmiało twierdzić, że nie mieli o nich nawet pojęcia. Tak więc motyw w obecnym herbie Koszalina nie ma nic wspólnego z naszą przeszłością.

W świetle tych faktów co najmniej dziwnym wydaje się stanowisko ob. Chrząszczyńskiego, przewodniczącego Okręgowej Komisji Ochrony Zabytków PTTK w Koszalinie, zmierzające do ochrony pamiątek, które na to nie zasługują.

B. CZWOJDZIŃSKI

OD REDAKCJI:

Jak nas informuje autor niniejszego artykułu, w najbliższym czasie ukończy pracę o dawnym herbie ziem, obejmujących obecne województwo koszalińskie. Już dziś może zdradzić, że winien nim być biały Gryf z rybim ogonem lub też późniejszy zwykły Gryf ustanowiony, jako herb przez Bogusława X (o czarnej maści na złotym tle). Praca ta już wkrótce ukaże się w "Głosie Tygodnia".
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

PoprzedniaNastępna

Powróć do Historia Koszalina

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron