Co w trawie (media i inne) piszczy

Dzieje Koszalina - od wieków słowiańskiego i pomorskiego, od 1653 roku brandenbursko-pruskiego.

Co w trawie (media i inne) piszczy

Postprzez Gringojan » 01 Maj 2011, 19:40

W kwietniu odbyła się prezentacja IV Zeszytu ŹRÓDŁA DO HISTORII KOSZALINA wydanego wspólnie przez Archiwum Państwowe i Koszalińska Bibliotekę Publiczna w Koszalinie, tudzież przy współudziale SPK zacnego p. J. Spruty.
Pogoda była wspaniała, frekwencja nadzwyczajna (vip-ami aż ociekało), atmosfera znakomina, acz nie bez chmurek (ale o tym kiedy indziej).
Pani Joanna Chojecka to nie tylko świetny Dyrektor ale i znakomita Gospodyni imprezy, prezentacja IV Zeszytu to tym zarazem doskonały początek obchodów 50 - lecia Archiwum Państwowego w Koszalinie.
Gringojan
 
Posty: 137
Dołączenie: 09 Paź 2010, 23:46

Re: Co w trawie (prasa, media i inne) piszczy ?

Postprzez Krzyszt-off » 01 Maj 2011, 20:36

Program tego spotkania.

Image

I opinia po spotkaniu, jaka pojawiła się w tygodniku Miasto.

Image
Krzyszt-off
 

Re: Co w trawie (media i inne) piszczy

Postprzez Gringojan » 02 Maj 2011, 21:19

Właśnie, przy wszystkich zaletach tej prezentacji, sporo osób z imiennymi zaproszeniami nie trafiło na miejsce spotkania, bo w zaproszeniu miejscem był budynek AP (nie wspomniano o odremontowanym pawilonie), natomiast ci co trafili nie mogli wejść, bo wszystkie miejsca były zajęte (w dużej części przez pomienionych vipów).
Salka świetna ale na pół 1 (JEDNEJ) klasy, i to nie za dużej, szkolnej. Po kwadransie vipy se poszły na ważniejszą (w bibliotece) imprezę i salka świeciła pustkami, bo zawiedzeni a zaproszeni goście poszli sobie jeszcze wcześniej.
Jak już się tak czepiam to poważniejsze było to, iż nie odbyła się "dyskusja panelowa", były wystąpienia pp. Krystyny Bastowskiej i dr Andrzeja Chludzińskiego ale zabrakło p. Jacka Borkowskiego. Ten brak p. Chojecka próbowała nadrobić, powołując się na jakieś spotkanie z jego udziałem, ale, niestety nie było to zrozumiałe.
Z wystąpienia p. Krystyny Bastowskiej, według mnie, najważniejsze są dwie konstatacje. Jedna, iż Góra Chełmska jest dalej do ODKRYCIA a druga, że są BARDZO ciekawe materiały do dziejów naszej Fary a obecnie Katedry w XIX wieku. Bardzo ciekawy był wykład dr Andrzeja Chludzińskiego dotyczący onomastyki Koszalina i jego najbliższej okolicy i bardzo ciekawy a istotny wniosek co do bezpośredniej łączności nazwy wsi Koszalice (1214) z nazwą miasta Koszalin (1266).
Od siebie dodam, iż każdy z tych tematów jest materią na oddzielną, całą gębą SESJĘ HISTORYCZNĄ, szczególnie, właśnie to o czym mówiła p. Dyrektor (bardzo wszystko zgrabnie wiążąc) - tematyka opublikowanych dokumentów, JESZCZE BARDZIEJ !
Chodzi o rzeczywiste, za biskupa Arnolda, konsekwentne zwrócenie się miasta do morza, co miało początek od założenia przez pomorskiego biskupa Hermana zupełnie nowego "na surowym korzeniu" (czyli od podstaw) miasta Koszalina w 1266 roku. Natomiast nie ma to zauważalnego związku z wsią Koszalice, która leżała sobie koło Góry Chełmskiej i od 1214 roku należała do zakonu norbertańskiej formacji cystersów z Białobuku koło późniejszego Trzebiatowa a miejscem po niej jest zapewne Czarna Góra (nowy cmentarz żydowski).
Gringojan
 
Posty: 137
Dołączenie: 09 Paź 2010, 23:46

Re: Co w trawie (media i inne) piszczy

Postprzez lobo333 » 02 Maj 2011, 22:02

Nie przejmuj się Gringo, my na portalu koszalin7 nawet nie możemy pomarzyć o jakimś imiennym zaproszeniu do którejś z instytucji. Po prostu jesteśmy na cenzurowanym, więc uważaj z kim sie zadajesz :lol: Z tych samych powodów 90 proc. miejsc jest dla VIP-ów (ładnie toto określasz :twisted: ). Po prostu kobity mają zdrowy instynkt i wiedzą, że najpierw mają się podobac władzy a potem reszcie róznych niegroźnych czubków i wariatów zajmujących się historia Koszalina. Oczywisie wyjątkiem jest pan Sprutta, ktory cieszy się wyjątkowym uznaniem "władz". I słusznie, bo mu sie nalezy, sam był kiedyś władza, a władza z wladzą siem rozumie bez słów. :lol:
lobo333
 

Re: Co w trawie (media i inne) piszczy

Postprzez kaktus_kolczasty » 03 Maj 2011, 07:28

Gringojan napisał(a):Z wystąpienia p. Krystyny Bastowskiej, według mnie, najważniejsze są dwie konstatacje. Jedna, iż Góra Chełmska jest dalej do ODKRYCIA a druga, że są BARDZO ciekawe materiały do dziejów naszej Fary a obecnie Katedry w XIX wieku.


A cóż to za ODKRYCIE pani Bastowskiej, że Góra Chełmska kryje tajemnice? Przecież systematycznych badań przed wojną nie prowadzono, a po wojnie wykonano ograniczone do szczytu eksploracje archeologiczne w latach 60-tych. Cała Góra czeka na odkrycie i jeśli to mówi historyk, to mówi banały. Podczas pisania artykułu o katedrze, nasz kolega Tadziu Rogowski prosił radnego miejskiego Stefana Romeckiego, oblatanego po wszystkich instytucjach, żeby dowiedział się, czy konserwator zabytków posiada jakieś materiały, choćby prostą dokumentację, którą chciał wykorzystać w artykule. Stefcio tam poszedł i został zbyty jakimś kolejnym banałem, zdaje się przez panią Bastowską. Więc Tadziu wstrzymał się z ogłoszeniem swoich rewelacji, ponieważ bał się, że może zaszkodzić prowadzonej właśnie renowacji katedry. I teraz nagle cudownie znajdują się materiały o katedrze z XIX wieku! To jest postępowanie niepoważne. To jest dozowanie informacji "ciemnej masie" przy zachowaniu dbałości, żeby szczyt zainteresowania i ujawniania przypadł na miesiące poprzedzające wybory. Ja, a właściwie my w KOMK, na taką "pracę historyczną", z takimi "sezonowymi historykami", na pewno nie pójdziemy. My domagamy się prawa do swobodnej pracy historycznej, w której liczy się talent, pasja, miłość do miasta, współpraca, jakaś przyjazna koordynacja, a nie układy, koniunkturalizm i polityczna sezonowość.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
kaktus_kolczasty
 
Posty: 293
Dołączenie: 01 Lis 2008, 00:18

Re: Co w trawie (media i inne) piszczy

Postprzez Gringojan » 18 Cze 2011, 00:38

Z odkryciami bywa tak, iż sobie leżą i czekają. Wydaje mi się, że w AP dokopują się stopniowo do dokumentacji po przedwojennym, koszalińskim Urzędzie Budowlanym. Jakąś wzmiankę dał o tym p. Polechoński dawno temu - artykół właścicielce i o dokumentacji kamienicy przy Młyńskiej.
Odbyło się 50 - lecie koszalińskiego AP, świetnym pomysłem było zorganizowanie imprezy w przyarchiwalnym plenerze. Uczestników po stronie widzów i gości można było rozpoznać po SPALONYCH słońcem głowach. Organizatorzy zapomnieli o stosownym daszku. Mimo to, z satysfakcją potwierdzam, iż p. Joanna Chojecka jest prawdziwą perłą w archiwistycznej społeczności a dla Koszalina nader cennym nabytkiem, choć z Słupska.
Gringojan
 
Posty: 137
Dołączenie: 09 Paź 2010, 23:46

Re: Co w trawie (media i inne) piszczy

Postprzez Krzysztof » 18 Cze 2011, 09:24

Gringojan napisał(a):Mimo to, z satysfakcją potwierdzam, iż p. Joanna Chojecka jest prawdziwą perłą w archiwistycznej społeczności a dla Koszalina nader cennym nabytkiem, choć z Słupska.


Zgadzam się, chociaż koniunkturalizm polityczny jest w działaniach AP dość widoczny. Fakt, że wokół AP kręcą się politycy i proniemieccy dziennikarze, jak ćmy wokół lampy. Nie można wynosić cennych znalezisk do zaprzyjaźnionych redakcji, bo to bardzo źle świadczy o instytucji i na pewno spotka się z naszym zdecydowanym przeciwdziałaniem. Informacja nie może być reglamentowana (dotyczy to również innych instytucji np. konserwatora zabytków), wszystkie cenniejsze odkrycia i ustalenia powinny być udostępniane w Internecie lub na otwartych konferencjach prasowych, ewentualnie małych konferencjach naukowych (organizowanych ad hoc, poświęconych konkretnej sprawie). AP nie może uprzywilejowywać tych polityków i dziennikarzy, którzy świadomie działają na rzecz regermanizacji Pomorza.

Natomiast absolutnie doceniamy, ja i moi Koledzy, zasługi pani Joanny Chojeckiej i - tutaj muszę dodać nazwisko, z którego Koszalin może być dumny - pana Adama Muszyńskiego, znakomitych tłumaczy z łaciny i niemieckiego. Podzielam Twoją opinię o pani Chojeckiej, która wniosła dużo do Koszalina. Słupski ośrodek naukowy, w zakresie badań dziejów Pomorza, ale także Koszalina (!) zawsze stał o wiele wyżej od koszalińskiego. Miejmy nadzieję, że pani Chojecka wprowadzi ten ożywczy słupski wiatr (przykro to mówić Koszalinianinowi, ale amicus Plato, sed magis amica veritas) do zatęchłych instytucji koszalińskich. Pamiętamy też, że to AP udostępniło szerszej publiczności Kronikę Wendlanda, ze ma walny udział (tłumaczenia) w uruchomieniu serii wydawniczej "Źródła do historii Koszalina", że nieźle opracowano ścieżkę edukacyjną "Koszalin - miasto pomorskie". Osobiście, uznaję te zdarzenia za jedne z największych wydarzeń kulturalnych ostatnich dziesięcioleci (bo przecież nie festiwal dla dziennikarzy "filmoznawców" i wydrwigroszy "Młodzi i film").
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Co w trawie (media i inne) piszczy

Postprzez Gringojan » 04 Lip 2011, 21:25

Szanowni członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Koszalina dokonali Walnego Zebrania Członków. Zebranie uświetniło (według doniesień prasy) wystąpienie Księcia Bogusława II czyli osoby podającej się (wymienię tylko kilka profesji) za dziennikarza, historyka czy choćby biblistę. Kiedyś podawał się za Leszka F. mego kolegę i przyjaciela, ale po zapowiedzi Pana Prezydenta, iż Książę Bogusław II będzie, w czasie Dni Koszalina spacerował po DEPTAKU chciałem go (Księcia B.) - zaopatrzony w fotoaparat i dyktafon, spotkać ale nie udało się. Zajrzałem nawet pod stoły w ogródkach piwnych ale bez rezultatu. Więcej nie szukałem, pomyślałem, że Leszek zażywający wywczasów na b. ciepłej państwowej posadce nie mógł aż tak się trudzić. Co innego WYSTĄPIENIE w kawiarni PARK.
Gringojan
 
Posty: 137
Dołączenie: 09 Paź 2010, 23:46

Re: Co w trawie (media i inne) piszczy

Postprzez Krzysztoff » 04 Lip 2011, 21:59

Leszek na ciepłej państwowej posadce? W muzeum? A swoją drogą, jako komunista, powinien dalej walczyć o poprawę losu klasy robotniczej oraz ludu pracującego miast i wsi, a nie leniuchować jak jakiś burżuj. Widać, że zdradził ideały internacjonalizmu proletariackiego. Tow. Lenin miał rację mówiąc o "dziecięcej chorobie lewicowości".

Jeśli chodzi o Stowarzyszenie Przyjaciół Koszalina, mają się z czego cieszyć. Otrzymali z ratusza dotację - 5 tys. zł na zadanie pod nazwą "Koszaliński Portal Historyczny" oraz 2 tys. zł na "biesiadę artystyczną" w Policku. W ten sposób władza daje nam do zrozumienia, kto powinien i komu wolno zajmować się historią Koszalina. Swoją drogą to świetny sposób na niszczenie tego, co w społeczeństwie najcenniejsze - pasji i zaangażowania. Jedni tworzą portale za własne pieniądze, angażując w to swój wolny czas, własne możliwości, zbiory, kolekcje, inni mogą śmiać się im w oczy, dostaną na to pieniądze od pana prezydenta z kasy miasta. Co do imprezy w Policku, niedaleko hacjendy towarzysza Ulickiego, to mogę to skomentować tylko w jeden sposób - za naszych czasów piło się za swoje, a pijackie długi uchodziły za honorowe.
Krzysztoff
 

Re: Co w trawie (media i inne) piszczy

Postprzez Gringojan » 09 Lip 2011, 20:29

Tym razem trafiłem "maxa", rozkoszny damski głosik omówił wiadomość o tradycyjnej mszy katolickiej u św. Józefa. Według głosiku Kapłan stoi tyłem do Wiernych a obecny, nowinkarski tryb odprawiania Mszy Św. jest "tradycyjny". Głosik wygosił co mu kazano, natomiast TO co tak kazało głosić, doskonale wie, iż Kapłan stoi na czele Wiernych i wraz z nimi stoi przed Bogiem.
Natomiast słynny II Sobór NICZEGO nie zmieniał a tylko zezwalał a raczej dopuszczał nowy sposób sprawowania Mszy.
Gringojan
 
Posty: 137
Dołączenie: 09 Paź 2010, 23:46

Następna

Powróć do Historia Koszalina

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron