Opinie o naszej historii

Dyskusje na temat dziejów Polski, ciekawostki historyczne

Opinie o naszej historii

Postprzez Alan » 02 Wrz 2013, 17:16

Rafał Ziemkiewicz przypomniał w styczniu 2012 (na łamach „Rzeczypospolitej") o pewnym międzynarodowym spotkaniu prezydenta Kaczyńskiego. Przywódcy europejscy, chcąc tam wyrazić życzliwość wobec Polski, uznali, że najlepiej to zrobią deklarując współczucie wobec polskich dziejów, pełnych tragedii i klęsk. „Kaczor" wysłuchał tego spokojnie, po czym zrobił lekko zdziwioną minę i odparł : " — Ależ, proszę państwa, nasza historia jest taka, że wpierw zatrzymaliśmy na kilkaset lat ekspansję Niemców ku Wschodowi, później parcie islamu ku Zachodowi, a wreszcie marsz rewolucji bolszewickiej. W międzyczasie stworzyliśmy pierwszą europejską republikę z obieralnym, odpowiedzialnym przed prawem władcą, i z zasadą równouprawnienia religii, a kiedy przyszedł XX wiek, pierwsi stawiliśmy opór Hitlerowi, zmuszając Zachód, by rozprawił się z hitlerowską Rzeszą. Rozprawienie się z Sowietami zostało wszczęte przez polską Solidarność". Jasno widać, że kraj, który stworzył silne fundamenty upadku dwóch największych totalitarnych systemów XX stulecia - może wszystko, żadne wyzwania mu niestraszne."

Źródło: Rzeczpospolita/ Uważam Rze/ Mojsiewicz - "Łysiak o reakcji "Kaczora" na litość nad Polakami " (http://mojsiewicz.salon24.pl/432572,lys ... d-polakami)
Alan
 

Re: Opinie o naszej historii

Postprzez Kleve » 24 Lut 2014, 03:07

Trudno nie cenić królewskiego rodu Jagiellonów, który tak wiele zmienił (na lepsze) w dziejach naszego kraju. Miała ta dynastia jednak pewną słabość: nie wykorzystała wielu sposobności , aby wzmocnić pozycję Polski na Śląsku i w Prusach. "Wypuszczenie Prus z ręki było błędem strasznym także i dlatego, że w przyszłości większość polskich sejmów została zerwana za pruskie pieniądze" (Paweł Jasienica).

Źródło: Prawica.net
Kleve
 

Re: Opinie o naszej historii

Postprzez Gogo3 » 04 Kwi 2014, 00:58

- Polacy walczący o Monte Cassino pokazali, że są najlepszymi wojownikami spośród wszystkich armii alianckich. Niemcy po tej bitwie zaczęli bać się Polaków. Z kolei Stalin na wieść o polskim zwycięstwie wpadł w furię, bo wiedział, że ten triumf podniesie ducha Polaków i zaprzeczy kłamstwom sowieckiej propagandy - mówi Peter Caddick Adams, autor książki "Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii". Brytyjski historyk podkreśla, że pomimo ogromnej daniny krwi polskich żołnierzy, mocarstwa zachodnie haniebnie zdradziły Polaków. - Jestem rozgoryczony z powodu tego, jak Wielka Brytania potraktowała was po wojnie. To był wynik polityki lewicowego rządu Clementa Attlee'ego, który zastąpił Winstona Churchilla na stanowisku premiera.

Źródło: Onet/ 3 kwietnia 2014/ Caddick-Adams: Polska została zdradzona w haniebny sposób
Gogo3
 

Re: Opinie o naszej historii

Postprzez Ukelele » 09 Sie 2014, 03:11

Mieliśmy tylko dwóch nieromantyków w polityce, którzy przerwali przeszło stuletni romantyzm orientacji naszego kraju, tj. Dmowskiego i Piłsudskiego. Jeden, gdy wybuchła wojna 1914 roku, powiedział: „Trudno, trzeba iść z Rosją”, drugi: „Trudno, trzeba iść z Niemcami”.

Stanisław Cat-Mackiewicz
Ukelele
 

Re: Opinie o naszej historii

Postprzez Archi » 20 Sie 2014, 08:31

Bardzo ciekawy głos na temat polskiej historii i jej racjonalności - Janusz Wojciechowski, europoseł
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Polski obłęd i niemiecko-rosyjska racjonalność

Polski obłęd polega na tym, żeśmy we własny obłęd prawie już uwierzyli...

1. Ja jeszcze w sprawie „polskiego obłędu” tego powstańczego i nie tylko...

Obłęd 44. Obłędnie Polacy się zerwali, trzeba było czekać, aż Niemcy... przepraszam... aż naziści sami wyjdą, albo Rosjanie... przepraszam -bolszewicy, ich wykurzą i zajmą ich miejsce.

Przez obłęd AK zginęło dwieście tysięcy ludzi i Warszawa obrócona została w morze gruzów. I nie Niemcy byli temu winni, ale głównie powstańcy.

W 1939 roku też podobno był obłęd. Z czym do gości, z bagnetem na czołgi żelazne?

Obłędem była bitwa nad Bzurą, zakończona masakrą polskich dywizji, obłędem była obrona Warszawy, obłędem Westerplatte, z jednym działem i czterema moździerzami na pancernik Schleswig-Holstein....

Obłędem był Hubal – szalony major – jak go Niemcy... przepraszam... jak go naziści nazywali. Obłędem była cała partyzantka, prowokująca pacyfikacje setek wsi, obłędem wyklęci żołnierze...

Cała niedawna historia polski to podobno jeden wielki obłęd.

No i jeszcze ten obłęd w Jedwabnem, te polskie obozy i ci polscy szmalcownicy...

2. Jakże inaczej na tym tle wyglądają nasi sąsiedzi, Niemcy i Rosjanie. A zwłaszcza naszych sąsiadów matki i naszych sąsiadów ojcowie.

U Niemców żadnego obłędu nie było, Najpierw wszystko zostało starannie zaprogramowane w książce „Mein kampt”. A potem był jasny plan... przepraszam... biały plan, Fall Weiss, plan ataku na Polskę.

I nie było obłedu w tym, co nakazał Hitler 22 sierpnia na naradzie w Obersalzbergu – nie znajcie litości, mordujcie polskie kobiety i dzieci. I nie było obłędu w masakrowaniu polskich miast, cywilnych uchodźców na drogach, szpitali.

W holocauście też obłędu nie było. Wszystko zostało starannie opracowane w willi Wannsee - tyle potrzeba wagonów, tyle ramp kolejowych, tyle komór gazowych, tyle krematoriów. Księgowi wszystko obliczyli, buchalterzy spisali protokoły. Wynalazcy opracowali, a przemysł wyprodukował niezbędne zapasy cyklonu B.

Zero obłędu, wręcz przeciwnie – pełen pragmatyzm i profesjonalizm.

A czy kto widział Niemca szmalcownika? Ależ skąd? Niemcy, jako naród praworządny i zdyscyplinowany po prostu stosowali obowiązujące prawo. Fakt, ze surowe, ale prawo. Dwóch Niemców, na 80 milionów, sporadycznie do tego prawa się nie zastosowało – jeden nazywał się Schindler, a drugi Hosenfeld i była to rzecz tak niezwykła, ze o jednym nakręcił oskarowy film Spielberg, a o drugim Polański.

A wymordowanie Woli, czterdzieści tysięcy ludzi jednego dnia, podobno rekord świata w dziedzinie jednodniowych mordów masowych – czy to był jakiś obłęd? Ależ skąd. To była operacja wojskowa, której celem było udrożnienie traktu komunikacyjnego do Wisły. Głównodowodzący operacją generał SS Reinefarth był potem burmistrzem w mieście Sylt i deputowanym do landtagu. Choć owszem, były za to ostatnio delikatne przeprosiny.

3. A Rosjanie – czy u nich był jakiś obłęd? Skądże znowu, było urra! i wielka wojna ojczyźniana. A czy było obłędem wymordowanie 22 tysięcy polskich oficerów? Skądże, do tej pory nie było nawet przeprosin, nawet w Trybumale w Strasburgu Rosjan nie ruszyło z powodu tej zbrodni sumienie. A deportacje, a łagry, a setki tysięcy polskich śmierci na nieludzkiej ziemi... żaden obłęd, żaden grzech, żaden wrzód na sumieniu ani nawet na dupie. Niech ktoś piśnie w Rosji słowo przeciwko bohaterom wojny, niech podważy sens przelanej przez nich krwi... nie, nikt nawet nie pomyśli o tym.

4. Niemcy, Rosjanie to narody rozważne, racjonalne. Tylko my, Polacy, obłędnie się rzucamy, z motykami na słońce. Taką wersję historii uparcie nam się do głów wbija...

* * *

5. Wiecie, na czym naprawdę polega polski obłęd?

Otóż polski obłęd polega na tym, żeśmy k... prawie już w ten własny obłęd uwierzyli!
Archi
 

Re: Opinie o naszej historii

Postprzez Vian » 02 Wrz 2014, 21:35

Polska upadła pod koniec XVIII w. skutkiem współdziałania Berlina i Petersburga, Polska cudownie powołana została do życia przez wojnę Niemiec z Rosją w wieku XX, Polskę spotkała w roku 1939 ponowna katastrofa i ponowny rozbiór znowuż dzięki uzgodnieniu polityki pomiędzy Niemcami a Rosją.

Traktat wersalski przewidywał antagonizm Niemiec i Polski, co więcej, ten antagonizm miał być jednym z czynników bezpieczeństwa Francji. Zrobione to było świadomie i celowo. 2 maja 1933 r. dochodzi do odprężenia stosunków polsko-niemieckich, a potem 26 stycznia 1934 r. do paktu o nieużywaniu siły. Lata te są jednocześnie latami najgorszych stosunków Niemiec z Rosją.

Katastrofa Polski w wieku XVIII i katastrofa nasza w roku 1939 wykazują dużo podobieństw.

St. Cat-Mackiewicz
Vian
 

Re: Opinie o naszej historii

Postprzez Darek » 13 Wrz 2014, 16:28

Obecna III RP przeszła dokładnie odwrotną ewolucję niż PRL. Po likwidacji RWPG i Układu Warszawskiego rozpoczynała swą egzystencję jako całkowicie zewnętrznie suwerenne państwo. Jednak już na początku lat 90. rozpoczął się proces stopniowej utraty tej zewnętrznej suwerenności, tak że dzisiaj jest w pewnych dziedzinach (np. w gospodarce) bardziej uzależniona od zagranicznych ośrodków decyzyjnych niż była PRL nawet w okresie stalinowskim. Np. Moskwa nawet przed 1956 rokiem nie mieszała się do takich spraw jak budowa szosy koło powiatowego miasta takiego jak Augustów, a Bruksela się do takich spraw miesza.
Jeżeli zaś chodzi o niepodległość wewnętrzną, to różnica między PRL i III RP polega tylko na wagach wpływu określonych zagranicznych kanałów, na nasze życie.

Źródło: Wywiad portalu www.konserwatyzm.pl z socjocybernetykiem doc. Józefem Kosseckim
Darek
 


Powróć do Historia Polski

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron