Strona 1 z 18

Myśli o chrześcijaństwie

PostWysłany: 03 Maj 2011, 08:02
przez Basia
Kościół nie może wzrastać ani pomyślnie się rozwijać, jeśli zapomina o tym, że jego ukryte korzenie wyrastają z atmosfery Nazaretu. Gdyż pracować z Jezusem robotnikiem, zanurzać się w "Nazarecie", staje się punktem wyjściowym nowej koncepcji Kościoła ubogiego i pokornego, Kościoła rodziny, Kościoła nazaretańskiego. Nazaret kryje niezmienne przesłanie dla Kościoła. Nowe Przymierze bierze swój początek nie w Świątyni, ani nawet na świętej górze, lecz w ubogim domostwie Dziewicy, w domu rzemieślnika, w zapomnianym miejscu "pogańskiej Galilei", z której nikt niczego dobrego nie oczekiwał. Kościół zawsze winien się odnawiać poprzez powrót do tego punktu wyjścia.

Papież Benedykt XVI

Re: Myśli o chrześcijaństwie

PostWysłany: 12 Cze 2011, 18:11
przez ichtis
Gdyby aniołowie byli waszymi księżmi, bracia moi, nie mogliby wam współczuć, solidaryzować się z wami, z wami współcierpieć, być na was wrażliwymi, nie mogliby być wam wyrozumiałymi, jak my możemy. Aniołowie nie mogliby być wam wzorami i przewodnikami i prowadzić was od dawnego do nowego życia, tak jak potrafi to ten, który wyszedł spośród was.

John Henry Newman

Re: Myśli o chrześcijaństwie

PostWysłany: 16 Cze 2011, 09:53
przez wezuwjusz
Kiedy daję biednym chleb, nazywają mnie świętym. Kiedy pytam, dlaczego biedni nie mają chleba, nazywają mnie komunistą

Dom Helder Cámara biskup Recife i Olindy (Brazylia)

Re: Myśli o chrześcijaństwie

PostWysłany: 13 Paź 2011, 07:11
przez Gość
- Kościołowi potrzeba więcej radykalizmu ewangelicznego, a mniej mieszczańskiego bezpieczeństwa, mniej liczenia wyłącznie na silne struktury. Młodzi ludzie zawsze protestują. Ale chrześcijańską odpowiedzią nie powinno być pokrzykiwanie ''bij w obronie wartości'', lecz ukazywanie nadziei i świadectwa ludzi, którzy przeszli przemianę duchową, nawrócenie, odnaleźli w chrześcijaństwie swoje miejsce. Widzę ich w Czechach, we Francji. W Polsce mało. (...) Kościół nie powinien sprowadzać swojego nauczania tylko do VI przykazania i etyki seksualnej, ale w trudnych czasach towarzyszyć ludziom, dostrzegać zmiany cywilizacyjne, próbować odpowiadać na pytanie, które padało w tej kampanii: Jak żyć?

O. Tomasz Dostatni, dominikanin (Gazeta Wyborcza, 2011-10-13)

Re: Myśli o chrześcijaństwie

PostWysłany: 04 Sty 2012, 07:44
przez squiz
Dwa światy zasadniczej alternatywy: w jednym niewiara (żeby pozbyć się kłopotów z wiarą) i wiara (żeby poczuć spokój piętnując niewiarę); w drugim wiara (żeby widzieć i osiągnąć prawdę) i niewiara (gdy prawda jest zbyt trudna?). Składniki te same, a różnica jest. A teraz pytanie prawie jak przy chrzcie: czego chcesz od Kościoła Bożego - i w którym z tych dwóch światów?

Paweł Milcarek, publicysta katolicki

Re: Myśli o chrześcijaństwie

PostWysłany: 21 Sty 2012, 14:39
przez Krzysztof
W ostatnich dziesięcioleciach w wielu diecezjach właściwie nie było pastoralnych eksperymentów, które nie miałyby ambicji podejmowania starań o "unowocześnienie" Kościoła. Filozof Rüdiger Safranski krytykował, że chrześcijaństwo w ten sposób rozwinęło się w "zimny religijny projekt", w "mieszankę socjotechniki, instytucjonalnej władzy, psychoterapii, technik medytacyjnych, muzealnictwa, zarządzania kulturą i pracy charytatywnej". Szeroko rozpowszechnione jest pragnienie "bycia jak inni" i, jak zauważają krytycy, zatraca się w Kościele wyczucie tego, że wiara i konsumpcyjne nastawienie społeczeństw Zachodu mają zupełnie inne korzenie. Także wielu teologów i księży tak mocno oddaliło się od podstaw, że jedynie z wielką trudnością można u nich rozpoznać katolicki rys. Co poszło nie tak?

Pytanie Petera Seewalda do papieża Benedykta XVI.
"Światłość świata - Papież, Kościół i znaki czasu", przekład Piotr Napiwodzki.

Re: Myśli o chrześcijaństwie

PostWysłany: 28 Sty 2012, 21:59
przez squiz
„Modliłem się i dano mi zrozumienie, przyzywałem i przyszedł na mnie duch Mądrości. Przeniosłem ją nad berła i trony i w porównaniu z nią za nic miałem bogactwa. Nie porównywałem z nią drogich kamienie, bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku, a srebro przy niej ma wartość błota. Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność i wolałem mieć ją aniżeli światło, bo nie zna snu blask od niej bijący” (Mdr 7, 7-10).

Słowa z liturgii mszalnej przeznaczonej na dzień 28 stycznia, którego przypada wspomnienie św. Tomasza z Akwinu.

Re: Myśli o chrześcijaństwie

PostWysłany: 09 Cze 2012, 15:15
przez KWoj
Krytycy Soboru powiadają, że wywołał on duży kryzys w Kościele. I bardzo dobrze, że wywołał kryzys ... Ja się w ogóle tym kryzysem nie martwię; takie kryzysy były zawsze i - trzeba powiedzieć jasno - nie ma wzrostu bez kryzysu. Więc jest dla mnie oczywiste, że musiał się pojawić abp Lefébvre i musiały się pojawić skrajności progresistów. W taki sposób tworzy swoje dzieło Duch Święty - jest On ogniem i tak działa. Jest to wielka gra miłości. Gdyby Soboru nie zwołano albo gdyby przerwano jego prace, obawiam się, że doszłoby do podziałów o wiele większych i groźniejszych niż te, które nastąpiły po Soborze.


Prof. Stefan Swieżawski, uczestnik Soboru Watykańskiego II

Re: Myśli o chrześcijaństwie

PostWysłany: 04 Sie 2012, 01:50
przez Derk
Powtarzany, a ja uważam, że w dużej mierze jest to zarzut słuszny, bo trzeba rozróżnić politykę jako roztropną troskę o dobro wspólne (w to wszyscy mamy obowiązek się angażować), od polityki rozumianej jako zdobywanie, sprawowanie i przekazywania władzy. To jest rolą świeckich, a duchowni nie powinni maczać w tym palców, bo przez to stają się nieautentyczni, nie mogą głosić Ewangelii katolickiej, czyli powszechnej, bo głoszą poglądy partyjne. To jest niebezpieczeństwo.

Bp Tadeusz Pieronek/ Fronda.pl / 3 sierpnia 2012

Re: Myśli o chrześcijaństwie

PostWysłany: 19 Sie 2012, 07:28
przez ZMe
Po drugie o ile dobrze pamiętam to Pospieszalski i jemu podobni są wyznawcami starej herezji donatyzmu. Herezji mówiącej między innymi o tym, że człowiek, który raz popełnił zło jest raz na zawsze przekreślony. Gdyby Kościół wyznawał tę właśnie zasadę, to ani święty Piotr, który przecież zaparł się Chrystusa, ani święty Paweł, który przecież „dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich” nie byliby dzisiaj filarami Kościoła. Kamień z serca mi spada, gdy myślę, że przy ocenie tych dwóch świętych nie było Jana Pospieszalskiego. Bo wtedy historia Kościoła pewnie potoczyłaby się zupełnie inaczej. Zakładając nawet, że Łobuz Patriotyczny ma rację w swoich wynurzeniach na temat Patriarchy Cyryla i arcybiskupa Michalika, to dlaczego nie zakłada, że Duch Święty może za ich pośrednictwem zrobić coś dobrego? Otóż Łobuz Patriotyczny tak nie zakłada, bo albo wyznaje herezję donatyzmu, albo też traktuję katolicyzm jedynie w wymiarze instrumentalno - funkcjonalnym.

Jan Filip Libicki/ 19.08.2012 / Pogaństwo Łobozu Niepodległościowego / Salon24