Tomasz z Akwinu - myśl

Zagadnienia wiary, filozofii, teologii. Kościół w Koszalinie (informator).

Tomasz z Akwinu - myśl

Postprzez Web » 20 Cze 2014, 20:38

Człowiek bez pomocy Bożej nie może nawet poznać prawdy ... Jednak grzech bardziej zepsuł naturę ludzką w jej pożądaniu dobra niż w zdolności poznania prawdy.

Thomas Aquinas: S.T. I-II, q. 109, a. 2, ad. 3.
Web
 

Re: Tomasz z Akwinu - myśl

Postprzez Flavi » 03 Lip 2014, 07:58

Osoba oznacza coś najdoskonalszego w całej naturze, mianowicie to, co bytuje samoistnie w rozumnej naturze. Ponieważ zaś Bogu winno się przyznać wszelką doskonałość, jako że Jego istota jest pełnią doskonałości, dlatego całkiem słusznie przyznaje się Bogu miano osoby; oczywiście nie według tej samej miary co stworzeniom, ale w o wiele wyższy sposób: tak jak i inne nazwy nadane przez nas stworzeniom z kolei są przyznawane Bogu.

Thomas Aquinas: S.T. I, Q. 29, A. 3.
Flavi
 

Re: Tomasz z Akwinu - myśl

Postprzez Thoma » 13 Lip 2014, 08:16

Gdy człowiek ma skorą wolę do uwierzenia, lubuje się w prawdzie uwierzonej, miłośnie ją obejmuje i rozmyśla nad nią, szukając jej rozumowego uzasadnienia; i w tym wypadku rozum ludzki nie zmniejsza zasługi z uwierzenia, ale jest znakiem większej zasługi.

Thomas Aquinas: ST. II-II, Q. 2, art. 10.
Thoma
 

Re: Tomasz z Akwinu - myśl

Postprzez Vesti » 30 Lis 2014, 13:04

ŁASKA I NATURA

Naturę ludzką rozpatrywać można w dwojakim stanie: niewinności - jak w pierwszym człowieku przed grzechem, albo w stanie skażenia - jak znajduje się w nas po grzechu pierwszego człowieka. Natura ludzka zarówno w jednym, jak i w drugim stanie, do tego by dobrze czynić lub jakiegokolwiek dobra chcieć, potrzebuje pomocy Bożej, jako pierwszego poruszenia. Jeśli jednak chodzi o zdolność działania, człowiek w stanie niewinności mógł przy pomocy swoich sił przyrodzonych chcieć i czynić dobro współmierne swojej naturze, a takim jest dobro zakresie cnoty nabytej, ale nie był w stanie chcieć ani czynić dobra przewyższającego jego naturę, jakim jest dobro w zakresie cnoty wlanej.

W stanie natomiast natury skażonej człowiek zawodzi nawet w tym, do czego jest z natury zdolny, tak że o własnych siłach nie jest w stanie wykonać dobra naturalnego w całości. Ponieważ jednak natura nie została przez grzech aż tak zepsuta, by być pozbawiona całego dobra naturalnego, dlatego człowiek w stanie natury skażonej może własną mocą spełniać jakieś dobro cząstkowe, np. budować domy, uprawiać winnicę itp. Nie może jednak wykonać całego współmiernego swej naturze dobra w ten sposób, aby nie było żadnego braku; podobnie jak chory może wprawdzie wykonywać sam pewne ruchy, ale bez pomocy leczenia nie może poruszać się tak swobodnie, jak zdrowy.

Tak więc człowiek w stanie natury nieskażonej potrzebuje darmo danej siły dodatkowej, uzupełniającej jego siły naturalne, tylko do czynienia i chcenia dobra nadprzyrodzonego. Natomiast w stanie natury skażonej potrzebuje tej siły w dwojakim celu: najpierw - aby powrócić do zdrowia, a następnie - aby móc spełniać dobre uczynki cnót nadprzyrodzonych, mające wartość zasługi. Ponadto w obu stanach niezbędna jest człowiekowi pomoc Boża, dająca poruszenie do dobrego działania.

Thomas Aquinas: Summa Theologiae, I-II, Q. 109, a. 2. Przekłada o. Roman Kostecki OP
Vesti
 

Re: Tomasz z Akwinu - myśl

Postprzez Thoma » 01 Paź 2015, 08:18

Gdyby zaś ktoś chciał napisać przeciwko niniejszemu dziełku, będzie mi ze wszech miar miło. Nie ma bowiem lepszego sposobu ujawniania prawdy i zawstydzania błędu, niż spieranie się tych, którzy głoszą rzeczy przeciwne. Jak napisał Salomon: "Żelazo żelazem się ostrzy, człowiek zaś szlifuje twarz swego przyjaciela" ( Prz 27, 17).

Thomas Aquinas (De perfectione spiritualis vitae)
Thoma
 


Powróć do Koszalin - Wiara

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

cron