Łacina językiem Kościoła?

Zagadnienia wiary, filozofii, teologii. Kościół w Koszalinie (informator).

Łacina językiem Kościoła?

Postprzez Beda » 30 Sty 2014, 09:16

Łacina jest nie tylko matką języków europejskich, ale także urzędowym językiem Kościoła, a przez długie wieki językiem Kościoła w ogóle. Trudno dziś sobie oczywiście wyobrazić powrót do łaciny i chyba nikt rozsądny tego nie proponuje, ale moim zdaniem zainteresowanie łaciną, znajomość choćby kilku sentencji łacińskich (np. Extra Ecclesiam nulla salus), przynajmniej pobieżna znajomość niektórych części Mszy świętej po łacinie (Confiteor, Gloria, Credo, Ecce Agnus Dei), niektórych modlitw (Pater noster, Ave Maria) - powinno być stałym dążeniem katolików, nawet jeśli będzie się to odbywać w sposób niedoskonały.

Zacznijmy jednak od... angielskiego. O. Reginald Foster, karmelita bosy, papieski latynista (dawniej: sekretarz Listów Książęcych), jeden z najwybitniejszych żyjących ekspertów od języka łacińskiego, a przy tym niezwykle oryginalny i dowcipny człowiek:

You cannot understand St Augustine in English. He thought in Latin. It is like listening to Mozart through a jukebox
Nie można zrozumieć św. Augustyna po angielsku. On myślał po łacinie. To tak, jakby słuchać Mozarta przez szafę grającą.
Beda
 


Re: Łacina językiem Kościoła?

Postprzez Flavi » 30 Sty 2014, 12:23

Cała nasza kultura europejska trwająca nieprzerwanie przez dwa tysiące lat formułowana była w języku łacińskim. Cała nasza literatura pierwotnie pisana była po łacinie, a język narodowy występował jako wtórny. W szkole panował więc kult języka łacińskiego i greki jako podstawy języków indoeuropejskich. Dwie moje prace doktorskie pisałem w języku łacińskim. Na lekcjach łaciny, w ostatniej klasie, nie wolno było mówić po polsku. Przychodził nauczyciel, świetny pedagog, dyrektor szkoły, i pierwsza rzecz to klasa wstawała i witała go: Salve magister! A np. dzisiejszy język angielski to jest język kupiecki. Język myślicieli jest językiem łacińskim, gdzie są deklinacje i podmioty brane są w różnych kontekstach. Mówimy: genetivus, dativus, a więc od razu określamy bliżej charakter podmiotu, a w języku angielskim: "with the man", "to the man", "of the man" i koniec - jeden "man". A tu jest: człowiek, człowieka itd. Pamiętam pierwsze lekcje w szkole: puella, puellae, puellae, puellam... Minerva dea est, puellae Minervam adorant – pierwsza deklinacja, pierwsza koniugacja itd.

O. Mieczysław Krąpiec OP
Flavi
 

Re: Łacina językiem Kościoła?

Postprzez Flavi » 30 Sty 2014, 12:25

Konstytucja Apostolska
O podniesieniu studium języka łacińskiego

Ojca Świętego Jana XXIII
Papieża z Opatrzności Bożej

Jan biskup, sługa sług Bożych na wieczną rzeczy pamiątkę

Mądrość starożytnych zawarta w pismach Greków i Rzymian, tudzież najwspanialsze pomniki nauki istniejących przed wiekami narodów musimy uważać za jakby jutrzenkę zwiastującą prawdę ewangeliczną, którą Syn Boży "Pan i nauczyciel łaski i prawdy, oświeciciel i przewodnik rodzaju ludzkiego" ogłosił na tej ziemi. Ojcowie i Doktorzy Kościoła dostrzegli w tych najznakomitszych pamiątkach starożytnych czasów pewne przygotowanie dla dusz ludzkich do przyjęcia tych skarbów, które Jezus Chrystus "z nadejściem pełności czasów" przekazał ludziom. Z tego to faktu jasno wynika, że w nowej rzeczywistości chrześcijańskiej nic nie zginęło, co powstało przed wiekami a było rozumne, sprawiedliwe, szlachetne i piękne.

Z tych też względów Kościół Święty otaczał najwyższą czcią pomniki mądrości, szczególnie języki greckie i łacińskie, które były jakby szatą starożytnej mądrości. Podobnie Kościół Święty skorzystał i z innych języków, które jaśniały w krajach Wschodu, zwłaszcza, gdy wiele wnosiły dla dobra ludzkości i kształtowania obyczajów; posługuje się nimi w obrzędach religijnych, przy tłumaczeniu Pisma świętego, a w niektórych krajach w chwili obecnej mają tę samą starożytną żywotność i tę samą moc obowiązującą.

Spośród starożytnych języków na czoło niewątpliwie wysuwa się ten, który najpierw rozwinął się w granicach Lacium, a stąd następnie tak bardzo przyczynił się do rozszerzenia imienia chrześcijańskiego na Zachodzie. Jak nie bez pomocy Bożej stało się to, że ten język zjednoczył w wielką wspólnotę narody pod władzą imperium rzymskiego, tak też stała się ta mowa językiem Stolicy Apostolskiej, a zachowana dla przyszłości związała różne narody Europy ścisłym węzłem jedności. Język łaciński z natury swojej był dostosowany do rozszerzania wśród różnych narodów każdego przejawu kultury ludzkiej: gdyż nie pobudzał do nienawiści, dla każdego narodu okazywał się łagodnym, nie sprzyjał żadnej ze stron, wreszcie dla wszystkich był drogi i przyjazny.
Flavi
 

Re: Łacina językiem Kościoła?

Postprzez Beda » 14 Lut 2014, 12:02

Przez długi czas łacina musiała być głównym ogólnokształcącym czynnikiem; gdy języki narodowe nie były jeszcze dostatecznie rozwinięte i uformowane, trzeba było posługiwać się gotowemi formami myślenia, jakie dawał język łaciński. Niesłuszne są więc narzekania na powstrzymywanie rozwoju języków narodowych przez łacinę; one się na niej kształtowały i, gdybyśmy byli np. już w XVI w. łacinę zarzucili i oparli nasz rozwój umysłowy przede wszystkiem na języku ojczystym, dziś stalibyśmy niewątpliwie niżej, niż stoimy.

o. Jacek Woroniecki OP, Około kultu mowy ojczystej
Beda
 

Re: Łacina językiem Kościoła?

Postprzez Rychu » 26 Maj 2014, 15:18

Ludzie nie rozumieli, że zerwanie z nauką języków martwych to dosłownie emigracja z kultury europejskiej. Wołanie o uczenie w szkole przedmiotów utylitarnych to półinteligencki stosunek do młodego pokolenia. Chodzi o wykształcenie zwinności, gibkości, obrotności mózgu młodego człowieka, a nie o danie mu wiadomości, które i tak zapomni, gdy nabywa je w szkole ogólnokształcącej.

Stanisław Cat-Mackiewicz
Rychu
 

Re: Łacina językiem Kościoła?

Postprzez Tadeusz » 30 Sie 2014, 06:52

Spoglądając wstecz, wydaje mi się, że kształcenie bazujące na dorobku starożytności greckiej i łacińskiej stanowiło duchową postawę, która odpierała zniewolenie przez totalitarną ideologię.

Benedykt XVI o swojej nauce w gimnazjum klasycznym w Traunstein. Program obejmował grekę i łacinę, ale naziści ograniczali nauczanie tych przedmiotów.
Tadeusz
 

Re: Łacina językiem Kościoła?

Postprzez Vesti » 27 Sty 2015, 16:40

Łacina w Watykanie jeszcze nie zginęła. Choć w październiku padł jej kolejny bastion, przestała być językiem oficjalnym synodu, dziś język ten świętuje kolejne, bynajmniej nie pogrobowe osiągnięcie.

Watykańskie wydawnictwo zaprezentowało dwujęzyczne łacińsko-włoskie wydanie Pisma Świętego. Umożliwia ono równoległą lekturę tekstu w dwóch językach. Zdaniem watykańskiego wydawcy jest to nie tylko świadectwo żywotności łaciny, ale również skuteczna zachęta do codziennej lektury Biblii w tym języku, z którego pochodzi język włoski.

Tekst łaciński to tak zwana Nowa Wulgata w poprawionej wersji z 2005 r. Jak podkreśla ks. Fortunato Frezza, który z ramienia Watykanu przygotował to wydanie, chodzi tu o zachowanie przy życiu 1600-letniego zabytku. Przypomina on, że łacina nada pozostaje w Kościele językiem instytucjonalnym, właściwym dla dokumentacji magisterium, prawa i liturgii.

Źródło: Radio Watykan
Vesti
 

Re: Łacina językiem Kościoła?

Postprzez Windwest » 05 Kwi 2017, 09:44

Ciszej z tą łaciną!
Łacina przetrwała upadek Cesarstwa Rzymskiego, uchowała się w Kościele, tradycji, kulturze. Teraz, usunięta z polskich szkół, może autentycznie umrzeć. Nie wiadomo, czy wzdychać: quo vadis, patria, czy przekonywać, że i tak non omne morietur.

Nowa reforma sprawi, że łacina zniknie ze szkół. Łacinnicy biją na alarm, że to odwrócenie się od Europy i barbaryzacja. – Albo polska młodzież nadal będzie się uczyć łaciny, by zachować kontakt z elitami wykształconej starej Europy, albo zostaniemy zredukowani do bycia zasobnikiem siły roboczej – grzmi prof. Gościwit Malinowski, szef Polskiego Towarzystwa Filologicznego, które walczy o zachowanie łaciny obecnej w europejskim szkolnictwie od czasów rzymskich.

W Europie do XVIII w. nauka, filozofia, Kościół i dyplomacja opierały się na łacinie. Jej znajomość była wyznacznikiem przynależności do elit, to w niej powstawały najważniejsze dzieła i dokumenty, bez niej nie dało się uczestniczyć w życiu intelektualnym, nie było szans na społeczny awans. Francuski, a potem angielski stopniowo wyparły łacinę, ale w XIX w. nadal jej uczono, wychodząc z założenia, że światły człowiek musi mieć opanowany łaciński kod kulturowy. Jeszcze w międzywojniu było oczywiste, że humanista czyta po łacinie i w grece, dopiero gdy okazało się, że znajomość Homera i Cycerona w oryginale nie powstrzymała Europy przed Holocaustem, zaczęto kojarzyć ją ze wstecznictwem i konserwą. Ostoją był Kościół, ale gdy II Sobór Watykański uchylił furtkę językom narodowym, została już tylko szkoła. W PRL, mimo niechęci władz, uczono łaciny w klasach humanistycznych i biologiczno-chemicznych, wyraźny proces delatynizacji szkolnictwa zaczął się dopiero po 1989 r.

Polityka, Agnieszka Krzemińska, 4 kwietnia 2017, Łacina zniknie z polskich szkół - Ciszej z tą łaciną!
Windwest
 


Powróć do Koszalin - Wiara

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron