Józef Warchoł

Historia sportu koszalińskiego. Sylwetki, legendy, wydarzenia.

Józef Warchoł

Postprzez Gościu » 09 Wrz 2015, 09:47

7 września 2015 o godz. 9.00 zmarł w koszalińskim szpitalu po ciężkiej chorobie Józef Warchoł (51 lat), wybitny sportowiec, trener sportów walki. W 2001 roku zdobył tytuł zawodowego mistrza świata w kickboxingu. Dwukrotnie był też mistrzem Europy. Uprawiał także boks i karate. W Koszalinie organizował gale bokserskie, założył klub sportów walki. Wystąpił w jednej z edycji reality show Big Brother.

Był postacią kontrowersyjną, miał wielkie serce do walki, ale bywało, że wchodził w konflikty, co wynikało z jego wojowniczego charakteru. Faktem jest, że miewał wybuchy niekontrolowanej złości, bywał agresywny, miał wyrok sądowy w zawieszeniu. Jednak ci, którzy nosili go na rękach w czasach wielkich sukcesów, zwłaszcza media, stali się później jego największymi i najbardziej brutalnymi krytykami. Nie szczędzono mu wyzwisk. Przez całe lata szkolono do agresji i przemocy, kiedy zszedł z ringu i z trudem radził sobie z przystosowaniem społecznym, nie doczekał się niezbędnej pomocy psychologicznej. Niewielu też okazało mu życzliwość i zrozumienie. Przypominał trochę postać Rambo ze słynnych amerykańskich filmów, weterana wojny w Wietnamie, który po powrocie do domu stał się obiektem kpin i poniżeń. Prowokowany, reagował gwałtownie w obronie swojej godności. Wytchnienia szukał w religii, starał się zbliżyć do Boga, w ostatnich latach życia widywano go w sanktuarium na Górze Chełmskiej.
Gościu
 

Re: Józef Warchoł

Postprzez ZMarz » 09 Wrz 2015, 18:18

W Koszalinie mówiono o nim "Szeryf" ponieważ zawsze stawał po stronie sprawiedliwości. Zarówno wtedy kiedy ścigał pirata drogowego, kiedy bronił przed napastnikiem obrabowanej kobiety, albo kiedy domagał się przestrzegania prawa przeciwalkoholowego na obiektach sportowych, czy wtedy, kiedy stanął w obronie spokoju mieszkańców galeriowca przy Dworcowej zakłócanego wczesnym rankiem przez pobliski market. Problem polegał tylko na tym, że przy okazji sam wymierzał sprawiedliwość, co już nie należało do niego.

Dobra ilustracją tego co napisałem jest nasz tekst z lutego 2010 roku zamieszczony na koszalin7.pl: "Bardzo szybko też przypięto panu Józefowi łatkę chuligana. W Polsce jak wiadomo chuliganem jest człowiek, który broni swojej rodziny, swojego warsztatu pracy, przynależnych mu praw, i w ogóle ma czelność przeciwstawić się urzędniczej samowoli. Przykładnym obywatelem zaś jest ktoś, kto o 4. rano budzi twoje małe dzieci, a kiedy stajesz w ich obronie, każe ci iść do diabła. Albo ktoś, kto wbrew prawu, jednym pociągnięciem pióra, burzy ci spokój i zamienia życie w piekło".
ZMarz
 


Re: Józef Warchoł

Postprzez Gość » 18 Wrz 2015, 21:51

Józek miał awersje do koszalińskich elitek politycznych i medialnych, z tą różnicą, że o ile większość ludzi ukrywa swoją niechęć, to Józek nie zamierzał się z tym kryć.
Gość
 


Powróć do Koszalin - Sport

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron