Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Czym żyje Koszalin - aktualne wydarzenia, bieżące dyskusje, ciekawostki, galerie fotograficzne.

Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Postprzez Andrzej Hozler » 21 Lip 2013, 23:13

Szykuje się rewolucja. Platforma Obywatelska przygotowuje projekt zmian w ustawie o partiach politycznych oraz kodeksie wyborczym, które doprowadzą do zaprzestania subwencjonowania i dotowania partii politycznych z budżetu państwa. W ustawie o partiach politycznych pozostanie jedynie zapis: "majątek partii politycznej powstaje ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów oraz z dochodów z majątku", przy czym partia - tak jak obecnie - nie będzie mogła prowadzić działalności gospodarczej. Nowe przepisy, o ile zostaną uchwalone, mają wejść od 1 stycznia 2014 roku.
Awatar użytkownika
Andrzej Hozler
 
Posty: 85
Dołączenie: 11 Paź 2009, 23:42

Re: Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Postprzez lobo3 » 22 Lip 2013, 06:09

W tej sprawie popieram Platformę :o , która być może wróci do swoich korzeni i do pierwotnego programu, który uwzględniał postulat JOW.
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Postprzez zKoszalina » 22 Lip 2013, 07:10

PLatfusy mają na koncie 66 mln zł a PiS ktory finansuju patriotyczne inicjatywy nie ma nic. Na rok przed wyborami platfusiasty chce pozbawic opozycję możliwości wyboirczych. Strach odebrał rozum POłamanym.
zKoszalina
 

Re: Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Postprzez lobo3 » 22 Lip 2013, 07:30

zKoszalina napisał(a):PLatfusy mają na kocie 66 mln zł a PiS ktory finansuju patriotyczne inicjatywy nie ma nic. Na rok przed wyborami platfusiasty chce pozbawic opozycję możliwości wyboirczych. Strach odebrał rozum POłamanym.


Trele morele. Guzik mnie obchodzą motywy jakimi kieruje się PO, ważne że demoralizujący system dokonuje samokastracji, a robi to dlatego, że Polaków coraz trudniej namówić do udziału w wyborach i polityce. Jakieś względy taktyczne mogą w tej sprawie odgrywać rolę, dla mnie są to sprawy bez znaczenia, ważne jest, że system zaczyna się reformować.
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Postprzez jadzik » 22 Lip 2013, 11:50

zKoszalina napisał(a):PLatfusy mają na koncie 66 mln zł a PiS ktory finansuju patriotyczne inicjatywy nie ma nic.



najbardziej wspiera patryotyczno ynicjatywe usunięcia polskiego pomnika sprzed ratusza :lol: :lol: :lol:
jadzik
 

Re: Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Postprzez Andrzej Hozler » 22 Lip 2013, 12:39

Partie są podobno "nosicielami idei". Głoszą swoje idee i rozpowszechniają je w społeczeństwie, oczekują też poparcia, żeby wygrać wybory, zdobyć władzę i realizować swoje idee w praktyce, wdrażać je do życia codziennego za pomocą instrumentów prawnych. Jeśli partia potrzebuje dla swojego istnienia ogromnych państwowych dotacji liczonych w dziesiątkach i setkach milionów złotych, znaczy to ni mniej ni więcej, że tej idei społeczeństwo nie kupuje, więc trzeba dokonać gwałtu, wcisnąć "przypadkowemu społeczeństwu" kit na siłę, "ciemny lud to kupi", wiadomo, my jesteśmy świadomi i mądrzejsi, my wiemy lepiej.

Tymczasem ludzie ideowi mogą realizować swoje wizje przy kompletnym braku pieniędzy. Przykłady z Koszalina. Wyrzucony z pracy, bezrobotny Tadeusz Wołyniec, który wcześniej zgromadził pokaźne archiwum, znalazł naukowca, który napisał mu książkę na podstawie dokumentów, znalazł sponsorów i wydrukował książkę. Do dziś jest to jedyne całościowe opracowanie historii koszalińskiej Solidarności. Zrobił to, czego nie były w stanie dokonać całe sztaby zawodowych historyków na pensjach państwowych i samorządowych. Działalność Stefana Romeckiego, który nie korzysta z żadnych dotacji, a wszędzie otwierają się przed nim drzwi sponsorów i dzięki temu może dokonywać rzeczy wspaniałych. Przykład działaczy Ruchu JOW, donkiszotów, którzy tłuką się latami po kraju, upowszechniając ideę JOW w społeczeństwie, płacą za wszystko z własnej często bardzo płytkiej kieszeni. Przykład niektórych grup historycznych i rekonstrukcyjnych, którzy za własne pieniądze kupują wyposażenie, umundurowanie, zbroje rycerskie, insygnia itd., żeby przybliżać ludziom historię, edukować. Ci "nosiciele idei" nie potrzebują wsparcia państwa milionowymi dotacjami.

Myślę, że propozycja zniesienia dotacji do partii politycznych, to będzie takie "sprawdzam" dla idei, założeń i programów partyjnych. Wytworzy się rynek, w którym ludzie będą mogli swobodnie wybierać, a nie kupować u monopolisty, który stosuje ceny dumpingowe, bo wszystkie koszty produkcji pokrywa mu państwo. Konfrontujcie się panowie i nie bójcie się - skoro wasze idee są słuszne, a wy jesteście do nich święcie przekonani, do waszego kramiku ustawi się kolejka, choćby był najmniejszym ze wszystkich.
Awatar użytkownika
Andrzej Hozler
 
Posty: 85
Dołączenie: 11 Paź 2009, 23:42

Re: Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Postprzez Flavi » 22 Lip 2013, 13:36

Stanowisko Republikanów (Wiplera) w sprawie finansowania partii polityczny

Obecną debatę, dotyczącą finansowania partii politycznych, oderwano od fundamentalnej kwestii źródeł i sposobu sprawowania władzy w Polsce. Koncentrowanie się na poprawności rozliczania subwencji budżetowych nie spowoduje naprawy błędnego mechanizmu. Finansowanie partii należy oprzeć na postanowieniach Konstytucji, a nie na doraźnych pomysłach politycznych.

Ustawa zasadnicza stanowi, że władza należy do narodu, a ten może ją sprawować przez swoich przedstawicieli, np. posłów i senatorów. Przedstawicielami tymi nie są więc partie polityczne. W chwili obecnej jednak większość środków na aktywność polityczną otrzymują właśnie partie, a nie przedstawiciele narodu. Prowadzi to do wynaturzenia polskiej sceny politycznej, przez co praktycznie nie powstają nowe ugrupowania, gdyż nie mają równego dostępu do środków na działalność.

Nawet gdyby wszyscy posłowie opuściliby daną partię, jej budżetem nadal zarządzałby osamotniony szef. Czy polska demokracja ma polegać na tym, że jedna osoba na własne potrzeby może wydawać olbrzymie środki publiczne? Dziś tak właśnie jest. Część ugrupowań spaja nie wizja Polski, ale strach przed pozakonstytucyjnym ośrodkiem władzy w kraju, jakimi są przewodniczący partii dysponujący subwencjami budżetowymi.

Aby uzdrowić sytuację należy oprzeć finansowanie partii na zasadach jawności przychodów i rozchodów oraz dobrowolności wpłat od obywateli, ograniczonych rozsądnie ustalonym pułapem maksymalnym. Docelowo należy zmienić ordynację na większościową. Do tego czasu postulujemy zlikwidowanie subwencji partyjnych i przekazanie tych środków na działalność konkretnych posłów, a nie tylko przewodniczących partii. Ułatwi to też przeciwdziałanie korupcji, której adresatem nie są przecież partie, ale konkretni posłowie, senatorowie czy urzędnicy.

Poseł powinien być przedstawicielem narodu, a nie zakładnikiem partii politycznej. W obecnej sytuacji partia może posła wyrzucić, upokorzyć i odciąć od większości środków finansowych na działalność polityczną, a poseł nie jest w stanie skutecznie się temu przeciwstawić. Konstytucja nie przyznaje i nie przewiduje takiej władzy partii politycznych. Funkcjonowanie obecnego systemu finansowania partii powoduje, że władza zorganizowanych ugrupowań staje się faktycznie większa niż niezorganizowanego społeczeństwa.
Flavi
 

Re: Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Postprzez wyborca » 22 Lip 2013, 17:59

Andrzej Hozler napisał(a):Szykuje się rewolucja. Platforma Obywatelska przygotowuje projekt zmian w ustawie o partiach politycznych oraz kodeksie wyborczym, które doprowadzą do zaprzestania subwencjonowania i dotowania partii politycznych z budżetu państwa. W ustawie o partiach politycznych pozostanie jedynie zapis: "majątek partii politycznej powstaje ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów oraz z dochodów z majątku", przy czym partia - tak jak obecnie - nie będzie mogła prowadzić działalności gospodarczej. Nowe przepisy, o ile zostaną uchwalone, mają wejść od 1 stycznia 2014 roku.

Nie wierze im jak sabakom,tylko i stale gadki,ze tak robia,a jak trzeba bedzie to jeszcze podwoja sume dla partji,tak tez robi ich sojusznik..PSL..np.beda przeciw podniesienia wieku emerytalnego a jak bylo glosowanie,wszyscy wiemy jak zaglosowali.Tylko takie robienie wody z mozgu wyborcom.Czas pokaze,ze mialem racje.
wyborca
 

Re: Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Postprzez lobo3 » 23 Lip 2013, 10:58

Od 2011 r., po obcięciu subwencji dla partii, Platforma dostaje z budżetu 17,2 mln zł rocznie, PiS - 14,6 mln, Ruch Palikota - 7,2 mln, SLD - 6,3 mln, PSL - 4 mln.

Źródło: Gazeta Wyborcza/ Renata Grochal, Agata Kondzińska/ 22.05.2013/ PO wraca do postulatu likwidacji finansowania partii z budżetu: Nie możemy pozwolić, żeby inni brali na sztandary nasze hasła
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Koniec z finansowaniem partii politycznych?

Postprzez kaktus_kolczasty » 25 Lip 2013, 12:07

@Andrzej Hozler

Wybacz Andrzej, ale to trochę dziwne, że prawnik nawija o ideach, zamiast dostrzec w zagadnieniu przede wszystkim bezczelne łamanie praw stanowionych. Dla mnie jest oczywiste, że ogromne dofinansowanie partii politycznych łamie fundamentalną zasadę równości wobec prawa. Wybory "samorządowe" w Koszalinie, komitet Stefana Romeckiego (50 osób), niezamożnych, zwykłych mieszkańców Koszalina staje do konfrontacji z potęgą partyjnych komitetów, które mają miażdżąca przewagę, są po prostu uprzywilejowane w sposób bandycki, czy inaczej - zwykłe komitety wyborców są niemiłosiernie dyskryminowane. Partie rejestrują się w innym trybie (lista krajowa w Warszawie), biorą są pieniędzy z kasy państwa praktycznie ile chcą, mają wyspecjalizowane aparaty partyjne, zaplecze, lokale, etatowych pracowników, prowadzą centralne kampanie w mediach.

Cytat:

Wybory do samorządu odbywają się według starej ordynacji, co w warunkach postępującej oligarchizacji państwa, oznacza po prostu wycięcie resztek lokalnych ruchów obywatelskich i niemal całkowite zduszenie aktywności obywatelskiej. Utrzymanie progów wyborczych oznacza w praktyce, że kandydat na radnego może wygrać wybory w mieście i... nie zostać radnym, bowiem komitet, który go wystawia musi pokonać 5 procentowy próg wyborczy. O ile można się jeszcze doszukiwać sensu utrzymania progów w wyborach parlamentarnych (mają chronić przed nadmiernym rozdrobnieniem parlamentu), to w wyborach samorządowych po prostu dyskryminują one bezpartyjnych obywateli.

Żeby wprowadzić swojego kandydata do rady miejskiej, trzeba powołać całe przedsiębiorstwo wyborcze (REGON, NIP, konto bankowe, wyjątkowo skomplikowana procedura rejestracyjna, odpowiedzialność członków komitetu przed prawem, obowiązek zbierania podpisów pod listami radnych itd.) i wystawić kilkadziesiąt osób (w Koszalinie do 50 kandydatów), żeby uciułały głosy wystarczające do przekroczenia progu wyborczego. To, co dla partii jest chlebem powszednim i często źródłem zarobkowania - organizowanie wyborów - dla komitetów zwykłych wyborców jest biurokratyczną dżunglą nie do przebycia, podejmowaniem zbędnych zobowiązań i niepotrzebnego ryzyka (odpowiedzialność majątkowa członków komitetu). Tymczasem w wyborach w jednomandatowych okręgach wyborczych wygrywa po prostu ten, kto dostał o jeden głos więcej od swojego konkurenta. System ten ma jednak jedną "wadę" - odbiera aparatom partyjnym władzę mianowania radnych i posłów, bo do tego sprowadza się procedura tworzenia list partyjnych.

Obecna ordynacja narusza również konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. Jak wiadomo państwo nie powinno różnicować praw obywatelskich w zależności od miejsca zamieszkania. Tymczasem Polacy wybierają swoich przedstawicieli do samorządu według dwóch różnych systemów wyborczych: wyborcy w gminach do 20 tys mieszkańców - w wyborach większościowych; mieszkańcy większych gmin i miast - w wyborach proporcjonalnych. Przed kilku laty Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę Rady Miejskiej Poznania, która stawiała zarzut naruszenia zasady równości przez obowiązującą ordynację. Ponad 2 lata zajęło Trybunałowi Konstytucyjnemu rozważanie tej, oczywistej wydawałoby się sprawy, żeby w końcu rozstrzygnąć ją w sposób iście salomonowy - odmówiono radzie gminy tytułu do wnoszenia takiej skargi przed Trybunał.

Prof. Zbigniew Brzeziński, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA, nazwał kiedyś obowiązującą w Polsce ordynację wyborczą "najgorszą i najgłupszą na świecie". W warunkach lokalnych, preferuje ona lokalną oligarchię, nie dając raczej szans zwykłym obywatelom, a więc prawdziwym gospodarzom terenu. Upartyjnienie samorządów prowadzi do tego, że samorządami są one już tylko z nazwy. Łatwo przewidzieć, że ten stan obywatelskiej zapaści bardzo poważnie zaciąży na przyszłości Polski. Wiara, że sam tylko postęp gospodarczy zapewni cywilizacyjny rozwój, jest oczywistą iluzją.


Źródło: Wybory komunalne - w Koszalinie i nie tylko (http://koszalin7.pl/koszalin/wydarzenia ... linie.html)
Awatar użytkownika
kaktus_kolczasty
 
Posty: 293
Dołączenie: 01 Lis 2008, 00:18

Następna

Powróć do Koszalin - Aktualności

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

cron