Planowa likwidacja polskich pomników na Ziemiach Odzyskanych

Czym żyje Koszalin - aktualne wydarzenia, bieżące dyskusje, ciekawostki, galerie fotograficzne.

Re: Planowa likwidacja polskich pomników na Ziemiach Odzyskanych

Postprzez Stefan Litwiński » 19 Lis 2012, 10:37

Flavi napisał(a):Czy Pomnik Odrodzenia należy zlikwidować? - podsumowanie ankiety
Nie można zapominać o jeszcze jednej, bardzo ważnej rzeczy. Pomnik Odrodzenia jest zbiorem wydarzeń narodowych, postawiony w wyniku niełatwej pracy elblążan i w ich czynie społecznym. Z komentarzy naszych czytelników płynie wniosek, że rękom tych ludzi należy się szacunek i pamięć o ich żmudnej pracy przy budowie i stawianiu monumentu.

Większość z czytelników zgadza się również w jednym. Pomnik jest symbolem czasu minionego, który widział każdy rozdział historii naszego miasta od 1973 roku. A ta – bardziej lub mniej chwalebna, jest podwaliną dla każdego, kolejnego pokolenia, które po sobie następuje.

To co było, jest nieodłączną częścią, tego co jest, a to co będzie, jest tego kolejnym etapem.

Aleksandra Szymańska

Źródło: Info.Elbląg.pl (http://info.elblag.pl/31,27167,Czy-Pomn ... kiety.html)


Jak widać są jeszcze w Polsce miejsca gdzie racjonalność, polski interes narodowy, a przede wszystkim zdanie mieszkańców brane są pod uwagę. A przecież pomnik w Elblągu nie jest poświęcony poległym żołnierzom tak jak pomnik Byliśmy Jesteśmy Będziemy. Mam nadzieję, ze w Koszalinie rozsądek weźmie w końcu górę i sprawa zakończy się dobrze.
Stefan Litwiński
 

Re: Planowa likwidacja polskich pomników na Ziemiach Odzyskanych

Postprzez Jancio » 20 Lis 2012, 09:13

Czy w Szczecinie są jeszcze Polacy?

Jesteśmy świadkami kolejnej fali regermanizacji Pomorza. Dzieje się to na wielu płaszczyznach. Zlikwidowano Stocznię Szczecińską. Po co? By niemieckim stoczniom żyło się lepiej. Likwiduje się przemysł morski. Polskie statki (te które jeszcze zostały) pływają pod obcymi banderami. Bez jakichkolwiek protestów rządu, parlamentu, ale również władz województwa i miasta Putin z Merkel podali sobie ręce przez Bałtyk budując tzw. Gazociąg Nord Stream. Po co? Aby Niemcom żyło się lepiej. Zlikwidowano rybołówstwo. Po co? Aby Niemcom łowiło się lepiej. Tor wodny ze Szczecina do Świnoujścia coraz bardziej zamulony. Nie pogłębia się go. Po co? Niemcom nie potrzebny jest szczeciński port, trzeba go zlikwidować, podobnie jak stocznię. Likwiduje się polskie rolnictwo. Lada moment większość ziemi w Zachodniopomorskiem będzie niemiecka. Już nawet o tym mówią reżimowi pismacy. Po co? Aby Niemcom się żyło lepiej. Praktycznie z ulic miasta zniknął polski handel. Nawet, aby kupić najzwyklejszy zeszyt trzeba jechać do niepolskiego marketu. Likwiduje się szkoły tłumacząc się brakiem pieniędzy. Ale pieniądze na budowę szkopskiego pomnika tzw. Sediny mają się znaleźć.
A co wyprawia taki Sikorski, minister spraw zagranicznych… (no właśnie jakiego państwa?). Bo przecież nie Polski. Już dwukrotnie w Berlinie (nie w Warszawie) wygłaszał swoje antypolskie plany, całkowicie oddając nasz kraj w niewolę niemiecką.
Co robią nasi parlamentarzyści? Milczą! Co nie przeszkadza im brać polskich pieniędzy. Nie słyszałem ich oburzenia, gdy rok temu banda niemieckich neohitlerowskich bandytów, za przyzwoleniem polskich władz, próbowała rozbić Marsz Niepodległości w Warszawie.
Domaganie się w tej sytuacji przez tzw. „szczecińskich” kupców odbudowy w Szczecinie pomnika symbolizującego niemiecką butę uważam za wyjątkową bezczelność. Trzeba nazywać to po imieniu – jest to zdrada Polski. A wszystkich tych którzy podejmą decyzję o budowie pomnika Sediny – zdrajcami.
Chyba nikt nie ma wątpliwości o kim myślał Tusk lasując hasło: Aby się żyło lepiej. Teraz w nagrodę Merkel proponuje mu fuchę w Brukseli. Wszystko jasne!

Źródło: Gazeta.pl Forum Zachodniopomorskie Szczecin (http://forum.gazeta.pl/forum/w,70,13977 ... lacy_.html)
Jancio
 

Re: Planowa likwidacja polskich pomników na Ziemiach Odzyskanych

Postprzez Andrzej Hozler » 29 Lis 2012, 11:51

Piotr Ślęzak

LIKWIDACJA POLSKI KORZYSTNA DLA WROCŁAWIA

- do tak szokującego wniosku można dojść zwiedzając Muzeum Miejskie Wrocławia.

Kiedyś na fasadzie gmachu, w którym się ono znajduje, umieszczona była kamienna tablica upamiętniająca trud mieszkańców miasta, którzy na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych podnieśli z ruin tę siedzibę późniejszego muzeum. Podobno teraz tej tablicy nie ma dlatego, że pochodziła ona „z minionej epoki”. Nie zawierała ona jednak jakiegokolwiek nawiązania do PRL-u, socjalizmu czy władzy ludowej. Czyżby więc ta „miniona epoka” oznaczała czas, w którym wolno było mówić o polskości Wrocławia?

Muzeum jest bowiem skonstruowane tak, żeby tej polskości zaprzeczyć. W zasadzie powinno ono się nazywać Muzeum Chwały Prus, gdyż przede wszystkim jest apoteozą tego państwa. Każdy, kto pamięta sale dawnego Muzeum Archeologicznego i Muzeum Etnograficznego musi być zaskoczony tym, że przy ul. Kazimierza Wielkiego zrekonstruowano od absolutnego zera każdy detal związany z pruskim panowaniem. Nie spotkałem się dotąd z rekonstrukcją tak totalną. Ten wielki pomnik osiągnięć i chwały Fryderyka II oraz jego następców jest chyba przedsięwzięciem bezprecedensowym. Na pewno żadną analogią nie jest tu Zamek Królewski w Warszawie, który choć podniesiony ze zgliszcz nawet w sztukateriach ma elementy uratowane w roku 1939. We Wrocławiu trzeba było nakładów proporcjonalnie znacznie większych. Dzięki temu podziwiać dziś możemy imponujące portrety władców zasłużonych fałszowaniem polskiej monety, w celu doprowadzenia do ruiny polskiej gospodarki, zleceniodawców przetopienia na złoto korony pierwszych polskich królów, koron polskich monarchów elekcyjnych, bereł, insygniów i innych bezcennych pamiątek naszego narodu. Dzięki trudowi wrocławskich muzealników możemy zadzierać głowy przed królami państwa, które dokonywało pirackich rajdów przez terytorium Rzeczpospolitej w celu uprowadzania tysięcy młodych chłopów, których następnie ćwiczono batogami i wcielano do pruskiej armii – na dożywotnią służbę wrogom własnych ojców. Podobnymi zasługami tych wskrzeszonych bohaterów można by wypełnić opasłe tomiska, lecz o żadnej z nich nie dowiemy się w tym muzeum niczego. Dowiemy się za to, że ich mądra polityka doprowadziła do „przyrostu terytorialnego” Królestwa Prus i że miało to zbawienne skutki dla rozwoju wrocławskiej gospodarki. Ten wielce korzystny dla Wrocławia „przyrost terytorialny” to po prostu rozbiory Polski, likwidacja naszego państwa.

Doczekaliśmy czasów, w których w Polsce za pieniądze Polaków wznosi się muzea będące pomnikami chwały tych, którzy na Polskę napadali, w końcu pokonali ją, zlikwidowali polską państwowość i uczynili wszystko, by zlikwidować Polaków jako naród. W okupowanej przez najeźdźców Polsce też wznoszono pomniki jej wrogów a pojęcie „rozbiory” należało do słów zakazanych. Czy twórcy tego muzeum jako pierwsi przystąpili do wznoszenia takich pomników i upowszechniania języka z czasów niewoli, gdyż wiedzą już, skąd powieją najbliższe wiatry?

Źródło: Piotr Ślęzak, Słowo Wrocławian, 20 styczeń 2011, (http://www.miastowroclaw.pl/index.php?o ... Itemid=251)
Awatar użytkownika
Andrzej Hozler
 
Posty: 85
Dołączenie: 11 Paź 2009, 23:42

Poprzednia

Powróć do Koszalin - Aktualności

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron