Pomnik dla Niemców

Czym żyje Koszalin - aktualne wydarzenia, bieżące dyskusje, ciekawostki, galerie fotograficzne.

Re: Pomnik dla Niemców

Postprzez Krzysztof » 08 Paź 2009, 12:04

Na pewno jakas forma wdzięczności naszym niemieckim "przodkom" koszalińskim się należy i są tacy, którzy o to dbają. Jest Aleja Dębów w parku ku czci zasłużonych rodów koszaliński i książąt pomorskich oraz burmistrzów, jest tablica na Matejki gdzie mieszkał pastor Kościoła Wyznającego Onnasch, tablica niemieckiego Żyda z Koszalina Brendta (obecnie mieszkającego w Londynie) na ulicy Dworcowej, głaz pamięci ku czci diakonis ze szpitala (obok szpitala), jest lapidarium niemieckie na cmentarzu komunalnym, są otoczone ochroną prawną pozostałości cmentarzy ewangelickich (Lubiatowo), cmentarza żydowskiego na ulicy Orlej, w miejscu gdzie stała synagoga w parku stoi głaz pamiątkowy itd. Jest dużo tego typu pamiątek.

Ponadto wydawane sa specjalne dodatki do gazet (jest kilku dziennikarzy, którzy wręcz sie w tym specjalizują), drukowane sa w gazetach niemieckie dzieje Koszalina, istnieje Stowarzyszenie Miłośników Koszalina (zajmujące się głónie niemiecka przeszłością miasta), działa znany duchowny (który wciąż odkrywa i upomina się), wydawane są książki o przedwojennym Koszalinie, a nawet o dziejach pruskiego garnizonu (major Grobelski to robi), muzeum zbiera nawet niemieckie butelki po piwie, archiwum państwowe organizuje konferencje na temat niemiecko-polskich coś tam tego, prowadzone są prace poszukiwawcz pomnika Wilhelma przez Muzeum należące do samorządu, rozkopywany jest plac przed ratuszem w poszukiwaniu świadectw niemieckiej przeszłości, drukowane są mapy z niemieckimi nazwami ulic, Politechnika będzie budowac wieżę na cześć pruskiego fizyka Clausiusa itd.

Bardzo dużo energii różnych ludzi, zwykle na posadach państwowych lub samorządowych, pochłania działalność uwieczniająca niemiecką i pruską przeszłość miasta, bardzo dużo pieniędzy i energii instytucji państwowych i samorządowych idzie w tym kierunku.

My natomiast przez 6 lat nie mogliśmy wybudowac pomnika dla najwiekszego z Polaków, Marszałka Józefa Piłsudskiego, bo polskie władze nam tego zabraniały i nie chciały przydzielic miejsca pod budowę, a ta sama prasa, która dzis wspiera "niemieckie odkrycia" jak może, wtedy organizowała na nas nagonkę (A co Piłsudski zrobił dla Koszalina? - pamiętacie?). A kiedy chcieliśmy uczcić tytułem Honorowego Obywatela Miasta, Janka Stawisińskiego z Koszalina, górnika zabitego w kopalni Wujek, i przygotowaliśmy wniosek obywatelski z podpisami mieszkańców Koszalina, radni i władze miasta solidarnie go obaliły, wspólnie z "prawicą" (Artur Wisniewski), a nas potraktowali jak psów i rozpędzili na cztery wiatry.

Dlaczego polska historia jest w Koszalinie zwalczana, a niemiecka uprzywilejowana? Dlaczego ludzie wykazujący troskę o niemiecką przeszłość Koszalina są lokalnymi autorytetami, pieszczochami władzy i mediów, zaś ludzie, którzy wykazują troske o polskość Koszalina, uchodza za oszołomów i są tępieni?
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Pomnik dla Niemców

Postprzez Andrzej Hozler » 12 Paź 2009, 09:48

Krzysztof napisał(a):Dlaczego polska historia jest w Koszalinie zwalczana, a niemiecka uprzywilejowana? Dlaczego ludzie wykazujący troskę o niemiecką przeszłość Koszalina są lokalnymi autorytetami, pieszczochami władzy i mediów, zaś ludzie, którzy wykazują troske o polskość Koszalina, uchodza za oszołomów i są tępieni?


Użalasz się nad sobą Krzysiu? W końcu życiem jeszcze nie ryzykujemy. Jak Piłsudski wchodził do Kongresówki w 1914 ze swoim "wojskiem narodowym", zamykano przed nimi okna i drzwi. Jak pytał chłopów, czy są Polakami, odpowiadali: "Nie panie, my tutejsi". Jak pytał, gdzie są teraz Rosjanie, odpowiadali: "Nasi odeszli". Któż miał wyrobić w nich świadomość narodową? Komuna z tym walczyła, a oligarchom III Rzeczypospolitej to też przeszkadza. Mamy więc coraz więcej lumpenliberałów, bezpaństwowców, "europejczyków". Dlaczegóż mamy kochać ojczyznę, która nami pomiata? Oni tak rozumują. Każdy, kto im obieca tutaj porządek i względny dostatek, będzie lepiej przyjęty i żadna polska racja stanu nie będzie brana pod uwagę. Jak PKP przestaje jeździć, to Deutsche Bahn zacznie i będzie dobrze. A Polska? Zapytaj ich, odpowiedzą: "A co mi dała Polska?". A o czym marzyli ludzie w PRL? Pamiętasz ten kawał, żeby wypowiedzieć wojnę NRF-owi i następnego dnia się poddać?
Awatar użytkownika
Andrzej Hozler
 
Posty: 85
Dołączenie: 11 Paź 2009, 23:42

Re: Pomnik dla Niemców

Postprzez lobo3 » 12 Paź 2009, 10:23

Ziemkiewicz napisał wczoraj, że jesteśmy narodem chłopów panszczyznianych rządzonym przez ekonomów. Jesli to prawda, to dlaczego się dziwisz, że za wyjątkiem Stefana zadnemu radnemu-ekonomowi nie drgęła nawet ręka podczas głosowania za uchwałą. Im sie to opłaci, a jakis "interes wspólny", czy nie daj boze "narodowy" to nie ich bajka. :oops:
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Pomnik dla Niemców

Postprzez lobo3 » 14 Paź 2009, 11:28

Jesli dobrze potrafię odczytać prawo (w Polsce nie zawsze to co czytasz, znaczy to samo, co rozumieją i jak interpretuja to urzędnicy) to taki pomnik w ogóle nie powinien powstać. Ustawa o Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa z dnia 21 stycznia 1988 r. (Dz. U. Nr 2, poz. 2 z późn. zm.) w art. 1 stanowi:

Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, zwana dalej Radą, inicjuje i koordynuje działalność związaną z upamiętnianiem historycznych wydarzeń i miejsc oraz postaci w dziejach walk i męczeństwa Narodu Polskiego, zarówno w kraju, jak i za granicą, a także bliskich Narodowi Polskiemu miejsc walk i męczeństwa innych narodów na terytorium Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Pomnik dla Niemców

Postprzez Korsarz » 14 Paź 2009, 14:27

NA salon24 ciekawy wpis Marcina Horały, radnego Gdyni.

Marcin Horała napisał(a):Wrześniowe rocznice stały się dobrą okazją do odnowienia wątku historycznego w naszej debacie publicznej. Jednym z powracających nachalnie motywów tej debaty jest dążenie do pojednania i wybaczenia pomiędzy narodami, do przekreślenia wojennych rachunków krzywd.
Wydaje się panować powszechny konsensus, iż narodowe wybaczenie i pojednanie są znaczącymi wartościami. Że ich osiągnięcie jest czymś pożądanym. Chciałbym sobie pozwolić na próbę podważenia tego konsensusu.

Zostawmy na boku pojednanie bo jest to dla mnie sformułowanie cokolwiek nieostre. Jeżeli ma oznaczać normalizację a nawet przyjazność stosunków między narodami to tylko przyklasnąć. Jeżeli ma być tożsame z wybaczeniem – to co innego.

Jeżeli wybaczenie ma znaczyć to co znaczy domyślnie czyli puszczenie win w niepamięć, nie żywienie urazy – to ja jestem przeciw. Są trzy narody którym Polacy mieliby co wybaczać – Niemcy, Rosjanie i Ukraińcy. We wszystkich trzech przypadkach, z różnych względów, o narodowym przebaczeniu nie ma mowy.

Co innego relacje osobiste. Osobiste wybaczenie przez taką czy inną ofiarę wojny to sprawa jej osobistego mierzenia się z jej sumieniem i pamięcią. To jednak rozgrywa się u każdego w cichości jego serca i nam – zwłaszcza tym co sami wojny nie przeżyli – nic do tego. Kiedy jednak mówimy o przebaczeniu narodowym, kiedy takie przebaczenie próbują dokonywać w naszym imieniu politycy czy hierarchowie Kościoła – mówimy o czymś zupełnie innymi.

(...)

Tego nie można przebaczyć, bo po prostu to są rzeczy, których się nie wybacza. Czy ktoś słyszał o jakichś oficjalnych uroczystościach na których Żydzi wybaczaliby za Holokaust i mówili że teraz to już między nimi a Niemcami jest wszystko w porządku? My Polacy doświadczyliśmy od Niemców zbrodni, za które nie będzie nigdy przebaczenia, bo być go nie może. Jedynie z biegiem stuleci kwestia ta może się zdezaktualizować podobnie jak na przykład teraz nieaktualny jest problem czy, kto i komu ma przebaczać zniszczenie Troi.

Brak przebaczenia wobec Ukraińców, Rosjan i Niemców nie oznacza że mamy traktować ich teraz wrogo. W interesie naszego narodu – jak i każdego innego – leży prowadzenie przez jego państwo polityki międzynarodowej opartej na interesie a nie na resentymentach. Możemy i powinniśmy z państwami naszych byłych oprawców handlować, współpracować, zawierać i dotrzymywać sojusze i układy. Ale nie wybaczać, nie udawać, że między nami wszystko jest w porządku, nie zachowywać się tak, jakby nic się nie stało.


Skomentowałem ten artykuł:

Korsarz napisał(a):Całkowicie zgadzam się z Autorem. Bardzo trafne spostrzeżenia. Zawsze zastanawiam sie, jak można wybaczać w imieniu Ofiar - pomordowanych, rozstrzelanych, zakatowanych. Tylko człowiek pyszny i nie słuchający głosu sumienia, może wybaczac w imieniu Ofiar, bo przecież nie jest nawet w stanie wyobrazic sobie ich cierpienia. Można natomiast szukać dróg do pojednania, właśnie ze względu na pamięć o Ofiarach i naturalną konieczność wyciagania wniosków z historii - żeby cos takiego nigdy sie nie powtórzyło. Paradoksalnie więc, wybaczanie, tak jak sie to rozumie dzisiaj, nie prowadzi do pojednania, bo te moze byc prawdziwe tylko ze wzgledu na pamięć o Ofiarach, a nie wbrew tej pamięci.


Ponieważ zaraz wywiązala się dyskusja o chrześcijańskim przebaczeniu, z przywoływaniem Jana Pawła II, napisałem:

Korsarz napisał(a):Przebaczenie może mieć tylko charakter indywidualny i osobisty. Jan Paweł II wybaczył Ali Agcy i miał do tego pełne prawo jako człowiek. W Senegalu błagał o przebaczenie za grzechy niewolnictwa popełnione przez chrześcijan. Błagał, nie powiedział, że rozgrzesza chrześcijan, tylko błagał o przebaczenie, zwracając sie do dalekich potomków Ofiar. Słynny list "przebaczamy i prosimy o przebaczenie", tak często cytowany i nadużywany, jest listem polskich biskupów do biskupów niemieckich. Nie udziela przebaczenia Niemcom w imieniu Polaków, jak to się często przedstawia. Zawiera jasne warunki, co do okoliczności i grupy osób przebaczających i zabiegających o przebaczenie:

"Właśnie w czasie Soboru wydaje nam się nakazem chwili, abyśmy zaczęli dialog na pasterskiej platformie biskupiej, i to bez ociągania się, byśmy się nawzajem lepiej poznali..."

"W tym jak najbardziej chrześcijańskim, ale i bardzo ludzkim duchu, wyciągamy do Was, siedzących tu, na ławach kończącego się Soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie..."
Korsarz
 

Re: Pomnik dla Niemców

Postprzez Krzysztof » 15 Paź 2009, 15:19

Corsair ty zdrajco, dlaczego piszesz na Salon24, a nam pozostawiasz tylko jakies resztki? :lol: Dlaczego masz nieidentyfikowalny adres IP? :P
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Pomnik dla Niemców

Postprzez jadzik » 24 Paź 2009, 12:43

Podobno radny Stefan Romecki zaskarżył uchwałe Rady Miejskiej do Wojewody. Wczoraj byłem w teatrze na przyznawaniu nagród im. Kardynała Ignacego Jeża i rozmawiałem z radnym, niestety, bardzo krotko, więc nie zdołaełem sie więcej dowiedziec. Jeśli ktos ma kontakt z panem Stefanem, to prosze spróbowac to wyjasnić i poinformowac nas na forum.
jadzik
 

Re: Pomnik dla Niemców

Postprzez Pipermint » 25 Paź 2009, 11:34

Założyłem osobny watek o niemieckich fundacjach, które dokonuja intelektualnej germanizacji polskich elit (określenie Ziemkiewicza). To wiele wyjaśnia. Są to tylko fundacje, a jesli doliczysz działalność różnych "międzynarodówek" masońskich, religijnych, gospodarczych itd. to mamy klops. Jak piszę "elity" to mam oczywiście na mysli tych ślepych przewodników, ktrzy sami mianowali sie elitami czyli hołotę przy władzy.

http://koszalin7.pl/forum/viewtopic.php?f=14&t=80
Awatar użytkownika
Pipermint
 
Posty: 78
Dołączenie: 26 Cze 2009, 10:58
Miejscowość: Koszalin

Re: Pomnik dla Niemców

Postprzez lobo3 » 31 Paź 2009, 13:05

Rada Miasta miała pozytywną opinię w tej sprawie Rady Ochrony Pamięci i Męczeństwa czyli pana Andrzeja Przewoźnika. A jak ten facet dba o polskie interesy pisze dzisiejsza prasa. "Zarzuty zaniedbań, niegospodarności, niekompetencji i doprowadzenia do fatalnego stanu polskiego cmentarza wojennego na Monte Cassino postawiło wydawane w Rzymie polonijne pismo "Nasz świat" sekretarzowi Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa (ROPWiM) Andrzejowi Przewoźnikowi" (PAP, Onet)

W artykule jest mowa o robotach wykonywanych przez firmę "faworyzowana przez Przewoźnika", "marnotrawienie środków publicznych", a także wykorzystywaniu środków państwowych na "realizację niekiedy zupełnie absurdalnych i niejednokrotnie specjalnie wyszukanych posunięć". Przewoźnik przyczynia się także do "odwlekania" umowy polsko-włoskiej w sprawie ochrony polskich miejsc pamięci narodowej na terenie Włoch. W rezultacie nie wiadomo, kto ma sie opiekowac grobami. Artykuł kończy stwierdzeniami o o "niewydolności polskiego aparatu administracyjnego" oraz "niekompetencji i braku skuteczności" urzędników. To samo co Polonia we Włoszech oczuwamy my, obywatele Koszalina na polskim Pomorzu. Panie Przewoźnik kończ waść, wstydu oszczędź! A mówiąc językiem mniej wyszukanym: Przewoźnik do dymisji!!!! Natychmiast!!!
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Pomnik dla Niemców

Postprzez lobo3 » 07 Lis 2009, 11:49

Wzrucam stary wpis Andrzeja z GK24 z sierpnia 2007. Tamte ostrzeżenia nie poskutkowały, zretszą nie mogły, opcja polska w Koszalinie jest za słaba. Ale warto do tego sięgnąć.

Niedawno biuro Komitetu Obywatelskiego Miasta Koszalina odwiedził jeden z mieszkańców naszego miasta, przynosząc ze sobą worek dokumentów, na które natknął się podczas remontu mieszkania przy ulicy Kościuszki. Teczki z dokumentami ukryte były w specjalnym schowku, odkrytym dopiero podczas prac budowlanych. Okazało sie, że jest to doskonale zachowane archiwum rodzinne, w którym znajdują się m.in. relacje i fotografie z okresu I wojny światowej, lat międzywojennych i powojennych, różne dokumenty, mapa, wycinki prasowe. Wśród dokumentów odnaleźliśmy wstrząsającą relację z publicznej egzekucji Polaków w Płocku podczas okupacji niemieckiej. Koszaliński radny i wiceprzewodniczący KOMK, pan Stefan Romecki, próbował zainteresować znaleziskiem koszalińskie "instytucje kultury”, które dzisiaj tak gorliwie poszukują pomnika Wilhelma. Rozmawiał z dyrektorem muzeum, rozmawiał także z dyrektorem biblioteki miejskiej, próbował sprawą zainteresowac jednego z koszalińskich dziennikarzy. Bez skutku.Nie wiemy dlaczego nieżyjący już Jan Łowicki - bo do niego należało archiwum - ukrył dokumenty. Nie znamy daty ani okoliczności jego śmierci. Możliwe, że kompletował dokumenty z zamiarem przekazania ich jako pamiątki rodzinnej swoim następcom, ale nagła śmierc udaremniła te plany. Z teczek wyłania się sylwetka Polaka z Pomorza (Ziemia Kaszubska), którego życiorys znaczyły burzliwe wydarzenia, jakie w pierwszej połowie XX wieku stały się udziałem mieszkańców tych ziem. Pan Jan Łowicki pracował przed wojną w magistracie w Bydgoszczy, później w Drohobyczu na polskich kresach, wojnę przeżył w Działdowie i Płocku. Do Koszalina przyjechał w 1946 roku z nakazu pracy. Pracował w Sądzie Grodzkim, prawdopodobnie był również czynny w Straży Pożarnej.Podajemy dane, które być może umozliwią rodzinie odzyskanie dokumentów. Jan Łowicki, urodzony 7 października 1899 roku w Szlachetnej Kamionce, powiat Starogard, na Pomorzu. Z pierwszego małżeństwa z Teresą z Wiśniewskich, miał czworo dzieci - Mieczysława, Henryka, Kazimierza i Wandę. Po przedwczesnej śmierci żony, ponownie zawarł związek małżeński z Leokadią z Kradzieckich, z którą miał troje dzieci - Romana, Edwarda, Leszka.Dokumenty są złożone i zabezpieczone w siedzibie KOMK. Głosowi Koszalińskiemu będziemy wdzięczni za zamieszczenie informacji o odnalezionym archiwum. Odnalezione dokumenty mogą być dla rodziny bezcennymi pamiątkami rodzinnymi. Dla nas, są wzruszającą pamiątką historii polskiego Pomorza i polskiego Koszalina.


Drugi wpis dotyczył poszukiwań pomnika Wilhelma.

Marne naśladownictwo tego co robią w Szczecinie. Tam próbuja odnaleźć pomnik Sediny, która symbolizowała miasto. O ile jednak Sedina jest neutralna w sensie państwowo-politycznym, ponieważ przedstawia alegoryczną wizję miasta, nawiązującą do mitologii greckiej, to Wilhelm kojarzy się jednoznacznie. Proponuje panu Polechońskiemu, a jestem równiez urodzonym koszalinianinem, żeby ten pomnik - jak już go odnajdzie - zapakował i odesłał pani Eryce Steinbach. Na pewno się ucieszy. Z głupoty Polaków też.
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

PoprzedniaNastępna

Powróć do Koszalin - Aktualności

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron