Cenzura w Koszalinie

Czym żyje Koszalin - aktualne wydarzenia, bieżące dyskusje, ciekawostki, galerie fotograficzne.

Cenzura w Koszalinie

Postprzez Krzysztof » 26 Lut 2010, 18:10

Sprawę znacie. Andrzej Mielcarek, były naczelny Głosu Pomorza (obecnie w Toruniu = Gazeta Pomorska) zaalarmował opinię wpisem na Gk24. Powodem artykuł w dzienniku Miasto, z tych artykułów, które uświadamiają człowiekowi, ze do końca życia się uczy. Ja niestety, znając smutna polską rzeczywistość, nie przypuszczałem, ze coś takiego w Polsce jeszcze przeczytam. Musze powiedzieć, że mnie zamurowało. Autor Jacek Stramik.

Dziennik Miasto z 26 lutego 2010 napisał(a):Stop chojrakom w sieci
Panoszy się chojractwo na forach internetowych, czyli odwaga do oczerniania innych, bez cienia refleksji i zastanowienia nad możliwymi konsekwencjami. Tymczasem prawo może ukarać bezkompromisowego internautę nawet pozbawieniem wolności na dwa lata. Zniewagi i groźby, które pojawiły się w sieci, poważnie potraktował Kazimierz Okińczyc, prezes Koszalińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej "Przylesie". Zna swych wrogów i domaga się wszczęcia procesu sądowego.
Wprawdzie 25 stycznia br., z powodu braku wyraźnego interesu społecznego, Prokuratura Rejonowa w Koszalinie zakończyła postępowanie w sprawie znieważania i gróźb pod adresem Kazimierza Okińczyca, prezesa KSM "Przylesie" na dyskusyjnym forum internetowym lokalnego dziennika. Jednak to nie koniec. - Pan Okińczyc złożył zażalenie w tej sprawie, będzie ono przesłane do Sądu Rejonowego, który może utrzymać postanowienia prokuratury lub zlecić kolejne postępowanie – mówi Grzegorz Klimowicz, zastępca prokuratora rejonowego.

Prezes jest zdeterminowany. Zapowiada, że wytoczy proces konkretnym uczestnikom forum z powództwa cywilnego, w razie umorzenia sprawy przez prokuraturę. – Podejrzewam, że tak się stanie ze względu na brak interesu społecznego postępowania – przyznaje Kazimierz Okińczyc. Jednak postępowanie zostało znów wszczęte z urzędu. – Wystąpił tutaj element groźby, pozostałe zarzuty to kwestia rozstrzygana zazwyczaj na drodze procesu wszczynanego z powództwa prywatnego – tłumaczy prokurator Klimowicz.

Według informacji prezesa "Przylesia", adresy internetowe (tzw. IP) komputerów należących do osób, które dopuściły się wobec niego obelg i gróźb, zostały ustalone przez prokuraturę. – Nie było to konieczne, bo i tak wiedziałem, jakie to osoby, choć w kilku przypadkach byłem bardzo zaskoczony – zdradza Kazimierz Okińczyc. – Okazuje się, że na forum umieszczają swoje wypowiedzi także osoby spoza miasta, nie znające sytuacji, które lubują się w obrażaniu innych dla czystej rozrywki.

Prezes KSM rozważa możliwość wytoczenia procesu właścicielowi portalu. Jednak pratyka w tego typu sprawach charakteryzuje się łagodnością wyroków sędziowskich ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynów, chociaż jeśli powiodą się działania Kazimierza Okińczyca, to chojrakom z forum dyskusyjnego grozi kara do nawet dwóch lat pozbawienia wolności.
Jacek Stramik


Andrzej Mielcarek opatrzył to takim komentarzem:

Andrzej Mielcarek, GK24 napisał(a):Kiedyś pan prezes żądał od prokuratury ścigania opisujących jego działania i styl tych działań dziennikarzy. Żądał ochrony dobrego imienia i wizerunku. Nie zauważał, że wizerunek psuła mu głównie demonstrowana przez niego (zaznaczam: to moja ocena) butna postawa, arogancja i agresja.
Prokuratura odmawiała wszczynania śledztw, bo uznawała, że nie ma do nich podstaw.
Teraz historia się powtarza. Prezes grozi "chojrakom" i twierdzi, że ich zna. Owszem, IP mógł poznać bez kłopotu, ale identyfikacja osób to już inna sprawa. Ciekawe jakimi metodami ją przeprowadził i z czyjej pomocy przy tym korzystał?
Powstaje pytanie, co wywołało taką nerwowość prezesa, że uznał, iż w powiązanym z nim dzienniku powinna się znaleźć publikacja zapowiadająca walkę z oszczercami na drodze sądowej? Czyżby kończyły się śledztwa prokuratorskie, w których sam jest głównym bohaterem? Czyżby działał prewencyjne, bo spodziewa się, że doniesienia o decyzjach prokuratora (jakie by one nie były) wywołają znowu internetowe komentarze?
Miotane przez KO groźby to ciekawy przykład konsekwencji. Ale konsekwencji w działaniu zbudowanym na błędnym założeniu, że tak czy inaczej można współczesne media ocenzurować. Nie te czasy... Opinia publiczna jest dzięki Internetowi naprawdę publiczna.
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Cenzura w Koszalinie

Postprzez Krzysztof » 26 Lut 2010, 18:15

Prawdopodobnie doszło do przekazania adresów IP przez administrację forum GK24 (bo nie podejrzewam ich o nielegalne wydanie). Wszedł w ich posiadanie Okińczyc lub jego pełnomocnik (byc moze za pośrednictwem akt sądowych). Doszło do zidentyfikowania osób, które wypowiadały się krytycznie na temat działalności prezesa Okińczyca. Jeśli doszło do zidentyfikowania, to logiczny wniosek z tego jest taki, ze mogło dojść do naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych. Bo jak inaczej?

Krzysztof Wojnicki, GK24 napisał(a):Panie Andrzeju,
napisał Pan: "owszem, IP mógł poznać bez kłopotu, ale identyfikacja osób to już inna sprawa. Ciekawe jakimi metodami ją przeprowadził i z czyjej pomocy przy tym korzystał?". Jak to bez kłopotu? Ktoś udzielił mu informacji i numerach IP i wszystko wskazuje na to, ze była to redakcja portalu GK24. Przypomnę, że kiedyś Kromer odmówił jakiemuś politycznemu mafiozo udzielenia informacji o IP. Jak więc z tym jest?
Z kolei dziennik Miasto sypnął się w ostatnim zdaniu, jeśli oczywiście to jest oryginalny tekst. Jacek Stramnik: "Prezes KSM rozważa możliwość wytoczenia procesu właścicielowi portalu. Jednak pratyka w tego typu sprawach charakteryzuje się łagodnością wyroków sędziowskich ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynów, chociaż jeśli powiodą się działania Kazimierza Okińczyca, to chojrakom z forum dyskusyjnego grozi kara do nawet dwóch lat pozbawienia wolności". Jest tu zawarta ocena odautorska, a wiec w przypadku Miasta odredakcyjna. Oni się po prostu identyfikują z opinia Okińczyca, co ich przekreśla oczywiście jako dziennikarzy, a gazetę jako wyraziciela opinii publicznej, ale to raczej nic nowego, znamy pochodzenie tego tworu (w tej sprawie prokuratura jest bezradna jak dziecko).


Odpowiedź Andrzeja

Andrzej Mielcarek, GK24 napisał(a):IP komputera każdy informatyk ustali bez trudu.
Mam Pan rację, oficjalnie GK mógł podać te numery tylko na żądanie prokuratury albo sądu. Nie wiem, czy takowe było. Inaczej osoba udzielająca takich informacji złamałaby prawo. Nie pracuję w "GK", ani nie jest z nim związany (kierowałem kiedyś "Głosem Pomorza", którego w Koszalinie już nie ma) i nie znam szczegółów.

Dotyka Pan bardzo ważnej kwestii, o której i ja wspomniałem wcześniej: w jaki sposób, przy użyciu jakich narządzi i przy czyjej pomocy KO zidentyfikował z nazwisk swoich oszczerców. Może być tak, że wykopał tymi stwierdzeniami dołek, w który sam wpadnie (czytaj: ujawniając fakt wiedzy na temat nazwisk, udaremnia skuteczność ewentualnego swojego pozwu, bo naraża się na kontrpozew i prawną odpowiedzialność - nawet karną - z powodu naruszenia przepisów innych niż Kodeks cywilny; krótko mówiąc - dostarczył broni tym, których chce zwalczać). Chyba go emocje gubią.

Sytuacji, kiedy osoby do tego nieuprawnione poznają numery IP uczestników tego forum jest więcej i to temat na odrębny wątek. Wiedza taka bywa wykorzystywana do udzielania ludziom "dobrych rad", które bliskie są klasycznemu szantażowi (ratuszowi informatycy doskonale wiedzą, o co chodzi i zaznaczam od razu, że to nie oni "dobrych rad" udzielali...) Dziwię się tylko, że ten temat, o którym huczało swego czasu po korytarzach UM nie wywołał zainteresowania dziennikarzy "GK"
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Cenzura w Koszalinie

Postprzez jadzik » 26 Lut 2010, 18:26

Mnie najbardziej przeraża ze tam sie pojawiły tony triumfalizmu. Samo powołanie gazety Miasto odbyło sie w tak skandalicznych okolicznościach, ze ci ludzie powinni nie wychylać się nawet na milimetr. Powinni zrobić wszystko, zeby nie rzucac sie w oczy. A oni tymczasem wzieli się za cenzurowanie i kneblowanie społeczeństwa!!!!! Ja mysle panowie, że my zachęcamy ich swoja bezczynnością do jeszcze wiekszych nadużyć. Oni brną coraz dalej.
jadzik
 

Re: Cenzura w Koszalinie

Postprzez Krzysztof » 26 Lut 2010, 18:40

OK, dokończę jeszcze swój wywód. Zwróciłem uwage na kilka spraw:

Krzysztof Wojnicki, GK24 napisał(a):W Koszalinie istnieje specjalny oddział prowokatorów, a nawet specjalna szkoła prowokatorów. Ja jednak poproszę Pana o odpowiedź na moje pytanie.


No i ponieważ tradycyjnie byłem namierzany przez dzieci PGR-u więc odpisałem:

Krzysztof Wojnicki,GK24 napisał(a):Nie reaguję na takie posty, ale tym razem odpowiem. Jeśli kogo w internecie interesuje tożsamość piszącej osoby, a nie treści czy wartości, które wnosi, to taki ktoś zawsze coś ukrywa w zanadrzu. Przeważnie chodzi mu o władzę, pieniądze, zwalczanie opozycji, zacieranie śladów przestępczej działalności, walka z tymi, o których wie, ze doskonale wiedzą. W normalnych warunkach nie jest to żaden problem, w Koszalinie natomiast ta maniera przeniosła się na reżimowe w zdecydowanej większości media. Ale i to nie byłoby najgorsze, natomiast niezwykle groźnym zjawiskiem jest tworzenie "szkół dziennikarskich" i for internetowych, gdzie upowszechnia się postawy jawnie już zagrażające wolności słowa, wolności w ogóle i demokracji.
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 792
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Cenzura w Koszalinie

Postprzez MP » 26 Lut 2010, 18:46

jadzik napisał(a):Mnie najbardziej przeraża ze tam sie pojawiły tony triumfalizmu. Samo powołanie gazety Miasto odbyło sie w tak skandalicznych okolicznościach, ze ci ludzie powinni nie wychylać się nawet na milimetr. Powinni zrobić wszystko, zeby nie rzucac sie w oczy. A oni tymczasem wzieli się za cenzurowanie i kneblowanie społeczeństwa!!!!! Ja mysle panowie, że my zachęcamy ich swoja bezczynnością do jeszcze wiekszych nadużyć. Oni brną coraz dalej.



Bardzo dobrze, niech brną dalej. Nie ostrzegać, niepotrzebnie wtrąciliście się do dyskusji i weszliście na GK. Niech zakneblują wszystkich. Im gorzej, tym lepiej. Tym prędzej społeczeństwo się ocknie i ich rozliczy. Układ posunie sie jeszcze dalej jesli coś zagrozi ich interesom. Pójdą znacznie dalej, żeby ocalić to co przywłaszczyli. Powsadzaja wszystkich do kryminału i na to tez trzeba byc przygotowanym, że będą szukać bata. I dobrze, niech ida w ślepa uliće, bo ja juz dla nich nie będę miał litości.
MP
 

Re: Cenzura w Koszalinie

Postprzez Andrzej Hozler » 26 Lut 2010, 19:12

Przerzucam moje wpisy na GK24. Wypowiadałem się głównie na temat anonimowościKrzysztof zrobi zbiórkę, powiadomi Was telefonicznie, gdzie i kiedy.

Andrzej Hozler,GK24 napisał(a):O co Panu chodzi z ta anonimowością? Anonimowość jest ważnym składnikiem demokracji. W dojrzałych demokracjach respektuje się prawo ludzi do anonimowego wyrażania swoich poglądów, wychodząc z założenia, że przyczynia się do ochrony dobra wyższego - wolności słowa. Nie respektuje się anonimowości na Białorusi, w Korei Północnej, Arabii Saudyjskiej i Jemenie.


Andrzej Hozler,GK24 napisał(a):Anonimowość jest podstawą działania internetu i jeśli ktoś otwarcie zwalcza anonimowość, zwalcza internet jako wolne medium. Prosty przykład z Polski. Istnieje platforma blogowa Salon24. Wyrosła ona na jedno z najbardziej wpływowych mediów w Polsce. Opinie są cytowane w prasie, na portalach internetowych, mają wpływ na decyzje polityczne. Z blogerami spotykają się czołowi polscy politycy i zabiegają o ich względy. Co więcej, politycy zaczynają uczestniczyć w dyskusjach i nieraz usłyszą takie opinie o sobie, że choć nie zawierają wulgaryzmów, to ścinają z nóg. I co? Korona komuś z głowy spadła? Niemal bez wyjątku, wszystkie występujące tam osoby, poza zawodowymi dziennikarzami mediów ogólnopolskich, są anonimowe. Nikomu nie przeszkadza. Zwalczanie anonimowości w internecie, w warunkach koszalińskich, jest podyktowane chęcią zwalczania opozycji i krytycznych opinii. Tylko i wyłącznie tym.


Ponieważ pojawiły się "podchwytliwe" pytania o mój stosunek do gróźb, pomówień itd. odpowiedziałem:

Andrzej Hozler,GK24 napisał(a):Mogę odpowiedzieć za siebie: nie pomawiam, nie grożę nikomu. Uważam natomiast, że wobec polityków wolno nam o wiele więcej niż wobec normalnych ludzi. Niestety, widziałem kawałek świata (USA, Anglia), więc mnie Pan z tego nie wyleczy. Gdyby Pan widział, co w normalnych demokracjach pisze się o politykach, jak ich się pokazuje i w jakie sytuacje wrabia (a są to politycy na poziomie, do którego naszym politykom daleko), to Polskę i Koszalin ze swoimi cenzorskimi zapędami uznałby Pan za bantustan zarządzany przez kacyków afrykańskich.



Generalnie jednak smutnym jest, ze politycy atakują jedynych ludzi w mieście, którzy bronią jeszcze wartości demokratycznych - wolności słowa, prawa do swobodnej wypowiedzi. Przecież to oni, dobrze wynagradzani z naszych podatków politycy, powinni stać na straży tych wartości.
Awatar użytkownika
Andrzej Hozler
 
Posty: 85
Dołączenie: 11 Paź 2009, 23:42

Re: Cenzura w Koszalinie

Postprzez Andrzej Hozler » 26 Lut 2010, 19:15

lobo3 jest chwilowo nieobecny, więc przytoczę jego wypowiedzi i ciekawą odpowiedź na jego post (Korsarz?).

lobo3,GK24 napisał(a):Oczywiście, politycy - a pan Okińczyc jest politykiem, trzęsie połową miasta i ma duży udział we władzy - mogą nas obrażać, poniżać, kpić z nas za nasze pieniądze, niszczyć nam życie, wyrzucać nas z pracy za krytykę, dokonywać zakulisowej dintojry itd. Ale nie daj Boże jak jakiś zdesperowany delikwent pojedzie sobie po polityku na forum internetowym, bo tylko tyle mu pozostało. Zastrzegam, że ja nie obrażam, ale często rozumiem ludzi zdesperowanych, którym już nic pozostało jak tylko krzyk.


lobo3,GK24 napisał(a):Kolejne uproszczeni, skąd wiesz, że ja nie lubię Okińczyca? Może byś się zdziwił. Ja tylko uważam, że politycy powinni być ponad tym co się wypisuje na forach internetowych. W końcu też żyją z tego społeczeństwa i w końcu też odpowiadają za poziom tego społeczeństwa, jako ludzie postawieni wyżej, niejako wyznaczeni do przewodzenia temu społeczeństwu. Może taką optykę przyjęliby politycy wobec społeczeństwa?


GK24 napisał(a):Bardzo słuszna uwaga. Ja jako obywatel mam pretensje do polityków, ze mamy społeczeństwo wulgarne i reprezentujące niski poziom kultury. Kto za to odpowiada? Wy, panowie politycy! Są media publiczne, które powinny edukować, uczyć, od rana do wieczora wpajać wartości państwowe, obywatelskie, uczyć powinności wobec społeczeństwa itd. Co robią media publiczne? Od lat trwa tam wojna na noże między politykami. Jak dzieci skaczą sobie do oczu, wyrywają zabawki z rąk. Dlaczego politycy dają złe przykłady? A zboczeńcy wśród polityków, gwałciciele, złodzieje, prymitywy, zdrajcy, narkomani, alkoholicy. Kto daje zły przykład temu społeczeństwu?
Awatar użytkownika
Andrzej Hozler
 
Posty: 85
Dołączenie: 11 Paź 2009, 23:42

Re: Cenzura w Koszalinie

Postprzez AW » 26 Lut 2010, 19:30

Ten artykuł jest straszny. Tragedia. Szkoda człowieka, przypuszczam że bardzo młody.
AW
 

Re: Cenzura w Koszalinie

Postprzez MP » 26 Lut 2010, 22:56

Politycy zdaje się nie rozumieją, że internet jest dla ich wybawieniem. Wybory w Polsce niczego już nie załatwiają, scena polityczna została zabetonowana dotacjami dla partii politycznych, a wybory to przecież "sposób na bezkrwawą wymianę elit" (jedna z definicji). Niezadowolenie społeczne nie znajduje zatem ujścia w demokratycznych wyborach. W tej sytuacji fora internetowe są jedynym zaworem bezpieczeństwa, przez które uchodzą złe emocje i niezadowolenie społeczne. Zakaz krytyki, to nic innego jak przyspawanie tego zaworu, żeby w krytycznym momencie nie zadziałał. A para w kotle spręża się coraz bardziej i nie znajduje już ujścia. Nie jestem człowiekiem złośliwym, ale zaczyna mi się ten pomysł podobać, niech panowie Okinczyc, Krzystek i inni, doprowadzą do tego, że ten kocioł wybuchnie, a najlepiej jeśli będą stać w pobliżu. Być może wtedy skonstatują, że samo gadanie nie jest tak złe i zatęsknią za czasami, kiedy to ludzie poprzestawali na zwykłych wyzwiskach.
MP
 

Re: Cenzura w Koszalinie

Postprzez Basia » 26 Lut 2010, 23:10

Zastanawiam się, czy kiedyś dożyję tego, że Polska będzie normalnym europejskim krajem, w którym politycy służą społeczeństwu, a nie ścigają za słowa. Ten artykuł jest bardzo przygnębiający i kojarzy się niestety z najbardziej ponurym okresem jaki zapamiętałam - stanem wojennym i "jednowymiarową" telewizją wojenno-jaruzelską. Jest w tym jakiś element cynicznego cwaniactwa i zadowolenia jakie niektórym ludziom przynosi stosowanie przemocy.
Awatar użytkownika
Basia
 
Posty: 69
Dołączenie: 01 Lis 2008, 00:36

Następna

Powróć do Koszalin - Aktualności

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron