POTRZEBUJĄ NASZEJ POMOCY

Czym żyje Koszalin - aktualne wydarzenia, bieżące dyskusje, ciekawostki, galerie fotograficzne.

POTRZEBUJĄ NASZEJ POMOCY

Postprzez Basia » 23 Lip 2015, 15:27

Image

Wstrząsająca historia małego Jakubka, pobitego w wieku niemowlęcym. Także pocieszająca, bo uruchomiła przecież łańcuch ludzkich serc.

ZBIERAMY NA LECZENIE JAKUBKA !
Awatar użytkownika
Basia
 
Posty: 69
Dołączenie: 01 Lis 2008, 00:36

Re: POTREBUJĄ NASZEJ POMOCY

Postprzez Basia » 23 Lip 2015, 15:29

Image

POMAGAMY MAŁGOSI

Magazyn Ekspres Reporterów, 11.02.2014 - Telewizja Polska, program 2 - oglądać od 39 minuty:
EKSPRES REPORTERÓW

Niemiecka gazeta Bild Zeitung określiła ją jako jedną z najdzielniejszych dziewczynek na świecie. Małgosia Wojsa (19 lat, uczęszcza do Ośrodka Szkolno-Wychowawczego na ul. Rzecznej) - dziewczynka bez rączek i nóżek, z którą zaprzyjaźnieni jesteśmy od jej 3-4 roku życia. W programie występuje Stefan Romecki.
To nie tylko dobry przykład współpracy polsko-niemieckiej, ale także polsko-polskiej współpracy w samym Koszalinie. Władze miasta, społecznicy, przedsiębiorcy, dziennikarze (ładniejsza część tej profesji, bo tak się składa, że zawsze pisały panie) - wszyscy wykazali się tutaj dobrą wolą i natychmiast śpieszyli z pomocą.

Image
Ostatnio edytowany przez Basia, 23 Lip 2015, 16:06, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
Basia
 
Posty: 69
Dołączenie: 01 Lis 2008, 00:36

Re: POTRZEBUJĄ NASZEJ POMOCY

Postprzez Basia » 23 Lip 2015, 15:50

Jesteśmy rodzicami 13-to miesięcznego Teodora, o którego bardzo długo się staraliśmy. W końcu ktoś na górze nas wysłuchał... Tedi urodził się 17.06.2014 jako maleńki 2,5-kilowy chłopczyk, początkowo uznany jako zdrowe dziecko . W drugiej dobie życia zauważyliśmy biała plamkę na oczku i od tego się zaczęła nasza podroż z wielkimi zakrętami...

Na oddziale okulistyki powiedziano nam, ze to łagodna zmiana nowotworowa towarzysząca rozlicznym wadom całego narządu wzroku, oraz, ze prawdopodobnie jest to sprzężone z zespołem genetycznym... Świat się zawalił... Tedi nie chciał jeść, spać, ciągle płakał...

Gdy skończył trzy tygodnie pojechaliśmy na konsultacje okulistyczna do Szczecina -usłyszeliśmy, ze nasz Synek ma zaćmę obuoczna, skorzaka rogówki, hipoplazje plamki żółtej, oczoplas, prawie całkowity brak tęczówek oraz, ze tak naprawdę nie wiadomo czy cokolwiek widzi... Zostało wysunięte prawdopodobieństwo zespołu Goldenhara, pani doktor zadzwoniła do znajomego Profesora, który zgodził się obejrzeć Tediego. Uznał, ze sprawa zespołu jest drugorzędna, gdyż podejrzewa u naszego Synka niedrożność pokarmowa oraz uwięźnięte jadro... Natychmiast przewieziono nas do Szpitala na Unii Lubelskiej i tak rozpoczęły się nasze długie tygodnie hospitalizacji przerywane wizytami w domu...

Leżąc na oddziale chirurgii dziecięcej mięliśmy nasz pierwszy epizod z zachłyśnięciem -Tedi nie miał odruchu ssania i trudności z połykaniem pokarmu. Nie zapomnę jak biegnąc przez oddziałowy korytarz (najdłuższy w moim życiu!!!), trzymałam sine Maleństwo na rekach, by za chwile oddać je pielęgniarkom i czekać pod drzwiami aż zacznie znów oddychać... Po kolejnych badaniach okazało sie, ze Tedi ma wrodzone wnętrostwo (brak jednego jąderka), przepuklinę pachwinowa (która stawała się olbrzymia, gdy płakał) oraz podejrzenie rozszczepu podsluzowkowego podniebienia... Kiedy miął 5 m-cy przeszedł operacje przepukliny oraz sprowadzenia jąderka.

Następne pobyty w szpitalu na rożnych oddziałach oraz konsultacje, na które jeździliśmy po całej Polsce przynosiły kolejne tragiczne dla nas informacje. Pan Prof.-okulista (nie będę używać nazwisk, nie chciałabym nikogo urazic):Tedi nigdy nie będzie funkcjonował jak normalny chłopiec, nie będzie mógł samodzielnie się poruszać, nie pójdzie również do szkoły... Pani Doktor-neurolog: liczne dysmorfie ciała i twarzy, opóźniony rozwój psychoruchowy, wzmożone napięcie nerwowe: nie usiądzie, nie będzie chodził, konieczna kosztowna rehabilitacja... W koncu Poznan Prof- genetyk, kilkutygodniowe oczekiwanie na wynik i straszna diagnoza. Tedi ma zespól wad wrodzonych WAGR

W-od Wilms Tumor-guz Wilmsa, A-aniridia-wrodzony brak tęczówki, G-genitourinary malformations-wady wrodzone ukladu moczowo-plciowego, R-retardation-opoznienie fizyczne i umysłowe). Ma trzy z czterech składowych tego zespołu...

Nie mam siły płakać... To właśnie wtedy Teos zaczął zaprzeczać wielu skonfundowanym specjalistom... Zaczął lepiej jeść, spać i wykazywać duże zainteresowanie otaczającym Go światem (motorem stała się jego starsza i najcudowniejsza Siostrzyczka !!!) Tedi od trzeciego miesiąca życia jest prowadzony przez cudowne i cierpliwe Panie Terapeutki (tylko one wiedza ile to trudnych, żmudnych i przepłakanych godzin terapii...) Efekt? Raczkuje, siedzi sam, skupia wzrok, wodzi oczkami prawie za wszystkim i najważniejsze: zaczął stawiać pierwsze kroki!!! I tak doszliśmy do feralnego piątku, który miał zwiastować najgorsze...

Regularnie wykonywane badanie usg wykazało trzy "zmiany" na obu nerkach...(jak to możliwe, jeszcze dwa miesiące były czyste...?). Konieczna pilna diagnostyka.
Sobota: Oddział Pediatrii, usg się potwierdziło.
Niedziela: Oddział Onkologii Dziecięcej, nie chciałam przekroczyć tych drzwi, za nimi nic juz nie będzie takie samo...
Kolejna tomografia w życiu malutkiego chłopca. Znieczulony opada bezwładnie na moje rece, zostawiam Go... Czekamy pod drzwiami...
Środa: Słuchamy Pana doktora, ale mam wrażenie, ze go juz nie słyszę... Zajęte są obie nerki..., to bardzo złośliwy nowotwór...-Guz Wilmsa..., nefroblastoma 5-ty stopień... Rokowania... bardzo rożne..., ale biorąc pod uwagę zespól genetyczny i kompletny brak odporności Teosia o wiele słabsze...dochodzi fakt, ze od kilku miesięcy walczymy ze zmianami na polikach (Tedi ma rozliczne alergie), nie mogą nam od razu podac chemii...

Czekamy, ale mamy bardzo mało czasu, ten guz rośnie bardzo szybko i często przerzuca się do całego organizmu... Nikt w Polsce nie podawał chemii ani nie operował dziecka z tym zespołem (jest tylko jeden chłopiec oprócz Teosia). Cudowne osoby, które nas otaczają podsuwają rozwiązania, szukamy...

Prof. Norbert Graf w Hamburgu operował juz kilkoro dzieci z tym zespołem i tym właśnie guzem z bardzo dobrym skutkiem. Czekamy na wstępny kosztorys leczenia, wiemy jednak, ze są to ogromne pieniążki... Będziemy wałczyć do ostatniej kropli krwi o zdrowie i życie naszego Tedinia...

Prosimy o przyłączenie się do naszej walki...

Rodzice Tediego
Fundacja Pomocy Dzieciom Magia nr konta: 75 1020 2791 0000 7102 0236 3281
w tytule "Teodor Ożóg".

Image ... Image

Image ... Image
Awatar użytkownika
Basia
 
Posty: 69
Dołączenie: 01 Lis 2008, 00:36


Powróć do Koszalin - Aktualności

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości

cron