Rada Miejska 2014-2018

Czym żyje Koszalin - aktualne wydarzenia, bieżące dyskusje, ciekawostki, galerie fotograficzne.

Rada Miejska 2014-2018

Postprzez lobo3 » 21 Gru 2014, 18:46

Przez cztery lata kadencji poprzedniej Rady Miejskiej komentowaliśmy jej poczynania w wątku Rada Miejska 2010-2014. Było śmiesznie, chwilami bywało straszno, pod koniec kadencji kilku radnych jakby się ocknęło, ale generalnie tamta Rada nie reprezentowała mieszkańców miasta tylko partyjne koterie i interesy, co jest typowe dla wszelkich wyborów dokonywanych według ordynacji wyborczej partyjnej, a takie odbywają się w miastach na prawach powiatu.

Mało prawdopodobne, żeby pod tym względem coś się zmieniło, a pierwsze ruchy w Radzie związane z porzucaniem swoich ugrupowań i przechodzeniem do obozu władzy (Kościńska, Mirosław i Oliwia Skórka)to potwierdzają. Trzeba pamiętać, że te wybory wygrały ugrupowania opozycyjne, przynajmniej z nazwy. LK, PiS i SLD uzyskało łącznie 13 mandatów, a więc większość w Radzie. "Języczkiem u wagi" stał się więc SLD, a konkretnie, jak wkrótce się okazało, madame Kościńska, związana z PO od dawna licznymi więzami, która ogłosiła się... niezależną (!!!) Jeden głos przewagi to za mało, w Koszalinie więc trwały spekulację kto pierwszy "pęknie" i pójdzie śladem Kościńskiej, kto jest tym "najsłabszym ogniwem". Wkrótce okazało się, że ogniwa są dwa, mniejsze i większe, ojciec i córka, Mirosław Skórka i Olivia Skórka, która chętnie lubi fotografować się w niekompletnym, a nawet bardzo skąpym odzieniu. W tej sytuacji, osierocona teraz druga radna SLD, Dorota Chałat, przytuliła się do LK. No i w ten sposób "wykrystalizował" się nowy "układ polityczny" w Koszalinie, zupełnie inny od tego, który ustalili wyborcy. Ci, którzy chodzą do wyborów, choć nie muszą, jeszcze raz poczuli się wystrychnięci na dudka, co - szczerze powiedziawszy - im sie należało, bo ileż razy można popelniać ten sam błąd.

Czy przytrafią się tej Radzie bardziej kompromitujące i komiczne zdarzenie, czy partyjni radni dostarczą nam kolejnej dawki rozrywki, tego nie wiemy, w zasadzie pozostało im tylko inkasować przez cztery kolejne lata miesięczną wypłatę, zwaną żartobliwie "dietą" tudzież pobierać inne apanaże związane z byciem radnym i "politykiem" w Koszalinie. Bo, czyż nie o to w końcu chodziło w tych "wyborach"?
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Rada Miejska 2014-2018

Postprzez Mel » 21 Gru 2014, 19:25

Wyniki wyborów do Rady Miejskiej:

PO (12) --> Piotr Jedliński, Andrzej Jakubowski, Przemysław Krzyżanowski, Tomasz Sobieraj, Leopold Ostrowski, Bogumiła Tiece, Marek Reinholz, Barbara Grygorcewicz, Łukasz Sendlewski, Tomasz Bernacki, Sebastian Tałaj, Ryszard Tarnowski.
LK (6) --> Artur Wezgraj, Stefan Romecki, Sergiusz Karżanowski, Mariusz Krajczyński, Joanna Dworaczyk, Żaneta Kwapisz.
PiS (5) --> Anna Mętlewicz, Mirosław Skórka, Artur Wiśniewski, Miłosz Janczewski, Oliwia Skórka.
SLD (2) --> Krystyna Kościńska, Dorota Chałat.

Podział mandatów (25): PO - 12; LK - 6; PiS - 5; SLD - 2.
---------------------------------------------------------

Obecnie (21 grudnia 2014):

1. PO (12) + Ucieczkowicze (Kościńska z SLD oraz Mirosław i Oliwia Skórka z PiS) --------> Grupa rządząca (15 głosów);
2. LK (6) + zawieszona w prawach członka PiS (Mętlewicz) + SLD (1 - Chałat) ----------------> Grupa "opozycyjna" (8 głosów);
3. PiS (2 - Wiśniewski, Janczewski) ---------------> Nieokreśleni, nie mogą założyć klubu (wymóg pięciu radnych) (2 głosy).

Podział mandatów (25): PO - 12; LK - 6; PiS - 2; SLD - 1; Zawieszona (Mętlewicz) - 1; Ucieczkowicze - 3.
Mel
 

Re: Rada Miejska 2014-2018

Postprzez gremlin » 27 Gru 2014, 11:08

Najbardziej popłatne zajęcie w Koszalinie? Prostytucja polityczna.
gremlin
 

Re: Rada Miejska 2014-2018

Postprzez Gość » 29 Gru 2014, 21:34

Jak można wystartować z listy partyjnej (SLD), a na drugi dzień po wyborach ogłosić się "niezależną"? Przecież ludzie głosowali na Kościńską z SLD, a nie Kościńską "niezależną"! Kto w Koszalinie czuwa nad rzetelnością wyborów? Gdzie jest tutaj jakiś prokurator, żeby jawne oszustwo ścigać?
Gość
 

Re: Rada Miejska 2014-2018

Postprzez jadzik » 29 Gru 2014, 21:36

Gość napisał(a):Jak można wystartować z listy partyjnej (SLD), a na drugi dzień po wyborach ogłosić się "niezależną"? Przecież ludzie głosowali na Kościńską z SLD, a nie Kościńską "niezależną"! Kto w Koszalinie czuwa nad rzetelnością wyborów? Gdzie jest tutaj jakiś prokurator, żeby jawne oszustwo ścigać?


W naszym miasteczku jeden jest tylko porządny człowiek – prokurator, ale i ten, prawdę mówiąc – świnia.

Gogol, Martwe dusze

:lol: :lol:
jadzik
 

Re: Rada Miejska 2014-2018

Postprzez Dziki » 29 Gru 2014, 23:00

Gość napisał(a):Jak można wystartować z listy partyjnej (SLD), a na drugi dzień po wyborach ogłosić się "niezależną"? Przecież ludzie głosowali na Kościńską z SLD, a nie Kościńską "niezależną"! Kto w Koszalinie czuwa nad rzetelnością wyborów? Gdzie jest tutaj jakiś prokurator, żeby jawne oszustwo ścigać?



Jeszcze jeden do "podpalania Polski" ;) :D
Dziki
 

Re: Rada Miejska 2014-2018

Postprzez kaktus_kolczasty » 29 Gru 2014, 23:37

Gość napisał(a):Jak można wystartować z listy partyjnej (SLD), a na drugi dzień po wyborach ogłosić się "niezależną"? Przecież ludzie głosowali na Kościńską z SLD, a nie Kościńską "niezależną"! Kto w Koszalinie czuwa nad rzetelnością wyborów? Gdzie jest tutaj jakiś prokurator, żeby jawne oszustwo ścigać?


Spójrzmy na to inaczej. Pomijam sprawę ordynacji wyborczej, która jest po prostu głupia i antydemokratyczna, niczym w zasadzie nie różni się od ordynacji PRL-owskiej - obywatel nadal nie jest podmiotem polityki i nadal pozbawiony jest praw wyborczych (głównie biernego prawa wyborczego). To wszystko prawda, ale... Ta kadencja Rady przypada na lata 2015-2018. Główny cel - maksymalne wykorzystanie dla Koszalina drugiej transzy środków europejskich przyznanych Polsce na lata 2014-2020.

Przypuśćmy teraz, że wybory wygrywają inne jaczejki partyjne - LK, PiS, SLD. W tym momencie mamy katastrofę w Koszalinie, bowiem żadna z tych partii nie ma władzy tam gdzie dzieli się unijne pieniądze - w Szczecinie, albo tez wpływów tam gdzie zapadają główne decyzje - w Warszawie. Następne cztery lata prosperity, przypadające na czas największego napływu środków unijnych dla Polski, są dla Koszalina stracone. Oczywiście Wezgraj jest na tyle inteligentny, że po wygranych wyborach zakłada worek pokutny i zapyla do PO z hołdami, bo wie, że bez nich nic dla Koszalina nie zrobi. Tylko, że w kampanii wyborczej padły oskarżenia na tyle poważne, że PO nie może sobie pozwolić na chwilkę słabości wobec Wezgraja, więc po początkowym pojednaniu, złożeniu obietnic przez PO itd. Wezgraj i tak nie zostaje wpuszczony na platformerskie salony. Krótko mówiąc - Koszalin leży. Dochodzi do tego zamieszanie w mieście, targi koalicyjne, kłopoty z utworzeniem większości w Radzie (każdy radny jest teraz Napoleonem), walka o stołki, rewolucja kadrowa, wymiana na stanowiskach, podział politycznych łupów (dobre 2 lata zabawy), zawirowania, kłótnie, chaos. Przegrywamy naszą szansę.

Oczywiście, zjawisko prostytucji politycznej jest odrażające, dotyczy ono zresztą wszystkich graczy politycznych w Koszalinie, również, a może przede wszystkim tych, którzy dziś krytykują Kościńską i Skórków, co do których można mieć uzasadnione wątpliwości czy kierowali się koszalińską racją stanu, czy racją własnych portfeli. Nie zmienia to jednak faktu, że stworzenie platformerskiej większości, popierającej prezydenta z PO wybranego w wyborach jednomandatowych, stabilizującej platformerski układ władzy w Koszalinie - było niezbędne dla strategicznych interesów miasta. Strategiczne było obsadzenie w roli wicemarszałka Tomasza Sobieraja z PO, w Sejmiku, w którym PO ma większość. Teraz możemy tylko wyciągać ręce po pieniążki, w każdym razie drogę mamy otwartą.

Każdy kij ma dwa końce, więc także dominacja PO w Koszalinie. PO wzięło na siebie ogromna odpowiedzialność, jeśli Koszalin nie skorzysta w bardzo wyraźny sposób, nie stanie się w nadchodzących latach środkowopomorską metropolią, jeśli nadal będzie zmniejszał się dystans między nami a Szczecinkiem czy Kołobrzegiem, które zaczynają nas doganiać, jeśli dojdzie do wyludnienia miasta i masowej emigracji młodzieży z Koszalina, tak jak obecnie, jeśli nadal będzie brakowało pracy, to nie chciałbym być w skórce rządzących. Proponuje więc, zamiast płakać nad rozlanym mleczkiem (przekrętem PO z utworzeniem większości w Radzie) skupić się na twardym rozliczaniu PO z efektów, tzn. pozyskanych środków dla Koszalina, rozwoju miasta w kierunku metropolii środkowopomorskiej i korzyści dla mieszkańców.

Jeśli czegoś się obawiam, to tego, że w Koszalinie zabraknie rzetelnej opozycji punktującej rządzących. Nigdy w historii Rady opozycja nie była tak silna jak obecnie, ale szybko przekonamy się, że opozycji praktycznie nie ma, oczywiście poza pyskówkami w sprawach trzeciorzędnych. Bo wbrew pozorom, tej roli nikt na siebie nie weźmie, każdy chce brać pieniążki z UE, a bez PO w naszym regionie jest to niemożliwe. Każdy tzn. również media, Politechnika itd. I to jest jak sądzę, główny problem Koszalina - istnienie niezależnego ośrodka, rozliczającego rządzącą PO ze skuteczności w pozyskania i zagospodarowania środków unijnych tzn. ze skuteczności rządzenia w dzisiejszych czasach. Obawiam się, że w kolejce do kasy wszyscy "polityczni adwersarze" szybko się pogodzą. I to nie jest niestety dla nas, tzn. społeczeństwa, dobra wiadomość, bo oznacza, że sposób rozdysponowania środków europejskich pozostanie poza społeczną kontrolą. To z kolei oznacza, że jeszcze większa część pieniędzy niż obecnie, trafi tam gdzie nie powinna, mówiąc krótko - nie będzie przymnażać dobra społecznego, ale dobro indywidualne grup uprzywilejowanych; nie będzie budować miasta, ale interesy w mieście, niekoniecznie służące Koszalinowi.
Awatar użytkownika
kaktus_kolczasty
 
Posty: 293
Dołączenie: 01 Lis 2008, 00:18

Re: Rada Miejska 2014-2018

Postprzez Flavi » 02 Sty 2015, 11:54

Już nie mamy rad samorządowych, ale z powrotem rady narodowe, które nic nie mogą. Mamy samodzierżawie. Czas na zmiany – uważa prof. Jerzy Stępień.

W 2002 roku niepotrzebnie odeszliśmy od klasycznego zachodniego modelu sprawowania władzy w gminie, który samorząd wiąże z radą. Mówiło się „ojcowie miasta”, a dzisiaj mówimy „gospodarz miasta”. Chcę złośliwie przypomnieć, że tak towarzysze mówili na I sekretarza partii. Jest to wypieranie przez silną jednostkę władzy rady, tej rady, w której docierały się różne poglądy i tworzyła wspólna wizja.

Tak się przecież kształtowały miasta w Europie Zachodniej, a my ciągle mamy wschodnią tęsknotę za władzą silnej jednostki. A nikt mi nie powie, że zachodni model rozwoju miast był gorszy od tego, co się działo na Wschodzie. Więc powinniśmy się zastanowić, gdzie chcemy być, bo na razie to chcielibyśmy efektów zachodnich, ale metodami wschodnimi.

Dzisiaj stworzyliśmy taki model, że ci „gospodarze miast” nie odpowiadają przed radą. Co więcej, często potrafią sobie tę radę znakomicie podporządkować, będąc poza nią. Jest dokładnie jak w PRL-u: sekretarz partii był na zewnątrz rady narodowej, ale nią kierował, a rada była czymś, co miało przypominać reprezentację lokalnej społeczności, ale nią nie była. Prof. Kulesza przed śmiercią mówił, że już nie mamy rad samorządowych, ale z powrotem rady narodowe, które nic nie mogą.

Dopowiadam, że mamy samodzierżawie. Dokonaliśmy przeorientowania filozofii samorządu. Mam przykre przeświadczenie, że idziemy w złym kierunku, przy akceptacji wielu polityków, którzy chcieliby jeszcze bezpośrednich wyborów starosty czy marszałka województwa. Odbywa się to, niestety, ze wsparciem samorządowców, szczególnie tych ze szczytów, u których górę bierze chęć posiadania władzy. A w dużych miastach jest to realna władza, często większa niż ministra.

(...)

Cieszę się za to, że wprowadziliśmy ordynację z okręgami jednomandatowymi. Idziemy w dobrym kierunku, ale zrobiliśmy pół kroku, szkoda, że nie zmieniliśmy ordynacji na jednomandatową na wszystkich szczeblach, bo jestem zdecydowanym zwolennikiem takiego rozwiązania.

Dlaczego? Bo jestem pewien, że mechanizmów ordynacji proporcjonalnej, poza grupką specjalistów, publicystów i polityków, nikt właściwie nie rozumie. A jeśli społeczeństwo nie rozumie podstawowego mechanizmu legitymizowania władzy, to trudno mieć pretensje, że ono powstrzymuje się od pełnego zaangażowania w ten proces.

Źródło: Piotr Toborek, "25 lat samorządów: Prof. Jerzy Stępień o ich słabych i mocnych stronach", Portal Samorządowy (http://www.portalsamorzadowy.pl/polityk ... 66559.html)
Flavi
 

Re: Rada Miejska 2014-2018

Postprzez Flavi » 07 Lut 2015, 10:21

Cytuję dane przytoczone przez posła Czesława Hoca (PiS):

- Zadłużenie na koniec 2015 - 292 mln złotych, co stanowi 60,4% planowanych dochodów ogółem, czyli przekracza wskaźnik ustawowy. W 2000 roku na jednego mieszkańca było 281 zł zadłużenia, w 2015 – jest już około 2600 zł.
- Maleją kwoty na inwestycje. W 2014 roku miasto przeznaczyło 136 mln zł, w 2015 – 89 mln, 2016 - 30 mln.
- Koszalin na administrację w 2013 roku wydawał w przeliczeniu na jednego mieszkańca 312 złotych, gdy tymczasem Włocławek - 207 złotych, Radom - 211 złotych.
- Wydatki na Urząd Miejski wyniosły prawie 1,5 mln złotych - przy 419 etatach.
- Środki na pomoc społeczną zmniejszyły się o ponad milion złotych w stosunku do roku 2014.
- Ubyło także środków na gospodarkę mieszkaniową i komunalną.

Źródło: tygodnik "Miasto"
Flavi
 

Re: Rada Miejska 2014-2018

Postprzez Gość » 01 Mar 2015, 07:31

Czy to prawda, że pan Wezgraj poparł uchwałę budżetową na 2015 z rekordowym zadłużeniem ok. 300 mln zł? Miałem głosować na niego dlatego, że punktował władze za fatalny stan finansów i rozrzutność, ale ktoś mi podpowiedział, żebym wstrzymał sie z poparciem, bo to zwykły gracz polityczny, który nas tzn. społeczeństwo ma w głębokim poważaniu. Przynajmniej nie pluję sobie w brodę.
Gość
 

Następna

Powróć do Koszalin - Aktualności

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron