Gazeta Finansowa, 3 kwietnia 2010, Polska już nie będzie bramą Dalekiego Wschodu, Barbara Barysz napisał(a):
Niemcy kończą realizację międzynarodowego portu lotniczego – inwestycji, na którą przed laty wpadł także polski rząd. Berlińskie lotnisko, nazywane ironicznie przez media „polskim”, będzie europejską bramą na wschód, na której Niemcy zarobią krocie, a Polska, jak zwykle, obejdzie się smakiem.
Prawdopodobnie na niczym spełzną dyskutowane od wielu lat rządowe plany budowy w okolicach Warszawy Centralnego Portu Lotniczego, który miałby obsługiwać kilkadziesiąt milionów pasażerów rocznie i stanowić międzynarodowe centrum przesiadkowe nie tylko na Zachód, ale przede wszystkim na Daleki Wschód m.in. do dynamicznie rozwijającej się Azji. Wieloletnie wahania polskich władz w tej kwestii i brak decyzji w sprawie lokalizacji oraz rozpoczęcia inwestycji doprowadziły do sytuacji, w której to Niemcy kończą budować port, który Polska planowała ulokować na swoim terenie.
Międzynarodowe lotnisko BBI pod Berlinem zostanie otwarte w 2011 r. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, będzie ono przystosowane do obsługi 27 mln pasażerów rocznie z możliwością przyjęcia nawet do 45 mln pasażerów. Niemiecki port będzie też obsługiwał 360 tys. operacji lotniczych w ciągu roku (ok. 4 razy więcej niż obecnie warszawskie Okęcie). Całość inwestycji ma wynieść około 3,2 mld euro.
Wielki port lotniczy w Berlinie, nowy tor kolejowy do Goleniowa, lotnisko w Heringsdorf - jeśli po tym wszystkim ktoś będzie jeszcze mówił o lotnisku w Zegrzu, to z niego z niego ciele albo łgarz.