Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Mare nostrum - nasze Morze. Nasz Bałtyk. Koszalin od 1 stycznia 2010 jest miastem morskim.

Re: Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Postprzez Flavi » 12 Gru 2010, 12:02

Robienia opinii publicznej w balona ciąg dalszy.

24Kurier napisał(a):Greifswald/Świnoujście. W oddalonym około 50 kilometrów od Świnoujścia Greifswaldzie odbyła się wielka antyatomowa demonstracja. Tysiące Niemców protestowało przeciw składowaniu w halach po dawnej elektrowni atomowej w miejscowości Lubmin odpadów radioaktywnych. - Nie pozwolimy, żeby turystyczne miasto zamienić w składownię trujących odpadów - mówi "Kurierowi" Lasse Fester, jeden z organizatorów akcji.

Lokalna społeczność z okolic Greifswaldu i Lubmina od lat sprzeciwia się lokalizowaniu w ich rejonie ciężkiego przemysłu. Udało się im m.in. zastopować budowę elektrowni węglowej i plany wydobycia w ich rejonie gazu i ropy naftowej. Teraz nie chcą, żeby składowano obok ich domów radioaktywnych odpadów. - To uzdrowisko a nie przemysłowe zagłębie! - mówią mieszkańcy Greifswaldu.


Niemiecka przewrotność, na którą nabierają sie Polacy. Z Niemców demokraci jak z koziej dupki trąbka. Widocznie władza im pozwoliła albo sama to zorganizowała. Przecież w Lubmin wychodzi z morza Rurociąg Północny i tam maja powstać trzy elektrownie, dosłownie nad brzegiem Bałtyku; dwie gazowe i jedna węglowa. Obecność elektrowni spowoduje podniesienie się temperatury Bałtyku o kilka stopni, a to z kolei całkowicie zmieni ekosystem Bałtyku. To jest największe zagrożenie ekologiczne, ale o tym cisza, bo o to chodzi właśnie, żeby odwrócić uwagę od rzeczywistych zagrożeń.
Flavi
 

Re: Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Postprzez Peper » 15 Gru 2010, 14:19

Rurociąg utrudni dostęp do naszego portu w Świnoujściu i uniemożliwi zawiajanie statków o wiekszym zanurzeniu. Pisze o tym "Myśl Polska".

Myśl Polska napisał(a):Niemcy nie chcą zakopać gazociągu Nord Stream z Rosji, który zablokuje większym statkom żeglugę do Świnoujścia i rozwój tego portu – pisze Andrzej Kublik w portalu wyborcza.biz.pl powołując się na informacje dziennika „Die Welt” i PAP.

Za kilka tygodni kontrolowane przez Gazprom konsorcjum Nord Stream zacznie układać gazociąg z Rosji do Niemiec w poprzek północnego toru do portu w Świnoujściu. Polsce nie udało się jednak przekonać rządu Niemiec, by nakazał zakopać tę rurę na odcinku 5 km – by nie blokować większym statkom drogi do Świnoujścia. To miał być jeden z najważniejszych i najbardziej drażliwych tematów wczorajszych konsultacji rządowych Polski i Niemiec, oceniał dziennik “Die Welt”.

- Obiecałam panu premierowi Tuskowi, że jeśli w przyszłości pogłębienie dostępu do portu w Świnoujściu będzie musiało zostać dokonane, wtedy będą prawne ustalenia między nami, które to ułatwią – powiedziała po konsultacjach kanclerz Niemiec Angela Merkel cytowana przez PAP.

Taką ofertę kwestionowało Ministerstwo Infrastruktury, uważając, że zakopywanie ułożonego już gazociągu jest mało realne. Wczoraj nie udało nam się dowiedzieć w Ministerstwie Infrastruktury, jakie kroki w tej sytuacji podejmie resort.

Władze Niemiec nie zgadzały się na zakopanie rury, którą konsorcjum Gazpromu chce ułożyć wprost na dnie morza, w poprzek toru, którym płyną statki do Świnoujścia. Nasi eksperci oceniają, że to ograniczy ruch do portu. Bo już przepłynięcie statku o zanurzeniu 13,5 m nad tak ułożoną rurą będzie się wiązać z ryzykiem uszkodzenia rury lub statku. Nie pozwoli to na rozbudowę portu w Świnoujściu, który chce przyjmować statki o zanurzeniu 14,5 m.

Może na tym skorzystać niemiecki port w pobliskim Rostoku, któremu nie grożą takie ograniczenia.

Polskie władze już od 2007 r. protestowały przeciw planom Nord Stream. Nie mogliśmy jednak zmusić konsorcjum Gazpromu do zakopania rury, bo leży ona na terenie niemieckiej wyłącznej strefy ekonomicznej na Bałtyku, gdzie obowiązują niemieckie przepisy.

Przed rokiem niemiecki minister spraw zagranicznych Guido Westerwelle obiecał szefowi polskiej dyplomacji Radosławowi Sikorskiemu, że Berlin uwzględni polskie zastrzeżenia. Tak się jednak nie stało, chociaż minister infrastruktury Cezary Grabarczyk jeszcze w lipcu osobiście przedstawiał ministrowi transportu Niemiec Peterowi Ramsauerowi szczegółowe analizy zagrożeń związanych z ułożeniem rury na trasie do polskiego portu.

Za: gazeta.pl, opr. mp.info
Peper
 

Re: Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Postprzez lobo3 » 15 Sty 2011, 11:38

Niemiec z Ruskim (Pikelhaub & Red Starr Company) zastanawia się czy zakopać rurę koło Świnoujścia. Jedna nitka rury leży już na dnie na wysokości północnego podejścia do portu Świnoujście. Później na chwilę przerwali, bo robili odnoge do Bornholmu (Duńczycy skompromitowali się jako zwolennicy czystego środowiska, godząc sie na to badziewie). Pozwolenie na budowę mówi o głębokości rurociągu 17,5 metra.

PAP/24Kurier, 15 stycznia 2011 napisał(a):Nord Stream zrealizował polski postulat tylko w odniesieniu do zachodniego podejścia. Jak wyjaśnił Siergiej [prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście], konsorcjum Nord Stream uzyskało pozwolenie na budowę w grudniu 2009 r., w lutym ub.r. dokonało w nim zmiany - na północnym podejściu do portu w Świnoujściu przebieg gazociągu został przesunięty o 2 km: na większą głębokość. Następnie w czerwcu Nord Stream uzyskał dodatkowe pozwolenie na wkopanie 20 km rury na zachodnim podejściu do polskiego portu.


Teraz chodzi o to, żeby zagłębić 5 km na północnym podejściu do polskiego portu. Ale konsorcjum niemiecko-ruskie odpowiada w sposób arogancki, uznając, że wie lepiej od nas, co jest dla nas dobre.

op.citate napisał(a):Jeśli chodzi o odpowiedź Nord Streamu na nasz postulat, to konsorcjum wskazuje, że rurociąg na obecnej głębokości nie zakłóca wpływania do portu żadnemu statkowi oraz że nie ma żadnych dokumentów, które by wskazywały, że w przyszłości Świnoujście chce przyjmować statki o większym zanurzeniu. Dlatego - zdaniem konsorcjum - nie mają oni powodu ponosić dodatkowych kosztów.


Ponieważ Niemcy mają plany rozbudowy portu w Rostoku, nie można więc wykluczyć, że celowo chcą utrudnić funkcjonowanie portu polskiego, co podpada już pod nieuczciwą konkurencję w skali strategicznej. O ile Niemcy uznają polskie pretensje za nieuzasadnione, bo dotyczą one przyszłości, o tyle na pytanie, dlaczego budują rurociąg z tak dużym zapasem mocy przesyłowej, odpowiadają, ze przewidują wiekszy popyt w... przyszłości. Ich przyszłość jest bowiem racjonalna i świetlana, nasza jest niepewna, nieracjonalna i trudna do przewidzenia. Według Niemców.

Prezydenci Szczecina i Świnoujścia, Krzystek i Żmurkiewicz, interweniują w rządzie, argumentując, że na świecie buduje się coraz większe statki, jeśli nie będą one mogły zawijać do polskich portów, oznaczać to będzie marginalizację tej części polskiego wybrzeża i całego regionu.


Budowa Gazociągu Północnego rozpoczęła się w kwietniu 2010 r. Mają go tworzyć dwie nitki o długości po 1220 km i przepustowości po 27,5 mld m sześc. surowca rocznie: eksploatacja pierwszego rurociągu rozpocznie się w 2011 roku, a drugiego - w 2012 r. Gazociąg zaczyna się w tłoczni Portowaja koło Wyborga (obwód leningradzki), a kończyć ma się w okolicach niemieckiego Greifswaldu, w pobliżu granicy z Polską. Zbudowano już 900 km rury, czyli trzy czwarte planowanej długości pierwszej nitki. Konsorcjum Nord Stream, które realizuje inwestycję tworzą: rosyjski Gazprom (51 proc.) i niemieckie spółki: BASF SE/Wintershall Holding i E.ON Ruhrgas, które mają po 15,5 proc. udziałów. Po 9 proc udziałów posiadają: N.V. Nederlandse Gasunie z Holandii i GDF SUEZ z Francji.
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Postprzez kaktus_kolczasty » 21 Sty 2011, 12:55

Po raporcie MAK do "obrony polskiej racji stanu" stanęli w ordynku wszyscy polscy "politycy", wybierani jak wiadomo nie przez wyborców, którzy jedynie głosują, ale nie wybierają, a przez liderów partyjnych, którzy w Polsce mają władzę mianowania posłów. Politycy i media kierują całą uwagę opinii publicznej na wschód. Dziwnie zatem brzmi informacja, że na zachodnich rubieżach Rzeczypospolitej, tylko jeden człowiek broni polskiej racji stanu przed połączoną potęgą rosyjsko-niemiecką. Warto go zapamiętać. Nazywa się Jarosław Siergiej i jest prezesem Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Jego samotna walka nie wywołuje jednak zainteresowania ani polityków, ani dziennikarzy.

Nigdy nie spotkałem Jarosława Siergieja, nie wiem nawet jak wygląda, ale wiem jedno - jeśli dziś Rosja i Niemcy mówią w ogóle o działaniach ze strony Polski, które mogą zaszkodzić ich strategicznym interesom, na pewno nie wymieniają nazwisk najważniejszych polskich polityków z rządu i opozycji, ale nazwisko człowieka, który politykiem nie jest i na wsparcie polityków liczyć raczej nie może.
Awatar użytkownika
kaktus_kolczasty
 
Posty: 293
Dołączenie: 01 Lis 2008, 00:18

Re: Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Postprzez Krzysztof » 23 Sty 2011, 01:23

20 stycznia Zarząd Morskich Portów i Nord Stream poinformowały o powołaniu grupy roboczej, która ma się zająć rozwiązaniem sprawy zakopania brudnej rury na podejściach do Świnoujścia. Pierwsze posiedzenie roboczej grupy ma się odbyć na początku lutego w Berlinie. Polacy już od 2007 r. domagały się zakopania 5 km odcinka przebiegającego przez tor podejściowy.

Wyborcza.biz/Andrzej Kublik/Będą rozmowy o zakopaniu rury Nord Streamu/2011-01-21 napisał(a):Różnice w komunikatach o powołaniu grupy roboczej świadczą o tym, że do rozwiązania problemu jeszcze daleka droga.

"Strony doszły do porozumienia, iż ruch statków o zanurzeniu do 13,5 metra do polskich portów nie będzie utrudniony" - podkreśla Nord Stream w swoim komunikacie. I stwierdza, że robocza grupa "przygotuje gazociąg na ewentualność podjęcia decyzji przez Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście o pogłębieniu portu, dzięki któremu mógłby on przyjmować statki o zanurzeniu do 15 m".

Natomiast Zarząd Morskich Portów podkreśla, że "stanowczo sprzeciwia się obecnemu ułożeniu rurociągu". Bo uniemożliwi on rozwój portu w Świnoujściu, chociaż dzisiaj nie jest zagrożony dostęp do tego portu dla statków o zanurzeniu 13,5 m.

(...)

- Możemy mówić tylko o zagłębieniu rury w przyszłości, bo obecnie zmiana w zezwoleniach na ułożenie gazociągu byłaby niemożliwa - powiedział "Gazecie" rzecznik Nord Streamu Ulrich Lissek. - Najłatwiej byłoby zakopać rurę właśnie teraz, gdy są już prowadzone prace - replikuje Jarosław Siergiej, prezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. - W przyszłości zakopanie rury wymagałoby budowy obejścia na odcinku, który byłby zakopywany. Chcemy się dowiedzieć, jakie techniczne i proceduralne kroki poczyni Nord Stream, by w przyszłości można było zbudować takie obejście - powiedział "Gazecie" prezes Siergiej.


Przy okazji dowiadujemy się, że rurociąg oprotestowali fińscy ekolodzy, ze polscy rybacy dostali od Nord Streamy dziesięciokrotnie niższe odszkodowania niż rybacy innych państw i że Komisja Europejska zignorowała wszystkie wnioski i prośby, żeby dokonać oceny wpływu brudnej rury na Bałtyk.
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 797
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Postprzez lobo3 » 26 Sty 2011, 11:19

Wszelkie zapewnienia, że Gazociąg Północny nie stwarza żadnych zagrożeń ekologicznych i gospodarczych okazały się funta kłaków warte. Pisze o tym europosłanka Lidia Geringer de Oedenberg.

Lidia Geringer de Oedenberg, W PE solidarnie o Gazociągu Płn, 26-01-2011, Salon24 napisał(a):W prywatnych rozmowach polscy rybacy podkreślają, że inwestycja wywiera już negatywny wpływ na ekosystem Bałtyku, wprowadzając w nim nieodwracalne zmiany. Za dowód niech posłuży to, że rybacy muszą zmieniać miejsca połowów z powodu migracji ryb. Spółka Nord Stream dostrzega ten fakt i wypłaca rybakom odszkodowania za zaistniałą sytuację, ALE: z nieoficjalnych informacji wynika, że np. Szwedzi otrzymują 30,000 EUR w przeliczeniu na kuter, Polacy zaś - 5,000 EUR. Mimo że, po rozszerzeniu UE w 2004 r., rybacy łowią często na tych samych, międzynarodowych wodach.


Europosłanka stwierdza ponadto, że nie wszystkie organizacje ekologiczne są obojętne w sprawie Gazociągu. Ciekawe, że opinia ta pojawia się w chwili, kiedy pierwsza nitka rury jest już niemal gotowa. Teraz pewnie ujawnią się "ekolodzy" i podniosą szum, żeby wyrwać kasę. Sama przyznaje jednak, że organa EU nic sobie nie robią z apeli, krytyki i wniosków. Wszyscy nabrali wody w usta i zapanowała ogólna niemoc. Przy okazji wychodzą ciekawe sprawy, jednoznacznie świadczące o zmowie.

Komisja Petycji analizowała temat wpływu Gazociągu Północnego na środowisko na posiedzeniu w lipcu 2010 r. Wtedy też Komisja Europejska, zapytana przez nas o niezależną ocenę wpływu projektu na środowisko Bałtyku, odpowiedziała, że taka ocena powstała z inicjatywy spółki Nord Stream i została zatwierdzona przez 5 państw, które wyraziły zgodę na inwestycję: Niemcy, Rosję, Finlandię, Szwecję i Danię. Komisja Europejska twierdzi, że nie ma żadnej instytucjonalnej roli w tej sprawie do odegrania, a warunek przedstawienia przez inwestora oceny wpływu został spełniony (zgodnie z dyrektywą z 1985 r. o ocenie wpływu na środowisko prywatnych i publicznych projektów), zaś odpowiedzialność za inwestycję spoczywa na spółce Nord Stream...

ALE Komisja ma również obowiązek nadzorować implementację dyrektywy z 1985 r. A ta przewiduje w ART. 11 wymianę doświadczeń z wdrażania dyrektywy i ocenę jej skuteczności. Mimo to Komisja Europejska wydaje się być zadowolona z jakości oceny wpływu na środowisko, przedłożonej przez spółkę Nord Stream, jak również z konsultacji publicznych zorganizowanych przez spółkę, w przeciwieństwie do innych międzynarodowych organizacji, instytucji czy obywateli.


I tak, ujawniają się następujące organizacje.

1. Estonian Fund for Nature, Estonian Organisation for Nature oraz Estonian Green Movement wciąż oczekują orzeczenia sądu administracyjnego w Finlandii - w sprawie pozwolenia na budowę na wodach terytorialnych Estonii i Finlandii. Ww. organizacje twierdzą, że ocena wpływu przygotowana przez Nord Stream jest niekompletna i nie wymienia wszystkich zagrożeń ekologicznych wynikających z budowy. Naturalnie, orzeczenie sądu administracyjnego poznamy za kilkanaście miesięcy, gdy Gazociąg będzie już funkcjonować... - pisze europosłanka.

2. World Wide Fund w Niemczech określiła ocenę wpływu sporządzoną przez Nord Stream jako "nieadekwatną". WWF jednak nie zaskarżyła pozwolenia na budowę z prozaicznego powodu - prawo UE nie daje możliwości nakładania wymogów środowiskowych na takich inwestorów jak Nord Stream, ponieważ brakuje odpowiednich narzędzi prawnych na poziomie UE. Dlaczego Komisja Europejska nie przygotuje po prostu nowelizacji dyrektywy z 1985 roku i woli powtarzać, że obecne zapisy nie są precyzyjne? Co ciekawe jednak, ten sam WWF w odniesieniu do niemieckich wód terytorialnych wynegocjował od Nord Stream dodatkowe 10 mln euro na inwestycje w ochronę środowiska. Lidia Geringer de Oedenberg: "dlaczego spółka Nord Stream wykłada takie środki na zadośćuczynienie efektów działalności, które opisuje jako znikome? Innymi słowy, czy Nord Stream rekompensuje WWF coś, czego nie ma?".

3. Coalition Clean Baltic - organizacja opracowała alternatywny raport, wymieniając błędy popełnione przez Nord Stream, ale do dziś nie doczekała się odpowiedzi od inwestora. Lidia Geringer de Oedenberg: Czy to jest model publicznych konsultacji, z którym Komisja się zgadza?

Ponadto europosłanka wymienia zialania o charakterze korupcyjnym, choć sama ich tak nie nazywa:

Wreszcie, jaką wiarygodność ma spółka Nord Stream, skoro finansuje placówki naukowe i ekspertów, którzy mogliby obiektywnie ocenić wpływ inwestycji na środowisko? W 2007 r. Nord Stream przekazał 574,000$ Uniwersytetowi w Gotlandii. Na tym samym uniwersytecie jest zatrudniony profesor i... krytyk Nord Stream. Znów, dlaczego spółka Nord Stream zdecydowała się przekazać niemałe środki pieniężne na zagrożenie, którego wcześniej nie dostrzegała?


"Gwoli formalności" europosłanka przypomina, co to jest ten Gazociąg Północny.

Gwoli formalności, Nord Stream to 1220-kilometrowy gazociąg instalowany na dnie Morza Bałtyckiego, który połączy wkrótce rosyjski Wyborg z niemieckim Greifswaldem. Do 2012 r. rurociągiem popłynie 55 mld metrów sześciennych gazu, z pominięciem "niestabilnych" terytoriów tranzytowych, takich jak: Ukraina, Białoruś, Litwa, Łotwa, Estonia i Polska.
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Postprzez Pipermint » 26 Sty 2011, 11:47

W Bundeslidze występują zespoły piłkarskie z napisem GAZPROM na koszulkach. Koncern jest jednym z największych sponsorów Bundesligi. Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder jest członkiem honorowym klubu Borussia Dortmund. To ten kanclerz, który w ostatnich tygodniach urzędowania, na 2 tygodnie przed wyborami parlamentarnymi w Niemczech, podpisał z Rosją umowę o budowie Gazociągu Północnego, a wkrótce po opuszczeniu urzędu (listopad 2005) objął stanowisko w radzie nadzorczej kontrolowanego przez Rosjan konsorcjum Nord Stream, budującego gazociąg.

Gerhard Schröder zaraz po narodzeniu stracił ojca, który zginął jako żołnierz na froncie wschodnim w Ceany Mare w Rumunii.
Awatar użytkownika
Pipermint
 
Posty: 78
Dołączenie: 26 Cze 2009, 10:58
Miejscowość: Koszalin

Re: Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Postprzez jadzik » 26 Sty 2011, 11:54

Z artykulu europosłanki Lidii Geringer de Oedenberg wynika, ze nie tylko organizacje ekologiczne, ale nawet PANSTWA są niezaodowolone z budowy rury. :lol: Wszyscy są niezadowoleni i wszyscy milczą jak zaklęci i wszyscy nic nie mogą. To jest fenomen. ;) Wszyscy są Za a nawet PRZECIW. :lol:

1. Jeszcze w czerwcu 2009 r. Łotwa zgłaszała wątpliwości co do zapisów w ocenie wpływu dotyczących kwestii bezpieczeństwa...
2. Władze Litwa mówiły o "niedoszacowaniu zanieczyszczenia powietrza i szkód dla ekosystemu Bałtyku", wynikających z inwestycji.
3. Polska obawia się o funkcjonalność portu w Świnoujściu...

Lidia Geringer de Oedenberg napisał(a):Gazociąg Północny znajduje się na liście oficjalnych projektów "Trans-European Network" i budowa odbywa się także pod szyldem UE. Duże infrastrukturalne projekty mają globalne konsekwencje dla nas wszystkich. W tym wypadku Gazociąg będzie wywierał wpływ na wszystkie państwa z dostępem do Bałtyku, nie tylko na te, które wyraziły zgodę na budowę. Tymczasem w nowym raporcie przygotowanym przez Nord Stream w 2010 r.- odnośnie programu monitoringu ekosystemu Bałtyku, mówi się o kontynuowaniu badań maksymalnie do kilku tygodni po zakończeniu budowy (a czasem krócej-do kilku dni). Kto będzie monitorował wpływ inwestycji w dłuższej perspektywie? Co z konsekwencjami dla środowiska, jakie mogą się ujawnić się później?
jadzik
 

Re: Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Postprzez lobo3 » 27 Sty 2011, 14:18

Bezczelność Niemców i głupota naszych tzw. polityków sa tak porażające, że najlepiej niech każdy sam przeczyta.

Wprost/PAP/zew, 2011-01-26 napisał(a):Nord Stream priorytetem Unii

- Gazociąg Nord Stream z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku pozostanie jednym z priorytetów UE - potwierdził komisarz ds. energii Guenther Oettinger. Do lata KE ma opracować szczegółową listę priorytetów UE w dziedzinie infrastruktury energetycznej.

- Nord Stream to projekt ważny dla Unii Europejskiej i byłoby błędem jego blokowanie - oświadczył Oettinger na posiedzeniu komisji ds. przemysłu, badań naukowych i energii Parlamentu Europejskiego. Jednocześnie zapewnił, że gazociąg "nie otrzyma żadnego unijnego dofinansowania". Zdaniem Oettingera, przy budowie gazociągu zostały spełnione wszystkie wymogi środowiskowe i inne. - Ochrona flory, fauny, wymogi budowlane, porty - to wszystko zostało bardzo ściśle uwzględnione w programie Nord Stream - powiedział.

"Nord Stream nie spełnia warunków"

- Mamy teraz pełną jasność - skomentowała eurodeputowana PO Lena Kolarska-Bobińska. - Uważam, że Nord Stream nie spełnia warunków unijnych priorytetów, m.in. warunku dywersyfikacji dostaw - dodała. Ma nim bowiem płynąć do Europy rosyjski gaz wbrew deklarowanej przez UE polityce poszukiwania nowych źródeł energii, w dodatku z ominięciem Polski, krajów bałtyckich, Białorusi i Ukrainy.

KE wielokrotnie wcześniej deklarowała, że uważa Nord Stream za pożyteczny projekt. Tłumaczyła, że choć gaz pochodzi od dostawcy, który pokrywa już 40 proc. unijnego importu, gazociąg stanowi nową drogę przesyłową. Do lata Komisja Europejska ma uszczegółowić projekty w ramach nowych, priorytetowych sieci przesyłowych energii elektrycznej i gazu, które zapewnią zintegrowanie rynku energii w UE i bezpieczeństwo energetyczne. W sektorze gazowym KE ustaliła trzy ogólne priorytety: korytarz południowy, którym gaz ma płynąć z regionu Morza Kaspijskiego, uniezależniając od dostaw surowca z Rosji; integracja i połączenie krajów bałtyckich z sieciami przesyłowymi w Europie Środkowo-Wschodniej i Południowo-Wschodniej; korytarz Północ-Południe w Europie Zachodniej.

Rura na 1200 km

Kolarska-Bobińska liczy, że przy okazji prac w Parlamencie Europejskim uda się wykreślić Nord Stream z listy unijnych priorytetów, na którą został wpisany w 2006 r. (na mocy decyzji Rady UE i PE). Gazociąg długości 1200 km będzie się zaczynać od tłoczni Portowaja koło rosyjskiego Wyborga, a kończyć w okolicach niemieckiego Greifswaldu, w pobliżu granicy z Polską. Budowa rozpoczęła się w kwietniu 2010 r. Gazociąg będzie mieć przepustowość 55 mld metrów sześciennych. Ukończenie pierwszej nitki zaplanowano na maj 2011 roku, a drugiej - na 2012 r. Koszty budowy morskiego odcinka szacuje się na 7,5-8,8 mld euro.
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Gazociąg Północny - ściek niemiecko-ruski

Postprzez melby » 03 Lut 2011, 10:43

2 lutego odbyło się w Berlinie pierwsze spotkanie grupy roboczej, powołanej w styczniu przez Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście oraz konsorcjum Nord Stream, która ma się zajmować sporem o głębokość ułożenia Gazociągu Północnego.

Już na początku tych "negocjacji" widać dwie postawy: kapitulancką ze strony rządu w osobie przedstawicielki resortu infrastruktury w ambasadzie w Berlinie Danuty Dominiak-Woźniak i bardziej ofensywną ze strony Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Przedstawicielka rządu nie domaga się natychmiastowego zakopania rury, chce mieć tylko "gwarancje" w przyszłości, co pokrywa się ze stanowiskiem Nord Stream: "Naszym celem jest uzyskanie 100-procentowej pewności, że w przyszłości statki o zanurzeniu 15 metrów będą mogły docierać do polskich portów" - powiedziała Dominiak-Woźniak. Z kolei Zarząd Morskich Portów Szczecin Świnoujście uważaj, że najlepszym rozwiązaniem byłoby pogłębienie gazociągu już na obecnym etapie, zanim rozpocznie się jego eksploatacja, gdyż później będzie to technicznie bardzo trudne oraz kosztowne.

Niemiecko-rosyjskie konsorcjum używaj argumentu, który można by nazwać szczytem bezczelności, gdyby to nie było bardzo typowe dla obu "układających się stron":

komunikat PAP z 2 lutego 2011 napisał(a):Konsorcjum wskazuje też, że problem stanowić może uzyskanie pozwolenia odpowiednich niemieckich władz na tak daleką ingerencję w środowisko naturalne Bałtyku.


Tak ogromnej ingerencji w środowisko naturalne jak położenie brudnej rury (dwie nitki o długości po 1220 km) na całej długości Bałtyku wśród zalegających jego dno beczek z iperytem nie da się porównać z niczym co miało miejsce w przeszłości. Kiedy już kończą swoje przedsięwzięcie, które z Bałtyku uczyniło sadzawkę na ścieki, zaczęli bać się "ingerencji w środowisko" na odcinku 5 km.
melby
 

PoprzedniaNastępna

Powróć do Bałtyk

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron