Bałtyckie ciekawostki

Mare nostrum - nasze Morze. Nasz Bałtyk. Koszalin od 1 stycznia 2010 jest miastem morskim.

Bałtyckie ciekawostki

Postprzez ketchup88 » 19 Sty 2012, 12:10

W Koszalinie kiedyś była słynna restauracja Bałtyk, która mieściła się - o zgrozo! - vis a vis obecnego McDonalda. Hamburgerów tam nie było, była za to nieśmiertelna sałatka jarzynowa, która jak wiadomo bardziej szkodziła od wódki. W Koszalinie krążyło wówczas mnóstwo kawałów na temat tej restauracji. Np. na brzegu Bałtyku znaleziono topielca, w jednej ręce trzymał banknot, a w drugiej karteczkę "Zenek skocz do Bałtyku po pół litra". No to Zenek skoczył.

W tym wątku wpisujemy ciekawostki związane z Bałtykiem, wydarzenia, anegdoty, osobliwości, ale nie znaleziska czy odkrycia, bo do tego jest specjalny topik.


Image
ketchup88
 

Re: Bałtyckie ciekawostki

Postprzez ketchup88 » 19 Sty 2012, 12:15

Ile potrzeba czasu, żeby przepłynąć kajakiem z Bornholmu do Kołobrzegu? Okazuje się, że 25 godzin. Udowodniło to trzech śmiałków, tak można o nich powiedzieć, bo ta krótka eskapada wcale nie zalicza się do bezpiecznych: Konrad Wawrzyszko i Tomasz Szymczak z Kołobrzegu oraz Andrzej Woda z Bydgoszczy. Z tego też powodu a drodze asekurowała ich kołobrzeska jednostka m/y „Nurek”.

Źródło: 24Kurier.pl
ketchup88
 

Re: Bałtyckie ciekawostki

Postprzez sledz » 25 Cze 2012, 13:34

ketchup88 napisał(a):[b]W Koszalinie kiedyś była słynna restauracja Bałtyk...


Pyta miejscowy facet goscia turyste: - "Widzisz jakie sa kamienie w naszym morzu Baltyckim?" Ten mysli, glowa mu urosla i nic. Wiec pyta gospodarza z Mielna: - "Jakie?" - "Mokre" - pada odpowiedź.
sledz
 

Re: Bałtyckie ciekawostki

Postprzez Windwest » 12 Lip 2012, 22:16

Wielkie powodzie morskie wystąpiły - w Darłowie w 1497 r., w Mrzeżynie w 1757 r., a w Kołobrzegu w latach 1497 i 1779. Naukowcy podejrzewają, że mogło to być coś na wzór tsunami. "Poszukiwanie śladów tsunami finansowane jest przez Narodowe Centrum Nauki. Badania mają potrwać dwa lata. Będą one polegały m.in. na wykonaniu odwiertów, wykopów, oczyszczaniu odkrywek geologicznych. Następnie pobrany materiał będzie sprawdzany pod kątem występowania tzw. słonych osadów np. w postaci morskich mikrożyjątek, mogących wskazywać na wdarcie się wód Bałtyku w głąb lądu. Śladów bałtyckich tsunami, nazywanych w historycznych przekazach "Niedźwiedziem Morskim", naukowcy będą nie tylko szukać na lądzie, ale również w przymorskich jeziorach. W projekt zaangażowanych jest osiem osób" - pisze Gazeta.pl/

Tsunami 1497: "za miastem znaleziono wiele ryb"

Darłowskie tsunami z 1497 r. opisał kronikarz tamtejszego klasztoru kartuzów. Z notatki mnicha wynika, że "zostały całkowicie zniszczone nabrzeża portowe, paraliżując na długi czas handel, prawie wszystkie domy zostały rozmyte, wszystko bydło potonęło, a rzeczka (Lutowa łącząca Wieprzę z jeziorem Kopań) została zapiaszczona. Cztery cumujące w porcie statki, w tym duży "Kreyer", zostały wyrzucone na ląd. Jeden koło Żukowa Morskiego, dwa koło klasztoru kartuzów, jeden aż w pobliżu kaplicy św. Gertrudy".

Według opisu w klasztorze woda stała w krużgankach i w kościele do wysokości ołtarzy. Sad mnichów został zniszczony, a ich piwo i wino zepsute tak, że nikt nie chciał go pić. W ogrodach przed miastem, po spłynięciu wody, znaleziono wiele ryb, a kapusta dostała od słonej wody słonawego posmaku. W okolicznych wsiach, szczególnie w Żukowie utonęło kilka osób".

Mnich podał, że "ucierpiało również samo miasto: w spichlerzach nad rzeką było pełno wody i wiele towarów się zmarnowało, okna w kościele zostały rozbite, w kościele parafialnym spadła część dachu z wieży, runęło też przedbramie Bramy Wieprzańskiej. Przewrócony został wiatrak we wsi Krupy".

Tsunami 1757: Niedźwiedź Morski

Przebieg tsunami z 1757 r. opisany został w 1779 r. przez kronikarza L.W. Brueggemanna. Pisał on: "Bałtyk posiada także często swoją własną pogodę, która z pogodą lądowa nie ma związku; czasami jednakże tylko rzadko, występuje podwodna burza w tymże (Bałtyku), o czym można wnioskować z tego, że przy czystym i spokojnym niebie, daje się słyszeć wzdłuż pomorskich brzegów morskich toczący się grzmot, a na ląd wyrzucane są nieżywe lub na wpół żywe ryby morskie i przybrzeżne. Tak było np. 3 kwietnia 1757 r. około południa przy spokojnej i jasnej pogodzie, brzeg Bałtyku koło Trzebiatowa nad Regą stał się nagle tak wzburzony, że wysokie fale zerwały duży prom zacumowany w porcie i przeniosły daleko na ląd. Po czym kiedy to (falowanie) się trzykrotnie powtórzyło morze stało się znowu spokojne. Żeglujący mieszkańcy wybrzeża nazywają to znane im zjawisko "Niedźwiedź Morski".

Ten drugi opis zdaniem dr. Piotrowskiego jest geograficznym skrótem myślowym, gdyż Trzebiatów znajduje się kilka kilometrów od Bałtyku i kataklizm raczej dotknął nadmorskie Mrzeżyno. Przyczyna "Niedźwiedzia Morskiego" nie jest znana. Według hipotezy dr. Piotrowskiego mogły nią być silne trzęsienia ziemi w okolicach Skandynawii, które doprowadziły do gwałtownego osuwania się dna morza, czego efektem była eksplozja metanu uwięzionego w tworzących dno warstwach. To właśnie od towarzyszących eksplozjom pomruków zjawisko nazywano "Niedźwiedziem Morskim".

Według szacunków dr. Piotrowskiego fale Bałtyku, które uderzyły na Darłowo i Mrzeżyno, mogły mieć wysokość trzech metrów, a woda wdarła się na ląd na głębokość kilku kilometrów.

O historycznych wzmiankach na temat bałtyckiego tsunami zrobiło się głośno w marcu 2009 r. za sprawą dwóch chcących zachować anonimowość wizjonerek z Łodzi, które w listach skierowanych do władz Kołobrzegu i Ustki (Pomorskie) ostrzegały o nadchodzącym kataklizmie. Tsunami miało nawiedzić Wybrzeże w kwietniu, zapowiedzi jednak się nie ziściły.

Źródło: Gazeta.pl Trójmiasto / 12.07.2012 / Tsunami na Bałtyku podobno było już nie raz. Czy się powtórzy?
Windwest
 


Powróć do Bałtyk

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron