Rybołówstwo na Bałtyku

Mare nostrum - nasze Morze. Nasz Bałtyk. Koszalin od 1 stycznia 2010 jest miastem morskim.

Rybołówstwo na Bałtyku

Postprzez Zm » 14 Sty 2012, 09:36

Unia Europejska reguluje połowy na Bałtyku, ustalając dla poszczególnych krajów tzw. kwoty połowowe. Jak to wygląda w praktyce? Coraz więcej jest dorsza, coraz mniej szprota. Dlatego, że dorsz żywi się szprotem i małym śledziem.

Polacy odławiają dorsza na terenie wschodniego Bałtyku, na wschód od Bornholmu. Jest tam obecnie ok. 300 tys. ton dorsza, ale jeszcze w latach 2004 i 2005 na tzw. stado wschodnie składało się jedynie z ok. 70 tys. ton dorszy. Z kolei w połowie lat 80-tych w Bałtyku wschodnim było ok. 700 tys. ton tej ryby. Na tej podstawie można by uznać, że polityka połowowa UE się sprawdza.

Tylko że, jak to w każdym ekosystemie bywa, nic się nie odbywa kosztem czegoś, jeśli równowaga jest zachwiana. W Bałtyku jest obecnie ok. 500 tys. ton śledzi. Na początku lat 70-tych, było 1 mln 600 tys. ton śledzia. Obecne zasoby szprota wynoszą ok. 700 tys. ton. Jeszcze 10 lat temu były 2-3 razy większe.

Polski limit połowowy na rok 2012 to około 20 tys. ton dorszy, 22,2 tys. ton śledzi i 66,1 tys. ton szprotów.
Zm
 

Powróć do Bałtyk

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron