Zaślubiny Polski z morzem

Mare nostrum - nasze Morze. Nasz Bałtyk. Koszalin od 1 stycznia 2010 jest miastem morskim.

Zaślubiny Polski z morzem

Postprzez Krzysztof » 21 Lis 2009, 16:37

Pierwsze zaślubiny odbyły się 10 i 11 lutego 1920 w Pucku, podczas zajmowania Pomorza przez wojska gen. Józefa Hallera. Następne odbyły się w 1945. I tu sensacja!!! Dotąd myślelismy, ze zaslubiny były w Kołobrzego (18 marca 1945), tak to przedstawiała i nagłaśniała propaganda PRL. Okazuje się jednak, że dzień wcześniej odbyły się zaślubiny w Mrzeżynie (17 marca 1945). Gen. Haller dokonywał zaślubin z konia, a w Mrzeżynie dokonywałli tego polscy ułani z jedynej dużej jednostki kawaleryjskiej Wojska Polskiego na wschodnim teatrze działań wojennych - 1 Warszawskiej Brygady Kawalerii. A dlaczego sensacja??? Poniewąz ta brygada stacjonowała po zakończeniu działań wojennych w Koszalinie i formowała sie tutaj w wiekszy związejk taktyczny, dywizje. Słowem, Koszalin znów wyprzedził Kołobrzeg!!! :lol:

Image
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 796
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Zaślubiny Polski z morzem

Postprzez kaktus_kolczasty » 21 Lis 2009, 16:45

Traktat wersalski (28 czerwca 1919 roku) przyznawał Polsce 140 kilometrów linii brzegowej Bałtyku (wliczając w to długość Półwyspu Helskiego) oraz Pomorze (tzw. Prusy Zachodnie), Gdańsk zaś został wolnym miastem. Było to znacznie mniej, niż oczekiwano, ale państwo polskie gorzało na wszystkich granicach i musiało bronić dopiero co odzyskanej niepodległości. Powszechnie znane jest poparcie, włącznie z pomocą wojskową, jakiego udzieliła Polska młodziutkim i słabym państwom bałtyckim. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski forsował też sprawę federacji z państwami bałtyckimi, które mogły utrzymać niepodległość tylko w przypadki istnienia niepodległej Polski.

5 czerwca 1921 roku Józef Piłsudski oddał hołd mieszkańcom polskiego Pomorza. Przemawiając w Toruniu, w Dworze Artusa, powiedział:

Pomiędzy granicami, które wzbudzają największe wzruszenie, jest ta, którą wczoraj przekroczyłem. Tu na Pomorzu żądano: "zapomnij" więcej, niż gdziekolwiek. Toteż największym "cudownym dzieckiem" jest Pomorze polskie. Tutaj dokonał się cudowny powrót do dawnego życia. Mówicie, by opiekować się wami, by pamiętać o was; na to wam odpowiadam, iż nie ma takiego męża w polityce czy jakiejkolwiek innej dziedzinie, któryby nie chciał pracować i iść razem z "cudownym dzieckiem". Więc z całym spokojem wznoszę okrzyk: na szczęście i rozkwit Pomorza wraz z Polską.
Awatar użytkownika
kaktus_kolczasty
 
Posty: 293
Dołączenie: 01 Lis 2008, 00:18

Re: Zaślubiny Polski z morzem

Postprzez Flavi » 21 Lis 2009, 16:48

Na mocy ustaleń Traktatu wersalskiego, 17 stycznia 1920 roku wojsko polskie wkroczyło na Pomorze, by 10 lutego dojść do morza. W tym dniu, dowódca wojsk polskich, gen. Józef Haller dokonał w Pucku zaślubin z morze. Według naocznego świadka uroczystości, por. marynarki Eugeniusza Pławskiego (późniejszy komandor, dowódca "Pioruna" w akcji przeciwko "Bismarckowi") miała ona następujący przebieg:

Image

Po przeglądzie wojska, generał Haller skierował się w stronę polowego ołtarza przy którym ks. biskup polowy w asyście biskupów z Pelplina i innych diecezji oraz przezacnego kapelana 1 Batalionu Morskiego, ks. Miegonia, odprawił Mszę Świętą. Po udzielonym przez biskupa błogosławieństwie, generał Haller w asyście gen. bryg. Skrzyńskiego skierował się po pochylni w stronę morza. Gdy konie stanęły w wodzie, generał Haller, patrząc przed siebie w stronę Bałtyku, wypowiedział mniej więcej nastepujące słowa:
- W imieniu Najjaśniejszej Rzeczypospolietj Polskiej, ja generał broni Józef Haller obejmuję w posiadanie ten oto nasz prastary Bałtyk słowiański.
Po wypowiedzeniu tego zdania generał odebrał od adiutanta dwa platynowe pierścienie, z których jeden rzucił w morze, a drugi - identyczny - nałożył sobie na palec (...)


Obraz: Jerzy Kossak, Zaślubiny Polski z morzem, 1942
Flavi
 

Re: Zaślubiny Polski z morzem

Postprzez mk » 21 Lis 2009, 17:51

W marcu 1945 roku 1. Armia Wojska Polskiego podeszła pod twierdzę Kołobrzeg. Zaciekłe walki uliczne trwały od 4 do 18 marca. Po stronie polskiej straty wyniosły ponad 1100 zabitych i 2500 rannych. 18 marca odbyła się w Kołobrzegu uroczystość zaślubin z morzem. O godzinie 16.00 na tarasie i stoku fortu Ujście, obok gruzów latarni morskiej, stanęły w szeregu delegacje dwóch walczących na froncie wschodnim armii polskich. Po zakończeniu Mszy świętej, przy dźwiękach hymnu narodowego wciągnięto na maszt polską flagę. Kapral Franciszek Niewidziajło wypowiedział słowa:

Przyszliśmy, do Ciebie Morze, po ciężkim i krwawym trudzie. Widzimy, że nie poszedł na darmo nasz trud. Przysięgamy, że Cię nigdy nie opuścimy. Rzucając pierścień w Twe falę, biorę z Tobą ślub, ponieważ tyś było i będziesz zawsze nasze.

Następnie kapral w asyście dwóch żołnierzy wszedł na kamienny mur i przy akompaniamencie honorowych salw rzucił do morza zaślubinowy pierścień.

Kapral Franciszek Niewidziajło urodził się pod Zbarażem (przed wojną - województwo tarnopolskie), słynnym z obrony w 1649 roku przed wojskami kozackimi i Tatarami, co uwiecznił Henryk Sienkiewicz w powieści "Ogniem i mieczem". Wychowany w duchu patriotycznym, wziął udział w wojnie z bolszewikami w 1920 roku, podczas której ledwie uniknął egzekucji. Wcielony do I Armii Wojska Polskiego dotarł w jej szeregach do Kołobrzegu. Po wojnie mieszkał niedaleko Wrocławia, gdzie zmarł w 1978 roku.
mk
 

Re: Zaślubiny Polski z morzem

Postprzez jadzik » 21 Lis 2009, 18:23

Krzysztof napisał(a):I tu sensacja!!! Dotąd myślelismy, ze zaslubiny były w Kołobrzego (18 marca 1945), tak to przedstawiała i nagłaśniała propaganda PRL. Okazuje się jednak, że dzień wcześniej odbyły się zaślubiny w Mrzeżynie (17 marca 1945). :lol:


Niby prawda, ale... Ciekawy artykuł a Gazecie Wyborczej. Zaślubiny nie odbyły się 18 marca, ale dziesięć dni wczesniej. Hieronim Kroczyński, świetny historyk regionalsita, były dyrektor Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, dla Gazety Wyborczej:

Gazeta Wyborcza Szczecin/ Mariusz Rabenda/ 2009-03-19 napisał(a):Patrol 16. Pułku Piechoty, którym dowodził kpr. Leon Piworowicz, otrzymał rozkaz dojścia do morza. W rejonie Grzybowa, na zachód od Kołobrzegu, stanęli na brzegu. Po powrocie dowódca kompanii ppor. Władysław Jurak - przedwojenny nauczyciel - zarządził: robimy zaślubiny z morzem. 8 marca zebrał niewielką grupę żołnierzy, poszli na plażę i odbyli zaślubiny. To były te pierwsze.


Natychmiast też wysłano delegację do naczelnego wodza gen. broni Michała Roli-Żymierskiego z kryształową karafką wypełnioną wodą morska. Jak mówi Kroczyński, do delegacji wybrano ludzi "odpowiednich". Piworowicz nie pojechał, bo za prosty był. Pojechali: por. Mieczysław Taube, plut. Kazimierz Grzejek i plut. Zygmunt Pączka. Rola-Żymierski przyjął ich 15 marca.

Gazeta Wyborcza Szczecin/ Mariusz Rabenda/ 2009-03-19 napisał(a):12 marca w Mrzeżynie ślubuje stacjonująca w Gryficach 4. Brygada Artylerii Przeciwpancernej. Trzy dni później na plaży w Dziwnówku - żołnierze 2. Warszawskiej Dywizji Piechoty, w której służył Wojciech Jaruzelski. 17 marca w Mrzeżynie - 1. Warszawska Brygada Kawalerii, 18 lub 19 marca o godz. 10 na plaży wschodniej w Kołobrzegu - 4. Pomorska Dywizja Piechoty. Trzy godziny przed tzw. oficjalnymi zaślubinami - 1. Pomorski Samodzielny Pułk Moździerzy. O godz. 16 - 7. Pułk Piechoty. 19 marca na plaży zachodniej w Kołobrzegu 5. Pomorska Brygada Artylerii Ciężkiej. 6 kwietnia w Gdyni - 1. Warszawska Brygada Pancerna.


I nastepne. Sporo tego było.

Najciekawsze jest jednak na dalej. Słynny kapral Niewidziajło, którego uwieczniliśmy równiez my na stronie KOMK, brał niestety tylko udział w inscenizacji. Tak wynika ze opowieści H. Kroczyńskiego.

Decyzja o oficjalnych zaślubinach zapadła w dowództwie I Armii 18 marca rano, po zakończeniu walk. Miały się odbyć tego samego dnia. Padło na 7. Pułk Piechoty I Armii Wojska Polskiego. Za organizację zabrał się ppłk Piotr Jaroszewicz, zastępca dowódcy do spraw polityczno-wychowawczych, późniejszy premier rządu.


Dalej opis samej uroczystości:

O godz. 16 czasu środkowoeuropejskiego (..) około 200-300 żołnierzy 7. Pułku stanęło przy ruinach fortu u wejścia do portu. Na tarasie fortu umieszczono trybunę. Na niej przedstawiciele pionów politycznych obu polskich armii. Latarnia morska leżała już wtedy w gruzach (wysadzona przez saperów niemieckich). Odbudowana została zaraz po wojnie na resztkach fortu jako pomnik ku czci poległych.


Odprawiono Mszę św., przemówienia, Mazurek Dąbrowskiego, później na trybunę wszedł Niewidziajło.

-------------
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin, Mariusz Rabenda "Z Archiwum Sz. Zaślubiny z morzem", 2009-03-19
jadzik
 

Re: Zaślubiny Polski z morzem

Postprzez Cris » 21 Lis 2009, 20:29

A ja byłbym ostrożny z tego typu "rewelacjami". Historycy bywają różni, rówież sezonowi, głoszący poglądy zaleznie od sezonu politycznego. Spece od prostowania historii. Media to kupia, bo media uwielbiają sensacje. Przykładów takich "historyków" jest w Koszalinie wiele.
W wojsku, zwłaszcza na wojnie jest tak,. że to dowódcy o wszystkim decyduja. Nawet o zyciu i śmierci żołnierza. Do nich nalezy głos decydujący. Jeśli więc wojsko wraz z władzą cywilną nadrzędną postawnowili, że uroczystość będzie 18 marca, to była 18 marca, a wszystkie wcześniejsze były inicjatywami niższego szczebla, co nie umniejsza patriotyzmu i dobrych intencji organizatorów. Nawet jesli uroczystość z 18 marca to była propagandą, to cóż z tego? Lekceważenie roli propagandy przez historyka wydaje sie co najmniej dziwne. Propaganda jest narzędziem wojny, czasem bardziej skutecznym od armat. Sam Kroczyński to potwierdza, opowiadając o filmie Kolberg, który niemieccy spece od propagandy kręcili w ostatnich tygodniach wojny. Wreszcie rola mitu. Nie raz się w historii zdarza, że z pozoru błahe lub przypadkowe wydarzenia, nabieraja wielkiej rangi. Przykład: "Cud nad Wisłą" - tytuł artykułu prasowego napisanego przez endeka, którego intencje były odwrotne do tych, jak się je dzis przedstawia. Pieśń "Boże coś Polskę" pierwotnie powstała zamówienie księcia Konstantego i była hołdem na cześć cara Aleksandra I, naszego zaborcy, a dzis jest określana jako patriotyczna pieśń polska, a nawet nacjonalistyczna. Nie wolno tego lekcewazyć, jeśli wydarzenie zapisało sie w pamięci zbiorowej, to nie piszmy historii od początku. Gdyby chciec burzyć mity i prostować fakty, to historię naszą i europejską trzeba by było napisać od nowa.
Dlatego bardzo mnie dziwi te parcie na prostowanie historii i brak pokory do historii, która chodzi własnymi ścieżkami, wbrew intencjom różnych propagandystów.
Cris
 

Re: Zaślubiny Polski z morzem

Postprzez Krzysztof » 21 Lis 2009, 20:57

Niewiele wiadomo na temat zaślubin w Mrzeżynie. Właściwie, to... nic nie wiadomo. Na stronie miejscowości są sprawozdania z dorocznych uroczystości przy pomniku, ale brak wzmianek o samym wydarzeniu.

Wikipedia pod hasłem "Zaślubiny Polski z morzem" podaje trzy wydarzenia:

- 10 lutego 1920 - Puck - generał Józef Haller
- 17 marca 1945 - Mrzeżyno - ułan kapral Sochaczewski
- 18 marca 1945 - Kołobrzeg - kapral Franciszek Niewidziajło


Na pomniku znajduje sie napis z orłem piastowskim:

W tym miejscu 17 marca 1945
wrzucając pierścienie
w fale Bałtyku żołnierze
I Warszawskiej Brygady
Kawalerii Wojska Polskiego
ślubowali wieczystą wierność
Polskiemu Morzu.


Image

Pamiętać trzeba, ze znaczna część żołnierzy, podoficerów i oficerów 1 Warszawskiej Brygady Kawalerii wywodziło się z przedwojennych pułków jazdy i było wychowanych na polskiej tradycji wojskowej. Wcale mnie nie dziwi, że to oni byli pierwsi.

Foto: Wikipdeia [Autor: JDavid]
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 796
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin


Powróć do Bałtyk

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron