Zielony Koszalin

architektura, zabytki, pomniki, gmachy, ulice. Przyroda i środowisko. Spacery po Koszalinie

Re: Zielony Koszalin

Postprzez Flavi » 30 Sie 2015, 09:54

Opinia Zuzanny Sugier, która przez kilkadziesiąt lat nadzorowała koszalińską zieleń:

Perełki
Zapytana o najciekawsze przyrodniczo miejsca w Koszalinie pani Zuzanna odpowiada bez namysłu: – Przede wszystkim w Parku Książąt Pomorskich jest dużo unikatowych, ciekawych drzew i krzewów. Mamy tam wspaniałą aleję platanową, buk czerwony, magnolie, azalie, rośnie korkowiec amurski, miłorząb japoński (drugi przy ul. Pileckiego), kilkanaście dębów. Mamy stare, przedwojenne cisy – np. te obok fontanny. Przy ul. Piłsudskiego cieszy oko park różany. Na prywatnej posesji przy ul. Ogrodowej rośnie pod bardzo troskliwą opieką przepiękny platan. Bardzo ładnie wygląda okolica ronda przy ul. Kościuszki i Partyzantów. Teren jest tam zadbany.

Piękna i rzadko spotykana jest aleja kasztanowa na Chełmoniewie. Kasztany zdrowo rosną, bo były leczone z powodu zaatakowania przez szrotówka kasztanowcowiaczka. Ciekawym miejscem spacerowym jest okolica ul. Popiełuszki, tamtejsze stawy, roślinność wokół nich. Zainteresowani światem roślin botanicy znajdą tam unikatowe, chronione rośliny. Drugim takim miejscem jest wąwóz przy ul. Wąwozowej – pełen dorodnych grabów. A na Rynku Staromiejskim, ogołoconym z roślin pod budowę nowego placu, zostało na szczęście, oprócz dorodnego świerka, rzadkie drzewo – ambrowiec oraz głogi.
Za najważniejsze w utrzymaniu zieleni w mieście uważa się na ogół trawniki. – Według mnie ważniejsza jest zieleń niska – stwierdza stanowczo pani Zuzanna. – To zadbane, kwitnące krzewy: forsycja, krzewuszka, żylistek, także dużo kwiatów sezonowych i niskie konstrukcje – czyli kwietniki. Tych ostatnich chyba mamy w Koszalinie za mało, a są efektowne i pełne kolorów. Kolory nadają wyraz każdemu miejscu, a nie nawet najpiękniej wykoszone trawniki. Kolejny element bardzo dekoracyjny i dający klimat to ozdobne drzewa, najpierw kwitnące a potem owocujące. To wpływa na wygląd miasta. No, i róże. Mieliśmy czas, gdy w Koszalinie kwitło 25 tys. krzewów różanych – wspomina z westchnieniem. – Niestety, dziś jest ich dużo mniej. Róża wymaga ogromnej i troskliwej pielęgnacji, oprysków, przycinań, nawodnienia i nawożenia. Na jednym z nowych rond posadzono ostatnio róże, ale ziemia tam jest gliniasta, one się duszą, zarastają chwastami i giną. Różanecznik przy CK105 też nie wygląda imponująco.

Obserwuje się ostatnio bardzo niskie przycinanie krzewów, zwłaszcza na osiedlach mieszkaniowych. – Ja to nazywałam „na szczotę”, czyli kilkanaście centymetrów od podłoża – przyznaje pani Zuzanna. – Myślę, że robi się to, by było z nimi jak najmniej pracy. Przycinanie jest potrzebne, lecz z głową. Krzewy kwitnące powinny rosnąć naturalnie. Można je odmładzać co jakiś czas, prześwietlać, usuwać obumarłe pędy. Wiem, że częstymi argumentami, zwłaszcza na osiedlach jest bezpieczeństwo, przeciwdziałanie chuligaństwu. Ale roślinność nie znosi tego dobrze. Jestem przeciwna cięciu roślin ozdobnych, kwitnących. Nigdzie na świecie takich cięć się nie robi.

Nie robi się też tego, co jest jakaś modą w Koszalinie, czyli przycinanie czubków dużych drzew, głównie iglastych. Zdaniem naszej rozmówczyni takie cięcia nawet na starszych drzewach można robić, ale tak, by nie były widoczne.

Nie możemy nie zapytać o niedawno zakończoną rewitalizację naszego „central parku”, czyli Parku Książąt Pomorskich. – Dokumentacja była znakomita, ale realizacja nieco od niej odbiega – mówi pani Zuzanna. – Nie do końca spełniły się moje plany. Bo to ja wymyśliłam przed laty tę rewitalizację. Zbytnia oszczędność nie popłaca, jak widać.

Prace rewitalizacyjne w parkach koszalińskich będą prowadzone nadal. Jak informuje rzecznik Urzędu Miejskiego Robert Grabowski aktualnie opracowywana jest dokumentacja projektowa obejmująca rewitalizację pięciu parków, tj. Parku Książąt Pomorskich „B”, Parku przy amfiteatrze, parku przy Koszalińskiej Bibliotece Publicznej, parku dendrologicznego i parku na Rokosowie.

Źródło: Tygodnik Miasto (strona internetowa) / dostęp: piątek, 28 sierpnia 2015 / Dana Jursewicz/ (Wciąż) zielony Koszalin?
Flavi
 

Poprzednia

Powróć do Nasz Koszalin

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron