Niemiec, Rusek - dwa bratanki?

Zagadnienia państwowe, Unia Europejska, sprawy polsko-niemieckie, stosunki międzynarodowe.

Niemiec, Rusek - dwa bratanki?

Postprzez Izydor » 08 Lis 2009, 18:37

Zakwestionowanie Traktatu Wersalskiego i całego ładu europejskiego po I wojnie światowej, układ o współpracy w Rapallo z 1922 roku, uzbrajanie Niemców obłożonych zakazami w okresie międzywojennym (poligon w Lipiecku), rozbiór Polski w 1939 roku, zabezpieczenie Niemcom tyłów i dostaw w pierwszych latach II wojny światowej, pomoc w budowaniu potęgi ZSRR po 1945 roku, zgoda na zjednoczenie Niemiec w 1989 roku, Gazociąg Północny i porozumienie ponad głową Polski - to zbiór przypadkowych zdarzeń z historii Niemiec i Rosji, czy raczej stała tendencja do współpracy i łączenia sił przeciwko Europie?
Izydor
 

Re: Niemiec, Rusek - dwa bratanki?

Postprzez jadzik » 08 Lis 2009, 18:59

Putin, który w czasie "upadku Muru berlińskiego" był rezydentem KGB w NRD>>>

Onet napisał(a):Putin zauważył, iż odniósł wrażenie, że "ludzie w NRD, rozwiązując wewnętrzne problemy, na wszelkie sposoby starali się unikać konfliktów z przedstawicielami Związku Radzieckiego". - Co więcej, formułowali prośby o pomoc i poparcie do przedstawicieli ZSRR. Dlatego i w tym wypadku nie doszło do konfliktu - powiedział.


W filmie dokumentalnym, zrealizowanymw Rosji, Putin jest przedstawiony jako ktoś, kto "wiele uczynił, aby mur berliński runął". Putin odnosi wrażenie, że "ludzie w NRD, rozwiązując wewnętrzne problemy, na wszelkie sposoby starali się unikać konfliktów z przedstawicielami Związku Radzieckiego", a nawet "formułowali prośby o pomoc i poparcie do przedstawicieli ZSRR". Potwierdza to dziś Jaruzelski, który mówi, że demontransci w Berlinie skandowali: "Gorbi, Gorbi, Pomocy!!!". Putin mówi, że w stosunkach między Moskwą i Berlinem "powstała nowa jakość; powstało poczucie zaufania i wdzięczności". Ocenia, że jest to jeden z "najważniejszych elementów fundamentu, na którym budowana jest nasza dzisiejsza współpraca". Mówi, że rozdzielenie narodu Niemców nie miało "absolutnie żadnych perspektyw". Końcowy fragment warto zacytowac w całości:

Onet/PAP/8.11.2009 napisał(a):- Zrozumiałem, że i w Europie, i w RFN są ludzie, przy tym zajmujący najwyższe stanowiska w hierarchii państwowej, którzy są szczerze i głęboko przekonani, iż przyszłość Europy związana jest z dobrymi stosunkami z Rosją, z rozwojem tych relacji - powiedział. - Mówił o tym tak przekonująco, że nie tylko mu uwierzyłem, ale sam spojrzałem na tamte procesy nieco inaczej - dodał.
Szef rosyjskiego rządu podkreślił, że ze wszystkimi niemieckimi kanclerzami łączyły go i łączą dobre stosunki. - O czym to świadczy? - zapytał i odpowiedział: - O tym, że zainteresowanie rozwojem dobrych relacji (z Rosją) ma głębokie korzenie.


Tu sie trzeba z Putinem zgodzić. Współpraca Niemiec i Rosji ma rzeczywiście GŁĘBOKIE KORZENIE.
jadzik
 

Re: Niemiec, Rusek - dwa bratanki?

Postprzez pytajnik » 09 Lis 2009, 15:47

Zagadka. Kto to powiedział?

„Mądrość i wspaniałomyślność narodów rosyjskiego i niemieckiego oraz przezorność działaczy państwowych obu krajów pozwoliły uczynić zdecydowany krok w kierunku budowy Wielkiej Europy. Partnerstwo Rosji i Niemiec stało się przykładem wychodzenia sobie naprzeciw”.

Odpowiedź: Władimir Władimirowicz Putin
pytajnik
 

Re: Niemiec, Rusek - dwa bratanki?

Postprzez kaktus_kolczasty » 09 Lis 2009, 17:22

W Plus-Minus (dodatek rzepy) ukazał sie ciekawy art Bogdana Musiała. Autor przypomina współpracę kajzerowskich Niemiec z bolszewicką Rosią i wysłanie Lenina ze Szwajcarii wiosną 1917 r. Lenina tranzytem przez Niemcy do Rosji oraz wsparcie go duzymi pieniędzmi. Sebastian Haffner, zmarły w 1999 r. niemiecki publicysta, nazwał to posunięcie polityczną bombą atomową I wojny światowej. Lenin wywołał pucz bolszewicki, zniszczył starą Rosje i jej warstwe przywódczą, otworzył Stalinowi drogę do budowy imperium. Stalinowska Rosja była bardzo mocno zasilana z Niemiec, w latach 1926-1941 rządy niemieckie, w tym rząd Hitlera "udzieliły Związkowi Sowieckiemu ponad 2 miliardy marek kredytów na rozbudowę i modernizację sowieckiego przemysłu ciężkiego i zbrojeniowego. Większość maszyn i urządzeń do budowy i rozbudowy tych gałęzi gospodarki pochodziła z Niemiec". To dzieki Niemcom zmodernizowana Rosja, dyspomująca społeczeństwem zmilitaryzowanym, wygrała II wojnę światową. Niemcy wykopały grób nie tylko sobie, ale i poważnej części Europy, w której po wojnie Stalin zainstalował rezimy komunistyczne. To była katastrofa, jakiej nigdy wcześniej nie było w dziejach świata. Niemcy nie wyciągaja wniosków z tamtych lekcji. Dziś zawarły sojusz energetyczny z Rosja, a kanclerz demokartycznych i unijnych Niemiec, Gerhard Schröder, zasiada w zarządzie kremlowsko-oligarchicznego Gazpromu.

Bogdan Musiał (Rzepa):

Rządy Helmuta Schmidta i Helmuta Kohla subwencjonowały również na ogromną skalę przeżywający ogromne trudności gospodarcze Związek Sowiecki. Można wręcz postawić następującą tezę: gdyby plany i zamiary Helmuta Schmidta oraz reżimu sowieckiego zostały całkowicie zrealizowane, to Związek Sowiecki i zależne od niego reżimy komunistyczne w Europie Środkowej i Wschodniej niekoniecznie uległyby unicestwieniu w latach 1989 – 1991. A to za sprawą gazociągu Jamał, który miał zapewnić rozpadającemu się Związkowi Sowieckiemu dopływ dewiz na utrzymanie i modernizację armii oraz przemysłu, w tym zbrojeniowego.


W 1979 Niemcy rozpoczeli rozmowie w Moskwie o budowie gazociągu z Syberii do Niemiec. Zadeklarowali kredyt na ogromną na tamte czasy sumę 10 miliardów marek zachodnioniemieckich oraz dostarczyć technologię do budowy gazociągu. Mimo sankcji nałozonych na ZSRR przez USA po sowieckiej agresji na Afganistan (1979), mimo bojkotu olimpiady w Moskwie (1980) toczyły sie poufne rozmowy niemiecko-radzieckie. 30 czerwca 1980 r. Schmidt przyleciał do Moskwy i mimo trwającego bojkotu międzynarodowego podpisał długoterminową umowę o niemiecko-sowieckiej współpracy gospodarczej. Po upadku socjaldemokratycznego rządu Schmidta (1982) i dojściu do władzy chadeka Kohla, nic sie nie zmieniło. Latem 1983 r. przedstawiciel Deutsche Banku podpisał w Leningradzie umowę na finansowanie projektu gazociągu Jamał na sumę 10 miliardów marek!!! Amerykanie ogłosili pospiesznie embargo na technologię mogące służyc temu rurociągowi, ponieważ dobrze wiedzieli, że oznacza to ratunek dla chylącego się ku upadkowi Imperium Zła. Niemcy zbojkotowali embargo amerykańskie!!! Prace jednak uległy pewnemu ograniczeniu, wtedy własnie zrezygnowano z drugiej nitki rurociągu jamalskiego. System komunistyczny trzeszczał już w szwach, a Niemcy dalej faszerowali go pieniędzmi. W 1988 rząd Helmuta Kohla udzielił Moskwie kredytu w wysokości 3 miliardów marek zachodnioniemieckich. "W sumie kraje zachodnioeuropejskie udzieliły reżimowi sowieckiemu pod przywództwem Michaiła Gorbaczowa kredytów w wysokości 15 miliardów dolarów".

Bogdan Musiał kończy:

W obliczu tych faktów można się pokusić o tezę, że gdyby projekt gazociągu Jamał – Europa został zrealizowany parę lat wcześniej i według pierwotnych planów (dwie nitki), a koniunktura na surowce byłaby nadal stosunkowo dobra, jak to było w latach wcześniejszych, to Związek Sowiecki zapewne by się nie rozpadł. A fakt ten „zawdzięczalibyśmy” „rozsądnej”, „realistycznej” i „nieromantycznej” polityce rządów Helmuta Schmidta i jego następcy oraz pozostałych krajów zachodnioeuropejskich.
Awatar użytkownika
kaktus_kolczasty
 
Posty: 293
Dołączenie: 01 Lis 2008, 00:18

Re: Niemiec, Rusek - dwa bratanki?

Postprzez leo » 05 Mar 2010, 14:44

W kwestiach antypolskich zawsze byli zgodni i gotowi do działania. Dziś też sie nic nie zmieniło, a Gazociąg Północny jest na to dowodem. Z pieśni Jacka Kaczmarskiego:

Jacek Kaczmarski napisał(a):Długośmy na ten dzień czekali
Z nadzieją niecierpliwą w duszy
Kiedy bez słów towarzysz Stalin
Na mapie fajką strzałki ruszy (...)
Zwycięstw się szlak ich serią znaczył
Sztandar wolności okrył chwałą
Głowami polskich posiadaczy
Brukują Ukrainę całą
Pada Podole, w hołdach Wołyń
Lud pieśnią wita ustrój nowy
Płoną majątki i kościoły
I Chrystus z kulą w tyle głowy (...)
Już starty z map wersalski bękart
Już wolny Żyd i Białorusin
Już nigdy więcej polska ręka
Ich do niczego nie przymusi
Nową im wolność głosi "Prawda"
Świat cały wieść obiega w lot,
Że jeden odtąd łączy sztandar
Gwiazdę, sierp, hakenkreuz i młot....
leo
 

Re: Niemiec, Rusek - dwa bratanki?

Postprzez Flavi » 26 Sie 2014, 13:52

wPolityce.pl: "Czy Niemcy w stosunku do Rosji odczuwają coś w rodzaju syndromu sztokholmskiego?"
Prof. Bogdan Musiał: Tak, jest coś takiego. To pewien kompleks rosyjski. Jest on spowodowany rzecz jasna drugą wojną światową. Niemcy stracili niemal połowę terytorium dzięki swojej bardzo nierozsądnej polityce sowieckiej. Przecież oni de facto zbudowali Sowiety, uzbroili ich, a następnie Sowieci doszli aż do Łaby. Trzeba podkreślać pewną istotną rzecz. Sowiecka polityka niemiecka lat 20. i 30. XX wieku miała ostrze antypolskie. Dziś Niemcy wypierają to ze swojej pamięci historycznej, że ten ich antypolonizm, ta pogarda dla nas doprowadziła do tego, że uzbroili zbrodniarzy, którzy później zgwałcili im parę milionów kobiet odebrali sporą część ziemi. Dziś w Niemcach panuje bardzo silny strach.... Sowieci Niemców obrabowali, zdemontowali połowę kraju, spustoszyli ją i pozbawili godności miliony Niemek.... Czy wiem pan jak to mocno w nich siedzi? Pan sobie tego nie wyobraża nawet. Ja mam tu znajomych lekarzy, którzy do dzisiaj przyjmują pacjentki, które żyją z tą straszną traumą.

”Czy Niemcy tęsknią za relacjami z Rosją typu XIX-wiecznego, z epoki słynnego traktatu reasekuracyjnego?"
Warto sobie kolejny raz uświadomić, że także te dobre relacje niemiecko-rosyjskie w XIX wieku miały antypolskie podłoże. Ten fakt w rozważaniach się pomija, ale ta antypolskość w tle rosyjskiej polityki niemieckiej jest kluczowy. To zawsze było zwornikiem między Rosją a Niemcami:Polska zawsze przeszkadzała i – jestem pewny – będzie przeszkadzać. Obecnie trochę mniej doraźnie przeszkadza, bo jest Donald Tusk, ale z punktu widzenia geopolityki w interesie obu tych krajów byłoby posiadanie wspólnej granicy. Ale nie chcą wchodzić w najmniejsze konflikty i stąd bierze się to ciągłe ustępowanie Kremlowi. Do tego dochodzi silny i coraz silniejszy antyamerykanizm.... W przypadku Niemców to jest tak, że oni sami tych bandytów i terrorystów uzbroili. Najpierw razem z nimi napadali i rabowali innych, a potem sami padli ofiarą swej głupoty politycznej. Oni wypierają ze świadomości, że prowadzili nieracjonalną politykę wschodnią. Miałem kiedyś dyskusję z dyplomatą niemieckim w Waszyngtonie, który próbował mnie przekonać o racjonalności niemieckiej polityki wschodniej na tle nieracjonalnej polityki polskiej. Zapytałem go: czy uzbrojenie bandziora i napaść na cały świat to element tej racjonalnej polityki? Zamilkł.

źródło: wPolityce.pl
Flavi
 


Powróć do Państwo

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron