Odszkodowania niemieckie za wojnę

Zagadnienia państwowe, Unia Europejska, sprawy polsko-niemieckie, stosunki międzynarodowe.

Odszkodowania niemieckie za wojnę

Postprzez Krzysztof » 25 Sie 2009, 20:33

Wciąż pozostaje otwarty problem odszkodowań niemieckich za II wojnę światową. Jak powszechnie wiadomo, Niemcy wypłaciły Izraelowi odszkodowania "co do jednego feniga". O Polsce, która była pierwszą i bodaj najbardziej pokrzywdzoną ofiarą wojny, zapomniano. Podobno w świetle prawa międzynarodowego nie możemy się już domagac odszkodowań. Jak z tym jest? Proszę o kompetentne, rzeczowe wypowiedzi.

Przypominam straty polskie podczas II wojny światowej (cytuję za Gazetą Polską z 25 sierpnia 2009):

Straty poniesione przez Polskę w wyniku okupacji niemieckiej 1939-1945 (na podstawie powojennych szacunków Biura Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów z 1947 r.):

- ofiary śmiertelne: 6 mln obywateli polskich
- ofiary dotknięte trwałym kalectwem: 590 tys. osób
- straty majątku narodowego: 38% stanu sprzed 1939 r.
- rabunek dóbr kulturalnych Polski: ogółem 43%; zniszczono m.in. 25 muzeów, 35 teatrów, 665 kin, 323 domy ludowe
- straty służby zdrowia (majątek szpitali, infrastruktura, budynki): 55% stanu sprzed 1939 r.
- straty w przemyśle - branża chemiczna: 64,5%, branża poligraficzna: 64,3%, branża elektrotechniczna: 59,7%, branża odzieżowa: 55,4%, branża spożywcza: 53,1%, branża metalowa: 48%

Łączna wartość poniesionych strat: około 50 miliardów przedwojennych dolarów amerykańskich. Po przeliczeniu na wartość z roku 2009: ponad 700 miliardów USD.
Awatar użytkownika
Krzysztof
Administrator
 
Posty: 797
Dołączenie: 26 Paź 2008, 22:18
Miejscowość: Koszalin

Re: Odszkododwania niemieckie za wojnę

Postprzez jadzik » 28 Sie 2009, 01:11

W artykule Grzegorza Wierzchołowskiego podany jest przykład Włoch, które sie nie ceregielą, tylko wytaczają procesy. W październiku 2008 włoski Sąd Najwyższy nakazał niemieckiemu rządowi, wypłatę 800 tys. euro rodzinom dziewięciu osób rozstrzelanych w Toskanii w 1944 r. Niemcy podnieśli krzyk, że żadnej rekopmpensaty nie wypłacą itd., wówczas sędzia włoski zagroził im... zajęciem i zlicytowaniem niemieckich (państwowych) nieruchomości we Włoszech, m.in. Instytutów Goethego. Niemcy gadali, że nie wolno ich stawiac przed sądem innego państwa, Włosi odpowiedzieli, że ta zasada prawna nie dotyczy zbrodni przeciwko ludzkości. Sprawa trafiła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, na razie nie wiadomno jak to się zakończy.

Gazeta Polska/sierpień/2009 napisał(a):Prof. Mariusz Muszyński, specjalista od prawa międzynarodowego, podkreśla w rozmowie z "GP", że największe szanse na uzyskanie rekompensaty mają osoby, które poniosły w wyniku bezprawnych działań III Rzeszy poważny uszczerbek na zdrowiu (...) W takiej sytuacji pozwy składać mogą jednak praktycznie tylko poszkodowani (osobiście).
Inaczej jest w razie odszkodowania za śmierć - tu bliscy osób, które straciły życie z rąk okupanta (jeśli oczywiście doszło do tego z pogwałceniem ówczesnego prawa), mogą ubiegać się o zadośćuczynienie pieniężne, lecz muszą udowodnić, że poniosły w wyniku tego zgonu straty moralne i/lub materialne. W takich sprawach największe szanse na pozytywny wynik postępowania ma najbliższa rodzina zmarłego - dzieci lub współmałżonek. Dalsza rodzina (np. wnuki) lub krewni mogą skutecznie występować w zasadzie tylko o wynagrodzenie strat majątkowych, a więc np. w sprawach dotyczących zniszczenia lub bezprawnego przejęcia należącego do ich przodków mienia.
jadzik
 

Re: Odszkodowania niemieckie za wojnę

Postprzez lobo3 » 15 Paź 2009, 10:51

Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 10 września 2004 r. (MP z 2004 r. nr 39, poz. 678) w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczeń wobec Polski i obywateli polskich wysuwanych w Niemczech.

Stefan Hambura, Nasz Dziennik napisał(a):Sejm Rzeczypospolitej Polskiej świadomy roli prawdy historycznej i elementarnej sprawiedliwości w stosunkach polsko-niemieckich stwierdził, iż Polska nie otrzymała dotychczas stosownej kompensaty finansowej i reparacji wojennych za olbrzymie zniszczenia oraz straty materialne i niematerialne spowodowane przez niemiecką agresję, okupację, ludobójstwo i utratę niepodległości przez Polskę; Sejm wezwał rząd Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia stosownych działań w tej materii wobec rządu Republiki Federalnej Niemiec; oświadczył, że Polska nie ponosi żadnych zobowiązań finansowych wobec obywateli Republiki Federalnej Niemiec wynikających z II wojny światowej i jej następstw; Sejm wezwał rząd do jak najszybszego przedstawienia opinii publicznej szacunku strat materialnych i niematerialnych poniesionych przez państwo polskie i jego obywateli w wyniku II wojny światowej. Zaapelował do władz Republiki Federalnej Niemiec o uznanie bezzasadności i bezprawności niemieckich roszczeń odszkodowawczych przeciwko Polsce oraz o zaprzestanie kierowania obywateli niemieckich na drogę sądową lub administracyjną przeciwko Polsce. Na koniec Sejm wezwał rząd Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia zdecydowanych kroków w sprawie definitywnego uznania przez Republikę Federalną Niemiec ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej za szkody poniesione przez obywateli niemieckich wskutek przesiedleń i utraty majątku ludności po II wojnie światowej wynikających z postanowień umowy poczdamskiej oraz wskutek późniejszych procesów repatriacyjnych.
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Odszkodowania niemieckie za wojnę

Postprzez lobo3 » 15 Paź 2009, 10:54

Na koniec swej kadencji w 2005 r. ówczesna sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych przyjęła uchwałę, autorstwa Antoniego Macierewicza, dotyczącą niemieckich reparacji wojennych wobec Polski o następującej treści:

Stefan Hambura, Nasz Dziennik napisał(a):Sejm RP stwierdza, iż Polska do dnia dzisiejszego nie otrzymała należnych reparacji od Niemiec wynikających ze strat, jakie obywatele i państwo polskie ponieśli wskutek agresji niemieckiej w 1939 roku i okupacji w czasie II wojny światowej. Sejm równocześnie przypomina, że tzw. deklaracja z 23 sierpnia 1953 r. o zrzeczeniu się przez Polskę reparacji jest nieobowiązująca, nie ma mocy prawnej i nie wiąże państwa polskiego.
Awatar użytkownika
lobo3
 
Posty: 313
Dołączenie: 20 Cze 2009, 11:14

Re: Odszkodowania niemieckie za wojnę

Postprzez Pipermint » 31 Mar 2010, 14:03

Znalezione w prasie emigracyjnej - "Goniec" wychodzi w Mississauga (Ontario) w Kanadzie.

Sławomir Basiukiewicz, Goniec, Kanada, Trybuna czytelników napisał(a):POLSKA POWINNA MIEĆ ROSZCZENIA
REPUBLIKA FEDERALNA NIEMIEC odziedziczyła pasywa i aktywa po nazistowskiej, zbrodniczej Trzeciej Rzeszy niemieckiej - bezspornie jest udokumentowanym następcą prawnym Trzeciej Rzeszy niemieckiej, odpowiedzialnym (bez możliwości przedawnienia) za wszystkie niemieckie zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości (tego rodzaju zbrodnie popełniane przez kolaborantów niemieckich), oraz za skutki i następstwa tych zbrodni (popełniane tak względem poszczególnych Polaków, jak i względem słowiańskiego Narodu Polskiego - zbiorowej ofiary zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości). W wyniku tego, obecna Republika Federalna Niemiec ponosi:

(1.) odpowiedzialność karną, dopuszczając się współudziału w zbrodniach Trzeciej Rzeszy niemieckiej, poprzez:
a.) niewypełnianie ciążących na niej cywilno-prawnych zobowiązań odszkodowawczych względem Polaków,
b.) podejmując działania zmierzające do nie wykonania cywilno-prawnych zobowiązań odszkodowawczych względem Polaków,

(2.) odpowiedzialność cywilną (odszkodowawczą) za:
a.) cywilno-prawne zobowiązania odszkodowawcze po Trzeciej Rzeszy niemieckiej,
b.) cywilno-prawne odszkodowania należne w wyniku umyślnego nie wypełniania ciążących na niej w spadku po Trzeciej Rzeszy niemieckiej, cywilno-prawnych zobowiązań odszkodowawczych, oraz

(3.) odpowiedzialność moralną.
Były aż dwie uchwały Sejmu z czerwca 1990 i września 2004 zobowiązujące rząd Polski do wyegzekwowania roszczeń i reparacji wojennych dla Polski od Niemiec. ŻADEN rząd Polski ani prezydent Polski tego nie zrealizowali. Odszkodowania dostali i wyegzekwowało wiele państw europejskich, ale nie POLSKA.

Republika Federalna Niemiec zawarła porozumienia odszkodowawcze z wieloma państwami Europy i Izraelem. Na mocy tych traktatów Republika Federalna Niemiec dokonała następnie wypłat odszkodowań wojennych, a sumy największej Izraelowi, państwu, które powstało w 1948 roku - nie istniało więc przed i podczas drugiej wojny światowej (1939 -1945), i z tego prostego względu nie mogło być stroną w konflikcie zbrojnym, nazwanym drugą wojną światową. Tym sposobem, Izrael dokonał bardzo brzemiennego w skutki prawne precedensu w stosunkach międzynarodowych. Tym sposobem, Izrael złamał jedną z najbardziej podstawowych zasad stosunków międzynarodowych. W wyniku tego faktu dokonanego, Izrael podjął ogromne sumy odszkodowań, należne ofiarom pochodzenia żydowskiego - ofiarom, które nie były obywatelami Izraela w czasie, gdy popełniano na nich zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.
Awatar użytkownika
Pipermint
 
Posty: 78
Dołączenie: 26 Cze 2009, 10:58
Miejscowość: Koszalin

Re: Odszkodowania niemieckie za wojnę

Postprzez Pipermint » 28 Paź 2010, 08:27

Mamy pierwszy przypadek roszczeń polskiego obywatela Winicjusza Natoniewskiego wobec Niemiec. Na decyzję sądu w sprawie Winicjusza Natoniewskiego, czeka 30 tys. żyjących jeszcze Polaków, poszkodowanych w czasie wojny przez Niemców.

Onet/Polska The Times/PAP/mkw napisał(a):W piątek oczekiwane jest orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie 72-letniego emeryta ze wsi Osieki Lęborskie (pomorskie), który pozwał Niemcy przed polski sąd za cierpienia zadane mu w latach II wojny światowej.
Natoniewski jako niespełna sześcioletnie dziecko przeżył pacyfikację wsi Szczecyn w Lubelskiem, podczas której w lutym 1944 r. zginęło 368 osób, w tym 71 dzieci. Mały Winicjusz został dotkliwie poparzony, do dziś odczuwa skutki tamtej tragedii. Od rządu Niemiec żąda miliona złotych odszkodowania.

Sąd Najwyższy zdecyduje, czy wobec żądania o odszkodowanie za cierpienia fizyczne i moralne, państwo niemieckie może - w przypadku ciężkiego naruszenia praw człowieka - chować się za immunitetem.

Sprawa nie jest prosta. Sądy niższych instancji uznały, że państwu niemieckiemu przysługuje immunitet jurysdykcyjny, więc obywatel polski powinien najwyżej dochodzić swoich racji po drugiej stronie Odry. Tymczasem Niemcy konsekwentnie odrzucają takie pozwy, twierdząc, że roszczenia odszkodowawcze nie przysługują poszczególnym poszkodowanym, ale ich krajom.

- Dlatego sprawa powinna toczyć się przed polskim sądem, mówi mecenas Roman Nowosielski, którego kancelaria wspiera od lat Natoniewskiego. - Państwo powinno pokazać, że stoi po stronie obywatela.

Rozwiązanie, pozwalające na rozpatrywanie pozwów w kraju, w którym doszło do zbrodni wojennych, przyjęły już Grecja i Włochy. Tamtejsze sądy zobowiązały państwo niemieckie do wypłacenia odszkodowań cywilnym ofiarom nazistów i ich rodzinom. Ten precedens może być wykorzystany teraz przez Polskę, twierdzi "Polska The Times".
Awatar użytkownika
Pipermint
 
Posty: 78
Dołączenie: 26 Cze 2009, 10:58
Miejscowość: Koszalin

Re: Odszkodowania niemieckie za wojnę

Postprzez Pipermint » 29 Paź 2010, 11:43

Polskie sądy znów "stanęły na wysokości zadania". Pozew ofiary nazizmu hitlerowskiego został odrzucony.

KLe / PAP / Onet napisał(a):Polski sąd nie może rozpatrywać pozwu przeciw państwu niemieckiemu o milion zł odszkodowania dla 72-letniego Winicjusza Natoniewskiego, ofiary pacyfikacji wsi przez hitlerowców w czasie II wojny światowej - orzekł dzisiaj Sąd Najwyższy.

Troje sędziów SN oddaliło kasację pełnomocnika powoda od decyzji sądów w Gdańsku, które odrzuciły jego pozew. Uznały one, iż organ innego państwa nie może być pozywany przed polskim sądem. Decyzja SN jest ostateczna.

2 lutego 1944 r. niemiecka żandarmeria, w odwecie za pomoc partyzantom, spacyfikowała wieś Szczecyn na Lubelszczyźnie. Niemcy podpalili budynki i użyli broni; w masakrze zginęło ponad 360 osób. 6-letni wówczas Natoniewski ledwo uszedł z życiem, ale uległ ciężkim poparzeniom, m.in. twarzy. W swym pozwie zażądał od urzędu kanclerza Niemiec miliona zł odszkodowania.

W listopadzie 2007 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku odrzucił pozew, powołując się na orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a także tzw. konwencję brukselską, zgodnie z którymi organy jednego państwa UE nie mogą być pozywane przed sąd innego państwa. W maju 2008 r. zażalenie na decyzję SO odrzucił Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Pełnomocnik Natoniewskiego złożył kasację do SN, wnosząc o ponowne zbadanie sprawy.
Awatar użytkownika
Pipermint
 
Posty: 78
Dołączenie: 26 Cze 2009, 10:58
Miejscowość: Koszalin

Re: Odszkodowania niemieckie za wojnę

Postprzez Flavi » 22 Cze 2011, 19:46

KOrnel Morawiecki na Salon24 (22 czerwca 2011)

----------------------------------------
Idzie o pamięć

20 lat temu Polska zawarła z Niemcami Traktat lekceważący pamięć o naszych Bohaterach i Ofiarach. Brak symetrii w traktowaniu Niemców w Polsce i Polaków, w Niemczech- to symptomatyczny szczegół. Rezygnacja przez Rząd RP z samego istnienia polskiej mniejszości w Niemczech- to szkopuł bolesny i obciążający polskich sygnatariuszy, ale nie zasadniczy.

W Traktacie nie ma mowy o reparacjach wojennych za ponad 6 mln zabitych naszych obywateli, za wymordowanie polskich elit, za olbrzymie straty duchowe, moralne i materialne, które ponieśliśmy w wyniku rozpętanej przez Niemców wojny. Utraciliśmy ponad połowę swych odwiecznych ziem. O 20 % zmniejszyło się nasze terytorium. Oddanie przez Niemców Wrocławia, Szczecina i Jeleniej Góry było wojenną rekompensatą na rzecz Związku Sowieckiego, który przemocą oderwał od Polski Lwów, Wilno i Grodno. Konsekwencją napaści i okupacyjnych zniszczeń jest zaniżenie poziomu i jakości życia, które Polacy odczuwają po dziś dzień.

Rezygnacja z reperacji to błąd polityczny dalece poważniejszy od finansowych uszczerbków. Te setki miliardów dolarów za spalone miasta i wsie moglibyśmy „biednym Niemcom” wspaniałomyślnie darować. Moglibyśmy docenić ich porównywalny do tych sum wkład w zagospodarowanie obszaru byłej NRD.

Żyjemy i chcemy żyć w jednoczącej się Europie. W długofalowej perspektywie trwania i rozwoju europejskiej cywilizacji nie chodzi jedynie o partykularne interesy, do czego odwołują się i co podkreślają twórcy traktatu po 20 latach jego stosowania. Chodzi o przyjaźń miedzy dwoma wielkimi narodami: Niemcami i Polakami. A przyjaźń rodzi się i wzrasta w prawdzie.

Niemcy ponoszą główną zbiorową winę, za wywołanie i skutki II wojny światowej. Za zbrodnie faszyzmu i kilkudziesięcioletnie panowanie komunizmu w Europie Środkowo- Wschodniej. Za niewyobrażalne zbiorowe tragedie. Za cierpienia ludzi i narodów podczas i w wyniku tamtej zawieruchy. Również za cierpienia swoich rodaków, którzy tracili życie, mienie i rodzinne pielesze. My, Polacy nie byliśmy i nie jesteśmy temu winni. Dlatego właśnie, dla tej jasności moralnej, która w przyszłości ma oświetlać nasze wspólne dokonania, mamy nie tylko prawo ale i obowiązek domagać się od Niemców zadośćuczynienia. Podobnie jak Żydzi z Izraela. Przecież 3 mln zgładzonych Polskich Żydów w akcji „Endlösung der Judenfrage ” było obywatelami państwa polskiego.

Niestety, w Traktacie tego wszystkiego zabrakło. Za te zasadnicze jego ułomności odpowiada cały rządzący wtedy Polską okrągłostołowy establiszment bezkrytycznie popierany przez elity i media. Personalna odpowiedzialności ciąży po równo na ówczesnym Premierze Krzysztofie Bieleckim i jego Rządzie ze śp. Ministrem Spraw Zagranicznych Krzysztofem Skubiszewskim oraz na Prezydencie Lechu Wałęsie i jego Kancelarii z ówczesnym jej szefem Jarosławem Kaczyńskim.

Przez 20 lat od żadnego z tych i następnych polskich przywódców nie słyszałem wytłumaczenia i usprawiedliwienia tamtych politycznych zaniedbań. Nie było też próby ich naprawy na państwowym poziomie. Szacunki strat wojennych miasta Warszawy, kiedy jej prezydentem był śp. Lech Kaczyński spaliły na panewce.

A tu idzie o więcej niż o pieniądze. Idzie o naszych przodków i nasz wizerunek w oczach własnych i w oczach Europejczyków. Idzie o pamięć. Bez niej, jak napominał bł. Jan Paweł II, narody tracą tożsamość.

Kornel Morawiecki

22 czerwca 2011
-----------------------------------------
Flavi
 

Re: Odszkodowania niemieckie za wojnę

Postprzez ZM » 04 Lut 2012, 09:17

Niemcy nie będą płacić za zbrodnie III Rzeszy. Tak orzekł Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze. Pisze o tym Gazeta Wyborcza z 3 lutego 2012.

-----------------------------------------------------------------------------------
Niemcy nie będą płacić za zbrodnie III Rzeszy

Włochy i Grecja nie mogą żądać od Berlina odszkodowań za masakry cywilów, których podczas wojny dopuszczali się żołnierze Wehrmachtu i esesmani - orzekł Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze.

- Zwyciężyła praworządność - komentował z ulgą szef niemieckiego MSZ Guido Westerwelle. W piątek trybunał większością głosów odsunął od Niemiec groźbę bankructwa.

Sędziowie zajmowali się sprawą włoskiego jeńca wojennego, który podczas wojny pracował w Niemczech jako robotnik przymusowy. Ponieważ Niemcy odmówili mu odszkodowania, pozwał Berlin przed sądem włoskim i w 2008 r. wygrał.

Według prawa międzynarodowego w tego typu procesach państwo ma immunitet i nie może być pozywane w innych krajach. Włoski sąd najwyższy uznał jednak, że podczas wojny Niemcy popełniali zbrodnie przeciwko ludzkości, więc immunitet ich nie obejmuje. Na tej samej podstawie tamtejsze sądy przyznały 800 tys. euro odszkodowania rodzinom 200 mieszkańców prowincji Arezzo zabitych w 1944 r. przez Niemców w odwecie za ataki partyzantów.

We Włoszech z Niemcami sądzili się też Grecy, krewni ofiar pacyfikacji we wiosce Distomo z 1944 r. gdzie w odwecie za ataki partyzantów esesmani zabili 218 osób. W 1997 r. grecki sąd przyznał potomkom ofiar 27 mln euro, ale ściągnięcie tej kwoty zablokował grecki rząd, który nie chciał zadzierać z Berlinem.

Włoscy sędziowie, opierając się na prawie unijnym, które pozwala ściągać należności z dłużników z ich majątku w innych krajach UE, zgodzili się, by odszkodowanie potrącić z majątku państwa niemieckiego we Włoszech. Nad tamtejszymi siedzibami Instytutu Goethego zawisła groźba licytacji.

Berlin odwołał się do Hagi chcąc uniknąć odszkodowań, których wartość wkrótce mogła zacząć iść w miliardy.

Trybunał przyznał Berlinowi rację i potwierdził, że nawet w przypadku zbrodni wojennych ofiary nie mogą pozywać do sądu państw o odszkodowania.

Uspokojony wyrokiem minister Westerwelle zapewniał, że Niemcy nie zamierzają wypierać się odpowiedzialności za wojnę. Ale opozycja żąda nowej debaty w sprawie odszkodowań dla ofiar III Rzeszy. - Na razie obrona praw człowieka ponosi klęskę - mówi Claudia Roth, szefowa niemieckich Zielonych.

Źródło: Gazeta Wyborcza
-----------------------------------------------------------------------------
ZM
 


Powróć do Państwo

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron